Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Prawa ADHDowca!

Moderator: Moderatorzy

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 07-02-2006 12:58

Prawa ADHDowca!

Czy wiecie, że w USA mają takie prawo, że NIE WOLNO ZWOLNIĆ ADHDowca z pracy za jego działanie wynikające z ADHD???

Trzeba by, moi drodzy ADHDowcy ZACZĄĆ WALCZYĆ O PRAWA DLA NAS W POLSCE :!: :!: :!: Dzieci z ADHD co prawda już zaczynają te prawa powoli w naszym kraju nabywać i to jest już NIEZWYKLE POZYTYWNE I jestem przekonany, że NAJWAŻNIEJSZE :D , ale jeszcze WCALE nie myśli się o dorosłych :cry: . Przy czym walcząc trzeba walczyć o prawa człowieka z ADHD jako całej jednostki , w całej swej czasowej rozciągłości będącej zarówno dzieckiem, jak i dorosłym - bo to jedna i ta sama osoba jest najpierw dzieckiem a później dorosłym.

Jestem, nawet jako ADHDowiec, świadomy, że są przypadki w których trudno jest oddzielić zachowanie wynikające z ADHD od tego wynikającego z naszej złej woli (choć jestem zdania, przynajmniej zakładam, że wogóle ludzie rzadko działają z tego powodu). Podobne prawa mogą być używane jako możliwość uchylania się od wszelkiej odpowiedzialności. :evil:

Ale... :idea:

1. Trzeba tworzyć takie prawo, które ułatwiałoby pracę zarówno ADHDowcowi, jak i PRWACODAWCY, który go zatrudnia, nie będące jedynie zakazem dla pracodwacy, ale swoistym modelem współpracy, MODELEM UWZGLĘDNIAJĄCYM ISTNIENIE ADHDOWCA W SPOŁECZEŃSTWIE np.
Pracodawca winien dostosowywać rodzaj poleceń, zadań, obowiązków do możliwości skupienia, temperamentu, etc. ADHDowca.
Sytuacja następująca: Moim zadaniem jest wymyślanie nowych pomysłów, snucie wizji a reszta (także o właściwym dla nich temperamencie) . Albo ja więcej niż inni zajmuje sie trudnymi negocjacjami, "lataniem po mieście" niż inni, za to nie muszę ślęczeć nad papierami. Jeśli w takiej sytuacji ja zawalę, to ja za to odpowiadam, ale jeśli szef da mi inne zadania, to on za to odpowiada!"

2. (i to jest argument przede wszystkim dla nas) Musimy przecież jakoś wysiłkiem zbiorowym ułatwić funkcjonowanie każdego każdego z nas z osobna w społeczeństwie.

CO WY O TYM MYŚLICIE :?: :?: :?: :roll:
Jeśli ktoś wie o jakichś poważnych działaniach, albo o takich które mają na celu zrodzenie owych, na rzecz praw ADHDowców w Polsce, to niech da znać i niech mi przedstawi. Proszę, bo nic na ten temat nie wiem :!:
:oops:
Moje upragnione prawo dla ADHDowca:
Chciałbym, żeby studenci mogli zaliczać sesję po wyznaczonym terminie bez konsekwencji :)

POZDRAWIAM!!!
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 07-02-2006 13:14

Pomysł dobry tylko, że w kraju, w którym prawa człowieka istnieją tylko na papierze, nierealny. Może za kilkadziesiąt lat :?:

k8

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 35


Rejestracja:
19-12-2005 23:44

Post 07-02-2006 15:36

Re: Prawa ADHDowca!

Platon pisze:Moje upragnione prawo dla ADHDowca:
Chciałbym, żeby studenci mogli zaliczać sesję po wyznaczonym terminie bez konsekwencji :)


Takie prawo tez mi sie podoba - dla mnie nawet przed sesja (bylebym nie miala fazy i byla wstanie sie zabrac za nauke)

W sumie od jakiegos czasu funkcjionuje w Polsce prawo ulatwiajace nauke ludzia z dysflekcja: nie sa oceniani za bledy ortograficzne nawet na maturze, wiec moze moze w sprawie adhd przynajmniej na etapie nauki tez cos da sie zrobic...
w życiu ważne są tylko chwile

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13299


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-02-2006 15:42

A potem każdy pracodawca będzie się wykręcał jak mógł, żeby nie zatrudnić adhd'eka :(
Byłoby tak jak z młodymi kobietami. Prawa powodują niechęć do zatrudniania.
Raczej trzeba głośno mówić jakie plusy będzie miał z takiego pracownika. Czego wymagać, a czego wymagać nie ma sensu.
I wtedy będzie ekstra!!
Wtedy kwit o adhd bedzie przepustką a nie obciążeniem !

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 07-02-2006 16:18

nie widzę powodu wymyślania jakiś szczególnych praw, zwłaszcza na takim etapie, na jakim jesteśmy obecnie (zerowa świadomość na temat adhd u dorosłych -- z pełnym przekonaniem to mówię -- to jest zero).

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 07-02-2006 20:43

reuptake pisze:zerowa świadomość na temat adhd u dorosłych
Więc może nadszedł czas, żeby to zmienić.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 08-02-2006 00:21

golombek pisze:
reuptake pisze:zerowa świadomość na temat adhd u dorosłych
Więc może nadszedł czas, żeby to zmienić.


no pewnie tak, ale to trzeba zacząć od określenia podmiotu (czyli ludzi z adhd) a potem zacząć się domagać praw. zresztą nie wiem, czy szczególnych? sama świadomość istnienia takiego zespołu cech u dorosłych pociągnie za sobą automatyczną zmianę mentalności u innych.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 11-02-2006 20:53

Tylko niestety tej świadomości niema nawet wśród lekarzy psychiatrów, a gdzie cała reszta społeczeństwa??
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

natasza

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 109


Rejestracja:
05-11-2005 21:13

Post 11-02-2006 23:55

musze zaprzeczyc ,psychiatrzy juz zaczynaja miec ta swiadomosc a jesli chodzi o spoleczenstwo no to jeszcze musimy troche poczekac

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 12-02-2006 00:40

gdzie ci lekarze? ja szukałem w warszawie to mi polecono jednego (szt. 1). :(

natasza

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 109


Rejestracja:
05-11-2005 21:13

Post 12-02-2006 01:09

w Radomiu i nie dlugo spotka sie z Golabkiem,Lucy,Dreptakiem,Cyntia w W-wie,jesli chcesz sie z nami spotkac to skontaktuj sie ze mna lub Golabkiem,pozdrawiam

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 12-02-2006 10:11

teresa pisze:w Radomiu i nie dlugo spotka sie z Golabkiem,Lucy,Dreptakiem,Cyntia w W-wie,jesli chcesz sie z nami spotkac to skontaktuj sie ze mna lub Golabkiem,pozdrawiam


no to jest właśnie bliska zera świadomość, także wśród lekarzy/terapeutów. to są jednostki na cały kraj.

natasza

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 109


Rejestracja:
05-11-2005 21:13

Post 12-02-2006 10:57

Tak to prawda ale od jednostek musimy zaczac,z czasem bedzie coraz lepiej

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 12-02-2006 11:38

A moim zdaniem lepiej się pomęczyć, niż mieć stygmat. Na nic nie ma taryfy ulgowej. A jeśli się zdarza, to coś za coś. Jak ze wspomnianymi młodymi kobietami.
Poza tym ja nie chcę żadnych ulg. Jeszcze czego, żebym się naprawdę zaczęła czuć niepelnosprawna. To od nas zależy, czy będziemy pracowali w otoczeniu, które nam odpowiada. To na nas spoczywa odpowiedzialność za swój rozwój. Życie jest ciężkie i nie ma lizaka.
A wyobrażacie sobie pole do nadużyć? Polak potrafi.

Wolę stary stereotyp "zdolna bestia, więc ma prawo być ekscentryczna", na tym się da przeżyć. A nam jest łatwo taki "papierek" sobie wyrobić.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 12-02-2006 12:38

stworzonko pisze:A moim zdaniem lepiej się pomęczyć, niż mieć stygmat.


nie wydaje mi się, żebyśmy stali tylko przed takim wyborem.

stworzonko pisze:Wolę stary stereotyp "zdolna bestia, więc ma prawo być ekscentryczna", na tym się da przeżyć. A nam jest łatwo taki "papierek" sobie wyrobić.


problem w tym, że ten stereotyp wcale nie jest taki rozpowszechniony, a w dobie globalizacji i zaniku lokalnych wspólnot prawo do bycia ekscentrycznym jest przyznawane bardzo nielicznym jednostkom.

ja też nie jestem za specjalnymi prawami, ale za prostym i bez kompleksów mówieniem, że są tacy ludzie jak my, którzy myślą trochę w inny sposób, ale nie są gorsi. dopiero jak taka świadomość będzie powszechna, można będzie się zastanowić, czy potrzebne są jakieś inne środki, moim zdaniem nie. społeczeństwo ma to do siebie, że przyznaje (lub nie) samo pewne prawa (jak wspomniane prawo do ekscentryczności, czy prawo do miejsca siedzącego kobietom w ciązy). ale musi najpierw mieć świadomość istnienia osób o pewnych cechach. inaczej będzie poczucie, że ktoś tu kogoś chce oszukać.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 12-02-2006 14:03

Nie jestem specjalną fanką Ameryki, ale na początku pracy byłam asystentką Amerykańca i on kiedyś przy piwie powiedział do innego Amerykańca (nie do mnie, ale przy mnie) "ona ma 100 pomysłów na minutę, tylko nikt nie chce tego słuchać"

W Stanach człowiek kreatywny, myslący nieszablonowo, jest najbardziej cennym pracownikiem i wybacza mu się naprawdę wiele, nie wtłaczają w rutynowe scematy.

U nas niestety mierny bierny ale wierny jest wciąż jeszcze najcenniejszym pracownikiem (może poza kreatywnymi w agencjach reklamowych)

Dlatego moim zdaniem, trzeba poczekać na zmianę świadomości pracodawców, a nasze akcje na rynku pracy wzrosną automatycznie.

A jednocześnie przy okazji rozmów kwalifikacyjnych i propozycji awansów powinniśmy szczerze i otwarcie mówić o naszych zaletach i uświadamiac pracodawcom do czego się kompletnie nie nadajemy

Gdybym miała dzisiejszą samoświadomość nie pozwoliłabym z siebie zrobić dwa razy kierownika by polec na całej linii, ale powiedziałabym "szefie, ja swoją robotę odwaliłam, wszystko rozpoznałam, zaplanowałam i ustawiłam teraz trzeba tam tylko wsadzić sprawnego managera i będzie hulać, a mnie proszę dać następny dział do stworzenia, a jak nic takiego nie ma to mogę się zajmować problemami nierozwiązywalnymi np przepływem inf i wpółpracą między działami" I wiecie co, on pewnie by na to poszedł. Zachęcam do szczerego rozmawiania z szefami, macie to czego ja wtedy nie miałam czyli samoświadomość.

Specjalne prawa nic nie dadzą, zniechęcą tylko- w pełni się zgadzam z Dreptakiem- do zatrudniania nas. Nasza wartość dla pracodawcy musi być wynikiem realnego zapotrzebowania na nasze usługi i świadomości jak cenny jest tego typu pracownik w każdej firmie, nie tylko w ag reklamowej.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 12-02-2006 15:33

Cyntia pisze:W Stanach człowiek kreatywny, myslący nieszablonowo, jest najbardziej cennym pracownikiem i wybacza mu się naprawdę wiele, nie wtłaczają w rutynowe scematy.

U nas niestety mierny bierny ale wierny jest wciąż jeszcze najcenniejszym pracownikiem (może poza kreatywnymi w agencjach reklamowych)


to nie jest wynikiem samej tylko mentalności pracodawców, ale także tego, że po prostu u nas firmy nie mają kreatywnych zadań, w takim stopniu jak w USA. kreacja jest tam, u nas są wdrożeniowcy i handlowcy.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 12-02-2006 16:09

Oj Reuptake, masz niestety absolutną rację, snif
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 12-02-2006 21:22

Kultura ADHD

Mnie od początku chodziło o coś takiego jak "prawo zwyczajowe" bardziej niż o jakiś kodeks pracy :!: :!: :!: :roll:

O normy zachowań, o osąd społeczny, który wypełniając niczym ciasto formę wpływa na wyroki sędziów... Prawo zwyczajowe, które jednak np. rzecznik praw obywatelskich broniłby jako prawa wynikającego z konstytucji.

Zgadzam się z tym, że praca, twórczość, przyjaźń ADHDowca, tp powinno być to coś pozytywnego, to znaczy zawierające szczególne walory i korzyści dla innych. To być może powinno być jak NOWA PŁEĆ. No i np. Kobiety domagają się swoich praw, choć nie uważają się za gorsze, ale właśnie dlatego, że widzą w sobie siłe i podkreślają korzyści dla innych, jakie płyną z ich pracy, z ich funkcjonowania w społeczeństwie.
Dlatego nie zgadzam się ze Stworzonkiem:
stworzonko pisze:Poza tym ja nie chcę żadnych ulg. Jeszcze czego, żebym się naprawdę zaczęła czuć niepelnosprawna.


Jest oczywiście problem, bo jest nas niewiele. Ale trzeba tworzyć kulturę ADHD, tak jak tworzy się kulturę feministyczną, gejowską,... - pisma, środowiska intelektualne, itp. Co wy na to? :D

Pozdrawiam!!!
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 12-02-2006 21:43

to już znacznie lepszy pomysł. wręcz bardzo mi się podoba.

na początek przydałby się coming out. coś takiego, jak zrobiła szczepkowska. czyli otwarte mówienie o tym, że mam adhd więc zachowuję się tak i tak. jeżeli będzie to używane świadomie (w sensie, nie tylko jako wymówka/usprawiedliwienie, ale także np.: "mam adhd, więc możesz wymagać ode mnie, że szybko coś wymyślę").

w usa to jest/bywa normalne. np. szef bardzo "modnych" linii lotniczych jet blue przyznał publicznie, że ma add i że nie bierze lekarstw, bojąc się, że straci kreatywność (to już jest nieco inna kwestia -- jego wybór). jakoś inwestorzy mu się z firmy nie wycofali.

natomiast z bezpośrednim domaganiem praw bym się wstrzymał: nie tak się kształtuje normy kulturowe. nie wiem, czy feministki, które bezpośrednio walczą o prawa kobiet realnie robią wiecej niż te kobiety, które pokazują swoim zachowaniem, że nie są skazane na tzw. tradycyjne zawody/role społeczne/traktowanie. być może oba te nurty są potrzebne, ale wydaje mi się, że na tym etapie, ten drugi jest znacznie ważniejszy.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 12-02-2006 21:47

Jako typowy bufon mam nadzieję, że większość srodowiska kulturalnego i naukowego jest w ten czy inny sposób zdominowane przez ADHD-yków.

Ale oczywiście jestem też zdania, że dobrze jest naszą inność propagować, tworzyc coś na kształt lobby, jakieś wydawnictwo (nawet na miesięcznik wystarczyłoby pewnie tematów) bardzo by się przydało.

Tylko błagam żadnych parad i jak już nie będzie można przeprowadzić żadnej debaty na dowolny temat bez obecności przedstawiciela ADHD (tak jak teraz nie mozna bez geja), to pierwsza będę wrzeszczeć na całe gardło - przeginamy, ludzie będą nami wymiotować.

Ale to tak na potem piszę, bo w tej dekadzie to nam chyba nie grozi.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 12-02-2006 22:55

Casopismo, to jest to!

Cyntia pisze:jakieś wydawnictwo (nawet na miesięcznik wystarczyłoby pewnie tematów) bardzo by się przydało.


Właśnie o czymś takim myślałem :!: :!: :D :D :D
Albo nawet dodatek w Wyborczej, obok Wysokich Obcasów. Np. "Sprinterski umysł" :lol: <- joke w nawiązaniu do Pięnego umysły.
albo "Gorąca woda", albo jeszcze "N-AD(hd)pobudka" (to mi się wydaje już poważne), "D, AH, D!", "(nADD)pobudka", "ADHDencja", "ADIQHD" (które czasopismo ma podobny?), "ADHDoba", "ADHDam i EDHDewa", "A = DH x Dkwadrat", "StenADHDal", "ADHDalhi", "AlDeHyDe", "AlterDozaCHaosuD"

Macie jeszcze jakieś pomysły? :D

Sam bym coś takiego założył (w końcu studiuję dziennikarstwo), ale na razie mieszkam na prowincji.... Niby przez Neta dałoby się czymś takim zarządzać, ale trzeba i tak być w Stolicy - premiery, wernisaże, spotkania, dyskusje, wywiady, środowiska, bankiety - mmmh, rozmarzyłem się :) 8) - musiałbym mieszkać w Stolicy, rozmawiać z ludźmi, być wśród nich :!:
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 12-02-2006 23:05

Środowiska Elit, czyli naukowcy, artysci, dziennikarze, niektórzy politycy, napewno mają cechy ADHD, być może ADHD, bo jest wśród nich wielu ekscentryków, a napewno sa kreatywni.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 12-02-2006 23:37

pytanie tylko czy:

1) ludzie z adhd różnią się w aż tak wielu aspektach od ludzi bez adhd, by powstała jakaś specyficzna kultura adhd (kobieta jednak różni się od mężczyzny, co sankcjonuje istnienie feministek głoszących, że się nie różni ;))
2) czy mają ze sobą na tyle wiele wspólnych spraw, że mogą wytworzyć coś, co jest dla nich w szczególny sposób interesujące?
3) czy nie myślimy tylko na zasadzie "reakcji" -- w takim sensie, że tworzenie czegoś tylko po to, żeby pokazać "innym" jacy jesteśmy nie wynika z naszej wewnętrznej potrzeby. jest taka znana hipoteza "myśliwego/rolnika" i tu pytanie: która z tych grup była kulturotwórcza? i czy nie jest tak, że -- jeżeli prawdą jest, że wielu twórców ma adhd, to wcale nie znaczy, że to co tworzą nakierowane jest na odbiorców z adhd, może wręcz przeciwnie. a może prawdziwa jest taka teza, że cała współczesna kultura to wytwór adhd i właściwie nic innego nie istnieje (no, może poza jakimś gobeliniarstwem, ja bym się zasupłał ;))

cynthia: nieprawda, że nie można przeprowadzić żadnej debaty na dowolny temat bez obecności geja, jest takie radio, które wręcz się specjalizuje w debatach i właśnie na tematów gejów bez ich udziału :) ale może się tylko nie ujawniają :) zawsze możesz sobie włączyć :)

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 14-02-2006 10:36

Kultura ADHD c. d.

reuptake pisze:pytanie tylko czy:

1) ludzie z adhd różnią się w aż tak wielu aspektach od ludzi bez adhd, by powstała jakaś specyficzna kultura adhd (kobieta jednak różni się od mężczyzny, co sankcjonuje istnienie feministek głoszących, że się nie różni ;))


Ależ istnieje już samoświadoma grupa ludzi z ADHD - tworzą pewną grupę społeczną o czym świadczy to Forum - TO JUŻ JEST KULTURA! Po co uzasadniać jej istnienie, skoro już istnieje - istnieniem swym pokazuje, że są jednak ludzie mający swoiste myśli, potrzeby, itp., aby je zgrupować-? Są także, porozrzucani po całym kraju, ludzie posiadający ADHD, szczególnie ci, co nie wiedzą że mają ADHD, którzy nie należą do takich grup i oni liczą na swoją reprezentację w świecie.

Na dodatek twierdzę, że owszem, wg mnie, różnimy się bardzo! :roll:

reuptake pisze:2) czy mają ze sobą na tyle wiele wspólnych spraw, że mogą wytworzyć coś, co jest dla nich w szczególny sposób interesujące?


Świat, zdaje się, jest ich wspólną sprawą... :D Jak każdej poważnej grupy kulturowej. Widziany oczami ADHDowca - twórczy, niespójny, dyskusyjny... Bunt przeciwko normom i zasadom, dzięki którym ADHDowcy nie czują się dobrze i spór o propozycje innych także. Nie mam zamiaru ograniczać tematów i tych wspólnych spraw bo nie dadzą się sprowadzić do wspólnego mianownika, ale to jest cecha ADHD...

Powiecie pewnie, że to wszystko już jest i nie trzeba do tego ADHD bo świat to wspólny temat dla wszystkich ludzi a rewolucje ideologiczne trwają cały czas. Pozwólcie, że odpowiem na to dopiero za chwilę...

reuptake pisze:3) czy nie myślimy tylko na zasadzie "reakcji" -- w takim sensie, że tworzenie czegoś tylko po to, żeby pokazać "innym" jacy jesteśmy nie wynika z naszej wewnętrznej potrzeby. jest taka znana hipoteza "myśliwego/rolnika" i tu pytanie: która z tych grup była kulturotwórcza? i czy nie jest tak, że -- jeżeli prawdą jest, że wielu twórców ma adhd, to wcale nie znaczy, że to co tworzą nakierowane jest na odbiorców z adhd, może wręcz przeciwnie. a może prawdziwa jest taka teza, że cała współczesna kultura to wytwór adhd i właściwie nic innego nie istnieje


I tutaj jest sedno sprawy! Mówiąc "stwórzmy kulturę ADHD" myślę - nazwijmy współczesną kulturę kulturą ADHD.

KULTURA=KULTURA ADHD

Chodzi o to, aby wynieść ADHD jako narzędzie dyskusji światopoglądowej, artystycznej, do rangi bardzo ważnego narzędzia kulturotwórczego - oczywiście nie jedynego, trzeba się wystrzegać totalizmu. Chodzi o to, aby ADHD zareklamować jako takie narzędzie, nikomu nie narzucać!

A co do spraw, to tematem najciekawszym jest burzliwe życie ADHDowców, które w literaturze odnajdzie wielu czytelników - któż nie lubi czytać o zabawnych perypetiach mało rozgarniętych, choć przy tym szalenie inteligentnych bohaterów.
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

anon

Awatar użytkownika

Posty: 4


Rejestracja:
03-02-2006 12:04

Lokalizacja: Poznań

Post 19-02-2006 23:33

Litości! Nie róbmy z ADHD jakichś niestworzonych historii. To prawda, że niejdnokrotnie musieliśmy się uporać z ludzką ignorancją, ale nie możemy znaleźć podłoża do wyizolowania ADHD'owca jako monokulury. Ludzie! Bardzo Was proszę! Nie próbujmy się się odróżniać, a starajmy się jedynie pomóc innym, młodym ADHD'owcom, którzy nie mogą dać sobie rady na tym świecie. No i co z tego, że większość z Nas jest uzdolnionia artystycznie? Moim zdaniem nie różnimy się niczym szególnym od innych ludzi. Powoli spotykam się z opinią, że ADHD to modna rzecz. Opinia ludzi jest przesycona cynizmem. Nie róbmy z siebie inteligentych, uzdolnionych poszkodowanych biedaków, ponieważ większość ludzi bez ADHD tak samo jest uzdolniona i często nie może się spełnić na forum artystycznym. I to, że mamy lub mieliśmy problemy psychomotoryczne nie stwarzają Nam warunków do bycia kimś lepszym (gorszym). Nie twórzmy nowej kultury. Starajmy się realizować nasze cele bez zbędnej promocji ADHD. Każdy z Nas jest inny. Problem polega na tym, że ludzie z ADHD mają utrudnioną drogę do spełnienia swoich celów w życiu i nic poza tym.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 19-02-2006 23:48

Kurczę, trafione w dziesiątkę. Jestem tego samego zdania. Bo to trochę pachnie szukaniem usprawiedliwienia dla siebie. A nawet szukaniem oryginalnego hobby. Sadzicie, że ktokolwiek będzie potem poważnie traktować istnienie adhd?
Ważne, żeby się wspierać.
I żeby wyprowadzić adhdowe dzieciaki na ludzi, którzy dają sobie radę ze sobą i ze światem.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 19-02-2006 23:56

To ja powiem tak, jak juz ktoś z ADHD się wyzbiera, wykorzysta swoje zdolności, zna ograniczenia i unika życiowych raf, skończy studia i robi coś, co go naprawdę pasjonuje i pochłania - to jest w tym po prostu fenomenalny. mam przyjemnośc obserwacji takich młodych ludzi (starszych też :wink: ) i jezeli naprawdę utrafią w to, co lubią, mają wsparcie - to panie i panowie, czapki z głów. Najbardziej zazdroszczę umiejętności robienia kilku rzeczy na raz, doskonałej orientacji w chAosie (dla innych) i niebanalnych, fascynujących asocjacji i wiązania ze soba pozornie niezwiązanych rzeczy.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 20-02-2006 00:03

Bo jak już ktoś ma TAKI TRENING w dawaniu sobie rady ze sobą, to ze wszystkim sobie poradzi. Coś jak z tym żółwiem i zającem.
Żaden nieadehadowiec nie musi znajdować tylu sposobów na siebie, tyle obserwować, tyle się uczyć o sobie.
No i skoro adhd ma plusy i minusy, no to jak się opanuje minusy, zostają te plusy. Ale trzeba czasuuuu....
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 20-02-2006 00:11

Dla ADHDowca doswiadczonego przez los ciezkim typem tej chemicznej dysfukunkcji mozgu pozostaje kwestia rozliczenia sie z przeszloscia. To jest najwiekszy krok na drodze do pelnej satysfakcji ze swojego zycia i akceptacji samego siebie. Zwalczenie demonow przeszlosci - etykietki dziwaka, lenia, niewychowanego blazna klasowego, odsunietego, wysmiewanego, czasem popychanego.

To doswiadczenia z przeszlosci, a nie samo ADHD powoduje brak checi do rozkwitniecia i nabrania powietrza w pluce - nawet, gdy wiosna idzie.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 20-02-2006 00:20

swietelko pisze:To doswiadczenia z przeszlosci, a nie samo ADHD powoduje brak checi do rozkwitniecia i nabrania powietrza w pluce - nawet, gdy wiosna idzie.


no, u mnie jeszcze alergia na pyłki ;)

coś w tym jest, ale chyba nie do końca. oczywiście postrzeganie społeczne jest istotne, ale ja mam ze swoim ADHD problemy także z funkcjonowaniem w nowych środowiskach. zapewnie po części wynikające ze złych doświadczeń.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 17-07-2006 15:56

Re: Prawa ADHDowca!

k8 pisze:
Platon pisze:Moje upragnione prawo dla ADHDowca:
Chciałbym, żeby studenci mogli zaliczać sesję po wyznaczonym terminie bez konsekwencji :)


Takie prawo tez mi sie podoba - dla mnie nawet przed sesja (bylebym nie miala fazy i byla wstanie sie zabrac za nauke)

W sumie od jakiegos czasu funkcjionuje w Polsce prawo ulatwiajace nauke ludzia z dysflekcja: nie sa oceniani za bledy ortograficzne nawet na maturze, wiec moze moze w sprawie adhd przynajmniej na etapie nauki tez cos da sie zrobic...



A ja bym nic nie miala przeciwko jakby mozna było wybrać formę zdawania egzaminu- czy pisemny czy ustny.
Bo zupelnie inaczej wyglądają moje szanse jak mogę pisac w 10 miejscach kartki i mam na to pół godziny
niż jak musze nagle na poczekanuiu nawijać składnie na jakiś obszerny temat przez ten sam czas.
Mówiąc szezrze w pierwszym wyopadku moje szanse wyglądają zwykle tak:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 2&start=20
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-07-2006 20:24

Jak kiedyś też miałem rozmowę kwalifikacyjną to początek miałem całkiem fajny ale już po chwili zorientowali się, że jestem poważnie walnięty i tylko z politowaniem powiedzieli „no cóż, dziękujemy panu”; a na dodatek po powrocie do domu dostałem zapalenia płuc. Ciekawe jak będzie w tym roku.
Dzięki mózgowi myślimy, że myślimy.

darek

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 16


Rejestracja:
13-02-2006 02:26

Lokalizacja: Bytom, Katowice

Post 13-11-2006 01:42

Tak dla podniesienia Was na duchu......
Jestem pracodawcą i mam kilkunastu pracowników. Miałem jednego informatyka prawdopodobnie z ADHD. Wszyscy mieli mi za złe że traktuję go jak by był uprzywilejowany bo często zawalał pracę, spóźniał się, nie przychodził wogóle do pracy itp. Ale jak miał zapał albo robił coś zupełnie nowego to potrafił nie iść do domu tylko pracował tak że na pewno nadrabiał w 200% stracony czas. Nawet jak okazało się że jest nałogowym alkocholikiem (skończyła mu się wszywka) i dwa miesiące pił to pozwoliłem mu wrócić do pracy. Oczywiście się zaszył na nowo i przez pół roku był idealnym pracownikiem. Niestety pół roku minęło i sytuacje się powtórzyła a ja nie mogłem sobie pozwolić w tym momencie na dłuższy przestój i wyleciał.
Sam osobiście mam ADHD i wiem że taki człowiek to skarb tylko trzeba z nim właściwie postępować.

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 13-11-2006 09:53

darek pisze:Nawet jak okazało się że jest nałogowym alkocholikiem (skończyła mu się wszywka) i dwa miesiące pił to pozwoliłem mu wrócić do pracy. Oczywiście się zaszył na nowo i przez pół roku był idealnym pracownikiem. Niestety pół roku minęło i sytuacje się powtórzyła a ja nie mogłem sobie pozwolić w tym momencie na dłuższy przestój i wyleciał.
Sam osobiście mam ADHD i wiem że taki człowiek to skarb tylko trzeba z nim właściwie postępować.


mimo wszystko alkohol i nie przychodzenie do pracy to raczej lepiej żeby nie tłumaczył swoim ADHD
Obrazek

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 07-03-2007 02:58

Kuba5 pisze:Jak kiedyś też miałem rozmowę kwalifikacyjną to początek miałem całkiem fajny ale już po chwili zorientowali się, że jestem poważnie walnięty i tylko z politowaniem powiedzieli „no cóż, dziękujemy panu”; a na dodatek po powrocie do domu dostałem zapalenia płuc. Ciekawe jak będzie w tym roku.


A mnie facet zatrudnił z ciekawości chyba. Na wstępie zagadnąłem, że mam ADHD i że będę mu tłukł grzałki akwarystyczne. Myślę, że nie narzeka, chociaż nie ma tygodnia, żebym się na kasie nie jeb... Summa summarum na koniec miesiąca błąd wychodzi na zero, więc i to jakoś nie wadzi. Ja już mam upatrzonego pracownika (chociaż firmy jeszcze nie mam:)), bo w branży hobbystycznej każdy musi być troszkę nawiedzony, albo wypada, bo z pasją nie wygra.

Wróć do Praca, nauka



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.