Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

miłość

Moderator: Moderatorzy

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 29-08-2008 23:35

ButterFly pisze:Maciej, Aneczka dzięki za wsparcie :) Tylko nie wiem, czy nie zbyt późno zmądrzałam:-(

Ołłł... ButterFly... nigdy nie jest za późno!
Masz jeszcze przed sobą całą resztę Twojego życia i wspaniałe dzieci! :)
Pozdrawiam!
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 30-08-2008 14:33

Zgadzam się z Idą. Na to nigdy za późno. :)

ButterFly

Awatar użytkownika

Posty: 5


Rejestracja:
10-07-2008 09:44

Post 08-09-2008 10:29

Rysia pisze:
Halina pisze:Ale tak naprawdę jest, że żeby potrafić kochać kogoś trzeba nauczyć się kochać siebie, bez tego nic się nie udaje.
A jam myślę, że można siebie "nie kochać" (nigdy nie myślałam w ten sposób, to znaczy nie zastanawiałam się nad tym), żeby kochać kogoś bardzo mocno.
Ja nie czuję tego czy kocham siebie, czy nie. A potrafię kochać innych.

Natomiast sądzę, że jeżeli się siebie nie akceptuje to może się nic nie udawać.


Wracając do tematu kochania siebie, pomijając, że sam Bóg w przykazaniu miłości kazał nam kochać samych siebie, szanując swoje własne istnienie chciałabym zwrócić uwagę na fakt kochania za bardzo, czyli miłości chorej, która najczęściej prowadzi do ciepienia, destrukcji, z której rodzi się uzależnienie w związkach:

"Jeżeli człowiek potrafi kochać w sposób produktywny, kocha również samego siebie; jeżeli potrafi kochać tylko innych, nie potrafi kochać w ogóle."
Erich Fromm
" O sztuce miłości "
Szczerze polecam lekturę psycholog Robin Norwood " Kobiety, które kochają za bardzo i ciągle liczą na to, że on się zmieni "
P.S.
Mam jednak nadzieję, że Was owa chora miłość nie dotyczy :-)
Z doświadczenia wiem, że strasznie trudno jest wylizać się z tej choroby i przyznaję Ci rację Rysiu, że bez samoakceptacji ciężko jest się człowiekowi odnaleźć w życiu i kochać w sposób produktywny, lecz teraz (po dwóch latach pracy nad sąbą) wiem, że siebie też trzeba kochać choć troszeczkę :-)
...nic nie jest pewne, tylko to wiem napewno...

Pozdrawiam :-)
ButterFly

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 31-03-2010 22:48

Poznałem jakiś czas temu fajną koleżankę, podobała mi się cały czas i w końcu była okazja żeby ją poznać na szkolnej dyskotece. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać i dużo pisać. Rozmawia mi się z nią tak super, że nie wiem, non stop są tematy. Na początku było mega fajnie, zwierzała mi się ze swoich problemów, pomagałem jej za co mi dziękowała i w ogóle, lecz kiedy zacząłem się starać o nią i zaczęło mi zależeć, mam przeczucie, że jest nieco gorzej, ale wciąż rozmawiamy. Myślę o niej cały czas, jestem tak zakochany, że koniec. Okazało się, że ona jest od 2 lat zauroczona w moim kumplu, u któego i tak nie ma żadnych szans. Kiedy wspomni o nim boli mnie to jak cios nożem, nie mogę się skupić i tylko czekam żeby zobaczyć ją w szkole. Tak bardzo chciałbym zdobyć jej serce, ale wiem, że mi się nie uda. Nie mam w sobie bajery, a zwykłe rozmawianie nie wystarczy prawda? Zawsze tak jest, że kiedy zaczyna mi zależeć to wszystko schrzanię, ale ja nie mogę odpuścić, nigdy mi tak nie zależało na żadnej dziewczynie. Mógłbym ją cały czas tulić i nikomu "nie pozwalam" nawet o niej myśleć. Jestem taki nieszczęśliwy przez to, że na płacz mi się zbiera. Ja po prostu nie mogę, to dziewczyna moich marzeń. Nie należy do ślicznotek, ani nic, wpadła mi w oko jakiś rok temu, a gdy wreszcie ją poznałem bliżej wiedziałem, że będzie moja. Straciłem już całą nadzieję, myślę, że działam na próżno...
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2010 07:11

Jak mawiał Boy-Żeleński "bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz".
To, że dziewczyna jest zadurzona w innym nie jest Twoją winą. Dla niej to też jest dramat.
Po prostu nie trafiłeś w odpowiedni czas i miejsce.
Chemia nie teges, sztachij fermona (tu się podpieram na innym klasyku) i szukaj takiej, która jest Ci przeznaczona.
Szukajcie a znajdziecie - ups, tu znów inna mądra księga - pukajcie a będzie otworzone.
Nie trać nadziei, jeden znajduje wcześniej inny później. Jak przestaniesz szukać, na pewno nie znajdziesz.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 01-04-2010 10:53

Mejwa pisze:Tak bardzo chciałbym zdobyć jej serce, ale wiem, że mi się nie uda.

Tu popełniasz błąd strategiczny.
Bo jak zakładasz, że się nie uda, to istnieje niemalże pewność, że faktycznie nic z tego nie wyjdzie.

Mejwa pisze:Nie mam w sobie bajery, a zwykłe rozmawianie nie wystarczy prawda?

Nie prawda.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-04-2010 11:24

Mejwa myślę, że warto być cierpliwym. Jeśli Twoje uczucie jest pewne i stałe, będziesz jej wsparciem i zawsze będzie mogła z Tobą porozmawiać, w końcu doceni ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 01-04-2010 19:07

Właśnie sądzę, że się do mnie zniechęciła, gdy zaczęło mi zależeć. Było tak zawsze odkąd pamiętam, dlatego straciłem całą nadzieję. Ale nigdy jeszcze mi tak nie zależało, nigdy...
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 01-04-2010 19:38

Mejwa nie trać nadziei wszystko może się zmienić, to super, że tak zależało i nie raz będzie jeszcze zależeć Tobie.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2010 19:53

Mejwa pisze:Właśnie sądzę, że się do mnie zniechęciła, gdy zaczęło mi zależeć. Było tak zawsze odkąd pamiętam, dlatego straciłem całą nadzieję. Ale nigdy jeszcze mi tak nie zależało, nigdy...
To może być poza.
Natura kobiet jest nieodgadniona. Może okazując Ci zniechęcenie właśnie mobilizuje Ciebie do większego wysiłku?
Kto wie?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-04-2010 19:57

Sprawa jest bardzo trudna i skomplikowana. Nie wiadomo właściwie co doradzić, ale zdaje mi się, że powinieneś zawalczyć. Może szczerze z nią porozmawiać, dać jej czas na przemyślenie spraw. Przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz i albo przestaniesz się miotać i łudzić, albo będziesz najszczęśliwszym z ludzi ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

janet

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 81


Rejestracja:
16-05-2008 22:23

Post 01-04-2010 20:16

No to ja dam nietypową radę - zmień taktykę: odsuń się, nie bądź tak dyspozycyjny, pokaż, że fajnie Ci się rozmawia z innymi koleżankami. Oczywiście bądź miły, ale z dystansem. Może się dziewczyna ocknie, że traci... :hmmm:
Co jest najśmieszniejsze w ludziach:
Zawsze myślą na odwrót: spieszy im sie do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie, by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze, by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 01-04-2010 22:00

Boję się jej powiedzieć co czuję, bo może się zniechęcić całkiem. Jedna jej koleżanka z klasy mnie zagaduje często i chciała się umówić żeby pożyczyć jakąś książke, jak jej o tym mówię to mówi tylko: "super", albo, że "ona tak do każdego". I tyle.
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2010 22:36

No to masz sytuację symetryczną.
Dziewczyna się do Ciebie przymila a Ty do innej. I jeszcze marudzisz :)

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 01-04-2010 22:39

Ale ta co przymila się do mnie to ma chłopaka :lol: Dzisiaj się z nią spotkałem w związku z tą książką i łaziłem prawie 2 godziny, ale za bardzo zależy mi na tamtej, a ja nie jestem typem lovelasa, zeby próbowac kręcic obie, serce mi na to nie pozwala. Do tej drugiej nic nie mam, jest po po prostu w porządku babka.
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-04-2010 22:49

A może dziewczyna ma zamiar rozstać się z poprzednim facetem?
Ej, coś mi się wydaje, że marudzisz i sam siebie dołujesz.

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 01-04-2010 22:54

Oj uwierz mi, że nie marudzę, mam w głowie tylko tą jedną dziewczynę i nie mogę odpuścić. Po prostu piszę o tym, żeby zrzucić to z siebie
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 02-04-2010 07:26

Pisz, pisz. Spokojnie.
Jeśli jej nie powiesz, nadal będziesz przeżywał te rozterki. Zdaje się, że to do niczego nie prowadzi? Sytuacja nie zmieni się sama z siebie, trzeba wykonać ruch. Powiedzieć albo zacząć unikać ;) Powiedzmy tydzień, czy dwa.
Ja może nie jestem taką "typową" kobietą ale mnie to trzeba często obuchem w łeb zdzielić, żebym zauważyła czyjeś zainteresowanie :lol:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-04-2010 08:20

No to przyjacielu, przestań pisać "jestem do niczego", tylko zacznij "zależy mi na jednej ale ona mnie nie chce".
To są zupełnie różne rzeczy.

EdyteK

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 209


Rejestracja:
28-12-2007 14:25

Lokalizacja: Chylice pod Warszawą

Post 02-04-2010 11:33

Musisz jej powiedzieć o tym, co czujesz. To zaprocentuje.
W przeciwnym wypadku cały czas nie będzie Ci to dawało spokoju. Odwagi :)

Nie zakładaj z góry, że ona Cię nie chce. Może okazać się zupełnie inaczej:)
Jeżeli problem ma rozwiązanie - nie ma się czym martwić, a jeżeli nie ma rowiązania - to martwienie się i tak niczego nie zmieni

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 02-04-2010 13:04

I kup kwiatka:)
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 05-04-2010 22:15

Nie mogę jej powiedzieć, nie no boję się, że wszystko przepadnie i będę się czuł jak przegrany frajer. Nie ma dnia żebyśmy nie rozmawiali chociaż przez telefon, jestem pogrążony i zdołowany. To nie serial, w którym przyjdę do niej z kwiatkiem, wyznam miłość i będzie happy end. Zawsze tracę wszystko, na czym zaczyna mi zależeć. Czuję, że się duszę, nie mogę wytrzymać, potrafię nieraz trzasnąć w stół i powstrzymuję się od wybuchu płaczem.
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 06-04-2010 09:08

Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz. Czemu z góry zakładasz, że coś będzie nie tak? Pomyśl , że uda się. Mejwa My ci już powiedzieliśmy co możesz zrobić, ale teraz to już twoja decyzja co zrobisz, czy to co My ci doradziliśmy czy będziesz narzekał i się dręczył aż się wykończysz. Wiesz, trzeba pokonać ten strach i w końcu zrobić pierwszy krok nikt za Ciebie tego nie zrobi, musisz sobie sam powiedzieć w końcu co chcesz czy chcesz odzyskać tą jedna i jej powiedzieć, czy dać sobie spokój bo się boisz, i będę tylko snuł się myślami.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 06-04-2010 15:42

Mejwa, więcej nie poradzę ;) Może wypróbuj na początek ten sposób z "odstawieniem"? Niech koleżanka ( Obrazek ) poczuje co Ty dla niej znaczysz i Wasze rozmowy???? Najwyraźniej Cię nie docenia.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 06-04-2010 16:11

Mejwa pisze:Nie ma dnia żebyśmy nie rozmawiali chociaż przez telefon, jestem pogrążony i zdołowany. To nie serial, w którym przyjdę do niej z kwiatkiem, wyznam miłość i będzie happy end. Zawsze tracę wszystko, na czym zaczyna mi zależeć. Czuję, że się duszę, nie mogę wytrzymać, potrafię nieraz trzasnąć w stół i powstrzymuję się od wybuchu płaczem.


Więc doszedłeś do sciany :glawa w sciane:
Sam widzisz, ze coś musisz zmienić.

Popieram odstawienie i chłód przez minimum 6-10 dni.
Wiem jak Ci będzie ciężko, bardzo ciężko wytrzymać, ale teraz Ci również łatwo nie jest :( .
Jeśli Ci w okresie przeczekania pomoże pisanie na forum, to pisz.
Będziemy Cię wspierać :OK:
Jestem absolutnie pewna, ze nic nie "popsujesz" i nie stracisz, a zyskać możesz wszystko :D .
Mejwa wytrzymaj!!

A wracając do Twojej umiejętności "wsłuchiwania" się w innych ludzi ,posiadania empatii, musisz uwierzyć, ze to DAR. Dar, który należy pielęgnować i rozwijać, a zobaczysz, ze z czasem będzie Ci coraz łatwiej dogadywać się z ludźmi i wyrobisz sobie markę: Brat łata.
To nie obelga :wink: , to atut :D .
Myślę, ze nie wszyscy Ciebie i Twoje problemy olewają. Nie wszyscy mogą i umieją wysłuchać, zrozumieć i pomóc. Jeszcze raz powtarzam : nie wszyscy posiedli ten dar :P .
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 06-04-2010 16:30

Kumpel był w szoku jak go rozgryzłem, powiedziałem co mu jest i, że działa pod wpływem emocji. Powiedział, że jestem dobry haha :)
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 06-04-2010 16:35

Mejwa pisze:Powiedział, że jestem dobry haha :)

Bo jesteś :OK:
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 06-04-2010 16:47

midianka pisze:
Mejwa pisze:Powiedział, że jestem dobry haha :)

Bo jesteś :OK:

Może to pomysł na przyszłość? ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13298


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-04-2010 16:58

To jest talent niezbędny dla psychologa.
Pomyśl o tym.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 06-04-2010 16:59

Mejwa jesteś dobry, lubisz pomagać innym, szczery jesteś - masz WIELKI DAR! :OK:
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 06-04-2010 17:22

Mejwa,
z tym chłodem przez kilka dni, to może jednak nie ryzykuj, bo laska stwierdzi, że się na nią obraziłeś i albo będzie się głowić czemu, albo najzwyczajniej w świecie położy na Tobię tę no... kreskę ;)

Babskie intrygi są dobre, ale tylko między babami.
Ty, jako prawdziwy facet musisz się spiąć w sobie i szczerze z panną pogadać.
Weź to na klatę, przynajmniej będziesz wiedział na czym stoisz.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 06-04-2010 17:24

Czyli mrówa mamy takie samo zdanie ;) No ale co zrobić, jak się chłop boi ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 06-04-2010 19:06

matken pisze:Czyli mrówa mamy takie samo zdanie ;) No ale co zrobić, jak się chłop boi ;)

Chłop się nie boi ino nie do końca wierzy we własne możliwości.

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 06-04-2010 19:48

Właśnie, moja niska samoocena, ale poczekam jeszcze trochę, spotkam się z nią kilka razy i może wtedy, musi być klimat. A co do tego chłodu przez kilka dni to nawet bym nie wytrzymał hahaha :)
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 06-04-2010 20:38

Skąd wiesz, że nie wytrzymał byś?
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 06-04-2010 21:04

Bo 1 dzień to dla mnie męka jak z nią chociaż nie popiszę sms'ów, o jej głosie i widoku nie wspomnę. Trochę namąciliście mi w głowie w sumie, ale mrówa chyba ma rację. Kumpel mi powiedział, że jak nie zrobię kolejnego kroku to stwierdzę w końcu, że to zmierza do nikąd i sam dam sobie spokój. Mam nadzieję, że się mylił.
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 06-04-2010 21:52

Czasami zdaje nam się, że coś jest dla nas nieosiągalne i nawet nie podejmujemy żadnych działań, żeby sprawdzić czy mamy szanse na osiągnięcie upragnionego celu
Tak jest z Tobą.
Chciałbyś, a boisz się.
Nie masz nic do stracenia- do boju chłopie, do boju.
W najgorszym wypadku dziewczyna odrzuci Twoje " awanse", ale wtedy będziesz miał jasną sytuację i przestaniesz się dręczyć.
Trzymam za Ciebie i Twoją ( uśpioną ) odwagę. :OK:
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 06-04-2010 23:02

Mejwa trzymam kciuku - bądź odważny (raz kozie śmierć) :powodzenia:

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 06-04-2010 23:54

Poczekam jeszcze te 2 tygodnie do moich wakacji, bo jak się nie uda to przynajmniej nie będę jej mijał na korytarzu i łapał większego doła haha :)
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 07-04-2010 06:41

I tak żyjesz w niepewności, po co utrzymywać ten stan jeszcze przez 2 tygodnie?
Przecież przez cały okres matur i póżniej też będziesz Ją spotykał ( wszak mieszkasz w małym mieście ).
Nie szukaj pretekstów, tylko wkraczaj do akcji. :OK: :)
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

BasikM

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1384


Rejestracja:
13-11-2008 18:20

Post 07-04-2010 18:28

Mejwa! Skoro boisz się odmowy pogadaj z panną tak aby nie mogła Ci odmówić.
Nie mów wprost, że ją uwielbiasz, że chcesz z nią chodzić, ale mów do niej opowiadając jej o tym jaka ona jest.
Dam przykład! Możesz powiedzieć coś w takim klimacie: " Ale ten gościu, w którym się kochasz jest palantem! Gdyby to na mnie zwróciła uwagę taka dziewczyna jak Ty, byłbym najszczęśliwszym z ludzi."
Laska na taki tekst nie da rady odpowiedzieć: "bujaj się!", bo wprost o nic jej nie pytasz i wprost o niczym nie informujesz, a jednocześnie wysyłasz jasny komunikat, że Ci się podoba.
To możesz spokojnie często jej powtarzać. Jeśli ona również Cię polubi to na pewno po takich zapewnieniach Ci to powie.
Mam siostrę i siostrzeńców z ADHD

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 07-04-2010 21:59

Właśnie tego się boję, że gdy powiem coś w tym stylu, to sobie pomyśli, że za dużo sobie wyobraziłem, nie wiem... Mimo to poczekam do końca roku, strasznie mi ciężko, nie mamy ostatnio kiedy się spotkać, w dni tygodnia nauka i brak czasu, a w weekedny różnie to bywa. Z dnia na dzień jest mi coraz ciężej, jedyne co mi pozostanie to wyznanie wszystkiego lub zerwanie kontaktu. Spodziewam się komentarzy, że męczę i truję pisząc ciągle to samo, ale uwierzcie mi, to jest silniejsze ode mnie. Dzień bez jej głosu to dla mnie gorzej niż bez papierosa.
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 07-04-2010 22:20

Mejwa może to niepojęte, ale my też byłyśmy młode i zakochane ;) Ile razy szłam kawał drogi od autobusu, który wcale mi nie pasował, żeby przejść obok jego domu Obrazek Marzyłam sobie, że on akurat będzie wychodził i mnie spotka. Dziewczyny z którą chodził nienawidziłam szczerą nienawiścią, a nie zamieniłam z nią w życiu słowa. Tylko widywałam ją w autobusie rano, bo mieszkała na moim osiedlu ;) Spoko, możesz nawijać :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 08-04-2010 10:25

Mejwa pisze:truję pisząc ciągle to samo, ale uwierzcie mi, to jest silniejsze ode mnie.

:oops: Pisz, pisz , o ile Ci choć troszkę ulży :przytul:
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 08-04-2010 14:28

Mejwa pisze:Mimo to poczekam do końca roku, strasznie mi ciężko, nie mamy ostatnio kiedy się spotkać, w dni tygodnia nauka i brak czasu, a w weekedny różnie to bywa. Z dnia na dzień jest mi coraz ciężej, jedyne co mi pozostanie to wyznanie wszystkiego lub zerwanie kontaktu.
Ja mam inne doświadczenia, niż dziewczyny, więc mam też inne zdanie o taktyce postępowania.

Według mnie najskuteczniejsze i najpewniejsze jest okazywanie jej, że lubisz jej towarzystwo, częste rozmowy, zapraszanie na wspólne spędzanie czasu i wspólne wypady. Po prostu - zostać jej najlepszym przyjacielem. Na rozmowy o uczuciach lepiej moim zdaniem jest poczekać na czas, gdy już sam będziesz czuł, że nie jesteś jej obojętny.

W moim przypadku wszyscy chłopcy, którzy za szybko wyznawali mi otwarcie uczucia, zanim ja się zakochałam - odpadali w przedbiegach. Nie miałam po prostu ochoty na deklaracje, zobowiązywanie się, nie wiedziałam jeszcze czy chcę, czy nie, a tu już wypadało się określić - "w tę lub wewtę". Więc ja się w takich sytuacjach odcinałam.

Ale pewnie każda dziewczyna jest inna i ma inne potrzeby. Myślę, że Ty najlepiej wyczujesz, kiedy i co jej powiedzieć. Może nie stawiaj jej jednak za szybko pod ścianą i nie każ jej za szybko wybierać.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 08-04-2010 19:52

Ja również, zgadzam się z wypowiedzią Dosi, zacznij tak powoli z nią przebywać, pogadać, a tak naprawdę to samo się potem okaże co będzie dalej. Musisz być cierpliwy a na pewno się dobrze ułoży. Na pewno nic nie rób na siłę.

PS: Do Dosi, każdy jest inny, nie tylko dziewczyny ale też i chłopaki.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

BarryTrotter

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
07-04-2010 16:08

Lokalizacja: Łuków

Post 08-04-2010 20:31

Mejwa problemy miłosne są typowo ludzkie. Myślę, że powinieneś poważnie porozmawiać z tą którą wybrałeś i nie zamartwiać się tak, bo raz się żyje i nie powinieneś tracić czasu na tak długim myśleniu tylko wziąć sprawy w swoje ręce i kuć żelazo póki gorące :D
Wielką mądrością jest umieć znosić głupotę innych.

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 08-04-2010 20:50

Chyba Dosia ma rację, jej wersja jest najbardziej przekonująca, czas pokaże co będzie, wakacje to najlepszy okres na to.
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

Mejwa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 391


Rejestracja:
19-05-2008 12:56

Lokalizacja: Międzyrzecz

Post 13-04-2010 19:36

A co sądzicie, gdybym napisał co czuję np. na gg? To pewnie jest dziecinne, wiem, ale przynajmniej ułożyłbym sensowne zdanie i bym się nie jąkał jak na żywo. Czuję, że ona lekko oddala się ode mnie, nie mogę na to pozwolić.
rocznik 1991, ADHD stwierdzone, uczeń ostatniej klasy liceum.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-04-2010 19:45

To może lepiej napisz list.
Może jestem niedzisiejsza, ale mówienie o uczuciach przez gg wydaje mi się niestosowne.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Związek, miłość, rodzina



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.