Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Przedstawmy się sobie

Moderator: Moderatorzy

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-01-2012 20:09

Sprawa dotyczy wychowania. Załóż tam swój wątek i opisz co Cię niepokoi.

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 13-01-2012 20:28

dreptak pisze:Oj coś się zadziało.
Jedna z naszych przeuroczych moderatorek chciała podzielić wątek, ale zgrabnie zachachmęciła i przez przypadek skasowała.
Cóż, jak tu nie wierzyć w piątek trzynastego :)
Misiu, bardzo Cię przepraszamy za zajście, ale to nie była złośliwość tylko (?) nieuwaga a może program zawiódł?

To ja!
Przepraszam wszystkich uczestników tej dyskusji i czytelników również. :oops:
Zrobiłam to również na priv i od strony pokrzywdzonej już jedno rozgrzeszenie mam, bo jak zauważyła: "ten się nie myli kto nic nie robi" co pozwala mi przetrwać teraz gdyż tkwię po uszy w poczuciu winy i daje nadzieję, na to, że nie jestem jeszcze stracona dla świata :roll:

Dziewczyny przepraszam :D
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

female

Posty: 1


Rejestracja:
14-01-2012 12:06

Lokalizacja: ...gdzieś w górach...

Dzieci: syn Maciuś lat 7 ADHD

Ja: prawdopodobne ADHD

Post 14-01-2012 12:54

Witam,

Bernadeta - jeleniogórzanka ( nigdy nie zdiagnozowane ADHD, ale prawdopodobne), dwoje dzieci: Magdalena lat 15 oraz Maciuś (zwany Maciejką) lat 7 z diagnozą neurologiczną ADHD.
Od kiedy Maciek zaczął chodzić (czyt. biegać) jest nad ruchliwy, nadpobudliwy, gadatliwy (ale to po mamusi). W przedszkolu i aktualnie w 1 kl. stał się agresywny i "piskliwy". W domu funkcjonujemy w miarę normalnie - nigdy nie przeszkadzało mi Jego "wszędobylstwo", za to w szkole...jak u wielu z Was. Agresja i negowanie poleceń.

Trafiłam do Was przez Google szukając pomocy dot. synka. Wspaniałe forum, mam nadzieję, że znajdę tutaj mnóstwo odpowiedzi na nurtujące mnie pytania.

Pozdrawiam serdecznie i witam Wszystkich forumowiczów.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-01-2012 14:16

Witaj.
Rozgość się i pisz. :)

ania_sb

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 251


Rejestracja:
12-02-2008 20:02

Dzieci: Mateusz17latwcześniej adhd obecnieupośledzenie mpdz,celiakia i wiele innych

Post 14-01-2012 17:04

Witaj :)

kasia997

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
24-01-2012 18:23

Dzieci: Patrycja lat,zespół Aspergera

Post 24-01-2012 18:56

Witam wszystkich

Witam. Mam na imię Kasia,jestem z Warszawy. Mam trzy córki. Oliwka ma 7lat, Patrycja ma 6 lat, Milena ma 4 lata. Jestem tu gdyż po przeczytaniu paru postów, wiem że tu będę czuła się rozumiana. Parę słów o mojej córci. Zacznę od tego że jak dla mnie Patrycja zawsze była inna...zawsze różniła się od swoich sióstr oraz innych dzieci.Wiedziałam że nie można porównywać dzieci gdyż każde z nich rozwija się swoim systemem. Dawno zauważyłam u Patrycji zachowania które dawały mi dużo do myślenia i były dla mnie zagadką. Patryńka od zawsze nie tolerowała obcych osób, źle się czuła w obcych miejscach, nigdy nie odklejała się ode mnie, nie potrafiła wytrzymać bez zemnie dłużej niż 20 minut. Zawsze dźwięki takie jak pogotowie, policja, straż pożarna i moja suszarka do włosów, wzbudzały u niej zachowanie na zasadzie zatykania uszu i proszenia mnie o wyłączenie tego. Zastanawiał mnie u niej jej dotyk...., ściskała mnie mocno, lizała itp, potem wąchała rączkę, jedzonko je i jadła paluszkami. Każdy mówił mi że ja jestem przewrażliwiona i gadam bzdury a jednak wiedziałam że coś mi nie pasuje. Przyszedł moment kiedy Patrysia poszła do szkoły. Uwielbia, pisać cyfry, litery, układa puzzle bez obrazka, jej pamięć mnie zaskakiwała bardzo. Od września minęło pół roku i dziś wiem że moje obawy były słuszne, że nie myliłam się. Wychowawczyni czekała aż Patrycja zaklimatyzuję się ale niestety, ona nie chce pracować w grupie, za nic w świecie, doskonale skupia się na zadaniach, które może wykonywać sama, nie bawi się z rówieśnikami, unika bardzo spotkań w grupie. Dostaliśmy stosowną opinię do poradni z podejrzeniem zespołu Aspergera, udaliśmy się tam i diagnoza została postawiona Zespół Aspergera. Jak na razie nie wiem co dalej.... Pozdrawiam
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 24-01-2012 21:16

Witaj Kasiu :D

Diagnoza to już dużo. Córka została stosunowo wcześnie zdiagnozowana, więc można duużo zdziałać i uniknąć wielu raf.

Czytaj forum, z pewnością znajdziesz dużo potrzebnych Wam informacji. A jeśli czegoś nie znajdziesz - śmiało pytaj.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

kasia997

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
24-01-2012 18:23

Dzieci: Patrycja lat,zespół Aspergera

Post 24-01-2012 21:26

Dziekuję za odpowiedz i miłe powitanie :)
Cieszę się że mamy diagnozę ale zarazem jestem wściekła na wszystkich tych którzy mi nie wierzyli i wszystkich tych którzy zawsze,po dziś dzień odtrącali Patrycje,bo.... i tu odpowiedzi nie mam...Wiele osób mam wrażenie nie chce jej..,począwszy od jej ojca.... a powód podają zawsze jeden bo ona jest jakaś inna,badz nie mówią nic. Zero tolerancji i zrozumienia dziecka,nie rozumiem tego poprostu,bo niby wiekszosc osób mówi o dzieciach z różnymi dolegliwościami a jak już znajdują się w ich poblizu to zwyczajnie odsuwają się od nich a to mnie poprostu irytuje....i nie umiem tego pojac. Fakt że ja jestem w cięzkiej sytuacji rodzinnej bo nie mam żadnej rodziny,jedyne co mam to moje dzieci ale odrzucanie dziecka któremu coś dolega to już szczyt wszystkiego. Może nie powinnam tak pisać ale to moje emocje...
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 25-01-2012 07:31

Witaj Kasiu.
Właśnie tym bardziej powinnaś pisać o swoich emocjach. Nam jako rodzicom, też potrzebne jest wygadanie się. Może pomyśl, by dla Siebie znaleźć jakąś grupę wsparcia, szkołę dla rodziców, lub coś w tym stylu. Przyda się na pewno.
Bardzo dużo zrobiłaś dla swojej córki, widząc jej problemy, od razu szukałaś pomocy.
Co do tolerancji, no cóż świata nie zmienimy. Ważne, ze ty córkę akceptujesz taką jaka jest i starasz się jej pomóc. Co do reszty, to odtoczenie wasze, traci możliwość poznania fajnej i rezolutnej dziewczynki. To jest ich strata, nie twoja.......

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 25-01-2012 09:17

irena pisze:Właśnie tym bardziej powinnaś pisać o swoich emocjach. Nam jako rodzicom, też potrzebne jest wygadanie się. Może pomyśl, by dla Siebie znaleźć jakąś grupę wsparcia, szkołę dla rodziców, lub coś w tym stylu. Przyda się na pewno.


właśnie... :hmmm: wiedziałam, że coś miałam dopisać i... zapomniałam. Dzięki Irenko :D

Kasiu, taka grupa działa w Warszawie, więc zapraszamy. Tu przeczytasz o grupie:
viewtopic.php?f=8&t=202&start=110
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Józefina

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 701


Rejestracja:
27-01-2010 13:10

Lokalizacja: okolice Warszawy

Dzieci: córka 11 lat ZA i synek 8 lat ZA

Ja: walczę

Post 25-01-2012 09:43

Witaj Kasia! :)
Bierzemy Ciebie i Twoją córeczkę, nic nas tu nie zaskoczy. Oryginałów jest tu cała masa. :wink:
Koniecznie zostańcie z nami!






edit: literówka
Edukacja Domowa bardzo pomaga nam żyć :)

kasia997

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
24-01-2012 18:23

Dzieci: Patrycja lat,zespół Aspergera

Post 25-01-2012 11:32

Dawno już nie słyszałam takich słów ciepłych i szczerych jak tu.... aż mi się łezka w oku pokazała. Kurde mam tak dużo emocji w sobie że nie bardzo ostatnio daję radę.... zawsze byłam silna i dawłam radę,nigdy nie płakałam ale chyba pękam po troszku...
Nigdy los nie był dla mnie łaskawy. Nigdy nie miałam domu rodzinnego,tzn miałam w teorii ale nigdy w praktyce. Mama była ale i co z tego jak nidy nie wzięła mnie za rękę,nie powiedziała że mnie kocha,że jestem dla niej ważna,nie przeczytała mi ani jednej bajki,zawsze nic tylko obelgi i cytyaty-Jak ja cię nie nawidzę ,gdybym mogła utopiła bym cię w kiblu!!!... ,tkwi we mnie cała masa okropnych wspomnień. Dziś mam 33lata,jestem chora na nowotwór i chociaż jest mi cholernie ciężko to wiem że dla moich córek nie poddam się,za nic w świecie!!!!Codziennie powtarzam im że kocham ich najmocniej jak umiem i że nigdy nie wolno im w to zwatpić,codziennie wieczorem modlimy się. Patryńka często mówi do mnie-Mama nie smuć się my zawsze bedziemy razem...Gdy szłam na opceraję zadzwoniłam do dziewczynek bo cholernie się bałam....,Patryńka powiedziała,mama nie bój się nie płacz wrócisz do nas,ja jestem silna i czekamy tu na ciebie,w zyciu tego nie zapomnie i wiem ze dzieki takim slowom zebralam sie w sily bo wiedzialam ze takie male istoty czekaja na mnie i nie moge ich zostawic....Kiedys nie umialam powiedziec o swoich marzeniach a dzis mam jedno marzenie-Marze aby na starosc moja przyszly do mnie dziwczynki i podziekowaly za milosc jaka ich obdarowlam,chce wtedy czuc ze one sa dumne ze mnie a ja z nich...
I się rozkleiłam....
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie

ania_sb

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 251


Rejestracja:
12-02-2008 20:02

Dzieci: Mateusz17latwcześniej adhd obecnieupośledzenie mpdz,celiakia i wiele innych

Post 25-01-2012 20:58

Witaj Kasiu
i odpowiem Ci że tak kochając swe dzieci doczekasz się spełnienia tego marzenia.

mark70

Wsparcie rozkwitające

Posty: 179


Rejestracja:
15-06-2011 05:21

Post 26-01-2012 07:10

Witaj Kasiu,
nie masz łatwego życia ale masz cel i to jest najważniejsze.

kasia997

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
24-01-2012 18:23

Dzieci: Patrycja lat,zespół Aspergera

Post 27-01-2012 07:58

Bardzo wam wszystkim dziekuje. Mimo iz jestem tu tak krotko,to dzis wiem ze sa osoby ktore mnie wspieraja i rozumieja a tego nie da sie kupic i niczym zastapic. Dziekuje
Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 27-01-2012 09:12

Witaj.
Ty nie dziękuj, bo my wszyscy wspieramy się jak możemy ( jak nie możemy, to też się wspieramy ), a Ty przecież już nasza jesteś. :D
Czytaj sobie pomalutku, a dojdziesz do wniosku, że Twoje problemy, to nasze problemy i.....lżej Ci się zrobi, jak przekonasz się, że nie jesteś sama.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 27-01-2012 15:32

Żunia słusznie prawi, nasza jesteś i tyle, a gromadzie raźniej.

misiulek

Posty: 9


Rejestracja:
30-01-2012 18:27

Dzieci: Michałek lat 8-początek diagnozowania ADHD, Antoś lat 4

Post 30-01-2012 19:42

Witajcie!!!

Dołączyłam dzisiaj, chciałabym się przywitać i przedstawić mnie i Michałka.
Mam na imię Asia, mam prawie 35lat, Jestem mamą niemal 8-letniego Michałka i 4-letniego Antosia. Opowieść będzie długa, bo zaczęła się 8 lat temu, więc usiądźcie wygodnie.

Michałek urodził się w lutym 2004 roku z niemałymi komplikacjami przy samym porodzie(niedotlenienie po 2 godzinach parcia, oddech wspomagany i z tego powodu 5 punktów) i po nim (drgawki, jak się później okazało z niedoboru magnezu, zapalenie płuc), 3 tygodniowy pobyt w szpitalu, Luminal i takie tam. W domu 3 tygodniowy noworodek leżał rozglądając się szeroko otwartymi oczami zamiast spać, ssąc pierś rozglądał się, wiercił, zawsze coś robił, nigdy jednej czynności naraz, jadł-wiercił nogą dziurę w podłodze i takie tam(tak zresztą zostało).

Ok. 6 miesiąca życia zaczęły się nocne pobudki, nie chciał jeść, pić, sucho, przytulany nie chciał być, odpychał się, krzyczał 2-3 godziny jak oparzony, nie muszę mówić jak bardzo byliśmy zmęczeni, bo trwało to kolejne trzy lata.

Od zawsze jest bardzo gadatliwy, głośny, reaguje nad wyraz emocjonalnie, biega, wpada na ludzi, na przedmioty, porównujemy go do szczeniaczka, który biegnie jak tylko ujrzy inne szczeniaczki lub do wolnego elektronu wyrzuconego w przestrzeń. Robi mnóstwo rzeczy złych jakoś tak niechcący, często robi krzywdę bratu,ale nie ma w tym złośliwości i mściwości, przeprasza, a za chwilę robi to samo.

Kiedy urodził nam się drugi synek jego odmienne zachowanie stało się bardziej wyraźne, wiem, że dzieci są różne. Kłopoty zaczęły się już w przedszkolu, ale trafialiśmy na panie, które podchodziły do jego zachowań jak dla mieszczących się w normie wiekowej, choć miałam parę takich akcji, że właśnie w internecie szukałam odpowiedzi i trafiałam na strony o ADHD, wszystkie symptomy pasowały tam do ADHD, ale zwykle odsuwałam od siebie tę myśl i zostawiałam wszystko na przeczekanie.

W domu raczej,raz lepiej raz gorzej, radziliśmy sobie, ale we wrześniu Miś poszedł do szkoły i zaczęło się. Dopiero po 1 niemiłym spotkaniu z panią przypomniałam sobie czytane przeze mnie wyznania rodziców i znów urodziła się we mnie ta myśl. Postanowiłam zadzwonić do dwu psychiatrów dziecięcych w okolicy i umówić się na najbliższy termin. Chciałam skrócić tę drogę jak najbardziej, umówiłam się w Szpitalu Psychiatrycznym dla Dzieci i Młodzieży w Zaborze pod Zieloną Górą i byłam w wielkiej niepewności, czy dobrze robię, w dniu wizyty nawet chciałam nie jechać, ale pierwsza wizyta rozwiała wszelkie wątpliwości. Poczułam się pewniejsza, że nie oszalałam i nie wymyśliłam sobie, doktor wręcz pochwalił mnie, że to już bardzo dużo, że dobrze o mnie świadczy, że szukam pomocy. Rozmawiał prawie wyłącznie z synkiem, uznał że dobrze byłoby go wesprzeć farmakologicznie, mamy zrobić jeszcze konsultację neurologiczną, sama myślę jeszcze o diagnozie w Poradni Psych.-Pedag. Wracamy tam w marcu, ale w piątek pani wezwała mnie do szkoły i poszłam dziś, pojawiły się nowe kłopoty oprócz tego, że wpada na dzieci, przewraca je, biega po korytarzu choć wie , że nie wolno tego robić, na prośbę uspokojenia się(nie wiem jak wyrażoną) reaguje histerycznie, wyrywa się, przewraca na podłogę, krzyczy, piszczy, płacze.

Wcześniej naświetlałam pani problem, jakie są plany leczenia, ale zdaje się że niewiele zrozumiała, dziś przezornie zaniosłam podstawowe informacje o ADHD, pani natomiast skrytykowała mnie, że ona chciała, żebym przyszła na rozmowę z synkiem, by on był przy tym jak ona mi opowiada o jego zachowaniu, by wiedział że to złe. Wtrąciłam, że nie sądzę by to był dobry pomysł, on wie że to co robi jest złe, muszę, musimy mu o tym ciągle przypominać, ale nie w taki sposób. Trochę się słownie poprzepychałyśmy, ale stanęło na tym że ma się z takim rozsądzaniem sprawy wstrzymać do naszej kolejnej wizyty, bo muszę z lekarzem skonsultować, czy to dobry pomysł. Ja myślę, że nie, a Wy?
Tak czy inaczej wam i będ czytać wszystko co dam radę.
Ostatnio zmieniony 31-01-2012 19:48 przez Żona Dreptaka, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: Podzieliłam na akapity

ania_sb

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 251


Rejestracja:
12-02-2008 20:02

Dzieci: Mateusz17latwcześniej adhd obecnieupośledzenie mpdz,celiakia i wiele innych

Post 31-01-2012 19:14

Witaj Asiu z Michałkiem :) :)
Szpital w Zaborze znam Mateusz był w 2006r.
Postawili diagnozę to z wypisem do poradni PPP , wystąp z wnioskiem o opis lub orzeczenie .Dalej zanieś do szkoły i wtedy domagaj się realizowania zaleceń z PPP.Jeśli coś źle napisałam to przepraszam, koleżanki z FORUM poprawią.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 31-01-2012 19:46

Witaj Asiu.
Bardzo dobrze zrobiłaś, że nie pozwoliłaś na rozmowę przy synku.
Do PPP już się rejestruj ze względu na terminy, dobrze by było byś miała informacje na wizytę w poradni od psychiatry i neurologa. W PPP zadbaj by bardzo dokładnie opisali zalecenia do pracy z dzieckiem. Zalecenia z PPP szkoła musi przestrzegać, natomiast z innych instytucji (szpital, opnie lekarzy) już nie bardzo. Zależy od woli nauczycieli.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 31-01-2012 19:54

Witaj Misiulek :)

Dobrze czynisz diagnozując u dobrych specjalistów. To podstawa.

Oprócz samej diagnozy i ewentualnego wspomagania farmakologicznego, koniecznie poczytaj o zasadach wychowawczych, i zróbcie w domu przegląd stosowanych przez Was metod.
Na pewno nie zaszkodzi, a może wiele pomóc.

Do PPP pójdź koniecznie i to jak najszybciej.
Rozmawiając tam możesz powiedzieć, że równolegle starasz się o diagnozę lekarską.
Ważne jednak, aby psycholog z PPP także przebadał dziecko i dał odpowiednie zalecenia, zarówno Wam-rodzicom, jak i dla szkoły.

damiantren

Posty: 1


Rejestracja:
31-01-2012 19:53

Dzieci: janek 6lat

Ja: za

Post 31-01-2012 20:07

Witam

Wszystkich mam synka 8 lat i ma ADHD...nie wiem jak sobie radzić...liczę że tutaj sie dowiem...bo nie mam już sił:(

Józefina

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 701


Rejestracja:
27-01-2010 13:10

Lokalizacja: okolice Warszawy

Dzieci: córka 11 lat ZA i synek 8 lat ZA

Ja: walczę

Post 31-01-2012 21:17

Witajcie nowi rodzice na forum! :)
Edukacja Domowa bardzo pomaga nam żyć :)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 31-01-2012 22:48

I ja witam tych, którzy ostatnio wstąpili w nasze szeregi. :)
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 31-01-2012 23:26

damiantren pisze:mam synka 8 lat i ma ADHD...nie wiem jak sobie radzić...liczę że tutaj sie dowiem...bo nie mam już sił:(
No to zacznij od najważniejszej sprawy, do której nie masz już sił :)

Sylaba

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 16


Rejestracja:
01-02-2012 11:44

Dzieci: Danielek 2 i 3/4 lata ZA i Pawełek 13 lat

Post 01-02-2012 13:37

To i ja sie przywitam cieplutko w ten lutowy mroźny dzień.

Jestem 38 letnią mamą dwóch chłopaków:
mojego pierworodnego 12,5 letniego Pawła - oazy spokoju, dziecka, że się tak wyrażę "bezobsługowego", duszy towarzystwa, świetnego ucznia i wiele bym tu jeszcze mogła pochwał na jego temat pisać
i
mojej iskierki, juniorka Danielka lat 2 i mięsięcy 2, którego to mała osóbka doprowadziła mnie na Wasze forum. Synek jest naszym długowyczekiwanych drugim dzieckiem. Mały nie ma jeszcze żadnej diagnozy, ale ja wiem, że ma ZA. Pewnie nie powinnam tak pisac dopóki diagnozy nie postawi specjalista ale ja poprostu to wiem, kazde jego zachowanie daje temu świadectwo.
Przeszłam już etap załamania i wypłakania się a teraz zebrałam się w sobie i zabieram do działania tak aby jak najszybciej zacząć właściwa terapię z juniorkiem.
I tu moje piersze pytanie z setek jakie pewnie jeszcze zadam - czy powinnam udac się z synkiem do pediatry opowiedzieć o swoich obawach i poprosić o skierowanie do specjalisty ? Boję się że mogę zostać zignorowana jak to sie czesto zdarza, czy lepiej szukać od razu specjalisty prywatnie.
Jakie są wasze dośwadczenia. Poradźcie proszę.

misiulek

Posty: 9


Rejestracja:
30-01-2012 18:27

Dzieci: Michałek lat 8-początek diagnozowania ADHD, Antoś lat 4

Post 01-02-2012 19:41

Ciąg dalszy...

Czytam dziś, bo w międzyczasie Miś się rozchorował( bo zmagamy się też z astmą) i ciężkie były te dni, wczoraj musiałam popracować nad powrotem do szkoły po 2 dniach przerwy, bo rozżalił się że nikt go nie lubi i nie chce iść, a później padłam zmęczona.
Wielkie dzięki za Wasze powitania i cenne rady. W tak zwanym międzyczasie doczytałam, że dobrze byłoby mieć diagnozę z PPP, nawet nie muszę mieć skierowania ze szkoły, zadzwoniłam więc tam wczoraj, opowiedziałam co i jak, obiecali, że spróbują, żebym na następną wizytę u psychiatry już ją miała, zadzwonili dziś, że mam ja na 13 lutego, więc i już u neurologa będę ją mogła przedstawić.
Rozmawiam dużo z synkiem, staram się bardziej kontrolować swoje emocje, wczytuję się tez w wasze rady na temat metod wychowawczych, które sa bardzo pomocne i uczę się, uczę i uczę.
Pozdrawiam Asia

misiulek

Posty: 9


Rejestracja:
30-01-2012 18:27

Dzieci: Michałek lat 8-początek diagnozowania ADHD, Antoś lat 4

Post 01-02-2012 21:00

Ciąg dalszy

Witam!
Dziękuję Wam za powitania i cenne rady, z PPP zdążyłam się skontaktować, naświetlić sprawę, by zdążyć przed wizytą u Psychiatry i udało się mi umówić już na 13 lutego, piszcie proszę jeszcze co powinno się znaleźć w takiej opinii, by było dla nas najlepiej w szkole. Wiem , że zależy to od tego co pani psycholog stwierdzi, czy w jej opinii tez potwierdzą się zaburzenia, ale kompletnie nie mam pojęcia co ma się tam znaleźć, więc nie wiem nawet czego się domagać w razie W.
na razie pracujemy nad zachowanie, bezustannie zresztą się tak dzieje, ale teraz przekopuję forum i próbuje modyfikować swoje metody, hamować emocje. Muszę też znaleźć sposób, by moi rodzice, którzy część czasu spędzają z Michałkiem zmienili swoje podejście do niego, bo robią mi krecią robotę i po wizycie u nich mam podwójna robotę.
Pozdrawia Asia

Grotek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 158


Rejestracja:
13-06-2011 12:28

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-02-2012 13:53

Witam wszystkich nowoprzybyłych. To forum jest dla was tu znajdziecie zrozumienie, wiarę że może być dobrze i pomoc.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 04-02-2012 18:57

misiulek pisze:z PPP zdążyłam się skontaktować, naświetlić sprawę, by zdążyć przed wizytą u Psychiatry i udało się mi umówić już na 13 lutego, piszcie proszę jeszcze co powinno się znaleźć w takiej opinii, by było dla nas najlepiej w szkole.

To trzeba zacząć z drugiej strony: jakie problemy pojawiają się w szkole?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 05-02-2012 01:18

Sylaba, możesz zacząć od wizyty w PPP w celu otrzymania Wczesnego Wspomagania Rozwoju dla dziecka. Równocześnie zarejestruj się do psychiatry dziecięcego. Na każdą z tych wizyt sobie sporo poczekasz. Powodzenia :OK:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

ania_sb

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 251


Rejestracja:
12-02-2008 20:02

Dzieci: Mateusz17latwcześniej adhd obecnieupośledzenie mpdz,celiakia i wiele innych

Post 06-02-2012 05:46

Witam Nowych :)

Betty30

Posty: 8


Rejestracja:
06-02-2012 09:42

Dzieci: 7 lat, w trakcie diagnozy na ADHD

Post 06-02-2012 09:52

Witam serdecznie wszystkich! Jestem tu, ponieważ szukam pomocy i wsparcia tych, którzy rozumieją problemy rodziców dzieci nadpobudliwych.

AgaSzczecin

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
12-12-2011 11:06

Post 06-02-2012 10:56

Witaj :)

Na pewno znajdziesz tu wsparcie i dużo przydatnych informacji.

Napisz coś więcej o sobie i swojej rodzinie :)
POZDRAWIAM !
Aga

Betty30

Posty: 8


Rejestracja:
06-02-2012 09:42

Dzieci: 7 lat, w trakcie diagnozy na ADHD

Post 06-02-2012 12:45

Dziękuję za serdeczne przyjęcie! Aga widzę, że mamy synów z tego samego roku.
Ja i mój syn tworzymy niepełną rodzinę. Mój mąż odszedł ponad 4 lata temu.

Kiedy w "zerówce" panie w przedszkolu zaczęłay się skarżyć na jego złe zachowanie, że jest niegrzeczny, nieposłuszny, popada w konflikty z innymi dziećmi, pobiegłam z prośba o pomoc do PPP, obawiając się wpływu tego, że nie ma kontaktu z ojcem na jego zachowanie, przez które byc może chce cos powiedzieć, a ja tego nie rozumiem. Już wtedy pani psycholog wskazała na złe relacje między przedszkolanką a nim i zaleciła go wzmacniać i motywować. Jak poinformowałam o wizycie w poradni, pani przestała codziennie się skarżyc (robiła to wcześniej w obecności dziecka). Dziecko się uspokoiło, a ja odzyskałam równowagę.

Problem powrócił teraz w 1 klasie. Niestety trafilismy na panią, która nie potrafi, w opinii psychologa z poradni, poradzić sobie z dziećmi ruchliwymi. Już pod koniec wrzesnia dało się zauwazyc, mimo iż podałam we wstępnych informacjach o dziecku, że jest ruchliwe i impulsywne, bo tyle wiedziałam na tamten moment, zbyt impulsywne zachowanie pani, negatywne nastawienie do dziecka i problemu. zostałam porazona na "dzień dobry" pytaniami czy dziecko było diagnozowane, czy przedszkole cos sugerowało, bo na lekcji często wychodzi to toalety, a dzieci mówią, że biega po korytarzu.

Za 2 tygodnie już była uwaga do zeszytu, że dziecko się nie stosuje do jej poleceń i prosi o spotkanie. Na tym spotkaniu mój niepokój wzrósł, kiedy usłyszałam szereg negatywnych uwag na temat mojego dziecka. Bynajmniej nie były one wypowiedziane by mnie uspokoić i zapewnic, ze sobie poradzimy, że mogę na nia liczyć, nawet jeżeli to coś poważnego, tylko w sposób, w którym dało się wyczuc jej negatywne nastawienie.

Znowu pobiegłam do PPP z prośbą o pomoc. Już wtedy pani psycholog, gdzy usłyszała nazwisko wychowawcy, powiedziała, zę z doświadczenia wie, że pomóc będzie trudno, bo jest zupełna blokada ze strony nauczyciela.

W październiku cos wydarzyło się na lekcji, że mój syn próbował uciec z klasy na swietlicę, krzyczał że nie chce byc ww tej klasie, szrpał sie. Po wielokrotnych wizytach u wychowawcy , pedagoga i dyrekcji z prosba o przeniesienie do innej klasy, do którego nie doszło bo nowa pani sie nie zgodziła, trafiłam do Rzecznika Praw Dziecka. mam juz dość tego koszmaru.
Ostatnio zmieniony 06-02-2012 16:58 przez Żona Dreptaka, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: Podzieliłam na akapity

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 06-02-2012 15:49

Spokojnie Betty.
Prawie wszyscy " przerabialiśmy " to, co Ty teraz.
Najważniejszy w tej chwili jest Twój spokój ( wiem, że to trudne ) i opracowanie strategii pomocy dziecku.
Poczytaj trochę forum. Jestem pewna, że znajdziesz tu wiele informacji, które pomogą Ci w walce o własne dziecko.
Poza tym- pisz, zadawaj pytania, dziel się wątpliwościami
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Betty30

Posty: 8


Rejestracja:
06-02-2012 09:42

Dzieci: 7 lat, w trakcie diagnozy na ADHD

Post 06-02-2012 16:12

Dziękuję za wsparcie! Bardzo mi jest ono potrzebne. Regularnie co miesiąc jestem na spotkaniu w poradni.

W domu nie miałam i nie mam specjalnych problemów z dzieckiem. Ono czuje, że jest kochane i akceptowane. Staram się być zrównoważona i stosować wskazówki pani psycholog, jest dobrze. Nie ma problemu z odrabianiem lekcji, do poleceń mój syn też potrafi się dostosować, może czasem potrzebuje na to więcej czasu, ale się nie buntuje. Wprowadzam metody pracy z dzieckiem nadpobudliwym i to działa. Mój syn ma ogromną potrzebę akceptacji i w tym upatruję źródło problemów w szkole.

Ze względu na złe doświadczenia wychowawcy brakuje tu akceptacji z jego strony, pani jest jakby uprzedzona do tego, że z takim dzieckiem muszą być tylko same problemy, a ja już wiem, że przy odpowiednim podejściu do sprawy to porozumienie jest możliwe. Nie wiem tylko czy da się to osiągnąć nawet po interwencji rzecznika. Wielokrotnie próbowałam sugerować pani własne spostrzeżenia i namawiać do kontaktu z poradnią, jeśli z czymś nie może sobie poradzić. Ona jednak nie chce żadnej konfrontacji twierdząc, że daje sobie radę.

Po ilości uwag w zeszycie do kontaktów myślę, że jednak jest problem. Praktycznie codziennie jest coś negatywnego w zachowaniu mojego dziecka, nie wspomina pani też o pozytywnych stronach, za co go pochwaliła. Na moje oko, wiele z tych sytuacji konfliktowych można by uniknąć przy odpowiedniej postawie ze strony nauczyciela, nie dopuścić do eskalacji konfliktu np. dotyczącego choćby zgubionych przez dziecko okularów, czy zgubionyego ołówka kolegi z klasy.

Sama już nie wiem, czy ja mam aż tak wielkie wymagania co do wychowawczyni. Wiadomo, że trudniej jest rozładować konflikt, jeśli mamy do czynienia z dzieckiem nadpobudliwym, ale przy odrobinie dobrej woli, jest to możliwe.Czy nie tak?
Ostatnio zmieniony 06-02-2012 17:02 przez Żona Dreptaka, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: Podzieliłam na akapity. Bo wiesz, Betty, my tu mamy kłopoty z koncentrajcją uwagi. Takie krótkie akapity łatwiej się czyta.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 06-02-2012 18:47

Betty30 pisze:Wielokrotnie próbowałam sugerować pani własne spostrzeżenia i namawiać do kontaktu z poradnią, jeśli z czymś nie może sobie poradzić.
To raczej nie jest dobra droga :roll: Ja, na miejscu nauczycielki, bym się wściekła, że mi ktoś coś insynuuje.

Oczywiście jasne jest, że nauczycielka sobie nie radzi. Proponuję opracować strategię tu na forum i zacząć działać na piśmie.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 06-02-2012 19:58

ja myślę, że dużo pomoże tu diagnoza na piśmie i następnie zalecenia PPP.
Szkoła będzie nijako zobligowana do ich przestrzegania i wtedy ( jeżeli tego nie zrobi ) bedzie można startować z pismami.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 06-02-2012 21:32

A ja myślę, że trzeba przetrenować podkarmianie nauczycielki miodem i jednocześnie zacząć coś działać.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Betty30

Posty: 8


Rejestracja:
06-02-2012 09:42

Dzieci: 7 lat, w trakcie diagnozy na ADHD

Post 07-02-2012 11:05

Nie wiem czy ten miód coś da, bo raczej nie pałamy do siebie sympatią. Ja jej przyprowadziłam problem do klasy, a ona nie potrafi zająć się moim dzieckiem. Itak muszę czekać na opinię z poradni i ewentualne sugestie pani psycholog. Podejrzewam, że w dalszym ciągu będzie namawiała na przeniesienie dziecka do innej szkoły. Ja się trochę tego boję, bo nie wiem jak zareaguje mały na nową sytuację. Chociaż z drugiej strony w obecnej szkole jestem juz na wojennej ścieżce ze wszystkimi. Co myslicie o przeniesieniu?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-02-2012 11:34

Miód zawsze coś daje!
Tylko trzeba odpowiednio go aplikować. To znaczy w odpowiedniej ilości i w odpowiednie miejsce :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-02-2012 11:35

Betty30 pisze:Nie wiem czy ten miód coś da, bo raczej nie pałamy do siebie sympatią. Ja jej przyprowadziłam problem do klasy, a ona nie potrafi zająć się moim dzieckiem.
No to wyobraź sobie, że ktoś przychodzi do Ciebie i mówi:
- Pani nie umie się zająć moją sprawą. To trzeba zrobić tak-a-tak i bardzo proszę, żeby tak się działo.
Jak zareagujesz?

A teraz ten sam człowiek przychodzi i mówi:
- Dziękuję, że tak szybko i sprawnie zajęła się pani moją sprawą. Chciałbym tylko zwrócić uwagę na taki drobiazg: bardzo proszę o poprawkę w takim-a-takim miejscu.
Jak zareagujesz?

marcekpl

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 61


Rejestracja:
14-02-2011 12:37

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Michał, AS, 1999 i Maciek, NT, 2002

Post 07-02-2012 11:40

Czasem lepiej jest zacząć od nowa. Akurat moje doświadczenia są takie, że po 4 latach gehenny w jednej szkole (walka, psycholog, dyrektor itp) przenieśliśmy Michała do innej, mniejszej i to był strzał w dziesiątkę. Trafiliśmy rewelacyjnie na rozsądną dyrekcję i zaangażowane grono nauczycielskie. Nie musi to być jednak regułą, wiadomo. W naszym przypadku stara szkoła była tuż obok domu - wydawało nam się: "dlaczego my mamy ustępować skoro nam jest do tej szkoły najbliżej" 8) . Ale okazało się, że dowożenie dziecka 10 minut codziennie jest niczym skoro chłopak jest szczęśliwy, uczy się świetnie i lubi swoją szkołę. Dla Michała zmiana nie była trudna - w starej szkole nie miał kolegów i sam bardzo chciał się przenieść. Jednak było to ryzyko, które akurat u nas się opłaciło. Niestety, można tez wpaść z deszczu pod rynnę...

Betty30

Posty: 8


Rejestracja:
06-02-2012 09:42

Dzieci: 7 lat, w trakcie diagnozy na ADHD

Post 07-02-2012 12:17

Mojemu dziecku w obecnej szkole podoba się jedynie swietlica. W krytycznych momentach, kiedy juz ma dość uwag ze strony nauczyciela, to wszystko jest na NIE, szkoła, klasa i pani. Codziennie wspomina przdszkole, że chciałby tam wrócić i przywołuje rózne sytuacje z tego okresu. Mam na uwadze zmiane szkoły, wstepnie już rozmawiałam z dyrektorem i zgodził się przyjąć dziecko, wyraził też chęć wspólpracy z PPP w doborze odpowiedniego nauczyciela. Póki co czekam na spotkanie po feriach z psychologiem, miał byc w szkole, poobserwować dziecko i próbować rozmawiać z wychowacą. Zobaczymy jakie będą wnioski, potem diagnoza w poradni. Odnosnie przeniesienia tez porozmawiam, wiem ze pani psycholog juz pytała pedagoga z tej szkoły kogo by zaproponował z wychowawców. Po drodze powinna jeszcze przyjść informacja od rzecznika co na to wszystko szkoła. Ale nie spodziewam się, ze nagle znajdę tam wsparcie i pomoc.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 08-02-2012 00:39

Betty30 pisze: Chociaż z drugiej strony w obecnej szkole jestem juz na wojennej ścieżce ze wszystkimi. Co myslicie o przeniesieniu?
Na Twoim miejscu przeniosłabym dziecko i zadbała na samym wstępie w nowej szkole, żeby było dokładnie odwrotnie, niż w szkole poprzedniej. To znaczy o to, abym tym razem z nikim nie była na ścieżce wojennej. Walczyć sobie można z wieloma ludźmi, ale na pewno nie opłaca się walczyć z nauczycielami dziecka. Z nauczycielami dziecka trzeba sposobem. ;)
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

misiulek

Posty: 9


Rejestracja:
30-01-2012 18:27

Dzieci: Michałek lat 8-początek diagnozowania ADHD, Antoś lat 4

Post 08-02-2012 19:21

jak tak w kwestii organizacyjnej, ile czasu mam na napisanie i wysłanie odpowiedzi? Bo chyba za długo mi to idzie, bo piszę, piszę, a jak wysyłam, to mnie wyrzuca znów do logowania i niewiem czy post poszedł, ostatnio napisałam drugi raz i się zdublowały

misiulek

Posty: 9


Rejestracja:
30-01-2012 18:27

Dzieci: Michałek lat 8-początek diagnozowania ADHD, Antoś lat 4

Post 08-02-2012 19:24

No i widze, że ten sprzed godziny nie poszedł :cry:

Dorota_KM

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
08-09-2011 09:08

Lokalizacja: Okolice Gdyni

Dzieci: Córka - 11.5 l ZA, Syn - 7,5 w I klasie

Post 08-02-2012 19:28

Jeszcze raz.

Zacznę jeszcze raz.
Cześć, jestem Dorota, mam 9-letnią córkę ze zdiagnozowanym ZA.
Synka w przedszkolnej zerowce.
Ja - depresja.
Najpierw Cię ignorują, potem się z Ciebie śmieją, następnie z Tobą walczą. A na końcu wygrywasz...

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 08-02-2012 19:30

Prawdopodobnie piszesz z łącza o zmiennym IP, i dlatego wylogowuje Cię, najlepiej pisz w Wordzie i kopiuj, wtedy przynajmniej nie zginie to co napisałaś.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703
PoprzedniaNastępna

Wróć do Poznajmy się



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.