Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Mój Kochany ma ADHD a ja sobie nie radzę

Moderator: Moderatorzy

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 07-03-2007 01:37

To ja paniom troszkę przerwę te pogwarki we własnym sosie.
Faktycznie rozmowa jest skuteczną metodą znajdowania kompromisu, niestety tylko na krótką metę. Po prostu a) jako, że temat mam już dogłębnie przerobiony, to ustalam dla rozmowy trochę korzystniejsze dla mnie warunki b) umiem, niestety, zarażać niekonsekwencją, toteż cały plan wkrótce idzie w gruz.

Plany długoterminowe się nie sprawdzają, jeżeli nie ma częstych wyników, choćby i częściowych. Niech będą to chwalby drugiej połówki chociażby (każdy facet je uwielbia, co dopiero popaprany). Jak wyczytałem, że wysiłek fizyczny rozjaśnia troszkę pod kopułą, to wypompowywałem się ze szczętem przez rok prawie, bo następnego dnia naprawdę odczuwałem różnicę. To była najlepsza motywacja.

Współczuję wszystkim, którzy/które w związku oprócz "normalnych" międzyludzkich problemów mają jeszcze jeden, który usunąć można chyba tylko poprzez lobotomię. Sam codziennie walczę z poczuciem winy względem mojej połówki, ale się pocieszam, bo choć na co dzień jestem nie do zniesienia, to w chwili gdy mnie potrzebuje, to FOCUS i nie ma możliwości, żebym ją zawiódł.

Jesteśmy ze sobą ponad 7 lat i jedyne co nas wiąże to... no właśnie nic, bo ani papier, ani majątek. Może ta śliskość sytuacji sprawia, że uważamy na języki, gesty, złe emocje. A może się po prostu kochamy??? :D

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 08-03-2007 21:17

kipi kasza kipi groch

no i włAśnie o to chodzi(jak mawiał szrekowy osioł)Tusiek no i jak to jest.
"bezpieczny uład" jest dobry ale nie zawsze wystarcza.przewertowałam to i owo,rozmawiałam z moim partnerem, czytałam troche wypowiedzi na tym forum... i moja teoria brzmi:plan krótkodystansowy albo brak planu: tak ALE na bazie relacji jako decyzji.
I to jest trudne ale możliwe.Bo przecież z całym tym zakreceniem, ADHD jest niezwykle inteligentne i wie co to jest decyzja.O ułożonym związku oczywiście nawet nie ma co marzyć ale wewnętrzne"tak" osoby z Adhd jest chyba bardziej motywujące niż codzienne "może".Bo to jest wykorzystanie swojego adhd.Ja moge się chowac i wytłumacze się swoim DDA, Alkoholik, hzardzista...Ja wiem że to cos innego ale myśle ze i w ADHD jest pewna postawa chęci mniejszej lub wększej.i to jest kwestia dojrzałości, ćwiczenia...nie wiem...i oczywiście nie będzie to 100% czucie na zawsze pewnik na maxa...(ale któz z nas nie ma pytan czy to naprawdę Miłosć??)Moje DDA np.każe wchodzić jak w masełko w każdą manipulację i zgadzać sie na większosć tylko dlatego "żeby nie zostać odepchniętym", ale zaraz zaraz( chociażby dla zdrowego związku)choć w środku strachu cała masa mogę ZADECYDOWAĆ i powiedziec "nie" chociaż cholernie trudno trzymac sie decyzji kiedy czuje zupełnie inaczej.
No to własnie moje "przemyśli" z ostatniego czasu. 8)
I mam nadzieje że za te teoryje nikt mnie nie zje tutaj...chociaż własciwie...podobno było tu trochę sosu :lol:

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 08-03-2007 22:00

Masz rację. Ja mam o tyle dobrze, że jestem po prostu męczący, tyle tylko, że robię herbatę dwie godziny, 5 dni jadę na zakupy cotygodniowe i masz rację, że owo "tak" jest bardziej motywujące, Toż przecież "tak" skutkuje tym, że jestem teraz w Wawie, nie Gdańsku, m. in. i trzyma jak kotwica, kiedy tylko coś głupiego przychodzi mi do głowy. I masz rację, że to kwestia ćwiczeń. Ilość kłótni z "non-stop" przez lata ograniczyliśmy do minimum (w zasadzie do podsumowanie wspólnego wyjścia, czyli mojego przymusowego przebywania z "nimi" i obciachu, który robię wśród ludzi), ale wymaga to straszliwej pracy, ciągłej czujności i wyciągania zaledwie podejrzeń na warsztat zanim stanie się na tyle emocjonalny, że niemożliwe będzie przebicie się argumentów przez ścianę złości. I masz rację, że sprytna bestia ADHD lubi pisać usprawiedliwienia dla różnych wybryków i rozleniwiać.
A ja mam rację, że przyjęcie aksjomatu "pewnego na maxa pewnika", jedynego w życiu, żeby mógł stać się punktem odniesienia, axis mundi. Dla jednych będzie to druga... tfu... złe założenie. Będzie to pierwsza osoba, dla innych kariera, dla jeszcze innych nie wiem, zmiana płci,. bo czemu nie? Wtedy dopiero można wyznaczać małe kroki, bo jeżeli nawet nawigator co chwilę modyfikuje niewielkie odcinki na mapie, to przecież musi znać port docelowy, bo inaczej będzie kręcił kółka. I to do tego portu dostosuje ster, żagle, wyznaczy pływy, a wcześniej pewnie ustalił zapasy dla załogi.
I mam rację, że ADHD-leniwiec potrzebuje silnych batów, a te baty to... niepewność. Dlatego codziennie muszę zasłużyć na kolejny dzień bycia razem, choćby nierobieniem kretynizmów. To wzbudza szacunek, do siebie, do partnera, który przecież jest naszym sędzią i do związku, o który konsekwentnie i systematycznie toczę walkę. I mam codziennie motywację; kurcze, uśmiechnęła się, smakowało, podobało się. Dwa tysiące cośtam do zera dla mnie.[/b]

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 11-03-2007 15:29

mammm racje

bardzo celnie i zgrabniutko to ująłes Tusiek.sporo głebi.I szybki answer...Dziękuję.
i połechtałes miło moje ego...Kolejny punkt dla Ciebie w rubryczce "zrób coś dla bliźniego bo najprawdopodobniej on nic dla ciebie nie zrobi"i według mnie masz racje w wielu miejscach czy jednak ta "racja" sprawdzi sie u mnie okaże sie w praniu.
Interesuje mnie jeszcze ...troche zaskakuje poruszona w Twojej wypowiedzi kwestia "niepewnośc"jako baty(???)...bo u mnie funkconuje to troche odwrotnie ale... il n"importe.Jesli możesz rozwin ten temat prosze.

i tak na marginesie, jak sobie pomysle(wyobrażam) Twoich rozmówców(zwłaszcza w wersji kreskówkowej np :lol: ) to umarł w butach... :twisted: kwietek kwiatek ...doniczka.
ale wiesz co jest w takich rozmowach dobre??Pewien rodzaj specyficznej autentyczności...i brak sosu co ostatecznie (nawet jeśli jestesmy przez lata nim rozsmakowani) wychodzi na zdrowie.

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 11-03-2007 20:57

Ufff. Ta "mobilizacja niepewnością" to metoda subiektywna do zastosowania w przypadku gdy:
- znam siebie na tyle, żeby wiedzieć, że nie odpuszczę, sam domysł, nadzieja i takie tam nie wystarczą
- znam partnera na tyle, żeby..., źle sformułowane. Ufam partnerowi na tyle, że ryzyko, iż owa osoba odpuści też jest śladowe i nie wpływa na bilans.

Jako, że ustaliliśmy już rozleniwiający wpływ ADHD mobilizacja do działania może być dwojaka:

Spodziewany zysk/profit. Przecież zakładamy działanie celowe, długotrwałe, często wbrew sobie i własnym chęciom. Jeżeli na ów spadkowy trend nałoży się chwilowy brak sukcesów (a te trudno znaleźć w związku stabilnym), a przynajmniej tak spektakularnych i przełomowych, że mogłyby być podbudową do dalszych działań. Dlatego odpada. Dziękujemy eudajmonistom i innym hedonistom. :lol:

Pozostaje motywacja negatywna. Ta jest znacznie bardziej motywująca, bo nie zależy od czynnika, którego nie jesteśmy w stanie kontrolować, ani nawet oszacować - partnera! W tym wypadku utrzymanie związku zależy tylko od nas, trzeba tylko przyjąć jedno założenie - cokolwiek się rypnie, rypnie się z naszej winy. Dlatego też trwanie związku jest wartością dodaną, a jego zerwanie neutralną lub negatywną, jak kto woli (no ja bym nie wolał w ogóle).

Stosowanie tej dialektyki wymaga czujności, a ta dla ADHD-owca jest męcząca, bo toż przecież bez przerwy trzeba się koncentrować na..., a przynajmniej nie gubić celu. Takie stąpanie po linie.

Do puenty: Brak zobowiązań to po prostu skrócona równoważnia. Wymaga więcej czujności, bo od strony prawnej, formalnej i majątkowej związek jest bardziej kruchy, a przez to ćwiczenie się w czujności wzmożone. Krótko mówiąc: ADHD-owiec w związku z "normalnym" człowiekiem będzie przychylającym nieba pantoflarzem, albo nie będzie go w ogóle!
Przykład: Szymon Majewski, wzór wierności i cnót wszelakich.

To oczywiście moja subiektywna teoria (i praktyka), dlatego można ją wyśmiać i skrytykować, zapożyczyć, ale wara od urzędów patentowych :wink:

P.S. A propos rozmówców, w ogniu walki się zapominam, to fakt i nie wychwytuję, że dla kogoś moja gimnastyka umysłowa może być poważna :roll: .
P.S.II ...a sosy uwielbiam :)

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 12-03-2007 09:45

i co ja robie tu?

wyczerpująco.Tusiek dziękuję,thanke you,merci encore foi.
pochlastać sie idzie z tym wszystkim bo nie dosc że ja nie mam tendencji do robienia z kogoś pantoflarza(choć może z tego sie można wyleczyć? :wink: ) to jeszcze dochodza inne czynniki np ekonomiczne że to on ma dom a nie ja, kulturalne że to on jest belgiem na swojej ziemi a nie ja, językowe ze to on zgrabniutko serwuje żarciki i manipulacje po francusku a nie ja, i ostatecznie ja nie chce być panienką która leci na warunki nie na gościa...
na razie uzyskałam ostatnio wypowiedziane "może później bo już głowa ful"i że nigdy cie nie zapomne.dyplomatyczne ,...Dobre
...znaczy dobre i to na początek;)Teraz z tym wszystkim...i niczym oddale się w zacisze belgijskiej przestrzeni żeby rozwazyć Twoją Tusiek gimnastykę umysłową traktowaną poważnie ...z dystansem do życia.

Ps. do patentowego mam daleko
Ps. Pozdrawiam. zostan Tusiek.To sugestia.prosić sie nie zamierzam...chrum chrum :wink:
...i dla mnie bez sosu proszę 8) za dużo potem biegania

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 12-03-2007 10:03

Chlastać się to ja nie polecam, nawet dla żartów (jedna z imprez zakończyła się jatką, bo znajomy chciał zaszpanować, ale pomylił stronę ostrza i przejechał po przedramieniu ostrą :?
Staraj się dostrzegać plusy, w końcu Belgia to słynna na cały świat ojczyzna wesołków.
W końcu eendracht maakt macht. :D

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 16-03-2007 18:09

l'union fait la force

mile zaskoczyła mnie Tusiek Twoja odpowiedź Nie spodziewałam się i dlatego wieeelkie dzięki jesteś kochany!!!zazdraszczam Twojej połówce...zresztą przypuszczam że ona tez sobie sama zazdraszcza.
pozytywne jest chyba to że ja do życia nie potrzebuje wiele. troche sportu troche ksiązek troche wolności i troche misiakowego ciepełka.wiele spraw rozbija się jednak o nadmienioną przez ciebie kiedyś śliskość sytuacji co u mnie jako wierząco praktykującej(mimo że fanatycznie zakochanej w Lutrze jako nadziei na autentyczną wiare-szkoda że tak charyzmatycznego chłopa zepchneli w końcu na margines tak że skończył swoje życie u boku jakiejś zbuntowanej ksieni) ..w kraju wesołków jak mówisz stanowi przeszkode nie do przebycia.Bsze.Być czy mieć.Ale miłość to nie mieć więc...sherlock holmes choć w smutniejszej pracował branży nie wiem czy rozwikłałby tę sytuację.aaa i nie mam sposobu na to jak z faceta zrobić pantoflarza.Nie umiem.sama cenie wolnośc.Drogie panie dobre rady chętnie przyjmę....
O fantastic eendracht maakt macht!!!!przybądź....dobre hasło nie jest złe i zawsze wzbudza we mnie ukryte gdzies głęboko tendencje do wzniosłych postaw.Jeszcze raz dzięki Tusiek.
kolejne 5 dni bez wiadomości...ale tak pozytywne myślenie dobre jest tak czy inaczej.
a sosu coraz więcej...nie wybiegam jak babcie kocham;)
cóż może taki czas.Pozdrawiam
znowu się oddale nucąc dla odmiany Bacha.Ale jaka różnica...dla większosci 8)

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 17-03-2007 16:41

bo to co nas podnieca...

i stało się.znaczy tak jak przypuszczałam chodzi o sex.uważa że moja niedostepność(no nie wiem czy taka niedostępna byłam,ale fakt to nie był max...)jest dla mnie życiodajna i wziecie jej jest dla niego zbyt dużą presją.Oddalił się wiec być może na zawsze.
w tej kwestii potrzebuje paru strzałek jeśli można.bedzie mi łatwiej spojrzeć na mnie sama i tą cała sytuację ...z dystansem.
bo ucząc sie na cudzych błedach chlastać sie nie zamierzam.

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 25-03-2007 18:35

po interesująco pouczającej wymianie poglądów cisza...widze że i na forum taki schemacik 8) dlaczego nie jestem zdziwiona??Ale wpadłam na chwile powiedzieć że wszystkie pytania choć nie mają jeszcze odpowiedzi przestały być tak nurtujące od czasu kiedy podjęłam decyzje że czas do końca roku niezależnie od tego co sie stanie jest darem dla mojego obecnie nieobecnego fizycznie i bardzo dyplomatycznie odzywającego się facecika.Nic na siłę.A pisze to bo może ktoś skorzysta z tego patentu.Dziekuję za dotychczasowe wskazówki.Do...na razie.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 25-03-2007 23:32

kio pisze:po interesująco pouczającej wymianie poglądów cisza...widze że i na forum taki schemacik 8) dlaczego nie jestem zdziwiona??


Cóż,
Tusiek to młodzian inteligentny wielce. W mig załapał rozterki Twej duszy i odpowiadał równie błyskotliwie co celnie.

Ja, przyznam szczerze, na tym poziomie abstrakcji wymiękam.
Zwyczajnie przestałam rozumieć :oops:

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 26-03-2007 00:56

zonadreptaka pisze:Zwyczajnie przestałam rozumieć :oops:

Ty to chociaż miałaś odwagę się przyznać :jestes_wielki:
Miałam też to napisać ale chyba jednak jestem mocno zakompleksiona :oops: .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 26-03-2007 06:30

Przepraszam, po prostu jakiś czas temu przeniosłem dyskusję na priv.

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 26-03-2007 18:27

To nie tak...to zupełnie nie tak.

ja też przepraszam jeśli moje ostatnie posty zabrzmiały jak pretensje...do całego świata.mogłam powiedziec po prostu że chwilami czuje się bezradna.całe szczęście że tylko chwilami.
a teraz dodatkowo nie wiem czy się cieszyć czy smucić że mój plastyczny umysł w swojej skomplikowanej formie wyrazu nie jest zrozumiały wszystkim...albo kolejne skromnisie.zonadreptaka Dosia prawieście mnie nabrały.Pozdrawiam dziewczyny!

pocieszam się jedynie że
Nobody is perfect

ps.My name is Nobody :twisted:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-03-2007 18:34

kio,
ja też się wyłączyłem, bo nie qmałem o co biega.
Myśl Twa wzniosła się na wyżyny niedostępne nam, maluczkim.
Ja jeno techniczny jestem.
Gdzież mi sięgać do artystycznych wzlotów ducha :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 26-03-2007 19:29

Re: To nie tak...to zupełnie nie tak.

kio pisze:mogłam powiedziec po prostu że chwilami czuje się bezradna.

Acha, to rozumiem, nareszcie mówisz po polsku :D . Myślę, że drugim połowom ADHD-ków powinno się pomniki stawiać ;) .

PS
Kio vel Mrs Nobody :twisted: , ja osobiście nikogo nie nabierałam! Zrozumiałam z tamtego postu tylko tyle, że miły miał do Ciebie pretensje o nie taką postawę w seksie, jaką on by sobie życzył ale to są trudne kwestie do rozpatrywania w rozmowie w cztery oczy a co dopiero na forum :oops: . A poza tym wydaje mi się, że przy tamtej sytuacji nie tylko o to chodziło (ale nie mam pojęcia o co) i dlatego próba dyskusji na ten temat była ponad moje siły. Ja jak Dreptak, mam matematyczny umysł i do mnie trzeba jasno, prosto i na temat.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

malgonia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 36


Rejestracja:
20-03-2007 22:58

Lokalizacja: Wrocław/Racibórz

Post 28-03-2007 19:06

Życie z ADHDowcem czasami potrafi dobić i wiem coś o tym... dziś mój Michał (24letni) zaspał na pociąg i oczywiście cała wina była moja:( potem przepraszał, bo nawrzucał mi naprawdę jakiś fanaberii...[kiedyś byłaś bardziej zorganizowana i konkretna! A teraz stajesz się roztrzepana - przecież to ja jestem taki dwóje nas nie może takich być!!!]nie mówiąc o tym że na uczelni spędzam około 10 godzin dziennie, śpie po 4-6 godzin, staram sie wszystko pogodzić, jestem megapracusiem i wszyscy ciągle mi to wypominają żebym odpuściła, a Michał do mnie - jesteś leniem Małgo! Wybuchłąm śiechem, ale po 5 sekundach po prostu wyszłam by nie powiedzieć mu czegoś co by go zraniło, i czasnęłam drzwiami - czasami uwielbiam to robić a co!
Jednak słowa zostają gdzieś w głowie:( i jak tu sobie radzić....
jak sobie radzice gdy bliska Wam osoba wygaduje głupoty - potem przeprasza, ale jak to znieść?
małgonia

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 28-03-2007 19:15

Masz rację w swej złości! W luźnych tematach jest dekalog (lub cośtamlog) wymieniający, do czego kobieta ma prawo (dużo tego) i nawet wysłałem to kilku koleżankom. :)
Staram się nie używać w kontaktach międzyludzkich parytetu płci, ale w tym wypadku muszę...
Jest mi wstyd i przepraszam Cię bardzo :oops: !

malgonia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 36


Rejestracja:
20-03-2007 22:58

Lokalizacja: Wrocław/Racibórz

Post 29-03-2007 08:37

Nie no co Ty, Tusiek, nie musisz przepraszać;) chodzi o to że nie mam pojęcia jak zatrzymać podczas złośći ten głupotolog u adhdowca, bo jak już ja zaczne krzyczeć to wtedy jest wielki wybuch:( i awantura na noże:)
małgonia

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 29-03-2007 08:50

Jak z dzieckiem... przeczekać. W końcu (zazwyczaj) ADHD-owcy nie są pamiętliwi.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 04-04-2007 08:24

No wlasnie sie zastanawiam jak w takim ukladzie daja sobie rade (o ile wogole) malzenstwa - pary gdzie oboje partnerow ma ADHD czy ADD ... toz to musi byc strefa wiecznego terroru.
I czy to wogole mozliwe zeby takie pary mialy sznse na trwaly zwiazek?

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 04-04-2007 19:02

Golombek ostatnio na forum nie bywa, to może sam nie odpowiedzoeć.
Ale oni z Golombkową trzymają się ładnych kilkanaście lat :)

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 12:11

dzien dobry,wczoraj dowiedzialam sie ze moj partner ma adhd .jego zachowanie niczyn nie odbiega od opisywanego przez was tyle tylko ze moge dodac jeszcze ze wystepuje u niego bardzo duze rozdraznienie(nerwy z byle powodu) przechodzace w agresjew w stosunku do mnie. zaczyna mnie to przerastac nie wiem co robic?!!

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 12-09-2008 12:16

zostawić w cholerę

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 12:36

to nie jest takie proste .jestesmy razem od3 lat a od roku stopniowo sie pogarszalo gdy nie wytrzymalam i mu wykrzyczalam ze powinien sie leczyc ,jakby sie opamietal poszedl od lekarza,uczeszcza na terapie .tylko te JAKBY .cholera czemu to jest takie trudne??

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 12-09-2008 12:47

kiedy się diagnozował i u kogo?
bo wiesz, adhd to teraz ma co drugi frustrat...

jeśli Cie kiedykolwiek uderzył, daję Ci stuprocentową gwarancję, ze będzie to robił coraz częściej. jeśli jeszcze tego nie zrobił, a nie podjął leczenia - to prędzej czy później będziesz musiała sobie sprawić ciemne okulary (teraz wielkie w modzie, siniaki zasłonią).
się zastanów kobieto, co chcesz zrobić ze swoim życiem.

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 13:00

adhd jest dla nas tematem stosunkowo swiezym(miesiac)reki nie podniosl jesli by to zrobil to napewno tylko raz.zdjagnozowany zostal przez psychologa ,durzo czytalam o adhd ale nigzie nie moglam znalesc czy objawy agresji moga byc terz jej objawem?

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 12-09-2008 13:03

Mówisz o agresji, czy zachowaniach agresywnych, o zimnej przemocy, czy impulsywnych zachowaniach, nad którymi stara się panować?
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 13:16

wstaje rano i nie wiem co mnie czeka czy bedzie to wspanialy dzien czy dzien pelen napiec .awantura wywolana dwoma szklankani w zlewie bo czemu nie sa w zmywarce,potrafi wpasc w potworna zlosc przy obiedzie bo dziecko kweka ze cos mu nie smakuje zabierajac talerz i konczac jesc przed domem.praca -w ciagu 6miesiecy zmienil ja 4 razy .wszystko jest zle i nie dobre tylko on wpozadku.w jednej sekundzie zmienia sie nie do poznania.czasami az nie przeraza.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 12-09-2008 13:28

monika75 pisze:adhd jest dla nas tematem stosunkowo swiezym(miesiac)

no to jak?
w pierwszym poście piszesz, że dowiedziałaś się wczoraj... a teraz zrozumialam, że wiesz od miesiąca...
monika75 pisze:zdjagnozowany zostal przez psychologa ,durzo czytalam o adhd ale nigzie nie moglam znalesc czy objawy agresji moga byc terz jej objawem?

nie dziwne, że zdiagnozowany został przez psychologa, raczej gastrolog takiej diagnozy nie postawi... ja się pytam u kogo (nazwisko, albo chociaż nazwę kliniki, poradni czy gdzie on tam był...)
agresja w tym przypadku może być skutkiem przetwałego, nieleczonego adhd, ale także ogromnej ilości innych zaburzeń czy chorób.

btw: jeśli już był u tego psychologa to znaczy, że zaczyna się leczyć, tak? to ja nie rozumiem w czym problem...

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 13:41

pierwszy raz poszedl do lekarza okolo miesiaca temu wczoraj -diagnoza.ta diagnoze podejrzewalam sama. jak juz pisalam czytalam duzo o adhd ale takich zachowan nigdzie nie znalazlam dlatego weszlam na to forum leczenie to nie wszystko z taka osoba trzeba jeszcze zyc .mieszkamy w holandi wiec nazwa kliniki czy nazwisko lekarza ci nic nie da.a swoja droga cos ty tak negatywnie nastawiony do takich ludzi?!nie znajduje wytlumaczenia wiec szukam dalaj.chyba normalne?

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 12-09-2008 13:49

nie nastawiony, tylko nastawiona.
i strasznie nie lubię, jak wpadają tu osoby, które olewają temat "powitania" i od razu chcą porad.
gdybyś sie łaskawie przedstawiła, to wiadomo by było, że mieszkasz w holandii i nie strzępiłabym sobie klawiatury na pytania o specjalistę.

z resztą: chcesz pomocy, to opisz dokładnie w jakiej jesteś sytuacji. inforamcje typu: chłopak ma adhd, a ja nie wiem co dalej, wcale nie wystarczą, żeby Ci cokolwiek doradzić.

swoją drogą psycholog nie ma pomysłu co z tą agresją?
a i rozumiem, że teraz swoje kroki skierujecie do psychiatry, w celu zdobycia odpowiednich leków...

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2008 13:50

monika75 pisze:wstaje rano i nie wiem co mnie czeka czy bedzie to wspanialy dzien czy dzien pelen napiec .awantura wywolana dwoma szklankani w zlewie bo czemu nie sa w zmywarce,potrafi wpasc w potworna zlosc przy obiedzie bo dziecko kweka ze cos mu nie smakuje zabierajac talerz i konczac jesc przed domem.praca -w ciagu 6miesiecy zmienil ja 4 razy .wszystko jest zle i nie dobre tylko on wpozadku.w jednej sekundzie zmienia sie nie do poznania.czasami az nie przeraza.


Czytając to co napisałaś nasuwa mi się pytanie,
czy do tego wszystkiego, jeszcze nie popija sobie ?

Bo jakoś te objawy pasują mi do osoby, która ma często kontakt z alkoholem.
syn 14 lat

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2008 13:52

Witaj Moniko :)
Dobrze trafiłaś, na tym forum zdobędziesz sporo informacji, których potrzebujesz. Zajrzyj też do działu literatura, tam polecamy najlepsze książki o ADHD.
Zachowania agresywne często są skutkiem nieleczonego lub źle ,,traktowanego'' ADHD.
Ważne, że postawiona jest diagnoza, to pierwszy krok.
Teraz czeka Cie ciężka praca pod kierunkiem psychologa. Skoro Twój partner tam trafił to znaczy, że chce coś zmienić, powodzenia.

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 13:54

pamietasz tytul tego forum ''moj kochany ma adhd A JA SOBIE NIE RADZE''

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 12-09-2008 13:55

Anna pisze:Czytając to co napisałaś nasuwa mi się pytanie,
czy do tego wszystkiego, jeszcze nie popija sobie ?
Bo jakoś te objawy pasują mi do osoby, która ma często kontakt z alkoholem.

A wiesz, pomyślałam sobie zupełnie to samo...
odkąd temat ADHD stał się tak powszechny, coraz więcej rzeczy się pod to podpina...
a agresja w chorobie alkoholowej jest, powiedzmy hmmm... standardem...

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 13:59

nie aniu wiem ze takie pytanie sie nasuwa ale nie naduzywa alkoholu.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 12-09-2008 14:04

monika75 pisze:pamietasz tytul tego forum ''moj kochany ma adhd A JA SOBIE NIE RADZE''

jak radzi beata, poczytaj najpierw forum, może sama znajdziesz odpowiednie dla siebie rozwiązania. jest tu kilka wątków pisanych przez kobiety z podobnymi do Twoich problemami.
i jak już wcześniej pisałam: wypadałoby się najpierw przedstawić. ooo na przykład TU.


coś tam chciałam napisać o kulturze, ale już sobie daruję :?

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2008 14:06

monika75 pisze:nie aniu wiem ze takie pytanie sie nasuwa ale nie naduzywa alkoholu.


Pozwolisz, że będę drążyć temat.
Czy jesteś w stanie określić jak często i ile Twój mąż pije alkoholu.
Czy gdy wraca z pracy, czujesz od niego alkohol ?

Takie huśtawki nastrojów mogą występować u osób, które wcale się nie upijają.
Tylko np, codziennie wypijają lampkę wina czy piwo.
syn 14 lat

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 14:12

nie jestem osoba ktora mysli ze pastylki rozwiarza caly problem .uwazasz ze co psycholog ,pastylki,i po problemie .bo ja nie!!!

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 14:17

blackant jakos nie znalazlam twojego imienia i w przeciwienstwie do Ciebie moje imie jest widoczne!

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 14:19

ania sama jestem osoba nie pijaca wiec wyczula bym alkohol u niego .jestem w 100%pewna ze to nie problem alkoholu

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2008 14:37

monika75 pisze:ania sama jestem osoba nie pijaca wiec wyczula bym alkohol u niego .jestem w 100%pewna ze to nie problem alkoholu
Jak rozumiem, facet zaczął się zmieniać od jakiegoś czasu. Dobrze myślę?
Takie nagłe zmiany charakteru mogą być spowodowane:
    substancjami psychoaktywnymi - czyli narkotyki lub niektóre leki w dużych dawkach,
    alkohol - ale rozumiem tu nie ma miejsca
    dużymi stresami - może wlazł w jakąś mafię albo mafia coś od niego chce
    guzami w mózgu
A może jest to zastarzałe adhd, facet na początku się pilnował, bo mu zależało na związku a teraz wyłazi z niego druga natura bo się poczuł pewnie.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 12-09-2008 14:44

Zmiany w charakterze może też powodować cukrzyca i problemy z tarczycą.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2008 14:55

dreptak pisze:A może jest to zastarzałe adhd, facet na początku się pilnował, bo mu zależało na związku a teraz wyłazi z niego druga natura bo się poczuł pewnie.


A może inna kobieta ?

Mnie na samo ADHD, to jakoś nie wygląda. Za dużo agresji.
syn 14 lat

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 14:56

dreptak pisze:A może jest to zastarzałe adhd, facet na początku się pilnował, bo mu zależało na związku a teraz wyłazi z niego druga natura bo się poczuł pewnie.


problemy z cukrztca czy tarczyca wykluczylismy bo zaczelismy do tego.Dreptat przeczytalam to dwa razy i nie wiem czy to nie to,jego bratanek (4lata)tez ma zdjagnozowane adhd.moj maz zawsze byl uwazany za synka mamusi moze poprostu oni nie chcieli tego widziec ?obecnie ma 38lat .

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 12-09-2008 15:28

monika75 pisze:blackant jakos nie znalazlam twojego imienia i w przeciwienstwie do Ciebie moje imie jest widoczne!



:D
czytajcie a znajdziecie

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2008 15:36

monika75 pisze:problemy z cukrztca czy tarczyca wykluczylismy bo zaczelismy do tego.Dreptat przeczytalam to dwa razy i nie wiem czy to nie to,jego bratanek (4lata)tez ma zdjagnozowane adhd.moj maz zawsze byl uwazany za synka mamusi moze poprostu oni nie chcieli tego widziec ?obecnie ma 38lat .
Z adhd nie wynika agresja. Przypisywanie adhd'owcom agresywności jest bardzo częstym błędem.
Źródłem agresji nie jest adhd
Więc nie przyjmuj wyjaśnienia, że on tak musi bo ma adhd. Jeżeli ma 38 lat i jeszcze jest rozpieszczonym bachorem mamusi to natychmiast wyprowadź się i zatrzyj za sobą ślady, bo los twój będzie marny.
Bo być może jego chorobą jest stuknięta mamusia a nie adhd.

monika75

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
12-09-2008 12:00

Post 12-09-2008 16:24

to nie tak zle zrozumiales napisalam ''byl''bo ma 4 siostry a on sam synek mamy. teraz jego mama absolutnie sie nie wtranca w nasze zycie nawet potrafi mu dogadac jak sie poskarze

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2008 16:28

Moniko, bardzo proszę, żebyś zwróciła uwagę na formę twoich postów.
Duże i małe litery, znaki przestankowe i akapity. Jeżeli jest możliwe, poproszę o polskie znaki.
Zasady pisowni nie są pustymi frazesami. One są po to, żeby można było lepiej i łatwiej przekazywać myśli.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Związek, miłość, rodzina



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.