Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

ADHD za kierownicą

Moderator: Moderatorzy

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 17-11-2006 15:22

Od 10 lat mam prawo jazdy od 7 nie zasiadam za kierownicą ale za to jestem super wykwalifikowanym pilotem mojego męża. Twierdzi ,że buzia mi się nie zamyka ciągle przypominam o zwalnianiu o hamowaniu. Śmieją się ze mnie ,że nogami wydeptuję podłogę. Ale jak ma gdzieś jechać dalej albo w nieznane miejsce to zawsze prosi ,żebym jechała z nim bo podobno się lepiej orientuję. Ostatnio mąz zapatrzył się na korek zupełnie nie widząc tego ,że zjeżdża na przeciwny pas oj szczęście ,że byłam obok i mam donośny głos bo blacharz miał by co robić
Żaneta mama i żona ADHD-owców

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 02-02-2007 17:26

...
a ja czekam na 2gie podejście... 2 dni temu zawaliłam... nerwy wzięły górę... silnik zgasł i po zabawie...

właściwie bardzo mnie zdziwiło moje zachowanie za kółkiem - długo zwlekałam z decyzją by zapisać się na kurs - mam problem z wysiedzeniem w skupieniu 40min na wykładzie to jak wytrzymam godzinkę albo i 2 jazdy...? i w dodatku spora odpowiedzialność nie tylko za siebie... a tu niespodzianka - maksymalna koncentracja! szkoda że tylko przez 15 minut a potem (tak jak i np przy nauce) odpływam i nie wiem jak to się dzieje że jadę i to nawet tak jak mi się każe...

na szczęście na "eLunie" inni kierowcy są wyczuleni :)
gorzej z pieszymi - dużo nie brakowało bym potrąciła 1 osobę na przejściu i jedną która mi wybiegła przed maskę... po prostu niezauważyłam...

z instruktorem znaleźliśmy skuteczną metodę jazd - zero radia i konwersacji (mimo że oboje jesteśmy gadułami :) ), głośne i krótkie polecenia... a z mojej strony nie mówienie na głos że czegoś nie zauważyłam bo p. Wojtka cholera trafia jak można nie widzieć gigantycznego czerwonego "STOP" czy podwójnej ciągłej... po prostu przyjmuje to ze spuszczoną głową bez komentarzy, ewentualnie wspomni na koniec że przeze mnie szybciej osiwieje...

póki co - metody skutkują
zobaczymy co będzie potem - jak już zdam i sama będę podejmować dezycje... :)

trzymajcie kciuki 13 marca :D
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 02-02-2007 19:46

ja tam krakac nie chce ale wlasnie ... co bedzie pozniej?
Jak zdasz i zaczniesz sama jezdzic bez osoby, ktora w razie czego zahamuje zamiast Ciebie?
A jak sie zagapisz i przejedziesz ow STOP i wtedy kraksa?
Nie mowiac juz o ewentualnym przejechaniu pieszego na pasach?
A co z tymi co wpadaja nagle na ulice?

Jazda samochodem to powazna odpowiedzialnosc i nieuwaga moze duzo kosztowac.
don't avoid ADHD ;-)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-02-2007 21:35

Avoid, nie kracz :)
Najczęściej adhd'owcy szybko się uczą jazdy na automacie, to znaczy myśli bujają gdzieś w obłokach, a taki drugi, wewnętrzny ktoś kieruje samochodem. I robi to niezbyt dynamicznie, ale spokojnie dojeżdża na miejsce.
I ten ktoś doskonale zauważa wszystkie znaki stop i pijaczków w ciemnej ulicy. Tylko trzeba tego ktosia wytrenować i pojeździć na początku w towarzystwie.

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 02-02-2007 21:51

... dlatego zamiast lamentów i płaczy "ale ja głupia jestem, oblałam" był szybki SMSik do p. Wojtka (instruktor) "Oblałam, ale są tego dobre strony - pojeździmy sobie jeszcze" :D

A tak poza tym ( => bronię się!) rozmawiałam poważnie z p. Wojtkiem nt moich "predyspozycji" i usłyszałam że wszystko się da wytrenować...

jeśli nie to będą mnie oblewać i sama się zniechęcę
proste... :roll:
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 05-02-2007 10:31

avoid pisze:ja tam krakac nie chce ale wlasnie ... co bedzie pozniej?
Jak zdasz i zaczniesz sama jezdzic bez osoby, ktora w razie czego zahamuje zamiast Ciebie?
A jak sie zagapisz i przejedziesz ow STOP i wtedy kraksa?
Nie mowiac juz o ewentualnym przejechaniu pieszego na pasach?
A co z tymi co wpadaja nagle na ulice?

Jazda samochodem to powazna odpowiedzialnosc i nieuwaga moze duzo kosztowac.


a jak wyjdziesz na ulicę i potrąci cię autobus?
a jak na nieodsnieżonym chodniku złamiesz nogę?
a jak w drewnianym kościele cegła ci na głowę spadnie?

ty avoid to w ogóle z domu nie powinnaś wychodzić.

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 05-02-2007 10:36

ty zdaje sie lubisz gadac byle gadac ale sensu w tym niestety zadnego :cry:
Naucz sie czytac ze zrozumieniem a pozniej sie wypowiadaj.
don't avoid ADHD ;-)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 05-02-2007 10:43

avoid pisze:ty zdaje sie lubisz gadac byle gadac ale sensu w tym niestety zadnego :cry:
Naucz sie czytac ze zrozumieniem a pozniej sie wypowiadaj.


rozumiem, ze w twoim straszeniu i zniechęcaniu zanag do prowadzenia samochodu sensu jest bardzo dużo.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-02-2007 10:56

Dziewczyny, spokojnie!
Nie warto od razu na noże!
Czarnowidztwo nie jest dobre, ale pewna ostrożność zawsze jest potrzebna.
Każdy z nas ma inaczej ustawioną granicę pomiędzy jednym a drugim.

Spierać się można, ale nie obrażajmy się nawzajem.
Bardzo proszę.

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 23-02-2007 14:35

Prawo jazdy kat B mam od 8 lat. C i C+E od pół roku. Kocham jeździć i to jest rzecz która mi się udaje (wyjątkowo) w życiu. Sama jazda to dla mnie przyjemność, czuje jak bym miał wyostrzone zmysły i w 100% kontroluje swoją sytuacje na drodze. Wadą adhd jest że i na drodze jestem nerwowy co objawia się agresją gdy ktoś inny jedzie nie szanując innych (w tym mnie). Jeźdze dynamicznie, czasami szybko. Nie chce wyjść na gbura ale ludzie chwalą mnie jako kierowce który jeździ szybko i pewnie a siedząc na fotelu pasarzera nie boją się że zaraz zobaczymy Św. Piotra. Pamiętam jak na początku uczyłem się na kat B i te pierwsze oblane egzaminy (zdałem za 4x) to ciągle łapało mnie zwątpienie że nie dam rady, że inni tak śmigają a mi to coś nie wychodzi, że nic z tego nie będzie. Po pewnym czasie i ja śmigałem. Potem kategoria C na Starze. Tak samo zwątpienie bo jak ja to bede jeździł jak jest tak ciężko. Egzamin zdany za 1 razem, wszystko było kwestią wprawy i praktyki. Po zdaniu C+E (ciągnik siodłowy+naczepa) byłem w trasie wielkim 40t (z ładunkiem) tirem. Jazda do Niemiec to była nauka i szło mi to słabo ale jazda powrotna to już było śmiganie na tyle dobre że doświadczony kierowca położył się spać gdy jechałem przez miasta w nocy. Tak więc jak ktoś ma doła bo mu nie idzie to nie poddawać się bo innym też nie szło wszystko od 1 razu ! Dążyć do celu który jest w tym przypadku jest jasny i przejrzysty choć nie zawsze szybki do osiągnięcia. Nauka na L -> zdany egzamin -> praktyka -> praktyka = umiejętności = satysfakcja.
Pozdrawiam
Koscisty

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 23-02-2007 14:42

No to widzę, że nie jest z Tobą tak zupełnie źle :) Jest w Tobie jeszcze odrobina optymizmu :) Skoro tak lubisz jazdę, to poszukaj pracy z nią związanej. Możesz też wybrać się do lokalnego PZMot-u i poszukać rajdów dla amatorów, w których można brać udział :) Polecam, sama też jeździłam. Może nie dla dyplomów i uznania, ale dla samej jazdy. Warto. Jest fajnie. Tylko potrzebujesz pilota :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

pestka

Posty: 8


Rejestracja:
26-03-2007 10:13

Post 26-03-2007 14:08

Uwielbiam prowadzić samochód. Co prawda do dnia dzisiejszego nie wypracowałam sobie która to prawa strona, która lewa. Nie reaguję na hasła typu :"skręć w lewo" bo zwyczajnie nie odróżniam kierunków. Na kursie prawa jazdy na kierownicy miałam przyklejone karteczki "prawa" "lewa" . W samochodzie robię wszystko, począwszy od historii nie z tej ziemi, które towarzyszą mi od zawsze i wprowadzają w stan uniesień, wzlotów , upadków, po żywe ocknięcia i powrót na ziemię. Mam problem z fizyką, dokładnie z cofaniem do tyłu. Ja kręcę w jedną a samochód jedzie w drugą. Ale poza tymi szczegółami jeżdzenie sprawia mi ogromną frajdę, uwielbiam to! :D . Samochody są nieodzowną częścią mojego życia. Kocham palić gumy!

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 26-03-2007 18:56

A już myślałam ,że jestem wyjątkowa w tym nierozróżnianiu prawej i lewej strony , a tu okazuje się ,że jest nas więcej.:D

Nie znoszę jak ktoś mi z boku podpowiada- skręć w lewo, uważaj na prawo! W takiej chwili zawsze muszę sobie poruszać ręką pisząc w powietrzu- wtedy wiem- to prawa. Ogólnie wolę jak już wołają -Patrz tam, albo tam-pokazując paluchem.

Pojedynczego "Uważaj!" też nie znoszę :twisted: bo wtedy nie wiem czy dzieje sie coś na drodze ,czy z moim pasażerem.

pestka

Posty: 8


Rejestracja:
26-03-2007 10:13

Post 26-03-2007 19:31

Maja pisze:A już myślałam ,że jestem wyjątkowa w tym nierozróżnianiu prawej i lewej strony , a tu okazuje się ,że jest nas więcej.:D

Nie znoszę jak ktoś mi z boku podpowiada- skręć w lewo, uważaj na prawo! W takiej chwili zawsze muszę sobie poruszać ręką pisząc w powietrzu- wtedy wiem- to prawa. Ogólnie wolę jak już wołają -Patrz tam, albo tam-pokazując paluchem.

Pojedynczego "Uważaj!" też nie znoszę :twisted: bo wtedy nie wiem czy dzieje sie coś na drodze ,czy z moim pasażerem.


Hahahaha, Majka ja próbowałam wszystkiego, i tego , że tą ręką piszę (też używam tej metody- w powietrzu- a swoją drogą , pieszesz wtedy cos z sensem czy to ciąg liter?), że (znowu się zastanawiam , nawet teraz kiedy piszę), ze mam serce po lewej stronie, że w lewą rękę dostawałam szczepionki. a swoją drogą gdy jestesmy już przy kierunkach, trudno jest Ci odszukać ulicę, gdy pytasz sie przechodnia o drogę? Przeciez ta sama ulica może być raz z prawej strony, raz z lewej, prawda? Tego nie mozna nauczyć sie na pamięc hahaha. Pozdrawiam Ciebie! :D

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 26-03-2007 20:09

Maja pisze:A już myślałam ,że jestem wyjątkowa w tym nierozróżnianiu prawej i lewej strony , a tu okazuje się ,że jest nas więcej.:D


a mi zawsze mówią że lewa to ta na której noszę zegarek i to niby ma mi pomóc w rozróżnieniu kierunków...
tyle że ja noszę zegarek na obu - w zależności jak mi się założy...! :P
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-03-2007 20:10

Ja na spokojnie rozróżniam kierunki bez problemu (zazwyczaj); na żaglówce prędkość i ilość spraw do ogarnięcia jest na tyle mała, że ogarniam spokojnie i jeszcze zdążam bez problemu wydać komendy.
Ale w samochodzie, jak jadę, nie rozróżniam kierunków. Za dużo bodźców do ogarnięcia...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

pestka

Posty: 8


Rejestracja:
26-03-2007 10:13

Post 26-03-2007 20:23

zanag pisze:
Maja pisze:A już myślałam ,że jestem wyjątkowa w tym nierozróżnianiu prawej i lewej strony , a tu okazuje się ,że jest nas więcej.:D


a mi zawsze mówią że lewa to ta na której noszę zegarek i to niby ma mi pomóc w rozróżnieniu kierunków...
tyle że ja noszę zegarek na obu - w zależności jak mi się założy...! :P



Leże i się smieję hahahahahahahahahahahahahahahahahahaha :D jakbym siebie czytała!

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 26-03-2007 20:36

Hura to nie tylko ja tak mam. Jakbym o sobie czytała, ale instruktora to tylko ja przyprawiałam o zawał( tak mówił).

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 26-03-2007 21:22

irena pisze:Hura to nie tylko ja tak mam. Jakbym o sobie czytała, ale instruktora to tylko ja przyprawiałam o zawał( tak mówił).


Pewnie ireno Twojego tylko Ty - mój ze mną miał też "wesoło" :)
A zważywszy że za 3 tygodnie czeka mnie kolejne podejście (już 3cie...) to jeszcze pewnie Pan Wojtek znajdzie nieco siwych włosów na głowie...
Ale i tak mnie lubi :P
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-03-2007 22:05

No to jest nas więcej :D

Uważam jednak, że rzecz należy opisywać ściśle.

Ja bardzo dobrze rozróżniam kierunki. Wiem, z której strony nadjeżdżający ma pierwszeństwo. Wiem, w którą stronę należy skręcić, itp. Nie mylę tego.

Ja tylko nie potrafię połączyć kierunku z nazwą "prawo" czy "lewo". Problem jest tylko wtedy gdy, mówię lub słucham jak ktoś mówi.

Wystarczy przejść z nazw słownych na pokazywanie rękami - i świat od razu robi się prostszy :idea:

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 26-03-2007 22:15

Ja tak samo mam z żeglarstwem, jako instruktor wielokrotnie załamywałem się nad problemem lewo-prawo, szczególnie, że rumpel w lewo, to komenda "ster w prawo" i vice-versa, natomiast na "biegu wstecznym" dodatkowo wszystko się dodatkowo odwraca. I nie mogłem pojąć, jak tego nie można pojąć :shock: ?

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 26-03-2007 22:35

zonadreptaka pisze:Wystarczy przejść z nazw słownych na pokazywanie rękami - i świat od razu robi się prostszy :idea:


Albo skojarzyć ciąg "prawy"-"pisz" i w razie potrzeby to pomyśleć i spojrzeć na ręce, która zaczyna pisać :lol: . W czasie prowadzenia trochę zbyt wolno działa ale jak "pilot" uparcie używa mowy...
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-03-2007 22:44

Pilot szybko się uczy.
Zarówno pilotować mnie, jak i być przeze mnie pilotowanym.
To działa :)

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-03-2007 22:53

Dosia pisze:Albo skojarzyć ciąg "prawy"-"pisz" i w razie potrzeby to pomyśleć i spojrzeć na ręce, która zaczyna pisać :lol: . W czasie prowadzenia trochę zbyt wolno działa ale jak "pilot" uparcie używa mowy...


Gorzej jak kierowca jest leworęczny...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 26-03-2007 23:55

zonadreptaka pisze:Pilot szybko się uczy.

Zapewniam Cię, że nie każdy :D
Jest taki jeden, który tego nie uczy się, na dodatek cały czas marudzi, że najechałam na dziurę, jadę za szybko, za wolno, za blisko krawężnika albo środka drogi. Ale na to jest prosta rada: kazać jemu prowadzić.
Gorzej że od 20 lat regularnie o tym zapominam. Przypominam sobie po pierwszej minucie prowadzenia, kiedy nie chce mi się już przesiadać :( .

tomek pisze:Gorzej jak kierowca jest leworęczny...

Jak to? On musi skojarzyć ciąg "lewy"-"pisz"
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 27-03-2007 07:29

Ja nie mam problemu z kierunkami :) Z zegarkiem też nie, bo go wogóle nie zdejmuję :wink: Dopiero jak mi pasek strzeli, a wtedy chodzę nieszczęśliwa przez kilka dni, zanim nie kupię nowego (paska). Problem w tym, że tylko w serwisie mogę dostać taki specjalny pasek :lol: Ogólnie w samochodzie nie mam większych problemów (no może czasem nóżka za ciężka), gorzej jak muszę wieźć ze sobą "katarynkę" (czyli jak pisała Dosia - wjechałaś w dziurę, co się tak wleczesz, przeginasz, tu było ograniczenie do 40, a Ty jedziesz 80 itd. itp. etc.)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

malgonia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 36


Rejestracja:
20-03-2007 22:58

Lokalizacja: Wrocław/Racibórz

Post 16-04-2007 14:58

My z Michałem ustaliliśmy podział kierunków na w jego stronę i w moją stronę, więc jak pilotuję to JUŻ nie mówię w lewo, bo on jechał w prawo, a przez pewien okres gdy on pilotował mówił mi w prawo jechałam w lewo i był zadowolony, tyle że ja potem myliłam sie sama ze sobą i zmienilismy taktykę na twoja strona+pokazanie ręką i moja strona + łapka:) jedno co wiem, nigdy ni ekomentuj tego jak jeżdzi twój facet i nie udzielaj mu rad choćby złote były:) męskie ego, jest na to zbyt hmm... wrażliwe?;)
małgonia

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 17-05-2007 09:43

A orientuje się ktoś z Was czy praca jako instruktor nauki jazdy kat. B przez osobę z ADHD jest możliwa (realna) ?
Pozdrawiam
Koscisty

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 17-05-2007 09:47

Myślę, że nie jest to głupi pomysł, jeśli masz cierpliwość do uczenia blondynek takich jak ja, które mają problemy z rozróżnianiem kierunków i nie będziesz na nie krzyczał, to powinno się udać. Choć penie prędzej czy później zaczną doprowadzać cię do wściekłości, ale życzę powodzenia.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 17-05-2007 09:53

Właśnie u mnie to dziwna sprawa jest bo jeśli chodzi o kontakty z rodziną to często jestem nerwowy i wybuchowy. W kontaktach z resztą świata uchodze za opanowanego i cierpliwego więc mam jakąś nadzieje że praca instruktora może być odpowiednia.
Moge tylko dodać odnośnie wczesniejszego mojego postu że jazda na tirach mimo że jest interesująca to dla człowieka z ADHD problemem może być (i u mnie był) sam fakt ciągłej, nieustającej pracy bez możliwości prawdziwego odpoczynku. Po prostu praca której końca nie widać zabierająca 100% czasu własnego życia. Ja nie dałem rady tak żyć (a raczej egzystować zarabiając pieniądze), sama jazda od strony technicznej dla ADHD'owca to według mnie żaden problem.
Pozdrawiam
Koscisty

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 17-05-2007 10:00

ale radio trzeba wyłaczyc - przynajmniej ja musze :)

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 17-05-2007 10:15

Koscisty pisze:sama jazda od strony technicznej dla ADHD'owca to według mnie żaden problem.


żartujesz chyba...! :wink: już od roku robię kurs, 2 polane egzaminy za sobą, kilkanaście dokupionych godzin za kółkiem i wciąż mam "wpadki" np. z odróżnianiem pedałów i próbuję wrzucać biegi na gazie zamiast sprzęgle... o odróżnianiu kierunków nie wspominając... :??:
za tydzień 3cie podejście...
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 17-05-2007 10:25

Ale to się zdarza nawet ludziom bez ADHD. Po prostu wszystko kwestią wprawy i wrodzonych predyspozycji.
Pozdrawiam
Koscisty

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 17-05-2007 10:29

Pewnie, że się zdaża ludziom bez ADHD, tyle że ja jestem przypadkiem "tragicznym"... - nawet znaków nie zauważam...
I coraz bardziej się zastanawiam czy mi te prawko w ogóle jest do szczęścia potrzebne...
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 17-05-2007 10:37

Mnie by się przydało, ale od co najmniej 11 lat próbuję je zrobić i mam już dość za dużo wydałam pieniędzy na próby.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 17-05-2007 10:38

Na pewno jest potrzebne. Chociażby do wyznaczenia sobie celu w swojej walce z ADHD.
Pozdrawiam
Koscisty

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 17-05-2007 11:07

... jakkolwiek głupio to w tym miejscu nie zabrzmi - dla mnie celem jest/było opanowanie podstawowych powtarzalnych i rutynowych czynności, jak np pamiętanie o regularnym braniu witamin (nie udało się), podlewaniu kwiatów (obecnie posiadam tylko kaktusy, bo nie trzeba ich podlewać...) czy myciu zębów, co się udało dopiero gdy przekułam język i zostawiłam sporo pieniążków u dentysty...
prawo jazdy to wyzwanie, a raczej chwilowy kaprys był, bo inni mają...
ale może się uda...
kiedyś :)
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 17-05-2007 11:31

Koscisty pisze:A orientuje się ktoś z Was czy praca jako instruktor nauki jazdy kat. B przez osobę z ADHD jest możliwa (realna) ?

Po powyższych odpowiedziach
nie pozostaje Ci nic innego, jak
spróbować :!:

Powodzenia

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 17-05-2007 12:29

Zawsze jeszcze dla upewnienia siebie samego mozna sie udac do WORDu albo WOMPu i zrobic sobie badania psychotechniczne.
Wtedy mamy pewnosc od tej strony czy nadajemy sie na kierowce.

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 17-05-2007 12:41

Psychotesty to jest dobry pomysł tylko trzeba by się wczesniej dowiedzieć czy gabinet lekarski z którego chcemy skorzystać faktycznie przeprowadza psychotesty czy tylko sprzedaje zaświadczenia o poprawnym przejściu psychotestów. Osobiście byłem na takim psychoteście że ślepy i głuchy by go przeszedł.
Pozdrawiam
Koscisty

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 17-05-2007 12:52

Koscisty pisze:Psychotesty to jest dobry pomysł tylko trzeba by się wczesniej dowiedzieć czy gabinet lekarski z którego chcemy skorzystać faktycznie przeprowadza psychotesty czy tylko sprzedaje zaświadczenia o poprawnym przejściu psychotestów. Osobiście byłem na takim psychoteście że ślepy i głuchy by go przeszedł.

Bo to nie mozna isc prywatnie bo wtedy faktycznie jest lipa.
To musi byc tez psycholog transportu - tylko on ma uprawnienia do takich badan ima do tego sprzet odpowiedni. Do badania refleksu, widzenia stereoskopowego, koordynacji, oceny odleglosci i inne takie...
Idz sobie do Woj. osrodka ruchu drogowego - tam zwykle jest takowy psycholog albo pewniej do wojewodzkiego osrodka medycyny pracy i do psychologa a nie do lekarza. To chyba 80 zl kosztuje. Tylko musisz powiedziec ze chcesz sie tak profilaktycznie przetestowac na wszystko - np. ciemnia tez.

tomxx

Posty: 1


Rejestracja:
20-10-2007 09:42

Post 20-10-2007 10:15

Widzę, że nie jestem lepszy od was;]
Prawko zdane za 5 razem :D i mam od roku(no 31 grudnia)
Zero mandatów:D
Czasami lubię wdepnąć w gaz
I powiem, że samemu jeździ się inaczej a z kimś na pokładzie stresująco
No i jak brałem concertę 36mg to nawet radia nie mogłem mieć włączonego ale teraz bez concerty to inaczej się jeździ

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 14-03-2008 11:39

a ja jeżdzę sobie znowu na kursie. i się czuję jak ostatni debil czasami bo ciągle o czymś zapominam i mysle ze pan mysli ze jestem najgorsza kursantką na jaką trafił...ale o dziwo wczoraj było super. pierwszy raz nie odlatywałam gdzieś, nie gapiłam się na mijane place zabaw i pomniki zamiast na drogę no i poszło całkiem nieżle:) nawet zawracanie na 3 zrobilam i nie pomylilo mi sie w ktorą stronę mam kręcić kierownicą:)hehe.
tak czy siak prawka narazie zrobić nie mogę bo mam zakaz. i nawet nie wiem dokładnie czy dotyczy to też własnie zdawania egzaminu...czy ktoś z was jest w podobnej sytuacji??Co można zrobić w takim wypadku? Chciałabym jakoś skrócić swoją karę...

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-03-2008 13:35

Kto dał ci ten zakaz?

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 14-03-2008 13:49

hehe no pani prokurator w sądzie...niestety.na 3 lata

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 14-03-2008 14:23

bubble pisze:hehe no pani prokurator w sądzie...niestety.na 3 lata

Nie wydaje mi się to zabawne. :evil:
Za darmo nikomu prawa jazdy na 3 lata nie zabierają...

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 14-03-2008 14:47

Justynka pisze:
bubble pisze:hehe no pani prokurator w sądzie...niestety.na 3 lata

Nie wydaje mi się to zabawne. :evil:
Za darmo nikomu prawa jazdy na 3 lata nie zabierają...


Zabawne nie jest,ale ludzką rzeczą jest błądzić,ważne aby potrafić wyciągać wnioski z dawnych błędów.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 14-03-2008 14:55

Krzysionki pisze:
Justynka pisze:
bubble pisze:hehe no pani prokurator w sądzie...niestety.na 3 lata

Nie wydaje mi się to zabawne. :evil:
Za darmo nikomu prawa jazdy na 3 lata nie zabierają...


Zabawne nie jest,ale ludzką rzeczą jest błądzić,ważne aby potrafić wyciągać wnioski z dawnych błędów.



Rzecz nie podlega dyskusji. Ale nie jestem za tym, żeby karę skracać albo kombinować coś w tym kierunku. Popełnia się błędy, to się za nie płaci. Kierując samochodem trzeba mieć na uwadze przynajmniej życie innych skoro na własnym komuś nie zależy. Poza tym są ludzie, którzy nigdy nie powinni dostać prawa jazdy. Im prędzej sobie z tego zdadzą sprawę tym lepiej dla nas wszystkich. :)

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-03-2008 15:34

Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów na jakiś czas...

W trakcie trwania kary nie można wydać Ci prawa jazdy.
Czy możesz podchodzić do egzaminu? nie wiem...
Na szybko szukając, nie udało mi się dotrzeć do dokładnych zapisów w tej sprawie. Chyba najlepiej zapytać się w ośrodku egzaminowania, tam wiedzą najlepiej.

Jest za to możliwość uznania przez sąd kary za wykonaną po upływie połowy jej trwania (minimum rok) z wyłączeniem kar za przestępswa lub wykroczenia popełnione w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środków odurzających lub w przypadku ucieczki z miejsca zdarzenia.

Aha... świadectwo ukończenia kursu jest ważne bodajże pół roku...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 14-03-2008 17:02

Kurs jest ważny bezterminowo. Pół roku ważny jest zaliczony egzamin teoretyczny. Co do pomyłki prawej strony z lewą to jest naturalne u kobiet, wszystkich :) Taka ich natura że mają predyspozycje do pomyłek stron i nie ma co łączyć tego z adhd.
Pozdrawiam
Koscisty
PoprzedniaNastępna

Wróć do Praca, nauka



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.