Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Studia, gap yeaar i nauka a ADHD

Moderator: Moderatorzy

Nessa

Posty: 1


Rejestracja:
13-07-2018 13:08

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 13-07-2018 13:42

Studia, gap yeaar i nauka a ADHD

Witajcie! Może ten post będzie jak marne wołanie o pomoc,ale już naprawde nie wiem co robić,a wy mam nadzieję,że zrozumiecie...

Ale po kolei.
Od 5 r.ż. wiadomo,że mam ADHD-zdiagnozowała mnie sama dr.Surmacz. I mam ADHD w miarę "wytresowane",że tak to ujmę. Nauczyłam się mniej więcej panować nad emocjami i "mrówkami w tyłku".No i od małego lubiałam się uczyć danych rzeczy,tak,że zapominałam o całym świecie...nawet o własnych potrzebach fizjologicznych prze nawet 8h :lol:
Ale ADHD mnie nie interesowało az tak. Dopiero od niedawna miałam czas się wgłębić w tą chorobę.
Uczęszczałam do liceum-do klasy z rozszerzoną pol-ang-geo. W połowie 2 klasy dopało mnie myślenie o przyszłości.Co będę robić...
Wtedy zdecydowalam,że zostanę lekarzem. Mogłam przepisać się do klasy biol-chem. Ale jestem totalką kulą z chemii... Albo na mat-fiz-inf (bo ogarniam fizykę lepiej od chemii,a fizyka również liczy się do rekrutacji na Uniwerek gdzie chcę się dostać) ale obawaiałam się nadrobienia materiału z 1,5 rozszerzenia z matmy.
Więc zostałam w tej klasie gdzie byłam. Tylko sama uczyłam się rozszerzeń. Nie było nas stać na korepetycje.
Skończyłam liceum (średnia nawet ujdzie 4,6)
Napisałam maturę którą zdałam...

Jadnak kiedy okazało się,że chciałam złożyć podanie na studia (lekarskie) okazało się,że mam za mało punktów na SAMO złożenie. A co dopiero na rekrutację...
Czemu? Bo z biologii mam jedynie 25%,a z fizyki 7%
Śmiech na sali. Poprawię to spokojnie :OK: :)



Od małego zauważałam pewny schemat "Im bardziej Ci zależy- tym większe ryzyko,że to zmaścisz"
Jednak okazało się to prawdą...patrząc nie tylko na moje porażki towarzyskie czy też naukowe (na których mi zależało) ale też na samą naukę.
Że u ADHDowców jak się starają to mają mniejszą niż zwykle aktywność ogółem w korze mózgowej no w mózgu niż kiedy się nie starają...
Mam nadzieję,że wiecie o co mi chodzi... :|

I tu dochodzę do sedna:
Jak robić tak aby nam wychodziło?

Wiecie...zależało mi na napisaniu super matury z matmy,biologii i fizyki...i co? Wynik marny. Nie zależało mi na ustnym polskim-80%.
Zależało mi na teście z matmy,dzięki któremu (jeśli zdałabym na wystarczająca ilość punktów) zdałabym na Studium z Uniwersytetu Medycznego...uczyłam się do tego bardzo dużo...a jeszcze więcej mi zależało-i zabrakło mi 2 pkt do zdania.
Startowałam w gimnazjum do Olimpiady z Geografii-i ten sam schemat- zależy mi ==>brakuje 3 pkt ==> koniec
Zależało mi na przyjaciółce ==> za bardzo==> koniec przyjaźni
Nie umiem tego wytłumaczyć słowami...ale myślę,że wiecie o co mi chodzi...sama już nie wiem czy to przez stres (próbowalam wszelkie metody-nie dawały skutku) mi nie wychodzi czy przez ADHD...
Żeby nie było nie szukam wymówki,żeby zwalać jeśli mi nie wyjdzie dajmy poprawa matury.

Szukam przyczyny
I rozwiązania.
Aby to się już nie powtórzyło,albo w mniejszym stopniu.

Z góry dziękuję za wszelką pomoc. Bo to naprawdę dla mnie ważne a matura...przeważyła szalę.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-07-2018 19:22

hmmm... ja mam odwrotnie.
Zaczyna mi wychodzić dopiero wtedy jak mam adrenalinkę. Jak nie miałem to popełniałem koszmarne byki...

Wróć do Praca, nauka



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.