Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Szukam wyjścia z sytuacji...

Moderator: Moderatorzy

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 14-01-2007 23:58

Rysia pisze:[smilie=love sick.gif] A tak na marginesie to ciekawa jestem czy ktoś się zastanawiał co się ze mną dzieje? :D jak mnie nie było.


No jasne Rysiu. Ale każdy pewnie myślał, że diabłu rogi ukręcałąś i nie chciał Ci nikt przeszkadzać :D
Ale jakbyś chciała teraz je przykleić to polecam "CYJANOPAN i to ME" :twisted:
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 15-01-2007 12:31

Gratuluje ciociu [smilie=mylove.gif]
Widzisz sama jaką jesteś terapełtką dla Pawełka :ithl:

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 15-01-2007 12:38

Rysia pisze:.A tak na marginesie to ciekawa jestem czy ktoś się zastanawiał co się ze mną dzieje? :D jak mnie nie było.


Ja, wiedziałam z jakiego powodu Cię nie ma na forum, więc cierpliwie czekałam kiedy się odezwiesz :wink: :)

Ale, zastanawiam się cały czas, bo Gołąbka nie widać na Forum i CO SIĘ Z NIM DZIEJE ??? :shock: :??:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-01-2007 13:29

Gołąbek nie ma w pracy netu. A wieczorami w domu zapracowany.
Wziął urlop od forum :(

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 15-01-2007 13:45

dreptak pisze:Gołąbek nie ma w pracy netu. A wieczorami w domu zapracowany.
Wziął urlop od forum :(

:roll: Może nie tęskni, za nami jednak :(
A może tak jak Rysia w domu nie ma netu ???

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-01-2007 16:37

Dzięki dzięki wielkie [smilie=kiss of love.gif]
Nie zamierzam na tym poprzestać! A co najwazniejsze, sisotra (i mama) postanowiły kontynuować "moją szkołę" (moją, ale przecież też Waszą:D) I mam wielką nadzieję, że im także się uda! W każdym razie udowodniłam im, że to jest mozliwe, trzeba się "tyko" zaangazowac. A kto ma się bardziej zaangazować w poprawę sutuacji, jak nie jego mama?

Co do sposobów, jakich uzyłam, to po pierwsze - nie zwracałam uwagi na jego złe zachowanie. Tak jak mi radziliście! I to naprawdę skutkuje! Jak zaczynał bardzo źle się zachowywać, łamiąc jakieś nasze "umowy" i "postanowienia", to mówiłam, że ja nie zwracam teraz na takie zachowanie uwagi - i konsekwentnie zajmowałam się czymś innym, z odpowiednią miną :wink: Paweł za jakiś czas nie mógł ścierpieć, że nie zwracam na jego zachowanie uwagi i przestawał się źle zachowywac :D

Po drugie - podchodziłam do niego spokojnie i nie denerwowałam się. Okazało się, że takie podejście jest tym, czego mu brakowało (ostatnio wszyscy byli wciąż wkurzeni, zdenerwowani, krzyczeli itp.). powiedziałam sobie, że choćby nie wiem co, zachowam zimną krew i opanuję nawet najgorsze emocje:) I tak też zrobiłam! Czasem nie było łatwo, ale udało się!

Po trzecie - ropbiłam z nim plan na następny dzień i oboje trzymaliśmy się tego planu! Okazało się, że mały potrzebuje jasnych reguł, wytyczenia celów i postawienia granic:) Tak tez zrobiłam i było naprawdę dobrze :D

Po czwarte - chwaliłam go za najmniejszą nawet pozytywną rzecz, tak jak mi radziliście:) Paweł był zadowolony, dowartościowany i dumny z siebie. Okazało się, że odrabianie pracy domowej, z czym jego mama i babcia mają zawsze ogormone problemy, potrafi zrobić w kilka minut (średnio odrabia w dwie godziny!) i nie dlatego, że robił ją "po łebkach", ale dlatego, ze chwaliłam go za każdą literkę, choćby nie wiem jak była kulfoniasta;P Czy miałoby sens besztanie go za to, że czegoś nie potrafi? Nauczy się, całe życie przed nim, a potrzebuje tego chwalenia, zeby uwierzyć w siebie!

Po piąte - byłam razem z nim podczas oglądania filmów, zabawy itd. Dawałam mu duzo uwagi, rozmawialiśmy, bawiliśmy się wspólnie - a we wszystko naprawdę się angażowałam, żeby nie miał poczucia, ze coś "odfajkowuję" I było naprawdę fajnie:)

Po szóste - rano wstawałam na tyle wcześnie, żeby pozwolić mu ubierać się, jeść śniadanie i przygotowywać się do szkoły w jego tempie i żeby ranek nie był nerwowy przez pośpiech. Ranki były super, nie miałam z Pawłem większych problemów, zeby się umył, zjadł przy stole sniadanie, ubrał się itp. Czasem trzeba go było zachęcić, obiecać plusa, czasem "nie zwracvać uwagi na takie zachowanie", ale wszystko się układało naprawdę wspaniale!

Po siódme - pod koniec pobytu napisałam na kartce kilka "żelaznych" punktów odnoście "naszej rodziny" i powiesiłam (jak radziła chyba zona Dereptaka) na lodówce. Jest tam między innymi punkt, że w naszej rodzinie nie krzyczymy na siebie, szanujemy się, mamy obowiązki i przyjemności itd. Oczywiście zostawiłam to do decyzji siostry, czy bedzie chciała to zostawić, czy zerwać z lodówki - ale wierzę po cichu, ze zostawi :wink:

Po ósme - na odjezdnym zapisałam cztery kartki zeszytu n/t "sposobów na Pawła", które poskutkowały podczas mojej obecności. Dobre w nich było to, że nie musiało się dokonywać żadnych rewolucji, jedynie usprawnić te istniejące (jak plusy i minusy) i dodac kilka nowych - w ten sposób Paweł będzie miał poczucie, że coś nowego zaczęło się dziać, ale że nic jednoczesnie nie zostało postawione na głowie:)

Moja siostra odpoczęła, jest bardziej zrelaksowana, to samo moja mama:) To im było po prostu potrzebne! Następnym razem spróbuję im dać taki czas na jakiś wyjazd poza Warszawę, żeby odpoczęły gdzieś w górach czy nad morzemi mogły totalnie odciąć się od "spraw do załatwienia" :wink:

Podobno dziś Paweł je już wypróbowuje, ale na razie mam informacje, że radzą sobie z tym jego wypróbowywaniem :wink: trzymam kciuki, zeby wytrzymały... Ale wiem jednoczesnie, że aby moghło być to trwałe, muszą (właściwie my wszystkie musimy) zmienić wiele rzeczy w sobie...

Okazuje się, że mieliściwe rację - że się da! Trzeba znaleźć w sobie siłę na takie zmiany, energię na ich przeprowadzenie, wytrwałość na to, by ich po jakimś czasie nie zaprzestać, a przede wszystkim chęć na zmianę tego wszystkiego, co w jakiś sposób źle funkcjonowało...

Mam tylko jedną złą informację - wcześniej pisałam o "ruchach mimowolnych" Pawła, że nikt tak naprawdę nie wie, co to może być. Otóż pani dr ma podejrzenie, ze może to być dystonia :cry: Paweł ma iść na ferie do szpitala w celu zdiagnozowania.

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-01-2007 16:52

mamaGumisia pisze:Właśnie, ja popełniałam wiele błędów wychowawczych, ale nie wiedziałam że moje dziecko ma ADHD. Gdy się dowiedziałam, że ma ADHD i co to jest ADHD :shock: zrozumiałam jak cierpi mój syn, a ja razem z nim :cry:
Wiec, zaczęłam pracę od siebie, gdyż byłam już w głębokiej depresji.
Bardzo wiele pomogło mi też To forum stanąć na nogi, ale jeszcze wiele pracy mnie czeka z moim synem...


Okropna jest świadomość, że popełniło się tyle błędów wychowawczych:( Trzeba sobie potem poradzić z poczuciem winy - wiem coś o tym, wie tez o tym moja siostra i mama (wszystkie miałysmy jakiś udział w wychowywaniu Pawła)...
MamoGumisia, dobrze że mimo depresji zaczęłaś nad sobą pracować, to często jest warunek, zeby ogarnąć wszystkie problemy. Jednocześnie wciąż trzeba zmagać się z codziennością, nowymi problemami...

Dobrze, że jest to forum...

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 15-01-2007 17:15

Ciociu gratuluję ci z całego serca [smilie=mylove.gif] .Powiedz siostrze i mamie że wszyscy tu trzymamy za was kciuki.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 15-01-2007 19:35

Tak jest - wszysycy... :)

[smilie=heart fill with love.gif]

[smilie=love sick.gif] to oboje pewnie teraz tak wygladacie :)

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-01-2007 22:56

Dziękuję Wam :D Pozdrowię i przekażę, choć myślę, że moja siostra sama podczytuje forum i będzie wiedziała :D

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-01-2007 08:35

Mam nadzieję, że się do nas przekona :) i zrozumie, że nie chcieliśmy nic złego :) No i że musi wziąć się w garść i zacząć terapię od siebie, bo ona jest tu postacią kluczową. Zapraszamy ją do udziału w naszym forumowym życiu (ja się już uzależniłam i niedługo będą mnie żyletką od klawaitury odcinać :twisted: )
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 16-01-2007 11:44

Matken... :lol: ja też tak mam :wink: .
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-01-2007 18:45

:lol: Przynajmniej to uzależnienie nie jest groźne, a nawet odwrotnie - jest bardzo pożyteczne!
:D

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 17-01-2007 19:23

matken pisze: i niedługo będą mnie żyletką od klawaitury odcinać :twisted: )


O jezuuuuu... ja jestem jak Ally McBeal i wszystko od razu sobie wyobrażam...... :roll:

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 17-01-2007 20:51

Jeśli chodzi o to uzależnienie to ja bardzo bardzo cierpiałam jak niestety szlsg mi trafił komputer i długo nie miałam następnego.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 17-01-2007 21:21

Ja jak miałam zepsuty, to w pracy cały dzień udawałam, że pracuję i tylko forum, forum i forum :twisted: Z drugiej strony fajnie było, bo mi się dużo nieprzeczytanych postów zbierało po Waszym wieczornym przesiadywaniu :) Było co poczytać :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 17-01-2007 21:41

matken pisze:(ja się już uzależniłam i niedługo będą mnie żyletką od klawaitury odcinać :twisted: )


A myślałem, żeś się Matken przykleiła tym CYJANOPANEM :shock:
I stąd ten problem z odcinaniem :)
Tylko, jak Ty paluszkami po klawiaturze przebierasz :?: :twisted:
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 17-01-2007 21:43

Justynka pisze:O jezuuuuu... ja jestem jak Ally McBeal i wszystko od razu sobie wyobrażam...... :roll:


Bo wyobraźnia Justynko to nasza druga rzeczywistość :D
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 22-01-2007 23:02

Hej Cioteczko! Napisz co tam słychać bo straaaasznie ciekawa jestem :)

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 23-01-2007 12:16

bo naprawde z dzieckiem z ADHD można zwariować :D mój Pawełek kochany potrafilpezez wakacje wykończyc nerwowo całą rodzinę- a jest tego nie mało. bywał po tygodniu u wszystkich jej czlonków i nigdzie dwa razy. był taki czas że wszyscy wmawiali mi błędy wychowawcze , ale po wakacjach przestali :lol: i zaczeli namawiać na bardziej aktywne uczęszczanie do psychologa :D
mama Sylwia

MAMA MAĆKA

Posty: 3


Rejestracja:
22-01-2007 11:30

Lokalizacja: PRZEMYŚL

Post 23-01-2007 13:47

MÓJ PRZYPADEK JEST PODOBNY - TRZYMAJ SIĘ

WITAM,
Czytając Twoją historię odnajduję wiele podobieństwa w mojej osobie. Mój syn ma 8 lat i ma ADHD. Ja również mam z nim wiele problemów i sama niekiedy sięgam granic wytrzymałości. Jest mi żal, że mimo moich starań ciągle mu coś się nie podoba, wybucha płaczem i krzykiem. Sama miałam tego dosyc, mówiłam że wyjdę z domu i nie wrócę. Ta sytuacja o mało nie spowodowała rozpadu naszej rodziny bo przez 8 lat żyjemy życiem syna, żadnych wyjść bo nikt nie chce z nim zostać, żadnych przyjemności.
To, że jest i tak lepiej niż dawniej zawdzięczamy tylko właśnej pracy i cierpliwości bo ?NIKT, naprawdę NIKT nie powiedział nam konkretnie co robić, nie skierował nas na terapię!! Sami wyszukaliśmy miejsca gdzie moga pomóc naszemu dziecku, mieliśmy wrażenie, że psycholog mówił to co dokładnie wiemy z książek. Wiem jedno: NIE MOŻNA MÓWIĆ "ZABIJĘ SIĘ", Ludzie mają większe nieszczęścia, mój syn żyje, jest moim dzieckiem i bardzo go kochaM i nie zamieniłabym go na żadne inne dziecko mimo tego jaki jest. Będę mu pomagać , on też mnie dużo nauczył - cierpliwości i zrozumienia!!!! Wiem, że będzie coraz lepiej i łatwiej, jeszcze trochę i wyjdę sama z mężem do kina czy na spacer, KOCHAM CIĘ SYNKU,
MAŁGOSIA

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-01-2007 17:44

Hej, długo mnie nie było, bo wyjechałam do koleżanki :) Pozdrowienia dla wszystkich:)
Podobno mama i siostra całkiem nieźle się trzymają, ale... niestety nie jest aż tak różowo... Nier mają cierpliwości w czasie nauki, kiedy mały coś "dorabia" - wtedy wkurzają się na maksa, że on wolniej i słabiej pisze lub czyta od innych dzieci. Uważam, że to totalny błąd - każdy ma sowje tempo, a paweł zrobił ogromne postępy... Czasem obawialiśmy się, ze z jego oporem do nauki nigdy nie opanuje pisania czy czytania.
Wiem też już, że aby nauczył się czwego, musi byc przez cały czas chwalony i "dopieszczany", aby wierzył w sowje możliwości. niestety, moja siostra od razu chciałaby, aby on się nauczył perfekcyjnie i wkurza ją to, że on nie potrafi. No i podobno ostatnio trochę się na niego powydzierała :? A Pawełek potrzbuje wsparcia, nie wydzierania. Mam jednak nadzieję, ze mimo tych błędów siostra i mama nadal wierzą w to, co im powiedziałam, opiekując się nim tydzień!

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-01-2007 18:09

Re: MÓJ PRZYPADEK JEST PODOBNY - TRZYMAJ SIĘ

MAMA MAĆKA pisze:WITAM,
Czytając Twoją historię odnajduję wiele podobieństwa w mojej osobie. Mój syn ma 8 lat i ma ADHD. Ja również mam z nim wiele problemów i sama niekiedy sięgam granic wytrzymałości. Jest mi żal, że mimo moich starań ciągle mu coś się nie podoba, wybucha płaczem i krzykiem. Sama miałam tego dosyc, mówiłam że wyjdę z domu i nie wrócę. Ta sytuacja o mało nie spowodowała rozpadu naszej rodziny bo przez 8 lat żyjemy życiem syna, żadnych wyjść bo nikt nie chce z nim zostać, żadnych przyjemności.
To, że jest i tak lepiej niż dawniej zawdzięczamy tylko właśnej pracy i cierpliwości bo ?NIKT, naprawdę NIKT nie powiedział nam konkretnie co robić, nie skierował nas na terapię!! Sami wyszukaliśmy miejsca gdzie moga pomóc naszemu dziecku, mieliśmy wrażenie, że psycholog mówił to co dokładnie wiemy z książek. Wiem jedno: NIE MOŻNA MÓWIĆ "ZABIJĘ SIĘ", Ludzie mają większe nieszczęścia, mój syn żyje, jest moim dzieckiem i bardzo go kochaM i nie zamieniłabym go na żadne inne dziecko mimo tego jaki jest. Będę mu pomagać , on też mnie dużo nauczył - cierpliwości i zrozumienia!!!! Wiem, że będzie coraz lepiej i łatwiej, jeszcze trochę i wyjdę sama z mężem do kina czy na spacer, KOCHAM CIĘ SYNKU,



Witaj, Mamo Macka!
Cieszę się, że napsałaś o swojej sytuacji... Wiem, co przezywasz, co przezywa Twoja rodzina...
Kiedyś psycholog powiedziała mi, że w takiej sytuacji to nie dziecko może coś zmienić (bo jest za małe, nieświadome), ale my, dorosli... Tylko my możemy opanowac sytuację, nawet jak jest bardzo ciężko...

Wiesz, ja też czasem wstydziłasm się podczas wyjścia z małym - wszyscy się gapią, jakies uwagio dają, bo dziecko jest "niewychowane". Wtedy normalnie nóż w kieszeni mi się otwierał, często kłóciłam się z tymi ludźmi... A statnio postanowiłam olać to wszystko. Nie zależy mi już na opinii ludzi, na tym, co sobie pomyślą. Tak naprawdę to ich problem. A my róbmy swoje:) Jesli chcemy iść z dzieckiem do kina, to idźmy! Nawet jak coś "zmaluje", to nic, najważniejsze jest to, żeby mały mógł żyć między ludźmi. Oczywiście że musimy postawić mu jakies granice, wyciągać konsekwencje ze "złego" zachowania, ale chyba nie możemy zamykać się w domu z naszymi dziećmi.
Musimy nauczyć się też inaczej reagować, [pogodzić się z tym, że mamy tak zywe dziecko, które wymaga tez przecież naszej pomocy... Cały czas trzeba pracować, żeby nie zapominać o tym wszystkim.
Trzymajcie się!

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 26-01-2007 08:13

Hoho!
Ciocia, na mnie ksiądz grzmiał z ambony, jak mój syn biegał po kościele w czasie Mszy. :lol:
Też olałam.
Zresztą, to był ksiądz, który kilka lat temu, gdy pracowałam w gazecie, widząc mnie w ławce, grzmiał w kazaniu, jakie to hieny są z dziennikarzy...

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 26-01-2007 10:03

Drogi Jamniczku i ciociu!! :)
Na szczęscie ja miałam dobrego księdza,Dominik poszedł w zeszłym roku do Pierwszej komuni Św i o dziwo ksiądz lepiej dawał sobie rade niż nauczycielka. :) :) Miał widocznie większy autorytet u syna.Nie pozwalał sobie na niewłaściwe zachowanie w kościele ale też nie krzyczał na nich. :) :) Na komunii nawet pochwalił ich po nieszporach jako jego grzeczne ANCYMONKI ale bynajmniej było wesoło.Pani od niego nie wie jak ma podejść do niego dlatego wrzeszczy na wszystkich ale wkońcu powinny byc mądrzejsza od naszych dzieci........ :o Chodż chyba raczej nie jest. :o Głowy do góry.to tylko dzieci Ha ha ha :lol: :lol: :lol: :lol:
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-01-2007 00:31

O rany, niezły ksiądz :roll: Nie wiem, jak bym się zachowała, gdyby ksiądz grzmiał na mnie z ambony, więc podziwiam, ze to wytrzymałas, Jamniczku! Jak to się skończyło?

W ogóle to najlepiej jest olewać. Choć czasami nie jest łatwo.. Np. moja siostra usłyszała od innej mamusi w szkole Pawła, ze "...no tak, jak się chodzi do klasy z normalnymi dziećmi..." Już nie wiem, o co chodziło, ale te słowa bolą. Ja to bym od razu się pokłóciła - tak jakby Paweł był "nienormalny". Co za brak taktu, co za bezmyślność! W zyciu bym tak do nikogo nie powiedziała! Pomijając fakt, że właściwie nie wiadomo, co znaczy "normalny" czy "nienormalny" :wink: Czasem chyba lepiej być tym nienormlanym :lol:
Paniusia, miałaś szczęście z tym księdzem :D Szkoda tylko, że nauczyciele tak często nie dają sobie rady:/

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 29-01-2007 08:32

Olewam tedy :)
Skończyło się szczęśliwie, bo powstała nowa parafia, do której przydzielono również naszą ulicę. Mój syn od półtora roku służy tam do Mszy. Być może jedną z głównych przyczyn, dla których zdecydował się na ministranturę, jest potrzeba występowania, ale to nieważne. Ja bardzo się cieszę, że On dobrze się czuje wśród chłopaków - ministrantów, starszych i młodszych, no i oddziaływań wychowawczych tamtejszych wikarych też się nie obawiam (a wręcz przeciwnie ;-) ) A sama uwielbiam patrzeć, jako moje dziecko w poważną miną uwija się przy ołtarzu...

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 01-02-2007 21:43

ciocia pisze:Np. moja siostra usłyszała od innej mamusi w szkole Pawła, ze "...no tak, jak się chodzi do klasy z normalnymi dziećmi..." Już nie wiem, o co chodziło, ale te słowa bolą.


A co powiesz na "oszołoma"?
Tak jedna babciunia określiła mojego kochanego Misia. Jej wnusio usiłował mojemu (gdy ten sie super bawił) wytrącić samolot zrobiony przez mojego z klocków. Mój się zdenerwował (nie od razu, o dziwo) i tamtego pchnąl. Ewidentnie wina była po stronie tamtego i ta babciunia to widziała :) Najpierw mojego milusinskiego określiła epitetem jak powyżej, a potem cos powiedziała swojemu "nie oszołomowi" na ucho. Wtedy on podbiegł do mojego i uderzył go w bok. Na szczęście mój był zajęty zabawą i już nie zareagował. :) "Kochana babciunia", prawda? :evil: :evil: :evil:

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 01-02-2007 22:51

Justynka pisze:A co powiesz na "oszołoma"?
Tak jedna babciunia określiła mojego kochanego Misia.
Zaje fajnie się już dzieje.Gdzie nauka o tolerancji???
Jak nasze społeczeństwo ma być zdrowe i tolerancyjne skoro "kochane babunie" mają rozumki z przed wojny secesyjnej.Ja to bym tą babunie sobie wypożyczyła na małe co nieco,tak jak przysłowiowy Kubuś Puchatek na małe jedzonko.Ha ha.Nie przejmuj się tą paplaniną pogada i przestanie.Chyba? pozdrowionka pa pa.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-02-2007 09:38

Justynka pisze:
ciocia pisze:Np. moja siostra usłyszała od innej mamusi w szkole Pawła, ze "...no tak, jak się chodzi do klasy z normalnymi dziećmi..." Już nie wiem, o co chodziło, ale te słowa bolą.


A co powiesz na "oszołoma"?
Tak jedna babciunia określiła mojego kochanego Misia. Jej wnusio usiłował mojemu (gdy ten sie super bawił) wytrącić samolot zrobiony przez mojego z klocków. Mój się zdenerwował (nie od razu, o dziwo) i tamtego pchnąl. Ewidentnie wina była po stronie tamtego i ta babciunia to widziała :) Najpierw mojego milusinskiego określiła epitetem jak powyżej, a potem cos powiedziała swojemu "nie oszołomowi" na ucho. Wtedy on podbiegł do mojego i uderzył go w bok. Na szczęście mój był zajęty zabawą i już nie zareagował. :) "Kochana babciunia", prawda? :evil: :evil: :evil:



Brrrr, straszne! Mi to się nóż w kieszeni otwiera, jak słyszę coś takiego! Bosz, ludzie naprawdę czasami są obrzydliwi. Ale ta sytuacja nie jest nam obca, tez mielismy podobnie. Moim ulubionym miejscem, swojego czasu, były place zabaw... Kiedyś jakas pani miała pretensje do Pawła, że chce wziąć sobie zabawkę jej dziecka, i stwierdziła wielce zbulwersowana, że nasz mały jest NIEWYCHOWANY! A za kilka chwil miała juz głupią minę, bo jej wychowane dziecko chciało sobie wziąć zabawkę Pawła, a ten niewychowany paweł mu ją bez problemu dał :lol:
Rzeczywiście, trzeba olewać!!!

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-02-2007 09:43

A w ogóle to Paweł jest teraz w szpitalu i nareszcie został zdiagnozowany - okazało się, że ma padaczkę o nietypowych objawach! Te jego "ruchy mimowolne" to własnie ataki padaczki... Choroba jest bardzo powazna, będzie dostawał lek (depakinę)... Przynajmniej nareszcie potraktowali go na poważnie, a nie zbyli, jak to już wcześniej miało miejsce..
A poza tym ma powiększone węzły chłonne i jakieś zapalenie mu się przyplątało, dlatego dostaje równeiż antybiotyk...

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-02-2007 14:58

Ciociu napisz co dalej u was słychać.Czy siostra już bardziej daje sobie radę z Pawłem.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-02-2007 16:26

Oj mam wrażenie, że wcześniej pisałem, że:

4. Te objawy wykręcania rąk wyglądają na jakąś formę epilepsji. Nie jestem fachowcem, filmu też nie widziałem, ale to jest moja pierwsza myśl. Czyli natychmiast zrobić EEG. Mam nadzieję, że się mylę.

Cholera, wykrakałem.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-02-2007 19:02

Dreptaku ty albo coś wykraczesz albo przepowiesz.Co ty prorok jakiś czy co...? :shock:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-02-2007 00:37

dreptak pisze:Oj mam wrażenie, że wcześniej pisałem, że:

4. Te objawy wykręcania rąk wyglądają na jakąś formę epilepsji. Nie jestem fachowcem, filmu też nie widziałem, ale to jest moja pierwsza myśl. Czyli natychmiast zrobić EEG. Mam nadzieję, że się mylę.

Cholera, wykrakałem.


Tak, pamiętam, jak to napisałes - miałeś rację. A wyobrażacie sobie, że jak mały chodził do róznych lekarzy, to nikt się na tym nie poznał? Wszyscy podejrzewali siostrę o jakies przewrażliwienie...

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-02-2007 00:44

Tak czy siak, lepsza jest świadomość, niż jej brak. Mały jest pogodny, kochany i słodki, a jego "nadaktywność" to wcale nie musi byc ADHD, tylko jakiś skutek uboczny padaczki.
W kazdym razie może historia Pawła pomoże komuś zdaignozowac własnego malucha...
Paweł wcześniej miał robione dwa lub trzy razy EEG, ale za każdym razem nie w taki sposób, aby można było postawić właściwą diagnozę. nikt wcześniej nie wpadł, by zaobserwować i zbadać jego móżg podczas tych "ruchów' - teraz zrobili to prawidłowo i wszystko stało się jasne.
Jest ok, nikt nie panikuje:) Moja siostra stara się bardzo, aby mały czuł się kochany:) Teraz są u mnie w domu na kilka dni, więc będę mogła poobserwować ich relacje;)

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 10-02-2007 08:56

Najważniejsze ,że jest diagnoza i zaczęte leczenie. Na pocieszenie powiem,że mój syn (obecnie 8 lat) kilka lat temu też miał podejrzenie padaczki (bezdechy) i również dostawał Depakine+ kwas foliowy. Już po roku sytuacja poprawiła się na tyle,że można było leki odstawić i tak jest do dziś. Neurolog mówi,że widocznie z tego wyrósł , czego i Pawełkowi serdecznie życzę!

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 11-02-2007 09:25

O, dzięki Maju:) Powiem siostrze!

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 11-02-2007 11:11

Witaj ciociu.
Mam nadzieję, że siostra do nas dołączy??? Może już jej przeszła złość na nas :wink:
Czy Pawełek ma ADHD, czy nie, to metody postępowania z nim, które od nas poznałaś na pewno mu nie zaszkodzą :) Są uniwersalne i nadają się dla wszystkich dzieci :) Powodzenia :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 21-02-2007 22:01

Od dawna podziwiam zaangażowanie Cioci. Bardzo chciałabym mieć wokół siebie ludzi, którzy rozumieją naszą rodzinną sytuację i wspierają chociaż dobrym słowem. Czasem całkiem małe słówko daje wielkiego kopa i znowu chce się działać.
Niestety rodziny bywają różne. Bardzo boli mnie sytuacja, która jest u mojego brata. W rodzinie zastępczej przebywa u nich 10-letni obecnie synek córki bratowej - niestety z ADHD. Nastoletnia córka brata nazywa małego "Debil". Czasami zdarza się, że przybrani rodzice również. Traktują to jako żartobliwy pseudonim. Nie wiedziałam o tym, ale pewnego razu opowiedzieli mi jako rodzinną anegdotę jak to mały w rozmowie z kim przedstawił się mówiąc "To ja, Debil" Rozmawiałam z bratem i bratową na ten temat, ale oni pewnie uważaja mnie za sztywniaka zupełnie nie znającego się na żartach. Czasami też jak dzieciaki były mlodsze i rozrabiały a mój brat nie mógł sobie z nimi dać rady to pokazywał im goły tyłek.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 21-02-2007 22:10

To faktycznie nieciekawa sytuacja jest w Twojej rodzinie. Ja osobiście jak słyszę takie historie (a propos debila) to straaasznie mi się ciśnienie podnosi. Staram się nie irytować i tłumaczyć dorosłym wszakże ludziom, że nie tędy droga. Ale trudne to jest okrutnie. Bez obrazy, lecz Twój brat nie powinien mieć pretensji do dzieci, kiedy te w końcu pokażą mu goły tyłek. :evil:

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 21-02-2007 23:24

"Kto się przezywa- sam się tak nazywa!" - to pierwsze co mi się nasunęło po przeczytaniu tej historii. Być może chlopak nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia tego wyrazu. Kiedy się zorientuje będzie boleć... Dużo przeszedł skoro jest w rodzinie zastępczej. Dzieci z ADHD są wyjątkowo wrażliwe a takie "żarty" ze strony rodziny sugerują, że nie jest tam akceptowany. Dobrze,że jest ktoś kto zauważył problem. A co do wypiętego gołego to ja się nie zdziwię jeśli za którymś razem ktoś go w ten wypięty kopnie :twisted:

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 24-02-2007 10:14

Właściwie to chyba muszę od początku wyjaśnić jak to było u brata.
Dawno, dawno temu kiedy mój brat i jego obecna żona mieli po kilkanaście lat zakochali sie w sobie i dali slowo, że kiedyś będą małżeństwem. Jak to w życiu bywa małolaty przeżywają wzloty i upadki, rozstają się a czasem godzą. Tak było i w tym przypadku. Kiedy mój brat poszedł na 2 -letnią służbę w wojsku dziewczyna poznała innego i wyszła za mąż. Mąż jej był okrutnikiem. Bił żonę, szalał w domu z siekierą, rąbał meble i ubrania. Kiedy urodziła im się córka było jeszcze gorzej. Gdy mała miała 2 latka jej ojciec zginął tragicznie. Rok później mój brat był już mężem swojej dawnej dziewczyny. Wkrotce urodziła im sie corka. Różnica wieku miedzy dziewczynkami wynosi 5 lat. Właściwie to siostry. Obie śliczne i inteligentne. Piękna historia ale tylko do tego momentu.
Kiedy corka bratowej była w ósmej klasie, a to niespodzianka. Urodziła synka. Właściwie niespodzianka to była tylko dla rodziców. Wszyscy mówili, że z małą jest coś nie tak. Nauczyciele w szkole, lekarz rodzinny. Moja bratowa obrażała się na wszystkich. W chwili obecnej córka bratowej ma 24 lata, dwoje dzieci, rozwód i żonatego przyjaciela.

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 26-02-2007 17:08

Piszę po kawałku bo jest to czynność dla mnie strasznie wyczerpujaca.

W takich sytuacjach jak opisałam wyżej nie wiadomo co powiedzieć. Właściwie wszystko się dobrze skończyło, bo chłopiec ma kochającą rodzinę. Wprawdzie trudno powiedzieć coś na temat więzi emocjonalnej z matką biologiczną, ale widać, że mały udziadków czuje swoje miejsce. Mały ma niestety ADHD, ale ma opiekę psychologa i psychiatry. Bierze leki, choć nie wiem jakie.

Mój brat i bratowa na pewno dziecko kochają, bo to widać. Mam jednak wrażenie, że sytuacja ich przerasta. Oboje są przekonani, że leki załatwią całą sprawę i żadne metody wychowawcze nie są im potrzebne. Wogóle nie jest im potrzebna żadna wiedza na temat ADHD, bo to choroba i nikt nic nie poradzi. Tak ma być i już. Niejednokrotnie pokazywałam im to forum, ale stwierdzili, że niczego nie potrzebują.

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-03-2007 11:44

ijuhm pisze:Od dawna podziwiam zaangażowanie Cioci. Bardzo chciałabym mieć wokół siebie ludzi, którzy rozumieją naszą rodzinną sytuację i wspierają chociaż dobrym słowem. Czasem całkiem małe słówko daje wielkiego kopa i znowu chce się działać.
Niestety rodziny bywają różne. Bardzo boli mnie sytuacja, która jest u mojego brata. W rodzinie zastępczej przebywa u nich 10-letni obecnie synek córki bratowej - niestety z ADHD. Nastoletnia córka brata nazywa małego "Debil". Czasami zdarza się, że przybrani rodzice również. Traktują to jako żartobliwy pseudonim. Nie wiedziałam o tym, ale pewnego razu opowiedzieli mi jako rodzinną anegdotę jak to mały w rozmowie z kim przedstawił się mówiąc "To ja, Debil" Rozmawiałam z bratem i bratową na ten temat, ale oni pewnie uważaja mnie za sztywniaka zupełnie nie znającego się na żartach. Czasami też jak dzieciaki były mlodsze i rozrabiały a mój brat nie mógł sobie z nimi dać rady to pokazywał im goły tyłek.


Ojej, to smutne:( Kurcze, najgorzej jest, jak ktos popełnia błędy i trwa w przekonaniu, że przeciez wszystko jest ok... czasem człowiekowi może się zdarzyć powiedzieć za dużo, ale natychmiast (lub po jakiejś chwili)_ rozumie, że to co mówi, nie jest najmądrzejsze... Trzymam kciuki, żeby brat i bratowa zrozumieli, co robią w ten sposób małemu!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-03-2007 11:57

Ciociu, może zdradzisz nam, jaka jest sytuacja?
Jakieś nowe sukcesy?
Bardzo się niepokoimy jak znikasz na długo i nie ma żadnych sygnałów.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 09-03-2007 11:58

Tak,tak ciociu mów co słychać.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-03-2007 12:02

Czyli, jak dobrze zrumiałam, mały jest ich wnukiem? Synem ich córki?

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-03-2007 12:09

dreptak pisze:Ciociu, może zdradzisz nam, jaka jest sytuacja?
Jakieś nowe sukcesy?
Bardzo się niepokoimy jak znikasz na długo i nie ma żadnych sygnałów.


:) Sytuacja jest dobra, lae szczerze mówiąc, myślałam, że bedzie lepiej.
Mały bierze leki, pani terapeutka (u której siotra niedawno była i stwierdziła jednak, ze ją lubi i wszystko jest ok!;) ucieszyła się na tę diagnozę, bo wcześniej obawiała się, że to nie padaczka, a np. dystonia...
Mały po lekach jest dosyc agresywny i jego zachowanie zmieniło się na niekorzyśc, ale jak powiedziała pani S., może to trwać ok. 3 miesięcy, a potem bedzie lepiej. Teraz małym zajmuje się moja mama - i tu jest problem. Otóż moja mama nie umie prawidłowo podejśc do Pawła... niby wtedy pokazałam im obu, że można, jak się chce, ale neistety, moja mama nie ma sił na takie aktywne dziecko i nie wytrzymuje za bardzo - choć oczywiście się stara.
I własciwie jest taka huśtawka. Jest lepiej, niż wtedy, gdy zaczynałam pisać, ale jednak miałam nadzieję, że moja opieka tygodniowa nad Pawłem pokaże mamie i siostrze, ze przy pełnym zaangazoweaniu i pewnych motodach wychowawczych, da się naprawić wiele błędów i ułożyć fajnie stosunki z dzieckiem, nie krzywdząc go i dając mu duzo miłości...
Przeliczyłam się trochę, ale mimo wszystko uważam, ze było warto!

Trochę chaotycznie napisałam, ale tak trudno ogarnąć skomplikowaną sytuację...
A jak czytam to, co napisała ijuhm, to wyobrazam sobie, jak skomplikowana sytuacja ma miejsce u niej w rodzinie ... Czasem myślę, że za duzo tych problemów...

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 09-03-2007 12:14

Ciociu i dalej warto.Nie poddawaj się i dalej się staraj tak jak do tej pory.Sama widzisz że efekty jakieś są a przecież Krakowa od razu nie zbudowano :wink: :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".
PoprzedniaNastępna

Wróć do Poznajmy się



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.