Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Przedstawmy się sobie

Moderator: Moderatorzy

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 28-07-2008 17:32

witaj kolejna Aniu!! Wiadomo - bez Ani, to Ani Ani!!! :)

wszyscy przeżyliśmy podobne koleje losu i diagnozowania, więc - uwaga - właśnie wpadłaś w grono ludzi, którzy doskonale rozumieją co przeżywasz, ale potrafia też śmiać sie z siebie i do siebie, wyciagają pomocne i przyjacielskie dłonie :)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-07-2008 18:32

uważaj, bo z Ciebie też będziemy się śmiali. Z siebie nawzajem też.
Więc będziesz w doborowym towarzystwie :)

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 28-07-2008 19:41

Cześć Aniu. Witaj na forum życzliwych Ci ludzi :P

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 28-07-2008 21:05

Hej ho rybek sto! Właściwie trafiłaś tu sami tacy...radośnie niepoukładani :)
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

aniakal

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
03-07-2008 21:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-07-2008 14:41

dreptak pisze:uważaj, bo z Ciebie też będziemy się śmiali. Z siebie nawzajem też.
Więc będziesz w doborowym towarzystwie :)


Ja też lubię się śmiać ;) więc proszę bardzo.

Bardzo dziękuję za miłe powitanie i trzymajcie za nas kciuki, jutro mamy pierwszą wizytę u psychiatry, zapadnie decyzja "podawać leki czy nie", osobiście nie mam jeszcze zdania na ten temat, zależy mi na lepszej koncentracji mojego dziecka i na przystopowaniu, choć troszeczkę, jest za szybki...ostatnio wjechał rowerem w stojący samochód, pędził, odrzut, utrata przytomności, wieeeelki guz, lekki wstrząs mózgu, krwiak, kilka drobnych urazów rąk...a ja ledwo zawału nie dostałam...

Ale kurcze co ja Wam piszę...choć nie zaprzeczam, że nawet takie wygadanie jest mi bardzo potrzebne ;)

pozdrawiam cieplutko i chciałabym czuć się tu tak swobodnie jak Wy ;)
Mama Wiktorka(2000)-ADHD, Natalki i Błażejka(2005)-też z problemami;)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 29-07-2008 15:24

aniakal pisze:
pozdrawiam cieplutko i chciałabym czuć się tu tak swobodnie jak Wy ;)
Bądz z nami jak najczęściej,a przekonasz się że tutaj nie da się nie czuć tak jak w domku :D

Krzyp

Posty: 7


Rejestracja:
30-07-2008 13:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-07-2008 13:34

Jeszcze jedna załamana matka

Witam wszystkich,
Jestem matką nastolatki (17 lat we wrześniu). Kasia teoretycznie jet zdiagnozowana, nawet próbowałyśmy terapii w poradni na Marszałkowskiej, no ale cóż - brak konsekwencji :(
Kasia jest wspaniałą dziewczyną. W zasadzie bez problemów w szkole - oprócz deficytu uwagi, ale jak chce - potrafi się sprężyć i w szkole radzi sobie całkiem nieźle. Choć wiem, że do nauki przykłada się w sposób minimalny. Od 10 lat tańczy i śpiewa w zespole folklorystycznym. Z bardzo dobrym wynikiem zdała w zeszłym roku do liceum - do klasy o profilu kulturowym (artystycznym). Skończyła I klasę ze średnią 3,7.
W czym więc problem? Jest okropną bałaganiarą. Ciągle coś gubi. Jest też b.nieprzyjemna i agresywna wobec najbliższych, jeśli wymagają od niej czegoś nie po jej myśli (sprzątanie, nauka) lub zakazują jej czegoś (bo nie posprzątała na przykład w pokoju). Nie panuje nad tym, co mówi i co robi. W ten sposób zraża do siebie wszystkich, którzy ja kochają.
Nie radzę sobie. Bardzo ją kocham i boję się o nią. Mam zamiar zapisać się na wizytę do dr. Skotnickiej do CTB, bo nie wiem, czy przyjmuje gdzieś państwowo. Powiedzcie, że jest jeszcze jakaś szansa na to, żeby pomóc Kasi i nam, czyli jej najbliższym...

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 30-07-2008 14:16

Re: Jeszcze jedna załamana matka

Witaj Krzyp!
Krzyp pisze:Mam zamiar zapisać się na wizytę do dr. Skotnickiej
Bardzo dobry wybór :D .

Krzyp pisze:Powiedzcie, że jest jeszcze jakaś szansa na to, żeby pomóc Kasi i nam, czyli jej najbliższym...
Uważam, że na pewno tak. Czy poczytałaś sobie tematy zebrane tutaj?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 30-07-2008 18:27

Witaj Krzyp :D

Czy twoja córka zauważa problem z sobą samą.
Może zaproponuj jej wejście na forum.Mamy tu trochę młodzieży forumowej,dla której problem z ADHD jest codziennością.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 31-07-2008 05:52

Witaj Krzyp serdecznie!

Tak jak Krzysionek uważam ,że to dobry pomysł ,aby Kasia też mogła wejść na forum.Wiedza o samym sobie i swoim problemie na pewno da jaj duże możliwości walki z tym co pewnie dla niej samej jest męczące,choć może do tego się przyznaje.

Na dodatek jest nastolatką ,w takim wieku,gdzie trudno jeszcze o dorosłe decyzje,a dzieckiem już się nie jest na pewno.

Skotnicka przyjmuje tylko prywatnie,ale tak jak wszyscy na tym forum,bardzo polecam wizytę u niej-możliwości popracowania nad tym co najbardziej cię gnębi na pewno bardzo wzrosną :D

Ogromnej cierpliwości ci życzę i nie martw się,wszystko się wyprostuje!!!

Krzyp

Posty: 7


Rejestracja:
30-07-2008 13:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-07-2008 09:37

Dzięki wszystkim za słowa otuchy i rady.
Wczoraj dowiedziałam się, że na razie dr Skotnicka nie przyjmuje w ogóle nowych pacjentów. Pani w recepcji CBT poradziła mi, żeby się dowiadywać (może we wrześniu?). Proponowała dr Kołakowskiego (termin listopadowy) lub dr Pisulę (październik). Nie wiem, na kogo się zdecydować.
Jeśli chodzi o Kasię, to nie do końca przyjmuje do wiadomości, że coś się z nią dzieje. I w tym jest właśnie problem. Wybucha, po czym przeprasza i wydaje jej się, że wszystko jest już oki, czyli jak dawniej. A to tak nie jest niestety. W pamięci najbliższych (ostatnio np. babci) zostaje ślad i jątrząca się rana.
Oczywiście zaproponuję jej lekturę forum i innych stron o ADHD, ale ostatnia moja próba zainteresowania jej tematem skończyła się niepowodzeniem, ponieważ moja córka - jak chyba wszyscy ADHDowcy - "nie ma czasu taczki załadować" i czuje niechęć do czytania tego, co jej akurat w tym momencie nie interesuje.
Ale obiecałam sobie, że tym razem nie dam za wygraną i doprowadzę do rozmowy ze specjalistą.
Obawiam się o przyszłość Katarzyny. Nie zawsze będzie koło niej mama, tata, babcia, dziadek czy siostra. Musi się nauczyć żyć samodzielnie i samodzielnie odpowiadać za siebie. Kiedyś będzie musiała iść do pracy. Kiedyś zamieszka sama lub z partnerem. I co wtedy? Jej roztrzepanie i bałaganiarstwo oraz niepanowanie nad sobą w sytuacjach trudnych na pewno mogą jej zaszkodzić.
Trzymajcie za nas kciuki!

Krzyp

Posty: 7


Rejestracja:
30-07-2008 13:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-07-2008 10:50

Do Dosi - oczywiście, że przeglądałam i to nie raz. Forum czytam od lat. Teorię mam opanowaną. Gorzej z praktyką :( Próbowałam też wprowadzić pewne zasady w życie. Ale zdeterminowanie do nierobienia nic w kierunku poprawy swojego postępowania ze strony Kasi oraz brak konsekwencji z mojej (niestety) strony doprowadziły do tego, że jesteśmy jakby w punkcie wyjścia.
Nie sprzątam Kasi pokoju, więc bałagan, jaki w nim panuje, jest po prostu niewyobrażalny. Nie stara się odkładać niczego na miejsce, ponieważ takiego miejsca nie umie sobie znaleźć. W rezultacie ciągle czegoś szuka i ciągle coś gubi i niszczy (no bo np. jeśli klucze po przyjściu zostały rzucone na łóżko i przywalone pościelą, to potem trudno jej znaleźć przed wyjściem albo - jesli telefon lub okulary leżą na podłodze pod warstwą ciuchów i książek, no to łatwo na nie wejść i połamać, prawda?).
Po wyjściu Kasi z łazienki bałagan jest zawsze (odkręcone tubki pasty, kremu, niezakryte żele, szampon, ręcznik na koszu a nie na wieszaku itp. itd.) Jeśli jestem w domu - przypominam jej o powrocie do łazienki i doprowadzeniu jej do stanu używalności. Ale jeśli korzysta z niej pod moją nieobecność - zastaję po przyjściu bajzel :(
Pakowanie na wyjazd zawsze kończy się pozostawioną na dywanie stertą ciuchów. Zwykłe wyjście poprzedzone jest przymierzaniem miliona fatałaszków i kończy się tym samym. A jak ktoś przebiera się parę razy dziennie, to zwał rośnie....
Zwracanie uwagi przez któregokolwiek z domowników kończy się przeważnie awanturą. Permanentne zabieranie starszej siotrze ciuchów i biżuterii (bo Hania ma wszystko uporządkowane) skończyło się dorobieniem Hani kluczyka do szafy. No ale zawsze można przechwycić ciuchy z łazienki lub balkonu (po praniu).....
Odmowa zgody na coś, co Kasia sobie zaplanowała zrobić, a z jakichś powodów nie powinno lub nie może dojść do skutku, też powoduje pyskowanie i histerię. Ostatnio zdarzylo jej się nawet samookaleczyć...., bo nie pozwoliłam jej na działce nocować u koleżanki (ostatnia noc przed wyjazdem, pakowanie, do tego gorączka i ból gardła, a w perspektywie dwudniowej - spływ kajakowy). Podczas tegoż zresztą spływu zgubiła nową firmową kurtkę (ona zupełnie nie wie, jak to się moglo stać).
No cóż przykłady można by było mnozyhć w niskończoność. Nie wiem po prostu, jak postępować :( żeby nie robić Kasi krzywdy i jednocześnie jej i nam pomóc. Bo czasami jest to wszystko nie do wytrzymania....

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 31-07-2008 11:56

Krzyp pisze:Teorię mam opanowaną. Gorzej z praktyką :( Próbowałam też wprowadzić pewne zasady w życie. Ale zdeterminowanie do nierobienia nic w kierunku poprawy swojego postępowania ze strony Kasi oraz brak konsekwencji z mojej (niestety) strony doprowadziły do tego, że jesteśmy jakby w punkcie wyjścia.
W takim razie nie widzę innego wyjścia, jak warsztaty praktyczne dla rodziców. Znajdź takie, zwykle zaczynają się we wrześniu.

Dotrzymywanie konsekwencji nie jest taka trudne jak się wydaje (wręcz przeciwnie, jest bardzo łatwe), o ile się nie popełnia błędów przy ich ustalaniu.

Trochę jest rzeczywiście późno, ale nie sądzę, że za późno. Kasia może nie przyznawać, że masz rację ale może czuć, że tak jest. Każdemu jest bardzo trudno z własnym bałaganiarstwem. Może oprócz forum niech poczyta "W świecie ADHD".

Ze strony rodziców pomoc musi polegać na stwarzaniu konsekwencji i ich wypełnianiu, ja przynajmniej innej drogi nie znam.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Krzyp

Posty: 7


Rejestracja:
30-07-2008 13:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-07-2008 13:01

Dzięki bardzo. Już dzwonię do CTB, kiedy przewidują następne warsztaty dla rodziców.
A kogo radzisz na rozmowę z Kasią - dr Kołakowskiego czy dr Pisulę?

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 31-07-2008 13:02

Krzyp! przecież Ty piszesz o moim mężu :) a on adhd nie ma, jest całkowicie normalny, ot zwykły bałaganiarz.

za to ja jestem cholerną pedantką, wszystko musi leżeć na swoim miescu, co do milimetra. więc śmiało moge powiedzieć, że wiem, co czujesz mieszkając z bałaganiarzem. w przeciwieństwie do Dosi nie podzielam optymizmu - tego się nie da zmienić.
ja uprawiałam różne techniki, terapie, voodoo i takie tam, żeby mój małżonek chociaż skarpetki nauczył się wywalać do kosza na brudy. po 6 latach wywiesiłam białą flagę. a byłam konsekwentna, a jakże! tyle, że on bardziej :D

ja myślę, ze przede wszystkim musisz ją zaakceptować. pewnie to trudne dla matki, ktora cały czas ma nadzieję, że jej córka zacznie dorastać, tymczasem cały czas widzi trzpiota, który ani myśli spoważnieć. 17 lat, to jeszcze nie taka tragedia jak na adhdowca. Śmiało mogę stwierdzić, że dopiero za jakiś czas zacznie wchodzić w okres dojrzewania psychicznego. no cóż, z lekka opóźnieni jesteśmy, za to jacy szczęśliwi :)

napisz, jakie relacje ma twoja corka z rówieśnikami? bo że są konflikty w rodzinie to raczej normalne. bunt nastolatka z reguły przenosi się na najbliższych. bo to z reguły rodzina czegoś wymaga...

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 31-07-2008 13:20

Krzyp pisze:A kogo radzisz na rozmowę z Kasią - dr Kołakowskiego czy dr Pisulę?
Tylko Skotnicką!!!

Blackanciku, ja byłam bałaganiarą identyczną, jak Kasia. Baaardzo dużo udało mi się zmienić samej, ale dzięki temu, że mąż nie naciskał i nie walczył ze mną o to.

Zgadzam się natomiast z Tobą, że trzeba zacząć od akceptacji rodziny. Narzekaniem i krytyką buduje się samemu mur, krytykowana osoba na złość będzie upierała się przy swoim.

Kasia musi również zechcieć te rzeczy zmienić (jeśli nie będzie przesadnego nacisku zzewnątrz, to zechce - nikomu nie jest łatwo żyć szukając kluczy 10 razy dziennie po pół godziny). Myślę, że rozmowa Kasi ze Skotnicką, potem przeczytanie książki no i oczywiście warsztaty dla rodziców dałaby dobre początki tej drodze.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 31-07-2008 13:24

blackant pisze:więc śmiało moge powiedzieć, że wiem, co czujesz mieszkając z bałaganiarzem. w przeciwieństwie do Dosi nie podzielam optymizmu - tego się nie da zmienić.
Proponuję napisać to tak: "ja tego nie potrafię w mężu zmienić" . Bo na razie dokładnie tyle wiesz ;) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Krzyp

Posty: 7


Rejestracja:
30-07-2008 13:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-07-2008 13:30

blackant - ja nie jestem pedantką. Preferuję i akceptuję bałagan uporządkowany :) ale ten Kasiny mnie męczy.
Kasia nie ma problemów z nawiązywaniem znajomości. W szkole raczej jest akceptowana. Ma wiele koleżanek. Nie wiem natomiast, czy którąś z nich nazwałabym przyjaciółką. Wg mnie nie ma takiej jednej, niezmiennej, od serca. Utrzymuje znajomość z niektórymi dziewczętami z podstawówki i z gimnazjum. Ma też grupę koleżanek w zespole (takich od 10 lat). Na działce obraca się w towarzystwie trochę od siebie młodszym. Obecna jej klasa w liceum - wg mojej oceny - to grupa indywidualistów.
Myślę, że w grupie może być ceniona, gdyż - mimo swojego bałaganiarstwa - jest dobrym organizatorem. Po prostu lubi, jak się coś dzieje, w związku z tym często to "dzianie się" inicjuje. Poza tym śpiewa, gra na gitarze, dobrze tańczy... Ma pasję, którą jest taniec (od ludowego po balet klasyczny i współczesny). Lubi teatr, musicale, muzykę (od poważnej do hip-hopu i dosco polo:) )
Có mogę więcej dodać....

Krzyp

Posty: 7


Rejestracja:
30-07-2008 13:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-07-2008 13:51

Dosiu,
Ja naprawdę nie naciskam za mocno (właśnie chyba za słabo). I akceptuję. Natomiast chciałabym widzieć, że Kasia jednak stara się choć trochę nad sobą pracować i w tym pragnę jej pomóc.
No cóż - będę się dowiadywać, kiedy można będzie zapisać się do dr Skotnickiej.
Pozdrawiam wszystkich.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 31-07-2008 13:53

czyli na zewnątrz dobrze funkcjonuje, problemy pojawiają się... kiedy ktoś próbuje uporządkować jej świat :)

szczerze mówiąc, ja bym jej ten bałagan odpuściła.
inteligentna, utalentowana indywidualistka, którą rodzina próbuje wpisać w sztampowy obraz nastolatki - tak pewnie ona widzi siebie przez pryzmat Waszej o nią troski. pewnie tą troskę odbiera jako atak na siebie, stąd bunt, pyskówki i histerie w domu.
zanim wyślesz ją do psychologa i całkowicie podkopiesz tym jej wiarę w siebie - postaraj się to zaakceptować. odpuśc jej na jakiś czas, obserwuj, czy coś się zmienia, kiedy Ty nie ingerujesz.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 31-07-2008 14:08

Akceptacja Kasi nie oznacza, że rodzina ma się teraz nagle dostosować i zgodzić na życie w brudzie. Rodzina powinna ją przestać krytykować, natomiast zwykłe przypomnienie z uśmiechem - "W łazience pozostała odkręcona tubka, zakręć ją" musi pozostać. Ewentualnie można starać się nie zwracać uwagi na stan jej pokoju.

To, że rodzinie jej bałaganiarstwo przeszkadza, to dla Kasi nie nowina.

Dlatego nie sądzę, żeby pójście z nią do psychologa całkowicie podkopywało jej wiarę w siebie.

Tym bardziej, że Skotnicka to psycholog, a nie psychiatra. Opinia społeczeństwa jest taka, że psycholog pomaga w problemach a psychiatra leczy choroby psychiczne.

A więc pójście do psychologa to żadna tragedia, nawet dla zbuntowanego nastolatka.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Krzyp

Posty: 7


Rejestracja:
30-07-2008 13:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-07-2008 14:44

Myślę, że po ostatnim incydencie na działce i po długiej rozmowie, jaka po nim nastąpiła - Kasia nie będzie protestować jeśli chodzi o rozmowę z psychologiem. Jest na tyle rozsądna i inteligentna, że rozumie, że to może pomóc choć trochę uporządkować jej świat i zapanować nad niekontrolowanymi wybuchami złości, agresji i histerii.
Na razie zresztą musimy czekać, aż pani dr Skotnicka zacznie przyjmować nowych pacjentów.
A warsztaty dla rodziców w CTB zaczynają się 9.09.br.
Tak więc najpierw ja się czegoś (mam nadzieję) nauczę, a potem dopiero pójdziemy z wizytą do psychologa (bo to przecież nie jest tak, że to wizyta tylko Kasi - również rodziców, prawda? :) )

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 31-07-2008 16:26

Dosia pisze:A więc pójście do psychologa to żadna tragedia, nawet dla zbuntowanego nastolatka.


pewnie zgodziłabym się z Tobą, gdybym od kilku lat nie animowała grupy nastlolatkow.
dla nich wszystko co jest lekarzem i zaczyna sie na "psych", to jedno i to samo: obciach, siara, padaka itd :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 31-07-2008 19:14

Krzyp pisze:Dosiu,
Ja naprawdę nie naciskam za mocno (właśnie chyba za słabo). I akceptuję. Natomiast chciałabym widzieć, że Kasia jednak stara się choć trochę nad sobą pracować i w tym pragnę jej pomóc.
No cóż - będę się dowiadywać, kiedy można będzie zapisać się do dr Skotnickiej.
Pozdrawiam wszystkich.


moze jeszcz jeden pomysł:

skontaktuj sie ze Stowarzyszeniem Aslan w W-wie (ul. Nowolipie), do końca wakacji są jakieś dyzury, wiec ew. mozna się zorientować na kiedy samej umówić się na rozmowę. Aslan współpracuje z dr Skotnicką, więc moze coś pomogą. Pracuje tam kilka naprawdę sensownych osób. Są zajęcia socjoterapii. Dzieciaki i młodzież chodzi tam z przyjemnością.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 31-07-2008 20:39

Witajcie moi drodzy po wakacyjnej przerwie.

Również serdecznie witam nowe mamusie.

Trochę laby a tyle zaległości. Nic tylko siadać i czytać.
No to do dzieła... :lol:

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 31-07-2008 20:42

Magdalena Cieszyn pisze:Witajcie moi drodzy po wakacyjnej przerwie.



Witaj Magda [smilie=kiss of love.gif] ,jak się udały wakacje???

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 31-07-2008 21:18

Cudnie było!!!

System motywacyjny sam sie znalazł - tzn. Pablo wyczaił salony gier i 2 zł inkasował na ten poczet - oczywiście musiał się postarać.
Żeby nie wpaść w nałóg nie grał więcej niż 2-3 razy (w tzw.krążek do bramki) i o dziwo dał sobie powiedzieć, że na dziś już koniec.
Raz konsekwencja była = dzień bez grania.
Ale najwięcej korzyści z tego wyjazdu upatruję we wzajemnych kontaktach rodzinki, a szczególnie Pabla z tatusiem, który na co dzień jak na lekarstwo, a tu 24h/dobę.
No a dobrodziejstwach jodu dla Ślązaków też nie zapominam, bo trochę w pasie cm "potrzebującym mniej" ubyło (hura - tylko teraz co dalej?).

Życzę Wam wszystkim udanych wakacji i Tobie Aneczko też łyczka iodum oprócz wszystkiego
[smilie=kiss of love.gif]

Aaaa o najważniejszym zapomniałam - Pablo wsiadał na zabawki na biegunach i nawet na motorku "przejechał się". Hurrra.
(Może tylko te w pomieszczeniach nie podobają się mu ze względu na zbyt głośny dźwięk?)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 31-07-2008 21:29

Magdalena Cieszyn pisze:System motywacyjny sam sie znalazł

i takie są najlepsze :) życie podpowiada
Magdalena Cieszyn pisze:Raz konsekwencja była = dzień bez grania.

bo czasami raz wystarczy - na sprawdzenie!!!
Magdalena Cieszyn pisze:Ale najwięcej korzyści z tego wyjazdu upatruję we wzajemnych kontaktach rodzinki, a szczególnie Pabla z tatusiem, który na co dzień jak na lekarstwo, a tu 24h/dobę.

a to sie chwali!! dzieciaki jako dźdźu pragną rodziców "na własnosć".. "bycie z rodzicami na własnosć" to najlepsza nagroda
Magdalena Cieszyn pisze:Aaaa o najważniejszym zapomniałam - Pablo wsiadał na zabawki na biegunach i nawet na motorku "przejechał się". Hurrra.
(Może tylko te w pomieszczeniach nie podobają się mu ze względu na zbyt głośny dźwięk?)


tez mozliwe - huk spotęgowany w "czterech ścianach", tłok....

GRATULACJE!! :clap: dla młodego odkrywcy uroków maszyn różnych :)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 31-07-2008 21:34

Dziękujemy bardzo, ale to dzięki Wam jest coraz lepiej.

Dzięki za forum.

:clapping:

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 01-08-2008 17:12

Witaj Magdo ponownie. :D

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 02-08-2008 14:23

Moi drodzy, wczoraj w nocy dopadła mnie kolka nerkowa.
Cierpię sobie już mniej ( w szpitalu dostałam w żyłkę ), ale ten weekend mam trochę nerwowy, więc będę Was tylko czytać (jak dam radę) a odzywać się będę mniej.
Wybaczcie chwilowe milczenie, ale jestem z Wami duszą i sercem.

[smilie=kiss of love.gif]

Zrobiłam się zielona - dzięki

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 02-08-2008 14:41

Magdalena Cieszyn pisze:Moi drodzy, wczoraj w nocy dopadła mnie kolka nerkowa.
Cierpię sobie już mniej ( w szpitalu dostałam w żyłkę ), ale ten weekend mam trochę nerwowy, więc będę Was tylko czytać (jak dam radę) a odzywać się będę mniej.
Wybaczcie chwilowe milczenie, ale jestem z Wami duszą i sercem.

[smilie=kiss of love.gif]

Zrobiłam się zielona - dzięki


Oj biedactwo... To się musiałaś nacierpieć... :console:

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 02-08-2008 21:28

uhummm... b a r d z o ,
ale już coraz lepiej jest - zawsze trzeba być dobrej myśli = w końcu będzie lepiej.

[smilie=heart fill with love.gif] Dzięki !!!

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 03-08-2008 13:13

Moi drodzy, mówi się, że nieszczęścia chodzą parami, ale ja wiem, że mój ból miał mnie przygotować na to co się stało dzisiejszego ranka.
Zmarł nasz ukochany dziadziuś i choć jeszcze do swojej setki czuł się świetnie, to od stu i pół zaczęło dziać się źle i było coraz gorzej.
Pomyślałam sobie, że jak miało go wszystko boleć codziennie, tak jak mnie bolało tylko kilka dni, to jest w tej chwili w krainie szczęśliwości i muszę przestać buczeć.
Niestety nie będę w stanie znowu przez kilka dni brać czynnego udziału w dyskusjach forum oraz wszystkich Waszych akcjach.
Składajcie w moim imieniu solenizantom życzenia i gratulacje wybitnym i niezwykłym.
Pa,pa. :crying:

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 03-08-2008 13:22

Magdalena Cieszyn pisze:Moi drodzy, mówi się, że nieszczęścia chodzą parami, ale ja wiem, że mój ból miał mnie przygotować na to co się stało dzisiejszego ranka.
Zmarł nasz ukochany dziadziuś i choć jeszcze do swojej setki czuł się świetnie, to od stu i pół zaczęło dziać się źle i było coraz gorzej.
Pomyślałam sobie, że jak miało go wszystko boleć codziennie, tak jak mnie bolało tylko kilka dni, to jest w tej chwili w krainie szczęśliwości i muszę przestać buczeć.
Niestety nie będę w stanie znowu przez kilka dni brać czynnego udziału w dyskusjach forum oraz wszystkich Waszych akcjach.
Składajcie w moim imieniu solenizantom życzenia i gratulacje wybitnym i niezwykłym.
Pa,pa. :crying:


[']['][']
spieszmy się kochać ludzi... tak szybko odchodzą :( :cry:

Dobrze, że tak długo mogliście mieć przy sobie tak wspaniałą, kochaną osobę
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Wichura

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 100


Rejestracja:
31-05-2008 10:31

Lokalizacja: Gdańsk

Post 03-08-2008 13:31

Magda, współczuję - i odejścia kochanej osoby, i fizycznego bólu.
Nie ważne, ile masz lat, ważne, czy jesteś młody duchem:)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 04-08-2008 05:19

Madziu,to przykre co piszesz,współczuję ci z całego serca :console: :przytul: [smilie=heart fill with love.gif] :console: :console: :console: i jeśli to choć odrobinkę pomoże to ściskam cię mocno,najmocniej jak umiem

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 04-08-2008 13:55

Magda wyrazy współczucia. Trzymaj się.

Jacek

Awatar użytkownika

Ojciec Dyrektor

Posty: 660


Rejestracja:
25-11-2005 12:20

Lokalizacja: Górny Śląsk/Rydułtowy

Post 04-08-2008 20:53

['] ['] [']
Wszelkie słowa są zbędne.......
W życiu nie ma przypadków!
Życie jest jak zły dowcip . Kiedy zaczynasz go rozumieć , smakować wtedy ci go odbierają.
To prawda że młodość marnujesz za młodu , a gdy nauczysz się wreszcie żyć , wtedy jest już po wszystkim.....

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 04-08-2008 21:25

:console:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

haus

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
03-08-2008 17:14

Lokalizacja: Szczecin

Post 05-08-2008 08:03

Witam
Jestem ze Szczecina ,mam 37 lat ,dwoje dzieci : Mateusza 8 lat oraz Agnieszkę 13l.
Z synem idę dopiero jutro na pierwsza wizytę,wstępnie diagnozującą ,natomiast z córką nie ma problemów:)Pozdrawiam

EWI

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
15-05-2008 13:19

Post 05-08-2008 10:21

Współczuję z całego serca , :console:

EWI

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
15-05-2008 13:19

Post 05-08-2008 10:24

Cześć haus!!!! :D Jakie są podejrzenia u synka?

EWI

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
15-05-2008 13:19

Post 05-08-2008 10:34

UPS..przepraszam już doczytałam :lol:

haus

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
03-08-2008 17:14

Lokalizacja: Szczecin

Post 05-08-2008 10:38

Witam
Jutro jak tylko będę już wiedziała jaka diagnoza ,wszystko opiszę:)
Mam nadzieję,że dam sobie z tym radę:)

Oha

Posty: 2


Rejestracja:
28-02-2007 08:41

Post 05-08-2008 14:48

Witajcie!
Jestem z Piotrkowa Tryb mam 38 lat. Posiadam męża sztuk 1 z ADHD i syna sztuk 1 z potwierdzonym ADHD w wieku 6 lat.
Zycie jest piękne :lol:
Pozdrawiam

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 05-08-2008 14:52

Witaj! Masz fantastyczny stan magazynowy, towar I klasa!!! :D Tu takich znajdziesz więcej. Usiądź wygodnie, rozgość się, czytaj i pisz :)
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 05-08-2008 17:09

Witaj Oha w naszym wesołym grajdołku :)

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 05-08-2008 20:41

Cześć Oha. Pewnie,że życie jest piękne. Wystarczy poczytać niektóre posty na forum aby się w tym utwierdzić.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 05-08-2008 23:05

Och ,Oha to było pięęęęękne zdanie :D Witaj serdecznie :D
PoprzedniaNastępna

Wróć do Poznajmy się



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.