Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Niech żyje NIEŚMIAŁOŚĆ !!!

Moderator: Moderatorzy

alexcool

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 60


Rejestracja:
22-02-2006 14:22

Lokalizacja: Kraków

Post 25-04-2006 19:51

Niech żyje NIEŚMIAŁOŚĆ !!!

;f
Ostatnio zmieniony 08-06-2006 16:50 przez alexcool, łącznie zmieniany 1 raz
"Cztery są rzeczy nienasycone, kazda z nich łupu wciąż łaknie i czeka:
Gardziel sępa i paszcza szakala
ręce małpy i oczy człowieka."

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 25-04-2006 19:59

A może poprostu nie ma dostępu do netu, albo nie zrozumiała o co chodzi??
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 25-04-2006 20:01

Tylko co to zmienia...?


Musze tez jeszcze napisać coś na temat umawiania sie z ludzmi widzianymi pierwszy raz w życiu:
Jak ktoś taki pyta, czy sie z nim umówisz a ty odpowiedasz ,że tak , to ZAWSZE bierz jego namiary np ten adres mailowy.
Bo jak sie stawisz w umówionym miejscu a on nie, to sie juz do konca zycia mozesz zstanawiać ,czy cie wystawił ,bo jest debilem ,czy też po prostu mu coś wypadło w rodzaju spóźnionego pociągu, lub wypadku samochodowego.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-04-2006 20:16

Tak tak znam ten ból. Widzę że byłeś bardzo zdesperowany jak zachowałeś się tak… :? Ja problem mam z głowy, bo z moim charakterem każdy związek byłby katastrofom. (A w przedszkolu miałem dużo dziewczyn).:wink:

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 25-04-2006 20:57

a ja miałem w zyciu okres kiedy uwiezylem w soja meskosc i powodzenie u kobiet i ....stal sie cud!

I pewnego pieknego dnia podszedlem znienacka do pewnej pieknej blondyny, ktora wpadla mi w oko i zapytalem czy sie ze mna umowi ...i sie umowila i juz 5 lat po slubie jestesmy :)

Odwagi bracia!

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 29-04-2006 11:02

"nerwowo powiedzial, ze chcialby dac kartke, na co ona oburzyla sie myslac o nim jako banicie odsunela sie krok...."

:D

Po takich postach zauwazam dopiero jak rozne sa typy ADHD. Ja rozwinalem w sobie taka pewnosc siebie - nie wiem nawet kiedy ani gdzie. Moze z tym sie rodzi? W kazdym razie zostawilem kilka wizytowek w autobusach w zyciu dzieki czemu mialem niesamowity seks kilkukrotnie. Moze cwicz to? Za ktoryms tam razem jak Ci ktoras wpadnie w oko to nawet sie nie spocisz.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 30-04-2006 13:49

A ja Ci alexcool opowiem coś z drugiej strony , jak to wygląda

otóż w zeszłym tygodniu, szłam ulicą, wracałam do biura,

pogoda cudna, słońce lało sie z nieba, patrzyłam w niebo , cały świat wydawał sie cieszyć razem ze mną

i nagle podszedł jakiś facet, i zapytał: czy wie pani gdzie jest centrum kultury japońskiej?

wyrwał mnie z mojego zamyslenia, popatrzyłam na niego, próbowałam zebrać mysli

zastanowiłam sie, poczym zaczęłam odpowidac, " juz panu mówię, tam ....

przerwał mi

zapytał : wiec wie pani gdzie to jest?
odpowoedziałam : tak
a on na to : no to tam sie spotkajmy na kawie

Byłam w takim szoku, że jedyne co mi przyszło do głowy to : dziękuję , przepraszam, dowidzenia- wyrecytowałam jak w transie

i uciekłam!!!!!!!!!!!! biegiem!!!!!!!!

on mnie speszył, przestarszył i onieśmielił, a mam zdecydowanie wiecej lat

wróciłam do biura, nie mogłam sie pozbierac z tego co sie stało,

ale nic sie nie stało, on mnie zaskoczył,

i gdyby jeszcze raz to zrobił, pewnie bym nie zwiała, porozmawiała, moze nawet poszła na tę kawe.......
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-05-2006 19:16

swietelko pisze:Po takich postach zauwazam dopiero jak rozne sa typy ADHD.
Bardzo różne, ja bym się nigdy pewnie nie zdobył nawet na przekazanie kartki.

GosiaCz

Awatar użytkownika

Posty: 8


Rejestracja:
30-04-2006 13:18

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-05-2006 23:16

Ja też dostałam wizytówkę, ale mój kochany był też chytry, bo nie dał mi spokoju zanim nie wyciągnął mojego numeru telefonu. :) Oczywiście znalazł też pretekst do zadzwonienia i... zaprosił mnie na kawę :) :) :)

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 25-03-2008 22:36

a ja zaczynam odkrywac swoją niesmailosc na nowo. i jest to potwornie męczące. maksymalnie. jak bylam w związku to po prostu unikałam sytuacji gdzie mogłoby się to ujawnić. albo po prostu miałąm zaplecze i byłam pewna siebie. a teraz dupa.az sei sama sobie dziwię i nie mogę przestać sie obwiniac za to jak sie zachowuję czasami

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 26-03-2008 11:23

a mi się wydaje, bubble, że ten Twój dół ogromny wynika z rozpadu Twojego związku. poczułaś się brzydka, głupia i nikomu nie potrzebna. pewnie, gdyby znalazł się nowy ktoś, szybko wróciłabyś do świetnej kondycji psychicznej. miałabyś się dla kogo starać i myślałabyś o tym, co możesz zrobić dobrze zamiast zastanawiać się nad tym, co zrobiłaś źle.

problem w tym, że żaden facet nie zwróci uwagi na rozczulającego się nad sobą smutasa a i smutas pogrążony w rozkładaniu swojego życia na części pierwsze nie zauważa nic dookoła siebie.

jedyna rada, to szybko wstać, zapomnieć o tym co było i zacząć szukać nowych wrażeń.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 26-03-2008 11:53

no wiem o tym doskonale tylko co mam z tym zrobic skoro jedyna osoba ktora mnie na tym swiecie rozumiala to byl on. do dupy to wszystko

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 26-03-2008 12:00

tak Ci się tylko wydaje.
no bo skoro tak świetnie Cię rozumiał, to dlaczego nie jesteście już razem?

uwierz, że na tym świecie jest trochę więcej osób (tak z półtora miliona ;) ), które potrafią Cię zrozumieć, tylko Ty się przed wszystkimi zamknęłaś.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 26-03-2008 12:03

chcialabym w to wierzyc. no nie byl taki idealny. idealny to jest w mojej glowie. i z początków znajomości. tylko ze to byla adrenalina. gonienie króliczka. nienawidzilam tego ale dzięki temu żyłam

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 26-03-2008 12:27

wczoraj, kiedy robiłam "niskokaloryczne" ciasteczka, kątem oka oglądałam program o grubasach :)

uczestniczki programu były mniej lub bardziej otyłe, ale miały wspólną cechę: miały miliard wymówek na to, dlaczego nie mogą schudnąć. jedna z nich rozwaliła mnie tekstem, że zimą spacery nie wchodzą w grę, bo ciężko się przy takiej otyłości ubrać, założyć buty itd. wszystkie użalały się nad sobą, ale niewiele robiły, żeby stan rzeczy zmienić.
po co to opowiadam?
ano po to, że z Tobą jest tak samo. niby chciałabyś, zeby było inaczej, ale czekasz, aż się samo zrobi. na każdego posta z jakąś radą reagujesz dużą dawką sceptycyzmu i odrzucasz wszystko, co związane jest z jakimkowliek wysiłkiem. usprawiedliwiasz się i przed sobą i przed resztą świata. dopóki nie wyjdziesz do ludzi, to faktycznie nie będziesz miała podstaw, żeby uwierzyć, że takich jak Ty to jest większość.

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 26-03-2008 15:42

bubble pisze:chcialabym w to wierzyc. no nie byl taki idealny. idealny to jest w mojej glowie. i z początków znajomości. tylko ze to byla adrenalina. gonienie króliczka. nienawidziłam tego ale dzięki temu żyłam


To znajdź nowego króliczka do gonitwy.

Szukasz minusów z rozpadku związku,ale są i plusy,możesz wyjść z domu,
iść na imprezę i spokojnie flirtować.Jak to mówią tego kwiatu pół światu.
Gdzieś się pałęta ta twoja połowa,ale musisz ją znaleźć.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 26-03-2008 17:51

Krzysionki pisze:
bubble pisze:chcialabym w to wierzyc. no nie byl taki idealny. idealny to jest w mojej glowie. i z początków znajomości. tylko ze to byla adrenalina. gonienie króliczka. nienawidziłam tego ale dzięki temu żyłam


To znajdź nowego króliczka do gonitwy.

Szukasz minusów z rozpadku związku,ale są i plusy,możesz wyjść z domu,
iść na imprezę i spokojnie flirtować.Jak to mówią tego kwiatu pół światu.
Gdzieś się pałęta ta twoja połowa,ale musisz ją znaleźć.


Mądry chłop z Ciebie Krzysiu :)

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 26-03-2008 19:41

blackant pisze:wczoraj, kiedy robiłam "niskokaloryczne" ciasteczka, kątem oka oglądałam program o grubasach :)

uczestniczki programu były mniej lub bardziej otyłe, ale miały wspólną cechę: miały miliard wymówek na to, dlaczego nie mogą schudnąć. jedna z nich rozwaliła mnie tekstem, że zimą spacery nie wchodzą w grę, bo ciężko się przy takiej otyłości ubrać, założyć buty itd. wszystkie użalały się nad sobą, ale niewiele robiły, żeby stan rzeczy zmienić.
po co to opowiadam?
ano po to, że z Tobą jest tak samo. niby chciałabyś, zeby było inaczej, ale czekasz, aż się samo zrobi. na każdego posta z jakąś radą reagujesz dużą dawką sceptycyzmu i odrzucasz wszystko, co związane jest z jakimkowliek wysiłkiem. usprawiedliwiasz się i przed sobą i przed resztą świata. dopóki nie wyjdziesz do ludzi, to faktycznie nie będziesz miała podstaw, żeby uwierzyć, że takich jak Ty to jest większość.


widzialam ten program. ja to jestem mega pesymistką ale czasami mi przechodzi. ale uwierz mi gdyby to wszystko bylo takie proste jak mowisz juz dawno nie uzalalabym sie obcym bądż co bądż osobom na forum tylko zrobiłabym coś konkretnego. mi np. pomaga takie gadanie marudzenie bo potem chociaz na chwile moge o tym zapomniec. tak bylo np. dzisiaj.
zreszta gdyby to nie bylo dla mnie mega problemem to nie chodzilabym na grupe, na terapie itd. siedzialbym w domu i kwękała ze jest beznadziejnie. a tak to kwękam ale przy tym staram się coś robić dodatkowo. łatwo nie jest. i nie jest łatwo tez znalezc inną osobę która będzie chciała z kwękającą osobą siedzieć. taka prawda
a jeszcze kolejną sprawa jest to ze wychodzę do ludzi. nie ciągle bo czasami naprawdę nie mam siły ale przynajmniej sie staram.niewiele to jednak pomaga. no tak czy siak rozumiem ze chcialabys mi cos nagadac zebym sei zmobilizowala ale w moim przypadku to chyb anei skutkuje.
jutro dzwonie rozmawiac w sprawie pracy zobaczymy co z tego wyniknie

Wróć do Związek, miłość, rodzina



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.