Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Dorosłość

Moderator: Moderatorzy

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 10-10-2005 19:52

Dorosłość

No właśnie, czy ADHD-owiec dorasta?
I co właściwie znaczy dorosłość?

Kicia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
10-10-2005 12:27

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-10-2005 19:59

Przyznaję otwarcie - ja nie czuję i nie chcę czuć się dorosła! No ale to że temat ,,Marlene [...]" został przesunięty nie przeszkadza mi, sama założyłam nastepny u dorosłych (o tym bałaganie w pokoju i w głowie).
Kicia

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 10-10-2005 20:11

No właśnie, czy ADHD-owiec dorasta?
I co właściwie znaczy dorosłość?

-dorasta. wtedy kiedy chce :)
ja doroslam, choc nie bardzo chcialam (w liceum nienawidzilam wsyztkich doroslych i na zawsze chcialam zostac dzieckiem), bo mnie zycie przymusilo. a jak juz doroslam, to bardzo mi sie to spodobalo. znakomicie jest byc doroslym, swiadomym siebie i zycia czlowiekiem. oczywiscie doroslosc obliguje do odpowiedzialnosci, za to o ile latwiej znosi sie niektore rzeczy, ile mniej ma sie wyimaginowanych problemow (i tak tych realnych jest dosc). chyba w ogole latwiej sie zyje. stoi sie przy sterze na swoim statku, i tylk bardzo trzeba uwazac, jak sie ten statek prowadzi :)

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 10-10-2005 21:13

Przez większość czasu jestem dorosła.

Gdzieś tak od roku.

Ale to się raczej zasadza na odpowiedzialności i pomyślunku, ponieważ nic i nikt mnie nie odwiedzie od rozrywek powszechnie uznawanych za dziecinne, typu oglądanie kreskówek. Raczej się z tym nie obnoszę, ale wyłazi czasem samo :)
Ale ogólnie bez przerwy dziwię się rzeczom oczywistym, rzucam się na nowe, interesujące zajęcia (już na tyle siebie znam, że nie próbuję ich opanować po mistrzowsku, tylko zobaczyć, "czym to gra", poznać zasadę - kiedyś się przyda, choćby do opowiadań), bazgrzę rysunki na kartkach, chętnie rozebrałabym na części każde nowe urządzenie.
Uważam, że ludzie bywają częściej nieświadomi, niż intencjonalnie źli, przez co niektórzy zarzucają mi naiwność.
To są ogolnie cechy dziecka... i te pozytywne strony adehadowca.

A nawroty dziecinności w najgorszym stylu miewam jeszcze. Uczę się powoli :)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 10-10-2005 22:31

W mniejszym lub większym stopniu każdy z nas wyrasta (dorasta) z ADHD. Mój pierwszy przełom to połowa pierwszej klasy technikum (18 lat) gdy zacząłem się sam uczyć. Nikt nie musiał mnie już do nauki przymuszać, robiłem to sam z siebie. Później też były przełomy, ale ten jednak był największy. Nie każdemy to się udaje. Dzisiaj na grupę przyszła kobieta prosząc o pokierowanie gdzie ma się udać jej 28 letni syn z ADHD. Zawsze miał problemy i teraz mając już dwójkę swoich dzieci chce się podjąć leczenia. Problemy z pracą, problemy w domu, czego się nie dotknie, za chwilę zostawi, nic nie może dokończyć, robi wiele rzeczy na raz ale żadnej sprawy nie może przeprowadzić do końca, totalny pier..lnik dookoła. Jemu na razie się nie udało, mi chyba tak. Na ADHD trzeba zakładać okulary i to one świadczą o naszej dorosłości. Nie wiecie co to są okulary na ADHD? Są to zachowania, które nam pomagają w codziennym życiu. Najprostszy przykład (który też nie na każdego działa) to karteczki przyklejane gdzie popadnie przypominające nam co mamy zrobić. Jest to forma naszej dorosłości z ADHD ale podstawą jest zrozumienie co to jest i zdanie sobie sprawy, że chyba nam to jednak trochę przeszkadza. W tym momencie zaczynamy się zastanawiać jakby tu sobie pomóc a przysłowie mówi że "potrzeba matką wynalazków". Więc zaczynamy szukać sposobów ułatwienia sobie życia i nie ma na to konkretnego przepisu, każde z nas musi sobie sam zaprojektować swoje własne okulary.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 11-10-2005 17:31

To bardzo mądre, co powiedziałeś :) Okulary :) Znakomita metafora.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-10-2005 17:38

Jak się znam na cytatach to z mistrza Hallowela 8)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 11-10-2005 18:11

stworzonko pisze:To bardzo mądre, co powiedziałeś :) Okulary :) Znakomita metafora.

To nie mój wynalazek, usłyszałem o tym na grupie na Litewskiej, ale to dobre okreslenie i uzywam go.

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 11-10-2005 20:10

wiecie co co to jest tak własciwie ta dorosłośc ? bo ja mam prawie 30 na karku a czasami wcale nie czuje sie dorosła ,nie mam adhd tylko moje dzieciątko a zachowuje sie niemal jak on
a może nie czuje sie dorosła bo jestem blondynką? :wink:

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 12-10-2005 19:47

Wiecie co nie mam ADHD, ale cały ich zastęp w otoczeniu. Ale żeby samego siebie zakceptować to naprawde trzeba być dorosłym, chociażby tu wypo0wiadać się na swój temat i umieć nawet z siebie żartować. Tak naprawde mało kto to potrafi, a żę macie swoje przywary, coś wam utrudnia życie(objawy ADHD). Jak by wszyscy byli tacy sami i do tego poukładani to by było nudno. Może to głupio zabrzmi ale wole 10 ludzi z ADHD niż jednego tzw. normalnego. Dlatego że wiem co moge się po was spodziewać, a jak coś mi się nie spodoba to tłumacze no tak ADHD. A tak zwanych innych to czym wytłumaczyć??? Dlatego bądzicie tacy jacy jesteście i tak naprawde nie dorastajcie. :lol: :lol: :lol:

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 12-10-2005 20:52

Irenko, bardzo pięknie to podsumowałaś.
:wink:

silverstone

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-11-2005 13:56

Post 02-11-2005 14:41

Dorosłam chyba w momencie, w którym zaakcpetowałam swoją INNOŚĆ i pogodziłam się z tym, że tak naprawdę nigdy nie będę dorosła w ogólnie przyjętym tego słowa znaczeniu. To był prawdziwy przełom, tak naprawdę niezbyt odległy ale wiele zmienił. Lubię swoją dziecinność i myśli szubujące wraz z wiatrem. W jakiś absurdalny sposób mój pokręcony mózg pozwala mi czerpać radość z totalnych głupstw, rzeczywistość jednak zabija mnie z siłą wielkiego młota. Gdyby ci wszyscy "dorośli" wiedzieli co i w jaki sposób myśle, gdy np mówią do mnie, byliby pewnie przerażeni :). Występuję więc na ogół w wersji light - kwestia wprawy w teatr zycia codziennego.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 16-11-2005 19:15

Dorosłosc ADHD-owca:
No więc akceptacja swojej naiwnosci, bo ja wiem , opieka nad maluchem który we mnie mieszka.
To znaczy ... ha ha ha wiem ,że jestem dziewczynką. Przez całe lata nie pozwalałam sobie na naturalną dla dzieciaków egzaltacje ,bunty i dyletanckie opinie. A WSZYSTKO MA SWÓJ CZAS . Mówiąc szczerze przekonuję się ,że niczego w zyciu nie można sobie ot tak przeskoczyć. To są etapy ,nastepujące po sobie jak w wierzy z klocków. Jak ktoś nie będzie dzieckiem , to nigdy nie dorośnie.
Wiec pozwoliłam sobie ostanio na błedy , na stwierdzenie faktu ,że lepiej ożno coś zacząc niz wcale, pozwoliłam otoczeniu na powszechną opikuńczość.
Nie wiem tylko, czy nie strace wątku i czy wystarczy mi wytrwałości,żeby to relizować.
Szczerze mówiac mam dzis co do tego poważne wątpliwości.
Hmmm .... początek sezonowej depresyjki czy grypy obserwuje od dni kilku...

" Boze ! ja chce wreszcie do domu!"- jeknęłam wczoraj rozdzierająco siedząc przy kuchennym stole i jedząc kolację.
I w ten oto prosty sposób przekonałam sie ze do domu nie mam powrotu.
Bo oczywiście nie chodziło mi o to mieszkanie.
Calymi latami dom był dla mnie synonimem nieplanowania, niemyslenia nieodpowiedzialnosci . Moze i skrajnej stagnacji ale przynajmniej bezpieczeństwa.
Więc uswiadomiłam sobie ,że juz nie ma powrotu .
I wreszcie dzis uregulowałam rózne zaległe swistki. Te, co się dało.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

nowis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 38


Rejestracja:
29-10-2005 06:31

Lokalizacja: Rydułtowy

Post 19-11-2005 01:45

Marta pisze:Więc uswiadomiłam sobie ,że juz nie ma powrotu .
I wreszcie dzis uregulowałam rózne zaległe swistki. Te, co się dało.


Ja uświadamiałem sobie tysiące razy, ale zawsze zapominałem... :lol: Ogólnie w tej materii jest wielka porażka. Wszyscy toczymy walkę o samodzielność, o to by w ogóle istnieć. W 6 klasie podstawowej uświadomiłem sobie swoje ograniczenia. Wtedy zacząłem walkę, jeszcze do niedawna łudziłem się, że to wina charakteru i da się to z siebie wyplenić jak jakiegoś chwasta, tylko praktyka i silna wola drogą do sukcesu, jakiejś normalnej egzystencji. 9 lat i mierne efekty, nic z tego. :evil:

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 23-11-2005 19:04

Tak mnie walnęło jak łeb: DLACZEGO PŁACE TAKIE WYSOKIE PODATKI? 20% to jakiś skandal. Na co ,przepraszam? Moja kasa! [smilie=real mad.gif]
I dlaczego całe bilety są takie drogie?
I ze kazda praca jest nieznośna ( bo ta moja jest tak naprawde najfajniejsza w całym biurze).
I tak przez całe zycie!
Oczywiście to sie będzie równało pełni szcezscia.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 23-11-2005 19:53

No to ja z pozycji "staruszki" powiem Wam, że moim zdaniem nie ma żadnej konkretnej cezury, która pozwala powiedzieć, że jest się dorosłym.

Dopiero jak urodziłam dzieci i one zaczęły rosnąć i patrzeć na mnie swoimi pięknymi oczkami, albo opowiadać o swoich problemach w szkole, albo kategorycznie domagać się rozsądzenia sporu między nimi (oczywiście na korzyść każdej ze stron jednocześnie) zdałam sobie sprawę z tego, że dorośli są często bezradni jak dzieci.

Często łapię się na tym, że myślę o sobie jako o człowieku niedojrzałym (jakie dzieci, jaka ze mnie mądra mamusia, ja mam jeszcze pstro w głowie, mnie się nie chce, dajcie mi foremki i wiaderko i wracam do swojej starej piaskownicy)

Ale przecierz tak naprawdę dorastamy całe życie i o mojej 8 latce też już mogę powiedzieć, że dorasta, bo choć widzę jak jej się nie chce siada do lekcji, chodzi do szkoły itp.

Jak mnie nachodzą tęsknoty za dzieciństwem, to sobie przypominam, że to nie było tak naprawdę pasmo sielankowych dni, tylko ciągłe problemy z brakiem akceptacji przez innych, ciągłe ograniczenia nakładane przez dorosłych i inne małe dziecięce zgryzoty, które teraz wydają się błache, ale wtedy były dla mnie nie mniej trudne niż te które doskwierają mi teraz.

pzdr:)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 19-03-2006 00:44

Dziwna ta dorosłość........

To chyba polega na tym ze wraz z upływem lat otoczenie coraz wiecej od nas wymaga i nieakceptuje naszych zachowań

i wtedy zaczyna sie ta dorosłość, ale moim zdaniem to ta dorosłośc jest i tak jakos tak obok nas, coś sie dzieje ale wciąż bez związku z nami

i tak jest dobrze, jak sie ma świadomość swojego adhd to chyba bardziej człowiek zaczyna się zastanawiać nad tym co robi bo wie że duzo potrafi wycudować , a niekoniecznie swiadczy to o dorosłosci

ale po co dorastać? to takie nudne
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 24-02-2010 13:27

Dorosłość jest bardzo niesprawiedliwa, ponieważ przestają z nami się patyczkować ludzie a zaczynają poważnie Nas traktować i nie ma wytłumaczeń, bo ja mam adhd, bo ja tak mam itp. Wygląda czasem tak jak by nas ludzie nie rozumieli a tak nie jest, oni rozumieją po dorosłemu. Dobre jest to, że można mieć swoje zdanie, dużo robić samemu.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-02-2010 15:13

Kari pisze:Dorosłość jest bardzo niesprawiedliwa, ponieważ przestają z nami się patyczkować ludzie a zaczynają poważnie Nas traktować i nie ma wytłumaczeń, bo ja mam adhd, bo ja tak mam itp. Wygląda czasem tak jak by nas ludzie nie rozumieli a tak nie jest, oni rozumieją po dorosłemu. Dobre jest to, że można mieć swoje zdanie, dużo robić samemu.
Dorosłość jest bardzo sprawiedliwa. Bo sprawiedliwość to są równe prawa.
Dziecku wolno więcej. Dorosłemu mniej, bo dorosły jest odpowiedzialny za swoje działanie.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 24-02-2010 21:02

Moim zdaniem, nie są to równe ponieważ dziecko może więcej a dorosły nie. Powinno być odwrotnie :lol:
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 24-02-2010 21:03

Nie rozumiesz o co chodzi, chodzi o odpowiedzialnośc karna przede wszystkim. Dorosły może trafic do więzienia za głupie pobicie, a dziecku nic nie zrobią.
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 24-02-2010 21:07

A pod tym względem no tak to racja, ale zawsze jest konsekwencja jakaś. Nie rozumiem co u ciebie znaczy głupie pobicie?
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

GregB

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
19-02-2010 22:49

Post 24-02-2010 23:55

Dorosłosc boli (czasem)

Doroslość jest dla mnie trudna wtedy gdy ulegam dziecięcym wyobrażeniom o tym jak być powinno (np. sprawiedliwie). Wszyscyśmy naczytali się i naoglądali bajek. Ja byłem także mistrzem w ich wymyślaniu. Tylko wtedy gdy biorę i akceptuje świat takim jaki jest dorosłe życie przestaje boleć. Ale to trudna sztuka i wciąż czuje się w niej jedynie początkującym adeptem.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 25-02-2010 00:30

Kari pisze:Moim zdaniem, nie są to równe ponieważ dziecko może więcej a dorosły nie. Powinno być odwrotnie :lol:
Nie powinno być odwrotnie, jest prawidłowo.

Z tego, co powiedziałaś jasno wynika, że za dużo mogłaś jako dziecko. Mam wrażenie, że próbowałaś rządzić dorosłymi, i udawało Ci się to robić wmawiając im, że pracujesz nad sobą ale niewiele możesz, bo "tak masz". Więc dobrze, że nareszcie dorosłaś, bo takim tłumaczeniem się robiłaś krzywdę sama sobie.

Może teraz uwierzysz, że to, jak się zachowujesz, ma bezpośredni wpływ na to, jak traktują Cię ludzie.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 25-02-2010 10:14

Dosiu nie wiem czy dużo mogłam czy nie. Nie rządziłam dorosłymi ale chcialam, żeby było tak jak ja chce. Naprawdę pracowałam nad sobą tylko jakoś może za mało.
Wierze w to już ze jak się zachowuje, ma bezpośredni wpływ na to, jak traktują mnie ludzie. Sprawdza się na pozytywne bo ja jestem ok. To jest tak jak bym rzucała ringiem i jak poleci to ode mnie zależy, jaką siła rzucę.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 25-02-2010 10:43

Kari pisze:Nie rządziłam dorosłymi ale chcialam, żeby było tak jak ja chce.
To jest właśnie rządzenie ludźmi.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 25-02-2010 11:11

Rozumiem, o wiesz ciężko się dopasować do innych, czasem. 8)
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 21-03-2010 20:10

Często faceci, bardzo mi się przyglądają na ulicy, w autobusie trochę mnie to peszy , zastanawiam się czemu tak patrzą się. Przecież, nie jestem sławna osobą. ;)
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 30-03-2010 08:33

Nie wiem czemu pewna osoba uważa, że dorosłość jest wtedy kiedy się mieszka bez rodziców. Przecież, jak się mieszka nawet z rodzicami ale się ma prace, zarabia, to też może być dorosłość, nie każdy ma dom żeby wyprowadzić się od rodziców. Moza być w domu z rodzicami ale się jest dorosłym.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-03-2010 08:59

Kari, osiemnastka to pozornie taka magiczna cyfra, która wydaje nam się przepustką do dorosłości.
Jednak, tak naprawdę, niewiele zmienia.
Dalej jesteśmy w tym samym punkcie swojego życia, co kilka dni wcześniej.
Trudno wskazać, kiedy naprawdę zaczynamy dorośleć.
Jedni uważają, że przy odbiorze świadectwa maturalnego, inni, że przy przeprowadzce do pierwszego wynajętego mieszkania, pierwszej wypłacie na koncie, lub w momencie, gdy trzymamy na rękach własne dziecko. Ile osób, tyle teorii :) .

Trudno jest wyznaczyć granice między dzieciństwem a dorosłością. Ani pierwsza randka, ani ślub nie przybliżają do dojrzałego etapu życia.
Dorosłość to punkt, do którego dochodzi się poprzez zdobywanie doświadczeń i samoświadomości. Ucząc się na własnych błędach, smakując rozczarowania i dumy z własnych osiągnięć. Jest to proces żmudny i długotrwały.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 31-03-2010 19:29

I nie wiem czy warto tak do końca zostać dorosłym.

Najpiękniejsza jest przecież radość dziecięca, bezinteresowność dziecka.

Zamiast dążyć do dorosłości, warto pielęgnować te cechy w sobie :D

Dorosłość przyjdzie sama.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 31-03-2010 19:41

Czemu tak uważasz? Ja bym chciała prowadzić biznes, pracować ale super było by! Ale fajnie to określiłaś.
aneczka pisze:Dorosłość przyjdzie sama.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

tomeh

Posty: 8


Rejestracja:
14-06-2010 22:18

Post 14-06-2010 23:28

dorosłość to podejmowanie decyzji świadomie a nie podświadomie czy w nerwach.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 15-06-2010 17:17

Nie wiem do czego się wypowiedziałeś, Tomah.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Wróć do Związek, miłość, rodzina



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.