Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Pomocy...juz nic nie wiem....

Moderator: Moderatorzy

haydut

Posty: 6


Rejestracja:
06-12-2005 12:46

Lokalizacja: berlin

Post 02-06-2006 17:48

Pomocy...juz nic nie wiem....

Witam!
Postaram sie nie zanudzac..
Z mim synkiem(8,5)problemy byly wlasciwie od zawsze...
Przedszkole jakos zlecialo,zerowka z roznymi turbulencjami tez..
Prawdziwe pieklo zaczelo sie w pierwszej klasie :shock:
Roztargniony,lekkomyslny,impulsywny,nieuwazny i coraz czesciej agresywny..
Po rozmowie z wychowawczynia,postanowilysmy zaczekac do powakacjii
(bedzie moze dojzrzalszy,wydorosleje)
Niestety druga klasa okazala sie dla nas wszystkich koszmarem...
JUz od pierwszych tygodni popadl w konflikt z kolegami w klasie...nie bylo tygodnia,zebym nie byla wzywana do szkoly..a to kogos popchnal,a to nawyzywal,a to nie usluchal...spirala nakrecala sie...
W drugim miesiacu omal nie zlamal nosa dziewczynce z 6 klasy i zostal wykluczony ze swietlicy(jest to szkola dwujezyczna i swietlica jest tam obowiazkowa)W domu nie bylo lepiej...ciagle zbuntowany,nadasany,zly,nieszczesliwy,agresywny werbalnie i fizycznie...no koszmar,dostal bardzo ciezkich tikow..
I zaczela sie moja odyseja po lekarzach..najpierw 3 dni na obserwacji w szpitalu -z powodu tikow(epilepsja wykluczona..uff)potem psychiatra dzieciecy(chcial zatrzymac Kubusia na 6! tygodni na obserwacji-nie zgodzilam sie)pozniej oczekiwanie prawie pol roku na wizyte u psychologa,kilka tygodni testow i wkoncu diagnoza:moj syn NIE MA adhd...
Wiec co mu jest??Napisalam to wszystko tak pobierznie ale naprawde jest tyle objawow,przytocze chocby te zapisane przez wychowawczanie:
-problemy w zchowaniu spolecznym
-nie nawiazuje kontaktu wzrokowego
-reaguje b.agresywnie a nawet brutalnie
-nie potrafi rozwiazywac sytuacji konfliktowych
-nie potrafi kontrolowac swoich emocji
-popada w ciagle konflikty
-samotnik
-indywidualista
-wyglada na b.zmeczonego,bez napedu i checi zycia
-zamyslony
-przeciazony szkolnym dniem(organizacja)
-bardzo niechlujny,balaganiarski
-b.rozbudowana fantazja
-problemy w malej motoryce
-zaburzone odbieranie(postrzeganie)swiata zewnetrznego.......
Wiec co ja mam robic??????ja widze,ze on jest bardzo nieszczesliwy i potrzebuje pomocy...a moze to ja chce mu wmowic jakas chorobe????
Mam metlik w glowie..juz nic nie wiem...powinnam sie cieszyc,ze Kubatek nie ma ADHD ale nie potrafie...cos mi tu nie gra..
Pozdrawiam baaaardzo smutno...
Iwona mama Kubatka

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 02-06-2006 18:28

Mi przychodzi do glowy ,tak na goraco autyzm dzieciecy.Ale moze specjalisci powiedza cos konkretnego.
Kurcze popsula mi sie klawiatura!
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 02-06-2006 18:34

Mnie podobnie , nie ADHD, tylko Zespół Aspergera, choć nie jestem lekarzem, ale to możliwe.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

haydut

Posty: 6


Rejestracja:
06-12-2005 12:46

Lokalizacja: berlin

Post 02-06-2006 19:04

Dziekuje za odpowiedzi...
Postanowilam w porozumieniu z z wychowawczynia synka sprawdzic go jeszcze u jednego psychologa specjalizujacego sie w ADHD....
Niestety,wiem,ze czeka sie u niego na wizyte pol roku...obled!!
ale nie mam innego wyboru...musze sie dowiedziec co dolega mojemu dziecku...bo te zachowanie to chyba nie jest prawidlowe???
Ten psycholog u ktorego bylismy na diagnozie,to mam wrazenie,ze poprostu chce na nas zaoszczedzic,no bo nie ma diagnozy to nie nalezy nam sie nic..ani zadna terapia ani inne mozliwosci...nie wiem moze sie myle ale wydaje mi sie,ze niemieckie dziecko potraktowalby inaczej....
Wychowawczyni rozmawiala z tym psychologiem telefonicznie i sama stwierdzila,ze facet jakis malo przekonujacy...powiedzial jej,ze Kubi napewno nie ma ADHD bo nie jest nadruchliwy...
Ale przeciez z tego co mi wiadomo sa rozne formy,niekoniecznie dziecko musi byc nadruchliwe...eh!!! juz sama nie wiem...
No ale zeby stwierdzic,ze nic mu nie jest..to chyba przesada??

A dlaczego sadzicie,ze nie moze to byc ADHD??
Autyzm to raczej wykluczam a to drugie nie jest mi znane...
Poradzcie....
dzieki
Iwona


PS
Chcialam jeszcze dodac,ze zachowanie od kilku miesiecy sie baaardzo unormalizowalo,syn chodzi prywatnie do homeopatki i on chyba trafila ze srodkiem,bo zmiany w zachowaniu(agresja)sa ogromne.
Ale pozostaje kwestia koncentracji i tego jego braku energii,nauczycielka twierdzi,ze jesli czegos z tym nie zrobimy syn w nastepnym roku bedzie mial duuuuze problemy w szkole
Juz nie nadaza,chociaz jest inteligetny i bystry....wiem to samy bo odrabiam z nim lekcje,czasami trwa to 3 godziny :shock:

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 02-06-2006 22:38

Droga Iwonko :) uszy do góry :)
Czytaliśmy to co napisałaś z mężem i jakbyśmy czytali o naszym Łukaszu na początkach naszej drogi.
Wszystkie objawy takie same i ta agresja brr no i kontakt wzrokowy a raczej jego brak.
Kiedy teraz na to patrze to mój synek był małym zaszczutym zwierzątkiem.
U nas powodem było zaszczucie w szkole i nauczycielka ktorej zaufaliśmy a ona wrr za naszymi plecami niszczyła nasze dziecko:(
Ale wracając do Ciebie ,myśle że przedewszystkim przyjżyj się dokładnie szkole temu co tam się dzieje. Znajdż przyczyne tego strachu bo ja sądze że to zchowanie powoduje strach. Na pocieszenie dodam że Łukasz miał potem robione teksty na agresje i sie okazało że jej w nim nie ma że to był tylko mechanizm obronny.No i patrzy w oczka już ludziom:) Dziś to zupełnie inny człowieczek choć ma za osobą już 2szkoły teraz jest w 3 .a ma 8,5lat:)
Zobaczysz że będzie dobrze :) musi być :)
pozdrawiamy
Aleks

haydut

Posty: 6


Rejestracja:
06-12-2005 12:46

Lokalizacja: berlin

Post 02-06-2006 23:21

Droga Aleks,rzeczywiscie masz racje jesli chodzi o szkole a scisle mowiac o swietlice.
Pani swietliczanka nieznosi mojego syna(nieznosi to chyba za malo powiedziane)a on odwdziecza jej sie tym samym a nawet gorszym :lol:
Nie pomogly moje rozmowy z nia,by dala szanse malemu..jest osoba nieprzejednana,przekonana o swojej racji i nie znoszaca sprzeciwu.
Ona Kubata poprostu zaszufladkowala i kropka,a dzieciom bylo to na reke bo znalazl sie koziol ofiarny...
Wiem,ze czesto bylo tak,ze inni przeskrobali a on dostawal za to kare...poprostu inni wiedzieli kiedy przestac,a ten moj maly gamon :oops: zawsze sie podlozyl.
Ale problem zostal rozwiazany,maly poprostu nie zostaje wiecej na swietlicy.To i srodki homeopatyczne zdzialaly cuda w jego zachowaniu..jest prawie nienaganne...ale..
Wlasnie,ale,wiem,ze odizolowanie go od dzieci nie jest dobrym rozwiazaniem,on sam bardzo teskni za grupa a z drugiej strony mowi,ze nie chce zostawac jesli ona tam jest..
No i jest jeszcze drugi problem,co bedzie jak odstawie srodki homeo.?
Wydaje mi sie,ze on powinien miec jakas terapie..ale jaka?skoro psycholog twierdzi,ze nic mu nie jest??
I ja rowniez nie wiem czy wkoncu cos mu jest, czy ja histeryzuje??
No nie wiem..jestem zalamana,caly rok zlecial a ja dalej jestem w punkcie wyjscia...
pozdrawiam :(

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 03-06-2006 00:05

Użyj DELETE w prawym górnym rogu ostatniego postu, by go usunąć. Jest to możliwe pod warunkiem, że nikt nie napisał do postu odpowiedzi.
Halina nie napisała, że to nie ADHD, tylko, że może to być :arrow: Zespół Aspergera. Mi to bardziej jednak na ADHD wygląda. Może bez nadruchliwości, więc ADD, ale co by to nie było sugeruję zmianę lekarza. Nawet jeśli psycholog nie stwierdził ADHD, to powinien jakąś diagnozę wystawić, skoro tego nie zrobił w moim przekonaniu jest niewiarygodny.

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 03-06-2006 00:22

Zespol Aspergera jest bardzo podobny do autyzmu dzieciecego,sa jednak roznice,ale to rola specjalisty.
-nie nawiazuje kontaktu wzrokowego
-wyglada na b.zmeczonego,bez napedu i checi zycia
-zaburzone odbieranie(postrzeganie)swiata zewnetrznego.......
to wydaje mi sie niepokojace i absolutnie niepasujace do ADHD,chociaz nie znam szczegolow.I ta nasilona agresja,a nawet brutalnosc jak piszesz...
Ale byc moze aleks ma racje?
Na pewno postawienie prawidlowej diagnozy powinno nastapic jak najszybciej,moze moglabys sprobowac prywanie u innego psychologa?Tak zgaduje ,bo nie znam realiow niemieckich.
I przede wszystkim witam serdecznie na naszym forum!!
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 03-06-2006 06:23

Iwonko jak Cie czytam to jakbym czytała nie tylko o Łukaszu ale i o mnie :)
Te dylematy , a może to mój wymysł a może jestem złą matką i żle go wychowuje:) Myśle że nie tylko mały potrzebuje terapi ale i Ty musisz mieć pomoc. Nam pomogły szkolenia dla rodziców ,tam poznaliśmy mechanizmy, mogliśmy zrozumieć czemu mały jest taki a nie inny. No i forum i ludzie tu to poczucie że nie jesteśmy sami że to nie nasza wina ani wina małego , że poprostu tak jest :) Terapi próbowaliśmy różnych pomogło judo ) ale z trenerem który ma doświadczenie z dziećmi z adhd. Trafiliśmy na coś co interesowało małego i mu pomogło. A diagmoza oczywiście prywatna bo czekanie i użeranie się z "przydziałowymi" psychiatrami nas wykończyło :(
A teraz optymistycznie się pochwale :) wiem że to nie ten dział ale myśle że tobie to może sie przydać , podnieść na duchu :) Na ostatniej wywiadówce wysłuchaliśmysamych pochwał o małym jego zaangażowaniu i zachowaniu:)
Wiec widać nasze dzieci mogą być "ideałami" w realiach szkolnych:)
Nie poddawaj się i nie obwiniaj. Postaraj się dużo rozmawiać z Kubą o jego lękach i zawsze traktuj poważnie co mówi:) A polowe sukcesu będziesz już mieć :) Powodzenia
Aleks

haydut

Posty: 6


Rejestracja:
06-12-2005 12:46

Lokalizacja: berlin

Post 03-06-2006 09:08

Witam wszystkich!
Chcialam jeszcze dodac,ze to ciagle zmeczenie i brak napedu u mojego syna moze(moze ale nie musi) wynikac z jego napietego planu dnia.
Wstajemy przed szosta,do szkoly jedziemy prawie godzine,poprzednio byla jeszcze swietlica,w ktorej Kubatek przebywal do 16,wiec w domu bylismy czesto nawet po 17.
Od kilku miesiecy maly nie zostaje na swietlicy wiec w domu jestesmy o 14 ale i tak pozostaje kwestia wczesnego wstawania i dojazdow....
Kubat musi byc w lozku juz o osmej trzydziesci(przestrzegamy tego jak swietosci)ale coz z tego skoro zasypia nie wczesniej niz o 10,szczegolnie teraz kiedy widno na dworze.
Co do innego postrzegania swiata przez syna,nauczyvcielka miala na mysli to,ze zawsze uwaza on ,ze inni byli winni(znam to z domu,chocby nie wiem co ,nie widzi swojej winy).
Aha i jeszcze,ze jest strasznym brudasem,potrafi popisac mazakami cale rece,chodzic poplamiony ociekajacym jogurtem lub kleczec podczas zabawy prawie w blocie...(i nie przeszkadza mu to)
chcialam jeszcze dodac od siebie,ze maly jest trzyjezyczny i mial juz robione testy na inteligecje-wypadl srednio.
Jego nauczycielka twierdz jednak,ze pozostaje on ponizej swoich mozliwosci,i ze ma w sobie wielki potencjal..

Najbardziej szkoda mi malego kiedy sa urodziny jakiegos dziecka w klasie(w tym roku nie byl zaproszony ani razu)udaje,ze mu w ogole nie zalezy a wiem,ze jest mu tak okropnie przykro.
Tymbardziej,ze w tym polroczu zmienil sie o 100 procent.
No coz, opinia lobuza chyba juz sie bedzie za nim ciagnac do konca szkoly....
W domu tez nie zawsze jest slodko...czasami mam chec gdzies uciec i nie wrocic...
Kubat potrafi byc tak uparty,ze watpie czy jakies dziecko potrafi mu dorownac,kiedy sie zaprze,nie ma zadnej sily,ktora moglaby go jakos przekonac..A zapiera sie codziennie,i te jego wieczne dyskusje..o rzeczach ,ktore powinno sie wykonac bez szemrania np.mycie zebow(!)wysmarkanie zakatarzonego nosa lub obcinanie paznokci.
Co mnie w nim bardzo niepokoji,to jego chlodne spojrzenie...wierzcie mi tak nie powinno spogladac zadne dziecko..czasami az mnie ciarki przechodza...brrrr...

Aha chcialam jeszcze dodac,ze syn jest wlasciwie bardzo powolny(ale tylko w rzeczach ,ktorych nieznosi)Jeszcze na poczatku tego roku szkolnego byl rano ubierany przez meza,bo potrafil zastygnac ze skarpetka w dloni na 5 min :lol:
A tyle rzeczy,ktore zgubil w tym roku.....maz mowi,ze moglibysmy spokojnie utrzymac trzecie dziecko...
No i jego pokuj....nie uwierzycie ale to jest jakis kosmos,ja takiego czegos w zyciu jeszcze nie widzialam...

Eh..musialam sie wyzalic..nie jest mi latwo tymbardziej,ze nie mamy tu nikogo kto moglby jakos odciazyc...
Kocham tego cudaczka i bede o niego walczyc...
Macie racje musze moze poszukac cos prywatnie(o ile bedzie nas na to stac..)
Bardzo was pozdrawiam...
Iwona

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 03-06-2006 14:29

Witaj, czyli czytam o fajnym nieprzeciętnym dzieciaku. Wiadomo bardzo przykre jak go nie chce nikt zapraszać na urodziny, ale trudno może poszukacie jakiegoś innego mu towarzystwa. W naszym przypadku świetnie dała efekt świetlica prowadzona przez studentów. Tam Wojtek poznał nowych kolegów i jakoś gładko przeszliśmy dalej przez podstawówkę. A bałagan jak bałagan rzecz względna. Wiem coś o tym Wojtek dzieli pokój ze starszym bratem i wiecznie są wojny atomowe o prządek. Raz jest gorzej raz lepiej, ale i tak nie najlepiej. Bałagan u chłopaków pokoju w tej chwili to tylko babci przeszkadza i ciągle na niego utyskuje. Wiesz, co ale za to jak wspaniale Wojtek gotuje toż to poezja smaku. Więc jego przywary w sumie giną w jego zaletach no cóż nikt nie jest idealny. Wojtek miał bardzo długo wielką awersje do mycia ile boi stoczyliśmy z nim o to. Potrafił stać pod prysznicem woda się lała a on w skarpetkach stoi tak około 30 min. Pytamy, czemu się nie myje tylko wodę leje, a on na to, że skarpety moczy i pierze a umyje się później. Tylko usiąść i płakać. Masz racje, że te nasze cudaki są najukochańsze pod słońcem, a jak nudno i nie ciekawie było by bez nich.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 03-06-2006 22:08

haydut pisze: to ciagle zmeczenie i brak napedu u mojego syna moze(moze ale nie musi) wynikac z jego napietego planu dnia.
Wstajemy przed szosta, ... Kubat musi byc w lozku juz o osmej trzydziesci(przestrzegamy tego jak swietosci)ale coz z tego skoro zasypia nie wczesniej niz o 10,szczegolnie teraz kiedy widno na dworze.
A co robi zanim zaśnie?
Czy może np. czytać w łózku?

haydut pisze:... zawsze uwaza on ,ze inni byli winni(znam to z domu,chocby nie wiem co ,nie widzi swojej winy).
To akurat u dzieci jest chyba dość normalne. Trzeba sporo dojrzałości, żeby umieć się przyznać do winy.
No i trzeba mu dostarczyć przykładu. Chodzi o to, żeby różne osoby w jego otoczeniu (koledzy, nauczyciele, rodzina), w różnych drobnych sprawach często mówili coś w stylu "...rzeczywiście, to moja wina, przepraszam cię".
Może dobrze byłoby nawet trochę takie sytuacje "wyreżyserować"?

haydut pisze:... jest strasznym brudasem,potrafi popisac mazakami cale rece,chodzic poplamiony ociekajacym jogurtem lub kleczec podczas zabawy prawie w blocie...(i nie przeszkadza mu to)
Dzieci, jak wiadomo, dzielimy na czyste i szczęśliwe :!: :!: :!:
Może wystarczy, jeśli do posiłków będzie miał czyste ręce i buzię,
a cały będzie czysty wieczorem do spania?

haydut pisze:...maly jest trzyjezyczny i mial juz robione testy na inteligecje-wypadl srednio.
Jego nauczycielka twierdz jednak,ze pozostaje on ponizej swoich mozliwosci,i ze ma w sobie wielki potencjal..
...No coz, opinia lobuza chyba juz sie bedzie za nim ciagnac do konca szkoly....
To rozsądna nauczycielka, jeśli zauważa potencjał Twojego syna. Wydaje mi się (sądząc też z poprzednich Twoich postów), że ona chce mu pomóc. Czy będzie go uczyła równeż po wakacjach? To chyba byłoby dobrze?
Jeśli udało się przeciąć kontakt z feralną swietliczanką, jeśli widać poprawę zachowania, to znaczy, że jesteście na dobrej drodze.
Jest chyba spora szansa, że po wakacjach "opinia łobuza" rozejdzie się po kościach.

Wiesz, poza agresją, wszystkie inne cechy, które opisujesz (problemy w zchowaniu spolecznym; nie potrafi rozwiazywac sytuacji konfliktowych; samotnik, indywidualista; wyglada na b.zmeczonego,bez napedu i checi zycia; zamyslony; przeciazony szkolnym dniem; b.rozbudowana fantazja; problemy w malej motoryce; juz nie nadaza,chociaz jest inteligetny i bystry....wiem to samy bo odrabiam z nim lekcje,czasami trwa to 3 godziny; gubienie rzeczy; no i ten upór),
jako żywo pasują do mojego ADDowca, takiego, jakim był 8-10 lat temu.
On był wręcz "podruchliwy"!

Najbardziej charakterystyczny wydaje mi się ten fragment Twojego opisu:
haydut pisze:...jest wlasciwie bardzo powolny, ale tylko w rzeczach, ktorych nie znosi
To znaczy, że w innych rzeczach, w sprawach, które lubi, które go interesują, potrafi być całkiem szybki :) :!:

haydut pisze:W domu tez nie zawsze jest slodko...czasami mam chec gdzies uciec i nie wrocic...
Iwonko, zgadzam się z Aleks, poszukaj pomocy również dla siebie.
Masz prawo być przemęczona, zestresowana, zdołowana.
A pomagając sobie, pomożesz również dziecku, bo to jest jak układ naczyń połączonych. :)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 03-06-2006 22:51

zonadreptaka pisze:pomagając sobie, pomożesz również dziecku
Zgadzam się z przedmówczynią we wszystkim, a co do tego cytatu, to powiem więcej. Podstawą skutecznej pomocy dziecku jest dogadanie się samemu ze sobą, przewartościowanie priorytetów, nauka konsekwencji i wewnętrzny spokój. Wszelkie nasze wątpliwości, niekonsekwencja, czy też emocje natychmiast zostają przez nasze pociechy odebrane/wykorzystane i całe nasze starania biorą w łeb.

ania3422

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
11-03-2005 00:57

Lokalizacja: warszawa

Post 04-06-2006 15:52

Pomocy....już nic nie wiem...

Witam Cię.Jak czytałam to jakby o mnie i swoim synu,u nas też 1 wizyta u psychologa zakończyła się stwierdzeniem to nie ADHD,tylko problemy związane z urodzeniem siostry,bo duża(12-letnia) różnica wieku itp.bo syn Pani nie był na wizycie agresywny ani nadpobudliwy.Tylko że problemy z Bercikiem(wówczas 13 letnim) były od zawsze odkąd pamiętam a nie od urodzenia siostry,a że nie bl nadruchliwy?,bo 15 minut wizyty bl w stanie wysiedzieć.Poszliśmy do drugiego i on syna diadnozował po kilku dłuższych wizytachno i jednak Adhd.Więc życzę powodzenia Ania.

haydut

Posty: 6


Rejestracja:
06-12-2005 12:46

Lokalizacja: berlin

Post 19-06-2006 19:38

Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Dosyc dawno nie pisalam ale przy dwójce lobozow czasami brak mi czasu.
Dziekuje za wasze odpowiedzi i za wsparcie(naprawde az mi sie lepiej zrobilo jak to poczytalam :D )
Postaram sie odpowiedziec zbiorowo.
Irenko!to jest calkowita prawda,ze kubat jest nieprzecietnym dzieckiem,nieprzecietnym we wszystkich aspektach zycia.
Jak sie wscieka,to az blyskawice ma w oczach,jak sie zacietrzewi,to tak ze juz sam nie widzi powrotu,jak sie rozgada,to nic mu nie jest w stanie przerwac,jak sie ubrudzi,to nawet ja go czasami nie moge rozpoznac ale...jak sie wzruszy,to potrafi plakac lzami goracymi jak zar,jak sie smieje,to tak ,ze az szyby drza,jak powie do mnie mamo kocham,to tak,ze az mi serce roztapia...
Taki jest poplatany w tych swoich emocjach,wszystko przezywa na 200%i zlosc i radosc,tak wlasnie nieprzecietnie...
jesli chodzi o gotowanie,to widze zbieznosc z twoim synem,Kubat tez bardzo sie pcha do garow.
Gotowac mu jeszcze nie pozwalam ale...robi najsmaczniejsze salatki pod sloncem :D .
Czesto kiedy mnie nie ma przygotowuje mi niespodzianke,robi jakas smaczna salatke,nakrywa przepieknie stol i zapala swieczki...
Potrafi stworzyc taki nastruj,ze az ciarki chodza po plecach..

Zonodreptaka!Oczywiscie,ze moze czytac zanim zasnie ale nie robi tego,w ogole b.malo czyta,ciagle by chcial abym to ja mu czytala.
Tak tez robilam do zeszlego roku(ale i tak musial swoje sie wytluc przed spaniem)ale teraz zaniechalam tego..wydaje mi sie,ze jest juz na tyle samodzielny aby samemu zaczac czytac ksiazki,to po pierwsze a po drugie,ja zwyczajnie nie mam juz sily ani checi wieczorem :(
Jesli chodzi o czystosc,to naprawde staram sie odpuszczac kiedy tylko moge ale czasami poprostu jest mi wstyd wracac z tak oslizlym gosciem przez pol miasta kiedy wszyscy sie na nas gapia.
Kubat ma rzeczywiscie wspaniala nauczycielke potrafila do niego dotrzec,zaakceptowac,ba!polubic!
Niestety w nastepnym roku beda mieli nowa nauczycielke ale jest i dobra wiadomosc:swietliczanka tez bedzie inna :D
Mam nadzieje,ze Kubat bedzie potrafil zaakceptowac nowa pania,a ona jego :o
Wychowawczyni probuje teraz nawiazac kontakt z bardzo dobrym psychologiem i przedstawic mu sprawe Kubatka abysmy mogli miec wizyte jak najszybciej...
Mam nadzieje,ze jej sie to uda,to jest taka jakby ostatnia pomoc jakiej chce udzielic mojemu synkowi..taki pozegnalny gest.

Jesli chodzi o jego powolnosc w sprawach,ktorych nie cierpi,to tez nie tak..
kubat chodzi na pilke nozna,ktora uwielbia ale niestety,chociaz ma potencjal(znow ten potencjal!)to nie jest nawet srednim graczem a wszystko dlatego,ze wpada w te swoje czarne dziury(tzn.potrafi sie zamyslec i wtedy jest calkowity odplyw).Trener probowal juz wszystkich ustawien ale nie na wiele sie to zdalo...czasem jak sie Kubatowi jakis lepszy dzien trafi,to jest szybki jak blyskawica ale niestety wiecej jest tych gorszych dni..

Jesli chodzi o mnie,to na prawde nie wiem gdzie moglabym znalezc jakas pomoc dla siebie...hymmm,to chyba nie zda egzaminu.
Mam straszne kompleksy jesli chodzi o moj jezyk niemiecki i zadna sila nie przekona mnie do tego abym mogla sie gdzies udzielac publicznie w jakiejs niemieckiej grupie :(

Na razie cieszymy sie z nadchodzacych wakacji
Kubat jedzie na kolonie po raz pierwszy raz w zyciu..
Nie wiem czy to jest dobry pomysl ale postanowilam dac mu szanse(kolonia jest 40 km.od miejsca naszego zamieszkania w Polsce :lol: ),jak mowi moj maz:najwazniejsze zeby glowe przywiozl spowrotem,ciuchy sie kupi nowe(Kubat notorycznie gubi rzeczy,ciuchy,przedmioty)
Przepraszam,ze to wszystko tak niespujnie napisalam :oops:
Pozdrawiam wszystkich goraco!
Iwona

Wróć do Poznajmy się



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.