Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Niedługo nadejdzie ONA... SESJA!!! O RETY!!! CO ROBIĆ???

Moderator: Moderatorzy

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 21-01-2006 14:56

Niedługo nadejdzie ONA... SESJA!!! O RETY!!! CO ROBIĆ???

Już czuję na plecach jej oddech! :?
Mam 7 egzaminów, zaliczenia na dwóch kierunkach, w tym kilka prac do napisania, nie posiadam dobrych notatek, mam mnóstwo nieobecności do zaliczenia na konsultacjach i ... SIĘ OBIJAM BO NIE WIEM ZA CO SIĘ ZABRAĆ... :( :cry: :(

Ten schemat się powtarza co semestr i niby zawsze się wylizuję, ale tym razem jest BARDZO OSTRO, tzn. dużo dużo więcej zadań :!:

A jak Wy to doświadczacie, studenci ADHDowcy? Czy jest ktoś wsród was, ktomu przydażyła się nieodwracalna katastrofa, czy raczej kończy się to tak jak do tej pory u mnie, tzn. tak jak na amerykańskich filmach akcji, co to bohaterowi udaje się w ostatniej chwili rozbroić bombę... UFF THAT WAS CLOSE

Pozdrawiam
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 22-01-2006 12:32

Platonku
co tam sesja, :wink:
jak ci się pożycie układa,co?? :wink: :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 22-01-2006 15:33

Hej KARINKO!

:D

Jest dobrze, ale ciągle może być lepiej :)

Są u nas lepsze i gorsze dni, ale te lepsze są lepsze niż gorsze są złe :D
Kiedy umiem w wielu momentach cieszyć się z drobiazgów - wspólnie zjedzonego obiadu, dowcipnego przekomarzania się a nade wszystko z rozmowy z ŻONĄ, to wiem, że jestem szczęśliwy. Gdy natomiast pojawią się chmury, to także wiem, że jestem szczęśliwy, tylko nie potrafię w danym momencie tego poczuć... :? Ale znów potem uczę się jak do tego uczucia w sobie dotrzeć! :D

Najgorszym czynnikiem zakłócającym tą naszą sielankę są... wymagania społeczne stawiane przez, na razie, uczelnię, a później przez pracę zapewne i oby przez pracę.
Sesja to nie tylko zresztą trudny okres dla mnie, ale także i dla Niej! Ona też wykazuje pewne cechy ADHD, tylko że w dużo mniejszym natężeniu - kto z ludzi ich nie wykazuje. Zresztą, już to przerabiałem, moja żona musi sobie trochę pomarudzić, ale jak przychodzi co do czego, to zdaje na 5-tki. Oczywiście nie marudzi bez powodu, bo ja wiem, że dla niej też jest to trudne, ale jako dla osoby nie cierpiącej na kliniczny przypadek ADHD (jaki u mnie stwierdził psychiatra), ciężka praca prawie zawsze i nieuchronnie prowadzi do sukcesu.
Nie umniejszam jednak trudu mojej ŻONY, przeciwnie, twierdzę, że jest on jeszcze większy, bo oprócz swojego dźwiga także część mojego ADHD. Ja natomiast staram się, aby miała tego trudu ode mnie jak najmniej i pomagam jej w przezwyciężeniu sesyjnej monotonii, np. wyjściem razem do kina, na basen, sanki, spacer... Ciężko jej się co prawda zgodzić, bo twierdzi, że się uczy i nie ma czasu, ale ja przekonuję ją do tego oczywistego paradoksu o którym już się nie będę tutaj rospisywał. Staram się także wsłuchać w język emocjonalnych niuansów mojej żony. To trudne dla facea i na dodatek z ADHD, ale trenuję intensywnie 8)

W tej chwili jestem w fazie nerwowych oczekiwań na receptę na CONCERTĘ. To będzie moje drugie opakowanie, ale tak naprawdę chyba pierwsze, bo poprzednie miało tabletki z dawką najmniejszą, mającą na celu, jak mi wyjaśniła Pani Doktor, przetestowanie reakcji organizmu na lek. Powiedziała, że mogę nie odczuć istotnych efektów leczniczych. I tak się stało, chociaż drobna poprawa była - w końcu przejechałem samochodem ok. 1000 km i się nie rozbiłem :shock:

Swoją drogą jest straszny problem z jej dostaniem w aptekach w miastach mniejszych niż stolica i wielkie polskie aglomeracje... ale ten temat nadaje się do innego działu i być może go podejmę, jeśli nie zapomnę...

Przesyłka się opóźnia! Co się dzieje z tą pocztą? Boję się, że dotrze za późno bo gdyby przyszła jutro mam jeszcze cztery dni na wykupienie a apteka musi sprowadzić z hurtowni. Najbliższy egzamin już w środę!!!


POZDRAWIAM BARDZO GORĄCO!!!
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-02-2006 21:19

Zła wiadomość. Czasem naprawdę można się wchrzanic. Ja już doświadczyłem momętów w mojej edukacji po których do dziś nie mogę się pozbierać (choć wcześniej mi się udawało w ostatniej chwili i już zaczynałem wierzyć że tak będzie zawsze) i teraz mam ostatnią deskę ratunku jeśli w tym roku nie uda mi się dostać na uniwersytet to już koniec. Tak więc spręż się jeśli możesz bo ja nie mogę. Powinienem już uczyć się matmy a nie mogę.

miszko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
02-02-2006 20:46

Post 02-02-2006 21:41

Kuba5 pisze: Powinienem już uczyć się matmy a nie mogę.


A ja mam exam w poniedziałek z analizy matematycznej i włąsnie zamiast się uczyć... siedzie i czytam to forum....

Jutro musze sie zabrac, o matko... :evil:
Ech...

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 03-02-2006 11:55

Upór...

Kuba5 pisze:(...)Ja już doświadczyłem momętów w mojej edukacji po których do dziś nie mogę się pozbierać (choć wcześniej mi się udawało w ostatniej chwili i już zaczynałem wierzyć że tak będzie zawsze) i teraz mam ostatnią deskę ratunku(...)


Kubo! Ale chyba wiem, czego nam nie brakuje :!: To jest... UPÓR :!: Mimo, że pozornie go nie widać, bo niby obserwuje się, że: szybko rezygnujemy, tracimy zapał... ALE CZĘSTO PONAWIAMY PRÓBY!! Ile razy już Kubo zdajesz na ten Uniwersytet? Dlaczego myślisz, że to ostatnia szansa :?:

Ja zdałem, ale na... bardzom kiepski uniwersytet (Zielonogórski :lol: :lol: :lol: ). Ale znudził mi się ten kierunek na który zdałem, zresztą była też afera władz, która go zrujnowała- z dziennikarstwa musieli przenieść nas na filologię polską o specjalności nauczycielskiej... więc wziąłem niedawno drugi- filozofię, która akurat na UZ ma poziom wysoki - na tym pierwszym idzie mi teraz bardzo bardzo kiepsko (na drugim jak na razie bardzo dobrze), ale jestem już bliżej mety (4 rok) i chciałbym domęczyć tego magistra... :evil: Nie wiem szczerze mówiąc jak ja się zabiorę za tą pracę :oops: :roll: :( :shock: :x ...

Największy problem, że jeszcze wiele przede mną w tej sesji!!!

Pozdrawiam!!!!!!!
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 03-02-2006 12:08

Matematyka - nie jest mi obca, ale z szacunku omijam...

miszko pisze:
Kuba5 pisze: Powinienem już uczyć się matmy a nie mogę.


A ja mam exam w poniedziałek z analizy matematycznej i włąsnie zamiast się uczyć... siedzie i czytam to forum....

Jutro musze sie zabrac, o matko... :evil:


Studiujesz matematykę, czy coś pokrewnego?

Ja jestem półhumanistą i półścisłowcem :D , tzn. interesuję się np. fizyką, ale raczej tym jak odpowiada na pytania filozoficzne (Heisenbergi, deBreugle, Borny, Einsteiny, Hawkingi, Veneziany, itp.)
Właśnie zresztą zdałem egzamin z filozofii przyrody!!! :D


POZDRAWIAM!!! POWODZENIA :!: :!: :!: :wink:
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

miszko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
02-02-2006 20:46

Post 03-02-2006 13:06

Re: Matematyka - nie jest mi obca, ale z szacunku omijam...

Platon pisze:Studiujesz matematykę, czy coś pokrewnego?


Tak, dokładnie na Uniwerku.
Ja się bardziej czuje w informatyce. To umiem bardzo dobrze, a matematyka jakoś zachacza o to.

Nie dostałem sie na informatykę choć bardzo chciałem. Niestety moj stosunek do "przysiądź i się naucz" bardzo szybko nieraz pryska. Poprostu nie mam cierpliwości nieraz. I wtedy kiedy były examiny + stres zrobiły swoje. Zabrakło mi punktów, żeby się na informatykę dostać.

Choć i tak liczy się to co ja umie przy komputerach zrobic. Nieraz widzę "pseudo informatyków" którzy pokonczyli studia i szczerze powiem, że nieraz dziwi mnie ich brak rozeznania w temacie. Ja to poprostu lubię i ciągle odkrywam coś :) A tym bardziej jak coś stoji na przeszkodzie, żeby to osiagnac. Wtedy moge w komputerach siedziec i drazyc temat do upadlego.

Szkoda, ze w innych dziedzinach zycia nieraz mi tego brakuje. Zwlaszcza w nauce tego co musze, a nie specjalnie lubię. Nie lubię też rozkazów. Zrob to, usiadz tutaj, ta praca musi być oddana do tego i tego dnia.... :evil:
Ech...

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-02-2006 13:24

Platon masz racje, my mamy bardzo duży upór. Gdyby ktoś bez ADHD wiedział ile znoszę powiedzmy w nudnej pracy to by się zdziwił jak ja to robię.
miszko ja też najbardziej nie lubię rozkazów. W szkole średniej zawsze czytałem książki które nie były zadane np. „Sklepy cynamonowe” czytałem rok wcześniej, albo czytałem „Krótka historia czasu” zamiast rozwiązywać zadania z fizyki.

vikunia

Posty: 2


Rejestracja:
08-02-2006 01:41

Lokalizacja: warszawa

Post 08-02-2006 01:53

sesja to dla mnie droga przez męki, pełna bólu, wyrzutów sumienia ( mogłam się uczyć nabierząco, zabrać się za to wcześniej itp.), czarnej rozpaczy i beznadzieii. I chociaż do tej pory wszystko jakoś tam było to świadomość, że wiecznie nie można mieć więcej szczęścia niż rozumu, nastraja pesymistycznie :( . tym razem jest jeszcze gorzej. problemy zdrowotne i osobiste sprawiają że siedzę kilka godzin czytając jakiś tekst a po zakończeniu ni w ząb nie pamiętam o czym czytałam. poważnie zastanawiam się nad pójściem do psychologa po pomoc bo, moja koncentracja jest równa zeru....

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 08-02-2006 08:00

Studenci najmilejsi, nie, nie i jeszcze raz nie!

My ADHD-owcy mamy wszystko czego potrzeba do studiowania z sukcesem:
- pracujemy zrywami
-jak dostaniemy termin, to się spinamy (co z tego, że w ostatniej chwili, ale zawsze)
- mamy inteligencję ponadprzeciętną, która nam pozwala wiele zaliczyć fuksem.

Nie piaszę tego żeby Was pognębić, że takie macie świetne możliwości,ale żeby Was pocieszyć.

Systematycznie to pracują (przepraszam wszystkich systematycznych) mało zdolne jednostki bez polotu.

Dla mnie studia były najcudowniejszym czasem właśnie dlatego, że już mogłam się uczyć mniej więcej tego co chciałam a i ten rytm międzysesjowo sesjowy z rzutem na taśmę za pięć dwunasta był cudowny.

Myślimy o sobie zwykle gorzej niż powinniśmy, a my się moim zdaniem nadajemy właśnie do studiowania oraz zawodów pokrewnych :lol:

Trzymam kciuki za wszystkich "sesjowiczów"
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

nowis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 38


Rejestracja:
29-10-2005 06:31

Lokalizacja: Rydułtowy

Post 08-02-2006 08:29

Niestety nie z całą Twoją wypowiedzią się zgadzam:
Cyntia pisze:Studenci najmilejsi, nie, nie i jeszcze raz nie!

My ADHD-owcy mamy wszystko czego potrzeba do studiowania z sukcesem:
- pracujemy zrywami


OK, ale niestety są zajęcia, które wymagają systematycznej pracy. Np. projekty, które trzeba nosić cały semestr, laborki itp. Wszystko to zresztą zależy od wykładowcy, są osoby, któe patrzą na obecności, biorą do tablicy wystawiają cząstkowe oceny. Jednym słowem powórt do podstawówki.
Cyntia pisze:-jak dostaniemy termin, to się spinamy (co z tego, że w ostatniej chwili, ale zawsze)

Tu zgoda, ale ja zawsze badam czy z tego przedmiotu jest więcej niż 3 terminy 8) .

Cyntia pisze:- mamy inteligencję ponadprzeciętną, która nam pozwala wiele zaliczyć fuksem.


Z tym fuksem to też prawda, ale czy to kwestia inteligencji?

Cyntia pisze:Systematycznie to pracują (przepraszam wszystkich systematycznych) mało zdolne jednostki bez polotu.

I osiągają najlepsze wyniki. Powiedzmy sobie szczerze co z tego, że opanowaliśmy materiał w 2 dni (albo nawet 1), na który inni poświęcili semestr systematycznej nauki, skoro oni to mają utrwalone w pamięci. U nas jest to bardziej ulotne.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-02-2006 08:59

nowis pisze:
Cyntia pisze:Systematycznie to pracują (przepraszam wszystkich systematycznych) mało zdolne jednostki bez polotu.

I osiągają najlepsze wyniki. Powiedzmy sobie szczerze co z tego, że opanowaliśmy materiał w 2 dni (albo nawet 1), na który inni poświęcili semestr systematycznej nauki, skoro oni to mają utrwalone w pamięci. U nas jest to bardziej ulotne.


Oj tak! Znam to bardzo dobrze, chociaż z drugiej strony jakaś niewielka część wiedzy jednak zostaje. A i tak w ostatecznym rachunku najważniejsze są umiejętności, nie wiedza.

Na marginesie: nie wierzę w ponadprzeciętną inteligencję ADHDowca. Nie można do nas używać tego samego aparatu jak do normalnych ludzi: co z tego, że w maksimum osiągam lepszy wynik, gdy to są tylko chwile przedzielone długimi okresami (praktycznie) bezmyślności? :)
/nieczytelny/

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 08-02-2006 09:02

No widzisz, a ja zauważałam, że najlepiej to mają utrwalony materiał spadochroniarze i stali bywalcy sesji poprawkowych. To wylazło jak trza było zdać absolutorium: ci systematyczni nie pamiętali już nic, ja oczywista też nie i to "naukowcy" nas wtedy douczali.

A i jeszcze jedna nasz przewaga w studiowaniu: jak nikt potrafimy się czymś naprawdę pasjonować i jesteśmy do tego dość wszechstronni w zainteresowaniach (dla mnie na astudiach ciekawe było wszystko nawet, wstyd się przyznać, geografia gospodarcza)

Jasne że to nie jest tak różowe jak piszę, ale zawsze lepiej pamiętać, że ma się jeszcze połowę winka w kieliszku, nie?
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 09-02-2006 14:20

Wszystkie myśli są ciekawe!

Zgadzam się z em jotem, że nie liczy się wiedza, ale umiejętności. Ale w przypadku ADHDowca te umiejętności można jednak nazwać INTELIGENCJĄ (oczywiście nie twierdzę, że każdy, kto ma ADHD jest inteligentny - ma po prostu większą szansę takim być, ma boskie narzędzie), bo to jest umiejętność myślenia uniwersalnego, syntetycznego, wizjonerskiego, to umiejętność z której można wywieść innne umiejętności. Jakkolwiek naukowcy nie potrafią zdefiniować pojęcia inteligencji, pomiary są nieskuteczne, wiąże się je jednak intuicyjnie często właśnie z szeroką perspektywą widzenia świata, co już przede mną zauważyłą Cyntia.
Dlaczego ADHDowcy mieliby mieć większą zdolność do szerokiego widzenia? Dlatego, że aby widzieć wszystko nie można skupiać się za długo na fragmencie a ADHDowiec nawet nie potrafi, choćby chciał...
Bezmyślność jest stanem rozebrania schematów i powoduje impuls do ułożenia życia na nowo!
Zdawanie "fuksem" o jakim mówiła Cyntia jest czymś wyjątkowym w tym przypadku bo "FUKS" o jakim mówi Cyntia, to NIE PRZYPADEK, jak to w słowniku możemy znaleźć, ale raczej zastosowanie tego UNIWERSALIZMU. Bo umysł ADHDowca jest jak wytrych otwierający wiele drzwi.
To nie samo ADHD jednak moim zdaniem jest tą inteligencją, ale doświadczenie całego naszego życia z ADHD, które jest oporem, ale pokonanie tego oporu daje nam siłę o jakiej wielu nawet nie może marzyć.


Inna spraw - to, co czujemy! ZŁOŚĆ, FRUSTRACJA, ale najczęściej APATIA, ZNIECHĘCENIE, NUDA

ale i, chociarz rzadziej:
PODNIECENIE, POCZUCIE MOCY, EUFORIA

Trudna sprawa z tymi uczuciami. Wielu z nas bardzo się boi, że nie ukończy tych studiów. Ja też! Taki scenariusz jest prawdopodobny (ale nie najbardziej), bo nie wszyscy poznają się na wyżej wspomnianej INTELIGENCJI. Ostatnio myślę: no i co ztego? Będę próbował jeszcze raz. Zdaję sobie sprawę, że wielu nie ma takiej możliwości. Obawiają się braku zrozumienia ze strony bliskich, biedy, wykluczenia... Ale przecierz ADHDowiec ma UPÓR! Mówię te słowa właśnie kiedy moja kariera akademicka wisi na włosku. Ale cieszę się, że jeszcze studiuję - poznałem wielu wartościowych, ludzi, wysłuchałem jednego wartościowego wykładu, miałem dostęp do internetu w akademiku i do bublioteki.

POZDRAWIAM!!! I PRZEPRASZAM ZA MYŚLOWY BAŁAGAN I POWTARZANIE SIĘ! ADHDowcom się to powinno wybaczyć... :D
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 09-02-2006 15:49

Tylko nam donieś po sesji jak tam poszło (choć jestem naprawdę dziwnie spokojna, że będzie OK)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-02-2006 17:15

No dobra... sesja jak dla mnie się skończyła... teraz radosne czekanie na wyniki...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 09-02-2006 23:47

"Na marginesie: nie wierzę w ponadprzeciętną inteligencję ADHDowca. Nie można do nas używać tego samego aparatu jak do normalnych ludzi: co z tego, że w maksimum osiągam lepszy wynik, gdy to są tylko chwile przedzielone długimi okresami (praktycznie) bezmyślności?"
===

Inteligencja to bardzo szerokie pojecie. Najczesciej definiowane jako zdolnosc kojarzenia i rozumienia faktow, pojetnosc, latwosc w znajdowaniu odpowiednich reakcji do nowych bodzcow. Mysle, ze w przypadku ADHDowca nadrabiac mozna kreatywnoscia (polaczone z inteligencja) i prowokowaniu do myslenia poprzez inna percepcje postrzegania swiata (polaczone z inteligencja). Tzn. wykladowca czesto robi portret psychologiczny studenta - majac do czynienia z setkami czy nawet tysiacami z nich. Potrafi na wylot "przeleciec" osobnika, podaza tokiem myslenia tej osoby, wie jak ja zaskoczyc, widzi u niej slabosci. U ADHDowca jest to trudne bo jego odpowiedzi sa czesto pozywka dla umyslu, sa prowokujace, obdarte z powszechnosci i banalu, inne.

Tzn. zamiast rozkminiac o braku przygotowania studenta bedzie staral sie zrozumiec nasz tok myslenia. Zmanipulowalem tak w tym semestrze jednego takiego nie uczac sie nic. Co z tego jednak skoro 4 poprawki sie wkradly z powodu... nie oddania prac w terminie.

Swoja droga dziwne bo przed diagnoza oddawalem w terminie.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 10-02-2006 02:07

Definicja inteligencji, która mi się najbardziej podoba bo jest przewrotna, wyczerpująca i krótka:

"inteligencja to umiejętność porozumienia się z człowiekiem na każdym poziomie intelektualnym"
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 10-02-2006 06:27

Moja ulubiona definicja to:
umiejętność robienia rzeczy, których nigdy wcześniej się nie robiło

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 11-02-2006 09:23

Moja ulubiona: inteligencja to szybkość uczenia się .
/nieczytelny/

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 12-02-2006 20:01

Inteligencja - swobodnego definiowania ciąg dalszt

em jot pisze:Moja ulubiona: inteligencja to szybkość uczenia się .


Niestety, z tym się nie do końca mogę zgodzić! :? Liczy się chyba bardziej jakość... :!:
Owszem, z szybkością, to jest związana bystrość, która jest u ADHDowca bardzo ważną pomocnicą jego inteligencji i chyba tym co, na moje skromne oko, wnosi właśnie samo ADHD do niej.

Ale bystrość, to nie jest inteligencja, ani nawet szybkość uczenia się.
Wyobraźmy sobie, często, mnie przynajmniej, znaną z naszego życa sytuację: ]Uczestnicząc na zajęciach w jakiejś syskusji, wpadam nagle na ciekawe rozwiązanie problemu naukowego z czego zyskuję intelektualne uznanie wykładowcy. Później na egzaminie nie pamiętam wielu rzeczy związanych z tym problemem, czasem nawet własnego rozwiązania, jakie wtedy podałem! Czy jestem nieinteligentny? Czy ten sam wykładowca uważa mnie za takiego? Nie! Nie wiedząc jak ująć, to zjawisko wypowiada utarte: "Pan jest zdolny, ale uczyć się nie chce" (fraz.: zdolny, ale leń!)
i wtedy staram się udowodnić, że jednak umiem, pomimo, że nie umiem... :wink:
i znowu bystrość...

Błąd polega na tym, że uczenie się nie jest procesem przypominającym gromadzenie wiedzy jak paczek w jakimś olbrzymim magazynie, w którym robotnicy uwijąją się bez przerwy, żeby wyrobić normę, a magazyn, którego robotnicy są "przodownikami pracy" jest właśnie firmą "INTELIGENCJA sp. z.o.o.". Inteligentncja, to taka firma, która innym zleca magazowanie a sama zajmuje się SPRZEDARZĄ - MARKETINGIEM!!! Bystrość jest jest elastyczną organizacją pracy takiego magazynu. :)

Jeśli zaś uczenie pojmiemy jako odpowiednie PRZYSTOSOWANIE SIĘ DO SYTUACJI, w którym niewątpliwie potrzebny jest jakiś "pamięciowy magazyn" (kilka faktów z życia i naukowych, z których można sobie budować nieskończenie wiele analogii), to istotnie szybkość takiego przystosowania możnaby nazwać inteligencją. Szybkość uczenia jest wtedy raczej umiejętnością stworzenia wiedzy - PROCES WEWNĘTRZNY! Wówczas em jocie drogi zgodzę się na Twoją definicję INTELIGENCJI, ale pod warunkiem, że INTELIGENCJĄ będzie po prostu ZDOLNOŚĆ UCZENIA SIĘ - PRZYSTOSOWANIA, ale... DO CZEGO? Jeśli powiedzielibyśmy, że do sytuacji społecznej, to musielibyśmy uznać wielu genialnych myślicieli debilami tylko dlatego, że tłum głupców nie chciał ich słuchać. I tu znów pojawia się problem... :oops:

POZDRAWIAM I ZACHĘCAM DO POLEMIKI ZE MNĄ! WYBACZCIE MI MOJĄ SPEKULATYWNOŚĆ - TAKI JUŻ JESTEM! :D

Mam nadzieję, że moje posty nie są dla Was zbyt długie i zbyt nudne (wiem, że są trochę przeteoretyzowane) :roll:
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 12-02-2006 20:04

Cyntia pisze:Definicja inteligencji, która mi się najbardziej podoba bo jest przewrotna, wyczerpująca i krótka:

"inteligencja to umiejętność porozumienia się z człowiekiem na każdym poziomie intelektualnym"


To definicja nie tylko INTELIGENCJI, ALE MĄDROŚCI LUDZKIEJ!!! :D :D :D

Niestety ja miewam z tym niekiedy kłopoty... :cry:
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

Platon

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
13-08-2005 21:22

Lokalizacja: Jelenia Góra

Post 12-02-2006 20:08

Element rozwoju!

golombek pisze:Moja ulubiona definicja to:
umiejętność robienia rzeczy, których nigdy wcześniej się nie robiło


I ta mi się najbardziej podoba, bo nawiązuje do tego o czym poprzednio mówiłem, do "umiejętności przystosowania" się, która jest uboga o ELEMENT ROZWOJU jaki kryje się w słowach: "których się wcześniej nie robiło". :)

Pozdrawiam!
Jaki jest ten świat? - ciekawe, ale ciekawsze...
po co on jest?

http://nadpobudka.blog.onet.pl/

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-02-2006 10:33

Nie ma co odkrywać ameryki na nowo. Pokaźny zestaw definicji jest na polskiej wiki, przykładowo:

Inteligencja to konstrukt teoretyczny odnoszący się do względnie stałych warunków wewnętrznych człowieka, determinujących efektywność działań, wymagających procesów poznawczych. Warunki te kształtują się w wyniku interakcji genotypu, środowiska i własnej aktywności człowieka. (Strelau)
Inteligencja to ogólna zdolność adaptacji do nowych warunków i wykonywania nowych zadań (Stern)
Inteligencja to właściwość psychiczna, która przejawia się we względnie stałej, charakterystycznej dla jednostki efektywności wykonywania zadań (Tiepłow)
Inteligencja to zdolność rozwiązywania problemów (Piaget)
Inteligencja to dostrzeganie zależności, relacji (Spearman)
Inteligencja to zdolność uczenia się (G. Ferguson)
Inteligencja to to, co mierzą testy inteligencji (E. Boring)
(...)
Inteligencja to zdolność do twórczego, a nie tylko mechanicznego przetwarzania informacji, czyli tworzenia zupełnie nowych pojęć i ich nieoczekiwanych połączeń. Tę umiejętność wykorzystują, a być może posiadają tylko niektórzy ludzie.
/nieczytelny/

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 13-02-2006 11:57

W tym problem, że nie ma ogólnie przyjetej, jednej, uniwersalnej definicji, a te które wymieniłeś pozostają ze soba w sprzeczności. Według jednej jestem bardzo inteligentny, bo posiadam zdolność rozwiązywania problemów, według drugiej jestem debilem, bo nie mam zdolności uczenia się.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-02-2006 12:18

U mnie już po sesji!
Klękajcie narody! Aż się zdziwiłem. Nie zszedłem poniżej 4!!!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 13-02-2006 12:22

Klękamy :jestes_wielki: :jestes_wielki:
Gratulacje :OK:

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 13-02-2006 17:57

dreptak pisze:U mnie już po sesji! (...) Nie zszedłem poniżej 4!!!
Nihil Novi ...

Nie ma jak kochający sykek :twisted:
Obrazek
Obrazek

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 13-02-2006 20:13

Nie bedzie inteligentnym ten, ktory nie potrafi ukryc braku swojej inteligencji. My tego problemu nie mamy na 200% - nie ma co sie przejmowac. W sobote ide na test IQ do MENSY na politechnice warszawskiej. Wstep wolny dla wszystkich, ktorzy maja ukonczone 16 lat i 20 zl przy sobie. Zapraszam goraco. Mozna wplacic na miejscu.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 13-02-2006 20:38

swietelko pisze:Nie bedzie inteligentnym ten, ktory nie potrafi ukryc braku swojej inteligencji. My tego problemu nie mamy na 200% - nie ma co sie przejmowac. W sobote ide na test IQ do MENSY na politechnice warszawskiej. Wstep wolny dla wszystkich, ktorzy maja ukonczone 16 lat i 20 zl przy sobie. Zapraszam goraco. Mozna wplacic na miejscu.


Nie chce mi się, trzeba składki płacić...
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 13-02-2006 21:20

20 lat temu chciałem, ale nie miałem pieniędzy. Teraz mam pieniądze, ale mi się odechciało. Nie widzę takiej potrzeby.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 23-11-2006 18:13

Był już taki egzamin z historii, kiedy naraz wszyscy uczniowie oblali i został po nich uroczysty cmentarz.
Nie ma pewności, że to był egzamin.
Nie ma pewności, że wszyscy oblali.
Jest pewność, że został po nich uroczysty cmentarz
.

To kawłek takiej piosenki.
"Pewność" się nazywała.
Grechuta ją spiewał.
Choć oczywiście ma owa stofka głebsze znaczenie,
to mnie sie skojarzyła z sesją adhd- owca. :)

I oblany egzamin.
I nie wiadomo kto jeszcze poza tym adhd- owcem.
I w ogóle nie wiadomo czy to na pewno był egzamin.
Bo se mógł trafic źle
Bo mu w ogole sie świat rozmywa.
Bo tak w ogóle to se mógł tak tylko wymyslić.


A ja sobie przypomnialam o sesji bo:
wymysliłam ze bede zdawać w sesji zimowej jeden egzamin który jest normalnie w sesji letniej.
Chodziłam juz kiedyś na te zajęcia ( mmmm do pewnego momentu przynajmniej)
W tym szaleństwie jest metoda bo i mogę sobie wybrać u kogo bede zdawać i będę miala mniejszy nawał w letniej i w ogóle.
Ale ja chyba zapomniałamjak się zdaje egzaminy :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 24-11-2006 02:03

Tego się nie zapomina.... tak jak jazdy na rowerze, normalnie:

- najpierw ustawia się sobie poprzeczkę najwyżej jak się da (np zdawać pół roku przed terminem zerowym)
- potem łazi się z kata w kąt w strachu i układa zgrabne parafrazki z Grechuty
- potem za pięć dwunasta bierze się kilka cegieł, czyta, zapamiętuje i idzie się i zdaje.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 21-02-2007 17:12

Ach! Błhaahahahahahahahahahaahahhahahaahhahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahaha!
A ja zdałam 2 kolosy na raz dzisiaj!

Niby nic,
ale ten materiał był TAK CHOLERNIE NUDNY, TAK GŁUPI I ZMUDNY W UCZENIU SIĘ ZE NIC TYLKO NIESTRAWNOSC.
Trzeba było zgromadzić wszystkie podreczniki na ten temat jakie się znajdzie ( wykładowca nie napisał dotąd swojego, a zaden z tych, które są nie jest w całosci zgodny z jego Genialną Teorią)
Potem trzeba było wryc na pamięc.
Paskudne rzedy bzdur bez zadnego pozajezykowego znaczenia.
A potem próbować dopasować do tego swoje notatki i zrozumieć, co własciwie znaczą i w którym miejscu są zbieżne z podrecznikiem.
No i potem nauczyć się stosować.


Jam mniej więcej własnie to zrobiła, przełamała niechęć i rozproszenie i poszła!
Az eksploduje ze mnie na wszystkie strony duma, żem to zrobiła!


Pani mi nawet powiedziła zem inteligentna.
A to dlatego ze poprosiłam o trudniejsze przykłady(gdyz one się czymś wyróznialay więc były do zauważenia i nauczenia się :) bo łatwiejszych nie umiałam - co zresztą wykryła :) )

No :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-02-2007 17:36

Czuję powiew geniuszu!
Aaaaaach! Gdzież nam, maluczkim do tak wzniosłych dzieł, które porażają swoją abstrakcją i nieżyciowością.
My przedstawiciele tak przyziemnych i konkretnych zawodów składamy hołd przed czymś takim jak "Paskudne rzędy bzdur bez żadnego pozajęzykowego znaczenia".

Tak mnie naszła refleksja apropos specjalności reprezentowanej przez naszą przewspaniałą Martę.
Nie potrafię zrozumieć jak to jest, że naukowcy nie są w stanie uzgodnić definicji tak podstawowego pojęcia jak fonem :) To jakby informatycy nie potrafili zdefiniować pojęcia bitu.
Chylę czoło przed przed taką nauką, bo stosowanie różnych definicji przez różnych "badaczy" musi prowadzić do gigantycznego bałaganu.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 21-02-2007 19:03

Ja maluczka mogę tylko pogratulować :lol: [smilie=be mine!.gif] :OK:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 21-02-2007 19:09

No to ja się tez pochwale, jestem właśnie po pierwszej sesji na studiach pedagogicznych, wprawdzie średnią nie będę sie chwaliła, ale wszystko pozdawałam w pierwszych terminach i mam nadzieję, że po 2 sesji załapie się na stypendium naukowe, a druga jest trudniejsza, bo wiecej egzaminów i od początku już straszą.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 21-02-2007 19:46

Halinko tobie też gratuluję i trzymam kciuki za ciebie i za wszystkich co to chcą trochę więcej wiedzy uczknąć.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

duracellka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
21-02-2007 13:21

Lokalizacja: Rybnik

Post 22-02-2007 14:08

A mi sie w tym półroczu w sumie upiekło :D Jeden ustny egzamin- pierwszy raz się to zdarzyło Ale za to z czego! -wchodziła w niego m.in. ustawa o cmentarzach - chowanie zmarłych, kiedy można przewozić zwłoki z zagranicy ... Ogólnie wszystko co związane ze starością W sumie - informacje przydatne na przyszłość :mrgreen:
A reszta była pisemna albo w formie napisania pracy zaliczeniowej.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 23-02-2007 19:07

dreptak pisze:Czuję powiew geniuszu!
Aaaaaach! Gdzież nam, maluczkim do tak wzniosłych dzieł, które porażają swoją abstrakcją i nieżyciowością.
My przedstawiciele tak przyziemnych i konkretnych zawodów składamy hołd przed czymś takim jak "Paskudne rzędy bzdur bez żadnego pozajęzykowego znaczenia".

Czy zalazłam ci czymś za skórę, czy napadasz na mnie tak bezintetresownie ? :)

dreptak pisze:Nie potrafię zrozumieć jak to jest, że naukowcy nie są w stanie uzgodnić definicji tak podstawowego pojęcia jak fonem :)
To całkiem proste i zupełnie takie jak widać.
Po prostu gramatyka opisowa to pic na wodę. :)
Polega na opisie aktualnego stanu jezyka.
Kazdy moze sobie to zrobić jak mu się tylko podoba- ale nie kazdy wpada na to, ze moze na tym zrobić karierę.
A kiedy ktoś wpada i ma odpowiednio autorytatywny styl bycia, to zdobywa tytuł profesora i wtedy ma prawo wymagać zeby inni uczyli się tego co on wymyslił...
I tyle:)
Informatycy mają wspólną opinię na temat pojęcia bitu, bo informatyka słuzy do tego zeby coś zrobić.
A język- zwłaszcza jego opis- do tego zeby gadać.
Im więc więcej niejasnosci tym więcej gadania, czyli tym lepiej :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 23-02-2007 19:25

Już kiedyś zostałam napadnięta przez Państwa Dreptaków i srodze zrugana za to ze matura z polskiego jest obowiązkowa...
Oświadczam więc:
Nie jestem Ministrem Edukacji

Poza tym:
Nie mam też temperamentu naukowca- twórcy systemów.
Nie bede nigdy broniła zadnych "branżowych" interesów, bo się nie poczuwam do winy.
Osobiscie nie przyznaję się do żadnych związków z gramatyką opisową ani nie biore odpowiedzialnosci za jej wytwory.

Jezyk interesuje mnie w takim zakresie w jakim jest funkcjonalny, coś znaczy i na coś pozajęzykowego wskazuje.
A wskazuje :)
Tym się interesuję i za to moge odpowiadać.
Od innych aspektów prosze się odczepić :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 24-02-2007 00:10

Niniejszym rozpinamy agrafkę (jedną z tych dwóch, co szły przez pustynię) i się odczepiamy.

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 24-02-2007 01:11

Marta z tego co widze to Państwo Dreptak napadają nie tylko na Ciebie. Brak zrozumienia jak widać dociera nawet tutaj na forum ADHD więc co się dziwić że nie ma go w życiu codziennym. Bo zrozumienie że osiągnięcie czegoś w nauce dla człowieka z adhd jest czymś więcej niż to samo osiągnięcie dla człowieka zdrowego jest jak widać niekiedy zbyt ciężkie. Łatwiej kogoś zdołować, ciężej wesprzeć.
Pozdrawiam
Koscisty

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13300


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-02-2007 08:25

Marta,
proszę. Wytłumacz temu panu, że nie jesteśmy demonami zła.
Bo jak nie, to znowu na ciebie napadniemy :twisted: :twisted: :twisted:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-02-2007 10:15

O Boshe! Będzie nam teraz jęczał w każdym wątku. Macie przewalone DREPTAKI :twisted:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 24-02-2007 12:58

Koscisty pisze:Marta z tego co widze to Państwo Dreptak napadają nie tylko na Ciebie.

Kościsty, a Ty jesteś pewien na 100%, że u Ciebie to ADHD? Mnie się wydawało, że ADHD-owiec łatwo wyczuwa różnicę pomiędzy napaścią a żartami :) . Dreptaki to małżeństwo z dwoma złotymi serduchami, naprawdę poczytaj jak bardzo pomagają wszystkim.

Marta uwielbia się z nimi przekomarzać bo mają podobne poczucie humoru :wink: .

U Ciebie Dreptaki uznały, że wymagasz lekkiego wstrząsu dlatego wbrew pozorom to co piszą, to też próba pomocy a nie żadna napaść.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 24-02-2007 17:34

dreptak pisze:Marta,
proszę. Wytłumacz temu panu, że nie jesteśmy demonami zła.
Bo jak nie, to znowu na ciebie napadniemy :twisted: :twisted: :twisted:


No dobra, tylko nie bierzcie sobie tego do serca za bardzo :)

Dreptaki nie są demonami zła.
A nawet można dostrzec w nich spory zasób dobra...

Tylko ze oni są hmmm... rozsądni.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 24-02-2007 17:38

zonadreptaka pisze:Niniejszym rozpinamy agrafkę (jedną z tych dwóch, co szły przez pustynię) i się odczepiamy.


A o co chodzi z tą agrafką na pustyni??????
To jakiś żarcik, którego nie znam?
Proszę mi go opowiedzieć!
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 24-02-2007 17:47

Idą dwie agrafki przez pustynie i jedna mówi do drugiej-"Gorąco mi" to ta druga-"No to się rozepnij" :wink:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".
Następna

Wróć do Praca, nauka



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.