Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

miłość

Moderator: Moderatorzy

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 04-12-2005 02:24

Re: miłość

artemis pisze:mam 20 lat i niedawno dowiedziałam sie ze mam adhd jestem bardzo uczuciowa i przez całe zycie cierpie z powodu braku zrozumienia i braku milosci zdałam sobie sprawe ze musze poznac kogos takiego jak ja
i bardzo bym chciala kogos takiego poznac!!!

Wg alchemicznej zasady: "podobne rozpuszcza sie w podobnym". A bardziej naukowo i termodynamicznie: lepiej jest dzielic energie na 2 identyczne elementy niz 2 rozne od siebie - ot prawo symetrii w przyrodzie. Dlatego wczesniej czy pozniez znajdziesz swoj brakujacy element.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 04-12-2005 17:32

hm... to moze otworzymy biuro matrymonialne dla adhdowcow? :D

mazan

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
04-11-2005 17:59

Post 04-12-2005 19:07

Kto da pierwszy swoje CV ze zdjeciem? %-)

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 04-12-2005 19:29

oj, ja myślę, że lepiej się dobierać na zasadzie przeciwieństw w tym przypadku :)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 04-12-2005 19:41

Też tak myślę, najczęściej denerwują nas u innych cechy charakteru, które sami posiadamy.

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 04-12-2005 22:32

a ja jestem za biurem! bo znowu mi cos nie wyszlo ;) juz nawet zalamywac mi sie nie chce :D jacys kandydaci? ;) ;) ;) ;)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 04-12-2005 22:46

friendly_net_ghost pisze:jacys kandydaci?

Do biura :?:

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 04-12-2005 23:42

Z moich skromnych doświadczeń wynika, że dwoje nakręconych daje chaos i awantury, ale jednocześnie dużą bliskość i zrozumienie bez słów, natomias zakręcony i flegmatyk uzupełniają się nawzajem, są zafascynowani swoją innością, ale o porozumienie bez słów trudno, a i porozumienie słowne często mocno kuleje.

Słowem tak źle i tak niedobrze, lub cytując pewnego elektryka wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne :wink:

A tak zupełnie na marginesie, to moim osobistym zdaniem część współczesnych problemów z "parowaniem" jest spowodowanych faktem, że media lansują modę na egoizm i rozwijanie siebie, a to wyklucza skłonność do kompromisów, która jest podstawą udanego związku

Wszystkim zainteresowanym życzę owocnych łowów i pzdr:)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 06-12-2005 20:37

Cyntia pisze:Z moich skromnych doświadczeń wynika, że dwoje nakręconych daje chaos i awantury, ale jednocześnie dużą bliskość i zrozumienie bez słów, natomias zakręcony i flegmatyk uzupełniają się nawzajem, są zafascynowani swoją innością, ale o porozumienie bez słów trudno, a i porozumienie słowne często mocno kuleje.Słowem tak źle i tak niedobrze, lub cytując pewnego elektryka wszystko ma swoje plusy dodatnie i plusy ujemne :wink:

Vide zasada alchemiczna :)
Cyntia pisze:A tak zupełnie na marginesie, to moim osobistym zdaniem część współczesnych problemów z "parowaniem" jest spowodowanych faktem, że media lansują modę na egoizm i rozwijanie siebie, a to wyklucza skłonność do kompromisów, która jest podstawą udanego związku

Co do egoizmu to masz racje. Tu, gdzie mieszkam widac to codziennie. Jest zyczliwosc i kultura, lecz ludzie sa obojetni wzgledem siebie.
Cyntia pisze:Wszystkim zainteresowanym życzę owocnych łowów i pzdr:)

Na to nigdy nie znajde czasu, przynajmniej w przewidywalnej przyszlosci. A potem bede za stary na to :?
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 06-12-2005 20:54

widocznie zaden z Ciebie potwor...


dreptak pisze:Kaszko, chcesz adoptować Artemis? Oferujesz jej miłość macierzyńską :)?
No cóż, nawiązanie trwałych zwiazków jest dość trudne w naszym przypadku. Ale się udaje - znamy przykłady!
Moja żona wytrzymała ze mną już ponad 20 lat!
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 07-12-2005 00:27

Drogi Sonnen, jeśli jesteś zainteresowany byciem z kimś blisko to znajdziesz czas, znajdziesz, a jeśli nie jesteś, to jesteś najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem (jakbym ja chciała nie potrzebować tak innych ludzi jak potrzebuję).
Jestem mężatką, która ma swoje zdanie, fochy, najlepiej czuje się sama ze sobą, a jdnocześnie bardzo boi się samotności i odrzucenia. No koszmar jakiś.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 07-12-2005 01:14

Cyntia pisze:Drogi Sonnen, jeśli jesteś zainteresowany byciem z kimś blisko to znajdziesz czas, znajdziesz,

Latwo powiedziec :(
Cyntia pisze: a jeśli nie jesteś, to jesteś najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem (jakbym ja chciała nie potrzebować tak innych ludzi jak potrzebuję).

Staram sie akceptowac moja samotnosc, co wcale nie znaczy, ze nie mam przyjaciol. Chyba jest najlepiej nie zblizac sie za bardzo do ludzi, ani tez nie oddalac.
Cyntia pisze: Jestem mężatką, która ma swoje zdanie, fochy, najlepiej czuje się sama ze sobą, a jdnocześnie bardzo boi się samotności i odrzucenia. No koszmar jakiś.

Przerabialem to kiedys.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

conga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
01-12-2005 14:21

Post 07-12-2005 11:05

Chyba tu muszę nabazgrać coś, bo sama poradzić sobie nie umiem
odpowiedzieć, znaleźć rozwiązania
z Nim nr 1 jestem już tyle lat
i pojawił się On nr2
niby nic
spotkania na chwilkę
uścisk ręki
nic znaczącego
a jednak
drżenie
ciągłe myślenie o
strach przed mówieniem,bo przecież może ja coś głupio...
może nie zrozumieć
skoro ja taka abstrakcyjna
chociaż On nr2 śmieje się z moich żartów
chociaż On nr2 dzwoni o dziwnych porach "cześć, ja tylko tyle"
i listy i spotkania
i mój lęk, żeby nie potwierdzilo się skoro ja zaprzeczam
i wiem że czujemy to samo
i wiem, ze On nr 2 też się boi
a On nr1 przygląda się i nic nie mówi
oprócz: "fajnie że wreszcie masz jakiegoś przyjaciela"

ale to chyba więcej

i nie bardzo wiem
czy to coś znaczy
czy to tylko moje odczuwanie
tego co urodziło się w głowie
Jego nr 2

czy czujecie też emocje innych ludzi?

On nr1 czuje zmęczenie
mną
ja Nim nr1 może też

a On nr 2 odbija się w lustrze
kiedy przed nim stoję
jest taki jak ja
adhdowy

On nr1 nie

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 07-12-2005 19:33

conga pisze:niby nic
spotkania na chwilkę
uścisk ręki
nic znaczącego
a jednak
drżenie
ciągłe myślenie o
strach przed mówieniem,bo przecież może ja coś głupio...
może nie zrozumieć
skoro ja taka abstrakcyjna
chociaż On nr2 śmieje się z moich żartów
chociaż On nr2 dzwoni o dziwnych porach "cześć, ja tylko tyle"
i listy i spotkania
i mój lęk, żeby nie potwierdzilo się skoro ja zaprzeczam
i wiem że czujemy to samo
i wiem, ze On nr 2 też się boi

ale to chyba więcej

i nie bardzo wiem
czy to coś znaczy
czy to tylko moje odczuwanie
tego co urodziło się w głowie
Jego nr 2

a On nr 2 odbija się w lustrze
kiedy przed nim stoję
jest taki jak ja
adhdowy


no to taka sliczna poezja milosna ci wyszla ;) niniejszym zawlaszczam, jako ze i u mnie ten sam stan drzenia :)
pozdrawiam. to cudowne uczucie, choc tyle watpliwosci i niepokoju :)

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 07-12-2005 19:49

conga pisze:Chyba tu muszę nabazgrać coś, bo sama poradzić sobie nie umiem odpowiedzieć, znaleźć rozwiązania z Nim nr 1 jestem już tyle lat
i pojawił się On nr2 niby nic spotkania na chwilkę uścisk ręki nic znaczącego a jednak drżenie ciągłe myślenie ostrach przed mówieniem,bo przecież może ja coś głupio...może nie zrozumieć skoro ja taka abstrakcyjna chociaż On nr2 śmieje się z moich żartów
chociaż On nr2 dzwoni o dziwnych porach "cześć, ja tylko tyle"
i listy i spotkania i mój lęk, żeby nie potwierdzilo się skoro ja zaprzeczam
i wiem że czujemy to samo i wiem, ze On nr 2 też się boi
a On nr1 przygląda się i nic nie mówi oprócz: "fajnie że wreszcie masz jakiegoś przyjaciela" ale to chyba więcej i nie bardzo wiem
czy to coś znaczy czy to tylko moje odczuwanie tego co urodziło się w głowie Jego nr 2 czy czujecie też emocje innych ludzi? On nr1 czuje zmęczenie mną ja Nim nr1 może teża On nr 2 odbija się w lustrze
kiedy przed nim stoję jest taki jak ja adhdowy On nr1 nie


Nie zadreczaj sie tym co on mysli. Ludzie miewaja wazniejsze problemy do rozwiazania: np czy pacjeta mozna odlaczyc od aparatury podtrzymujacej zycie, bo mozg umarl czy mamy prawo dokonac aborcji, czy mamy prawo podjac organy od zmarlej osoby pomimo sprzeciwu rodziny itp. Dlatego istnieje potrzba stworzenia wewnetrznego kodesku etycznego (zasad postepowania). Dlatego tez proponuje podejsc do sprawy na zimno

1. Sproboj nie wprost wybadac do czego 2 zmierza
2. Wez karte i rozwaz, co stracisz, a co zyskasz jesli:
a. wybierzesz 1, a stracisz 2
b. wybierzesz 2, a stracisz 1
ocen priorytety - przyporzadkuj punkty w skali 5 stopniowej: 1-najmniej wazny, 5 najwazniejszy. Zsumuj punkty dla strony „za” i „przeciw” . Robisz to samo dla wariantu:a i b. Wybierasz to, co daje Ci najwiecej punktow.
3. Podejmij jasna i nieodrwacalna decyzje:
a. Jesli wybierzesz 1, mowisz, ze istnieje pewna granica, ktorej nie przekrocze: jesli jest inteligentny domysli sie o co biega. Jesli nie, walisz mu prosto z mostu, zeby dal se siana. Jego reakcja bedzie tez wskazowka za kogo Cie uwazal. Walczysz o 1, bo rzecz nie da sie
b. Jesli wybierasz 2, to gadasz z 1 o tym. Sprawa jest trudna, ale lepiej byc szczera, zeby miec czyste sumienie i przezwyciezyc nienawisc. Naturalnie wiaze sie to budowa zycia na nowo.

Kazda milosc jest jedna w swoim rodzaju, lecz nowa wypiera starsza. Ale z miloscia moze byc jak z pieniedzmi: pieniadz gorszy wypiera lepszy. Kobiety z reguly cos wybieraja (sa akceptoremi), a faceci to cos oferuja (sa donorami). Decyzja nalezy do Ciebie.
PS. Bylem w sytuacji 1, ale ta roznica, ze na poczatku zadeklarowalem sie przyjazn.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 08-12-2005 00:09

Droga Conga, zgadzam się z Sonnen całkowicie, z jedną tylko uwagą: żeby właściwie wybrać, musiałabyś najpierw pobyć "do znudzenia" z nr 2.

Największa miłość to ta która nie miała szansy się dokonać, zawsze pozostanie w naszej pamięci, w wyobrażeniach jakby mogło być, bo nie dotknęła jej codzienność, nie masz szansy się przyzwyczaić, nie wiesz jeszcze jak bardzo przeszkadzają Ci wady nr2, których też jeszcze nie miałaś okazji poznać. Nr 2 jest uważny i słucha Cię, bo u niego zachodzi ten sam cudowny przyznam proces.

Nie można nigdy powiedzieć który nr jest lepszy, bo niezależnie id tego co wybierzesz nie będziesz wiedziała co by było gdybyś wybrała odwrotnie.

Ale i tak trochę Ci zazdroszczę :wink:

Drogi Sonnen, wyczuwałam w Twoich postach nutki strachu, tęsknoty i rezygnacji a teraz już rozumiem dlaczego. Musiałeś się bardzo mocno spażyć. Czy tak? To wszystko jeszcze przede mną. Trwam w uzależnieniu, którego nie chcę i nie wiem już nawet czy warto (czy jest dla kogo) być tak uzależnionym?

pzdr:)

Pzdr:)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

conga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
01-12-2005 14:21

Post 08-12-2005 11:02

On nr1
jak ojciec
jak brat
jak starsza siostra nawet
to zrób
tu nie idź
tak się o ciebie boję
proszę zostań ze mną w domu, ja mam tyle pracy
chociaż posiedź ze mną chwilę
i już się zamyka
już pracuje
już o mnie zapomina
tylko wspólne śniadania
i całus w czółko na dobranoc
bo rano trzeba do pracy
trzeba się wyspać
inaczej spada efektywność

On nr2
tak pięknie kołysze słowami
dzwoni o 3 w nocy bo nie może zasnąć
boi się dotknąć, zeby nikt o mnie nic złego
pyta: co mogę jeszcze dla ciebie zrobić
chodź, poszukamy dla ciebie jakiejś fajnej kiecki
pięknie wyglądasz z rozwianymi włosami
tęskniłem za tobą
ostatnio dużo o nas myślałem
czy to zakochanie?
ależ nie!
przecież jesteśmy tylko kumplami
i ja mam w to uwierzyć?

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 08-12-2005 11:42

Cyntia pisze:Droga Conga, zgadzam się z Sonnen całkowicie, z jedną tylko uwagą: żeby właściwie wybrać, musiałabyś najpierw pobyć "do znudzenia" z nr 2.

Najgorsza decyzja to brak decyzji.
Cyntia pisze:Największa miłość to ta która nie miała szansy się dokonać, zawsze pozostanie w naszej pamięci, w wyobrażeniach jakby mogło być, bo nie dotknęła jej codzienność, nie masz szansy się przyzwyczaić, nie wiesz jeszcze jak bardzo przeszkadzają Ci wady nr2, których też jeszcze nie miałaś okazji poznać.

Zgadzam sie co do joty :)
Cyntia pisze:Nie można nigdy powiedzieć który nr jest lepszy, bo niezależnie id tego co wybierzesz nie będziesz wiedziała co by było gdybyś wybrała odwrotnie. Ale i tak trochę Ci zazdroszczę :wink:


Na tym polega wybor, ale ja nie zazdroszcze
Cyntia pisze:Drogi Sonnen, wyczuwałam w Twoich postach nutki strachu, tęsknoty i rezygnacji a teraz już rozumiem dlaczego. Musiałeś się bardzo mocno spażyć. Czy tak? To wszystko jeszcze przede mną.

Dostalo sie 2 razy po uszach :) Raz ja spanikowalem, drugi raz bylem od poczatku oklamywany. Dwa razy udalo mi sie zaprzyjaznic i zarazem dac komus sily, aby ten ktos mogl znalezc swoja polowe. Jak widac sam swatam ludzi :) I dlatego 3 razu nie bedzie...
Cyntia pisze: Trwam w uzależnieniu, którego nie chcę i nie wiem już nawet czy warto (czy jest dla kogo) być tak uzależnionym?

Prawdziwa milosc nie moze byc uzaleznieniem, bo musi wynikac z checi i dobrej woli, reszta jest zauroczeniem-czysta chemia i gra hormonow: dopaminy-adrenaliny-serotoniny i endorfin.
Pzdr
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 08-12-2005 11:48

Do congi:
Nikt nie moze za Ciebie wybrac. Nawet nie wolno tego robic :!:
Dla Twojej wybrazni polecam Ci piosenke Marka Grechuty, ze znanym wierszem "Niepewnosc"


Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,
Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;
Jednakże gdy cię długo nie oglądam,
Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;
I tęskniąc sobie zadaję pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu
W myśli twojego odnowić obrazu;
Jednakże nieraz czuję mimo chęci,
Że on jest zawsze blisko mej pamięci.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale,
Abym przed tobą szedł wylewać żale;
Idąc bez celu, nie pilnując drogi,
Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi;
I wchodząc sobie zadaję pytanie:
Co tu mię wiodło? przyjaźń czy kochanie?

Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił,
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił;
Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem,
Bym był dla ciebie zdrowiem i pokojem.
I znowu sobie powtarzam pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

Kiedy położysz rękę na me dłonie,
Luba mię jakaś spokojność owionie,
Zda się, że lekkim snem zakończę życie;
Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,
Które mi głośno zadaje pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie?

Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał,
Wieszczy duch mymi ustami nie władał;
Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem,
Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem;
I zapisałem na końcu pytanie:
Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie?
Slowa A. Mickiewicz :shock:
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 08-12-2005 16:49

Sonnenfinsternis pisze:Dlatego tez proponuje podejsc do sprawy na zimno

1. Sproboj nie wprost wybadac do czego 2 zmierza
2. Wez karte i rozwaz, co stracisz, a co zyskasz jesli:
a. wybierzesz 1, a stracisz 2
b. wybierzesz 2, a stracisz 1
ocen priorytety - przyporzadkuj punkty w skali 5 stopniowej: 1-najmniej wazny, 5 najwazniejszy. Zsumuj punkty dla strony „za” i „przeciw” . Robisz to samo dla wariantu:a i b. Wybierasz to, co daje Ci najwiecej punktow.
PS. Bylem w sytuacji 1, ale ta roznica, ze na poczatku zadeklarowalem sie przyjazn.


nie zgadzam się oczywicie z twoim zdaniem, no cóż, kobieta jestem,

kartka kartką, a serce sercem, i o rozsądku raczej nie ma mowy.
Od kiedy to kobieta zakochana mysli rozsądnie?
I czy tylko kobieta?

Miłośc jest ślepa, radosna, bez wad, a jak ma wady to bardzo niewielkie, i napewno do zaakceptowania.

WIesz, ktos mi kiedys ta powiedział, że jak mężczyzna pyta o rade to rzadkie bardzo zjawisko, ale jak zapyta juz to zastosuje się do rady.
Kobieta natomiast szuka potwierdzenia juz dawno podjetej decyzji, niby szuka, niby chcece rady ale i tak zrobi to co wymysliła na samym początku.

Pewni ez mozna sobie pogaworzyc, ale ona i tak zrobi sercem wybór, i to co w danej chwili bedzie czuła bedzie jej doradzcą, nawet jesli za rok stwerdzi ze była to pomyłka, że błąd.

A ty jestes wspaniałym prawdziwkiem, tak to super sie czyta: wziąć kartke i logicznie, spokojnie bez emocji podejść do tematu.

Ach ci meżczyżni.......

słodkie, naprawde, słodkie

ale powiem ci w tajemnicy ze przed rozwodem wzięłam kartkeę, tyle ze nie bylo nr 2- ale bardzo mi to pomogło....

gdyby jednak był nr2 - nie zrobiłabym tego, to nie w porządku, troche sprowadzamy człowieka do roli zakupu, rzeczy, a nie uczuc,

lepiej uważac z porównywaniem ludzi, bo los moze bardzo przykro nas rozczarowac, jestem nadal za mysleniem sercem.....nawet za cene rozczarowan............
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

conga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
01-12-2005 14:21

Post 08-12-2005 17:06

jak to pięknie ...
weź kartkę
usiądź
pomyśl
nie czuj
zapomnij
zdecyduj:
przeszłość-przyszłość
stare-nowe
stabilne-szalone
kochane-zakochane

chciałabym być z
i być przy
mieć i miłośc i przyjaźń
nic nie psuć
nic nie musieć naprawiać
pędzić swoim tępem i nie zatrzymywać się
nie podnosić na zmianę
jednego lub drugiego
spod moich stóp

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 08-12-2005 17:17

conga pisze:jak to pięknie ...
weź kartkę
usiądź
pomyśl
nie czuj
zapomnij
zdecyduj:jednego lub drugiego
spod moich stóp


nie da sie,

czsem pomagam sobie wróżbami, nie tylko pokazują przyszłość ale mozna sobie porozmawiac z kims kto czuje, kto zna życie.

mówienie do Ciebie ze idealizujesz nr 2 jest jak walenie głową w mur,

zastanów sie z kim kawe rano bys wypiła, kogo bys przytuliła, i od kogo czulości oczekujesz?

tylko ty wiesz czego oczekujesz w zyciu, czego pragniesz, co dla ciebie ważne, a co jest ulotne,

a sprowadzając cie na ziemie przypomnę tylko, że oprócz czytania razem wierszy i gry na gitarze są jeszcze kłopoty, problemy takie codzienne, nwet takie jak akceptacja złego humoru, a to jest juz sztuką miłości
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 08-12-2005 17:34

No to masz problem............ conga :wink:
ja byłam przez 5 lat z człowiekiem,znałam całą rodzinę ,były zaręczyny
przed ślubem było jak............po ślubie
ale byłam już wygodna
nie chciało mi się już szukać niczego nowego,ekscytującego,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
od nowa się "starać",poznawać nową rodzinę..........
wydawało mi się ,że wiem jak będzie wyglądało moje życie.............i pogodziłam się z tym


i.....nagle.............bum-w grudniu 1993 roku coś zaiskrzyło między mną a NOWYM(niby nie nowym,bo znałam go z widzenia i tak przelotnie)
rzuciłam się na głęboką wodę,z sercem zamarłym ze strachu,z duszą która uciekła w pięty-ze strachu przed nieznanym,przed innym,przed.......
uciekłam od wygody,pewności,stagnacji,,,hmmmmm............nudy?
i w lipcu 1994 wyszłam za mąż,w styczniu 1995 urodził się nam syn
jesteśmy już 11 lat po ślubie i.....................dalej jest nowe,nieznane,cudne,spontaniczne,szallllone :oops:
booooshe.....takie piękne :lol:
nie żałuję niczego..................chociaż bałam się strasznie
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 08-12-2005 17:45

Karina pisze:No to masz problem............ conga :wink:
ja byłam przez 5 lat z człowiekiem,znałam całą rodzinę ,były zaręczyny
przed ślubem było jak............po ślubie


i.....nagle.............bum-w grudniu 1993 roku coś zaiskrzyło między mną a NOWYM(
jesteśmy już 11 lat po ślubie i.....................dalej jest nowe,nieznane,cudne,spontaniczne,szallllone :oops:
booooshe.....takie piękne :lol:
nie żałuję niczego..................chociaż bałam się strasznie


tylko ci pozazdroscic,

znalazłaś swoja połówke pomarańczy...


to zycz nam tym bez połówek żeby też poczuli sie tak bosko...

tyle że my mamy za duzo strachu w sobie i czasmi wybieramy samotność,
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 08-12-2005 17:53

klodi12 pisze:nie zgadzam się oczywicie z twoim zdaniem, no cóż, kobieta jestem,

Coz, Twoje prawo. Negatywne przezycia uczuciowe tez ucza. Dotyczy to rowniez ludzi z ADHD.
klodi12 pisze:kartka kartką, a serce sercem, i o rozsądku raczej nie ma mowy.

Powiem brutalnie: zycie to handel: ktos cos daje, ktos inny przyjmuje. Czasem wiaze sie z tym jakas inwestycja (czasu, wysilku energi, doswiadczenia, pieniedzy). Kazdy to robi, swiadomie czy tez nie, zadajec sobie pytanie: co ja z tego bede miec?
klodi12 pisze:
Od kiedy to kobieta zakochana mysli rozsądnie?

Emocje emocjami, ale taki stan na dluzsza mete nie jest oplacalny. Czy jak Cie ktos goni, to uciekasz az padniesz z wysilku, czy tez robisz to dopoki nie uznasz, ze nie ma wiecej niebezpieczenstwa? Nawet w emocjach ukryta jest strategia.
klodi12 pisze:I czy tylko kobieta?

Czas i dowiadczenie lecza rany i pozwalaja na zrozumienie bledow.
klodi12 pisze:Miłośc jest ślepa, radosna, bez wad, a jak ma wady to bardzo niewielkie, i napewno do zaakceptowania.

Nie mylmy milosci z zauroczeniem, ktore istotnie jest slepe, bo pochodzi z projekcji naszych oczekiwan. Milosc pojawia sie pozniej, kiedy czar zauroczenia pryska a wady, ktore wczesniej nie byly widocze sie pojawiaja. Akceptujemy je i przywiazujemy sie do to tej osoby, a nie do innej. Inwestujemy caly swoj wysilek aby ten stan utrzymac. Jestemy gotowi walczyc o to za kazda cene, nawet za cene zycia. To wszystko razem jest miloscia. W pewnym sensie przyjazn tez jest miloscia.
klodi12 pisze:WIesz, ktos mi kiedys ta powiedział, że jak mężczyzna pyta o rade to rzadkie bardzo zjawisko, ale jak zapyta juz to zastosuje się do rady.

Istotnie, lecz potrzebuje na to czasu.
klodi12 pisze:Kobieta natomiast szuka potwierdzenia juz dawno podjetej decyzji, niby szuka, niby chcece rady ale i tak zrobi to co wymysliła na samym początku.

Mozliwe, nie mnie to oceniac. Nie chce wplywac na czyjas decyzje.
klodi12 pisze:Pewni ez mozna sobie pogaworzyc, ale ona i tak zrobi sercem wybór, i to co w danej chwili bedzie czuła bedzie jej doradzcą, nawet jesli za rok stwerdzi ze była to pomyłka, że błąd.

Na tym polega doswiadczenie zyciowe :)
klodi12 pisze:A ty jestes wspaniałym prawdziwkiem, tak to super sie czyta: wziąć kartke i logicznie, spokojnie bez emocji podejść do tematu. Ach ci meżczyżni.......
słodkie, naprawde, słodkie

Raczej slodko-gorzkie :?
klodi12 pisze:ale powiem ci w tajemnicy ze przed rozwodem wzięłam kartkeę, tyle ze nie bylo nr 2- ale bardzo mi to pomogło....

Sama widzisz :)
klodi12 pisze:gdyby jednak był nr2 - nie zrobiłabym tego, to nie w porządku, troche sprowadzamy człowieka do roli zakupu, rzeczy, a nie uczuc,

Coz, zawsze robimy cos, co nam daje korzysc lub innym. Jak muzyk gra, to daje z siebie wszystko, bo chce tym cos zaoferowac, czego inni nie maja. Jak ma farta i glowe na karku jeszcze na tym dobrze zarobi, a sam sie jeszcze zrelizuje, co pozwoli mu zachowac rownowage ducha. A sluchacze otrzymaja balsam na swoje uszy.
klodi12 pisze:lepiej uważac z porównywaniem ludzi, bo los moze bardzo przykro nas rozczarowac, jestem nadal za mysleniem sercem.....nawet za cene rozczarowan............

Coz, nie ja zaczalem ;-) Ale nawet tzw intuicja jest niczym innym, jak chlodna analiza i przewidywaniem na podstawie niepelnych danych czy tez ja mawiaja niektorzy, zaangazowaniem podswiadmosci.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 08-12-2005 17:56

Karina pisze:i.....nagle.............bum-w grudniu 1993 roku coś zaiskrzyło między mną a NOWYM(niby nie nowym,bo znałam go z widzenia i tak przelotnie)
rzuciłam się na głęboką wodę,z sercem zamarłym ze strachu,z duszą która uciekła w pięty-ze strachu przed nieznanym,przed innym,przed.......
uciekłam od wygody,pewności,stagnacji,,,hmmmmm............nudy?
i w lipcu 1994 wyszłam za mąż,w styczniu 1995 urodził się nam syn
jesteśmy już 11 lat po ślubie i.....................dalej jest nowe,nieznane,cudne,spontaniczne,szallllone :oops:
booooshe.....takie piękne :lol:
nie żałuję niczego..................chociaż bałam się strasznie

No, ale PODJELAS DECYZJE :D I tu jest pies porzebany
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 08-12-2005 18:13

Sonnen, nie zrozumiałeś mnie, moje uzależnienie jest uzależnieniem od tej stabilizacji, jest w nim niezgoda na nudę i obojętność, którą dostaję przy dość dużym moim zaangażowaniu, jest myślenie czy ten strach przed samotnością i automatyczne odrzucanie nawet myśli o zaangażowaniu się uczuciowym w kogoś innego jest słuszna.
Czy z kimś innym nie miałabym szans rozwinąć choć trochę skrzydeł, itp.

A twoja definicja miłości piękna i również moja

Conga, jeśli mogę coś zasugerować przypomnij sobie pierwsze miesiące z nr1, czy było równie romantycznie, a codzienność i problemy spowodowały, że już nawet o tym nie pamiętasz, czy nr 2, jest po prostu inny, bardziej "do Ciebie", bo jeśli tak, to jest szansa, że ten stan wprawdzie osłabnie, ale nie zniknie.

Pzdr:)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 08-12-2005 18:14

Sonnenfinsternis pisze:Coz, nie ja zaczalem ;-) Ale nawet tzw intuicja jest niczym innym, jak chlodna analiza i przewidywaniem na podstawie niepelnych danych czy tez ja mawiaja niektorzy, zaangazowaniem podswiadmosci.


bardo mi sie podoba ze ktos ze mną polemizuje, ale i tak nie uwazam ze nalezy generalizowc. w milosci mie nie ma chodnej analizy.


Kobieta to nie chemik, tzlko istota uczuciowa

ale zgodze sie z jednym, cos za cos, uczucie za uczucie no i masz swoj handel,
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 08-12-2005 19:28

klodi12 pisze:
Sonnenfinsternis pisze:Coz, nie ja zaczalem ;-) Ale nawet tzw intuicja jest niczym innym, jak chlodna analiza i przewidywaniem na podstawie niepelnych danych czy tez ja mawiaja niektorzy, zaangazowaniem podswiadmosci.

klodi12 pisze:bardo mi sie podoba ze ktos ze mną polemizuje, ale i tak nie uwazam ze nalezy generalizowc. w milosci mie nie ma chodnej analizy.

Jak najbardziej jest i malo tego, daje sie badac statystycznie :twisted: Inaczej powinno sie zapomniec o psychologii i potraktowac te nauke jako astrologie czy tez studiowanie czytania z fusow :)
klodi12 pisze:Kobieta to nie chemik, tzlko istota uczuciowa

Chemicy to tez kobiety. Nie jestem zwyklym chemikiem, lecz chemikiem z ADHD w stanie termodynamicznie metastabilnym i u progu przejscia fazowego 8)
klodi12 pisze:ale zgodze sie z jednym, cos za cos, uczucie za uczucie no i masz swoj handel

Coz, ale jaki to handel :wink: Jak widac, czasem mozna polaczyc przyjmne z pozytecznym :D
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 08-12-2005 19:51

Sonnenfinsternis pisze:
Coz, ale jaki to handel :wink: Jak widac, czasem mozna polaczyc przyjmne z pozytecznym :D



Miłośc rodzi sie na bazie przyjaźni, i można byc zauroczonym nawet po latach, znam takie pary, to kwestia doboru partnera.

Łączenie przyjemnego z pożytecznym, brzmi raczej jak reklama szamponu, dwa w jednym,

A to nie jest takie proste jak łączenie skąłdników chemicznych.

Zycie jest nieprzewidywalne, reakcje możesz niby przewidzieć, ale nie do konca, bo każdy człowiek jest inny.
A dla ciebie to torche jest jak w połączeniu dwóch pierwiastków, tyle ze one maja stałe wartości a człowiek nie. Chocby z powodu ciągłego "dojrzewania", człowiek sie zmienia, i tego czego pragnęłło sie mając lat 20 już nie pragnie sie później lub w mniejszym stopniu. Dostrzega sie inne wartości, znajduje sie własna droge.
Dlatego ludzie sie (po części oczywiscie) rozwodzą.

Nadal upieram sie, że obdzierasz miłośc z miłości i sprowadzasz do kategorii zakupów w hipermarkecie lub transakcji handlowej.

A dla mnie to cos zupełnie innego, i wole swoje nawet takie bujanie w marzeniach niz tak brutalną nawet jesli prawde.
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 08-12-2005 20:05

Cyntia pisze:Sonnen, nie zrozumiałeś mnie, moje uzależnienie jest uzależnieniem od tej stabilizacji, jest w nim niezgoda na nudę i obojętność,

Nie lubie sie wcinac w czyjesc zycie, ale zapytam sie: to jak cholera sie poznaliscie i wytrzymaliscie ze soba tyle czasu? Dlaczego nie jest tak jak dawniej i nie ma takiego zabiegania o wzajemne wzgledy? Czyzby cel zostal osiagniety i szlus-spoczelo sie na laurach? Czy ludzie o tym ze soba rozmawiaja co im sprawia problem we wzajemnych relacjach? Chyba jednak nie za czesto.
Cyntia pisze:którą dostaję przy dość dużym moim zaangażowaniu, jest myślenie czy ten strach przed samotnością i automatyczne odrzucanie nawet myśli o zaangażowaniu się uczuciowym w kogoś innego jest słuszna. Czy z kimś innym nie miałabym szans rozwinąć choć trochę skrzydeł, itp.

To zalezy od tego co oczekujesz od innych. Ja niczego nie oczekuje, bo swierdzilem, ze nie tedy droga. Sprawia mi natomiast robienie niespodzianek przyjaciolom, tak czasem dla checy.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 08-12-2005 21:11

Sonnenfinsternis pisze:To zalezy od tego co oczekujesz od innych. Ja niczego nie oczekuje, bo swierdzilem, ze nie tedy droga. Sprawia mi natomiast robienie niespodzianek przyjaciolom, tak czasem dla checy.


I zaprzeczasz sam sobie, w poprzednich postach piszesz ze dając cos komus oczekujesz czegos w zamian,
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 08-12-2005 22:27

klodi12 pisze:Miłośc rodzi sie na bazie przyjaźni, i można byc zauroczonym nawet po latach, znam takie pary, to kwestia doboru partnera.

Z reguly bywa odwrotnie – w pewnym sensie doswiadczylem obu drog zauroczenia.
klodi12 pisze:Łączenie przyjemnego z pożytecznym, brzmi raczej jak reklama szamponu, dwa w jednym,

Coz, powiedzenie bylo starsze niz odmozdzajace relamy w/w szamponow.
klodi12 pisze:A to nie jest takie proste jak łączenie skąłdników chemicznych.


Masz mylne pojecie obrazu o nauce scislej – juz dawno upadlo kartezjanskie podejscie, ze czlowiek tak jak wszystkie organizmy to maszyny. Pozwole sobie na pewne porownanie, ktore moze oddac, co mysle: mozna powiedziec, ze komorka zyje. Ale co zyje w komorce? Zadne jej czesci (organelle) nie sa przeciez zywe. Nie jestem zwolennikiem redukcjonizmu, (ktory redukuje swiat jak Kartezjusz do myszyny) ani tez holizmu, twierdzac, ze swiat jest niepoznawalny, bo nie da sie ukryc, ze jestesmy ograniczeni do chemii, z korej sie skladamy, ale jednoczesnie jestesmy czyms wiec niz suma pojedynczych kaskad reakcji chemicznych.
Zlozonosc procesow (nie wzorow) sprawia, ze proste zjawiska maja w sobie element niepoznawalnosci w czasie. Wezmy tu zjawiska pogodowe, masowa panike zbiorowosci ludzkiej wobec jakis wydarzen czy tez znany „efekt motyla”. Sa to zjawiska opisywalne matematycznie, lecz sama matematyka podpowiada, ze istnieja takie warianty ewolucyjne, sprawiajace, ze los takiego ukladu jest niezwykle wrazliwy na warunki poczatkowe, przeto nie mozliwy do przewidzenia w czasie, bowiem kazdy pomiar obarczony jest skonczona dokladnoscia (patz teoria chaosu).
klodi12 pisze:
Zycie jest nieprzewidywalne, reakcje możesz niby przewidzieć, ale nie do konca, bo każdy człowiek jest inny.

Co, tez nieoznacza, ze nie istnieja wzory ludzkich zachowan. (patz wyzej). Wiesz, ze prawie kazdemu sece kojarzy sie (poza uczuciami) z rytmicznoscia-ono pulsuje. Jednakze jesli ono chodzi zbyt rytmicznie, kardiolog mowi, ze to choroba :!: Pogoda jest tez nieprzewidywalna, lecz ludzie ja przewiduja (z prawdopodobinstwem)
klodi12 pisze:
A dla ciebie to torche jest jak w połączeniu dwóch pierwiastków, tyle ze one maja stałe wartości a człowiek nie.

Nie jest tak jak myslisz (patrz wyzej)
klodi12 pisze:Chocby z powodu ciągłego "dojrzewania", człowiek sie zmienia, i tego czego pragnęłło sie mając lat 20 już nie pragnie sie później lub w mniejszym stopniu. Dostrzega sie inne wartości, znajduje sie własna droge.

Proces dojrzewania jest procesem NIEODWRACALNYM i tak jak kazdy proces oddalony od rownowagi z otoczeniem. Kazdego dnia zmierzamy do rownowagi globalnej-czyli smierci. Po drodze jednak mamy lokalne punkty rownowagi-czyli dzialamy w quazistacjonarnym stanie (w ktorym fluktuacje sa wygasane): Mamy prace, mamy dom, rodzine itp. Wszystko to kiedys stracimy, ale na tym polega zycia urok-na jego nietrwalosci. Czasem systemy nigdy nie osiagaja stanu stacjonarnego, ewentualnie sa one niestabilne i podatne na flutuacje, wtedy szukaja one nowego punktu stacjonarnego (fluktuacje sa wzmacniane), do czasu az pewnego dnia osiagna stan globalnej rownowagi. To co powiedzialem opisuje termodynamike nieliniowa. Jak widac widzimy ja nacodzien, choc nie zdajemy sobie z tego sprawy. Czasem zaluje tego, ze ludzie nie wiedza, co wiem ja :?
klodi12 pisze:Dlatego ludzie sie (po części oczywiscie) rozwodzą.
Nadal upieram sie, że obdzierasz miłośc z miłości i sprowadzasz do kategorii zakupów w hipermarkecie lub transakcji handlowej.


W ewolucyjnej jest to handel (donor-akceptor). W skali termodynamicznej jest to stan quasistacjonarny ktoremu towarzysza fluktuacje. Od nas samych zalezy, czy je wzmocnimy czy wygasimy.
klodi12 pisze:A dla mnie to cos zupełnie innego, i wole swoje nawet takie bujanie w marzeniach niz tak brutalną nawet jesli prawde.

Bujanie w oblokach moze byc szukaniem drogi. Wiele rzeczy i idei zostalo przez to odkrytych :wink:
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 08-12-2005 22:34

klodi12 pisze:I zaprzeczasz sam sobie, w poprzednich postach piszesz ze dając cos komus oczekujesz czegos w zamian,

Powiedzialem, ze generalnie w relacjach ludzie oczekuja czegos od siebie. Nigdy nie twierdzilem, ze czegos chce od kogos, celem osiagniecia jakies korzysci.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 09-12-2005 00:06

Sonnenfinsternis pisze: Czasem zaluje tego, ze ludzie nie wiedza, co wiem ja :?


ojej, jakis Ty mądry?

A popatrz, tu same gupole piszą?

Proponuje zebys zwołął konferencje naukowa na ten temat, w końcu dowiedzą się wszyscy.....

pozdrawiam Twoje nienaganne poczucie humoru
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

conga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
01-12-2005 14:21

Post 09-12-2005 10:47

współczuję ci sonnen
bardzo z ciebie człowiek nieszczęśliwy
sfrustrowany
zakompleksiony
jesteśmy na tym forum
chcemy być razem
wspierać się
dawać rady
szukać rad
niepotrzebny nam pseudointelektualny bełkot
nie musisz się dowartościowywać naszym kosztem
gówno nas obchodzi twoje wykształcenie
i znajomość języka
mnie pasjonują
religie
czytuję Koran w oryginale
ale po co mam tym komuś głowę zawracać?
tu większość ludzi ma jakieś wykręcone pasje
i dużo jest lepiej wykształconych od ciebie
i mamy 1 przewagę
potrafimy rozmawiać ze sobą
a nie o sobie

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 09-12-2005 12:55

klodi12 pisze:A popatrz, tu same gupole piszą?

Czy nazwalem kogos tu glupolem?
Wiedziec cos to polowa szczescia, sukces zrobic to cos.
klodi12 pisze:Proponuje zebys zwołął konferencje naukowa na ten temat, w końcu dowiedzą się wszyscy.....

ADHD to tez natlok informacji i mysli...przepraszam, ponioslo mnie i nie moglem sie pohamowac :?
klodi12 pisze:pozdrawiam Twoje nienaganne poczucie humoru

Ja rowniez :) have a nice day
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 09-12-2005 13:07

conga pisze:mnie pasjonują
religie
czytuję Koran w oryginale
ale po co mam tym komuś głowę zawracać?
tu większość ludzi ma jakieś wykręcone pasje
i dużo jest lepiej wykształconych od ciebie
i mamy 1 przewagę
potrafimy rozmawiać ze sobą
a nie o sobie

I co Ci z tego przejdzie? Nawet najblizsza Ci osoba, najmadrzejsze ksiazki, systemy filozoficzne, rady i religie zostawia Cie sam na sam z wyborem, ktory musisz podjac. Nikt Ci nie pomoze jesli sama sobie nie pomozesz. A bezproduktywne rozmowy przypominaja alkoholizm-na chwile zapomne o problemie, a jutro obudze sie z kacem i problem wroci jak bumerang!
PS. Wole Nietzschego i Hegla w oryginale :)
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

conga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
01-12-2005 14:21

Post 09-12-2005 13:47

Sonnenfinsternis pisze:
conga pisze:mnie pasjonują
religie
czytuję Koran w oryginale
ale po co mam tym komuś głowę zawracać?
tu większość ludzi ma jakieś wykręcone pasje
i dużo jest lepiej wykształconych od ciebie
i mamy 1 przewagę
potrafimy rozmawiać ze sobą
a nie o sobie

I co Ci z tego przejdzie? Nawet najblizsza Ci osoba, najmadrzejsze ksiazki, systemy filozoficzne, rady i religie zostawia Cie sam na sam z wyborem, ktory musisz podjac. Nikt Ci nie pomoze jesli sama sobie nie pomozesz. A bezproduktywne rozmowy przypominaja alkoholizm-na chwile zapomne o problemie, a jutro obudze sie z kacem i problem wroci jak bumerang!
PS. Wole Nietzschego i Hegla w oryginale :)


bardziej pomogły mi w podjęciu decyzji
Cyntia Karina Klodi Verowa
ich doświadczenia
spojrzenie z innej strony
i to że nie tylko ja jedna z takimi problemami
że można z tego wyjść cało
że może jednak jest "druga połówka pomarańczy"
i wiem, że codzienność zabije mnie i Jego nr2
bo tak w sumie pięknie jest
nie brudzić tego seksem
nie pić w pośpiechu kawy
nie pokazywać z podkrążonymi oczami
być Jego fantazją
i mieć swój Ideał
i marzyć, marzyć, marzyć
jak byłoby pięknie
dzięki


a z ciebie sonnen dupa nie psycholog

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 09-12-2005 14:27

conga pisze:współczuję ci sonnen
niepotrzebny nam pseudointelektualny bełkot
nie musisz się dowartościowywać naszym kosztem
gówno nas obchodzi twoje wykształcenie
i znajomość języka


jesteś BOSKA, o to włąśnie chodzi,

trzymam kciui żyby udało ci sie w zyciu
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 09-12-2005 14:31

Sonnenfinsternis pisze:
klodi12 pisze:A popatrz, tu same gupole piszą?

Sonnenfinsternis pisze:Czy nazwalem kogos tu glupolem?
Wiedziec cos to polowa szczescia, sukces zrobic to cos.


Sonnen, ty chyba urwałeś sie z choinki, a od kiedy trzeba komus poiwedzieć wprost głupol?

Wystarczy sposób oddzywania sie, tego nie wiesz? Czyzbym odkryyała u ciebie jakis braki?


Napisałabym ci " nice to meet you" ale wiesz ze skąłmałabym.
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

william0000

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 90


Rejestracja:
27-10-2005 10:49

Post 09-12-2005 15:09

złośliwości idą do domu :?
Ostatnio zmieniony 10-12-2005 14:08 przez william0000, łącznie zmieniany 3 razy

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 09-12-2005 15:09

Sonnenfinsternis pisze:I co Ci z tego przejdzie? Nawet najblizsza Ci osoba, najmadrzejsze ksiazki, systemy filozoficzne, rady i religie zostawia Cie sam na sam z wyborem, ktory musisz podjac. Nikt Ci nie pomoze jesli sama sobie nie pomozesz. A bezproduktywne rozmowy przypominaja alkoholizm-na chwile zapomne o problemie, a jutro obudze sie z kacem i problem wroci jak bumerang!
PS. Wole Nietzschego i Hegla w oryginale :)



A słyszałeś kiedys o psychoterapii? Bo wygląda na to że jest to dla ciebie nowość, poczytaj o tym, niepolecam ci oczywiscie rozmowy z psychologiem bo to " bezproduktywne rozmowy" a twój problem nie zniknie.

Ale książeczkę to pocztaj, po niemiecku, albo w j. angielskim a jak ci lepiej zrobi to w hebrajskim. Nie zapomnij o łacinie, tez ostatnio modna.

A jaki buty sa modne to nie wiem, bo ja z Polski.
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 09-12-2005 15:16

william0000 pisze:so.......cośtam piszesz w profilu, że wziąłeś się z próbówki - może tam jest pies pogrzebany. szkło dookoła świat zniekształca, potem trauma i pochodne....... i troche wyluzuj - po co ludzi denerwować, człowiek z adhd już w środku zapomina o co ci chodziło na początku, pewnie ty też jeśli jesteś posiadaczem szczęśliwym.......luzik prosi jeden z głupoli



Kotku, a nie mylisz czasem adhd z czystą arogancją i prostactwem?

A moze to jaki polityk?
Brzmi nawet podobnie.........
Ostatnio zmieniony 09-12-2005 17:42 przez klodi12, łącznie zmieniany 1 raz
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 09-12-2005 16:28

klodi12 pisze:A słyszałeś kiedys o psychoterapii?

Zaiste dziwna ta psychoterapia...przez internet. Sadzilem, ze praktykuje sie to w spotkaniach live, bo obecnosci ludzi motywuje tych, co potrzebuja pomocy.
Do tego potrzebna jest rozmowa w 4 oczy, nieprawdaz?
klodi12 pisze:
Bo wygląda na to że jest to dla ciebie nowość, poczytaj o tym, niepolecam ci oczywiscie rozmowy z psychologiem bo to " bezproduktywne rozmowy" a twój problem nie zniknie.

Tak jak cale ADHD, mozna ograniczyc pewne negatywne efekty, ale nie da sie ich wyeliminowac. Chyba o tym dobrze wiesz.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 09-12-2005 16:58

klodi12 pisze:
Kotku, a nie mylisz czasem adhd z czystą arogancją i prostactwem?

A moze to jaki polityk?
Brzmi nawet podobnie.........

Coz, jedno nie wyklucza drugiego. Ale opisane symptomy ADHD zgadzaja sie z tymi, ktore mam, wiec nie ma mowy o pomylce. Testy sprawnosciowe, EEG i PET trudno jest oszukac.
Pudlo moja droga, nie lubie polityki
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

william0000

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 90


Rejestracja:
27-10-2005 10:49

Post 09-12-2005 17:12

:)
Ostatnio zmieniony 10-12-2005 14:10 przez william0000, łącznie zmieniany 1 raz

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 09-12-2005 17:19

Sonnenfinsternis pisze:Pudlo moja droga, nie lubie polityki



Masz koszmarny problem facet , z czytaniem, wiesz w szkole podstawowej pani nauczycielka zadaje pytanie dzieciom: "co poeta miał na myśli" moze spróbuj sobie przypomniec te czasy, na nauke nigdy nie jest za późno....


nie pozostaje mi nic innego niz zaproponowac ci ...zgłębiaj wiedze w innym dołku.
ja wynik na teście GPT miałam zerowy a i tak mam adhd
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

william0000

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 90


Rejestracja:
27-10-2005 10:49

Post 09-12-2005 17:48

:D
Ostatnio zmieniony 10-12-2005 14:11 przez william0000, łącznie zmieniany 1 raz

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 09-12-2005 18:36

Ja tam nie rozumiem co tak najechaliście na Sonnena.

Po pierwsze to wiadomo, że jak ktoś czymś się zajmuje z pasji to zaczyna operować jakimś językiem. Jak bym się interesował chemią to pewnie też by mi się zdarzało patrzeć bardziej przez ten pryzmat.

Źle się będzie dziać, jak forum stanie się miejscem do ataków.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Związek, miłość, rodzina



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.