Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Wymarzona żona adhdowca

Moderator: Moderatorzy

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 26-07-2006 11:42

Wymarzona żona adhdowca

Jaka powinna być żona adhd-owca?
Ja już wiem, o jakiej żonie marzy mój facet. Ale chciałabym też wiedzieć co o tym myślą inni. Biedne kobiety nadpobudliwców narzekają na zachowania swoich facetów. A co o tym myśli druga strona? Drodzy mężczyźni z adhd, jak chcielibyście być traktowani przez swoje kobiety ? Co Wam najbardziej przeszkadza? No co my powinnyśmy robić z Waszymi charakterystycznymi cechami adhdowców ?
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 26-07-2006 11:57

Wyrozumiale i cierpliwe! To napewno a nie zaszkodzi jakby jeszcze znaly sie na ADHD :D
Moga tez lubic mocne wrazenie i nie moga byc typem nianki.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 26-07-2006 11:59

k66 pisze:nie moga byc typem nianki.
Otóż to. Nadopiekuńcze żony rozleniwiają nas, a potem mają pretensje, że nic nie robimy :D .

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-07-2006 12:12

golombek pisze:
k66 pisze:nie moga byc typem nianki.
Otóż to. Nadopiekuńcze żony rozleniwiają nas, a potem mają pretensje, że nic nie robimy :D .


A to ciekawe, jak zachowuje się twoja zona "nadpobudliwa bez nadpobudliwosci"
jest taką nianką ,ze tak narzekasz?
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 26-07-2006 12:18

Wolę o tym publicznie nie pisać bo a nuż przeczyta i będę miał przerąbane :wink:

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-07-2006 12:27

o kurcze!
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 26-07-2006 12:46

k66 pisze:Moga tez lubic mocne wrazenie i nie moga byc typem nianki.


Oj, z tym typem niańki bym trochę dyskutowała. Powinna być, ale "skrytą" niańką. Czyli, niańczyć, ale tak, żeby tego facet nie odczuwał. Ja zdecydowanie nie jestem typem niańki, ale niestety musiałam się trochę "przeprogramować" przy facecie "błądzącym we mgle".
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 26-07-2006 12:49

missblack pisze:
k66 pisze:Moga tez lubic mocne wrazenie i nie moga byc typem nianki.


Oj, z tym typem niańki bym trochę dyskutowała. Powinna być, ale "skrytą" niańką. Czyli, niańczyć, ale tak, żeby tego facet nie odczuwał. Ja zdecydowanie nie jestem typem niańki, ale niestety musiałam się trochę "przeprogramować" przy facecie "błądzącym we mgle".


negujesz opinie faceta ?
Obrazek

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 26-07-2006 12:51

:oops:
Dobra, dobra, już się nie odzywam, proszę o następne wskazówki.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 26-07-2006 12:55

To jeszcze sprecyzuj czego od męża oczekujesz, zachowania można modelować niezależnie od tego czy ktoś ma, czy nie ma ADHD.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 26-07-2006 13:33

Golombku, mi nie chodzi o to, czego od niego oczekuję, tylko jak według Was powinna reagować żona. Ja ostatnio nawet komuś napisałam, że niczego od nikogo nie oczekuję.

Widzisz, piszą tu dziewczyny, które nie dają sobie rady z nadpobudliwcami.
Jesteś impulsywny, to, jak myślisz, co mamy robić w wypadku wybuchów? Cierpliwie czekać, aż przejdzie, czy jakoś interweniować. Co Wy chcecie w takim momencie? Żeby wszyscy uciekli z pola rażenia, czy próbowali odwrócić uwagę, czy co? O to mi chodzi. I np. zapominalstwo, roztrzepanie. Czy Wy chcecie, żeby kobieta pamiętała o wszystkim, czy żeby dała sobie spokój i po prostu niech się dzieje wola nieba. Czy my również mamy szukać mocnych wrażeń i wciągać w nie facetów, czy wystarczy, że to Wy "łapiecie" się za ekstrema? Czy jak już macie dosyć swojej egzystencji i łapią was doły (o boshe, jak dobrze, że mój tego nie ma często), to wspierać dobrym słowem, czy dać czas na przypłynięcie fali, czy coś innego? Itd, itp.

I ja nie szukam wskazówek, jak postępować z adhdowcem, tylko jak Wy chcecie być traktowani. Z Waszego punktu widzenia.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 26-07-2006 14:35

Ciężkie pytania. Jeżeli nic od męża nie oczekujesz, staje się dla Ciebie bogiem i może mu być z tym dobrze, ale może również czuć się odrzucony, bo nic od niego nie wymagasz. Nie ma specjalnych zasad dla ADHD-owca i nikt chyba Ci konkretnej odpowiedzi nie da, co masz robić. Każdy jest inny, każdy czegoś innego oczekuje. Zachowując się w konkretnych przypadkach tak, jakby sobie życzył dajesz mu negatywne wzmocnienie, czyli utrwalasz nieprawidlowe zachowania (wybuchy). Przecież skoro wybucha, to coś mu nie pasuje i oczekuje przyznania mu racji i przeprosin. O to Ci chodzi? Chcesz się do niego modlić? Czy też wolisz pomóc panować mu nad swoimi emocjami, by Cię nie krzywdził? Czy z tym zapominalstwem i roztrzepaniem jest mu dobrze? Wydaje mi się, że wolałby trochę nad tym zapanować i Ty możesz mu w tym pomóc, chociażby stosując metodę zdartej płyty. Jeśli ma problemy zamyka się w "jaskini" i czy tego chcesz, czy nie zostanie tam do czasu ich przemyślenia i rozwiązania. To, że się odciął nie znaczy, że Ty masz go też odstawić. Powinnaś się zachowywać jakby nic się nie stało i wciągać w codzienne obowiązki. Wybuchy możesz rozładowywać śmiechem albo, jak w przypadku dzieci bez emocji, ale stanowczo powiedzieć, że nie życzysz sobie takiego zachowania. Jesteście parą i oboje musicie na swoje szczęście pracować. Nie może być tak, że jedna strona wszystko daje nie oczekując nic w zamian.
Jeśli o mnie chodzi, oczekuję pomocy w zorganizowaniu działań, przypominania o ważnych rzeczach, rozładowywania wybuchów (nienawidzę cichych dni, dołuję się wtedy). U nas musi być współpraca, bo oboje mamy podobne problemy i nawzajem się musimy wspierać.
Wiem, że nie do końca o to Ci chodziło, ale małżeństwo to ustepstwa z obu stron i wózek powinien być ciągnięty w jednym kierunku.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 27-07-2006 07:06

missblack pisze:Oj, z tym typem niańki bym trochę dyskutowała. Powinna być, ale "skrytą" niańką.
tak to sobie tlumacz... Wiekszosc kobiet zanim urodzi dziecko pozniej tez ale mniej) lubi komus nianczyc i najczesciej jest to maz. A maz z adhd + kobita-niania = zrypane malzenstwo, bo :
Ona ma poczucie, ze on sobie nie da rady albo mu nie ufa albo cos tam jeszcze a on wie, ze nawet jak da ciala to zona to za niego zalatwi albo, ze ma asekuracje.
A wiadomo, ze jak sie ma asekuracje i ma sie swiadomosc tego to sie czlowiek inaczej zachowuje niz jak sie tego bezpieczenstwa nie ma.
Z taka zona opiekunka to troche jak gra w rosyjska ruletke przy pomocy kapiszonowca - NIBY MOZNA ALE PO CO ?

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 27-07-2006 07:14

missblack pisze:Widzisz, piszą tu dziewczyny, które nie dają sobie rady z nadpobudliwcami.
Jesteś impulsywny, to, jak myślisz, co mamy robić w wypadku wybuchów?
nic - chwila ciszy wystarczy.
Wiesz, ze to sa reakcje gwaltowne ale raczej krotkotrwale.
Wystarczy sie nie odzywac - minutka ciszy i wraca mi swiadomosc. Niestety moja zona o tym nie pamieta i czasem nakrecamy sobie taka spirale nerwowych reakcji...
missblack pisze:I np. zapominalstwo, roztrzepanie. Czy Wy chcecie, żeby kobieta pamiętała o wszystkim, czy żeby dała sobie spokój i po prostu niech się dzieje wola nieba.
niech dzieje wola nieba z nia sie zawsze zgadzac trzeba :)
Mnie denerwujejak mi justyna caly tydzien gledzi, ze mam cos tam w czwartek czy w piatek zrobic i gada mi o tym codziennie - co mnie doprowadza do szalu i potrafie na zlosc tego nie zrobic!
A tak jak moja mama - niczym kompletnie sie nie przejmuje i ojciec musial sie nauczyc wszystko sobie notowac :) i to dziala
missblack pisze: Czy my również mamy szukać mocnych wrażeń i wciągać w nie facetów, czy wystarczy, że to Wy "łapiecie" się za ekstrema?
mi wystarczy, ze ja mam dreszczek emocji a zona jak tego nie lubi to moze przynajmniej spkojnie asystowac - ale nie marudzic i nie krytykowac (oczywiscie wszystko w granicach zdrowego rozsadku)
missblack pisze: Czy jak już macie dosyć swojej egzystencji i łapią was doły (o boshe, jak dobrze, że mój tego nie ma często), to wspierać dobrym słowem, czy dać czas na przypłynięcie fali, czy coś innego? Itd, itp.
Ja w takich chwilach wole cisze i samotnosc - nie wiem jak inni ale pocieszanie na sile tylko mnie dobija.
missblack pisze:I ja nie szukam wskazówek, jak postępować z adhdowcem, tylko jak Wy chcecie być traktowani. Z Waszego punktu widzenia.
:D no to ja powiedzial co wiedzial

Gość

Post 27-07-2006 07:26

piękna instrukcja - panie K66. [smilie=be mine!.gif]
już ustalono jaka powinna być super żonka, a teraz prosze o instrukcje jak postepować z kobietami :lol:

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 27-07-2006 07:28

golombek pisze:Wybuchy możesz rozładowywać śmiechem

to jat dobry pomysl - ma tylko jedna wade :(
Umowilismy sie kiedys z zona, ze jak bede mial taki wybuch to ona mowi do mnie "Abra kadabra" :D
I jak pamieta to mnie to zawsze rozsmiesza, bo kojazy mi sie z tedna scena z fimu "Zoltodzioby" - wiec swoja role spwlnia. Gorzej, ze zona malo kiedy pamieta, ze ma to stosowac...

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 27-07-2006 09:38

golombek pisze:Jeżeli nic od męża nie oczekujesz, staje się dla Ciebie bogiem i może mu być z tym dobrze.


Oj, bogiem to on był sto lat temu, kiedy był dla mnie poza zasięgiem. I jakoś nie wiem dlaczego potem już przestał nim być :wink:
A teraz skupiam się raczej na tym, by być jego boginią :D

Golombku, nie gadaj, że nie chciałbyś byś dla kobiety bogiem. Chociaż tak przez chwilkę, hę :?:

A z tą niańką, to rzuciłam tak na podpuchę. Jakby ktoś zapytał się mojego męża, czy go niańczę, to by go wyśmiał. Mam nawet czasem wrażenie, że ja go rażąco zaniedbuję. Jakoś nie wiem gdzie jest różnica pomiędzy zwykłą troską, a niańczeniem...

W ogóle dzięki za odpowiedzi [smilie=mylove.gif]
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 27-07-2006 10:08

missblack pisze:Golombku, nie gadaj, że nie chciałbyś byś dla kobiety bogiem. Chociaż tak przez chwilkę, hę
No właśnie raczej nie :roll: . Rozpieszczanie wybija mnie z rytmu i później ciężko jest się pozbierać. Ja w żonie chcę widzieć partnera, który będzie mnie mobilizował a nie padał mną na kolana i spełniał moje zachcianki.
A wracając do Twoich pytań to czy nie lepiej byłoby usiąść sobie i szczerze porozmawiać czego ON konkretnie oczekuje? Każdy chce czegoś innego, co widać w poprzednich postach. K66 w chwili wybuchu oczekuje zignorowania, a ja wolę, by ktoś nad moimi emocjami zapanował.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 27-07-2006 10:50

Jestem po rozwodzie i nie zamierzam już być niczyją żoną.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 27-07-2006 10:55

golombek pisze:A wracając do Twoich pytań to czy nie lepiej byłoby usiąść sobie i szczerze porozmawiać czego ON konkretnie oczekuje? .


Nie wiem, czemu sugerujesz, że Wasze odpowiedzi będę brała pod uwagę w stosunkach z moim małżonkiem, do rozwiązywania naszych problemów.
W pierwszym poście napisałam, że ja wiem, jaka jest wymarzona żona mego męża. Doskonale wiem, czego on chce ode mnie, co nie znaczy, że ja mu to wszystko daję.
A pytanie zadałam z ciekawości i tyle. Przecież wiadomo, że każdy chce czegoś innego i nie wrzucam Was do jednego wora. Tak sobie myślę, że może przy okazji coś się komuś rozjaśni...

Serdecznie pozdrawiam, barrrdzo serrdecznie...
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 27-07-2006 10:57

missblack pisze:Nie wiem, czemu sugerujesz, że Wasze odpowiedzi będę brała pod uwagę w stosunkach z moim małżonkiem, do rozwiązywania naszych problemów.
Bo źle zrozumiałem pytanie :oops:

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-07-2006 16:04

k66 pisze:
missblack pisze:I np. zapominalstwo, roztrzepanie. Czy Wy chcecie, żeby kobieta pamiętała o wszystkim, czy żeby dała sobie spokój i po prostu niech się dzieje wola nieba.
niech dzieje wola nieba z nia sie zawsze zgadzac trzeba :)
Mnie denerwujejak mi justyna caly tydzien gledzi, ze mam cos tam w czwartek czy w piatek zrobic i gada mi o tym codziennie - co mnie doprowadza do szalu i potrafie na zlosc tego nie zrobic!
A tak jak moja mama - niczym kompletnie sie nie przejmuje i ojciec musial sie nauczyc wszystko sobie notowac :) i to dziala

Słusznie prawi K66.
Bo, jakbyś miała sama o wszystkim pamiętać, to za Chiny nie dasz rady, a wsparcia wtedy w tej sprawie znikąd.
Każdy niech o swoich sprawach pamięta (notowanie też jest sposobem pamiętania), a jak zapomni, to poniesie konsekwencje.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 30-07-2006 16:38

To i ja się dołożę:

Massblack, swietny temat i nie pozwól sobie wmówić, że jest inaczej, bo jak się panowie wypowiedzą, to wyjdzie jakaś średnia i odchylenia standardowe. No mnie się już trochę rozjaśnia co do męża co ADHD nie ma!

Golombku, jak zwykle piszesz mądrze i z serduchem.

K66 no czapki z głów i za odpowiedzi i za "rosyjską ruletkę".
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 27-08-2006 18:24

Nie potrafie okazywac uczuc jakbym chcial. Nieznosze sie za to.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

SonnyBoy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 71


Rejestracja:
16-10-2005 11:17

Lokalizacja: Kraków

Post 27-08-2006 21:49

swietelko pisze:Nie potrafie okazywac uczuc jakbym chcial. Nieznosze sie za to.


Moje uczucia są zazwyczaj błędnie interpretowane, to mnie starzliwie dołuje...
Adult ADHD RULEZ!!
>> http://www.forum.ptadhd.pl/ <<

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 10-10-2006 12:53

No panowie czyzby was ten temat nie interesowal? Czy jest tu tak malo panow? Panowie czekamy na dalsze odpowiedzi bo to bardzo interesujacy temat. Nie sadzicie? :wink:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 10-10-2006 13:33

tak, tak. Czekamy z niecierpliwoscia. Moj maz nie ma ADHD, ale chetnie sie dowiem jak go "okielznac" bo daje mi czasem w kosc :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 26-11-2006 23:12

Nie wiedziałam gdzie zamieścić ten wątek i pomyślałam że tu będzie ok.Mój problem polega na tym że mam dwie(mam ich więcej ale te i mnie przeszkadzają) okropne wady-bardzo szybko się denerwuję i krzyczę.Jesssu w domu uważają że ja cały czas na nich krzyczę.Czasem boją się mnie o coś zapytać bo może będę krzyczała.Powiem szczerze że ja też to zauważam i nie wiem jak się powstrzymać.Źle mi jest z tym że mnie mają za rozwydrzone babsko.Może ktoś miał podobny problem i wie jak to rozwiązać,co robić.Może jakieś ćwiczenia?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 27-11-2006 08:00

Ja też często krzyczałam. Musisz zmienić priorytety :) Nie denerwuj się o byle co. Zastanów się, co jest ważne. Co jest naprawdę ważne :) Czy kolor skarpetek jest istotny? (mój ulubiony przykład) Warto się o to rano pokłucić i zepsuć sobie i dziecku cały dzień??? Po takim przewartościowaniu żyje mi się o wiele spokojniej :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 27-11-2006 11:04

Matken to nie chodzi o kolor skarpetek uwierz mi.Denerwuje się tym że czuję się wykorzystywana.Za to co robię w domu(sprzątam, gotuję itd.sama wiesz)to chciała bym być czasem pochwalona.Chciała bym żeby czasem ktoś zauważył wkładany mój trud w utrzymanie domu a nie jeszcze mi dokładał pracy(przecież jest ktoś kto posprząta).Chciała bym usłyszeć miłe słowo i mieć z kim porozmawiać na tematy które też mnie interesują a nie tylko jedną stronę.I w moim przypadku to już czasem nawet szczere rozmowy nie pomagają bo jak grochem o ścianę.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 27-11-2006 11:36

Ja już na pochwały nie liczę, przestałam się łudzić :? Daję czasem moim synom coś do roboty w domu. Jak rozleją, to muszą pościerać i teraz już przeważnie sami o tym pamiętają. Talerze też odnoszą do zlewu. Gorzej z myciem, ale nie można mieć wszystkiego na raz. Chcę, żeby umieli się o siebie troszczyć, bo mama nie będzie zawsze obok. Jak przeniesiemy się do naszego mieszkania (wspominany już wielokrotnie remont nieustający), to będą też robić sobie pranie, bo będzie pralnia, a w niej dużo miejsca. Powoli zaczynają się uczyć np.smażyć jajecznicę, ugotować jajaka na twardo, na miękko itd. Śniadania do szkoły robią sobie sami. Jak nie zrobią - nie jedzą. Proste. Chleb kupujemy pokrojony, szynka w plasterkach, więc wielkiej filozofii nie ma. Spróbuj.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 27-11-2006 12:50

No niestety mój syn chodzi bez śniadań, bo woli nie robić (nie chce mu się).A mój problem bardziej dotyczy starszą część męskiego rodu(męża) niż młodszą.Z synem zawsze się jakoś dogadywałam a ostatnio co raz lepiej bo on też ma dosyć sprzątania po tacie albo ma dość tego że tata wiecznie nie ma dla niego czasu(na ryby ma),albo że krzyczy o byle co.Oj i w ogóle mam ostatnio chandrę i zaczyna się dół.Będę musiała zacząć znowu brać leki(co też się mojemu mężowi nie podoba.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 27-11-2006 13:44

Och Ci mężowie :twisted: Jak syn chodzi bez kanapek, to pewnie nie jest głodny. Ma prawo. Zapytaj męża, czy zechciałby zamieszkać osobno, bo jak nie ma czasu dla dziecka, nie docenia Ciebie i żadnego z niego pożytku, to może samemu będzie mu lepiej (bez krzyczącej żony i "kapryszącego" syna). Tylko się spokojnie zapytaj. Nie jak będziesz zdenerwowana. Potem mu powiedz czego od niego oczekujecie Ty i syn. Może podziała (terapia wstrząsowa).
Kilka razy mojemu mężowi powiedziałam, żeby zmienił adres, bo mam już dość. Zaraz się uspakajał (a ja mówiłam poważnie, bo w tamtych momentach właśnie tak myślałam). Tylko, że nie umiałam tego zrobić na spokojnie. Może Tobie się uda :? Oni sobie myślą, że nas mają na zawsze i nie możemy ich wywalić na zbity pysk. Należy im się i koniec. Wiem, że mój mąż kocha synów, tylko nie umie okazać.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 28-11-2006 13:04

Oj Matken ile to już razy rozmawialiśmy o tym czego od niego oczekujemy i nic :( .Dla niego terapia wstrząsowa dopiero będzie kiedy któregoś dnia bez słowa spakuję się i sobie pójdę.Niestety nie jestem w takim komforcie żebym to ja mogła go wysiudać(a czasem zrobiła bym to).Nie pochodzę z Białej tylko z Krakowa i tam nie bardzo mam gdzie wrócić.Wytrzymuję to wszystko z uwagi na syna i wytrzymam jeszcze pocieszając się że nie jest aż tak źle.On nie jest aż tak złym facetem tylko nie potrafi okazywać uczuć.Najgorsze jest to że ja się chyba już wypaliłam.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 28-11-2006 13:33

Możesz mu powiedzieć, żeby się wyprowadził. A co ??? Bądź bezczelna, bo nie o wyprowadzanie się tu przecież chodzi, tylko o wstrząs. Niech nie myśli, że będziesz znosić wszystko cierpliwie. Poza tym należy się mieszkanie Tobie i synowi, bo w końcu to jego syn, a na ulicę z dzieckiem nie pójdziesz. Łatwiej jest się wyprowadzić jednej osobie niż dwóm :) :wink: Zrobisz jak zechcesz. Nie chcę, żeby to co piszę jakoś pogorszyło Wasze stosunki, albo żeby się faktycznie wyprowadził (chociaż ja czasami bardzo o tym marzę :evil: ). W tej chwili u mnie sytuacja się trochę poprawiła. Do następnego, krzywo wbitego gwiździa :) ale przynajmniej zapowiedziałam mu, że następnym razem wychodzę i nie będę go słuchać. Pomyślałam też, że go nagram, bo on zupełnie nie pamięta dlaczego był zły i co mówił :? Czy to nie dziwne? To jakiś szał, amok :? Kiedyś mi powiedział, że źle piorę i prasuję. W jego szafie, też źle układam ubrania. Zgadnij co się stało??? Ma swój kosz na pranie, szafy i żelazka palcem nie tykam. Podobno robiłam mu to wszystko na złość (to samo mogłabym powiedzieć o nim i plamach, które robił na ubraniach). Teraz mam z tym spokój i tylko czasam coś wysłuchuję, jak się na imprezę wybieramy, a on "nie ma co na siebie włożyć" :) Czy to nie jest babski tekst ??? :evil: Wiem, że łatwo się pisze, a trudniej jest zrobić, ale obiecuję Ci, że ja też zaprowadzę w domu jakieś zmiany. Muszę męża zaktywizować i zmusić do spędzania czasu z synami (przynajmniej trochę czasu). Jeszcze nie skończyłam czytać ostatniej książki (Wychować dziecko z ADD i ADHD), ale jest tam mowa o czasie specjalnym, na początek 10 minut dziennie, na zabawę z dzieckiem, bez pouczania i narzucania własnego zdania. 10 minut to nie jest znowu tak wiele. Warto spróbować. Może to poskutkuje???
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

dorotas7

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 97


Rejestracja:
09-08-2005 15:27

Post 29-11-2006 12:34

No i właśnie - dzięki Halince i Pani doktor Skotnickiej, która prowadziła warsztaty w Czeladzi zaczęłam sobie suuuuper radzić nie tyle z dzieckiem co z mężem ADHD. W ubiegłą sobotę mieliśmy uroczystość rodzinną, do której mój mąż podchodził negatywnie. Przez siedem dni przed imprezą usiłował wyprowadzić mnie z równowagi i za wszelką cenę dążył do kłótni, by nie doszło do imprezy. I co ....... totalnie ignorowałam jego zaczepki, uroczystość się odbyła w bardzo dobrym nastroju a na koniec były podziękowania od mojej połowy za organizację a przede wszystkim za to, że nie dałam się wkręcić w jego głupie zaczepki. Tak więc myślę, że czasmi warto jest zacisnąć zęby i przetrwać burzę, potem jest już tylko lepiej.
Dziewczyny do pracy!!!!

Allayiala

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
06-09-2007 13:39

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-09-2007 08:04

Hm. No i teraz klops:
- ja mam adhd, z cyklu - roztrzepanie, nie sluchanie, zapominanie i pytanie o to samo po 5 razy, wcinanie sie w rozmowe, przekrecanie faktow i do tego propelerek w tylku,
- mąz wg mnie tez ma adhd, w latach szkolnych nadruchliwosc i brak koncentracji, a teraz impulsywnosc: nie cierpi kiedy sie mu przerywa, zapomina, nie znosi powtarzac po 10 razy itp.,
wrzeszczy na mnie i wkurza sie kiedy probuje lagodzic i tylko bardziej nakreca. Ja jestem cierpliwa i spokojna, ale do czasu, wtedy tez zaczynam wrzeszczec i cala sytuacja zaczyna przypominac regularna wojne.
I to o pierdoly zazwyczaj.
Ja wiem, ze to pierdola, ale dla meza to wszstko jedno, wkurza sie i juz.
Bez sensu.
I co tu z nami zrobic zeby dobrze bylo?
...zakopac? :lol:
...cholerne ADHD...

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-09-2007 08:12

Allayiala ja mam tak samo - roztrzepanie, nie słuchanie, zapominanie i pytanie o to samo po 5 razy, wcinanie się w rozmowę, przekręcanie faktów.No nie wiem tylko co to ten propelerek w tyłku. :wink:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Allayiala

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
06-09-2007 13:39

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-09-2007 08:20

Latam po mieszkaniu, w sensie :lol:
On sie meczy jak na mnie patrzy :lol:
A ja sie tez mecze: bo jak nie wstane i czegos nie zrobie, to mnie rozerwie, a latanie do 1 w nocy po mieszkaniu "bo costam" tez nie nalezy do przyjemnosci.
Rano od razu padam z nog.
A potem znowu latam.
Juz gdzies piasalam, ze maz wymyslil na mnie sposob, ale jeszcze nie wprowadzil w zycie "w łeb łopata i pa lulu".:)
Tez masz meza z adhd Rysia?
...cholerne ADHD...

nanna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
01-09-2007 17:22

Lokalizacja: Lublin

Post 07-09-2007 18:45

dostałam kiedyś bezpośrednią informacje na ten temat, mojemu ówczesnemu chłopakowi (on ma adhd, ale właściwie spożytkowane) podobało sie to, że sie go nie boję i nie probuje go nawracać, ale i tak za jakimiś głupimi cipami sie uganiał

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-09-2007 22:20

Allayiala pisze:Tez masz meza z adhd Rysia?
No jacha. On ma i ja mam, i syn ma, i jak przystało na porządny dom adhd'owców to i nasze psiaki też mają a zwłaszcza najnowszy nabytek.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Allayiala

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
06-09-2007 13:39

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-09-2007 08:52

No to u mnie bedzie za chwile to samo :lol:
Nasze dzieci na bank beda mialy adhd, a pozostali domownicy to szynszyle - 100% adhd lol:
...cholerne ADHD...

darek

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 16


Rejestracja:
13-02-2006 02:26

Lokalizacja: Bytom, Katowice

Post 15-12-2008 02:00

Wymarzona żona ? Chyba nie istnieje. Moja żona jest dobra i w ogóle. Najgorsze jest to że przyzwyczaiła się do mojego zachowania. Wie że istnieje adhd (nasze dwie córki mają) ale nie dociera do niej jak można łatwo z tym walczyć. Moim największym problemem jest chaos i brak organizacji. Prowadząc firmę prosiłem ją żeby mi pomogła bo zacząłem sobie nie radzić bo urosła do sporych rozmiarów. Zamiast mi pomóc otworzyła własna firmę :). Ja w tym czasie swoją zniszczyłem. W sumie i dobrze bo teraz to ona musi płacić wszystkie rachunki :) chociaż już na nic nas teraz nie stać. Czasami nie potrafię jej tego wybaczyć. Zarabiałem bardzo dużo i potrzeba było mi tylko trochę wsparcia to wolała pracować dla kogoś zarabiając mniej niż ja płaciłem swoim pracownikom. No ale tłumaczyła że nie może mi w pełni zaufać i musi dbać o swoja przyszłość. To przyszłość ma teraz świetlaną :P. Czego oczekiwał bym od swojej żony ?? Obecnie wiem że jedynym i słusznym rozwiązaniem jest dokładne planowanie. Mam niestety sam z tym problem a ją to śmieszy, że należało by zaplanować z góry wiele spraw. Takim to sposobem nie mamy nigdy wspólnego urlopu, mało kiedy święta, dzieci nie wiedzą kiedy mają odrabiać lekcje a kiedy się bawić. Dobrze że szkoła ma zaplanowane, że lekcje się zaczynają o 8 rano i oboje to wiemy. Wspólny spacer ? - raz w roku może (przypadek). Sex ? - a co to takiego ? Kino ? - najczęściej z kumplem. Tak więc czego oczekuję od swojej żony ? Już niczego........ Niech sobie dalej pracuje, prowadzi dwie firmy, żyje swoim życiem. A ja ? Zawsze sobie radziłem i teraz też sobie poradzę.
I tym optymistycznym akcentem kończę swój wywód na temat partnerów życiowych i idę spać.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 15-12-2008 13:26

Twoja żona na szczęście sie do Twojego zachowania przyzwyczaiła i nie robi dramatów, że dużo rzeczy zawalasz. to jej plus.

na szczęście też znalazła inną pracę, i macie jakikolwiek dochód, bo jak sam napisałeś rozwaliłeś firmę i teraz mielibyście guzik.

a skoro żona pracuje to Twoim obowiązkiem jest zająć się dziećmi. zaplanowac odrabianie lekcji itd.

nie oczekuj od żony, że będzie Cię we wszystkim wyręczać, bo Ty masz adhd. jak masz świadomość posiadania adhd, to zacznij coś z tym robić, zamiast obwiniać żonę o swoje niepowodzenia.

darek

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 16


Rejestracja:
13-02-2006 02:26

Lokalizacja: Bytom, Katowice

Post 15-12-2008 17:14

mrówa pisze:Twoja żona na szczęście sie do Twojego zachowania przyzwyczaiła i nie robi dramatów, że dużo rzeczy zawalasz. to jej plus.

na szczęście też znalazła inną pracę, i macie jakikolwiek dochód, bo jak sam napisałeś rozwaliłeś firmę i teraz mielibyście guzik.

a skoro żona pracuje to Twoim obowiązkiem jest zająć się dziećmi. zaplanowac odrabianie lekcji itd.

nie oczekuj od żony, że będzie Cię we wszystkim wyręczać, bo Ty masz adhd. jak masz świadomość posiadania adhd, to zacznij coś z tym robić, zamiast obwiniać żonę o swoje niepowodzenia.


Wiesz jest mała różnica. Dochód dochodowi nie równy. Gdyby mnie wsparła to nie musiała by pracować, mogła by jeździć na wymarzone wczasy, ubierać się w drogich sklepach. Wybrała taką drogę ? Ok. Pytanie tylko czy długo tą drogą można podążać. Ja pomimo rozwalenia już nie jednej firmy prowadzę teraz kolejną która mnie bardzo pochłania. Niestety jest to taki rodzaj działalności że trzeba dużo włożyć czasu i energii zanim przyniesie efekt. Bo żeby dużo zyskać trzeba dużo zaryzykować i stracić. Ale nie każdy to potrafi zrozumieć. Powiedziałem swojej żonie tak: wystarczy jedno twoje słowo a od jutra zostawiam wszystko w cholerę i zajmuję się domem i dziećmi. Nie zgodziła się więc wierzy jednak że mi się uda. Ale nawet jak mi się uda to zniszczę to jak wszystko. Chyba, że ktoś naciśnie w porę hamulec.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 15-12-2008 17:35

Darek przepraszam, a ty co święta k... czy jak. Wiesz mój mąż ma także firmę, jest także szczęśliwym posiadaczem ADHD.
Fakt od czasu do czasu pomagam mu w firmie w drobnych rzeczach, ale jest to moja tylko i wyłącznie dobra wola!!!!
Wiesz, że nie potrafisz se poradzić z niektórymi rzeczami, możesz do tego zatrudnić asystenta lub kogoś kto odpowiadałby za te rzeczy. Przecież i tak zatrudniałeś pracowników do mogłeś i do tego.
Powinieneś byś dumny z żony, że próbuje se radzić z życiem i zapewnić jako taki byt, niech będzie mały ale pewny. Nie zawsze kino czy spacer najważniejszy, tak może napisz co ty zrobiłeś dla niej i w czym jej pomogłeś ostatnio.
Może jakbyś ty dla niej zrobił coś to i ona by się tym samym odwdzięczyła. Wiesz jestem z moim mężem 20lat i na prawdę różnie bywało.
Też zamkną mąż firmę, ale nigdy nie usłyszałam od niego coś takiego, że to przeze mnie.
Każdy ma prawo rozwijać się po swojemu, a to że masz ADHD w niczym cię nie usprawiedliwia. Piszesz o hamulcu a może sam go w odpowiednim czasie włącz. Nie chce ona cię ograniczać, czy czasem aby dlatego, by znowu nie usłyszeć, że to przez nią coś się nie udało.
Tak naprawdę ADHD mojemu mężowi bardzo pomaga w prowadzeniu firmy, bo może ogarnąć wiele rzeczy na raz i za to go podziwiam i szanuję.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 15-12-2008 17:50

darek pisze:Wiesz jest mała różnica. Dochód dochodowi nie równy. Gdyby mnie wsparła to nie musiała by pracować, mogła by jeździć na wymarzone wczasy, ubierać się w drogich sklepach
Ale kiedy widać, że ona chce pracować!
A Ty myślisz, że tylko kasa się liczy?
Fajnie, że Twoja żona podąża własną drogą i jest na tyle silna, że potrafi przeforsować swoje zdanie.

A Tobie Darku radzę zmienić priorytety ;)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 15-12-2008 18:08

darek pisze:Powiedziałem swojej żonie tak: wystarczy jedno twoje słowo a od jutra zostawiam wszystko w cholerę i zajmuję się domem i dziećmi.
Po takim tekście nie wywaliła Cię po prostu ze swojego życia :shock: :?:
To jest święta kobieta

darek pisze:Gdyby mnie wsparła to nie musiała by pracować, mogła by jeździć na wymarzone wczasy, ubierać się w drogich sklepach. Wybrała taką drogę ? Ok. Pytanie tylko czy długo tą drogą można podążać.
No właśnie. Zastanów się, jak długo możesz tą drogą podążać.
Ty, a nie ona.
Jestem dziwnie spokojna, że Twoja żona da sobie radę.

darek pisze:Chyba, że ktoś naciśnie w porę hamulec.
Znaczy: sugerujesz, że ktoś inny niż Ty sam miałby stać na straży Twojego życia i biznesu, aby w odpowiedniej chwili naciskać hamulec?
Raczysz żartować.

Całkiem na serio, Darku: weź sam osobistą odpowiedzialność za swoje życie.

darek

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 16


Rejestracja:
13-02-2006 02:26

Lokalizacja: Bytom, Katowice

Post 18-12-2008 02:38

zonadreptaka pisze:
darek pisze:Powiedziałem swojej żonie tak: wystarczy jedno twoje słowo a od jutra zostawiam wszystko w cholerę i zajmuję się domem i dziećmi.
Po takim tekście nie wywaliła Cię po prostu ze swojego życia :shock: :?:
To jest święta kobieta


Dlaczego miała by mnie wywalić ? Serio nie rozumiem dlaczego ? Czy dlatego że dla dobra dzieci mógłbym zrezygnować ze "swojego" życia ?

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 18-12-2008 07:16

Właśnie dlatego, chłopie. "Jedno twoje słowo" w dalszym ciągu to ty oczekujesz, aby ona podjęła za ciebie decyzje. To ona ma Ci powiedzieć co masz robić!!!!
Ej ile ty masz lat, jeśli sam nie potrafisz dostrzec co jest ważne.
Wiesz idą święta, jak masz trochę więcej kasy, wybierz ekstra prezent dla niej i podziękuj, za cierpliwość do ciebie. Ona naprawdę musi cię mocno kochać skoro wytrzymuje takie życie.
Wiesz jest tu wiele żon i partnerek, partnerów ludzi z ADHD, którzy radzą sobie wspaniale w życiu i nie szukają winnych za własne porażki.
Następna

Wróć do Związek, miłość, rodzina



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.