Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

życie z Adhd-owcem???!!!!

Moderator: Moderatorzy

aniolek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
28-03-2006 19:39

Lokalizacja: Nowogard zachodniopomorskie

Post 09-04-2006 11:05

życie z Adhd-owcem???!!!!

Dobrze,że jest taki wątek na forum. U mojego narzecoznego stosunkowo niedawno zdiagnozowano ADHD, i zdaje się że zaczyna sie dziać to, czego najabardziej sie obawiałam. Już tłumaczę o co mi chodzi- otóż dopóki nie zostało nazwane to po imieniu- ADHD, to starał się, walczył z pewnymi niedociągnięiami( każdy kto zna osobę z adhd wie o czym mówię:) starał się w jakiś sposób żeby korygować swoje słabości.Nigdy go nie karciłam ani nie obwiniałam, że jest taki a nie inny, wspierałam go jak mogłam, a on wyrażnie starał się żeby było lepiej. Ale teraz gdy lekarz stwierdził że jest on dorosłym z nierozpozznaym w dzieciństwie adhd, mój luby ma wyłumaczenie dla wszytkich swoich zachowań,wiecznie zapomina o waznych sprawach, terminach- mimo że zaopatrzony został w kalenarz i regularnie w terminarz w tel komórkowym wpsiuję mu aktualne sprawy.Staram sie jak mogę,żeby ułatwić mu ten trudny okres, ale jak tak dalej pójdzie to skończy się tym,że wszytkie najwazniejsze decyzje i sprwy będę musiała załatwiać sama, no bo on ma adhd- takie słowa czasmi słyszę, gdy mimo wielokrotnego przypominania on i tak nie robi tego co miał zrobić. Diagnoza sprawiła,że przestał nad sobą pracować......ręce opadają. jeśli ktoś przeszedł coś podobnego to proszę mi powiedzieć jak ja mam sie z tym uporać... jak my mamy przez to przejść tak żeby sie nie rozejść :roll:
Wierność sobie często bywa zdradą kogoś najbliższego.........

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 09-04-2006 11:29

Daj mu sie troche "nacieszyc" diagnoza. I porozmawiaj z nim spokojnie to moze mu za jakis czas przejdzie.

aniolek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
28-03-2006 19:39

Lokalizacja: Nowogard zachodniopomorskie

Post 09-04-2006 11:45

:lol: mówisz nacieszyć?? cóż , byłoby OK gdyby to trwało , no nie wiem dwa tygodnie, ale on sie " cieszy " już drugi miesiąc. Wiem że ogromną ulgę poczuł gdy dowiedział się że nie do końca ma wpływ na to ,że ma takie problemy w życiu codziennym. Wiesz ja na prawdę staram sie żebyśmy wyszli z tego razem- znalazłam nawet grupę wsparcia w Stargardzie - i chcę tam z nim uczęszczać- ale on ciągle zapomina-tak mówi, o spotkaniach, i wiecznie nia ma czasu na to żebys ie tam pofatygować.czasami odnosze wrażenie, że jemu taka sytuacja pasuje- bo to przecież nie jego wina,ech- posłucham doświadczonej osoby i przedłużę mu okres ochronny. Bo rozmowy niewiele dają, on zdaje sobie sprawę z tego że teraz całą winę za niepowdzenia zwala na adhd, i co z tego?? :wink:
Wierność sobie często bywa zdradą kogoś najbliższego.........

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-04-2006 20:53

Re: życie z Adhd-owcem???!!!!

aniolek pisze:Diagnoza sprawiła,że przestał nad sobą pracować......ręce opadają. jeśli ktoś przeszedł coś podobnego to proszę mi powiedzieć jak ja mam sie z tym uporać... jak my mamy przez to przejść tak żeby sie nie rozejść :roll:

Chyba facet musi przez to przejść "jak przez odrę".
Ale wiesz co, nie ułatwiaj mu życia. Nie wpisuj za niego do kalendarza, w ogóle nie rób nic "za niego". Generalnie mówiąc nie wchodź w rolę matki.
Jak długo w ten sposób wytrzymasz?
Nie o to chodzi.
Przeciwnie. Staraj się, aby wziął odpowiedzialność za swoje postępowanie.

Jak coś zawalił, czy nabroił, to nie jest ważne czyja to wina (w szczególności wszyscy wiemy, że nie jego wina). Ważne, że sprawy potoczyły się inaczej niż powinny i trzeba to jakoś naprawić.
Jeżeli przy tym sprawił Ci przykrość - powiedz mu o tym. Konsekwencją jego postępowania jest wtedy niezadowolenie narzeczonej, z którym powinien "coś zrobić".
Jak nie będziesz uzewnętrzniać swoich uczuć, negatywnych zwłaszcza, to będą się w Tobie gromadzić, kisić i narastać prowadząc wprost do depresji.
Sztuka polega na tym, żeby go przy tym nie obwiniać (w sensie: zrobiłeś mi przykrość, jesteś do niczego, nie kocham cię), a może raczej, żeby on nie odczuł tego w ten sposób. Trudna to sztuka. Mnie się to często nie udaje. Po 22 latach małżeństwa.

(Nawiasem mówiąc, możesz poczytać wątek "Kary, nagrody, konsekwencje". Cały czas pamiętając, że wątek ten dotyczy dzieci, a Ty nie jesteś matką, tylko narzeczoną. Dorosłego faceta już nie wychowasz. Chodzi raczej o wyczucie pojęcia konsekwencji.)

Pewnie, że nie będzie on nigdy spokojnym, uporządkowanym, pamiętającym o wszystkim, idealnym mężem.
I mam nadzieję, że o tym nie marzysz.
Najważniejsze decyzje i sprawy będziesz musiała załatwiać sama. A w każdym razie będziesz musiała pamiętać o sprawach, terminach, opłatach, itp.

A na spotkanie grupy wsparcia pójdź sama. Czemu nie?

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 09-04-2006 22:37

aniolek pisze::lol: mówisz nacieszyć?? cóż , byłoby OK gdyby to trwało , no nie wiem dwa tygodnie, ale on sie " cieszy " już drugi miesiąc.

a ile to sa 2 miesiace w stosunku do calego zycia? Nicosc mozna by powiedziec :)

aniolek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
28-03-2006 19:39

Lokalizacja: Nowogard zachodniopomorskie

Post 10-04-2006 09:14

:)

dzięki za zrozumienie,rozmawiałam z nim o tym wszytskim wczoraj- ale jak zwykle on uważa ,że nic takiego nie ma miejsca. ale mam zamiar zastosować się do rad Żony Dreptaka, kto może więcej o tym wiedzieć jeśli nie długoletnia partnerka adhd-owca?:) Kocham go, akceptuję takim , jaki jest, tylko czasmi ja też potrzebuję pomocy- coraz częściej przekonuję sie że nie jestem tak silna, jak zawsze mi się wydawało:(
Wierność sobie często bywa zdradą kogoś najbliższego.........

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 10-04-2006 11:09

Re: :)

aniolek pisze:dzięki za zrozumienie,rozmawiałam z nim o tym wszytskim wczoraj- ale jak zwykle on uważa ,że nic takiego nie ma miejsca. ale mam zamiar zastosować się do rad Żony Dreptaka, kto może więcej o tym wiedzieć jeśli nie długoletnia partnerka adhd-owca?:) Kocham go, akceptuję takim , jaki jest, tylko czasmi ja też potrzebuję pomocy- coraz częściej przekonuję sie że nie jestem tak silna, jak zawsze mi się wydawało:(


Dobra rzecz powiedzial powyzej zonadreptaka - wiecej odpowiedzialnosci na jego barkach.
Ja wiem po sobie, ze moze to troche przewrotne ale im wiecej mam odpowiedzialnych (no tak to nazwijmy) zadan do zrealizowania to tym bardziej sie staram i mobilizuje.
Np. u nas w domu to JA prowadze wszystkie rachunki, oplaty, pity, smyty i takie tam duperele.
Ale tylko i wylacznie JA.
To moje krolestwo i nikt mi sie w to nie wtrynia a zona wie, ze nawet nie ma sie o co pytac bo jest to zrobione.
A pamietam jeszcze wczesniej jak znajac moje cechy co miesiac sie pytala czy zaplacilems za to czy zalatwiles to czy tamto - to tylko mnie wnerwialo i jednoczesnie jakos tak "zwalnialo" z obowiazku pamietania o tym.
Nie wiem czy to sensowna porada ale na mnie dziala :D

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 10-04-2006 17:21

Aniołku dokładnie tak, jak mówi żona Dreptaka. Są działy naszego życia, które ja omijam szerokim łukiem. Jak coś zawali mój pan mąż to on zawali trudno, co najwyżej razem możemy zastanowić się jak z tego wyjść. Ale to on musi z tego bałaganu, co zrobił wyjść. Ja mogę tylko być przy nim i wspierać, ale nie robić za niego. Niestety za nich nic nie zrobimy, bo i co to da? Tak pomyśl, za ciebie ktoś coś robi. Nie wyręczaj go, a sama zobaczysz efekty. Wiesz w tym roku minie nam 17 lat małżeństwa, na pewno nie można stwierdzić, abyśmy się nudzili. Tym bardziej, że młodszy syn też ma ADHD. Ale za to jesteśmy jedyni w swoim rodzaju. Aniołku, życzę ci dużo cierpliwości i samozaparcia. Bo to ci się na pewno przyda.

aniolek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
28-03-2006 19:39

Lokalizacja: Nowogard zachodniopomorskie

Post 10-04-2006 17:38

:0

Jak tak czytam wasze odpowiedzi to lżej mi się robi, bo dociera do mnie że mozna sobie dać z tym radę! a Wy jesteście tego najlepszymi przykładami:) sereczne dzięki za wsparcie:* teraz będę musiała popracować nad sobą, żeby przestawić się z załatwiania za niego, i uzbroić w cierpliwość- a z tym u mnie bywa krucho:( ale czego się nie robi z miłości...:)
Wierność sobie często bywa zdradą kogoś najbliższego.........

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 10-04-2006 20:23

Re: :)

k66 pisze:Np. u nas w domu to JA prowadze wszystkie rachunki, oplaty, pity, smyty i takie tam duperele.
Ale tylko i wylacznie JA.
To moje krolestwo i nikt mi sie w to nie wtrynia a zona wie, ze nawet nie ma sie o co pytac bo jest to zrobione.


:shock: Jestem pod wrażeniem :!:

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 10-04-2006 20:26

Re: :)

zonadreptaka pisze:
k66 pisze:Np. u nas w domu to JA prowadze wszystkie rachunki, oplaty, pity, smyty i takie tam duperele.
Ale tylko i wylacznie JA.
To moje krolestwo i nikt mi sie w to nie wtrynia a zona wie, ze nawet nie ma sie o co pytac bo jest to zrobione.


:shock: Jestem pod wrażeniem :!:


sam sie sobie dziwie :)
Ale zauwazylem, ze im wiecej od siebie wymagam tym lepiej mi idze.
Oczywiscie moja natura czesto bierze gore nad postanowieniami ale sie staram.

Pity do skarbowki juz ponad miesiac niose ...a taki mialem ambitny plan.
Ale jest jeszcze czas ;)

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 10-04-2006 21:40

heh ja ponad 2 miesiace sie nosze z zamiarem zlozenia pitow... i co?
zgadnijcie :D :>
ale moja kochana narzeczona tez sobie daje niezle rade, traktuje mnie normalnie i nigdy nie wspomina o adhd i czuje sie przez to tak bardziej normalnie :) tylko naprawde jak cos zawale to ja staram sie usprawiedliwiac adhd i szukac jakiejs ulgi u mej lubej z tego powodu, czasem fakt, chcialbym zeby mnie ktos poglaskal i poprowadzil za reke, ale mysle ze na dluzsza mete bylo by to ujemne nie tylko dla mnie ale i dla calego otoczenia, rozsadne - podkreslam - rozsadne wymagania dla adhdka sa pozyteczne, tylko pamietajcie zeby gdyby cos nie wyszlo nie robic afery i paniki, bo wiem po sobie, ze od razu bym sobie wytlumaczyl, ze to przez to adhd i ja nie umiem i do d...
najlepiej to powiedziec, trudno, starales sie, byles dzielny i bardzo cie kocham, nastepnym razem bedzie lepiej, hej chcesz moze zimne piwko? :D
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 10-04-2006 21:42

weczi pisze:najlepiej to powiedziec, trudno, starales sie, byles dzielny i bardzo cie kocham, nastepnym razem bedzie lepiej, hej chcesz moze zimne piwko? :D
:OK: :OK: :OK: :OK: :OK: :piwko:

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 13-04-2006 09:21

I nie zapomnij Aniolku o chwaleniu lubego za to co zrobił, to bardzo ważne :!:

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 13-04-2006 09:37

Re: :)

k66 pisze:Pity do skarbowki juz ponad miesiac niose ...a taki mialem ambitny plan.
Ale jest jeszcze czas ;)


No ja sobie święta zarezerwowałam na wypełnienie tych pokopanych pitów.Już się boję tej roboty :cry:
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

aniolek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
28-03-2006 19:39

Lokalizacja: Nowogard zachodniopomorskie

Post 13-04-2006 10:08

ojoo, no ja sie staram, zaczęłam wpowadzać wasze rady w życie i co??
i juz kilka dni czekam az krzyś pojedzie i zamówi szafę na wymair- a miałam nadzije ze przed świtamami ją nam zamontują:)
ale co tam ja sie nie łamię.
aaaa, wczotaj mój luby przytargał do domu nagrodę - z pracy- za wysokie obroty produktów pewnej marki dostał ekspres do kawy!!!!
o j dumnie jesteśmy bardzo:) pozdrawiam wszytkich
Wierność sobie często bywa zdradą kogoś najbliższego.........

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 13-04-2006 10:41

aniolek pisze:... juz kilka dni czekam az krzyś pojedzie i zamówi szafę na wymair- a miałam nadzije ze przed świtamami ją nam zamontują:)
ale co tam ja sie nie łamię.

I bardzo dobrze, że się nie łamiesz.
Czymże jest kilka dni wobec wieczności :roll:
Tego rodzaju oczekiwania liczymy raczej w miesiącach niż w dniach :lol:

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 13-04-2006 12:47

Och,nic już nie mów :cry: Bo znowu wpadłam w panikę :cry: Ja mam tak wiele niezrealizowanych zobowiązań.Kurcze to jest straszne.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 13-04-2006 13:04

Spoko, ja tylko o szafach na wymiar :wink:

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 13-04-2006 13:10

Z tymi szafami to nie tylko adhdowcy mają ciężko :wink: Docent też nie jest szybki w tych sprawach :lol:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-04-2006 13:11

wrrrr.....

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 13-04-2006 13:19

No i co tak warczysz??
ale to nie tylko ADHDowców domena jeśli chodzi o ród męski, przed ślubem wszystko co robia wyprzedza myśli wybranki, niestety po legalizacji związku kończy się to i na zamówienie szaf trzeba czekać miesiącami.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 13-04-2006 13:43

aniolek pisze:aaaa, wczotaj mój luby przytargał do domu nagrodę - z pracy- za wysokie obroty produktów pewnej marki dostał ekspres do kawy!!!!


:) a ja dostalem kubek firmowy na szkoleniu za prawidlowa (i najszybsza) odpowiedz w konkursie :D

troche jestem zawiedziony ze to nie ekspres ale trudno kubkow nigdy za wiele...

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 13-04-2006 13:45

Halina pisze: ród męski, przed ślubem wszystko co robia wyprzedza myśli wybranki, niestety po legalizacji związku kończy się to i na zamówienie szaf trzeba czekać miesiącami.


przyznam samokrytycznie, ze jest w tym duzo prawdy...
ale i kobiety po slubie nie sa takie same :D:D

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 13-04-2006 15:21

"Kochać to nie znaczy
Zawsze to samo..."
Pamiętasz tą piosenkę :lol:
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 12-11-2006 18:21

no i bylo cudownie..bylo.teraz jest wprost odwrotnie i slysze /musze byc sam nie zazdroszcilbym byc teraz ze mna albo do zobaczenia pozniej przy czym nie widze go juz chyba trzeci tydzien.mam pytanie dreptaku wlasciwie do Ciebie .co jest konstruktywne w tym momencie.przeszkadzac czy nie?wiem ze to zalezy od wielu czynnikow.ja mam cierpliwosc bo rozumiem ze oprocz moich emocjonalnych kobiecych on moze tez miec swoje potrzeby wprost odwrotne.nie chce sie uzalac ale do terapeuty mi tez jakos daleko.I nie wiem co jest dobre.jesli mozesz naprowadz mnie jakos.pozdrawiaki

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-11-2006 18:53

Tylko Twoja intuicja może ci pomóc.
Ale na mój mały misiowy rozumek, jak odpuścisz, to się rozmyje. Jak będziesz cały czas przypominać o sobie, też źle będzie. Czyli coś po środku. Ale jak? To dobre pytanie ...

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 12-11-2006 20:03

.ten twoj maly misiowy rozumek (skromnis :wink: )moj swiat wlasnie bardzo rozswietlil.dzieki :D .ide dzialac

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 10-12-2006 15:40

tylko dajcie czasowi czas

witam po kolejnym czasie gdzie poznaje rzeczywistosc ADHD na codzien.no moze w ostatnim czasie to za duzo powiedziane,bo zmienilo sie tyle ze raz na tydzien pisze mi male czesc a na moja prosbe o smsa pisze ze jest ok.hmmm.Nie moge powiedziec ze spodziewam sie ze utrzymamy te relacje ale puki co nie chce rezygnowac.Sugestie Dreptaku mile widziane.Na razie nie mam jakichs pytan zasadniczych bo mysle ze nic na sile i utrzymuje sie jedynie w stanie przypominania ze istnieje, ale nie mysl ze dam Ci spokoj. :wink:
Jak tak bede myslec duzo to moj mozg bedzie pofaldowany jak mozg Pilsudskiego.Wiecie ze podobno jak wyjeli go podczas sekcjii zwlok okazalo sie ze byl geniuszem??No to juz wiecie 8)
pozdrawiam dzisiaj i tych ktorym pod gorke i tym ktorym z gorki.
Cest la vie
I Dreptaka

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 20-01-2007 23:56

czy mnie jeszcze pamiętasz?

więc przyszedł czas na konkretne pytania.
Pierwsze:czy ADHD-owiec potrzebuje partnera?Chodzi mi nie o zmienne emocje co do osoby najbliższej ale o wewnętrzną potrzebę.Bo pozory mówią, że nie...ale przecież nie mówimy tu o pozorach.
pytanie o ironię:czy dobrze jest stosować ironię za ironię, albo zaczynać samemu w ten sposób?
i to właściwie tyle...na razie

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 21-01-2007 00:22

Re: czy mnie jeszcze pamiętasz?

kio pisze:Pierwsze:czy ADHD-owiec potrzebuje partnera?Chodzi mi nie o zmienne emocje co do osoby najbliższej ale o wewnętrzną potrzebę.Bo pozory mówią, że nie...ale przecież nie mówimy tu o pozorach.

Droga Kio,
Śmiem twierdzić, że udział potrzebujących i niepotrzebujących jest wśród ADHDowców podobny, jak w całej populacji. Czyli, że ADHD nie ma nic do tego, czy się potrzebuje partnera. Nie demonizujmy.

kio pisze:pytanie o ironię:czy dobrze jest stosować ironię za ironię, albo zaczynać samemu w ten sposób?

Ty się nie pytaj nas, czy to dobrze. Ty się zapytaj siebie, czy Ci to odpowiada. I zapytaj jego, czy jemu odpowiada.
To znowu nijak się nie wiąże z maniem lub niemaniem ADHD.
Niektórzy ludzie wprost uwielbiają słowną szermierkę, inni jej nie znoszą.
Niektórzy owszem lubią, ale zależy w jakiej sytuacji i na jaki temat, inni tolerują czasem. Nie ma reguły niestety. (I dlatego świat nie jest nudny :twisted: )

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 28-01-2007 15:28

ton pays loin...la bas?

staram sie nie demonizować choc zdaję sobie sprawę że zapewne jako raczkująca w tym temacie muszę ze swoimi pytaniami wygladać trochę naiwnie...cóż gdzieś muszę zrzucić swoje"wiem że nic nie wiem", wypłakać się na ramieniu starszej siostry i brać byka za rogi rozwiewając wszelkimi sposobami moją niewiedze żeby nie powiedzieć głupotę.
stosuję zasugerowaną intuicję i jak na razie dobrze jest.żono dreptaka dziękuję za kolejne naprowadzacze:)co będzie czas pokaże ...ale i tak nie dam wam spokoju;)po coś znalazłam się w tej dośc zagmatwanej jak dla mnie sytuacji i po coś wlazłam kiedyś na to forum(dzięki Bogu!):)wkurzająca jest czasem ta droga we mgle...kwiatek kwiatek...doniczka.
choć ma swój klimat...:) pozdrawiam.

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 07-02-2007 11:45

Witam. Mój mąż prawdopodobnie ma ADHD (nasz syn ma zdiagnozowane ADHD). Życie z nim to nie bajka, ale co dziwne - dopiero jak u syna potwierdziła się diagnoza ADHD, zaakceptowałam męża takim jaki jest, choć oczywiście nie pozwalam się ranić.
Pozdrawiam

kio

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
01-08-2006 15:52

Post 14-02-2007 18:26

jest już za późno...nie jest za późno

Haniu czytając Cię odniosłam wrażenie, że jest w Tobie dużo smutku a może troszeczke żalu...mam pytanie: żałujesz? jeśli miałabyś jeszcze raz zdecydować się na ten związek wybrałabyś właśnie twojego meża?? przepraszam jeśli to niedyskretne pytanie.
co do cudownych adhdowców.wrażliwość to jest cecha która mnie powala. bo chcac odebrac rower z ktorego właśnie korzystam on MUSI mi zapewnic inny.I nie zabierze mi obecnie posiadanego puki nie znajdzie i nie przygotuje innego.Powalające :) ale jak pytam o spotkanie albo coś to jakby nie było tematu...i może tu chodzi po prostu o to że mu nie zależy a nie że ma faze negacji ...ale to sprawa zgłebienia praktycznego.
przy całej zagmatwanej sytuacji zaczęłam się zastanawiać jak to jest z moimi rodzicami bo podobno w dużej mierze powielamy schematy wyboru partnerów zyciowych.Analizując to stwierdziłam że tata jest o ile nie adhd to little borderline i powoli wszystko zaczyna się układać w całosć.Wyjaśniłam sprawę mojej mamie która przez lata nie potrafiła sobie z tym poradzić.I od czasu jak zrozumiała jest JEJ lepiej choć niełatwo...tak jak Tobie Haniu. Pozdrawiam.I trzymaj się babeczko :wink:

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 11:40

Kio, dziękuję.
Teraz, kiedy rozumiem coraz więcej, nie żałuję, ze jesteśmy razem (kiedyś walczyłam sama ze sobą, czy dalej ciągną nasz związek). Wręcz przeciwnie, jestem wdzieczna Bogu, że jesteśmy razem, bo dzięki właśnie mojemu mężowi nauczyłam się i nadal uczę się poznawać ludzi od środka a nie powierzchownie, nie oceniać ich po pozorach, tylko najpierw zrozumieć.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 16-02-2007 20:57

Hania masz racje, ja także nauczyłam się dzięki moim najbliższym patrzeć na ludzi „od środka”. Dzięki temu przez nasz domu przewija się spora liczba „dziwolągów” :twisted: :twisted: . Chociaż i na nas też tak zwani normalni patrzą jak na bandę dziwaków :roll: :roll: . Wiecie co myślę, że tak naprawdę małżeństwa czy związki z partnerami z ADHD fakt nie są łatwe. Ale z drugiej strony któż inny by z nimi „wytrzymał” jak nie my te drugie połowy, może po prostu ma tak być. Więc Kio tak naprawdę nie ma czego żałować (przynajmniej ja, a niedługo będziemy obchodzić 18 rocznicę śluby). Taki długi staż w tym zwariowanym świecie, to chyba sukces.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 17-02-2007 11:23

My w sierpniu będziemy mieli 17-tą :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 18-02-2007 22:48

To my wcześniej, bo w kwietniu 17
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 19-02-2007 09:50

:twisted: Czy musisz być ZAWSZE lepsza :twisted:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 20-02-2007 01:59

matken pisze::twisted: Czy musisz być ZAWSZE lepsza :twisted:


No, a jak w kwietniu(miesiąc bez r), to każdy rok liczy się podwójnie :shock: :D
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-02-2007 07:54

Ot smarkacze. 22 lata.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 20-02-2007 09:57

A u nas tylko połóweczka Dreptaka- 11 lat :? Najmłodsza stażem?

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 20-02-2007 13:01

To ja tez się pochwalę.U nas 14 lat ale bez papierka :wink: :)
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 20-02-2007 13:04

Dreptaczku :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: a zwłaszcza dla twojej żony. Że tyle lat wytrwała i wytrzymała, tylko pytanie kto z kim wytrzymał.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 20-02-2007 13:07

ŻonoDreptaka gratuluję cierpliwości i wytrwałości z takim charakterkiem :twisted: / :wink:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-02-2007 13:34

Rysiu, jak bez papierka to by trzeba jeszcze trochę dodać ....
parą byliśmy już 7 lat wcześniej.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 20-02-2007 13:42

dreptak pisze:Ot smarkacze. 22 lata.

Dreptaku, kochanie - 23.
[smilie=love together.gif]

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 20-02-2007 13:44

irena pisze: tylko pytanie kto z kim wytrzymał.

W rzeczy samej
bardzo dobre pytanie
:lol: :wink:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-02-2007 13:55

zonadreptaka pisze:
dreptak pisze:Ot smarkacze. 22 lata.

Dreptaku, kochanie - 23.
Przecież wiesz, jaki jest najczęstszy błąd informatyka, ± 1 :)
Gwoli ścisłości, moja najukochańsza żona ma ciekawy charakterek.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 20-02-2007 17:42

Czyli wychodzi 30 lat,no no.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".
Następna

Wróć do Związek, miłość, rodzina



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.