Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Przedstawmy się sobie

Moderator: Moderatorzy

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 09-08-2013 07:25

Fibi, jeżeli możesz nie strasz, po pierwsze nikt się tu gróźb nie boi. Co one miałyby wnieść ?
Straszysz konsekwencjami całe forum i adminów, tu są ludzie chcą pomóc i robią to z własnej woli.
Nie chcesz pisać nie musisz, ale takie straszenie i zasłanianie się mężem to nie tu.
Są tu jasno określone zasady i wszyscy staramy się ich trzymać, wystarczy spokojnie rozmawiać, a nie straszyć policją. Tu nikt żadnego przestępstwa nie popełnia, a Ty dwa razy pomyśl co piszesz.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-08-2013 07:31

Jak przeszliśmy do gróźb to moja odpowiedź brzmi NIE.
Ze mną można rozmawiać i przekonywać, ale groźby kończą dyskusję.
Regulamin forum mówi wyraźnie na temat kasowania postów i odpowiedzialności za to co się pisze. Wchodząc na forum potwierdziłaś, że regulamin przeczytałaś.
Więc policja mi nie może nic zrobić.

Frezja

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
11-08-2013 21:22

Lokalizacja: śląsk

Dzieci: Syn CZR

Post 11-08-2013 21:37

Witam,
jestem mamą dwójki maluchów. Chłopiec lat 6 z podejrzeniem ZA, psychiatra nie postawił diagnozy, jak stwierdził za mało objawów i policzył o 50zł mniej za trudny przypadek :wink: oraz dziewczynka 15 miesięcy.
Od kilku dni czytam i przeglądam Wasze forum, dziś postanowiłam się przywitać.

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 11-08-2013 22:21

To była prośba Dreptaku.

zerekowska

Posty: 7


Rejestracja:
24-08-2013 12:13

Dzieci: Kasia 8 lat ADHD

Post 24-08-2013 13:03

Dzień dobry

Witam wszystkich :) Też jestem tu nowa i mam nadzieję, że z Wami będzie mi raźniej :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-08-2013 00:19

Zapraszamy, rozgość się :)

tadeusz.koks

Posty: 4


Rejestracja:
16-09-2013 10:08

Dzieci: Damian 8 lat - ZA

Post 17-09-2013 21:48

Witam Wszystkich.
Jak pewnie wielu tutaj - jestem zagubionym rodzicem dziecka ze zdiagnozowanym ZA. Mój syn Damian ma 8 lat i już potwierdzony ZA. W dodatku dość ostry przypadek... Jest mi bardzo ciężko, bo wychowuje go samotnie (tzn. z wielką pomocą mojej Mamy i mojej Siostry), moja Żona zginęła w wypadku, kiedy Damian miał 5 lat. W tej chwili mamy wdrożona terapię, dobrego psychologa na stałe, mam całą listę wskazówek i poleceń od p. psycholog - ale jak na razie jestem bardzo zdołowany, mysleliśmy do tej pory, że zachowania Damiana to trauma i stres po śmierci Matki, a jednak okazało się to być ZA. W tym momencie największym problemem jest jego fobia przed nowymi środowiskami, nowymi miejscami, innym otoczeniem. Zgodnie z radą p. psycholog próbujemy łagodnie wprowadzać Damiana w te nowe środowiska, zapisałem go na kurs karate i od początku września chodzę z nim na zajęcia, muszę siedzieć kilka metrów od niego i stale utrzymywać kontakt wzrokowy - ale przynajmniej w takiej formie chce uczestniczyć w zajęciach. Zresztą instruktor to złoty człowiek, wtajemniczony we wszystko sam zadeklarował daleko idącą pomoc. Damian bardzo trudno odnajduje się w takich nowych środowiskach, izoluje się natychmiast od grupy, nie nawiązuje żadnych kontaktów - i tutaj też tak jest, ale póki co akceptuje instruktora i z nim ma pewien kontakt, nie odrzucił go - więc może jest szansa na coś więcej.

Co poza tym... Damian nie wykazuje na szczęście daleko posuniętych zaburzeń języka, mowy, tutaj ZA jest jakby łagodniejszy u niego, czasami tylko gubi się przy konieczności rozumienia pojęć abstrakcyjnych czy też w myśleniu abstrakcyjnym, pracujemy nad tym.
Jak wiele dzieci z ZA - ma tylko jedno zainteresowanie i hobby, chciałby mu poświęcać cały czas, niestety tutaj jest ciężko, walczymy o odrabianie lekcji, zajęcia z nami (tzn. rodziną), bywa, że wizyta u p. psycholog (konieczność udania się na nią) okupiona jest ciężkimi przejściami. Damian chciałby całe godziny spędzać na klejeniu modeli samolotów (sam go do tego zachęcałem 2,3 lata temu, myślałem, ze wspólne hobby nas zbliży i pomoże Damianowi zająć myśli, uciec od tęsknoty za Mamą). Poza tym Damian powtarza zachowania, swoje nawyki, rutyny - długo badaliśmy go pod kątem autyzmu, bo to jest u niego bardzo silne, kompulsywne i obsesyjne. Tak naprawdę za wyjątkiem zaburzeń mowy i koordynacji ruchowej Damian ma wszystkie cechy ZA wyostrzone do maksimum.

No, to się rozpisałem...
Cieszę się ogromnie, ze w końcu znalazłem czas i odwagę, by się tu zarejestrować, choć koleżanka z synem z ZA (równolatek Damiana) juz od dawna mi mówiła o tym miejscu w sieci. Rad jestem bardzo, że ono jest - i że jest tak ciepłe, pomocne i wspierające jak już zdążyłem zauważyć.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-09-2013 16:48

Witaj. :)

Jesteśmy tutaj po to, aby się wspierać i pomagać sobie w trudnych chwilach. Z całą pewnością znajdziesz tutaj odpowiedź na wiele pytań i zainteresowanie oraz wsparcie osób, które idą drogą podobną do Twojej.

Cieszę się, że do nas trafiłeś. :)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 18-09-2013 17:57

Witaj w gromadzie raźniej.

Hades

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 109


Rejestracja:
13-08-2013 21:30

Lokalizacja: Katowice

Ja: Gustaw, syn Gai. Bez diagnozy. Łączę swoją przyszłość z dziećmi.

Post 18-09-2013 20:35

Witamy bardzo serdecznie! :D
"Bo po śmierci nie pamięta się o Tobie.
A w hadesie któż Cię wysławiać będzie?"

Psalm 6

Grafit

Awatar użytkownika

Posty: 3


Rejestracja:
10-10-2013 19:03

Lokalizacja: Bytom

Dzieci: Czcibor 9 lat, ZA, ADHD

Post 10-10-2013 19:54

Witam serdecznie

Witam wszystkich serdecznie. Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci...Najstarszy syn ma 9 lat i zdiagnozowane ZA i "doklejone" ADHD. Młodszy 5 lat i pierwsze sygnały z przedszkola o nietypowym zachowaniu i podejrzeniu ZA, ale o tym zapewne napisze później. Córcia najmłodsza 6 miesięcy na razie to istotka pełna radości i ciekawości życia i otoczenia. Ja...nie mam nic zdiagnozowanego, ale do przeciętnych nigdy nie należałam, co zawsze mi tłumaczono "bo ja taka artystyczna dusza jestem". Z perspektywy czasu, sama nie wiem czy w moim przypadku to faktycznie ZA, czy po prostu złożony charakter z bogatszym wnętrzem i tak też bym opisała moje dzieci. Mąż również chodzące indywiduum. Drugiego takiego człowieka nie udało mi się do tej pory spotkać...Dużo można pisać o osobowościach całej naszej rodziny...Nie mniej pojawiłam się tutaj, aby w możliwie jak największym zakresie móc pomóc własnym dzieciom zapewne jak większość tutaj obecnych.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 11-10-2013 08:30

Witaj, rozgość się zapraszamy :)

rybusia

Awatar użytkownika

Posty: 1


Rejestracja:
13-11-2013 13:22

Dzieci: Robert lat 6 ADHD/ADD

Post 13-11-2013 14:02

Witam

Witam,

mam na imię Kasia, mój 6 letni syn Robert jest w trakcie diagnozy, ale lekarz na 99% potwierdził ADHD. Czekamy na EEG i konsultację z psychologiem. Dziecko ma wszystkie książkowe cechy choroby. Mam nadzieję, że tak wczesne postawienie diagnozy i podjęte leczenie (na razie bez farmaceutyków) zmniejszy ryzyko problemów w szkole - Robercik jest dopiero w zerówce. I już są kłopoty. Niedouczone panie nauczycielki "wrzucają" go do wora pt. "łobuz, chuligan", na co ja nie pozwalam i są ostre starcia. Przyniosłam zaświadczenie od lekarza ze wstępną diagnozą. Bez zmian=ręce opadają... Myślę o przeniesieniu do szkoły z Oddz. Integr., ale tam w klasie zwykle 5 takich dzieci - gdzie tu sens?... :( W chwili obecnej ja jestem już na granicy załamania i depresji, bo nie wiem jak dziecku pomóc...owszem- lekarz, owszem-psycholog, ale mądry nauczyciel to rzadki skarb...Nie chcę żeby mojemu dziecku ktoś podcinał skrzydła, tak, jak podciął je kiedyś mnie... Jestem tutaj bo potrzebuję wsparcia, słów otuchy, ale też praktycznych porad. Chcę się nauczyć jak pracować z synem i co robić, żeby kiedyś był szczęśliwym człowiekiem. Fajnie, że jest takie miejsce, pozdrawiam wszystkich.
Normal is overrated - Gregory House

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 13-11-2013 16:37

Witaj :)
Rozgość się, czytaj, pisz, pytaj.

muffinkaa

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
24-10-2013 18:30

Dzieci: Igor 8 lat ADHD

Post 03-12-2013 17:23

i my dołaczamy

Witajcie,
Jestem mamą Boryska- skończył 5 lat i jest wyjątkowym dzieckiem. Dziś znów przyniósł z przedszkola czarne serduszka, jako jedyny zostaje nimi tak oblepiony że czasami nawet cztery przywlecze. Zetknęłam się po raz pierwszy z tepotom Pań w przedszkolu, które ślepo i z trwałą konsekwencją nalepiają mu te serduszka nawet w sytuacji kiedy ja przez 2 tygodnie leże w szpitalu i dzwonię do nich żeby miały na uwadze że Borys bardzo to przeżywa.
A mój synek? płacze w nocy że już nigdy nie dostanie czerwonego serca i że on nie potrafi być grzeczny. Że on nie wie co to znaczy.
Udałam się do psychiatry, wizyta trwała 10 minut - poprosił o opinie Pań z przedszkola. Opinia została napisana-w niektórych momentach jej czytania zastanawiałam się czy oby na pewno jest o moim synu. Nawet psycholog która miała trzy spotkania z moim synem nie zgadzała się z ta opinią. W skrócie napisali że jest głupkiem - nawet intelektualnie odstającym od grupy. Co NIE POTWIERDZIŁY testy na inteligencje - wręcz przeciwnie. Psycholog napisała że ma większy zasób słów niż rówieśnicy i o wiele większe zainteresowania.
Z dwoma opiniami ponownie udałam się do psychiatry, czekając w kolejce 3 godziny, przyjęła nas, przeczytała opinie i napisała w papierach ADHD! Dała skierowanie do psychologa klinicznego, No ale Panie z przedszkola powiedziały że wolą żeby Borys chodził do Poradni psychologiczno-pedagogicznej - bo stamtąd psycholog może z nimi współpracować. Tak tez zrobiłam umówiłam się tam na spotkanie z psychologiem z poradni, ale on powiedział że pokaże nam jak postępować z Borysem i że nie widzi potrzeby nagłej interwencji. Ja z tym do Pań, a one że mam iść do innego bo one nie dają rady.
Mam dość-sama się rozchorowałam przy okazji i wyć mi się chce z bezsilności.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 03-12-2013 19:54

Witaj, Muffinko! :D
muffinkaa pisze:płacze w nocy że już nigdy nie dostanie czerwonego serca i że on nie potrafi być grzeczny. Że on nie wie co to znaczy.
Pojęcie "grzeczny" jest rzeczywiście często dla dziecka niezrozumiałe, bo jest ono niejasne, ogólne i zależne od sytuacji, towarzystwa, reguł panujących w danym miejscu. Dobrze, że syn potrafi powiedzieć, że nie rozumie, co to jest być grzecznym.
Sposób na to jest taki: gdy Borys robi coś grzecznie, to od razu dawaj mu informację zwrotną: zawiązałeś buty - jesteś grzeczny; wykonałeś polecenie - jesteś grzeczny; grzecznie bawiłeś się z Adasiem; grzecznie poprosiłeś o deser - itp. Nie zmieni to natychmiast i radykalnie problemu w przedszkolu, ale przynajmniej syn nie będzie już taki zagubiony, powoli zacznie rozumieć, czego się od niego oczekuje.
Można też już zapoznawać go z zasadami (w przedszkolu, w domu) i tłumaczyć mu, że "być grzecznym" to znaczy stosować się do zasad.

muffinkaa pisze:Z dwoma opiniami ponownie udałam się do psychiatry, czekając w kolejce 3 godziny, przyjęła nas, przeczytała opinie i napisała w papierach ADHD! Dała skierowanie do psychologa klinicznego, No ale Panie z przedszkola powiedziały że wolą żeby Borys chodził do Poradni psychologiczno-pedagogicznej - bo stamtąd psycholog może z nimi współpracować. Tak tez zrobiłam umówiłam się tam na spotkanie z psychologiem z poradni, ale on powiedział że pokaże nam jak postępować z Borysem i że nie widzi potrzeby nagłej interwencji. Ja z tym do Pań, a one że mam iść do innego bo one nie dają rady.
Mam dość-sama się rozchorowałam przy okazji i wyć mi się chce z bezsilności.
Do psychologa poszłaś dla pań, czy dla Borysa? Ja bym poszła, żeby pomóc dziecku i sama wybrałabym, czy będzie to psycholog z poradni, czy z kliniki.

Nie choruj. To panie mają problem i jest to ich problem, a nie Twój. Po co się nimi przejmujesz? Skup się raczej na problemie Twojego dziecka, pomóż jemu być grzecznym. W tym ma Ci pomóc psycholog, a nie w ulżeniu paniom w przedszkolu.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 04-12-2013 11:26

muffinkaa pisze:Dała skierowanie do psychologa klinicznego, No ale Panie z przedszkola powiedziały że wolą żeby Borys chodził do Poradni psychologiczno-pedagogicznej - bo stamtąd psycholog może z nimi współpracować. Tak tez zrobiłam umówiłam się tam na spotkanie z psychologiem z poradni, ale on powiedział że pokaże nam jak postępować z Borysem i że nie widzi potrzeby nagłej interwencji. Ja z tym do Pań, a one że mam iść do innego bo one nie dają rady.
Jedno drugiego nie wyklucza.
Możesz korzystać z pomocy dowolnego, wybranego przez Ciebie psychologa, niezależnie od kontaktu z PPP.

Natomiast rzeczywiście jest tak, że przedszkole może, a nawet powinno współpracowac z PPP.
Możesz więc poprosić psychologa z PPP, aby zainteresował się sprawą i np. poszedł do przedszkola, aby wyrobić sobie zdanie na podstawie bezpośredniej obserwacji i na miejscu udzielił paniom wskazówek.

Psycholog z PPP może nie tylko powiedzieć, jak postępować z Borysem.
Może to także napisać - taką opinię poradnia wydaje na prośbę rodziców i zawiera ona zalecenia dotyczące pracy z dzieckiem.
Taką opinię możesz przedstawić w przedszkolu - wtedy zalecenia tam zawarte będą dla pań obowiązujące.

muffinkaa

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
24-10-2013 18:30

Dzieci: Igor 8 lat ADHD

Post 04-12-2013 11:57

Dziękuje za pomoc. To forum to naprawdę wspaniała sprawa. Sama świadomość że jest ktoś kto przechodzi podobne problemy i ma doświadczenia którymi CHCE się podzielić to wspaniała sprawa.

MamaKamy

Posty: 4


Rejestracja:
19-12-2013 11:49

Post 20-12-2013 09:50

Witam wszystkich :)

Trafiłam tu poszukując informacji na temat ADHD.
Mam dwóch cudownych synków. Jeden ma 7 lat - drugi 5.

Starszy poszedł w tym roku do pierwszej klasy.
Wyczekiwał szkoły bardzo. Jednak zderzenie z rzeczywistością było dość bolesne.

Przez cztery miesiące przyniósł kilkadziesiąt uwag. Jestem wzywana na każde konsultacje.. Pani wychowawczyni powiedziała mi ,że zachowanie syna ją bardzo niepokoi i podejrzewa ADHD albo inne schorzenie ..
Nigdy wcześniej nie patrzyłam na to z tej strony. Owszem - jest ruchliwy - ale jak to chłopiec.

Na lekcjach przeszkadza, zagaduje inne dzieci. Buzia mu się nie zamyka. Wierci się, nie chce pracować ( przez co ma zawsze masę rzeczy do domu..) Można by tak więcej pisać..

Nie wiem co o tym sama myśleć..
Teraz już nie chce chodzić do szkoły.. Wymyśla bóle różnego rodzaju ( już nawet pyta przed snem czy jak go będzie np. gardło rano bolało to czy pójdzie do szkoły..).
Mówi ,że go wszystko i wszyscy wkurzają.
Bardzo emocjonalnie do wszystkiego podchodzi. Na najmniejszą drobnostkę (upomnienie czy coś innego) reaguje bardzo gwałtownie..

Proszę.. błagam.. on mówi ,że się bardzo stara ale mu nie wychodzi..

Mam nadzieję ,że znajdę tu cenne informacje i rady.
Gdyby ktoś też mógł mi pomóc znaleźć jakiegoś dobrego lekarza - jesteśmy z Oświęcimia.

Pozdrawiam wszystkich!

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 20-12-2013 20:41

Witaj :)
Rozgość się, czytaj, pisz i pytaj.

Na początek:
Czego głównie dotyczą uwagi?
Czy byliście już w PPP?

MamaKamy

Posty: 4


Rejestracja:
19-12-2013 11:49

Post 21-12-2013 12:51

Uwagi - są różne. Szczególnie za : niepracowanie na lekcji, gadanie na lekcji, chodzenie po klasie , gonienie po korytarzy na przerwie, nie słuchanie poleceń itp..
Wychowawczyni wypełniła jakiś wniosek do poradni i czekamy na kartę.
Szczerze powiedziawszy - nie wiem co o tym myśleć.. bo raptem z 17 osobowej klasy czterech chłopców wysyła na badania..
Fakt ,że w przedszkolu też Panie miały problemy z nim ,ale znalazły na niego jakiś sposób.. w szkole teraz jest makabra..

Dziękuję za przyjęcie :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 22-12-2013 20:08

MamaKamy pisze:Wychowawczyni wypełniła jakiś wniosek do poradni i czekamy na kartę.
Do PPP możesz również zgłosić się sama. Inicjatywa szkoły nie jest niezbędna.
Generalnie nikomu to jeszcze nie zaszkodziło. Radzimy pójść do poradni każdemu, czyje dziecko ma jakiekolwiek problemy w szkole.

MamaKamy pisze:w przedszkolu też Panie miały problemy z nim ,ale znalazły na niego jakiś sposób.. w szkole teraz jest makabra.
Opowiedz o tym psychologowi w poradni.
I pytaj, jak można pomóc dziecku odnaleźć się w szkolnej rzeczywistości.
Jak Ty możesz mu pomóc, ale także co można doradzić nauczycielce.

Pamiętaj: Ciebie w szkole nie ma.
Takie uwagi, o jakich piszesz (niepracowanie na lekcji, gadanie na lekcji, chodzenie po klasie, gonienie po korytarzy na przerwie, nie słuchanie poleceń itp.) są dla Ciebie jedynie prostą informacją o fakcie.
Możesz podpytać dziecko, jak to wygląda z jego punktu widzenia.
Ale raczej nie zmienisz, zwłaszcza w krótkim czasie, jego zachowania w szkole.
Z tym musi sobie poradzić wychowawczyni.

joluś

Posty: 1


Rejestracja:
01-01-2014 23:32

Dzieci: Piotr 9 lat ADHD, dysleksja

Post 02-01-2014 20:56

adehadowo -ferie

MagdaW pisze:A wypatrzyłam fajny, aktywny wypoczynek:

Jak to było z Waszymi pociechami?

Szukam fajnego obozy dla mojego syna i trafiłam na tą stronę jednak poszukuję kogoś kto już miał z nimi kontakt i wysyłał swoje dzieciaki - miałaś już szansę ich poznać z tej strony?

Witam
szukam opinii na temat obozów/ferii zimowych organizowanych przez Adehadowo, czy Ktoś z Was ma jakieś doświadczenia? :)
pozdr

magi39

Posty: 8


Rejestracja:
01-11-2013 23:25

Dzieci: Patryk 7 adhd może za

Post 06-01-2014 22:32

Hej!

Mam na imię Magda jestem mamą dwóch fantastycznych chłopców. Starszy ma 7,5 roku stwierdzone ADHD w trakcie diagnozy ZA. Młodszy ma ponad 1,5 roku i jest cudownym żywym chłopcem.
Ze starszym problemy zaczęły się w przedszkolu jakoś przetrwaliśmy ale I klasa to jest wyzwanie.
Mały nic nie robi na lekcjach, chodzi po klasie zaczepia dzieci nie dostosowuje się zupełnie. Pani wydaje się bezradna i mówi o szkole integracyjnej. Jest nam trudno, potrzebujemy wsparcia.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 06-01-2014 23:47

Witaj Magi :)
Rozgość się.
Czytaj, pisz, pytaj.
Pomożemy.

Kann

Posty: 1


Rejestracja:
05-01-2014 02:25

Dzieci: syny dwa

Post 08-01-2014 00:16

Witajcie!

Dzień dobry :)
Jestem mamą dwóch wspaniałych chłopców. Starszy ma 6,5 a młodszy 3,5 roku. Ze starszym synkiem pierwszy raz do PPP zgłosiliśmy się jakoś rok temu. Nie dawałam rady go ogarnąć. Byliśmy na jednej wizycie, miał robione jakieś testy ( nawet nie jestem pewna jakie :oops: wiem tylko, że jakiś test na inteligencję i wyszedł bardzo wysoki wynik ;) ). Było podejrzenie ZA i/lub ADHD, ponieważ mieliśmy w międzyczasie parę innych kłopotów a S jakoś się oswoił z zerówkową rzeczywistością (miał GENIALNĄ Panią ) to sprawa rozeszła się jakoś po kościach :? Moja wina.
Był czas, że było trochę lepiej. Parę miesięcy temu przeprowadziliśmy się, zmiana szkoły ( syn poszedł drugi raz do zerówki, podjęłam taką decyzję ponieważ nie widziałam go zupełnie siedzącego w ławce przez 45 min, ponad to stwierdziłam, że skoro to nowe miejsce, zupełnie nowe środowisko to on nie odczuje tego, że powtarza klasę a będzie miał łatwiejszy , zaczynając naukę od początku z innymi dziećmi).
Nowa szkoła to od początku nowe problemy. Pierwszy sygnał, że coś jest nie tak dostałam od wychowawczyni 2 dnia szkoły...I od tamtej pory uwagi są co chwila. Mam wiele zastrzeżeń do pani nauczycielki ale też i wiem, że moje dziecko nie jest dzieckiem łatwym i szablonowym ;)
Na forum zaglądałam już rok temu, teraz od kilku dni również czytam i wertuję je całymi godzinami ;) Myślę, że przyjdzie czas żeby założyć wątek o nas, poczekam tylko na gorszy dzień ;) Bo od 2 dni nie poznaję swojego dziecka ;) Dziś dzień bez ani jednej scysji - aż automatycznie zapomniałam jakie to ja zastrzeżenia mam do niego na co dzień ;)
Miały być 2 zdania powitania, a wyszło jak zawsze ;)
Podsumowując - Witajcie :) i Dziękuję, że jesteście bo to miejsce jest skarbnicą wiedzy!

NA-TA

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
16-01-2014 16:17

Dzieci: synek 6 lat ADHD?, córcia 8 m-cy

Post 16-01-2014 16:47

powitanie

Witam wszystkich,
Na wstępie chciałam wyrazić ulgę i radość, że istnieje takie forum, że jest miejsce gdzie pewnie nie będę czuła się wyobcowana, że nie będę oceniana negatywnie, i że nie będę musiała obawiać się, iż znowu ktoś będzie o mnie mówił, myślał "to ta od tego niewychowanego i niegrzecznego syna"..... Bo tak szczerze, już nie mam siły odpierać tych spojrzeń przepełnionych niechęcią, wysłuchiwania każdego dnia, że mój syn znowu popchnął kogoś, że uderzył, że brzydko się odzywa, że nie potrafiłam go wychować itd...
Może tu odnajdę wsparcie, i siłę na walkę na lepsze jutro. Na to by usłyszeć choć raz "dzisiaj był grzeczny" lub chociaż by nie usłyszeć nic...

Gdy Bartek chodził do przedszkola, też zdarzały sie uwagi od Pań, że bywa bardzo wybuchowy, że bardzo szybko się denerwuje, że nie potrafi usiedzieć na miejscu, ale uchodziło mu to płazem, bo poza tym wszystkim był bardzo wielką "przylepą", potrafił już jako 3-4 latek mówić Paniom bardzo miłe rzeczy przez co cieszył się wśród nich dużą sympatią.
Największe problemy zaczęły się w 2013r. gdy od września jako 5latek poszedł do szkoły (mój ogromny błąd bo szkoła kompletnie nie jest przygotowana i przystosowana dla takich maluchów). Jak napisałam wcześniej,Praktycznie każdego dnia w jego zeszycie znajduje się uwaga, gdy go odbieram również słyszę że znowu się denerwował, że nie słucha, że nie potrafi uczestniczyć w grupowych zajęciach, nie chce się skupić... Zasugerowano nam by zrobić badanie EEG pod kątem ADHD.. Jednak Pani Doktor poinformowała nas że badanie takie wykona gdy będzie opinia od psychologa, że są przesłanki by takie badanie wykonać, ze względu na podejrzenie powyższego,
Wizyta psychologa potwierdziła przypuszczenia i teraz oczekujemy na badanie..
Zatem swoją drogę pomocy mojemu dziecku dopiero zaczynam..
Ale zależało mi by się z Wami przywitać, bo już nie mogę znieść tej samotności i braku zrozumienia ze strony innych, i komentarzy że syn jest taki, owaki, i że jak mogliśmy go tak wychować.... Niestety tak to już u nas w naszej społeczności jest, że dopóki sam czegoś nie doświadczysz, nie potrafisz tego ogarnąć i wykazać się choć w minimalnym stopniu zrozumieniem...

Zatem raz jeszcze... witam Wszystkich.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 17-01-2014 09:08

Witaj NA-TA :D
Rozgość się, czytaj, pisz, pytaj!

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 19-01-2014 10:27

Witam wszystkie nowe osoby na forum.
Michał 18 lat ADHD

aniak

Posty: 2


Rejestracja:
24-01-2014 12:25

Dzieci: Mateusz 9 lat ADHD

Post 24-01-2014 12:51

Witam mam na imię Ania i mam syna 9 letniego Mateusza ze zdiagnozowanym ADHD, syn leczy się już 7 lat na początku otrzymywał hydroxyzinum i deprim teraz już od 2 lat otrzymuje Medikinet CR i Rispolet, ponieważ nic innego już nie pomaga. Syn chodzi do 4 klasy ponieważ na początku szkoły dziecko w zerówce bywało "niegrzeczne - ruchliwe"bo padaniu PPP otrzymał zaświadczenie, że jego iloraz inteligencji jest powyżej przeciętej i dziecko się nuci w zerówce i dlatego został przeniesiony do klasy 1. Natomiast 2 klasie wychowawczyni napisała że dziecko jest nieposłuszne i nic nie umie włącznie z podpisanie się, chciała nie dać mu promocji. Bo mojej interwencji wyszło na jaw, że dziecko na lekcjach siedziało na końcu w ławce i miało się czymś zająć, żeby nie przeszkadzać lub mógł iść na świetlicę. Nadmienię, że dziecko było z opinią z poradni. Dlatego do klasy 3 poszedł do innej szkoły jest 100% lepiej, ale problemy nadal są jak z każdym dzieckiem z ADHD.
Pozdrawiam :)
Ania.
Ps. dzięki wam dowiedziałam się, że syn może otrzymać orzeczenie o niepełnosprawności i jesteśmy już po komisji nie dostaliśmy ale pani dr powiedziała nam, że możemy się odwołać do wojewódzkiej, ponieważ cyt. "mamy tak dobre papiery", odwołam się i zobaczymy co dalej.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-01-2014 19:29

Witaj w naszym wesołym grajdołku :)
Oj coś chyba nie miałaś szczęścia do psychiatry i do nauczycielki...
Hydroxizinum dla adhd'owca to kompletna porażka. Deprim niewiele lepszy.
Posadzić adhdka na ostatniej ławce? Toż to porażka gotowa!!!

tazmon

Posty: 4


Rejestracja:
10-02-2014 11:28

Dzieci: Artur 7 lat ADHD, Kuba 9 lat

Post 10-02-2014 13:05

Witam, mam na imię Monika, jestem mamą dwóch chłopców Kuby 9 lat (bez żadnych problemów) i Artura lat 7 (w trakcie diagnozy ADHD). Mieszkamy w Będzinie. Problemy z młodszym synem tak na dobre zaczęły się w pierwszej klasie. Chodzenie po klasie, wychodzenie z klasy bez pozwolenia nauczyciela, przeszkadzanie kolegom, czasami reakcje agresywne (nigdy nie bije bez powodu, tylko sprowokowany, szkoda tylko, że prowokuje go dużo rzeczy, na które np.: mój starszy syn w ogóle nie zwróciłby uwagi), bieganie po korytarzu to standard. Nie stosuje się do poleceń nauczycieli, potrafi w nerwach odezwać się brzydko do pani. A z drugiej strony jest to dziecko tak kochane, przytulaśne, miłe, uczynne. Potrafi przesiedzieć całą lekcję spokojnie, a następnego dnia diabeł wcielony. Dlatego mam straszny mętlik w głowie. Jesteśmy już po wizycie u psychologa w PPP i u neurologa, który stwierdził zespół nadpobudliwości psychoruchowej. Czekamy na EEG, rezonansu na razie nie ma sensu robić, bo do tego będzie musiał być uśpiony, a żaden anestezjolog się na to w tym momencie nie zdecyduje (chyba, że EEG wyjdzie bardzo źle to wtedy).
Po rozmowach z panią pedagog szkolną i panią psycholog zaczęłam pomału pracować z dzieckiem, czyli czytać co wieczór bajki terapeutyczne, ograniczyłam komputer i playstation, dużo rozmawiamy i dużo tłumaczę. I czasami mam wrażenie, że to co mówię trafia na żyzny grunt, a czasami, że na zbity beton. Czasami pani w szkole podnosi mnie na duchu, że będzie dobrze, że jest coraz lepiej ( o wiele lepiej niż na początku szkoły), a następnego dnia dostaję obuchem w łeb, bo się okazało, że Artur uderzył panią od religii.
Dzisiaj jestem wyjątkowo przybita, etap płaczu w szkole już przeszłam, teraz się tylko martwię. Żal mi tego mojego dziecka, bo przez te wahania emocji nie ma za dużo kolegów, czasami płacze, że go nikt nie lubi, ale do szkoły chodzi chętnie, może dlatego, że dobrze mu idzie nauka i dostaje lepsze oceny od innych dzieci.
Zarejestrowałam się na tym forum, ponieważ nie znam nikogo wśród znajomych, kto miałby taki problem z dzieckiem jak ja i nawet nie mam się z kim podzielić swoimi wątpliwościami i zmartwieniami. A jak czytam niektóre wpisy to tak jakbym czytała o moim Arturze.
To by było "wstępnie" :hmmm: tyle...
Pozdrawiam
Monika

Haskire

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
04-08-2012 12:06

Dzieci: Syn 11 lat ADHD

Post 12-02-2014 09:25

Witaj Moniko
tazmon pisze:A jak czytam niektóre wpisy to tak jakbym czytała o moim Arturze.

Też wielokrotnie miałam takie odczucia. A opis twojego syna to mój młody sprzed dwóch lat. Dobrze, że tu trafiłaś.

tazmon

Posty: 4


Rejestracja:
10-02-2014 11:28

Dzieci: Artur 7 lat ADHD, Kuba 9 lat

Post 12-02-2014 09:50

:)

Też tak myślę :) Mam nadzieję, że tutaj znajdę odpowiedzi na niektóre nurtujące mnie pytania i porady jak postępować z dzieckiem. Bo niestety w szkole na taką pomoc chyba nie mam co liczyć. Bo jeżeli wychowawca mnie pyta, cytuję: "Czy on z tego wyjdzie?", to mi ręce opadają. Jakby to był katar albo ból gardła - damy antybiotyk i z głowy... Jak opowiedziałam o tym pediatrze, to zaczęła się śmiać i mówi "Trzeba jej było powiedzieć żeby sobie sprawdziła w internecie". Ehh...

Mama Gniewka

Awatar użytkownika

Posty: 8


Rejestracja:
28-02-2014 19:43

Lokalizacja: Iława

Dzieci: Gniewko 12 lat ZA ; Zosia- 4 latka

Post 28-02-2014 20:17

witam

Jestem tu nowa i ZA wiem tyle, ile można dowiedzieć się przez dwa tygodnie z fachowej wiedzy i 12 lat z własnego nieświadomego doświadczenia.

Jestem mamą dwójki dzieci- 12-letniego Gniewka (u którego są podejrzenia ZA) i 4=letniej wesolutkiej Zosi, która do tej pory nie zdradzała się objawami ani ZA, ani ADHD.

Chciałabym się dowiedzieć wszystkiego o ZA, o tym jak pomóc dziecku w codziennej egzystencji, o terapiach, agresji i jej rozładowaniu- własciwie o wszystkim.

Ponieważ jestem w trakcie konsultacji i nie ma diagnozy ZA, jestem ciekawa, czy w ogóle diagnoza dziecka w wieku 12 lat jest możliwa. Mam nadzieję, że sporo się tu dowiem :)
Jeżeli nie możesz zmienić świata,
zmień przynajmniej sposób patrzenia na niego.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-03-2014 19:41

Witaj,
rozgość się i czytaj, wiele się tutaj dowiesz.

Nasze dzieciaki często są późno diagnozowane, choć ostatnio, na szczęście, coraz wcześniej.
Diagnoza nie zmienia Twojego dziecka, jedynie pozwala lepiej rozumieć i trafniej pomagać. :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-03-2014 20:45

12 lat to jeszcze młode chłopię! Na nic nie jest za późno!
A diagnoza nie zmienia dziecka tylko wskazuje drogi do poprawy.
Będzie dobrze!

Mama Gniewka

Awatar użytkownika

Posty: 8


Rejestracja:
28-02-2014 19:43

Lokalizacja: Iława

Dzieci: Gniewko 12 lat ZA ; Zosia- 4 latka

Post 02-03-2014 08:53

Młode chłopie :) owszem, ale gdybym chociaż 6 lat temu wiedziała cokolwiek o ZA, na pewno pomogło by mi to lepiej zrozumieć syna, nadal nie wiem, jak mu pomóc, ale potrafią już zrozumieć wiele jego zachowań. Myślę, że wiele razy go skrzywdziliśmy swoim osądami, tak samo terapia z psychologiem- szła w nie w tą stronę co trzeba, zamiast pomóc- szkodziła.

Teraz jestem w stanie zrozumieć, dlaczego mały chłopiec zamiast bawić się autkami, biegał z książką do XX-lecia międzywojennego i czytał numery na stronnicach [smilie=happy.gif]
Jeżeli nie możesz zmienić świata,
zmień przynajmniej sposób patrzenia na niego.

dofila

Awatar użytkownika

Posty: 1


Rejestracja:
04-03-2014 09:51

Dzieci: Filip 10 lat ADHD, Dominik 8 lat ADHD, Liliana 6 lat ADHD

Post 04-03-2014 11:30

Witam.
Od dłuższego już czasu moje życie związane jest z ADHD. Myślę, że od siedemnastu, przy czym od czterech lat mam tego świadomość. :OK:
Jestem mamą trójki wspaniałych dzieciaków, do których rzeczywistość jakoś nie przystaje.
Wszystko zaczęło się klarować, gdy mój średni syn, mając lat 3, zaczął swoim niestandardowym zachowaniem wzbudzać niepokój matczynego serca. Poradnia, neurolodzy i wczesne wspomaganie ( w tej chwili zdiagnozowane ADHD z całym spektrum nadpobudliwości i nadruchliwości - 2 klasa). W tym czasie najstarszy realizował swoją karierę przedszkolaka, a że był bardzo spokojnym chłopcem nie miałam pojęcia co się działo w przedszkolu, gdyż pani miała w zwyczaju wzywać na dywanik tylko rodziców niesfornych chłopców i informować o ich "skandalicznym zachowaniu" :evil: . Natomiast ja nie wiedziałam o ogromnych problemach emocjonalnych z adaptacją oraz niepokojącym wycofaniem mojego F. :cry: Pojawiły się też problemy z koncentracją. Sprawa się "rypła" w klasie pierwszej, mądre dziecko, ale nieobecne na lekcjach, specjaliści: okulista, audiolog, laryngolog,poradnia PP, wreszcie neurolog. Sprawa jasna: 2 przypadki ADHD. Po drodze puzelki zaczęły się układać w logiczną całość i dotarło do mnie, że mój mąż jest klasycznym przypadkiem ADHD.
Pozostała jeszcze mała córcia, wszystko niby ok, trochę głośna w obyciu, uparta, trochę obijająca swoich braci. Niestety, wbrew wszelkim próbom wyparcia, jakim poddawałam swój umysł, jasne jest, że nie odstaje od reszty rodzeństwa i też ma ADHD, tyle że jeszcze nie zdiagnozowane - w tej chwili ma 6 lat.
Tak wygląda mój mały adehadkowy świat :D . Do tej pory zmagałam się z nim sama, ale myślę, że czasem miałabym potrzebę zajrzenia do innych adehadkowych światków. Dlatego tu jestem.
Matka stadka adehadków plus adehadek mąż

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 04-03-2014 14:40

Witaj Dofilo :)
Rozgość się,
Czytaj, pisz, pytaj...

tornado

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
07-01-2014 00:07

Dzieci: Jakub 8 lat ADHD,Kacper 14 miesięcy

Post 06-03-2014 00:04

Witam cieplutko wszystkich :D
Jestem Aga,mam 34 lata,mieszkamy nie daleko Nakło nad Notecią okolice Bydgoszczy.
Jestem mamą dwóch synów Jakub lat 8 zdiagnozowany od 3 lat :Adhd z zaburzeniami koncentracji uwagi i zachowania,zaburzenia opozycyjno buntownicze,upośledzenie umysłowe w stopniu lekkim,agresja i autoagresja,liczne choroby somatyczne,jest pod opieką wielu specjalistów,w obecnej chwili otrzymuje Tisercin. W szkole ma indywidualne nauczanie.
Uczęszczam z nim na zajęcia indywidualne terapia behawioralna,zajęcia grupowe,warsztaty dla rodziców,czekamy nadal na socjoterapie i jestem w trakcie załatwiania badań genetycznych.
Obecnie znalazłam w Bydgoszczy Stowarzyszenie do którego uczęszczamy na zajęcia.
Po mimo wszelkich starań,leków zachowanie syna ulega pogorszeniu,nasilenie agresji w szkole,brak chęci do nauki,silny opór.
Ze względu na zaistniałą sytuację syn w przyszłym roku pójdzie do szkoły specjalnej.Mam już wybraną szkołę.
Kacperek 14 miesięcy mały odkrywca wszystko go ciekawi,naśladuje brata,nerwusek.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-03-2014 10:04

Witamy w naszym zakątku :)
Miło nam, że zawitałaś! Zapraszamy do lektury i zadawania pytań [smilie=happy.gif]

sau123

Posty: 4


Rejestracja:
14-03-2014 11:36

Dzieci: 8 latek ADHD

Post 14-03-2014 19:27

Hej,
Bardzo sensowne forum sie znalazlo! :OK:

Wita niewiasta w wieku srednim zamieszkala na stale nad malowniczym fiordem. Jestem mama fantastycznego 8 latka, ktory ma imponujace problemy z koncentracja. Jestesmy w trakcie wystawiania diagnozy i ponoc Potomek ma ADHD i ponoc dobrze by bylo wyprobowac leki. Przyznam, ze dosyc powaznie od tego zglupialam, bo pewna bylam, ze to AS nie wspominajac nawet o tym, ze farmakologia mi przez glowe nie przemknela wcale. Poczytalam wiec troche na temat Ritalinu i zglupialam od tego jeszcze bardziej.
Poczytam wiec jeszcze troche "po naszemu" z nadzieja, ze mi sie nieco rozjasni... :?

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-03-2014 20:12

Witaj :)
cieszę się, że Ci się u nas podoba. Rozgość się. :)

lipcowa

Awatar użytkownika

Posty: 4


Rejestracja:
15-03-2014 11:35

Lokalizacja: Kraków

Dzieci: syn 9 lat ADHD

Post 15-03-2014 12:11

Witam :D

Jestem mamą 9-letniego adhdowca.
Pozwólcie, że dokończę prezentacje w następnym poście. Sprawdzę, czy ten post się pojawi. Poprzedni mój post się nie pojawił a tak się rozpisałam.

Pozdrawiam wszystkich i do "zobaczenia" 8)

lipcowa

Awatar użytkownika

Posty: 4


Rejestracja:
15-03-2014 11:35

Lokalizacja: Kraków

Dzieci: syn 9 lat ADHD

Post 15-03-2014 16:11

Witam :)
Jestem mamą 9 letniego chłopca z ADHD, chodzi do II klasy SP. ADHD zdiagnozowano u syna w wieku 5 lat.
Jestem samotnie wychowującą matką. Syn z ojcem ma kontakt 2-3 razy w tygodniu. Ojciec odwiedza syna i poświęca mu kilka godzin, jednak w czynny sposób nie uczestniczy w wychowaniu, ani terapii syna. Czasem robi coś odwrotnego do mnie.

Do żłobka zapisałam syna jak skończył rok życia. Opiekunki ze żłobka nie zgłaszały poważniejszych uwag do zachowania syna. Do końca pobytu syna w żłobki usłyszałam jedynie , że syn jest bardzo aktywnym i ruchliwym dzieckiem, częściej trzeba go napominać lub zwracać jego uwagę podczas wspólnych zajęć bo "odpływał". Czasem kogoś popchnął lub przewrócił, ale raczej z nierozwagi i nadruchliwości niż celowo. Do przedszkola poszedł po skończeniu 3 lat (miał 3.5 bo jest z marca, a poszedł we wrześniu). Poszedł od razu do II grupy, bo był po żłobku (nie korzystał z pieluszki i nie musiał leżakować w pościeli). Tam od początku (połowa-koniec września) panie wychowawczynie zaczęły się skarżyć, że Kamil jest nadruchliwy, nie potrafi siedzieć na zajęciach grupowych, biega, popycha i wpada na inne dzieci, bije dzieci. Nie słucha , nie wykonuje poleceń. Często płacze, gdy mu zwracają uwagę, lub dają mu karę. Zaczeły sugerować że dziecko ma ADHD. Kiedy odbierałam syna z przedszkola podbiegały do mnie inne dzieci i skarżyły , co Kamil dzisiaj "zbroił". Byłam w szoku. W październiku umówiłam się na konsultacje z psycholog pracującą z przedszkolem. Umówiliśmy się, że poobserwuje Kamila i spotkany się za miesiąc. Przy kolejnej wizycie wykluczyła ADHD. Oceniła , że jego zachowanie wynika z niedostosowanie społecznie i błędów wychowawczych, oraz dostałam wytyczne do pracy z synem. Podobno przedszkole też dostało swoje zalecenia. Założyłam zeszyt uwag do korespondencji wychowawców ze mną. Tak zgodnie z zaleceniami psycholog przedszkolnej zaczęła się "tresura" syna w domu i szkole. Jednak miałam bardzo mieszane uczucia : w przedszkolu dziecko jest niegrzeczne, w domu i na placu zabaw grzeczne. Byłam sfrustrowana i zła na siebie że jestem złą matką. Trwało to do kolejnego roku. Kiedy dyrektorka zagroziła że usunie Kamila ze swojego przedszkola, umówiłam się do psycholog dla dzieci w Przychodni NFZ. Tam wykonano test synowi , postawiono rozpoznaniem: podejrzenie ADHD i skierowano na dalszą diagnostykę i badania do psychiatry. Okazało się również że syn m.in. na skutek "terapii" pani psycholog przedszkolnej ma ogromie obniżone poczucie własnej wartości i przekonanie że jest złym dzieckiem. Od tej chwili syn pozostaje w stałej opiece i terapii. Ja również nauczyłam się być wyczulona na błędne oceny zachowania mojego syna. Przez rok współpracowałam z fajną wychowawczynią grupy syna w przedszkolu. Razem z nią i psychologiem OT(ośrodka terapii) wyprowadziliśmy syna na prostą. Wychowawczyni bardzo pracowała żeby zmienić i wzmocnić pozytywny wizerunek syna w oczach reszty grupy przedszkolnej. Dostrzegła jego potencjał intelektualny, wykorzystała go i dowartościowała obraz syna we własnych oczach. Po roku ta wychowawczyni pożegnała przedszkole i odeszła pracować w szkole (1-3 klasa). Ostatni rok przedszkola był trudny, Kamil był traktowany jak "ktoś" z obowiązku, dbałam jednak żeby nie był dyskryminowany. Jakoś przeżyliśmy. Przed pójściem do szkoły długo sprawdzałam gdzie najlepiej posłać syna. Wybrałam szkole integracyjna blisko miejsca zamieszkania, ze względu na mają ilość uczniów w klasie. Niestety był to rok kiedy zmieniono w naszym mieście (Krakowie) kryteria kierowania do integracyjnego nauczania, wykluczając z tej grupy m.in. dzieci z ADHD. Zapisałam syna na listę do klasy integracyjnej jako dziecko "zdrowe" , nieintegracyjne. W czerwcu ulga , kiedy przeczytałam że jest na liście. Koniec sierpnia frustracja. Z powodu braku odpowiedniej ilości dzieci do integracji, utworzono tylko jedną klasę, druga nie powstanie. Syn pozostał bez szkoły. Brak czasu, wszędzie kompletne listy przyjęć do kl I SP. Wybór żaden, syn idzie do rejonowej SP. Przez miesiąc chodziłam, łudziłam się, że może gdzieś indziej znajdzie się miejsce. Nie znalazłam. Przez pół roku w tej rejonowej SP starałam się ustalić z pedagog, wychowawcą i wreszcie dyrektor jakieś rozsądne zasady postępowania wobec i pomoc dla syna. Opinia i zalecenia PPP - dla tej szkoły nie mają znaczenia. Jednocześnie sprawdzałam czy nie mogę przenieś syna , gotowa byłam w II półroczu pożegnać tę szkołę. Po rozmowie z psycholog OT i synem postanowiłam pozostawić go w tej szkole. Syn powiedział, że ma kilku kolegów , zwłaszcza na zuchach (wtedy było dosłownie kilkoro dzieci), a w nowej szkole będzie musiał poznawać nowych kolegów i boi się tego. Odpuściłam ten pomysł. Miną kolejny rok a syn mówi, że nie chce chodzić do tej szkoły, że prawie nie ma kolegów, jest fałszywie oskarżany (jeśli coś się stanie to zawsze wskazują na niego, nawet jeśli tego nie zrobił), nauczyciel nie wierzą jemu nawet gdy mówi prawdę, często jest karany i upokarzany przed cała klasą. Bywa "kozłem ofiarnym" dla innych, dzieci go prowokują (popychają, przezywają) a potem na niego skarżą.
Rozmawiałam z wychowawczynią, nauczycielami , psycholog. Ale one albo ignorują moje uwagi, albo "odreagowują to" na moim synu.
Jest mi tak przykro i czuje się bezsilna. Nie wiem jak mam pomóc mojemu synowi. Cały czas jestem w kontakcie z psychologiem syna z OT. Od roku w tym ośrodku mam spotkania z psychologiem dla rodziców. Mimo to mam zbyt mało sił na "walkę" z uprzedzeniami. Pomóżcie. Poradźcie mi. :glawa w sciane:

lipcowa

Awatar użytkownika

Posty: 4


Rejestracja:
15-03-2014 11:35

Lokalizacja: Kraków

Dzieci: syn 9 lat ADHD

Post 15-03-2014 16:55

Witam ponownie :)
Może przedstawię co konkretnie zdiagnozowano u syna w PPP.

W wieku 6 lat w testach PPP syn wykazał się ponadprzeciętna inteligencją, dużym zasobem wiedzy i słownictwa. Podczas testu pozostał pogodnym i wesołym. Ponad to wykazywał dużą potrzebę ruchu, rozkojarzenie, brak możliwości skupienia się na jednej czynności przez dłuższy czas. Laterytyzacje lewa ręka- lewe oko. Nadmierne napięcie ręki oraz ciała przy pisaniu i rysowaniu, trudności przy koordynacji ręka-oko. Przy zadaniach sprawiających mu trudność łatwo rezygnował i dłużej trwało zanim ponownie do nich podchodził, kiedy to zrobił rozwiązywał je, sprawiało mu to radość i ulgę. Za rok , przed podjęciem nauki w SP, potrafił dłużej skupić się , przy trudniejszych zadaniach nie od razu rezygnował , ale nadal gdy sprawiały mu trudność potrzebował odejść zająć się czymś innym (zabawą) by powrócić do nich. Utrzymywały się trudności z koncentracją i koordynacją ręka-oko. W tym roku w badaniu PPP po I klasie zdiagnozowano zagrożenie dysleksją i dysgrafią. Do tego pogorszył się mu wzrok i musi nosić okulary (-1.5). Cały zeszły rok pani sadzała go w ostatniej ławce w klasie (żeby jej nie przeszkadzał), choć twierdziła że na lekcjach syn jest skoncentrowany, to na przerwach jest z nim problem. Zeszyty z lekcji temu przeczyły, prowadzone były niestarannie, zadania do domu źle zapisane (książki ćwiczeń też).

Dodam, że syn jest dobrym uczniem, dostaje 5 i 6. Jednak to ja w domu z nim pracuje żeby opanował materiał ze szkoły i nie narobił sobie braków. Jest zdolny, tylko potrzebuje uwagi i dopilnowania, czego nie dostaje w szkole.
Gorzej z zachowaniem i akceptacją. Tego nie nadrobię w domu za szkołę.

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 22-03-2014 11:32

Witam wszystkie nowe osoby na forum. zachęcam do czytania i pisania.
Michał 18 lat ADHD

Ryba 15

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 128


Rejestracja:
07-04-2014 15:59

Dzieci: Ania 8 lat ZA

Post 07-04-2014 17:04

Witam !
Mam na imię Wiola moja 8 letnia córka właśnie dostała opinię z PSTB jednoznacznie wskazującą na zespół Aspergera. Trafiliśmy do nich właśnie dlatego że córka nie była takim jednoznacznym przypadkiem, ale jednak . Teraz wybieramy się do psychiatry i dalej aby załatwić wszystkie papiery potrzebne do szkoły, która się ich dopomina . Musimy też pomyśleć nad formami terapii , ale staram się być dobrej myśli .

Monikah

Posty: 5


Rejestracja:
08-04-2014 12:28

Dzieci: Daniel 11 lat ADHD

Ja: OFICJALNIE NIE

Post 08-04-2014 15:15

Dzień dobry.

Podobnie jak inni tu zarejestrowani dotarłam do momentu :glawa w sciane: i potrzebuje opinii kogoś kto boryka się z podobnymi sytuacjami ale pomoże ocenić je bez emocji.
Jeśli chodzi o diagnozę Daniela to na badania wysłała nas pani z przedszkola za co jestem jej bardzo wdzięczna, więc szybko zostałam uświadomiona że ma ADHD wakacje przed 1 klasą, syn jest jedynakiem zawsze był szybki i wesoły, byłam pewna że wszystkie dzieci tak się zachowują.
Nie jest agresywny ani wulgarny, niestety jest bardzo naiwny i roztrzepany. Norma są pogubione przybory szkolne, ubrania, rzeczy na basenie, klucze. Styl chodzenia również oryginalny trzeba skakać iść po lini albo tylko o płytkach w jednym kolorze ciągle wszystko podrzuca i wszystkim wymachuje, jest to często powodem spięć i nieporozumień z rówieśnikami z klasy.
Mam nadzieje że poza wsparciem (już samo czytanie o podobnych dzieciach i rodzicach oraz ich codzienności wiele daje i pomaga znaleźć siły na kolejny dzień) zjadę rozwiązania moich małych lub dużych trosk oraz może będę mogła udzielić kilku rad innym rodzicom :wink:
PoprzedniaNastępna

Wróć do Poznajmy się



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.