Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

W jakich zawodach pracujecie?I jak sie ma to do waszego ADHD

Moderator: Moderatorzy

Betscheba

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
24-09-2006 08:02

Lokalizacja: okolice Poznania

Post 24-09-2006 09:00

Z wykształcenia jestem pedagogiem - zeby bylo śmiesznie (jakoś nie wpadłam sama na to, że mam ADHD:) Pracuję z dorosłymi upośledzonymi umysłowo osobami.
Jak sobie radzę? Nawet nieźle, bo chyba jestem w stanie więcej zrozumieć. I mam siłe, za nimi biegać;)

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 24-09-2006 11:06

No i tak trzymaj!
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

darek

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 16


Rejestracja:
13-02-2006 02:26

Lokalizacja: Bytom, Katowice

Post 13-11-2006 01:15

Dawno tu nie zaglądałem. Teraz mam doła więc musiałem się jakoś naładować pozytywnie.
Od 10 lat prowadzę firmę z różnymi skutkami. Ciągle wymyślam coś nowego i jak już zaczyna przynosić to jakieś korzyści to zaczynam zawalać. Tak jest ze wszystkim co robię. Po prostu zaczyna mnie to nudzić. Najbardziej lubię nowe wyzwania i lubię patrzeć jak to się rozwija ale w pewnym momencie kiedy sytuacja się stabilizuje zaczynam to niszczyć. Nazwałem to zachowaniem destrukcyjnym. Byłem u lekarza i brałem leki depakine i coś tam jeszcze ale żeby leczenie było skuteczne trzeba systematyczności której niestety mi brakuje. Nie wiem co mam robić ze swoim życiem. Najgorsza jest świadomość że niszczę swoje życie i życie swoich bliskich. Nie potrafię nad niczym zapanować. Moi pracownicy mnie strasznie drażnią bo robią nie tak jak ja bym to zrobił ale nie mam siły stać nad każdym. Wymyśliłem ostatnio ciekawy pomysł na biznes ale podczas realizacji okazuje się że wdrożenie będzie trwało długo i boję się że nie wytrwam. Dopiero miesiąc a mnie już zaczyna nudzić. Ja chciałbym już :).
Pozdrawiam

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 13-11-2006 09:05

darek pisze:Ciągle wymyślam coś nowego i jak już zaczyna przynosić to jakieś korzyści to zaczynam zawalać. Tak jest ze wszystkim co robię. Po prostu zaczyna mnie to nudzić. Najbardziej lubię nowe wyzwania i lubię patrzeć jak to się rozwija ale w pewnym momencie kiedy sytuacja się stabilizuje zaczynam to niszczyć. Nazwałem to zachowaniem destrukcyjnym.... Nie wiem co mam robić ze swoim życiem. Najgorsza jest świadomość że niszczę swoje życie i życie swoich bliskich. Nie potrafię nad niczym zapanować.

Rzeczywiście, niezły pasztet.
Ale piszesz też:
darek pisze:Byłem u lekarza i brałem leki depakine i coś tam jeszcze ale żeby leczenie było skuteczne trzeba systematyczności której niestety mi brakuje.

Żeby leczenie było skutecznie, nie wystarczą same leki, choćby nie wiem jak systematycznie przyjmowane. Potrzebna jest zmiana w Twoim myśleniu o sobie samym, o Twoim życiu, o Twoim biznesie itp. Próbowałeś?

ala

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
22-09-2006 00:36

Post 16-11-2006 01:19

ja z zawou tez jestem studentka i juz 3 razy zmienialam studia. To tez mozna pod ADHD podporzadkowac? :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-11-2006 07:57

ala pisze:ja z zawou tez jestem studentka i juz 3 razy zmienialam studia. To tez mozna pod ADHD podporzadkowac? :)

to jest jak najbrdziej typowe dla adhd.

manolka

Posty: 8


Rejestracja:
26-01-2007 01:25

Lokalizacja: z daleka

Post 26-01-2007 21:21

Ja pracuje na kasie w takiel olbrzymiej kantynie/restauracji w siedzibie Royal Bank of Scotlant. No i wyobrazcie sobie kilka godzin na kasie byc? Masakra nie? Wiec co chwila wybiegam i robie robote za innych, , tam cor porozstawiam, tam pozmieniam. na ludzi pokrzycze (na zaloge nie klientow), kilka razy przelicze pieniadze no i moja kasa dziala 2 razy szybciej niz inne, jak automat. Za duzo energii mam. Wczesniej w biuzre pracowalam (pol godziny moglam skupic sie na jednej czynnosci)

Allayiala

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
06-09-2007 13:39

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-09-2007 08:56

Ja jestem marketingowcem, wiec wiele mi sie wybacza - tym bardziej ze jestem niezlym analitykiem i dostrzegam rzeczy, których inni nie widza.

Poza tym, moja szefowa ma synka z adhd i to wasnie ona stwierdzila, ze chyba ja tez mam- przedtem myslalam ze jestem tylko troche porabana.

Cale szczescie nie mam wlasciwie kontaktow z ludzmi z zewnatrz, bo moglo by byc nieciekawie - juz jak ide do prezesa to mam stresa, bo jak mu przerwe, albo powiem wprost, ze glupoty gada, to bedzie niezla lipa.

Z wiekszoscia ludzi w pracy mam dobre kontakty, zasuwam jak trzeba, zawsze jak ktos cos potrzebuje to ja mu zrobie, albo wyrecze (musze miec duzo do roboty zeby robic cokolwiek - dzis ma tylko jedno do roboty - i co? siedze trzecia godzine na forum :? ). Reszta ludzi to ci, z ktorymi sie nie lubimy. Sa to ludzie, ktorzy maja ciasne umysly i waskie horyzonty i beda obstawac przy swoim BOTAK. Masakrycznie mnie to wkurza.
...cholerne ADHD...

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 05-01-2008 20:59

Jestem od 11 lat na emeryturze tzn Ewk. Byłam nauczycielką i nawet mi się to podobało- do dziś utrzymuję kontakt z byłymi uczniami." Nosiło " mnie po klasie {mieli w związku z tym "przerypane, bo ani ściągnąc, ani drzemnąć spokojnie nie mogli] , nosiło mnie na rajdy, ogniska itp. Teraz też mnie nosi w różne strony i nie zawsze dobrze na tym wychodzę.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 20-01-2008 10:58

Ja jestem pielegniarką(w chwili obecnej na wychowawczym n 8-latka z ADHD).Zawsze wszedzie mnie bylo pelno,wszystko zalatwilam,ciagle glosna i niestety mowilam co mysle.Pisze niestety ,bo nie wazne czy to byl rezydent czy prawa reka ordynatora,czy nawet sam ordynator......a o oddzialowej juz nie wspomne...wyobrazacie sobie jakie to mialo nieraz konsekwencje,dywanik,,upomnienia.Zawsze ladowalam na "cztery lapy"bo mialam racje jak sie pozniej okazywalo.A stres co byl,to byl jak juz emocje opadly heheUwielbialam tą drenaline w sytuacjach kryzysowych(reanimacje itp.)dzialalam szybko i odziwo dobrze.Wim ,ze ludzie byli mna nieraz zmeczeni.jak cos robilam to towarzyszyl mi balagan,ale jak juz skonczylam to tez posprzatalam po sobie.Na szczesci moja odzialowa jest wyrozumila babka,dla niej liczyl sie efekt.Mam kilka zawodow robilam wiele zeczy, od stania przy tasmie, na prowadzeniu wlasnego sklepu konczac.Jak wroce do pracy to napewno na inny odzial ilez lat mozna pracowac na jednym :)

agnieszka_su1

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
30-01-2008 18:27

Lokalizacja: Poznań

Post 07-02-2008 13:49

Ależ fajny wątek! I tak z lekka zapomniany, zaniedbany… Jestem mamą 10-letniego smyka z nadpobudliwością. Wiem, wiem, że do wyboru zawodu jeszcze sporo czasu, ale wolę się już teraz zorientować z czym ADHD-owcy czują się ok., a z czym nie.
Wątek przygotował mnie na to, że:
*syn mój, jeśli pójdzie już na studia, to może nie wytrwać na jednym kierunku (cytaty z wątku: studiuję już na 5 kierunku (na razie tylko 1 dyplom); cztery kierunki na których studiowałem to dużo (dwa skończyłem); z zawodu tez jestem studentka i juz 3 razy zmienialam studia)
*osoba z ADHD potrzebuje pracy w ruchu, ew. wolnego zawódu (cytaty z wątku: pracuję jako agent ubezpieczeniowy; pracuję w telewizji jako dziennikarka i po prostu nie wyobrażam sobie innego miejsca! Tylko bieganie z miejsca na miejsce; powinienem wrocic do zawodu jako handlowiec w instytucjach finansowych, sprzedawalem kredyty , fundusze inwestycyjne, akkcje obligace karty kredytowe konta osobiste; jestem marketingowcem, wiec wiele mi sie wybacza)
*praca monotonna „zabija” osobę z ADHD (cytaty z wątku: pracuje w biurze! - nie za bardzo się do tego nadaję; jestem urzędnikiem. Nigdy nim nie chciałam być, ale tylko to mi wyszło...; pracuję jako typowy pierdzioch biurkowy w dużej firmie na odpowiedzialnym stanowisku. Radzę sobie jakoś już dobre parę lat, ale.... jest to dla mnie masakra jednak...; Wczesniej w biuzre pracowalam (pol godziny moglam skupic sie na jednej czynnosci); pracuje w malarni proszkowej, ruszam sie bo to na powietrzu i praca fizyczna , ale monotonia mnie wkurza; pracuje na kasie … wyobrazcie sobie kilka godzin na kasie byc? Masakra nie? Wiec co chwila wybiegam i robie robote za innych)
*ADHD lubi komputer (cytaty z wątku: Programerka-lamerka; Jestem programistką - C++ i Python)
*zaskakujące odkrycie! Osoba z ADHD sprawdza się jako nauczyciel! (cytaty z wątku: jestem lekarzem i wykladam na uczelni. Nosi mnie, ale to niezla paraca dla ADHD-owca; byłam opiekunką , tzn. nianią; Wolałbym wykładac fizyke na uniwersytecie ale nie mam siły na studia dzienne; pracuję jako wychowawca w świetlicy środowiskowej. W pracy suuper, to moja pasja i żywioł; Byłam nauczycielką i nawet mi się to podobało-" Nosiło " mnie po klasie)
*ADHD i własna firma to duży znak zapytania (cytaty z wątku: pracuję na własne konto bo nie potrafiłabym znieść humorów szefa; Pracuję w niedużej agencji rekamowej i sama sobie jestem szefem; Nie widzę dla siebie miejsca w hierarchii żadnej firmy. Postawię na samozatrudnienie; prowadzę własną, małą firmę w domu i nie polecam tego kobietom; pracuję u siebie, jak coś zawalę to moja sprawa - no może też trochę klienta, ale nie jest źle; Od 10 lat prowadzę firmę z różnymi skutkami; własny mały biznes, zajmuje się metaloplastyką, sam sobie jest żeglarzem, sterem i okrętem)
*ADHD i zawody „techniczne” (cytaty z wątku: Technik – elektronik - Plus taki, że każdy w serwisie ma samodzielne stanowisko; chemik i inzynier jednoczesnie. Badam kinetyke reakcji chemicznych i projektuje reaktory + progamowanie w VBA i MATLABIE)
* ADHD i zawody z misją (cytaty z wątku: studiuję teraz ratownictwo medyczne- na roku jest jeszcze dwóch adhdowców - CZUJEMY ŻE TAKA PRACA JEST ; jestem pielegniarką - Zawsze wszedzie mnie bylo pelno; ALE TEŻ OPINIA: wyobrażam sobie jednak, że zostaję kardiochirurgiem albo mechanikiem precyzyjnym: slaps! co to? serce pod stołem? Skalpel w oku pacjenta?)
Może wyszło z tego duże uogólnienie, ale chyba coś w tym jest :D
Aga mama Adasia z ADHD

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 08-02-2008 11:59

Mhm, możesz dopisać sobie: w zawodach naukowych (przyrodniczych) tylko wtedy, jeżeli człowiek się nauczy współpracować z ludźmi i ma duuuuużooooo cierpliwości - walczę, bo lubię dziedzinę, w której pracuję (to już trzy lata w tym samym miejscu! Yay me^^), ale stres mnie zżera i nie wiadomo, czy się nie przesiądę w końcu na dziennikarstwo.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 08-02-2008 22:47

stworzonko pisze:Mhm, możesz dopisać sobie: w zawodach naukowych (przyrodniczych) tylko wtedy, jeżeli człowiek się nauczy współpracować z ludźmi i ma duuuuużooooo cierpliwości - walczę, bo lubię dziedzinę, w której pracuję (to już trzy lata w tym samym miejscu! Yay me^^), ale stres mnie zżera i nie wiadomo, czy się nie przesiądę w końcu na dziennikarstwo.


To ladnie ;) U mnie sie o tyle zmienilo, ze z labu przenioslem sie do biura. A teraz ucze sie kompilowac w matlabie (symulink) pliki c pod linuxem. A to w ramach duzego projektu. I tez nie wiem czy podolam, bo gonia mnie terminy i trzeba sie wyrobic. ADHD + Zeitmanagement to fatalne polaczenie, ale nie mam innego wyboru. Kawa + ritalin utrzymuja mnie przy zyciu. I naprawde lubie to, co robie. A to jedyny warunek, aby skonczyc to, co sie zaczelo.
Pzdr
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

Pluton

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
05-04-2008 21:16

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 05-04-2008 23:52

Ja od prawie roku jestem listonoszem.
W tej robocie prawie nie da rady się nudzić, cały dzień jestem w ruchu. Niby nic dziwnego wśród listonoszy, tylko czemu ja na urzędzie zasłużyłem na ksywę "pośpieszny"? ;)
Zadaniowy czas pracy jest piękną rzeczą. Jak się skończy, to jest koniec :) I to co do staje się do wyniesienia trzeba wynieść, nie da rady nic zostawić na kiedy indziej :) Przynajmniej jest miejsce, gdzie niczego nie przekładam (bo nie mogę, ale zawsze :)
I mam dosyć miejsca na rozproszenia uwagi, to znaczy w czasie przejścia pomiędzy bramami. Czasem jednak jak wyjdę z jakiejś to muszę chwilę się zastanowić czy w prawo czy w lewo iść bo właśnie zapomniałem skąd i dokąd idę i z jakiego numeru wyszedłem, bo pomyślałem o czymś innym i się rozkojarzyłem :D
Ale jakbym o czymś zapomniał, to i tak muszę się wrócić, więc robię wszystko tak by nie chodzić dwa razy.
Póki co praca ta jeszcze nie jest dla mnie monotonna, no może poza dniami gdy jest dużo poczty wtedy rano dzielenie jej się dłuży.
Powiedziałbym, że bardzo terapeutycznie wpływa na mnie ta praca. Kłopoty to mam z pismem, bo czasem jak wypiszę awizo to potem klienci pytają się co tam było napisane, bo nie wyraźnie :/

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 06-04-2008 06:22

To bardzo ważne znaleźć taką pracę, która daje zadowolenie,zabija apetyt
nadmiaru energii.

Ja cztery lata temu też znalazłem taką,tyle tylko,że wpadłem we własne sidła,
co za dużo to nie zdrowo,pracowałem po 12h dziennie i teraz czuje sie wypalony,zmęczony.

Czas na zmiany bo zdrowie szwankuje,a mam 10 letniego syna, który potrzebuje zdrowego i silnego ojca.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Wichura

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 100


Rejestracja:
31-05-2008 10:31

Lokalizacja: Gdańsk

Post 31-05-2008 18:43

Pracowałam jako nauczycielka, ale nie było dobrze, duża ilość osób w klasie zupełnie mnie dezorientowała, czułam się zagubiona w wielości bodźców. Za to dobrze było gdy jakiś czas pracowałam w szkole dla dzieci niepełnosprawnych (wzrok), małe grupki, kontakt z każdym osobno, dobrze wspominam i dzieciaki mie zdaje się też.
Jednak od dobrych kilku lat pracuję w handlu jako sprzedawca. Najlepiej czuję się tam, gdzie jest duży ruch, a ja jestem w miarę samodzielna. Aktualnie siedzę na pół etatu w kiosku, szefa mam super, no i pracuję w pojedynkę. Jest super, tylko kasy mało. No i jakimś cudem muszę wciąż poprawiać taki pokrowiec na biurowym krześle które mamy, jakoś tak wciąż go spod siebie ściągam, za dużo się kręcę czy co ;)
Nie ważne, ile masz lat, ważne, czy jesteś młody duchem:)

melodyna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
19-05-2008 22:27

Post 31-05-2008 21:19

ja też jestem nauczycielką ale uwielbiam to :-)

mój pierwszy dyrektor, po pierwszej hospitacji zadał mi tylko jedno pytanie:" pani profesor, czy pani nigdy nie siada?" :bow:
jedna z następnych hospitujących spytała: "zawsze tyle pani robi na jednej lekcji?" :lol:

pracowałam już trochę na czwartym roku i cały piąty rok studiów, bo studia były nudne :-)

nudna też byla praca magisterska i nie chciało mi się jej bronić; obroniłam się pół roku po terminie tylko dzięki mojej toksycznej matce (nauczycielce) i cudownie cierpliwemu mężowi (mąż mnie kompletnie nie rozumie, ale znosi); mnie jakoś zupełnie nie zależało;

w szkole lubię to, że co 45 minut są dzwonki; że czas mija właściwie sam; co lekcja nowi ludzie wchodzą; każdy temat może być inaczej zrealizowany, wiele zależy od grupy;

oprócz podręcznika robię tysiąc innych rzeczy i jakoś czasu nie brakuje; do rozpaczy mnie doprowadza tępe kucie na blachę, nie znoszę;
nigdy nie ustawiam pod tablicą do pytania, pytam chodząc po klasie;
makabrycznie się nudzę na sprawdzianach; o nowych maturach nie wspomnę...

na lekcji rzadko siadam, chyba, że coś mnie akurat boli (reumatyzm); miotam się, gadam, śmieję się; dużo muzyki, uwielbiam;

niestety również wchodzę w dyskusje niezwiązane z tematem :-)
jestem też dobra w dygresjach :-)
potem na speedzie nadganiam trzy tematy w jednym, a uczniowie jęczą: "nie tak szybko" :roll:

o, moje lekcje to ciężki szok dla uczniów przyzwyczajonych do tzw średniowiecznej metody nauczania :-)
za to prowadzenie dziennika klasowego to kara za grzechy, dno i trzy metry mułu;
według moich obserwacji wcale niemało w tym zawodzie ludzi z adhd, serio :-)

pozdrawiam zza mgły,
melo

Wichura

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 100


Rejestracja:
31-05-2008 10:31

Lokalizacja: Gdańsk

Post 22-06-2008 13:10

Wątek fajny, więc jeszcze wrócę.
Aktualnie pracuję trochę w kiosku, do mojego przygotowania zawodowego ma się to nijak, ale co to przeszkadza. Chodzi mi o co innego. Z jednej strony fajnie mi się pracuje bo klientów mnóstwo, ruch, także w znaczeniu dosłownym, bo towar leży dookoła i wciąż trzeba się ruszać żeby po co kolwiek sięgnąć. No i szef nie ma nic przeciwko temu że co 2 godziny wyskoczę, a mieszkam obok. Czasem nawet psa na moment wyprowadzę. Ale ludzie mają czasem pretensję. Nawet ich rozumiem.

Zaczęłam się zastanawiać czy ja taka leniwa. I wiecie, wydaje mi się, że problem głównie w tym, że mnie bardzo trudno długo, przez określoną ilość godzin wytrzymać w jednym miejscu. Sądzę, że dobra bym była w jakimś wolnym zawodzie, czy ja wiem, reporter, korespondent wojenny, cokolwiek. Bo jak coś mnie zacznie pasjonować to potrafię pracować dosłownie dzień i noc, nie ma dla mnie zmęczenia. Ale potem, gdy nic konkretnego się nie dzieje to chcę mieć czas dla siebie. Godziny od... do... strasznie mnie męczą.

To co piszesz, melodyno, o zawodzie nauczyciela, to masz rację. Jest tam sporo plusów dla ADH-Dowca. Dla mnie trudnością największą było ogarnięcie licznej grupy, to owocowało dużymi problemami z dyscypliną. dobrze sprawdzałam się w malutkich klasach w szkole dla niedowidzących, ale niestety nasz system oświatowy bazuje wciąż jeszcze na szkołach i klasach gigantach.
Nie ważne, ile masz lat, ważne, czy jesteś młody duchem:)

olinka

Awatar użytkownika

Posty: 6


Rejestracja:
16-10-2007 18:44

Lokalizacja: Łódź

Post 08-07-2008 23:28

hej hej
ja jeszcze nie jestem nauczycielką, ale zamierzam nia zostać - studiuję pedagogikę i pracuje w przedszkolu w najmłodszej grupie. Mowie wam jest cudnie!! Bałam sie że nie będe miała cierpliwości do dzieciaczkow, ale daję radę :)
jestem o tyle zadowolona, że nie szukalam drogi ucieczki po miesiącu pracy, a na studiach nie zaczęlam wagarować po pierwszym weekendzie, jednak wszystko przede mną, bo zamknęłam dopiero pierwszy rok(obym wytrwała). Acha! I to moje drugie studia, ale widzę że nie mam sie czym przejmować :) wszystko przede mną
Pozdrawiam wszystkich!!!!!

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 09-07-2008 00:24

I tak trzymaj :D
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

mamavictorii

Posty: 8


Rejestracja:
22-01-2009 09:19

Lokalizacja: anglia

Post 22-01-2009 09:39

genetyczne?

Rowniez wydaje mi sie ze adhdmowe problemy corka moze miec po mnie,a ja po mamie.Obecnie jestem opiekunka w Anglii.Pracuje ze starszymi i niepelnosprawnymi.

naja

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 163


Rejestracja:
26-01-2009 19:37

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 05-02-2009 09:26

A ja jestem z wykształcenia nauczycielką, ale nie wiem, czy dałabym radę w szkole, ze swoim nawykiem mówienia prawdy. Raz już mi się nie udało - kompletny kosmos i nie mogłam się połapać.

Moja praca to kolejny aspekt życia, który każe mi zastanowić się... nad czym ja się właściwie zastanawiam przymierzając się do ADHD.
Po studiach nie wyszło mi z karierą naukową. Wróciłam z rodziną na stare śmieci i po niezłej zwieszce podjęłam fartem pracę reporterki w lokalnej tv. Super praca, najbardziej chwaliłam sobie bycie w ciągłym ruchu, rozmaitość i to, że w takich miejscach nie pracują normalni ludzie, więc jest z kim pogadać. Potem doszły inne obowiązki. A potem doszły sojusze, podziały, walki o władzę. Już tam nie pracuję.

Od półtora roku stale szukam i się miotam. Realizuję zlecenia z zaprzyjaźnionym studiem filmowym, od czasu do czasu piszę artykuł. Poza tym mam milion pomysłów. Przez rok uczestniczyłam w sześciu szkoleniach, w tym jeden 3-miesięczny projekt kompleksowy:) Mam 3 nowe zawody - pracowniczka NGO (w tym fundrising, zarządzanie projektem, PR), trenerka, trenerka szybkiego czytania.
I wciąż siedzę w d...e, bo nie mam szefa, mamy czy innego kapo nad sobą. Bo jak próbuję ludziom wytłumaczyć co można, to oni nie rozumieją. Chyba jednak poszukam stałej pracy, bo oszaleję.

Nosz doprawdy ja nie wiem jak to się ma do mojego potencjalnego ADHD :shock: :lol: .

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 05-02-2009 22:44

naja pisze:Nosz doprawdy ja nie wiem jak to się ma do mojego potencjalnego ADHD :shock: :lol: .


Potencjalnego??? :lol:

Jak 2+2=4, tak Ty masz ADHD :D

smoku

Awatar użytkownika

Stróż prawa i porządku

Posty: 673


Rejestracja:
25-03-2007 11:44

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 05-02-2009 22:50

O kurcze... Z zawodu jestem gliniarz, z wykształcenia kolejarz - pedagog :lol: , z zamiłowania koniarz, psiarz i kobieciarz a z powołania - sam nie wiem :wink: :wink:

Nawet próbowałem się swego czasu autozdiagnozować, ale chyba za wysokie progi na smocze nogi, a potem to już mi przeszło... :lol: :lol:

Co do zawodu, to pomimo, że posiadam już uprawnienia emerytalne, jeszcze sobie popracuję... Jakoś tak mi tam dobrze :police: :police:
pękła sprężyna, cząstka stulecia........

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 05-02-2009 22:54

smoku pisze:O kurcze... jestem z wykształcenia kolejarz - pedagog :lol:


A cóz to za szkoła do takiego zawodu przygotowuje? :D

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 05-02-2009 23:56

Justynka pisze:
smoku pisze:O kurcze... jestem z wykształcenia kolejarz - pedagog :lol:


A cóz to za szkoła do takiego zawodu przygotowuje? :D
Technikum Kolejowe i Akademia Podlaska :).
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

naja

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 163


Rejestracja:
26-01-2009 19:37

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 06-02-2009 08:31

Justynka pisze:
Jak 2+2=4, tak Ty masz ADHD :D


E, no co Ty wygadujesz!

Przecież 2+2=22 - jeśli oczywiście mówimy o pracy grupowej ADHDowców :lol:

:offtopic1:
Kurczę, jestem ślepa i nie wiem gdzie są nożyczki do edytowania postów. Muszę zmienić "zrobiłam szkolenia" na "uczestniczyłam w szkoleniach" bo wyszło jakoś myląco a ja miałam na myśli zaliczenie i zrobienie papieru...
Skaza duszy czy pozytywne pokręcenie?
Może po prostu jedno i drugie:)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-02-2009 08:48

post poprawiłem.
Własne posty można edytować przez 4 godziny, później nożyczki znikają.

naja

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 163


Rejestracja:
26-01-2009 19:37

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 06-02-2009 08:51

o, właśnie, bardzo dziękuję:)
trochę zgłupłam jak zobaczyłam, że w tym co napisałam jest edytuj a w poprzednim nie ma - sobie myślę - awans jakiś czy co?
Skaza duszy czy pozytywne pokręcenie?
Może po prostu jedno i drugie:)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 09-02-2009 08:07

naja pisze:
Justynka pisze:
Jak 2+2=4, tak Ty masz ADHD :D


E, no co Ty wygadujesz!

Przecież 2+2=22 - jeśli oczywiście mówimy o pracy grupowej ADHDowców :lol:


Nie :)
2+2=4, a 2 i 2 to 22 :P

naja

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 163


Rejestracja:
26-01-2009 19:37

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 09-02-2009 10:15

Justynka pisze:
naja pisze:
Justynka pisze:
Jak 2+2=4, tak Ty masz ADHD :D


E, no co Ty wygadujesz!

Przecież 2+2=22 - jeśli oczywiście mówimy o pracy grupowej ADHDowców :lol:


Nie :)
2+2=4, a 2 i 2 to 22 :P


eee tam
mało kreatywna matematyka
moje twierdzenie ma podstawę, w twierdzeniu dotyczącym synergii grupy podczas pracy zespołowej
jak wiadomo w takim przypadku (zajścia zjawiska synergii) efekt pracy grupy jest większy niż suma efektów pracy pojedynczych osób
wyraża się to formułką
2+2=5 i więcej
dowód:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Synergia

w przypadku zajścia zjawiska synergii (no może rzadka rzecz, ale się zdarza) w grupie złożonej z ADHDowców, którzy potrafią się nadskoncentrować i miewają dobre przepływy, o ile w ogóle coś miedzy nimi pływało
2+2 będzie się równało 22
i więcej

co należało dowieść
:mml:
Skaza duszy czy pozytywne pokręcenie?
Może po prostu jedno i drugie:)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 09-02-2009 10:35

naja pisze:
Justynka pisze:
naja pisze:
Justynka pisze:
Jak 2+2=4, tak Ty masz ADHD :D


E, no co Ty wygadujesz!

Przecież 2+2=22 - jeśli oczywiście mówimy o pracy grupowej ADHDowców :lol:


Nie :)
2+2=4, a 2 i 2 to 22 :P


eee tam
mało kreatywna matematyka
moje twierdzenie ma podstawę, w twierdzeniu dotyczącym synergii grupy podczas pracy zespołowej
jak wiadomo w takim przypadku (zajścia zjawiska synergii) efekt pracy grupy jest większy niż suma efektów pracy pojedynczych osób
wyraża się to formułką
2+2=5 i więcej
dowód:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Synergia

w przypadku zajścia zjawiska synergii (no może rzadka rzecz, ale się zdarza) w grupie złożonej z ADHDowców, którzy potrafią się nadskoncentrować i miewają dobre przepływy, o ile w ogóle coś miedzy nimi pływało
2+2 będzie się równało 22
i więcej

co należało dowieść
:mml:


Jak dla mnie to logiczne i sensownwe :D

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 09-02-2009 11:50

naja pisze:
Justynka pisze:
naja pisze:
Justynka pisze:
Jak 2+2=4, tak Ty masz ADHD :D


E, no co Ty wygadujesz!

Przecież 2+2=22 - jeśli oczywiście mówimy o pracy grupowej ADHDowców :lol:


Nie :)
2+2=4, a 2 i 2 to 22 :P


eee tam
mało kreatywna matematyka
moje twierdzenie ma podstawę, w twierdzeniu dotyczącym synergii grupy :


Fakt T w o j a matemetyka jest bardziej kreatywna :)

Czy do środków na koncie, też stosujesz synergię grupy? :D

naja

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 163


Rejestracja:
26-01-2009 19:37

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 09-02-2009 15:23

Niestety środki są mało pojętne.

Nie kumają nawet zasad udzielania feed backów, co dopiero takie zagadnienia złożone jak świadome wchodzenie w rolę grupową... Ale pracuję nad tym!

Póki co kapituluję i stosuję względem nich odwieczną, tradycyjną zasadę:

"było 2 i 2 a zostało minus osiem i ja nie wiem osochozi, ale żebyśmy tylko wszyscy zdrowi byli to się jakoś ułoży"
Skaza duszy czy pozytywne pokręcenie?
Może po prostu jedno i drugie:)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 10-02-2009 07:17

:lol:

Może sobie tę pracę ze środkami na koncie podaruj :) Tutaj potrzeba magii :D

bojza

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
07-02-2009 16:59

Lokalizacja: BP

Post 12-02-2009 19:13

Dla mnie jedynie i wyłącznie samozatrudnienie,
jednak siedzenie w domu i prowadzenie firmy odpada, już to przerabiałam i o mało nie popadłam w stany depresyjne. Nie mogę siedzieć w jednym miejscu, sfizy dostaję, drażni mnie wszystko.

A teraz, że tak powiem jestem przedstawicielem swojej własnej firmy.
Jeżdżę do kontrahentów, robię zamówienia, dowożę towar i wiele innych rzeczy. Generalnie ciągle jestem w rozjazdach,tu towar tam zamówienie, gdzie indziej reklamacja. Co rusz inne miejsce i inni ludzie.

Dla mnie jest OK!!!

Znalazłam swój świat :D
"nie znam recepty na sukces, ale wiem, że chęć spodobania się wszystkim to prosta droga do porażki" Bill Cosby

naja

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 163


Rejestracja:
26-01-2009 19:37

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 12-02-2009 19:19

bojza pisze:Dla mnie jedynie i wyłącznie samozatrudnienie,
jednak siedzenie w domu i prowadzenie firmy odpada, już to przerabiałam i o mało nie popadłam w stany depresyjne. Nie mogę siedzieć w jednym miejscu, sfizy dostaję, drażni mnie wszystko.


Dzięki, bojza
Nawet nie wiesz, jak mi pomogłaś :bow:
Skaza duszy czy pozytywne pokręcenie?
Może po prostu jedno i drugie:)

bojza

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
07-02-2009 16:59

Lokalizacja: BP

Post 13-02-2009 00:55

Nie ma za co :D :D :D
"nie znam recepty na sukces, ale wiem, że chęć spodobania się wszystkim to prosta droga do porażki" Bill Cosby

Impulsywny

Awatar użytkownika

Wsparcie rozkwitające

Posty: 154


Rejestracja:
09-04-2011 18:02

Lokalizacja: Trójmiasto

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 11-04-2011 10:23

Póki co studiuję, ale pracowałem już w wielu miejscach. I wiecie co - moim przekleństwem jest, to, że na początku wszystko mi się udaje. Jako sprzedawca byłem najlepszy, na studiach byłem najlepszy - lecz kiedy czas mija i ekscytacja ustaje jest coraz gorzej. Zwyczajnie mi sie nudzi. WSZYSTKO.

Boję się, że nigdy nie znajdę odpowiedniego dla siebie zajęcia.

Jak czytałem wypowiedzi programistów, obudziła się we mnie nadzieja - kiedyś próbowałem w Pythonie. Ale taka nauka dla samej nauki to w sumie bez sensu. Lubię komputery, potrafię się wciągnąć na długie godziny, uwielbiam bawić się na swoim Ubuntu ale to chyba jeszcze nie predysponuje mnie do zostania programistą.
W dowodzie dorosły. ADHD od małego.

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 11-04-2011 11:01

Impulsywny pisze:I wiecie co - moim przekleństwem jest, to, że na początku wszystko mi się udaje. Jako sprzedawca byłem najlepszy, na studiach byłem najlepszy - lecz kiedy czas mija i ekscytacja ustaje jest coraz gorzej. Zwyczajnie mi sie nudzi. WSZYSTKO.

Boję się, że nigdy nie znajdę odpowiedniego dla siebie zajęcia.


Witaj Impulsywny na forum :)

Mnie też zapał słabł jak zdobyłam to co chciałam i szukałam dalej, teraz jest inaczej :wink: znalazłam coś co nigdy mi się nie znudzi bo ciekawostki są cały czas , uwielbiam to co robię i cieszy mnie to że jeszcze mi za to płacą :lol:

Powodzenia w odkrywaniu swoich talentów :OK:
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

mark70

Wsparcie rozkwitające

Posty: 179


Rejestracja:
15-06-2011 05:21

Post 18-07-2011 13:28

befadka pisze:
Mnie też zapał słabł jak zdobyłam to co chciałam i szukałam dalej, teraz jest inaczej :wink: znalazłam coś co nigdy mi się nie znudzi bo ciekawostki są cały czas , uwielbiam to co robię i cieszy mnie to że jeszcze mi za to płacą :lol:

Powodzenia w odkrywaniu swoich talentów :OK:



O o o właśnie.... czyli jest jakiś dobry pomysł.. ale jakiż to?? Możesz zdradzić tajemnicę swojepo sukcesu?

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 27-08-2011 10:04

mark70 pisze:
befadka pisze:
Mnie też zapał słabł jak zdobyłam to co chciałam i szukałam dalej, teraz jest inaczej :wink: znalazłam coś co nigdy mi się nie znudzi bo ciekawostki są cały czas , uwielbiam to co robię i cieszy mnie to że jeszcze mi za to płacą :lol:

Powodzenia w odkrywaniu swoich talentów :OK:



O o o właśnie.... czyli jest jakiś dobry pomysł.. ale jakiż to?? Możesz zdradzić tajemnicę swojepo sukcesu?


Słuchanie siebie to jedyne co mogę powiedzieć ;-) trafne i szczere

Oprócz swojej pracy do której na razie nie chodzę realizuję swoje pasje i na tym zarabiam .Robię to co lubię i mi za to płacą ;-)

Mam pomysła to go realizuję jak czuję że mi z tym dobrze ;-)
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

Przemko

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
26-01-2012 21:53

Ja: zdiagnozowane adhd

Post 26-01-2012 22:47

Postanowiłem ronież wyrażić swoja opinie na temat pracy dla adhd itd.
Więc z moim usposobieniem idealną pracą jest poprostu praca fizyczna- w swoim zyciu pracowałem jako listonosz(zawód do ktorego bardzo chciałbym wrocić) jako magazynier kierowca w pizzeri w każdej pracy byłem bardzo pracowitą osobą(wykonywałem wszystkie powierzonie mnie zadania z dużą uwagą skupieniem)niestety najdłużej max pracowałem do 6 miesięcy niestety za każdym razem moja przygoda z pracodawcą konczyła się przez moje zachowanie-typowe dla choleryka? czyli poważne wyzwiska udeżanie pieścią w scianę ogolnie wyładowanie swojej narastającej agresji :(

talita

Posty: 5


Rejestracja:
12-10-2014 05:50

Ja: "prawdopodobnie ADHD"

Post 21-10-2014 19:52

przez ostatni rok mam 4 pracę, jestem dopiero 2 tyg a juz chce mi sie zmieniać i szukam nastepnej, miala byc to praca w terenie ale na ten moment 8 h w biurze jestem wykończona,wczesniej dla adrenaliny podrózowałam ale sie zmeczylam za duzo stresu a teraz ciagle zmieniam prace, branże. W cv nie pisze wszystkich i wycinam większośc ale i tak sie pytaja co ja tak czesto prace zmieniam.Dogaduje sie w wiekszosci tylko pozytywnie zakreconymi ludzmi.Praca musi być w ruchu załatwianie,jeżdzenie chodzenie, do tego kreatywna twórcza zmuszająca do myslenia wymyslania ,ja tez mam 100 pomyslów na min tylko z realizacją kiepsko.ciagle mnie wszystko nudzi.
Poprzednia

Wróć do Praca, nauka



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.