Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Przedstawmy się sobie

Moderator: Moderatorzy

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 04-06-2006 20:36

Jak to miło zobaczyć, że "w świecie" ktoś nas też rozumie.... :D Sztokholm, Berlin,.... Patrzcie, świat jest taki mały! A może to nieszczęsno-szczęśliwe ADHD jest tak duże?! :roll:

Jakkolwiek jest, ja pozdrawiam Was wszystkich serdecznie a panie proszę o bardziej odczuwalne, że nie powiem dotkliwe uściski. To dla nas facetów z ADHD takie milutkie :oops:

Ja tam borderline nie mam i obiecuję, żadnej (no może prawie :twisted: ) żadnej kobitki przytulającej nie odepchnę. Chyba że ona już ma 123 lata albo męża z ADHD.....
_______________________________________________________

Klub Rodziców Aktywnych - najstarsza grupa wsparcia ADHD na wschód od Wisły! (luty/marzec 2005 r.)
tel. 781 034 854
http://www.filantropia.eu/

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 05-06-2006 08:34

To przytulanie, Andrzejku, to zalecana Tobie przez fachowców terapia? :wink: Jeśli tak, to zaraz sie Tobą tu zajmiemy :wink:

nikolasek

Awatar użytkownika

Posty: 9


Rejestracja:
05-06-2006 18:44

Lokalizacja: 3-miasto

Post 05-06-2006 21:48

Witam

:) Mam na imie Joanna (27lat), trafilam na ten portal poniewaz mam synka (3,5), ktory jest bardzo nadpobudliwy
Uczęszczam z nim na terapie w Instytucie Wspomagania Rozwoju Dziecka w Gdansku, gdzie otrzymałam opinie psych-pedag.Z opini tej wynika, ze moj syn nie ma ADHD, tylko ze jest opózniony psychoruchowo i jak to ujeli "chlopiec wykazuje cechy nadpobudliwosci psychoruchowej".
Czytając o ADHD mialam wrazenie jakbym czytala o swoim dziecku, wszystko mi pasuje do niego...a jednak nie stwierdzono tego.
Bardzo ciesze sie , ze tutaj trafilam, poniewaz moge sie tu wyżalić i wygadać co czuje. Pozdrawiam gorąco :D
mąz ADHD, syn ADHD....

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 06-06-2006 07:21

Witaj Joasiu.Czytaj, pisz na pewno duzo sie dowiesz i nauczysz sie postepować ze swoim dzieckiem - tak jak my wszyscy :wink:

A tak wogóle to ja rózwnieź jestem z Gdańska i moja droga po specjalistach i spcyhologach zaczela sie mniej wiecje w tym samym czasie co i Twoja.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 06-06-2006 07:44

Witaj wśród swoich pisz, pisz i jeszcze raz pisz. Znajdziesz tu zrozumienie, pomoc i wsparcie. Jesteś wśród swoich. U nas wędrówki po specjalistach zaczęły się też mniej więcej tym wieku ale warto teraz Wojtek ma 15 lat i widać efekty.

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 08-06-2006 09:19

Najpierw Ciekawska. Wiesz, co, zabrzmiało to jak groźba! Ale cóż tam, raz kozie śmierć. zacznij przytulać! Adres doślę Ci pocztą. :lol:

Teraz Joasia. jak widzisz my tutaj czasami piszemy o rzeczach śmiesznych, "głupawych", o dobrych i złych stronach ADHD. Hasłem tegorocznego Dnia Solidarności były słowa: ADHD - nie jesteś sam(-a)! Nie jesteś sama Asieńko! Wielu ludzi pomoże Ci w zmaganiu się z ADHD, wielu poradzi, bo przeszło to ze swoimi dziećmi, z sobą samym.... Zawsze pamiętaj, że nie jesteście sami z waszym rodzinnym ADHD. Jest wielu ludzi, którym całkiem znośnie się żyje, którzy radzą sobie z tym naprawdę świetnie. ADHD ma też swoje zalety - otwartość, komunikatywność, trochę beztroski.... Pisz na tym forum, pytaj, może to Cię wzmocni, może pomoże Ci trwać "na posterunku". zapewniam Cię co do jednego: TUTAJ NIKT NIE POWIE, ŻE ADHD TO WYMYŚLONE USPRAWIEDLIWIENIE NA POSTĘPOWANIE NIEGRZECZNYCH DZIECI, I NIKT NIE OBARCZY CIĘ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ZA COŚ, CZEMU NIE JESTEŚ WINNA.

Pamiętaj: ADHD? Nie jesteś sama!!!!!
Andrzej
_______________________________________________________

Klub Rodziców Aktywnych - najstarsza grupa wsparcia ADHD na wschód od Wisły! (luty/marzec 2005 r.)
tel. 781 034 854
http://www.filantropia.eu/

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 08-06-2006 17:02

No no, a Ty pewnie już cały w strachu, nieprawdaż? :wink: Chciałby, a boi się (niby). A gdzie ten obiecywany adres? Teraz ja jestem pełna obaw, bo co na to Twoja połowica powie?

zula_www

Posty: 7


Rejestracja:
10-06-2006 20:30

Lokalizacja: Ciechocinek

Post 10-06-2006 21:08

Witam wszystkich serdecznie nazywam się Ania i mam 29 lat. Mam dwoje dzieci córka 10lat syn 7 lat. Mam problem z córką otóż uczy się słabo a raczej tragicznie. W zerówce było wszystko ok. do pierwszej klasy poszła do nowej szkoły gdzie okazało się, że wychowawczyni nie potrafi nauczać dzieci chodzi oto, że nigdy przez 2,5 roku nie zadała dzieciom nic do domu tłumaczyła tymże mają dzieci na to jeszcze czas. Z miesiąca na miesiąc dziecko idąc do szkoły reagowało panicznym płaczem zaniepokoiło mnie to, więc poszłam do szkoły. Stojąc pod klasa nie mogłam znieść jak ta wychowawczyni darła się i wyzywała dzieci. Poszłam do dyrektorki stwierdziła, że wszystko jest ok., ale moje dziecko bije dzieci na przerwach. Przerwy dzieci spędzały na korytarzu o wymiarach 2m szer. i 10m dł. były to dzieci od kl. 1 do 3 kl. gimnazjum. Nie dziwie się, że te dzieciny walczyły o kawałek konta na przerwie. Pierwsza klasa i druga była jeszcze ok. dziecko uczyło się dobrze prócz tego, że było waleczne na przerwach. Na początku drugiej klasy córka złamała poważnie nogę nie chodziła do szkoły przez pół roku miała nauczanie indywidualne w domu podciągnęła się w nauce nauczycielka, która ją uczyła mówiła, że będzie teraz jeszcze lepiej. Powrót do szkoły okazał się tragedią dziecko idąc do szkoły dostawało spazmy na widok wychowawczyni sikała w majtki. W trzeciej klasie dzieciak przeżył horror nauka nagle legła w gruzach dzieciak stracił chęci do życia i nauki. Zaczęłam szukać przyczyny musiałam przenieść córką w drugim półroczu do innej szkoły, bo wychowawczyni i dyrektorka znęcały się psychiczne nad córką. Dzieciak pomimo przeniesienia już nie uczy się tak jak przedtem. Nauka nie dociera nie może się skupić myślami jest zupełnie gdzie indziej myśli tylko zabawie nie o nauce. Prace domowe pomagam jej dorobić czasami robi sama, ale przychodzi jej to z trudem. Kiedyś nie miała problemu z ortografią teraz robi mnóstwo błędów z matematyki też tragedia liczy kiepsko zadań nie potrafi rozwiązywać, pomimo że tłumaczę ciągle w kółko to samo tabliczka mnożenia opanowana tylko na jeden dzień potem czarna dziura. Ostatnio teściowa powiedziała ze to moja wina, że córka uczy się źle, że obwiniam córkę za moje kiedyś nieudane życie, ale ja nawet nie myślę o tym, co kiedyś był tylko staram się, aby dzieciak dale funkcjonował tak jak kiedyś. W szkole z zachowaniem jest bardzo dobrze obecna wychowawczyni nie ma żadnych zastrzeżeń, ale nauka tak jak mówiłam. Do psychologa chodzimy od 5 lat. Stwierdzono brak koncentracji, lateralizacje krzyżową i brak wyobraźni przestrzennej czy jakoś tak. Powiedzcie, co mam dalej robić wszelkiego rodzaju pomysły skończyły mi się nie mam już sił tracę już nadzieję, że córka będzie uczyć się lepiej. Pomóżcie!!!!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 10-06-2006 21:24

Witaj! Pewnie, że pomożemy. Na razie sam walczę z... bólem skręconej kostki :?

zula_www

Posty: 7


Rejestracja:
10-06-2006 20:30

Lokalizacja: Ciechocinek

Post 10-06-2006 21:35

Współczuję Tobie. A już straciłam nadzieję że nikt mi nie pomoże dzięki.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-06-2006 21:49

zula_www pisze: A już straciłam nadzieję że nikt mi nie pomoże dzięki.

Ot niecierpliwa jednostka. Ledwie 15 minut minęło a już myśli, że nie nikt jej nie pomoże :) Od razu widać, prawdziwe adhd.
A tak mówiąc poważnie, to nic nowego. Standardowy zestaw objawów. Witaj wśród swoich!

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 11-06-2006 13:51

Zula, powiedz Ty mi gdzie Ty pomieszkujesz? najlepiej, gdybyś trafiła do jakiejś grupy wsparcia. Tam na żywo mogłabyś pogadać, usłyszeć radę albo.... sama podzielić się doświoadczeniami. pomoc na forum jest dobra i potrzebna, tylko że bywa tak, że przez chwilę nikt tutaj nie zajrzy. a kiedy komuś się spieszy.... Czas wówczas biegnie baaaardzo szybko. Spróbuj na forum w grupach wsparcia znaleźć najbliższą sobie. Tam też masz miejsce i terminy spotkań. A póki co - głowa do góry!!!! Zapewniam Cię, nie jesteś sama!


I tradycyjnie już parę słów do ojca dyrek..... do Ciekawskiej. zaczynasz budzić we mnie coraz większą ciekawość :oops: i powiem Ci tak, to nie jest wcale takie nieprzyjemne! Cieplej, cieplej, bliżej, bliżej.... A co powie moja druga połowa? Ciekawska, ja mam ADHD, ja nie pamiętam co to jest połowica! Jeszcze co to jest połówka, albo ćwiartka, ha, to pamiętam, czasami.... Ale jak ciekawość się budzi!!!!!!!!!!!!!!OOOOOOOOOOOOOOoooooooooopppppppppppppp! Reszta nieważna!

Ty się przytul do mojego cieplutkiego futerka (spójrz na lewo na fotkę, widzisz, jaki jestem przystojniak?!) - a na uszko podam Ci adres mojej norki :roll:
_______________________________________________________

Klub Rodziców Aktywnych - najstarsza grupa wsparcia ADHD na wschód od Wisły! (luty/marzec 2005 r.)
tel. 781 034 854
http://www.filantropia.eu/

zula_www

Posty: 7


Rejestracja:
10-06-2006 20:30

Lokalizacja: Ciechocinek

Post 11-06-2006 20:51

Mieszkam w Ciechocinku i nie słyszałam o takie grupie wsparcia która pomaga rodzicom których pociechy chorują na ADHD.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 11-06-2006 21:31

Witaj zulu wierze, że ci bardzo trudno. Podobne katusze przechodziłam z starszą córką. Tyle, że u mnie trochę inaczej. Mam starszą siostrę upośledzoną umysłowo, Paulina zawsze słabo się rozwijała. Po prostu wymaga duuuuuuuuuuuuuuuużo więcej czasu niż reszta dzieciaków. Wysłuchałam całe worki na temat Pauliny, że to prze ze mnie ona jest taka. Cały czas pracowaliśmy z logopedami, psychologami i całymi rzeszami specjalistów. Nieraz płakałam złości, bo jak prosto oceniać ludziom postronnym dziecko to chyba każdy wie. Co się okazało Paulina ma koszmarną dysleksje i jeszcze cało mnóstwo innych problemów, ale absolutnie nie jest upośledzona umysłowo. Nie raz słyszałam, że jestem zła matka wyobraź sobie jeszcze do tego starsze dziecko z ADHD, Wojtek całe życie miał nie ziemskie pomysły. Zdanie, co z ciebie za matka słyszałam średnio raz w tygodniu, no i jeszcze, że wmawiam dzieciom jakieś choroby. I co teraz Paulina ma 12 lat jest jednym z najbardziej ambitnych dzieciaków w klasie jej pracowitość jest naprawdę godna podziwu. Nie jest bardzo dobrą uczennicą raczej średnią, ale nie to jest najważniejsze. Nigdy nie pozwaliśmy nikomu jej krytykować, a już nie daj boże śmiać się z niej. Zawsze staliśmy za nią murem i przede wszystkim jej tłumaczyliśmy, że cieszymy się z jej oceny. Dla nie 4 z angielskiego to sukces nie lada. Zulu szukaj grupy wsparcia, to naprawdę pomaga. No i pisz i jeszcze raz pisz, a zobaczysz. Trzymaj się, pozdrowienia.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 11-06-2006 21:52

Tak sobie tu czytam i po cichutku podziwiam rodziców jak walczą o swoje dzieci. To jest niesamowite. :)
A teraz do Andrzeja. Połowica to połówka (no może mniejszego wzrostu). Hmm, no przystojniak z Ciebie, nie ma co. Już głaszczę ....... głasku głask :wink:

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 11-06-2006 21:53

Aniu (zulu), w życiu czasami jest pod górkę! To prawda. Ale jeśli nawet przychodzi Ci czasami wejść na sam Mont Everest, to potem jest już z góry. Nawet kiedy czasami spadamy na łeb, na szyję, to zauważ, mamy już z góry!!!!!!!! jeszcze nikt, nigdy nie spadł DO góry! Prawda?

Myślę, że odezwie się ktoś z Twoich okolic. To tak łatwo (a czasami tak trudno) pomagać komuś z daleka, na odległość, wirtualnie. Musisz jednak uwierzyć, że w tym zmaganiu z ADHD nie jesteś sama. Na tym portalu znajdziesz dziesiątki osób, dla których kiedyś świat zawalił się na głowę. Ale się podnieśli.... Podnoszą się każdego dnia. Tobie też nie jest łatwo. Ale musisz się podnieść. Codziennie rano, kiedy wstajesz, pomyśł sobie, że na tym świecie nie jesteś zostawiona sama sobie. Że ludzie, którzy obok Ciebie stoją w autobusie, siedzą w jakiejś poczekalni, idą tym samym chodnikiem nie są Twoimi wrogami. Czasami milczą, bo tak trudno komuś powiedzieć: "widzę, że pani trudno. Proszę się nie martwić. My ludzie jesteśmy z panią". No bo co to znaczy "my, ludzie"? No bo co to znaczy, że nie jesteś sama? Co znaczą te wątpliwości, ta samotność w tłumie.... To znaczy, że myślimy, że czujemy, że nie jest nam wszystko jedno!!!! Kiedy człowiek cierpi, kiedy mu źle - to znaczy, że jeszcze jest człowiekiem! Ja wiem, że to brzmi przewrotnie. Ale w tej samotności, w tej codziennej walce nie jesteśmy osamotnieni. Ta walka i ta samotność zbliżają nas do siebie, człowieka do człowieka. Więc zapewniam Cię Aniu, że i w tym przypadku nie jesteś sama. nawet kiedy odpisze Ci tylko jedna czy dwie osoby, to jakby współuczestniczą w tej rozmowie dziesiątki innych ludzi!!!!! Oni czytają Twoje słowa, oni są z Tobą! Nie jesteś więc sama!!!!

Dlaczego tak uważam? Bo ja często też tylko czytam wypowiedzi innych na tym portalu. Przeczytam, dobrze życzę tej osobie ale nie odpisuję. Bo co mam napisać? Że współczuję? Że chciałbym pomóc?.... Na odległość?! Więc milczę.... Ale zawsze życzę tym naszym forumowiczom dobrze. Bo czytając Was, odnoszę wrażenie, że mnie nie jest tak ciężko. Bo czytając Was - wiem, że nie jestem samotną wyspą.... Ja sobie radzę niemal doskonale. Nauczyłem się żyć, funkcjonować, na ile to możliwe. I tak żyją i funkcjonują setki czytelników naszego forum, uwierz! I kiedy oni Ciebie, Aniu, czytają, z pewnością Ci współczują. I są z Tobą! I wiedzą dokładnie, co czujesz. My tak naprawdę stanowimy jedną nieco "koślawą" rodzinkę! Ale zobacz: tutaj nikt Cię nie wyśmieje, nie wykpi, nie wyzwie od ... Bo my wiemy, że jest ADHD, że ono utrudnia życie codzienne. Ale my wiemy też że ADHD daje wiele radości i da się z nim wędrować po tym świecie! zaufaj sobie, zaufaj ludziom i nie poddawaj się. Nie jesteś sama!!!!!
_______________________________________________________

Klub Rodziców Aktywnych - najstarsza grupa wsparcia ADHD na wschód od Wisły! (luty/marzec 2005 r.)
tel. 781 034 854
http://www.filantropia.eu/

zula_www

Posty: 7


Rejestracja:
10-06-2006 20:30

Lokalizacja: Ciechocinek

Post 11-06-2006 22:30

Czytając Wasze wypowiedzi siedzę i ryczę, bo jest mi naprawdę ciężko. Mam już dosyć, że jestem złą matka nawet mój mąż powiedział, że ma to wszystko gdzieś, że Karola to moja córka i mam dać mu spokój a ona i tak będzie nikim. Boli mnie to jak słyszę od rodziny, że jestem do du…. i moje dziecko przeze mnie jest takie. Ale walczę szukam pomocy nie dostałam jej tu gdzie mieszkam może, dlatego że nikt nie zna się na tej chorobie na, tyle aby pomagać a może każdy chowa głowę w piasek, aby ukryć swoje problemy takie jak moje. Nie wiem jak to jest, dlatego zaczęłam szukać w Internecie forum, ADHD i weszłam tu widzę, że nie jestem sama jest wiele ludzi, którzy cierpią tak jak ja a może jeszcze bardziej. Jeszcze wczoraj straciłam wszelką nadzieję, że będzie lepiej, ale dziś już wiem, że Karolka ma szansę na normalne życie na to, aby uczyć się, chociaż na te czwórki. Od jutra zacznę dzwonić po różnych poradniach w okolicy i zacznę szukać jakiejś grupy wsparcia, chociaż wiem, że w Ciechocinku niczego takiego nie ma. Dziękuję za otuchę i wskrzeszenia nadziei, że jutro będzie lepiej pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję. Aha mam jeszcze prośbę czy możecie podać mi link na forum grupy wsparcia może na początek to będzie dla mnie coś, co pomoże mi zacząć wszystko od nowa. Jak wiecie jestem nowa i jeszcze nie obeznałam się tu ze wszystkimi tematami, artykułami i postami proszę poprowadźcie mnie trochę po waszej stronie dziękuję.

zula_www

Posty: 7


Rejestracja:
10-06-2006 20:30

Lokalizacja: Ciechocinek

Post 11-06-2006 22:49

DOBRA ZNALAZŁAM TEMAT GRUPA WSPARCIA BĘDĘ SZUKAĆ KOGOŚ KTO MIESZKA NIEDALEKO MNIE POZDRAWIAM.

Andrzej J. Moroz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 397


Rejestracja:
11-03-2005 08:11

Lokalizacja: Lublin

Post 12-06-2006 07:19

Musisz wierzyć w siebie i w swoje dziecko! Musisz ufać innym! Musisz pamiętać, że tak naprawdę.... niczego nie musisz. Ty po prostu chcesz..... I za to Cię lubimy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [smilie=mylove.gif]
_______________________________________________________

Klub Rodziców Aktywnych - najstarsza grupa wsparcia ADHD na wschód od Wisły! (luty/marzec 2005 r.)
tel. 781 034 854
http://www.filantropia.eu/

zula_www

Posty: 7


Rejestracja:
10-06-2006 20:30

Lokalizacja: Ciechocinek

Post 12-06-2006 09:18

Przed chwilą dzwoniłam do poradni Psychologiczno – Pedagogicznej umówiłam się na wizytę i badania dotyczące nauki dziecka 22.08. Poprosiłam również panią psycholog, aby podała mi adresy do poradni, w której lekarz może potwierdzić, że Karola jest chora na ADHD. Muszę to wiedzieć, bo dłużej nie wytrzymam tego. Jak będę wiedziała, na czym stoję będzie mi łatwiej myśleć i decydować do robić, aby było lepiej. Do poradni Psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży jadę w tym tygodniu w piątek, (jeśli będą mieli czynne) jutro jeszcze raz będę dzwonić albo w przyszły tygodniu pojadę to zależy. Mam nadzieję, że uda mi się dowiedzieć, co tak naprawdę jest mojej córci może już wreszcie przestaną ją wyzywać i śmiać się z niej, że jest nienormalna (ostatnio nazwał ją tak kolega z klasy) nie zostawiłam tego ot tak chłopak został ukarany przez nauczyciela i dyrektorkę szkoły (z tego, co mi wiadomo). Tak bardzo się cieszę, że może tym razem się uda i że już nikt nie będzie wyzywał mojej córki. :D

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 12-06-2006 14:43

Aniu świetnie, że zaczęłaś dalej działać. Andrzej ma racje jak idziesz po górę to i w końcu prędzej czy później musi być z górki. My podobnie walczyliśmy o Paulinę. W pierwszej klasie było dużym sukcesem napisanie przez nią w prawidłowej kolejności i kształcie choćby jednego słowa( bardzo długo miała pismo lustrzane). Potrafiła całe zdania w ten sposób pisać. Teraz idzie do 6klasy nie jest najlepsza w klasie, ale jest trójkowo czwórkowa. Wiesz dla nas to jest wielki sukces i jestem z niej baaaaaaaaardzo dumna. Najważniejsze, że cały czas wspierasz Karole w tej walce i chcesz jej pomóc. Przede wszystkim nie daj se wmówić, że to przez ciebie, że to jest twoja wina. To niczyja wina ona jest taka i już. Ja też słyszałam, że Wojtek i Paulina są tacy przez ze mnie. Bo mam siostrę upośledzoną umysłowo. A tu Wojtek odziedziczył ADHD po tatusiu, a dysleksje po nas obojgu, bo oboje mamy. To nie jest istotne najważniejsze, że w tak trudnym dla Karoli czasie ma, chociaż ciebie. Wsparcie dziecka tu jest najważniejsze, a praca prędzej czy później da efekty, czego ci bardzo mocno życzę. [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=mylove.gif] [smilie=mylove.gif]

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 17-06-2006 19:14

Nawet nie wiecie, jak sie cieszę czytając Wasze wypowiedzi. To cudownie, że są rodzice, którym tak zależy na swoim dziecku i robią wszystko, co tylko da się zrobić.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 19-06-2006 18:35

Re: Witam

nikolasek pisze::)Z opini tej wynika, ze moj syn nie ma ADHD, tylko ze jest opózniony psychoruchowo i jak to ujeli "chlopiec wykazuje cechy nadpobudliwosci psychoruchowej".


Hmmm.... "opóżniony ruchowo" to chyba taki co rusza się z opóźnieniem (myśli ze pobiegnie gdzieś i robi to po 3 godzinach?)
"Opóźniony psychicznie" to też nie do końca rozumiem ,że ... reaguje na wszystko z opóźnieniem chyba.
Pierwszy raz słysze takie określenia ( no ale ja może po prostu za malo słyszałam w życiu... ?
W zestawuieniu z "nadpobudliwością tych rzeczy... jest nadpobudliwy ale ze złym zapłonem?
To znaczy ta diagnoza?
czy co?
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

nikolasek

Awatar użytkownika

Posty: 9


Rejestracja:
05-06-2006 18:44

Lokalizacja: 3-miasto

Post 20-06-2006 09:44

dot. Nikolasa

dokladnie przepisze co jest na opini psychologiczno-pedagogicznej Nikolasa:

"...W wyniku przeprowadzonego wywiadu oraz obserwacji stwierdzono u Nikolasa opoznienie rozwoju psychoruchowego.Deficyty rozwojowe wystepuja w zakresie takich sfer jak: motywacja, koncentracja uwagi, nasladowanie ruchow motoryki duzej i malej, percepcja.Najbardziej opoznione jest rozumienie mowy i mowa czynna"(uwazam, ze on wszystko rozumie, tylko ma czesto focha i sie nie slucha mnie)
DALEJ: "Chlopiec wykazuje cechy nadpobudliwosci psychoruchowej, co znacznie utrudnia mu nabywanie nowych umiejetnosci.w sytuacji stawiania wymagan Nikolas przejawia wiele zachowan protestacyjnych"
" w celu poprawy funkcjonowania Nikolasa konieczne jest prowadzenie terapii na zasadach stosowanej analizy zachowania.w poczatkowej fazie terapia powinna byc nastawiona przede wszystkim na wprowadzanie systemu motywacji.programy edukacyjne musza byc indywidualnie dopasowane do mozliwosci dziecka i w miare osieganych przez Nikolasa postepow systematycznie rozbudowywane"

pozdrawiam wszystkich.buzka
mąz ADHD, syn ADHD....

Aśka

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 360


Rejestracja:
19-06-2006 22:21

Lokalizacja: Szczecin

Post 20-06-2006 11:14

Andrzej J. Moroz pisze:Aniu (zulu), w życiu czasami jest pod górkę! To prawda. Ale jeśli nawet przychodzi Ci czasami wejść na sam Mont Everest, to potem jest już z góry. Nawet kiedy czasami spadamy na łeb, na szyję, to zauważ, mamy już z góry!!!!!!!! jeszcze nikt, nigdy nie spadł DO góry! Prawda?

Myślę, że odezwie się ktoś z Twoich okolic. To tak łatwo (a czasami tak trudno) pomagać komuś z daleka, na odległość, wirtualnie. Musisz jednak uwierzyć, że w tym zmaganiu z ADHD nie jesteś sama. Na tym portalu znajdziesz dziesiątki osób, dla których kiedyś świat zawalił się na głowę. Ale się podnieśli.... Podnoszą się każdego dnia. Tobie też nie jest łatwo. Ale musisz się podnieść. Codziennie rano, kiedy wstajesz, pomyśł sobie, że na tym świecie nie jesteś zostawiona sama sobie. Że ludzie, którzy obok Ciebie stoją w autobusie, siedzą w jakiejś poczekalni, idą tym samym chodnikiem nie są Twoimi wrogami. Czasami milczą, bo tak trudno komuś powiedzieć: "widzę, że pani trudno. Proszę się nie martwić. My ludzie jesteśmy z panią". No bo co to znaczy "my, ludzie"? No bo co to znaczy, że nie jesteś sama? Co znaczą te wątpliwości, ta samotność w tłumie.... To znaczy, że myślimy, że czujemy, że nie jest nam wszystko jedno!!!! Kiedy człowiek cierpi, kiedy mu źle - to znaczy, że jeszcze jest człowiekiem! Ja wiem, że to brzmi przewrotnie. Ale w tej samotności, w tej codziennej walce nie jesteśmy osamotnieni. Ta walka i ta samotność zbliżają nas do siebie, człowieka do człowieka. Więc zapewniam Cię Aniu, że i w tym przypadku nie jesteś sama. nawet kiedy odpisze Ci tylko jedna czy dwie osoby, to jakby współuczestniczą w tej rozmowie dziesiątki innych ludzi!!!!! Oni czytają Twoje słowa, oni są z Tobą! Nie jesteś więc sama!!!!

Dlaczego tak uważam? Bo ja często też tylko czytam wypowiedzi innych na tym portalu. Przeczytam, dobrze życzę tej osobie ale nie odpisuję. Bo co mam napisać? Że współczuję? Że chciałbym pomóc?.... Na odległość?! Więc milczę.... Ale zawsze życzę tym naszym forumowiczom dobrze. Bo czytając Was, odnoszę wrażenie, że mnie nie jest tak ciężko. Bo czytając Was - wiem, że nie jestem samotną wyspą.... Ja sobie radzę niemal doskonale. Nauczyłem się żyć, funkcjonować, na ile to możliwe. I tak żyją i funkcjonują setki czytelników naszego forum, uwierz! I kiedy oni Ciebie, Aniu, czytają, z pewnością Ci współczują. I są z Tobą! I wiedzą dokładnie, co czujesz. My tak naprawdę stanowimy jedną nieco "koślawą" rodzinkę! Ale zobacz: tutaj nikt Cię nie wyśmieje, nie wykpi, nie wyzwie od ... Bo my wiemy, że jest ADHD, że ono utrudnia życie codzienne. Ale my wiemy też że ADHD daje wiele radości i da się z nim wędrować po tym świecie! zaufaj sobie, zaufaj ludziom i nie poddawaj się. Nie jesteś sama!!!!!

Aśka

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 360


Rejestracja:
19-06-2006 22:21

Lokalizacja: Szczecin

Post 20-06-2006 11:21

Wita wszystkich.Mam dwóch synów z adhd 11 lat i 7,5.Chce nawiązać kontakt z osobami z takim problemem jak adhd moje gg to 8891710 emeil asiamariusz2@wp.pl ASIA

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 20-06-2006 13:22

Re: dot. Nikolasa

nikolasek pisze:dokladnie przepisze co jest na opini psychologiczno-pedagogicznej Nikolasa:

"...W wyniku przeprowadzonego wywiadu oraz obserwacji stwierdzono u Nikolasa opoznienie rozwoju psychoruchowego.Deficyty rozwojowe wystepuja w zakresie takich sfer jak: motywacja, koncentracja uwagi, nasladowanie ruchow motoryki duzej i malej, percepcja.Najbardziej opoznione jest rozumienie mowy i mowa czynna"(uwazam, ze on wszystko rozumie, tylko ma czesto focha i sie nie slucha mnie)
DALEJ: "Chlopiec wykazuje cechy nadpobudliwosci psychoruchowej, co znacznie utrudnia mu nabywanie nowych umiejetnosci.w sytuacji stawiania wymagan Nikolas przejawia wiele zachowan protestacyjnych"
" w celu poprawy funkcjonowania Nikolasa konieczne jest prowadzenie terapii na zasadach stosowanej analizy zachowania.w poczatkowej fazie terapia powinna byc nastawiona przede wszystkim na wprowadzanie systemu motywacji.programy edukacyjne musza byc indywidualnie dopasowane do mozliwosci dziecka i w miare osieganych przez Nikolasa postepow systematycznie rozbudowywane"

pozdrawiam wszystkich.buzka


Spróbuj porównać ten opis z tym, co przytacza Małgosia tu:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 4301#24301

i drąż dalej w tym wątku:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=1041

Jesli ktoś może pomóc zrozumieć ten język, to wyłącznie Małgosia.

:-)

nikolasek

Awatar użytkownika

Posty: 9


Rejestracja:
05-06-2006 18:44

Lokalizacja: 3-miasto

Post 20-06-2006 19:21

Dziekuje jestescie kochani!!!
Tak bardzo sie ciesze, ze trafilam tutaj...
ale tak musialo byc :-)
Buzka
mąz ADHD, syn ADHD....

sadman

Posty: 3


Rejestracja:
25-06-2006 11:18

Lokalizacja: Gdansk

Post 25-06-2006 11:46

mam 42 lata. mieszkam w gdansku. chcialbym nawiazac kontakt z kims kto rowniez cierpi z powodu adhd u siebie. szukam bezskutecznie pomocy od roku. od roku wiem o swoim adhd. moj tel. 0 888 777 621 :cry:

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 04-07-2006 15:54

Witam
No to ja teraz bedę najbardziej wiekowa. Mam 47 lat ADHD , córka 23 lata bez ADHD - studentka Akademii Medycznej i syn 18 lat - typowy ADHD-owiec. II klasa liceum od roku nauczanie indywidualne. Mąż też coś ma ale trudno powiedzieć co takiego. Pewnie bzika na punkcie całej naszej rodzinki. Moja córka Terwase mimo iż nie posiada tej atrakcyjnej choroby doznała w zyciu wielu upokorzeń i aktów nietolerancji ze nauczycieli. Pewnie z powodu swej karnacji. Tak - moje dzieci są kolorowe. Nie muszę chyba opisywać co w związku z tym przeżywa syn - Tortiv.
I wiecie co, kiedy na korytarzu szkolnym uczniowie chórem skandują hasła bojowe ku-klux-klanu a obok stoi uśmiechnięty nauczyciel i mój syn nie da się sprowokować to jestem dumna. Inna sprawa, że to on ma ocenę naganną ze sprawowania ( za spóźnianie). Na tym forum to ja stawiam naganne nauczycielowi który nic nie chce wiedzieć co sie wokół dzieje. Jeśli jeszcze raz jakiś nauczyciel powie do mojegodziecka "a dla ciebie to szkoda nawet powietrza do oddychania" to przysięgam, że rzucę się do gardła i zagryzę.
Małgorzata.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 05-07-2006 08:31

Masz bardzo dzielnego syna!
Przekaż mu te kwiatki [smilie=mylove.gif] ode mne ;)
Jesli jakis nauczyciel tak mówi do ucznia to go nie nalezy go zagryzac bo jeszcze sie pójdzie do więzienia lub psychiatryka i zostanie się ukaranym zamiast niego.
Moze raczej płatny tajniacki morderca....

Boże, jakie to załosne z tym nauczycielem!!!!!!!!
[smilie=real mad.gif]


trzymaj się !
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

elunia

Waleczny rodzic

Posty: 21


Rejestracja:
06-10-2005 14:20

Lokalizacja: Radom

Post 05-07-2006 09:27

ijuhm nie jestes znowu taka wiekowa. Ja tez mam tyle w dowodzie, ale zebym zaraz byla wiekow :lol: witam wsrod nas

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 05-07-2006 15:32

Dzięki za przywitanie. Od razu poczułam się jak w domu.
Synek aktualnie jest na kolinii kolo Wisły - jako uczestnik. Uff 2 tygodnie niech ktos inny pilnuje. Ale mu fajnie. Jest bardzo sympatyczny i towarzyski, ale te pomysły to wiecie sami jak to wygląda. Poza tym jego reakcja na ostatnie wskazówki w rodzaju - nie wolno pić piwa i wogóle nic na P była taka: " uff dobrze że chociaż seks mi pozostał bo to na S " Ratunku i jak z takim poważnie rozmawiać.
A jak ktoś chce obejrzeć córeczkę - to ta grzeczna
www.pharmazone.prv.pl potem katedry potem farmacja stosowana - studenci i jedno z ostatnich zdjęć ta mała czarna.
Małgorzata

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 05-07-2006 16:10

Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 06-07-2006 18:39

dzięki Marta - tak nie umiem zrobić. A swoją drogą jaka grzeczna i skromna ta baba-jaga. Wcale tu nie pasuje. Nie wyrzucimy jej stąd co ? Przecież jest z rodziny i pomaga jak może. Wiele razy broniła brata przed nauczycielami.
Małgorzata

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 06-07-2006 19:01

ijuhm pisze:dzięki Marta - tak nie umiem zrobić. A swoją drogą jaka grzeczna i skromna ta baba-jaga. Wcale tu nie pasuje. Nie wyrzucimy jej stąd co ? Przecież jest z rodziny i pomaga jak może. Wiele razy broniła brata przed nauczycielami.
Małgorzata


ja trochę nie kumaty jestem ;) ale o co chodzi z tą baba-jagą ? i co wyrzucić ? i czemu baba-jaga skromna? i co to za baba-jaga z rodziny ?
Obrazek

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 06-07-2006 20:50

ijuhm pisze:dzięki Marta - tak nie umiem zrobić.

Trzeba kliknąć w fotkę i przesunąć do okna w którym chcesz umieścić link.
Też nie wiedziałam, że tak się robi zanim nie zrobiłam :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 06-07-2006 20:51

deprim pisze:ja trochę nie kumaty jestem ;) ale o co chodzi z tą baba-jagą ? i co wyrzucić ? i czemu baba-jaga skromna? i co to za baba-jaga z rodziny ?

:idea: Pewnie chodzi o tę dziewczynę z fotki - córkę Małgorzaty, która nie ma ADHD.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 06-07-2006 21:01

Marta pisze:Trzeba kliknąć w fotkę i przesunąć do okna w którym chcesz umieścić link.
Ewentualnie prawym klawiszem na fotce i "kopiuj adres obrazka"

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 06-07-2006 21:03

Włśnie o córkę chodzi a baba-jaga dlatego , że nie chciałam bardziej drastycznie - wiedźma. Nie wiem czy wiecie ale wiedźma to komplement, bo kiedyś kobiety dzieliły się na niewiasty czyli te ktore nic nie wiedziały i słuchały mężczyzn oraz wiedźmy czyli te mądre , posiadające wiedzę. A wogole "studentki farmacji" to w średniowieczu na stosach palili.
Malgorzata

ewapola

Posty: 4


Rejestracja:
09-07-2006 09:45

Post 09-07-2006 09:55

Witam, mieszkam w Warszawie. Pielęgniarka szkolna wpisała w Książeczce Zdrowia córki, aby skonsultowac ją w kierunku ADHD. Bardzo proszę, czy może ktoś z Państwa polecic psychologa z warszawskich Poradni Psychologicznych, który prawidłowo poprowadziłby terapię, tak a by nie skrzywic dziecka ? Przepraszam za tę prośbę, ale psychika, zwłaszcza dziecka jest tak delikatnym instrumentem, że nie chcialabym jej osłabic, wprowadzając niewłaściwą osobe, a psycholog psychologowi nierówny. Jeszcze raz przepraszam.
ewapola

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-07-2006 12:09

Witaj EwoPolu :)
Zaciekawiło mnie to, co napisałaś: pielęgniarka szkolna wpisała w Książeczce Zdrowia córki, aby skonsultowac ją w kierunku ADHD.

Dlaczego akurat pielęgniarka szkolna? Dlaczego pisze w książeczce, a nie próbuje nawiązać kontaktu bezpośrednio z Tobą? Konsultacja w kierunku ADHD to przecież rzecz innej wagi niż zalecenie udania się np. do okulisty.
Czy nikt w szkole wcześniej z Tobą o tym nie rozmawiał? Wychowawca? nauczyciele?

Napisz, proszę, ile Twoja córka ma lat? I czy Twoim zdaniem ma (może mieć) problemy sugerujące ADHD? Problemy z uczeniem się, nieodpowiednie zachowania, konflikty z rówieśnikami?

Agga

Posty: 2


Rejestracja:
09-07-2006 17:29

Lokalizacja: Częstochowa

Post 09-07-2006 17:51

Witam tu Aga ,pierwszy raz tutaj , mam 30 lat i syna który jest w trakcie diagnozowania , nauczycielka jest pewna jego ADHD i ja własciwie też .Ludzie dookoła nie chcą mnie zrozumieć ani tego co sie dzieje z Karolem,mają go za megaupierdliwego ,niegrzecznego dzieciaka a aj już nie wiem jak mam tłumaczyć , najgorsze jest to ,że mój partner ,z którym mieszkam już dwa lata i cały czas mam nadzieję spędzić resztę życia ( bo z mężem dawno się rozwiodłam) zachowuje się jakbym wymyśliła całą chorobę na rzecz uchronienia dziecka przed konsekwencjami jego " niegrzecznych " zachowań , nawet nie chce mnie już słuchać w tej sprawie .
Aga,syn- 9 lat ma ADHD , córka -7 lat -nie , z mężem się rozwiodłam ,teraz postrzegam go jako niezdiagnozowanego ADHDowca

Agga

Posty: 2


Rejestracja:
09-07-2006 17:29

Lokalizacja: Częstochowa

Post 09-07-2006 17:57

A w/w sprawie to rzeczywiście troche dziwne z tą pielęgniarką ,to powinno wyjśc od nauczyciela lub od domowników bo nie zauważy się czegos takiego na jednorazowych badaniach u pielęgniarki. ADHD diagnozuje się na podstawie dłuższej obserwacji i przewlekłych problemów najczęściej ujawniających się w momencie wymagania od dziecka skupienia uwagi czyli np w szkole
Aga,syn- 9 lat ma ADHD , córka -7 lat -nie , z mężem się rozwiodłam ,teraz postrzegam go jako niezdiagnozowanego ADHDowca

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 09-07-2006 18:37

Witaj na forum Agga..
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

ewapola

Posty: 4


Rejestracja:
09-07-2006 09:45

Post 11-07-2006 09:27

zonadreptaka pisze:Witaj EwoPolu :)
Zaciekawiło mnie to, co napisałaś: pielęgniarka szkolna wpisała w Książeczce Zdrowia córki, aby skonsultowac ją w kierunku ADHD.

Dlaczego akurat pielęgniarka szkolna? Dlaczego pisze w książeczce, a nie próbuje nawiązać kontaktu bezpośrednio z Tobą? Konsultacja w kierunku ADHD to przecież rzecz innej wagi niż zalecenie udania się np. do okulisty.
Czy nikt w szkole wcześniej z Tobą o tym nie rozmawiał? Wychowawca? nauczyciele?

Napisz, proszę, ile Twoja córka ma lat? I czy Twoim zdaniem ma (może mieć) problemy sugerujące ADHD? Problemy z uczeniem się, nieodpowiednie zachowania, konflikty z rówieśnikami?

Witaj zonodreptaka,
nie, nikt wcześniej ze mną nie rozmawiał na ten temat i przyznam się, że ta notatka wystąpiła ponad rok temu i ją zlekceważyłam. Powróciłam do niej, gdy Pola od II semestru w nowej szkole sportowej zaczęła miec problemy z rówieśnikami. Mam wrażenie, że na skutek swojego zachowania stała się ofiarą zbiorowej słownej agresji ze strony klasy, zaszczucia. Poprozumiałam się z rodzicami oraz pedagogami, aby wstrzymac reakcje dzieci wobec Poli, ale pytania, które szczegóły zachowania Poli powodują złośc dzieci - pozostały. Pola ma 11 lat, jest wzorową uczennicą, ciut chyba naciągniętą - ze względu na stres, który przeżyła pod okiem nauczycieli. Wydaje mi się, że pedagodzy chcieli jej zrekompensowac męczarnie, zachęcic do pozostania w szkole, choc wychowawczyni temu zaprzeczała, ale "ja wiem swoje". Wiedzę Poli oceniam na 4/5, ale nie aż na wzorową. Uczy się dośc chętnie, natomiast widzę, że to, co w tym samym czasie opanowywała starsza córka 13 lat na 5, to Pola nauczy się na 4. Może jest to związane z mniejszą potencjałem intelektualnym, a może z właśnie z ADHD. Nie wiem, ale chciałabym ją zbadac. Zwłaszcza, że, gdy Pola usłyszała, że pójdzie do psychologa "na ADHD", przestała protestowac przeciwko wizycie. Kolega, który jej niezwykle imponuje cierpi na stwierdzone ADHD i dla Poli ADHD stanowi pewnego rodzaju atut. Pod koniec roku szkolnego skonsultowałam się z jedną z mam - psychologiem, aby poleciła mi kompetentnego psychologa dziecięcego, ale odradziła mi wizytę po jeszcze tak niedawnych wydarzeniach. Ale ja połączyłam właśnie te ostatnie wydarzenia z notatka pielęgniarki podczas rutynowego badania i idę w kierunku ADHD. Nie towarzyszy mi oburzenie na pielęgniarkę czy otoczenie, lecz wyłącznie chęc stabilnej pomocy córci. Nie chcę walczyc ze wszystkimi naokoło, lecz z nimi współpracowac. Ale nie zawsze to sie może udac, nie zdarza sie, aby zwłaszcza dzieci były solidarne i wytrwałe w pomocy, dlatego chcę głównie skoncentrowac się na Poli, aby z jej zachowania może wyeliminowac elementy, powodujące agresję wobec niej.
Dziękuje Ci, zonodreptaka za pytania i poproszę o pomoc. Nie wiem, czy prawidlowo odpisałam, czy włączyłam prawidłowe opcje. Di usłyszenia.
ewapola

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 11-07-2006 10:35

ewapola pisze:...nie, nikt wcześniej ze mną nie rozmawiał na ten temat i przyznam się, że ta notatka wystąpiła ponad rok temu i ją zlekceważyłam. ... Nie towarzyszy mi oburzenie na pielęgniarkę
:) Też nie mam nic przeciwko pielęgniarce. Po prostu jestem zaskoczona, bo zwykle informacja o problemach przychodzi od nauczycieli. Cóż, dziwny jest ten świat, ale ok.

ewapola pisze: Pola od II semestru w nowej szkole sportowej zaczęła miec problemy z rówieśnikami. Mam wrażenie, że na skutek swojego zachowania stała się ofiarą zbiorowej słownej agresji ze strony klasy, zaszczucia. Poprozumiałam się z rodzicami oraz pedagogami, aby wstrzymac reakcje dzieci wobec Poli, ale pytania, które szczegóły zachowania Poli powodują złośc dzieci - pozostały.

No tak. To może byc "zwykłe" wypróbowywanie nowego w klasie, a może i coś więcej. Czy Twoja interwencja u nauczycieli i rodziców odniosła skutek? Czy stosunek pozostałych dzieci do Poli poprawił się?

Rozumiem, że w tej sytuacji chcesz wyjaśnić sprawę do końca.
Najlepszych specjalistów od ADHD znajdziesz tu:
http://www.cbt.pl/
Niestety pewnie trzeba będzie dość długo poczekać na wizytę, bo terminy mają odległe.

ewapola pisze:Pola ma 11 lat, jest wzorową uczennicą
Brawa dla Poli!

ewapola pisze:... że, gdy Pola usłyszała, że pójdzie do psychologa "na ADHD", przestała protestowac przeciwko wizycie. Kolega, który jej niezwykle imponuje cierpi na stwierdzone ADHD i dla Poli ADHD stanowi pewnego rodzaju atut.
Podoba mi się ta Twoja Pola :wink:

ewapola pisze: Nie chcę walczyc ze wszystkimi naokoło, lecz z nimi współpracowac. Ale nie zawsze to sie może udac, nie zdarza sie, aby zwłaszcza dzieci były solidarne i wytrwałe w pomocy, dlatego chcę głównie skoncentrowac się na Poli, aby z jej zachowania może wyeliminowac elementy, powodujące agresję wobec niej.

Ewopolu,
imponuje mi Twój rozsądek w obliczu całego zagadnienia.
Tak trzymaj!
Nie wiem, czy Pola ma ADHD, raczej w to wątpię, ale rzeczywiście najlepiej wypowie się o tym specjalista.

Powodzenia!

ewapola

Posty: 4


Rejestracja:
09-07-2006 09:45

Post 11-07-2006 22:04

Dziękuję Ci zonodreptaka, i wybacz, prosze literówki ...
1.) Wychowawczynią Poli w klasach 1 - 3 była pani, jak najmniej zainteresowana dziecmi, raczej swoją osobą, aby jej sie wygodnie pracowało, dlatego nikt nie oczekiwał od niej konstruktywnej obserwacji dzieci. A, może miała wcześniej złe doświadczenia w przekazywaniu swych spostrzeżen rodzicom ? Nie wiem, każdy orze, jak może ... hihihi. Nauczyciele nie mają łatwego życia w konfrontacji z rodzicami, są mamy lwice tylko i wyłącznie, wyłączają rozum, gdy chodzi o ich dziecko;
2. ) Pola znalazła sie w szkole sportowej od początku czwartej klasy, wtedy jest nabór do szkół sportowych i wszyscy uczniowie są nowi, także nie występował tu syndrom "nowego". Po prostu, mamwrażenie, że sama zasłużyła sobie na odzew klasy. Co, prawda, sądzę, że zadziałała tu lawina. Najpierw naraziła się liderowi na przykład, i reszta stopniowo poszła za nim. To częsta reakcja grupy. Eskalacja nastąpiła po pół roku znajomości. Zwłaszcza, że Pola jest osobą kłóliwą, ale jednocześnie nie używa wulgaryzmów, typu:spadaj, odczep sie, nie wyzywa od głupich, idiotek, taka kulturalna kłótnica i obrażalska. Mój wywiad z zaprzyjaźninymi dziemi zbiegl sie ze zwróceniem mi uwagi i wychowawczyni na powstałą sytuację przez jedną z mam, która okazała się psychologiem. Wychowaczyni utwierdziła sie w przekonaniu, że moja z nia rozmowa miała podstawy i moje obawy nie były iluzoryczne. Także, dzięki pracy rodziców w domu ( uświadamianie o niewłaściwości agresywnych postaw w klasie ), pracy wychowawczyni i pozostałych nauczycieli ( powiadomionych przez wychowawcę) sytuacja Poli uległa diametralnej zmianie. Także, odnieśliśmy sukces. Ale, oczywiście, zdaję sobie sprawę, ze po odpływie następuje przypływ przy wkładzie Poli, dlatego marwiąc sie o jej wręcz daleką przyszlośc - muszę spenetrowac jej psychikę, choc uważam, że interwencja z zewnątrz jest ostatecznością, ale nie będę udawac specjalisty i marnowac dziecka:
3.) już skontaktowałam się z Poradnią, którą mi wskazałaś. Ale jeśli wizyty są płatne, to niestety,będę musiała ją ominąc. W sobotę wyjeżdżamy na miesiąc, także w sierpniu pójdę na Andersa, do grupy wsparcia, żeby tam uzyskac nazwiska prawdziwych psychologów. Jutro podjadę na Marszałkowską 24, nie wiesz, czy trzeba miec skierowanie, bo do zwyklej Poradni Zdrowia Psychicznego- nie. Zabiorę KZD i pokaże wpis pielęgniarki, może na tej podstawie Polę zarejestrują ?

Dziękuję Ci, jeszcze raz, zonodreptaka. Ja mam na imie Ewa, a mlodsza córcia Pola, stąd nick. Ona na "Kurniku" ( gry, karty, kości) zarejestrowała mnie ewunia, to tutaj ja jestem dla niej Ewąpolą, hihihi. Wcale się nie boję ADHD, ułomnosci trzeba leczyc, a nie padac pod lub przed nimi, zeby dzieciom zaoszczędzic porażek i tak będą ich mialy sporo, wpisuje je po prostu życie. Jestem racjonalistka i osóbką bardzo praktyczną, musiałam pozbawic się histerii, bo i tak nikt mnie nie pocieszy i nie zobaczy łeż, moze tymbardziej miło było byc przez Ciebie pochwaloną. Jeszcze wyślę "apel" do rodziców o nazwiska sensownych psychologów, także się nie gniewaj, prosze, że będę powielac to pytanie. Do zobaczenia.
ewapola

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 12-07-2006 06:54

ewapola pisze:w sierpniu pójdę na Andersa, do grupy wsparcia
W okresie wakacyjnym (lipiec, sierpień) nie odbywają się spotkania grupy wsparcia.

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 12-07-2006 21:01

Witam,
przyjdź 4 września to pierwszy pewny termin po wakacjach, o takim informuję.
Może rzeczywiście odpuść sobie na razie cbt, jak problem będzie sie powtarzał warto tam iść, aby usalić przyczynę i co dalej - gdzie indziej trudno spodziewać sie , aby tak subtelne problemy były uczciwie potraktowane -
z tego co piszesz ewapolu problemy były, ale czy adhd?????
Niczego nie można oczywiście lekceważyć, super,że tak wnikliwie zajmujesz sie sprawą.
porozmawiajmy we wrześniu.
tymczasem milych wakacji!
PoprzedniaNastępna

Wróć do Poznajmy się



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.