Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

wmawiania i kopy w tyłek

Moderator: Moderatorzy

puma

Posty: 4


Rejestracja:
10-04-2005 09:34

Post 10-04-2005 09:47

wmawiania i kopy w tyłek

witam :)
Jestem tu po raz pierwszy. dziekuje za zaproszenie.

mam pytanie, które założyłam na "gazecie". sytuacja ostatnim razem wygladała tak:
miałam jakiś napad szału. wykrzyczałam się rodzicielce, po czym padłam (dosłownie przewróciłam się) na ziemię zaryczana.
ona nadal twierdzi, że lepiej "aby ktoś cię kopnął w d..."
dlaczego bliscy patrzą na mnie tylko z takiej perspektywy :( ileż można
zbierać się do kupy bez skutku. czy to takie mało zauważalne :(
poza tym jak żyć? przecież nie moge ciagle omijać jej łukiem. sama ma problem z alkoholem i nie da sie jej nic przetłumaczyć. próbowałam jej pomóc. niestety wszystko co dotyczy problemów duszy i psychiki jest według niej kwestią wmawiania... :cry:

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 10-04-2005 09:53

Witaj puma
sama wiesz , że to wszystko nie jest takie proste, jakbyśmy chcięli, być może Twoja mama ma ze sobą te same problemy co Ty, może gdyby odkryła, że to może być ADHD byłoby Wam łatwiej, ona siebie nie umie zaakceptować i prawdopodobnie chciałaby żebyś Ty była taka, jaką sobie Ciebie wymarzyła, a to jest nie jest możliwe. Spróbuj jej podsunąć książkę "W świecie ADHD" może jak przeczyta zacznie rozumieć. 8)
Ostatnio zmieniony 10-04-2005 12:55 przez Halina, łącznie zmieniany 1 raz
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 10-04-2005 12:51

Witaj puma
widze ze Twoj problem jest dosc zlozony...
niewiem co doradzic poniewaz umnie nie bylo nigdy problemu z alkoholem...
niewiem ile masz lat wiec tez niezabardzo umiem ci doradzic co mogla bys zrobic...
napewno cos trzeba zadzialac... tylko co? zeby nie zrobic czegos co pogorszy twoja sytuacje, trzeba sie zastanowic i wywazyc - co bedzie rozsadne...
ale mam nadzieje ze ludzie tutaj na forum, doswiadczeni, psycholodzy i inni... beda wstanie cos doradzic...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

puma

Posty: 4


Rejestracja:
10-04-2005 09:34

Post 10-04-2005 12:57

ile razy cos jej podsuwalam... :( poza tym jej poziom intelektualny pozostawia wiele do zyczenia. przykro mi tak mowic o wlasnej matce... kazdego dnia staram sie to wszystko olewac. czasem wychodzi. niestety taki stan nie trwa wiecznie. masz racje ze chcialaby bym byla taka jak ona... zyłabym w stanie urojonej swiadomosci ze wszystko jest ok.
i co najwazniejsze nie zawracalabym jej głowy.

puma

Posty: 4


Rejestracja:
10-04-2005 09:34

Post 10-04-2005 13:04

weczi pisze:Witaj puma
widze ze Twoj problem jest dosc zlozony...
niewiem co doradzic poniewaz umnie nie bylo nigdy problemu z alkoholem...
niewiem ile masz lat wiec tez niezabardzo umiem ci doradzic co mogla bys zrobic...
napewno cos trzeba zadzialac... tylko co? zeby nie zrobic czegos co pogorszy twoja sytuacje, trzeba sie zastanowic i wywazyc - co bedzie rozsadne...
ale mam nadzieje ze ludzie tutaj na forum, doswiadczeni, psycholodzy i inni... beda wstanie cos doradzic...


mam 20 lat. w tej chwili powinnam byc na pierwszym roku studiow. niestety nie udalo sie. miała być psychologia :D

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 10-04-2005 13:09

Może uda się teraz, bądź dobrej myśli. :)
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 10-04-2005 13:27

co ma wisiec nie utonie ja majac 21 zrobilem mature :P
no to jesli jak mowisz ma niewysoki poziom intelektualny to niema adhd!
niewiem czy ta wiadomosc moze cieszyc czy smuci...
ale majac 20 latek mozesz juz zaczynac brac swoje zycie i sprawy w swoje rece... tylko pewnie ciezko jest samemu :( ktoz z nas tego nie doswiadczyl?
ale niema tarapatow z ktorych nieda sie wyjsc...
badz dobrej mysli a tak bedzie! :)
bede 3mal kciuki - opisz moze konkretniej swoj problem i konkretniej co chcesz osiagnac...
wiesz mysle ze trzeba powoli, malymi kroczkami brnac do przodu - najwazniejsze to nie cofac sie! :lol:
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 10-04-2005 13:34

weczi sam wspomniałeś, że nie wiesz co to jest problem z alkoholem, więc nie wiesz co alkohol może zrobić z człowieka, który kiedyś miał wysokie IQ, to może być ADHD i bardzo niska samoocena i zbyt duże wyobrażenia o dziecku. :( :(
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-04-2005 17:56

Witaj Pumo!
Na studia nigdy nie jest za późno! Wyobraź sobie, że ja się też doksztacam! Po 40!
Oczywiście łatwiej by ci było studiować jednym ciągiem po maturze. Ale też z drugiej strony ta przerwa pozwoli ci trochę okrzepnąć? Trochę popatrzeć na życie nie tylko z perspekywy szkół?
Rozumiem Twoje zmagania z matką. Alkohol może zniszczyć każdy umysł. I tym bardziej rozumiem Twoje trudne położenie. O ile łatwiej jest tym, którzy mają oparcie w domu.
Pumo, wybierz się na piknik do Katowic. Zobaczysz, jakie to jest piorunujące uczucie! Być odmieńcem przez całe życie i nagle stać się 'przeciętnym'. Kimś pasującym do grupy!

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 10-04-2005 23:33

Poprawie dreptaka - nikt nie jest przecietny - wszyscy tam bedziemy wyjatkowi i niepowtarzalni ale w grupie ktora w koncu cie zrozumie i nie bedziesz postrzegana za odmienca - jeszcze zobaczysz jakie z nas swiry ;)
serdecznie zapraszamy na sobote do parku w chorzowie :)
a co do alkoholu to fakt no nieznam sie bo nigdy nie mialem z tym problemem (na szczescie) do czynienia osobiscie...
ale mysle ze wszystko sie da... potrzebne sa checi + wiedza (wszystkich zainteresowanych oczywiscie - bo nikogo niemozna na sile...)
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 11-04-2005 06:48

Kochana Pumo, ja też miałam problemy alkocholowe w domu, więc roumiem Cię bardzo dobrze. Myśle że przedewszystkim mósisz zrozumieć że to nie twoja wina że mama pije i nie daj sobie tego wmówić. Po drugie nie dasz rady jej przekonać do nie picia ani leczenia dopuki sama tego nie zechce, więc nie trać energji bez sęsu. To że pije napewno obniża jej inteligęcje tak jak mówi Halina. Nie jeste
Aleks

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 11-04-2005 06:54

Nie jesteś jak twoja mama i nigdy nie będziesz i to szczęście. A co do pomocy to są takie grupy wsparcia i terapie dla rodzin alkocholików i tam Ci najlepiej pomogą, polecam sprawdziłam i jest dobre. Co do szkołyy to ja dopiero od tego roku wróciłam do szkoły po liceum, odchowałam ciutek dziecko i poszłam razem z nim do szkoły, więc tym sie nie przejmój. A z mamą się nie kłuć bo szkoda zdrowia ona i tak nie zrozumie o czym mówisz. Masz 20 lat całe życie przed sobą i nas więc nie jesteś już sama. Zawsze ci moge powiedzieć jak ja sobie z tym problemem poradziłam tylko mósisz podawac więcej szczegółw bo tak to działamy na wyczucie. Trzymaj się
Aleks

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 11-04-2005 14:40

puma, nie wiem z jakiego miasta jestes, ale wiem jedno, jestes doroslym dzieckiem alkoholika to taki syndrom. Idz do poradni antyalkoholowej po pomoc do terapeuty, tylko praca nad soba pozwoli ci stanac na nogi i w przyszlosci poukladac sobie zycie. Mozesz byc placzliwa, drazliwa, i rozne takie inne, wiecej na priva. To nie jest adhd. W Krakowie jest poradnia na ul Wielickiej, tam sa terapeuci od uzaleznien wyspecjalizowani w pomocy dla dzieci alkoholikow, mlodziezy z rodzin alkoholikow i dla calych rodzin. Nic nie kosztuje. Bardzo ci wspolczuje, ze twoja mam pije :(
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 12-04-2005 12:01

aleks pisze:Po drugie nie dasz rady jej przekonać do nie picia ani leczenia dopuki sama tego nie zechce

Dodam tylko, że często rozpoczęcie terapii przez osoby współuzależnione - dzięki czemu uczą się one właściwych zachowań - twardych reguł, niechronienia przed skutkami zapicia itd... mobilizuje osoby uzależnione do własnej terapii i trzeźwienia. Oczywiście nie znaczy to, że jest to pewny środek, ale szansa jest dużo wieksza, niż kiedy rodzina brnie razem z alkoholikiem w chorobę.
Olka

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 12-04-2005 16:13

Zgadzam się z Tobą, chodziło mi o to że jak byłam sama na terapi dla rodzin alkocholików spotkałam sie z takim problemem że rodziny czasem tak strasznie chciały żeby alkocholik sie laczył albo nie pił a że delikwent nie miał zamiaru za żadne skarby przestać (bo nie mam tego problemu) to kończyło sie strasznym obwinianiem się przez rodzine że to przez nie że zamało robią że żle robią. Chodziło mi o to ale chyba nie wyraziłam sie jasno. Przepraszam
Aleks

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 12-04-2005 16:53

aleks pisze:Chodziło mi o to ale chyba nie wyraziłam sie jasno. Przepraszam

Ależ :) Przecież masz i miałaś rację - nie da się walczyć z cudzym nałogiem bez woli tej osoby. Ja chciałam tylko dać odrobinę nadziei, że własna terapia może (choć nie musi) pomóc nie tylko pumie, ale i pośrednio Jej Mamie. Zresztą nigdy nic nie jest przesądzone. Znam takich co przestali pić dopiero po kilku latach terapii, a po wielu latach więcej picia...
Olka

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 18-04-2005 08:24

Re: wmawiania i kopy w tyłek

puma pisze:ona nadal twierdzi, że lepiej "aby ktoś cię kopnął w d..."
dlaczego bliscy patrzą na mnie tylko z takiej perspektywy :( ileż można
zbierać się do kupy bez skutku. czy to takie mało zauważalne :(
<ciach> niestety wszystko co dotyczy problemów duszy i psychiki jest według niej kwestią wmawiania... :cry:

Dziś mam podobny problem a nie chcę mnożyć wątków, więc się podpinam pod ten. Nie wiem jak sobie poradzić z buntem który się we mnie budzi gdy rodzice próbują mi na siłę wciskać co powinnam a czego nie. Powinnam - oczywiście iść na studia. Ja wiem, że studia są potrzebne. Chcę iść na studia i je wreszcie skończyć (dwa zaczęte mam za sobą, mam nadzieję że do trzech razy sztuka:>) Wiem, że mogę sobie poradzić. Ale gdy mi ktoś znajduje szkołę, wylicza za mnie ile mnie to będzie miesięcznie kosztowało i czy mogę sobie na to pozwolić i jak sobie mam zorganizować życie żeby było dobrze... to budzi się we mnie ośli upór i zdycha motywacja do czegokolwiek. Ani mi w głowie im powiedzieć, że biorę leki antydepresyjne (bo na 100% zostałoby to wykorzystane przeciwko mnie - konkretnie przy pierwszej kłótni zostałabym nazwana psychicznie chorą, która nie ma prawa się wypowiadać i tylko zasługuje na to żeby ją w d... kopnąć - i tak to czasami słyszę, ale tylko jako przypuszczenia a teraz mieliby już "dowód"), że powoli z doła wychodzę i pracuję nad nowym projektem - bo też bym pożałowała szczerości, jak jej żałowałam zawsze - każda chwila odpoczynku byłaby okraszona wyrzutami czemu nic nie robię, każde moje potknięcie byłoby zawsze omówione szczegółowo pod pretekstem "dla twojego dobra". Nie wiem jak zorganizować to swoje życie skoro na każdą drogę którą dla mnie wybiorą rodzice (kurcze, ja mam juz 30 lat! a dla nich ciągle jestem nieudanym produktem, który trzeba naprawić i ja niestety wchodzę w tę rolę bo innej nie znam) reaguję buntem a na własną mnie nie stać.
Przepraszam za mędzenie, ale chyba właśnie mnie chandra dopadła - pogoda się popsuła czy co?
Olka

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 18-04-2005 08:53

Jagbym czytała o sobie i swoich rodzicach a wzasadzie mamie.
Mam 29 lat syna, męża, mieszkam gdzie inndziej, wydaje mi się że radze sobie jakoś bez nich, a i tak ciągle wszystko mogła bym lepiej.
Jakiś czas temu przesadzili i zrobiłam bunt odciełam sie na pare miesięcy, włącznie ze świętami. Poszło o Łukasza tym razem to on okazał się"wstydem" a to było dla mnie zadużo.
Narazie poskutkowało, chyba coś do nich dotarło i jakoś odpuścili.
Myśle że moja mama chce mi pomóc zmobilizować tylko niewłaściwie dobrała metode. Ją mobilizują kopy w tyłek a mnie załamują.
To chyba jest problem starają się pomóc tak jak im mogło by pomóc.
[/list]
Aleks

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 18-04-2005 08:59

Re: wmawiania i kopy w tyłek

olkit pisze:Ale gdy mi ktoś znajduje szkołę, wylicza za mnie ile mnie to będzie miesięcznie kosztowało i czy mogę sobie na to pozwolić i jak sobie mam zorganizować życie żeby było dobrze... to budzi się we mnie ośli upór i zdycha motywacja do czegokolwiek.....


Olka, nic dodać nic ująć, to znaczy mam na myśli postawę Twoich rodziców. Wydaje mi się, że chyba wszyscy rodzice mają po trosze te nawyki do radzenia, co jest dla ich dzieci najlepsze. Ja już też zaczynam to mieć, o zgrozo :shock: , a gdzie tam im do studiów!!

A tak na poważnie, to u mnie też jest podobnie, tyle że nie w kwestii studiów. Choć muszę przyznać, że coraz mniej mnie pouczają, bo ja zawsze się buntowałam przciwko tym wywodom. Denerwowało mnie zawsze i do dziś wyprowadza mnie z równowagi, jak moja mam zaczyna mi doradzać.
Jak miałam lat 20, to ucinałam krótko, że i tak zrobię po swojemu, potem moja mama czuła się urażona, ja zła, że ona mi doradza i tak to się toczyło od czasu do czasu. Ona wie, że jestem uparta i robie zawsze po swojemu i napewno nieraz ją to wyprowadzało z równowagi.

Teraz trochę stonowałam z tym ucinaniem rozmowy i staram się ją wysłuchac do końca, bo jak się okazało przez te lata, często słowa mojej mamy się sprawdzały. Ale i tak zawsze robię to, co ja uważam za słuszne.

Dlatego zrób to, co Ty uważasz za korzystne dla Ciebie. Chcesz iść na studia, to idź, a jak zdarzy się potknięcie, to trudno, każdemu się zdarza, a rodzicom powiedz wprost, ze czasem chciałabyć usłyszeć od nich pochwałę, tego, co osiągnęłaś do tej pory, a nie chcesz słuchać uwag tylko na temat niepowodzeń, które i tak cię wystarczająco dołują.
No i nie zapominaj o forum - tu możesz i wylać łzy goryczy i chwalić się każdym zdanym testem! My to docenimi i zmotywujemy, a jak trzeba będzie to podniesiemy na duchu! Trzymam kciuki za Twoje kolejne wyzwanie!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 19-04-2005 09:05

moj pjciec jest alkoholikiem, odkad pamietam pije. nienawidze tego, bardzo mi to namieszalo w zyciu i w glowie (mojej matce i rodzenstwu zreszta tez), dlatego ucieklam z domu jak najszybciej sie dalo. wlasnie na studia. to jest dobre rozwiazanie, nawet za cene niedojadania i zycia w partyzanckich warunkach - warto. terapia dla rodzin alkoholikow jest barzdo wazna, wystepuje caly zespol zaburzen emocjonalnych w rodzinach alkoholikow - rodziny tak samo jak sami alk. podlegaja leczeniu! to wazne. znajdz zatem jakas poradnie leczaca uzaleznienia, wazne jest zebys sie emocjonalnie uwolnila od matki. ona pije bo chce pic, to jej wybor. ty chcesz zyc jak najlepiej i to jest twoj wybor. nie boj sie wziac sprawy w swoje rece. bezsilnosc poalkoholowa tez mozna i nawte trzeba w sobie zwalczac. to nie twoja wina ze ona pije! ratuj swoje zycie, bo jej nie uratujesz, dopoki ona sama sie nie ocknie, czego wam zycze. trzyamj sie.
ps. moj ojciec tez ma adhd

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 19-04-2005 13:19

tak wlasnie - nie tylko alkoholik potrzebuje pomocy ale i jego najblizsze srodowisko (dom)
to sie nazywa chyba zespol wspoluzaleznienia - czy jakos tak... napewno w AA beda wiedzieli
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

puma

Posty: 4


Rejestracja:
10-04-2005 09:34

Post 19-04-2005 16:12

Agatka pisze:puma, nie wiem z jakiego miasta jestes, ale wiem jedno, jestes doroslym dzieckiem alkoholika to taki syndrom. Idz do poradni antyalkoholowej po pomoc do terapeuty, tylko praca nad soba pozwoli ci stanac na nogi i w przyszlosci poukladac sobie zycie. Mozesz byc placzliwa, drazliwa, i rozne takie inne, wiecej na priva. To nie jest adhd. W Krakowie jest poradnia na ul Wielickiej, tam sa terapeuci od uzaleznien wyspecjalizowani w pomocy dla dzieci alkoholikow, mlodziezy z rodzin alkoholikow i dla calych rodzin. Nic nie kosztuje. Bardzo ci wspolczuje, ze twoja mam pije :(



Agatko
nie napisałam o wszystkim. motyw z matka byl akurat najswiezszy. co do diagnozowania, powiezylam je specjaliscie.
nie mam na razie czasu doloczyc sie do dyskusji. przepraszam. obiecuje sie niedlugo odezwac

Wróć do Związek, miłość, rodzina



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.