Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

A MOZE LEPIEJ W OSTATNIEJ CHWILI...

Moderator: Moderatorzy

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 19-01-2006 19:37

A MOZE LEPIEJ W OSTATNIEJ CHWILI...

Zawsze jak mam coś do zrobienia to siedze nad tym i siedze i siedze bezskutecznie. Całymi dniami, czy tygodniami gapie sie na pustą kartkę i jestem w stanie powypisywać tylko chaotycznie jakąs kupke haseł z których i tak niewiele rozumiem. No bo przciez niezbyt czesto rozumiem co mam namyśli , zwykle tylko jakieś puste słowa.
I oczywiście wszystko sie w ostatniej chwili układa samo.
Zastanawiam się ,czy to wysiadywanie godzinami jest naprawdę konieczne . Może po prostu powinnam zaczynać juz od tego ostatniego etapu.
Wprawdzie moje próby takiego przechytrzenia samej siebie dają raczej odpowiedź przeczącą,bo mój umysł liczy czas na wykonanie zadania nie zgodnie z kalendarzem tylko ... no własnie, chyba indywidualna skalą zmeczenia ...
Ale może za mało po prostu mam w tym praktyki...
Napiszcie, czy wy tez musicie tracic tyle czasu?
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

k8

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 35


Rejestracja:
19-12-2005 23:44

Post 19-01-2006 23:59

mam podobnie...
caly semestr walczylam o swoja systematynosc i niestety dwa dni przed sesja pisze na biegu projekty...
a bralam sie za nie pare razy i z regoly nic z tego nie wychodzilo - nawet nie wiedzialam jak zaczac...
teraz nagle wiem i okazuje sie, ze wcale nie sa takie trudne, ale oczywiscie nie zdarze wszystkiego oddac w terminie...
i przegram walke o dobre oceny...
bede potem zla na siebie, bo moglam byc bez problemu lepsza i dostac stype
ale chyba niestety czas sie z Tym pogodzic

ps. a teraz powinnam sie uczyc do egzaminu, ktory mam jutro rano i caly czas w myslach zakladam, ze zdarze sie nauczyc w drodze na uczelnie... ehhh
w życiu ważne są tylko chwile

twardaa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
02-10-2005 08:12

Lokalizacja: Katowice

Post 20-01-2006 09:47

mam dokładnie tak samo....:(

O tym, że mam jakieś kolokwium lub egzamin zaczynam myślec juz na tydzien przed nim, albo nawet i wcześniej. No i tak sobie intensywnie myśle, myśle czasem wyciągne notatki i myśle, myśle...Dzien wcześniej budze sie z letargu i wpadam w panike (przeciez ja jeszcze nic nie potrafie). hehe ale 'jazda' to dopiero zaczyna sie jak rozpoczynam sie uczyc, nie potrafie sie skupic , musi byc idealnie cicho, bo inaczej wszystko mnie rozprasza i jednej strony A4 potrafie uczyc sie caly dzien. Nie wiem jakim cudem jestem na 3 roku studiow i pisze licencjata, no ale jakos zawsze mi sie udaje. hehe Mozecie sobie wyobrazic jak pieknie idzie mi pisanie pracy (zreszta o ADHD ) POZDROWIENIA DLA WAS WSZYTKICH

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 20-01-2006 10:18

Tak tak , tak to własnie jest.
Ale chodzi mi o to cz wy tez MUSICIE przesiedzieć te 50 godzin ( chyba dosłownie) nad pustą kartką
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

twardaa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
02-10-2005 08:12

Lokalizacja: Katowice

Post 20-01-2006 14:16

tak, pisząc coś też siedzie tyle nad pusta kartka. Mam wizje czegoś i wydaje mi sie że to badzię naprawdę cos fajnego. Ale nie potrafie przelać tego na papier, nie potrafie ująć w słowa tych wszsytkich myśli. A najsmiesznejesze jest to ,ze na poczatku juz wiem jaki bedzie koniec ale nie potrafie zacząć. A i czesto jest tak , ze pomysl przychodzi mi dzien wczesniej przed oddaniem konspektu, projektu czy czegokolwiek i to tak kolo godziny 20 kiedy jestem juz zmeczona calym dniem siedzienia nad ta kartką. I wtedy często przychodzi zwątpienie czy ja zdąże?? :)

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 20-01-2006 14:41

Jak dobrze, że ja nie muszę już pisać takich rzeczy.
Też zabierałam się do pisania nieskończenie długo. I też wypisywałam na początku coś w ogromnym chaosie i odliczałam, ile jeszcze czasu do oddania i załamywałam się.
Ostatnio mąż mnie prosił, by pomóc mu w pisaniu pewnej pracy zaliczeniowej. Siedziałam przed komputerem i gapiłam się godzinami w ekran. Zaczynałam pisać. Potem kasowałam i tak w kółko. Widząc moją mękę i efekty, a raczej ich brak, sam się do tego zabrał i poszło mu w kilka godzin. I on ma tak, jak Marto byś chciała- odwleka wszystko na maksa nic nie zaczynając i gdy ma nóż na gardle pisze wszystko w jakimś kosmicznym dla mnie tempie :P
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

k8

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 35


Rejestracja:
19-12-2005 23:44

Post 25-01-2006 22:00

wiec... biorac pod uwage, moj poprzedni post, zalozenie, ze lepiej sie wziaz w ostatniej chwili bo wszystkie "wziecia sie w nieostatniej chwili" ida na marne, i kolejne zalozenie ze zawsze trzeba odsiedziec swoje nad "pusta kartka" stwierdzam:

(jezeli o mnie chodzi) czy sie wezme wczesnie czy pozniej odsiedziec musze.

dzisiaj "na ostatnia chwile" chcialam zrobic projekt. mialam sie wziac wczesnie ale wlasnie szkoda mu bylo czasu na "odsiedzenie"... no to odsiedzialam sobie dzisiaj caly dzien przed pustym monitorem. wezme sie jutro i zrobie go w pare godzin (i oto pare godzin sie jak zwykle spoznie)

i jak nie byc zlym na siebie??
w życiu ważne są tylko chwile

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-01-2006 14:26

Tak ze to nie twoja wina.

Z tego co tu piszecie wynika ze to odsiadywanie to taki okup , który trzeba zapłacić za uwolnienie mysli.

jakieś to takie okrutne... musze sie dopracoweać optymistyczniejszej koncepcji.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-02-2006 12:20

Nie ma to nic wspólnego z ADHD, jest to jedno z "ogólnoludzkich" praw Parkinsona (swoją drogą - polecam pozostałe, dotyczą głównie rozrostu biurokracji) "praca wypełnia cały czas przeznaczony na jej wykonanie".
/nieczytelny/

nowis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 38


Rejestracja:
29-10-2005 06:31

Lokalizacja: Rydułtowy

Post 08-02-2006 08:08

Albo: "wykonanie dowolnego zadania można przedłużać w nieskończoność". 8)

Chociaż to też nieprawda bo czasem termin mija... Kiedyś stymulował mnie stres, ale dorosłem albo zdziecinnialem :lol: i przestałem się przejmować. Obecnie śmieszy mnie jak większość mojej grupy w każdej sesji biega z pełnymi gaciami, ze strachu czy zdali zerowy termin. Może do czasu :lol:.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-02-2006 09:11

Ja ostatnio też olałem dwie zerówki. :P Myślę, że to kwestia doświadczenia: wiem co zdążę zrobić a czego pewnie nie, i nie działam bez sensu pchając się niepotrzebnie przed czasem. Pochwalę się jeszcze, że tym razem opłaciło się, bo pierwsze terminy poszły mi nadzwyczaj dobrze! 8)
/nieczytelny/

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 08-02-2006 09:55

Wiecie ja jak mam jakąś terminową pracę, to wcale nie muszę siedzieć nad pustą kartką, wystarczy świadomość, że czas mija sobie cichutko a ja jeszcze nic nie zrobiłam.
To jest świadomość koszmarna, która powoduje, że wszystkie inne działania sa jakby obok i nie dają żadnej radości, ale macie rację, nie chciałabym dostac takiego zadania na dwa dni przed terminem (choć nigdy się wcześniej do niego nie zabiorę), bo przez ten czas "chodzenia ze sprawą" jakoś to sobie układam, wpadam na kolejne pomysły a potem przez te dwa dni już tylko przelewam na papier i systematyzuję.

Wniosek: może wystarczy przestać się zadręczać, że nic nie robię, tylko nazwac to sobie np "pracą koncepcyjną w tle" i już.

No wiem przestac się zadręczać to mi się akurat nie uda nigdy, ech życie
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 09-02-2006 23:32

Uwazam dokladnie jak cyntia. Narastajaca frustracja zabija wszystko dookola.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 09-02-2006 23:38

Najlepiej nie pozostawiać kartki pustej, tylko zapisywać cokolwiek, na co w międzyczasie wpadniemy. Taki myślotok. To trochę porządkuje, daje materiał wyjściowy no i człowiek pozbywa się poczucia winy, że nic nie robi.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 10-02-2006 02:08

Oj Stworzonko takie niby proste te Twoje rady, a takie odkrywcze, nie pierwszy raz Cię na tym przyłapałam.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 10-02-2006 09:29

E tam ,sworzonko,chyba nie...
To co znajduje sie na kartce w ciągu tych pierwszych 50 godzin, te chaotyczne półsłowka mam w głowie juz podejmując sie projektu.
Wcale to pisanie mi nie zabiera wyrzutów sumienia , tylko dodaje zmęczenia.

I z tobą, em jot tez sie nie zgodze w tym punkcie:
em jot pisze:Nie ma to nic wspólnego z ADHD, jest to jedno z "ogólnoludzkich" praw Parkinsona (swoją drogą - polecam pozostałe, dotyczą głównie rozrostu biurokracji) "praca wypełnia cały czas przeznaczony na jej wykonanie
Chodziło mi o podstwaowe prawo ADHD mówiące ,ze zadanie zajmuje wiecej czasu ,niz przeznaczono na jej wykonanie. Nieprzyzwoicie , nienormalnie duzo czasu, co sprawia ,że człowiek czuje sie jak ostatni frajer.

Moze Wy tak nie macie. Serdecznie wobec tego gratuluje i ciesze sie Waszym szcześciem, skoro swoim nie moge...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 10-02-2006 13:08

Marta pisze:Chodziło mi o podstwaowe prawo ADHD mówiące ,ze zadanie zajmuje wiecej czasu ,niz przeznaczono na jej wykonanie. Nieprzyzwoicie , nienormalnie duzo czasu, co sprawia ,że człowiek czuje sie jak ostatni frajer.


ja tak nie mam. mi wszystko zajmuje raczej mniej czasu niż przeznaczone. o ile się w ogóle za coś zabiorę -- i tu jest właśnie pies pogrzebany. jeżeli czas do zmobilizowania się doliczymy do samego wykonywania czynności, to wtedy przekraczy ona każde ramy czasowe. a jeżeli ram czasowych nie ma, to raczej nigdy się za nią nie zabiorę.

a stara zasada programistyczna mówi:

90% kodu zajmuje 90% czasu
pozostałe 10% zajmuje kolejne 90% czasu.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 10-02-2006 16:18

Oj tak Reuptake, ja też jak się już zabiorę, to nie mam sobie równych, tylko zebrać się i się zabrać oj.........

Dlatego ja jednak (mimo wewnętrznego buntu) uwielbiam mieć określony termin, bo wtedy najczęściej zabieram się do roboty w ostatniej chwili, bo to jeszcze tyle czasu mam, ale na ogół zdążam na czas, a jak nie wiadomo na kiedy, to nie zabiorę się do roboty nigdy i już!!!
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 10-02-2006 20:51

Marta pisze:E tam ,sworzonko,chyba nie...
To co znajduje sie na kartce w ciągu tych pierwszych 50 godzin, te chaotyczne półsłowka mam w głowie juz podejmując sie projektu.
Wcale to pisanie mi nie zabiera wyrzutów sumienia , tylko dodaje zmęczenia.
...


Marta, tak sobie myślę, a może obezwładnia cię rozmiar projektu i to, co tak naprawdę zabiera najwięcej czasu, to emocje z nim związane? Uch... "blok pisarski"... parszywy atak wewnętrznego krytyka... jak dobrze to znam...
Czy jest możliwe pokawałkowanie tego projektu? Książkę albo pracę da się na rozdziały, programy o ile wiem też... można też założyć sobie z góry czas na myślenie, żeby się projekt odleżał.
Naprawdę, Marta, też nie jestem maszyną do prac domowych. Te wszystkie triki są skuteczne może w 50%, ale to już jest wystarczająca skuteczność.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 11-02-2006 10:16

Marta pisze:Chodziło mi o podstwaowe prawo ADHD mówiące ,ze zadanie zajmuje wiecej czasu ,niz przeznaczono na jej wykonanie. Nieprzyzwoicie , nienormalnie duzo czasu, co sprawia ,że człowiek czuje sie jak ostatni frajer.

Moze Wy tak nie macie. Serdecznie wobec tego gratuluje i ciesze sie Waszym szcześciem, skoro swoim nie moge...


Acha, czyli chodzi ci o sam czas pracy? Więc może być tak dlatego, że jesteś perfekcjonistką. Mieszkam w pokoju z chłopakiem (nie ma ADHD), któremu nauka zajmuje mu b. dużo czasu, bo stosuje pewien ścisły schemat postępowania: uczy się z książek, potem ze skryptu, potem z zeszytu w międzyczasie wynotowując sobie najważniejsze rzeczy na oddzielnej kartce, z której uczy się na koniec. :shock:

Oczywiście tak jest w teorii, natomiast na ogół okazuje się, że na dzień przed egzaminem nie zaczął jeszcze czytać notatek i na pewno nie zdąży. Jak go zapytałem dlaczego nie zacznie od opracowywania pytań, to powiedział, że tak lubi. Ja na to :roll:

Żeby wyrobić się w terminie, należy:
A) wyliczyć czas pracy (musisz 1. określić cel i 2. znać swoje możliwości) aby -
B) zacząć jak najwcześniej (PRACUJ NA BIEŻĄCO! najlepiej wykorzystać przerwy między innymi zajęciami na rozpoczęcie) i -
C) odciąc się od świata i otoczyć tylko rzeczami do wykonania, popychając je na zmianę (jeśli to są różne rodzaje aktywności - przykładowo 1) wkuwanie 2) rysowanie, to zmiana jest rodzajem odpoczynku, mimo, że cały czas pracujesz)


Jeśli mam pracę siedzącą, to najważniejsza jest organizacja przed, tzn. należy tak się wcześniej przygotować, żeby wogóle nie wstawać(!) Wszystkie rzeczy potrzebne, włączając termos z kawą :wink: muszę mieć w zasięgu ręki, odchodzę od roboty dopiero jak coś zrobię (zakończę jakiś etap), wtedy rozładowuję się ruchem i wracam .
/nieczytelny/

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 13-02-2006 18:50

reuptake pisze:a stara zasada programistyczna mówi:
90% kodu zajmuje 90% czasu
pozostałe 10% zajmuje kolejne 90% czasu.

A, ta zasada sie sprawdza i u mnie :)

stworzonko pisze:Marta, tak sobie myślę, a może obezwładnia cię rozmiar projektu i to, co tak naprawdę zabiera najwięcej czasu, to emocje z nim związane? .

Naprawdę, Marta, też nie jestem maszyną do prac domowych. Te wszystkie triki są skuteczne może w 50%, ale to już jest wystarczająca skuteczność

Na pewno mnie obezwładnia rozmiar projektu. A to zwłaszcza ,że sobie na początku myślę , jakie będzie fajne i jak to ludzie odbiorą.

Na pewno cała rzecz ze stosowaniem trików polega na przekonaniu, ze sie uda.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-02-2006 12:22

Marta pisze:
reuptake pisze:a stara zasada programistyczna mówi:
90% kodu zajmuje 90% czasu
pozostałe 10% zajmuje kolejne 90% czasu.

A, ta zasada sie sprawdza i u mnie :)


Nic dziwnego, to jest pierwsze pytanie z testu ASRS (dla dorosłych) "Jak często masz trudności z dokończeniem pracy wtedy, gdy wszystkie trudne kwestie już rozwiązałeś?" :)
/nieczytelny/

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 14-02-2006 13:10

em jot pisze:Nic dziwnego, to jest pierwsze pytanie z testu ASRS (dla dorosłych) "Jak często masz trudności z dokończeniem pracy wtedy, gdy wszystkie trudne kwestie już rozwiązałeś?" :)


zawsze :)

tylko różnica jest chyba taka, że adhdowcy robią to 10%, które zajmuje 90% czasu, a pozostali wolą zrobić to 90%, które zajmuje 90% czasu :)

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 14-02-2006 14:37

No dokładnie Reuptake, podobno diabeł tkwi w szczegółach, ale mnie zawsze to powiedzonko drażniło. W chwilę potrafię opracować koncepcję z wieloma wariantami a rozpisywaniem tego to już niech się ktoś inny zajmie, są tacy co ich to bawi.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 14-02-2006 15:07

ja jakoś mam kłopoty ze znalezieniem "tych, których to bawi".

tym niemniej zdarza mi się, że cyzeluję jakiś fragmencik (programu, strony WWW), czasem nawet ponad miarę. ale to rzadko i tylko tam, gdzie mi się spodoba.

np. teraz piszę spory soft. i wiele funkcji ma być dostępnych tylko po zalogowaniu się. jest to dość prosto zaimplementować, ale czy mi się chce? odkładam to ciągle na później :)

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 14-02-2006 23:32

Spoko, Reuptake, poczekaj 2-3 lata a komp będzie to za Ciwebie robił. Czy wiesz jak się programowało w Cobolu, jak się dodało jedną spację, albo zgubiło przecinek to cały program siadał. I tego przecinka trzeba było praktycznie samemu szukac na piechotę, takie kompilatory były, a teraz?
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 15-02-2006 00:21

no teraz wiele lepiej nie jest.

poza tym języki, które "wymuszają" porządność, to są na ogół języki nie odpowiadające mojemu charakterkowi.

ale pisałem o RoR na liście. to jest faktycznie soft dla ludzi z ADHD... poza jednym aspektem: testowaniem. ma podobno fantastyczne narzędzia do testowania (unit test, te sprawy), co z tego, skoro a) nie chce mi się i nie przekona mnie przyszła korzyść z tego; b) pisząc procedury testujące też się będę mylił na potęgę i kto to przetestuje? :)

silverstone

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-11-2005 13:56

Post 25-02-2006 23:41

To, co masz zrobić dziś, zrób za miesiąc - będziesz mieć 30 dni wolnego :( Niestety, ale jeśli myślę o adhd jak o chorobie, to własnie w pracy. odwieczny hazard przechytrzania samej siebie, pracodawców, zleceniodawców, itp itd - nie jestem wstanie zrobić niczego, jeśli nie przewlokę tego na ostatnią chwilę. Wtedy własnie okazuje się, ze to robota na pare godzin, i nie było się czym stresować (oprócz tego, że owe wspomniane 30 dni miałam zatrute do reszty). Nienawidze tego. Marzę o systematyczności, ale jak wcielać w życie coś, co po częsci mnie dobija? Wiecie, kiedy pracuje mi się najlepiej - NORMALNIE? Wtedy, kiedy mam do zrobienia 15 projektów na wczoraj. Jeśli mam do zrobienia jeden na za tydzień, to po prostu go nie zrobię. I cholera, nie wiem czemu!!!!!!

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 26-02-2006 13:23

Tez tego nie lubie!
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

MamaPodziomka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 26


Rejestracja:
12-05-2006 10:30

Lokalizacja: Berlin

Post 16-05-2006 10:10

A ja mam zebrane materialy do magisterki, rozrysowany na brudno model procesu, nabazgrane wnioski... Tylko usiasc i napisac te prace.

I tak lezy to wszystko i czeka na zmilowanie sie od... 11 miesiecy. Ech... Jak ja tego czasami nienawidze.
Pozdrawiam
Gosia

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 20-05-2006 23:39

Dlatego ja zlece pisanie pracy, nawet sie nie ludze
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

twardaa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
02-10-2005 08:12

Lokalizacja: Katowice

Post 28-05-2006 10:01

heh wiecie co?
Ja po raz kolejny udowodniłam to, że potrafie wszytko robić tylko na ostatni moment :)
Do 5 maja mam oddać prace a wczoraj jescz wysłamam do mojej pani promotor ( do Krakowa )napisany rodział badawczy, cikawe kiedy mi go odesle hah no jestem genialna hah.
Caly rok mialam na napisanie pracy, ale oczywiście musialm to robic na chwile przed:) oddaniem\

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 07-06-2008 10:48

Heh a wiecie co jeszcze?
Da się między 5 rano a 9 napisać 2 prace do szkoły i nauczyc do do 2 testów!
Wprawdzie się potem okazauje że tak w ogóle to jednak bylo trzeba co innego zrobić i z tego co się nauczyłam na test jest praca do napisania i znowu trzeba sie szczerzyc do pani, żeby mnie przyjeła z tą pracą we wtorek przed radą pedagogiczną godzinę. I trzeba się będzie z pracy zwalniać wcześniej i inne tam takie salta...
Ale tak czy inaczej.
Bo odsiadywałam tylko 1 całą noc i wcale nie nad pustą kartką, tylko z premedytacją na innych rzeczach - fajniejszych oczywiście.
Ostatnio zmieniony 07-06-2008 11:01 przez Marta, łącznie zmieniany 1 raz
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 07-06-2008 10:54

A tak poza tym to fajnie, że odświeżyłam ten wątek. Znalazłam posty szanownej twardeeeeeeej z czasów jak jej jeszcze nie znałam i teraz zupełnie inaczej mi się je odbiera :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

twardaa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
02-10-2005 08:12

Lokalizacja: Katowice

Post 09-06-2008 08:49

HAHA fajnie, że odświeżyłaś ten wątek, bo u mnie znowu to samo. Teraz mgr oczywiście na ostatni moment. Mialam zanieść w czwartek cały 3 rozdział do sprawdzenia i oczywiśce w środę wieczorem wpadł mi całkowicie inny pomysł na przedstawienie moich badań i zaczęlam to zmieniać... Samobójczyni ze mnie...

Byłam zestresowana, na co Moje kochanie powiedziało tylko : A teraz to ty możesz się stresować, prace kończy pisać sie w lutym i człowiek ma święty spokój...
Ehh jak to w lutym :( tak nie idzie ehhh ( ale on tego dokonał)

a teraz zmykam to pisania ...
Pozdrowienia dla Marty [smilie=kiss of love.gif]
Nauczono nas żyć
By drugiemu nie dawać nic
Może zdarzy się cud
W naszych sercach stopnieje lód
(Szymon Wydra )

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 09-06-2008 17:34

Eeee tam w lutym!
Wtedy to ty miałaś najlepszy czas na prowadzenie badań!
Nie daj się takim opiniom okropnym! :)

A u mnie jeszcze bardziej na ostatnią chwilę. Zajecia już skończyliśmy a ja ciagam dziecinę po dps-ach gdzie pracują moje nauczycielki i prace im daje co trza bylo oddać przed Wielkanocą.
Ponieważ panie nauczycielki się do pracy w tych dps-ach spóźniają np godzinę, to wzbudzamy z dziecinką wielką furrorę wsród pensjonariuszy. A i dziecina zafascynowana wynalazkami typu winda i wózek eletryczny nie chciała za bardzo wychodzić dzisiaj.
Czyli że lepiej na ostatnią chwilę ;)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Wróć do Praca, nauka



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.