Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

miłość

Moderator: Moderatorzy

artemis

Posty: 6


Rejestracja:
26-06-2005 21:23

Lokalizacja: kraków

Post 26-06-2005 21:28

miłość


mam 20 lat i niedawno dowiedziałam sie ze mam adhd jestem bardzo uczuciowa i przez całe zycie cierpie z powodu braku zrozumienia i braku milosci zdałam sobie sprawe ze musze poznac kogos takiego jak ja
i bardzo bym chciala kogos takiego poznac!!!

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 27-06-2005 08:52

Re: miłość

artemis pisze:mam 20 lat i niedawno dowiedziałam sie ze mam adhd jestem bardzo uczuciowa i przez całe zycie cierpie z powodu braku zrozumienia i braku milosci zdałam sobie sprawe ze musze poznac kogos takiego jak ja
i bardzo bym chciala kogos takiego poznac!!!

Skoro chcesz to na pewno poznasz, marzenia się zawsze spełniają ;)
Ale nie wiem czy akurat to forum jest odpowiednie dla takich ogłoszeń? :)
Olka

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-06-2005 09:08

Oj, bo jak się spotka dwoje nadpobudliwych może być ciekawie :)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 27-06-2005 09:11

Ale da się i jest ciekawie, przynajmniej nie ma czasu na nudę. :) :) :)
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 27-06-2005 15:31

taaak czego dowdem moze byc moja chec 'mizniecia na ksiezyc' ;)

ale inaczej sobie nie wyobrazam - poprostu faceci bez adhd to jakies takie cieple kluchy dla mnie ;)

rholna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 44


Rejestracja:
13-06-2005 19:14

Lokalizacja: Pyrlandia

Post 27-06-2005 16:27

Na szczęście mój Luby ma temperament zbliżony do ADHDowca ( nie ma problemu z koncentracją i jest jednak mimo wszystko bardziej spokojny ode mnie, ale choleryk z niego niezły, no i ma odruchy ala ADHDowiec, typu śpiewanie jakichś bzdurnych piosenek w miejscach publicznych, albo robienie telemarku podczas zeskakiwania ze wszystkich napotkanych schodów ;) ) za to myślę, że jego szanowna rodzicielka jest tą przypadłością obdarzona (chowanie telefonu w koszu na bieliznę to tylko jeden z niewinnych objawów).... Z poprzednim facetem wytrzymałam ledwo pół roku- ciepłe kluchy straszliwe - na początku to mi isę podobało, bo niby sie przy nim wyciszałam, ale później stawalo sie to nie do zniesienia...
Of all God's creatures there is only one that cannot be made the slave of the leash. That one is the cat. If man could be crossed with the cat it would improve man, but it would deteriorate the cat.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 27-06-2005 17:57

No ,ja też sobie muszę znaleźć kogos nadpobudliwego bo
"Kobietą jestem ponad miarę swoich czasów
Nie bawią mnie umizgi bladych lowelasów
Ich miękkich palców dotyk budzi obrzydzenie
Już wolę łowić zające i jelenie!"

A także :
"Kochanka trzeba mi takiego jak imperium ,
Co by mnie brał tak jak ja daję całą pełnią!"

Hi hi coś mnie ostatnio wzięło na Kaczmarskiego.
To znaczy na słuchanie ,nie na plany matrymonialne.
On przeciez .... kurcze ...nekrofilia!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 27-06-2005 17:59

Artemis , czyżbys liczyła pisząc ten post na jakieś konkretne oferty?

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 27-06-2005 20:42

Artemis, ciężko jest, ale znajdziesz swojego :) Niekoniecznie szukaj nadobudliwego, bo to może być klęska tak w parze, ale z temperamentem przynajmniej :)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 27-06-2005 21:02

Artemis :) bedzie dobrze... kogos poznasz :)
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 28-06-2005 08:12

A może Ci chodziło o miłość nie tylko damsko-męską? Ja oferuję miłość macierzyńską! :lol:
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 28-06-2005 08:34

nie wierz w ta macierzynska... ;) mnie sie pytala, czemu nie jestem facetem.. ;)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-06-2005 09:16

Kaszko, chcesz adoptować Artemis? Oferujesz jej miłość macierzyńską :)?
No cóż, nawiązanie trwałych zwiazków jest dość trudne w naszym przypadku. Ale się udaje - znamy przykłady!
Moja żona wytrzymała ze mną już ponad 20 lat!

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 28-06-2005 09:32

dreptak pisze:Moja żona wytrzymała ze mną już ponad 20 lat!


GRATULACJE dla żonydreptaka!!!
Wytrzymała tak długo, bo dreptak tylko udaje, że ma ADHD :D .
Ja go poznałam jako zrównoważonego, mądrego, opanowanego pana, a że scyzoryk, śrubokręt i latareczke po kieszeniach nosi, no to co :shock: .....???
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 28-06-2005 09:35

Ale się zakałapućkałam... Friendli jest ładna, a jej wojownicza wypowiedź bardzo mi przypadła do gustu. Gorzej bo wczoraj Rysia stwierdziła, że na pewno jestem facetem. Hm. Muszę to przemyśleć... Ale niestety czuję się kobietą. :??: I zdecydowanie chcę nią być.
Jakim cudem ja wyszłam za mąż? I to na dodatek kocham mojego męża, a on twierdzi niezmiennie, że mnie kocha. Wiadomo są trudne chwile, ale przeżyliśmy razem .... nie przebiję Dreptaka... tylko 13 lat.

Takie tematy prowokują mnie do żartów z siebie... :roll:
Ale córeczkę zawsze chciałam mieć! To nie żarty!

A czy do kochania jest potrzebne adoptowanie?

Obawiam się, że jako wychowawca i opiekun dziewczynki, po doświadczeniach z chłopakami, miałabym trochę kłopotów. Nie cierpię lalek barbi, chodzenia po sklepach, kupowania ciuchów, malowania się i chodzenia do fryzjera.
(Jakbym to z chłopakami nie miała kłopotów. chłe, chłe.)

Artemis! Wracając do Twojego postu! Moje upodobanie do kobiet wyklucza mnie z grona osób, które mogą zaoferować Ci miłość. Ale uśmiech i pomachanie rączką chyba mogę?
[smilie=hi ya!.gif]
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

artemis

Posty: 6


Rejestracja:
26-06-2005 21:23

Lokalizacja: kraków

Post 28-06-2005 10:11

Dziekuję za zaoferowana miłość macierzyńską ale na szczęście tego mi nigdy nie brakowało za co jestem bardzo wdzieczna rodzicom, choc było bardzo ciężko dawali sobie rade:)


Mój post chyba nie był ogłoszeniem czysto martymonialnym ale chciałabym kogos poznac , nie koniecznie przyszłego męża:)

jak tu mozna wrzucic jakies ładne zdjecie????

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-06-2005 10:49

Nie da się bezpośrednio wstawić zdięcia z Twojego komputera. Patrz FAQ.
Natomiast możesz ponegocjować ze mną, może da się coś załatwić :)

grana

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
25-03-2005 11:05

Post 28-06-2005 12:52

Pod tak pieknym tytulem watku nie moge sie nie dopisac. Dzisiaj mija trzydziesta rocznica naszego malzenstwa. Dobilismy z Tadkiem do tej daty szczesliwie, choc nie wiem, czy mimo, czy tez dzieki temu, co sie obecnie nazywa adhd.
Pozdrawiam wszystkich
Granka
taka babka, jaki wnuk

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 28-06-2005 13:18

WSPANIALE! GRATULUJEMY! [smilie=mylove.gif]

:? Obliczyłam, że moi rodzice są ze sobą i z adhd mojej mamy i moim, a może i z ADD taty - 40 lat...a pobrali się gdy mieli 30 i 33 lata.
Widzisz Artemis! Trzeba trochę poczekać, życie jest dłuuuuuuugie...

I ja to mówię!
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 28-06-2005 13:55

Och och !
Ja tez gratuluje serdecznie wszystkim długodystansowcom!
Na pewno ze związkami to jest tak ,że jak sie już znajdzie tego ,co trzeba ,to sie tak latwo nie uwierzy ,że jakies problemy ze stałymi zwiazkami 8)
GRATULACJE! [smilie=love together.gif]

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 28-06-2005 15:10

artemis pisze:jak tu mozna wrzucic jakies ładne zdjecie????
dreptak pisze:Nie da się bezpośrednio wstawić zdięcia z Twojego komputera.
Polecam stronę http://www.imageshack.us/
Obrazek
Obrazek

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 02-07-2005 10:04

Ja też szukam miłości swojego zycia. Jestem jak ten Adaś Miauczyński z "Dnia świra", który mówi tak: "Gdybym tylko spotkał Ewę, swoją pierwszą miłość... Wszystko byłoby inaczej, wszystko byłoby dobrze." Ja też czekam na taką "Ewę" , tylko płci męskiej :D. I szczerze mówiąc, nie bardzo mam nadzieję, że znajdę tę swoją wielką miłość. Moje poprzednie doświadczenia w ogóle wyleczyły mnie z miłości i wiary, że ona w ogóle istnieje. A co dopiero do człowieka takiego, jak ja: furiata, ciągle w ruchu. nie potrafiącego odpoczywać, cholernie wymagającego perfekcjonisty. Sądzę, że nikt czegoś taikiego na dłuższą metę nie wytrzyma... Szukam takiego samego jak ja ADHDowca, ale jakoś nie trafiam... A samotność mnie dobija, naprawdę. O wiele łatwiej jest iść przez to pochrzanione życie z kimś, na kim ma się oparcie, u boku, kto jest choć trochę podobny do ciebie... A ja nieustannie czuję się jak jakieś kuriozum, które najlepiej pasuje do ZOO... Ech, mam jakiś dupny humor dzisiaj.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 02-07-2005 13:24

Grana - wszytkiego najlepszego z okazji 30-tej rocznicy ślubu (spóźnione, ale szczere) [smilie=mylove.gif] .
"Miłość", a co ona w ogóle znaczy :roll: ? Czy ktoś zna na te pytanie odpowiedź?
Znaleźć partnera z adhd, gdy ma się je samemu - jak długo wytrzyma taki związek? Jeśli wytrzyma to jaki on będzie? Napewno nie nudny, napewno burzliwy. Znaleźć partnera bez adhd, gdy ma się je samemu - to nie wytrzyma nikt z nami (chyba, że "miłość od pierwszego wejrzenia"). Tak czy tak trzeba czekać i być czujnym, żeby nie przegapić okazji spotkania tej naszej połówki jabłka. Przede wszystkim nie tracić nadzieji. :P

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 02-07-2005 14:36

Wiolka pisze:Znaleźć partnera bez adhd, gdy ma się je samemu - to nie wytrzyma nikt z nami

Stanowczo uważam, że twierdzenie takie jest fałszywe.
Istnieją kontrprzykłady :!: :wink:

rholna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 44


Rejestracja:
13-06-2005 19:14

Lokalizacja: Pyrlandia

Post 02-07-2005 16:13

zonadreptaka pisze:
Wiolka pisze:Znaleźć partnera bez adhd, gdy ma się je samemu - to nie wytrzyma nikt z nami

Stanowczo uważam, że twierdzenie takie jest fałszywe.
Istnieją kontrprzykłady :!: :wink:

Popieram - mój były jeszcze przez 2 lata po naszym rozstaniu wodził za mną oczami... ja bym raczej powiedziała, że właśnie mamy tak intensywną osobowość, że jak zostaniemy zaakceptowani na początku to po prostu uzależniamy :lol: - w każdym razie jak mój obecny miał brzydki zamiar odejścia to jako powód i kontrpowód podawał to, że czuje sie ode mnie uzależniony.... :lol:
Of all God's creatures there is only one that cannot be made the slave of the leash. That one is the cat. If man could be crossed with the cat it would improve man, but it would deteriorate the cat.

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 02-07-2005 16:22

Mówicie o miłości od pierwszego wejrzenia, i tu się zgodzę z wami. Ale jeśli jest zauroczenie często nazywane miłością, to ciężko jest wytrwać w takim związku.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 03-07-2005 20:31

Wiolka pisze:Mówicie o miłości od pierwszego wejrzenia,

P: Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
O: Tak, ale zawsze wolę spojrzeć jeszcze raz.
Obrazek
Obrazek

rholna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 44


Rejestracja:
13-06-2005 19:14

Lokalizacja: Pyrlandia

Post 03-07-2005 21:00

iiii - tam - ja nie lubię mówić o miłości - wolę mówic o magnetyźmie, namiętności, dopasowaniu. Na związki patrzę pragmatycznie i wręcz cynicznie ( w końcu związek to po prostu masa pracy, "żeby było lepiej"), a z drugiej strony traktuję to jak przeznaczenie, fatum...
Of all God's creatures there is only one that cannot be made the slave of the leash. That one is the cat. If man could be crossed with the cat it would improve man, but it would deteriorate the cat.

andy

Posty: 2


Rejestracja:
07-06-2005 23:00

Lokalizacja: ŁÓDŹ

Post 03-07-2005 21:27

Zwiazki z ADHD-owcem są trudne i muszę podziękować mojej żonie, że wytrzymuje ze mną,chociaż moj podtyp nie jest tak napadowy i aktualnie biorę leki....aby dookoła mnie wszyscy zdzierżyli. Wiec chyba polecałbym w zwiazku..tylko jedną osobę z ADHD.Pozdrawiam wszystkich andy

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 05-07-2005 09:54

A ja sądzę, że mnie nikt nie pokocha. Nie wierzę w miłość, nie w dzisiejszych czasach, kiedy ludzie są egoistami i myślą przede wszystkim o sobie, o własnych potrzebach i pójście na kompromis jest dla nich niemal niemożliwe. A co dopiero mówić o ADHDowcach, z którymi ciagle trzeba chodzić na kompromis (np. ja pewnych rzeczy- właśnie przez ADHD- po prostu NIE JESTEM W STANIE ZROBIĆ). Jestem sceptycznie nastawiona do przyszłości, choć niczego nie pragnę bardziej, jak miłości, która przecież daje wspaniałego "kopa", uskrzydla...
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 05-07-2005 12:55

Och , Babsi do licha!
Jeżeli pragniesz miłości ,to znaczy ,że w nią wierzysz. :wink:
Jeżeli jest tyle małżeństw ,to znazczy ,że nie Ty jedna.
Co to za jakieś walnięte gadki?
Znam taką parke ,która jest ze sobą już od 5 lat i nagle pewnego dnia coś obydwie strony napadło i obydwoje mi powiedzieli (z osobna) że nie wiedzą czy chca dalej ,BO SIE BOJA , NIE WIEDZĄ ,CZY TO MIŁOŚĆ ....
Bogowie!
To jakaś lewa propaganda , kto wam ją powsadzał w głowy?

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 05-07-2005 13:23

babsy, MIŁOŚĆ ISTNIEJE i to ta w dobrym wykonaniu. Każdy kiedyś szukał tej swojej połówki, ale każdy w innych okolicznościach ją poznawał, w innym wieku. Jeden spotyka ja w wieku nastu lat, inny 20-paru, inny 30-40-lat mając. Nie wiesz kiedy i gdzie ONA Cię dopadnie :D . Może to być osoba starsza, może też być młodsza. Znam ze swojego życia przypadki, że ludzie załamywali się z tego powodu. Uwierz mi, że nie tędy droga. Jesteś osobą wolną, nie masz obowiązków (tych rodzicielskich, małżeńskich) - zajmij się swoją wolnością i używaj życia póki czas. Nie obejrzysz się, a miłość sama zapuka do twego serca. Kiedyś byłam w podobnej sytuacji, jak większość z nas. Ktoś kiedyś powiedział <odpóść sobie szukanie na siłę, a nie zauważysz kiedy staniesz przed decyzją, czy przyjąć JEGO propozycję małżeństwa, czy to jest TEN na, którego czekałam całe życie :?: >. Głowa do góry, a nadejdzie TEN NA KTÓREGO CZEKASZ [smilie=love together.gif] .

Sisi

Posty: 9


Rejestracja:
02-08-2005 21:29

Lokalizacja: warszawa

Post 03-08-2005 11:26

Moi Drodzy
Świat jest pełen miłości - ona jest wszedzie - musicie tylko nauczyć się ja wyławiać , wyciągać i spostrzegać
Uwielbiam stan zakochania , uwielbiam te romantyczne , troszke dziecinne chwytanie za rece , delikatne musniecia i głebokie spojrzenia w oczy.

Złuje tylko , ze ze względu na moją impulsywność i szybkie nudzenie sie - tak wiele osob zraniłam, dając im nadzieje, że te wspaniałe chwile będą trwały wiecznie .

Tak niestety niebędzie bo za chwile na mojej drodze stanie kolejna miłość , która z racji swojej nowości i niepoznania zagłuszy tamtą poprzednia

No ale cóż takie życie - nauczyłam się z tym żyć

olajaksa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
04-07-2005 18:42

Post 03-08-2005 13:54

O matko! Nie jest dobrze sisi. Don Juan w spódnicy z Ciebie 8)

Sisi

Posty: 9


Rejestracja:
02-08-2005 21:29

Lokalizacja: warszawa

Post 03-08-2005 19:52

E tam ... od razu Don Juan :oops: :P :P

Justyśka

Posty: 2


Rejestracja:
08-08-2005 19:04

Lokalizacja: Zembrzyce

Post 08-08-2005 19:39

Chcę wiedzieć więcej!

Mój przyjaciel cierpi na adhd i nie potrafię mu pomóc. Bardzo chciałabym z nim być, ale on boi sie, że wszystko zniszczy przez swoją chorobę. Bardzo mi to dokucza, bo spotykamy się, czasem nawet on mnie całuje. Zawsze jednak kończy się na tym, że decydujemy się tylko na przyjeźń. Cóż pozostało mi tylko czekanie na jego decyzję, jednak cierpliwość nie jest moją mocną stroną.
Zwracam się do was i proszę o pomoc w zrozumieniu kogoś na kim mi bardzo zależy. Nie chcę żeby cierpiał.
mój bliski przyjaciel ma adhd

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 13-08-2005 13:45

Hm, chcesz porady od starej gropy: czekaj! Dowiedz się, czy facet jest ciebie wart. Niezależnie od tego, czy ktoś ma ADHD czy go nie ma, zawsze może być na przykład wrednym narcyzem, albo marudą, albo ogólnie rzecz biorąc przysłowiową świnką.
Niech on uczyni wysiłek zrozumienia ciebie, a nie tylko ty jego. Taka jednostronność źle się kończy. My, kobiety, mamy skłonności do nadmiernych poświęceń, a potem dziwimy się, że mężczyźni są jak dzieci. Tak ich uczymy.
Zbliżajcie się do siebie długo i ostrożnie, przyjaźnijcie się, a samo wyjdzie albo nie. Ot i sprawa prosta.
A o ADHD można tutaj poczytać i dowiedzieć się naprawdę wiele.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 13-08-2005 17:24

stworzonko, dobrze prawisz o tej jednostronności. Racja!!! :D

Justyśka

Posty: 2


Rejestracja:
08-08-2005 19:04

Lokalizacja: Zembrzyce

Post 22-08-2005 19:41

Podziekowania

Wielkie dzieki za tą rade "Stworzonko". :lol:
Marcinka znam juz kilka lat wiec nie chciałam juz dłużej czekać, a niedawno powiedział mi ze juz nie moze tak sie dluzej meczyc i ze chce byc ze mna. Ze dwóch dni by beze mnie nie wytrzymał. Buziaczki. Pa pa 8) :D
mój bliski przyjaciel ma adhd

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 24-08-2005 07:28

O! Nie! Justyśka! Nie daj się nabrać na takie teksty! To dobrze nie wróży!
Jak chcesz to Cię postraszę prywatnie, ale dobrze wiem, że i tak nie będziesz chciała słuchać. Ja też nie chciałam... Widocznie baby musza być takie głupie w młodości. Tylko dlaczego? Czyżby "los" był męskim szowinistą????
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 24-08-2005 11:29

Kasiu bo to chyba kazda musi przerobic osobiscie i rady chyba na nic.Pozdrawiam.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

baku83

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
27-11-2005 21:00

Lokalizacja: wroclaw

Post 28-11-2005 16:40

tez myslalem ze chyba najlepiej byc z adhd ala jestem z dziewczyna "normalna "juz 4<5roku choc 3 i 4 lata to byl bardzo burzliwy okres i to ze wciaz jestesmy ze soba wynika z detrminacji milosci i ...czsem mam wrazenie ze ja jestem bardziej normalny niz ona hehehe .
pozdro .
aaaaaaaaaaaa

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 28-11-2005 20:17

Jestem z moim najukochańszym ADHD już 17 rok. Wiecie co powtórzę po raz setny. Na nudę w naszym związku naprawdę nie narzekam. Jakiś czas temu przeżyliśmy bardzo poważny kryzys, o mały włos się nie rozstaliśmy. Ale to nie ważne czy ktoś ma ADHD czy nie. Dla mnie najważniejsza jest miłość, szacunek, zrozumienie i dużo zdrowego humoru. Wtedy nawet dwoje partnerów z ADHD znajdą co szukają w związku czego wszystkim życzę.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 28-11-2005 21:26

Ja ADHD, żona ADD i 14-letni staż małżeński za nami. Też mieliśmy kryzysy, i nawet dwa razy chcieliśmy się rozstawać, ale póki co, brniemy dalej. Bardzo nam pomogło ADHD Kuby i związane z tym uświadomienie sobie, że my też to mamy, tylko troche w innej, jako dorośli formie. Nauczyliśmy się szacunku do siebie i mimo, że nam ta nadpobudliwość przeszkadza, rozumiemy, że nasze czasem nieodpowiednie zachowania, to nie zła wola, tylko takie coś co nie każdy ma i powinniśmy się cieszyć, że zostaliśmy tym obdarowani, może po to, by móc lepiej rozumieć innych ludzi.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 28-11-2005 21:32

Golombku święte słowa lepiej tego ująć nie mogłeś.

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 28-11-2005 23:07

golombek pisze:(...)zostaliśmy tym obdarowani, może po to, by móc lepiej rozumieć innych ludzi.


ślicznie powiedziane... aż mi się łezka w oku zakręciła i żyć zachciało :D

a co do miłości... hm... znowu zostałam na lodzie :(
dobrze, ze lubie łyżwy ;)

mazan

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
04-11-2005 17:59

Post 28-11-2005 23:21

ja myslalem ze milosc nie istnieje a tu prosze post na kilka stron :P

baku83

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
27-11-2005 21:00

Lokalizacja: wroclaw

Post 29-11-2005 14:23

Twoja propozycja nie byla niczym zlym i jeli ktosa uważa inaczej to jego problem . :wink: pozdro
aaaaaaaaaaaa

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 30-11-2005 10:21

Początki mojego małżeństwa były trudne. Często myślałam, że albo mąż jest psychiczny, albo ja. Miałam wrażenie, że któreś z nas ma rozdwojenie jaźni. To, że w związku dwojga nadpobudliwców nie jest nudno, to jest mało powiedziane. Najlepsze szopki wychodzą, gdy obydwoje są do granic możliwości roztrzepani, itd. Znajomi powiadają - jesteście oryginalnym małżeństwem.I to nie dlatego, że nie chcą nas urazić, ale o dziwo wielu cech nam zazdroszczą.
Pozdrowienia więc dla oryginalnych par.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 02-12-2005 21:00

Oj co prawda to prawda. My też jesteśmy oryginalnym małżeństwem. CI znajomi co przetrwali nasze burze, Biorą nas za porę oryginałów. I się nie przejmują piramidalnym bałaganem Np dzieciaków w pokoju :oops: . Lub to że w przedpokoju można się przewrócić o 105 parę butów :lol: :o . Wiecie co połówki nie ADHD po tych wszystkich latach doszłam do wniosku, aby dla swojego komfortu psychicznego. Przestać się przejmować drobiazgami, bo nie warto. Ale za to cieszyć się z drobnych nawet rzeczy.
Następna

Wróć do Związek, miłość, rodzina



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.