Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

ADHD za kierownicą

Moderator: Moderatorzy

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 14-03-2008 17:22

Z tymi stronami to prawda,Iwonka jest świetnym kierowcą,jeździ od 16 lat
bez najmniejszej stłuczki,a robi rocznie 15 tys km.

Ale jak prowadzi, a ja jej mówię gdzie ma jechać... :twisted: włosy rwać z głów...
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 14-03-2008 18:38

egzamin możesz zdać, tylko sam dokument nie zotanie Ci wydany z wydziału komunikacji dopóki nie upłynie okres kary. czyli nadal nie masz prawa jazdy.

jak narozrabiałaś, to musisz ponieść tego konsekwencje i grzecznie poczekać. ale z tego w jaki sposób o tym piszesz wynika, że to chyba żadna dla Ciebie nauczka :(

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 14-03-2008 18:42

Strzelam w ciemno że jest to typowy sposób rozumowania złapanych za jazde na podwójnym gazie czy też ludzi którzy spowodowali wypadek, czyli jest to pech.
Pozdrawiam
Koscisty

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 14-03-2008 22:19

Justynka pisze:
bubble pisze:hehe no pani prokurator w sądzie...niestety.na 3 lata

Nie wydaje mi się to zabawne. :evil:
Za darmo nikomu prawa jazdy na 3 lata nie zabierają...


nie wiesz z czego się smialam. tez mi sie nie wydaje zabawne to ze zabronili mi prowadzic( a akurat pod tym wzgledem jestem dosc odpowiedzialna i to akurat mi sie przydarzylo nie wiem moze po raz drugi jechac rowerem po piwie.podkreslam ROWEREM. bo prawka nie mam. i jak narazie wygląda na to że robić nie będę mogła.
a jakoś mnie to pytanie rozśmieszyło kto mi zabronił bo przecież nie tatuś ani nie mamusia...ich bym raczej nie posłuchała bo już swoje lata mam i takiego obowiązku nie ma.hehe

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 14-03-2008 22:34

blackant pisze:egzamin możesz zdać, tylko sam dokument nie zotanie Ci wydany z wydziału komunikacji dopóki nie upłynie okres kary. czyli nadal nie masz prawa jazdy.

jak narozrabiałaś, to musisz ponieść tego konsekwencje i grzecznie poczekać. ale z tego w jaki sposób o tym piszesz wynika, że to chyba żadna dla Ciebie nauczka :(


no sory ze podwojnie ale nie wiem jak to pomiescic.
no wlasnie nie jestem pewna czy sam egzamin mogę zdać??jesli tak to byloby naprawdę git. Prawko mogę odebrać pozniej i tak mi sie teraz nie spieszy bo nie mam samochodu. Tylko gdzie się tego dowiedzieć na 100%? Nie pójdę przecież pytać o to w moim ośrodku jazdy. W sumie w innym przecież mogę się zapytać. Co za durnota ze mnie.
druga sprawa.moze i narozrabialam. fakt. ale ryzykowalam glownie swoje bezpieczenstwo.ulica byla pusta. nic nie jechalo. to bylo w nocy. wczesną nocą że tak powiem. dodatkowo zawsze na takie rzeczy uważam i wczesniej naprawdę b. żadko mi się to zdarzało. dodtakowo tłumaczę swoje nieogarnięcie tego tematu (np. tego ze ni ezauwazylam radiowozu) tym ze mialam wtedy depresje i bralam leki tymczasowo i ten pomysł też usprawiedliwiam trochę jednak zachwianiem świadomości przez leki. bo nigdy się nie upijam do nieprzytomnośći i tak zeby nie wiedziec co się dzieje. ostatnimi czasy nie piję zresztą w ogóle.co innego jest z samochodem. w zyciu bym nie wsiadla do samochodu po piwie. inną sprawą jest ze od kiedy kaczory wzięly się za rządzenie to zaczęli ostro karać ludzi nawet za bzdury takie jak prowadzenie roweru(NIE jechanie nim) po chodniku po spożyciu piwa. Znam przypadki gdzie ludzie podostawali za to po 1000zl kary. To bzdura kompletna i mogliby się zająć wykrywaniem prawdziwych przestępstw, przemocą w rodzinie albo alkoholizmem prawdziwym lub bezdomnymi. ale nie. Trzeba komuś dowalić i niewinnych ludzi w więzieniu trzymać przez całą noc razem ze złodziejami i bandytami z pałami i niebezpiecznymi narzędziami (tak było w moim przypadku)

A z tymi stronami: nie mam problemu w odróżnianiu lewej od prawej. to mi się trochę niepoważne wydaje. Ale myli mi się jak jadę do tyłu w którą stronę mam kręcić. może to kwestia wprawy i wyrobienia się...nie wiem..

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 14-03-2008 23:13

Możesz prowadzić rower będąc pijana. Jeśli tak było to możesz się odwołać.
Pozdrawiam
Koscisty

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 14-03-2008 23:16

Koscisty pisze:Możesz prowadzić rower będąc pijana. Jeśli tak było to możesz się odwołać.

Słucham??? Kto tak powiedział??Skąd masz takie informacje??Jeżeli zostralam skazana prawomocnym wyrokiem sądu to chyba to nie może być prawda...A jeśli chodzi o odwołanie to można się odwoływać tak czy siak chyb ado tygodnia po ogłoszeniu wyroku. To już i tak nie wchodzi w grę bo to było jakiś rok temu...No nie wiem napisz skąd takie rewelacje i skąd taka wiedza

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 14-03-2008 23:25

Ja Ci tak mówie :) Zobacz sobie za co zostałaś skazana (dokładnie). Na pewno będzie to kierowanie pojazdu mechanicznego pod wpływem alkocholu. Prowadząc rower jesteś pieszym. Pieszy może być pijany.

  Kod:
art. 178a
§ 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.


Słowo "prowadzi" nie oznacza tu prowadzenia za rączke, pchania samochodu itd. Prowadzi = jest kierowcą. Może policja zbyt dosłownie (i błednie) odczytała ten przepis ?
Ostatnio zmieniony 14-03-2008 23:32 przez Koscisty, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiam
Koscisty

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 14-03-2008 23:31

Koscisty pisze:Ja Ci tak mówie :) Zobacz sobie za co zostałaś skazana (dokładnie). Na pewno będzie to kierowanie pojazdu mechanicznego pod wpływem alkocholu. Prowadząc rower jesteś pieszym. Pieszy może być pijany.


no wlasnie podobno nie!! niby ze tak podobno jest w kodeksie ale ze jakos inaczej jest jezeli chodzi o te kary,tego nie wiem dokladnie. czy ktos tu cos wie napewno? bo jezeli by tak bylo jak mowisz to nie mogliby karac ludzi i nie mogloby byc spraw w sądzie...to by bylo bez sensu

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-03-2008 23:33

Wszystko zależy od interpretacji sądu oraz państwa policjantów.

Policjantów zawsze jest dwóch (i mają krycie z góry) oraz mają większą siłę przebicia w sądzie.
Tak więc zeznania dwóch policjantów przeciw zeznaniom osoby (oskarżonej), która była wtedy pod wpływem, wydają się sądowi silniejsze.
Generalnie, mogą wmówić Ci wiele rzeczy, zwłaszcza jeśli nie do końca wyznajesz się w sprawach prawnych (a mało kto się wyznaje, bo u nas bajzel prawny niezły jest).
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 14-03-2008 23:34

Przecież w policji nie pracują geniusze ani prawnicy. Wpiszą Ci ze prowadziłaś rower i będziesz odpowiadać za złamanie przepisu gdzie widnieje zakaz prowadzenia. A że znaczenie tego słowa jest inne to już inna bajka.
Pozdrawiam
Koscisty

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 14-03-2008 23:36

tomek pisze:Wszystko zależy od interpretacji sądu oraz państwa policjantów.

Policjantów zawsze jest dwóch (i mają krycie z góry) oraz mają większą siłę przebicia w sądzie.
Tak więc zeznania dwóch policjantów przeciw zeznaniom osoby (oskarżonej), która była wtedy pod wpływem, wydają się sądowi silniejsze.
Generalnie, mogą wmówić Ci wiele rzeczy, zwłaszcza jeśli nie do końca wyznajesz się w sprawach prawnych (a mało kto się wyznaje, bo u nas bajzel prawny niezły jest).

no niby tak...tylko ze nic mi z tego nadal nie wynika...nie wiem wlasnie dokladnie jakie są przepisy tylko zaslyszane jakies rzeczy wiem. najbardziej to juz w tej chwili mi zalezy aby sie dowiedziec czy moge zdawac egzamin i czy bedzie on uznany. czy nie stwierdza nagle ze skoro mialam zakaz to ze egzamin jest niewazny. bo to by bylo juz zupelenie bez sensu...

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 14-03-2008 23:38

Koscisty pisze:Przecież w policji nie pracują geniusze ani prawnicy. Wpiszą Ci ze prowadziłaś rower i będziesz odpowiadać za złamanie przepisu gdzie widnieje zakaz prowadzenia. A że znaczenie tego słowa jest inne to już inna bajka.


nie no nie zgodzę się. moze i nie są geniuszami policjanci ale roweru z samochodem to raczej nie pomylą... muszą być na to jakies przepisy bo inaczej nie karali by tak wielu ludzi. naprawdę znam mnóstwo osób które zostały za to samo ukarane

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-03-2008 00:07

To teraz nieco teorii:

Kodeks Karny:
Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2

§ 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 3. (uchylono).


Art. 42. § 1. Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby uczestniczącej w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, w szczególności jeżeli z okoliczności popełnionego przestępstwa wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża bezpieczeństwu w komunikacji.

§ 2. Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych albo pojazdów mechanicznych określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa wymienionego w § 1 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia określonego w art. 173, 174 lub 177.


W sierpniu 2007 Sąd Najwyższy wyraźnie podtrzymał w mocy przepisy nakazujące sądom automatycznie pozbawiać prawa prowadzenia wszelkich pojazdów wszystkich skazanych z art. 178a §2 K.K

Przepisy te odnoszą sie do kierujących pojazdami. SN orzekł, że prowadzenie obok siebie roweru (a nawet motoru) nie jest kierowaniem pojazdem.

Innym orzeczeniem SN uznał, że pojazdem mechanicznym nie jest rower oraz motorower (skuter do 50cm3)...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 15-03-2008 10:39

bubble pisze:nie no nie zgodzę się. moze i nie są geniuszami policjanci ale roweru z samochodem to raczej nie pomylą...


Chyba nie odróżniasz pieszego od kierowcy. Możesz być kierowcą roweru a możesz być pieszym z rowerem. Najlepiej jak byś sama poczytała prawo o ruchu drogowym bo wydajesz się osobą której można by wmówić dosłownie wszystko :)
Pozdrawiam
Koscisty

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 15-03-2008 14:39

co do Kościstego: nie będę nawet podejmować tej dyskusji bo szkoda mi czasu i energii.nie atakuj mnie mnie bo tez potrafię gryżć :evil:

tomek pisze:To teraz nieco teorii:

Kodeks Karny:
Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2

§ 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w § 1,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 3. (uchylono).


Art. 42. § 1. Sąd może orzec zakaz prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby uczestniczącej w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, w szczególności jeżeli z okoliczności popełnionego przestępstwa wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża bezpieczeństwu w komunikacji.

§ 2. Sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych albo pojazdów mechanicznych określonego rodzaju, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa wymienionego w § 1 był w stanie nietrzeźwości, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia określonego w art. 173, 174 lub 177.


W sierpniu 2007 Sąd Najwyższy wyraźnie podtrzymał w mocy przepisy nakazujące sądom automatycznie pozbawiać prawa prowadzenia wszelkich pojazdów wszystkich skazanych z art. 178a §2 K.K

Przepisy te odnoszą sie do kierujących pojazdami. SN orzekł, że prowadzenie obok siebie roweru (a nawet motoru) nie jest kierowaniem pojazdem.

Innym orzeczeniem SN uznał, że pojazdem mechanicznym nie jest rower oraz motorower (skuter do 50cm3)...



No dla mnie to jest nadal niejasne. Dzięki Tomek że wygrzebałeś skądś te informacje. Ale skąd? Bo skoro w sądzie traktują rower jako pojazd mechaniczny to nadal nie rozumiem dlaczego nie stosują się do ustaleń SN (bo tak by to wynikało z twojej wypowiedzi) Jeżeli prawdą jest że takie są właśnie aktualne przepisy to na jakiej podstawie wydają inne orzeczenia? To w takim razie tak jak kiedyś mówił mi mój ojciec składając sprawę do sądu najwyższego( czy gdziekolwiek gdzie tam trzeba się odwoływać przepraszam ale nie znam tej terminologii) to bez problemu wygrywam każdą taką sprawę bo jest to niezgodne z przepisami. Ale musi w tym być jeszcze jakiś haczyk. Boże jak ja niecierpię tej całej biurokracjiii

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 15-03-2008 14:45

Tylko gryść umiesz ? Poczytaj sobie prawo o ruchu drogowym. Zobacz za co zostałaś skazana i sama przemyśl czy zostałaś oszukana. Równie dobrze mogli Cię skazać za kierowanie rowerem kiedy Ty nim nie kierowałaś. Ale zdanie policji jest ponad Twoim zdaniem o ile nie masz świadków. Zamiast przypuszczać, domniemywać i zastanawiać się nad czymś co już się wydarzyło lepiej zapoznaj się z tym. Bez sensu ciągnąć dyskusje o skazaniu za prowadzenie roweru kiedy się może okazać że zostałaś skazana za kierowanie rowerem a to całkiem zmienia postarz rzeczy. Wtedy problem nie leżał by w interpretacji prawa.
Pozdrawiam
Koscisty

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 15-03-2008 14:53

Koscisty pisze:Tylko gryść umiesz ? Poczytaj sobie prawo o ruchu drogowym. Zobacz za co zostałaś skazana i sama przemyśl czy zostałaś oszukana. Równie dobrze mogli Cię skazać za kierowanie rowerem kiedy Ty nim nie kierowałaś. Ale zdanie policji jest ponad Twoim zdaniem o ile nie masz świadków. Zamiast przypuszczać, domniemywać i zastanawiać się nad czymś co już się wydarzyło lepiej zapoznaj się z tym. Bez sensu ciągnąć dyskusje o skazaniu za prowadzenie roweru kiedy się może okazać że zostałaś skazana za kierowanie rowerem a to całkiem zmienia postarz rzeczy. Wtedy problem nie leżał by w interpretacji prawa.


Nie no kurna chyba się nie zrozumieliśmy w tym przypadku. Nie wiem być może ja jakoś nieprecyzyjnie to napisałam albo nie wiem o co chodzi?? Ja tym rowerem jechałam. Wydaje mi sie że to napisałam.
I nie chodzi teraz o studiowanie godzinami kodeksu drogowego tylko o to że sądy kierują się jakimiś nie do końca znanymi mi przepisami które różnią się od kodeksu drogowego. Tak przynajmniej powiedział mi mój obrońca ale nie był łaskaw wytłumaczyć do końca co i jak a ja też w nerwach się nie dopytałam. Z resztą rozmowa z nim nie miała większego sensu bo więcej mówił mi o jakimś panu którego bronił niz o całej tej naszej rozprawie.

I potrafie nie tylko gryzc ale narazie nie zamierzam stosować żadnych innych wyszukanych technik

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 15-03-2008 14:58

Napisałaś wcześniej...

to zaczęli ostro karać ludzi nawet za bzdury takie jak prowadzenie roweru(NIE jechanie nim) po chodniku po spożyciu piwa.


... co odebrałem jako Twoją relacje. Jeśli jechałaś nim to nie ma nawet o czym dyskutować. Kara zgodna z prawem i nic tu się nie zrobi.
Pozdrawiam
Koscisty

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 15-03-2008 15:03

bubble pisze:
tez mi sie nie wydaje zabawne to ze zabronili mi prowadzic( a akurat pod tym wzgledem jestem dosc odpowiedzialna i to akurat mi sie przydarzylo nie wiem moze po raz drugi jechac rowerem po piwie.podkreslam ROWEREM. bo prawka nie mam. i jak narazie wygląda na to że robić nie będę mogła.


wydaje mi się ze dość jasno to napisałam na początku...a o prowadzeniu roweru na chodniku to pisałam o znajomych. I jak by nie było za to też wlepiają kary.
No być może kara jest jasna i czytelna(chociaż dla mnie nie do końca) to nadal nie wiem czy mogę zdawać w tej sytuacji prawko czy nie. Bo właściwie o to ta cała dyskusja

Koscisty

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 43


Rejestracja:
23-02-2007 13:36

Post 15-03-2008 15:07

Zadzwoń do WORD'u i się spytaj u źródła.
Pozdrawiam
Koscisty

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 15-03-2008 17:11

Krzysionki pisze:Z tymi stronami to prawda,Iwonka jest świetnym kierowcą,jeździ od 16 lat
bez najmniejszej stłuczki,a robi rocznie 15 tys km.

Ale jak prowadzi, a ja jej mówię gdzie ma jechać... :twisted: włosy rwać z głów...


To jej nie mów tylko pokazuj! :P

aneta104

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
05-03-2008 20:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 15-03-2008 19:09

A ja nie mam ADHD a i tak strony mi się mylą!!! Jak ktoś mi mówi "skręć w prawo" to długo muszę się zastanawiać o co chodzi i gdzie to jest!!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-03-2008 19:35

Ja zawsze wiem gdzie prawa i lewa, ale moja żona nie wie.
To jest przyrodzona przypadłość kobiet i według mnie nie jest zależne od adhd.
Tak samo jak gubienie się w lesie i nierozumienie map. Facet jest do tego przystosowany ewolucyjnie bo jako myśliwy musiał mieć to wpisane w geny. A kobieta nie. Za to kobieta ma w genach inne cechy, których facet nie ma. Bo i po co empatia myśliwemu?

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 15-03-2008 19:45

Dreptak podważam Twoją teorie.
1 - Mój syn /płcia brzydka/ jeśli ma ręce w rękawiczkach to nie wie która jet prawa a która lewa - poznaje po znamieniu - małej rybce na prawej rece.
2 - ja znam sie na mapach i zajmuje sie tym poniekąd zawodowo - czy w zwiazku z tym jestem MYSLIWYM ,czy może czegoś babskiego mi brakuje /w mikescie sie gubie jak mało kto, w lesie nigdy!!!!/

wiec chyba to niezależne od płci

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-03-2008 19:55

Basiu. Ja nie mówię, że tak jest zawsze i wszędzie.
Ludzie są zbyt zmienni.
Ja też mam kolegę z żeglarstwa, który prawidłowe komendy wydawał jedynie wtedy, gdy miał na trampkach wymalowane literki L i P. Ale dziewczyny miały z tym kłopoty dużo częściej niż faceci.

Ja mówię o pewnej statystyce.
Faceci, statystycznie rzecz biorąc, dużo częściej dobrze dekodują opowieści typu "pójdziesz 100 m i skręcisz w prawo a przy trzech brzózkach skręcisz w lewo" niż kobiety.
A kobiety, statystycznie rzecz biorąc, dużo lepiej odczytują emocje innych ludzi niż faceci.
To jest statystyka, która nie sprawdza się w każdym przypadku.

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 15-03-2008 19:58

WIEM :D

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 15-03-2008 22:30

statystycznie rzecz biorąc, jak idę z psem na spacer, to i ja i pies mamy po 3 nogi :D

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-03-2008 23:03

Statystycznie ponad 99 procent ludzi ma więcej nóg niż przeciętnie :)

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-03-2008 09:24

Skoro jechałaś rowerem (siedziałaś no siodełku i pedałowałaś), to kierowałaś pojazdem niemechanicznym (innym niż wymieniony w Art. 178a. § 1 K.K).
Jeżeli byłaś pod wpływem i w sądzie to udowodniono, to sąd oprócz normalnej kary ma obowiązek pozbawić Cię prawa jazdy (na wszelkie pojazdy).

Jeżeli skazano Cię za kierowanie pojazdem mechanicznym, to coś jest nie tak. Tutaj, rację ma Kościsty, musisz sama zajrzeć do treści wyroku (pisemny wyrok sąd ma obowiązek Ci dostarczyć, inaczej wyrok nie jest prawomocny) i przeczytać za co dokładnie zostałaś skazana (sąd poda najpewniej krótki opis tego co zrobiłaś oraz pod który artykuł jakiego kodeksu to podciągnął).

Dalej jak chcesz wszystko dokładnie sprawdzać, to use-google.
W chwili obecnej całe obowiązujące prawo jest dostępne w sieci.
Niestety, trzeba się nieco na tym znać. Ja prawnikiem nie jestem, przyszłym prawnikiem również. Będąc przyszłym politologiem na prawie co nieco się muszę znać i staram się wykorzystywać to w praktyce (bo ino trening czyni mistrza).

Obawiam się, że wszystko było jednak zgodne z zasadami w tym sądzie...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 16-03-2008 13:22

Ok dziękuję ci bardzo że w ogóle coś posprawdzałeś. W sumie jezeli chodzi o kodeksy i przepisy prawne to nigdy jeszcze tego w necie nie szukalam i nie znam wiarygodnych żródeł. A też nie da się ukryć że studiowanie przepisów to strasznie żmudna sprawa.
Tego wyroku szukałam i narazie nie mogę znależć bo napewno dostałam ale mam nadzieję że się znajdzie.
Ok dzięki jeszcze raz!

krejzolka24

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 45


Rejestracja:
18-03-2008 23:04

Post 22-03-2008 11:25

Mimo iż nie mam ADHD to mylę lewą z prawą:P tłumacząc komuś drogę mówie pójdzie Pan/Pani w lewo i pokazuje rekoma prawa stronę.
Jeśli chodzi o płeć to chyba jednak faceci są lepsi w te klocki niestety- choć wiadomo ze zawsze są wyjątki:p Nie bez znaczenia myślę jest tez taki stereotyp ze faceci sa właśnie lepsi jesli chodzi o mapy, jazde samochodem itp ...

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 22-03-2008 12:08

Dlatego jak jakaś kobieta tłumaczy mi drogę w obcym mieście to nie słucham co mówi tylko co pokazuje rękoma :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

duracellka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
21-02-2007 13:21

Lokalizacja: Rybnik

Post 31-03-2008 23:05

Za to jak ja tłumacze jak gdzieś dojechać, to 90% przypadków wytłumacze źle :mrgreen: - bo w sekundzie sobie nigdy nie umiem skojarzyć co, gdzie, kiedy - więc lepiej mnie o drogę nie pytać :mrgreen:
"Sztuka życia - to cieszyć się małym szczęściem":)

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 31-03-2008 23:32

Będę pamiętał :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

nieszka_agnieszka

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 135


Rejestracja:
12-02-2008 17:50

Lokalizacja: Kraków / Krosno

Post 01-04-2008 19:18

A ja jak na kobietę, jestem całkiem dobra we wskazywaniu drogi i czytaniu map:)

Biegi przełajowe mi nie straszne, że tak powiem :lol:

krejzolka24

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 45


Rejestracja:
18-03-2008 23:04

Post 01-04-2008 19:20

Krzysionki pisze:Dlatego jak jakaś kobieta tłumaczy mi drogę w obcym mieście to nie słucham co mówi tylko co pokazuje rękoma :lol:


I bardzo dobrze robisz :P hihi może dojdziesz.... :P

duracellka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
21-02-2007 13:21

Lokalizacja: Rybnik

Post 01-04-2008 21:37

nieszka_agnieszka pisze:A ja jak na kobietę, jestem całkiem dobra we wskazywaniu drogi i czytaniu map:)


w czytaniu map to też jestem dobra :aloha: - na szczęście chociaż tyle hihi
"Sztuka życia - to cieszyć się małym szczęściem":)

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 02-04-2008 20:57

Mapy czytam bezbłędnie i bardzo dobrze, bo ratują mnie przed przysłowiowym już dla tych, co mnie znają pogubieniem się na prostej drodze. Przestrzeń czuję całkiem przyzwoicie, więc to musi być coś innego... czyżby brak koncentracji? :D Lewą z prawą myli mój tata, a nie ja, więc coś ci się Dreptak teoria nie zgadza, za dużo wyjątków :P Tata nie ma ADHD :P
Nadal za to nie mam prawa jazdy.
Coś czuję, że chyba szybciej zrobię ten doktorat.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-05-2008 22:46

Patrzcie jutro w telewizornie i inne media. Ponoć ma być głośno,

http://www.drogizaufania.pl/

Jutro robimy pierwszy z serii happeningów. Będzie pod Płońskiem.
Ekipa ode mnie z grupy ratowniczej (w tym ja) obsługuje część szkoleniowo-ratowniczą. Być może też pobawimy się przy symulacjach wypadku...

:)
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 17-05-2008 18:55

Żeby ustalić, która strona jest prawa żegnam się ( tak jak w kościele). Wpojone mam,że prawą ręką. Trochę głupio to wygląda na ulicy, ale w sumie mi to wisi ( wygląd ) a ważne,że wiem.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 15-11-2009 16:42

Ja te p*** prawojazdy, robię już 10 miesięcy, jazda nie szła mi w ogóle, raz mi szło, a raz nic. Wszystko mi się p*** i mam zamroczenia, dokupiłem sobie 12 godzin i nawet do egzaminu jeszcze nie podszedłem. Zmieniłem nawet szkołę i przesto są problemy i nie chcą umówic mnie na ten p*** egzamin, przez jakies niezgodności z egzaminem wewnętrzny, który muszę zaliczyc w poprzedniej szkole, a tamta odsyła mnie do ten nowej. Rodzicy drą morde na mnie przez to codziennie, że to moja wina, i mam nauczkę, że za szybko chciałem miec prawko.
Ostatnio zmieniony 15-11-2009 20:32 przez mrówa, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: Usunęłam wulgaryzmy.
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

logi1720

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-02-2009 23:05

Post 07-01-2010 22:21

Mi udało się za pierwszym razem się udało. W ogóle bardzo lubię jeździć i kiedy tylko jestem w domu robię sobie dłuższe wycieczki tylko po to żeby jechać:-) Ale mnie od maleńkości tata uczył jeździć. W zeszłym roku zrobiłem kurs na kat. A, i wiosną, lub latem będę próbował zdawać na motorek. Jedyne co mnie przeraża to kiedy odpływam myślami prowadząc i nie pamiętam jak i kiedy przejechałem dany odcinek. Zastanawiam się wtedy, czy gdyby coś, czy ktoś wybiegł na drogę to czy bym zauważył. Może i głupie myśli trochę, bo raczej na pewno tak, ale i tak trochę się boję:-)

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 08-01-2010 17:12

Mam pytanie do ciebie Logi, czy ty jak jeździsz samochodem to możesz rozmawiać też prowadząc samochód?
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

logi1720

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-02-2009 23:05

Post 09-01-2010 19:00

Raczej unikam, zatrzymuje się jak muszę zadzwonić, w mieście szczególnie, nawet z zest. głośnomówiącym. Po prostu mnie to rozprasza i dekoncentruje. Za to bardzo lubię słuchać muzyki.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 09-01-2010 19:12

Rozumiem, a trzeba szczególnie w taka pogodę uważać .
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Przemko

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
26-01-2012 21:53

Ja: zdiagnozowane adhd

Post 26-01-2012 23:00

Mejwa pisze:Ja te p*** prawojazdy, robię już 10 miesięcy, jazda nie szła mi w ogóle, raz mi szło, a raz nic. Wszystko mi się p*** i mam zamroczenia, dokupiłem sobie 12 godzin i nawet do egzaminu jeszcze nie podszedłem. Zmieniłem nawet szkołę i przesto są problemy i nie chcą umówic mnie na ten p*** egzamin, przez jakies niezgodności z egzaminem wewnętrzny, który muszę zaliczyc w poprzedniej szkole, a tamta odsyła mnie do ten nowej. Rodzicy drą morde na mnie przez to codziennie, że to moja wina, i mam nauczkę, że za szybko chciałem miec prawko.



Wybaczcie odgrzewanie kotleta ale mam nadzieję że szczęśliwie udało się już zdać egzamin na prawo jazy ...

Moja przygoda z prawem jazdy była jeszcze dłuższa i uciążliwa a mianowicie w wieku 18 lat(2004 rok w prezencie na 18-tkę) tata opłacił mnie kurs prawa jazdy-który ukończyłem dość szybko potem przyszedł czas na egzamin z zakresu teori który zdałem bezproblemowo póżniej praktyka którą oblewałem notorycznie(ciągle drząca lewa noga nie pozwoliła wciskać właściwie sprzędła auto gasło szarpało itd)po 1,5 roku takiej "męki" olałem totalnie zdobycie prawa jazdy.Z początkiem roku 2008 dość przypadkowo zakupiłem malucha od znajomego ojca(interesuje się starą polską motoryzacją) więc postanowiłem sobie śmigać samochodem bez prawa jazdy(nie polecam tego ze względu na konsewencje).Jeżdziłem praktycznie prawie rok bez prawa jazdy aż pod koniec roku(mając już duże doświadczenie brak stresu itd)postanowiłem spróbować zdać egzamin państwowy (który o dziwo) zdałem bezproblemowo i w ten oto sposób opisujący moją historię zostałem kierowcą.

add-mama

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
04-02-2012 19:26

Dzieci: syn 3l (niepełnosprawny) córka 1r (zdrowa)

Ja: kobieta, żona, matka z ADD

Post 05-02-2012 23:47

hmm u mnie z prawkiem nie było źle - mam smykałkę i tak zwaną ciężka nogę :D
uwielbiam jeździć - dla mnie bajka - nie umiem robić 1 rzeczy, za to 100 na raz to raj - dlatego ogarnięcie samochodu to no problem. jazda z muzyka w tle daje mi uczucie wolności i uwalnia marzycielsko-artystyczną duszę i czuje się jak w innym wymiarze :D

co do map - to ja wysiadam - trzeba się przy nich skupić co mnie za dużo kosztuje (dzięki ci boże za GPS :lol: )
ja ogólnie jestem typem co uczyć się nie może za długo - na szczęście mam dość pojemny łepek i tylko dzięki temu skończyłam i studia i inne rzeczy - po prostu uczyłam się dzień przed egzaminem - a właściwie dawałam rady zabrać się wieczorem i kulam do 3-4 rano, a o 6 wstawałam jechać na uniwerek...
oj, jak wspomnę to się podziwiam - bo już bym tak nie dala rady :D

albertac

Posty: 6


Rejestracja:
26-03-2012 10:13

Dzieci: 18 LAT adhd i 12 lat adhd

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 28-03-2012 22:42

Ja zdałam za pierwszym razem ale to była wigilia...Jeżdżę bardzo dużo i nadal jazda to dla mnie duży wysiłek,nawet jak znam teren.Jak jest prosta droga,mało aut no to mogę rozmawiać,jeśli skręcam albo lekkie zamieszanie to przerywam często mówienie,nawet jak na znak patrzę...Jest zawsze tyle bodżców na drodze i myślę że to zostanie już tak.Mam umejętność gubienia się w znanym miejscu,a jeśli to nowe to jest 90% pewności że się zgubię...na drodze samochodem a i na nogach też.Nie wiem jak ci ludzie jeżdzą i widzą jeszcze coś więcej poza drogą i znakami ,bo ich jest i tak dużo i nigdy na raz wszystkich nie widzę.A bardzo dużo jeżdżę...Może jakbym widziała co się dzieje to nie jeżdziłabym tyle... :hmmm:

albertac

Posty: 6


Rejestracja:
26-03-2012 10:13

Dzieci: 18 LAT adhd i 12 lat adhd

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 28-03-2012 22:58

A mój wujek,za którym ciągnie się wielka historia ADHD mówi jadąc/jak pytam wujku jak jedziesz uważaj są znaki/że nie trzeba zwracać uwagi na te znaki bo one tak są ustawiane w razie czego :roll: ,on ich nie przestrzega,
PoprzedniaNastępna

Wróć do Praca, nauka



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.