Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Terapia prowokatywna

Moderator: Moderatorzy

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-10-2006 17:01

Terapia prowokatywna

W gazecie wyborczej pokazało się coś takiego: Terapia prowokatywna.
Wiecie co, mam wrażenie że my tu, na forum, stosujemy coś podobnego. Sami na to wpadliśmy bez niczyjej pomocy!
!!! Czuję na forum powiew geniuszu !!!!
I to dzięki Wam wszystkim tak się dzieje!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-10-2006 18:00

ta strona pisze:Frank Farelly w dniach 10-12 listopada poprowadzi warsztaty w Jachrance k. Warszawy.

EEEEEEEEEEEEEEEEEEE tam!
Warsztaty ?
On to chyba zrobił tez z czystej prowokacji zeby ... wszyscy przybiegli mu nawymyslać, wlać mu lub komus innemu w mordę a potem usłyszec ze oto i nauczyli sie nowej terapeutycznej techniki i nawet moze dostana certfikaty.

Ale tak czy inaczej otworze w krakowie szkołe tej fantastycznej terapii!!!!!!!
Ze co? Ze za mało wymyslam ludziom?
To sie bardziej postaram!
No prosze kto do mnie na ochotnika???????????????????
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-10-2006 18:10

Re: Terapia prowokatywna

dreptak pisze:Wiecie co, mam wrażenie że my tu, na forum, stosujemy coś podobnego.

EEEEEEEEEEEEE tam , to chyba w jakichs prywatnych postach.
Tak publicznie to NIEPRZYZWOICIE sobie słodzimy.
W ogóle nigdy w zyciu nikomu z nas się nie uda osiągnąc takiego poziomu jak pisze dreptak.
Jestesmy beznadziejna wazelina i nic nam nie pomoze!
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-10-2006 18:14

Marta!
Ty zakompleksiony wyciruchu! Myślisz, że uda Ci się wyprowadzić mnie z równowagi?
A poza tym nie nadajesz się na prowadzenie takiej terapii. Jesteś za dobrze wychowana.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-10-2006 18:38

dreptak pisze:Marta!
Ty zakompleksiony wyciruchu! Myślisz, że uda Ci się wyprowadzić mnie z równowagi?
A poza tym nie nadajesz się na prowadzenie takiej terapii. Jesteś za dobrze wychowana.

Ty smieszny bufonie!!!
Myslę że cię wyprowadziłam z równowagi bo zakląłeś !
Nawet nie umiesz się stosować do zasad które sam wymysliłeś na forum.
Żaden z ciebie admin!
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-10-2006 18:50

Ja zakląłem?
Coś ci się pomyliło ty anizotropowa konwergencjo przekształceń afinicznych!

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 26-10-2006 18:55

no dobra ... ja moge ludziom nawrzucać ale Wy będziecie to analizować :D ... ja nie jestem aż tak dobrze wychowanay jak Marta
Obrazek

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 29-10-2006 00:06

Oj no faktycznie;)
Faktycznie jestem kulturalna i dogadywanienie jest w mojej naturze. Pomylilam sie oogrominie.
Ale z chęcią się nauczę chamstwa od prawdziwych specjalistów, Dreptaku.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 29-10-2006 00:07

dreptak pisze: ty anizotropowa konwergencjo przekształceń afinicznych!

Co to za słowa?
Cóz, masz ego rozrosnięte jak brzuch
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 29-10-2006 00:13

ów tekst pisze:Ona miała tendencje samobójcze. Była młoda, ładna i kompletnie bez życia. Akurat lał deszcz, kiedy przyszła na pierwszą sesję. Zapytałem ją, czy czuje się jak szmata. Przytaknęła. Wtedy z dobrotliwym uśmiechem na twarzy wytarłem buty w jej elegancką sukienkę.
No... ciekawe, co on ją rzucił na ziemię?
Jak jej mógł wytrzec buty o sukienke?
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 29-10-2006 01:06

Marta pisze:Jak jej mógł wytrzec buty o sukienke?

Zapraszam do mnie w sukience, przekonasz się :?

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 29-10-2006 02:17

No ale przyznam, że facio trafił na cierpliwą pacjentkę, ja po wytarciu butów nie przyszłabym na następną sesję nawet gdyby on był jedynym psychologiem w kraju!!

Ale z tym, że ludzie sobie często "dogadują" z życzliwości, a "cukrują" z niechęci to chyba prawda jest.

I myślę, że się ze mną zgodzicie popaprańce kochane.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-10-2006 09:42

Cyntio, najwspanialszy popaprańcu :) , masz rację, tylko nie do końca :)
To było takie uproszczenie. Nazwijmy to chwytem marketingowym. On nie tylko wytarł byty w sukienkę, ma pewno zrobił jeszcze wiele rzeczy. Musiał wzbudzić zaufanie. I jeszcze coś zrobić, że dziewczyna poczuła nadzieję, że coś się da zmienić z jej życiem.
Jakby tylko wytarł buty, oczywiście dziewczyna poszłaby w diabły i nigdy nie wróciła. Na pewno był to chwyt pasujący do jej psychiki. A pewnie jej brakowało pobudzającej szpili.
Takie zachowanie zastosowane na większości z nas, oczywiście skończyłoby się tym samym co wsadzenie nosa do gniazda szerszeni.
No ale my jesteśmy oryginalni, nieprawdaż, moje popaprańce ukochane?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-10-2006 10:15

Marta pisze:Cóz, masz ego rozrosnięte jak brzuch

Marudzisz, ego mam dużo większe od brzucha.

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 29-10-2006 10:33

dreptak pisze:.
Jakby tylko wytarł buty, oczywiście dziewczyna poszłaby w diabły i nigdy nie wróciła. Na pewno był to chwyt pasujący do jej psychiki. A pewnie jej brakowało pobudzającej szpili.

Bunt i złość niosą ze sobą mnóstwo energii, jeśli zostanie dobrze spożytkowana (jak się to zapewne musiało odbyć w tym przypadku) to można z niej skorzystać do poprawy swojego życia.
dreptak pisze:No ale my jesteśmy oryginalni, nieprawdaż, moje popaprańce ukochane?

Do tego stopnia, że chyba musimy sobie sami stawiac diagnozę i zastosować "leczenie" bo nikt "normalny" nas nie zrozumie i nie trafi do nas :/
Olka 31 lat, ADD?
córka - Adrianna 11 lat ADHD + zaburzenia zachowania i nie wiem czy z nich wyrasta

optiv

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
13-10-2006 16:46

Post 29-10-2006 15:58

olkit pisze:Do tego stopnia, że chyba musimy sobie sami stawiac diagnozę i zastosować "leczenie" bo nikt "normalny" nas nie zrozumie i nie trafi do nas :/

dokladnie ech
jesli idzie o te ''swietna'' terapie hmm to od ok.2ch tyg.dociera do mnie niemal codziennie szczerze mowiac nie jest tak rozowa jak sie wydaje.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 29-10-2006 16:28

Nie jest tak różowa, bo jest stosowana w złej wierze, gdyby była stosowana w dobrej wierze z dobrotliwoscią i humorem pewnie działałaby .
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-10-2006 23:36

Cóż... może ten perapeuta nie trafił na nadpobudliwego... bo jakby mnie ktoś tak radośnie powitał w drzwiach, to byłbym jego ostatnim pacjentem...

Choć trzeba przyznać, że stwierdzenie z serii "Tomasz, ty skończony kretynie, czy ciebie się przypadkiem sufit na głowę nie zwalił", niekiedy działa cudownie...

Banda psycholi...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 03-11-2006 10:01

dreptak pisze:ego mam dużo większe od brzucha.

O! To się mówisz odchudziłes w koncu?!
Aż przyjadę do Halinki specjalnie zeby to zobaczć.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-11-2006 10:20

Jak wiesz, zawsze dbam o linię.
Tylko że nie o linię prostą :)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-01-2008 11:20

Dzięki Deptaku że przypomniałeś mi o terapii prowokatywnej . Gdy na jednym z kursów, usłyszałam relacje psychologa z tego jak on stosuje tę metodę, śmiałam się do łez. Obiecałam sobie wtedy, że zainteresuję się bliżej tą metodą, ale potem o niej zapomniałam.

Po przeczytaniu tego wątku zaczęłam szukać w Internecie i zapisałam się na bezpłatną subskrypcję fragmentów książki Franka Farrelly'ego i Jeffa Brandsma "Terapia Prowokatywna" na stronie www.terapiaprowokatywna.pl

Oto fragment z Rozdziału 1.

(...)

Tragedia powtórzona

W 1959 roku zacząłem raz w tygodniu konsultacje poza szpitalem; jednym z
moich pierwszych przypadków, który przejąłem od jednego z pracowników była
sprawa z żoną jednego z pacjentów. Personel uważał, że pacjent ma paranoję na
punkcie wierności swojej żony; zadanie polegało na zdobyciu informacji w celu
wyjaśnienia sprawy. Po przekazaniu mi klienta (pracownik zakomunikował:
"podejrzewam, że ona go zdradziła, ale na wszystkich spotkaniach od lata ciągle
temu zaprzecza".) miałem się do niej udać jako konsultant. Pierwsze spotkanie miało
odbyć się w poniedziałek - no i niestety zaspałem. June obudziła mnie gwałtowanie,
tłumacząc, że nie nastawiła wieczorem budzika. Ubrałem się w pośpiechu, połknąłem
kawę przy drzwiach, wskoczyłem do samochodu i szybko odjechałem w kierunku
wiejskiego domu na uboczu, w którym kobieta mieszkała. Pamiętam uczucie
wielkiego zapału. Myślałem: "To jest to. W końcu jestem konsultantem pełną gębą".
Pamiętam również, jak mówiłem do siebie podczas jazdy, że muszę prowadzić
spotkanie wyłącznie na bazie moich kiełkujących zawodowych umiejętności,
ponieważ nie miałem przy sobie żadnego biurowego oprzyrządowania.
Na spotkaniu żona usiadła w salonie naprzeciwko mnie. Pochyliłem się do
przodu. Łokcie oparłem na kolanach, nogi rozkraczyłem specjalnie szeroko, żeby na
pewno dotrzeć do sedna sprawy: jeżeli nie pójdzie w te klimaty, znaczy mąż
paranoik; a jak pójdzie w klimaty, znaczy, że szpital trzyma go bez potrzeby. Przez
całe spotkanie kobieta unikała kontaktu wzrokowego i wydawała się patrzyć na mój
mdły krawat nieokreślonym, zatroskanym wzrokiem. Ku mojemu zdziwieniu otwarcie
przyznała się do całej sprawy. Z detalami opowiedziała, z kim sypiała, kiedy jej mąż
był w szpitalu i wcześniej, zanim go przyjęli.
Wyjeżdżałem z sesji z piersią wypiętą jak do odebrania medalu, z poczuciem
dumy, wielkiej sprawności prawdziwego "fachowca". Również rozkoszowałem się
faktem, że moi koledzy bezskutecznie pracowali nad tym przypadkiem dokładnie
przez rok, a ja potrafiłem zdobyć informacje na jednym spotkaniu. Myślałem: "Koleś,
prawdziwe umiejętności zawsze zwyciężą".
Moje upojenie trwało do chwili dotarcia do budynku sądu. Poszedłem do
toalety się wysikać i zobaczyłem, że przez całe spotkanie miałem otwarty
rozporek. Natychmiast z przeszywającego wstydu spaliłem cegłę. Przez pięć minut
odpoczywałem w kabinie, tak byłem zdruzgotany. Po powrocie opowiedziałem
personelowi wszystko z detalami. Na wieść o moim "zupełnie nowym podejściu do
terapii" wybuchnęli potężnym rechotem. Nadali mu nazwę "terapia otwartego
rozporka". Przyjaciele psycholodzy ogłosili z niesmakiem, że sytuacja dowodzi
prawdziwości twierdzenia: "zmień bodziec, zmienisz reakcję". (Trzeba dodać, że
pacjenta natychmiast zwolniono z zaleceniem terapii zewnętrznej dla niego i żony.)

Teraz należało wyciągnąć kilka lekcji z tego obciachu. Zdałem sobie sprawę, że obok
bólu i tragedii w tej dziedzinie zdarzają się arcyśmieszne sytuacje, że maska
komiczna wraz z maską tragiczną zdają się uosabiać główne tematy na polu
klinicznym. Nauczyłem się śmiać z siebie, ze swoich błędów i dzielić się swoimi
"wpadkami".
(...)
Ostatnio zmieniony 29-01-2008 12:15 przez Anna, łącznie zmieniany 1 raz

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 29-01-2008 11:55

Niestety strona jest "Under construction"
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-01-2008 12:11

Już jest dobrze przeszkadzała kropka na końcu zdania.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 29-01-2008 13:13

OK zapisałam się ;)
Szkoda, że te warsztaty takie drogie, bo rzecz jest interesująca ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-04-2008 06:42

I czy coś z tego zapisywana wynikło?

Zaczynam metody stosować w stosunku do niektórych programistów. Ciekawe czy szlag ich nie trafi.

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-04-2008 08:45

dreptak pisze:I czy coś z tego zapisywana wynikło?

Zaczynam metody stosować w stosunku do niektórych programistów. Ciekawe czy szlag ich nie trafi.


Jeżeli trafi ich szlag, to znaczy, że źle stosowałeś metodę.

Bo terapia prowokatywna, w swoich założeniach jest bardzo przyjazna , nawet w stosunku do najbardziej odpornych na przyjmowanie wiedzy.
I w tym tkwi jej urok.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 25-04-2008 09:03

Te fragmenty które dostałam są bardzo interesujące. Nie będę tego stosować w praktyce, bo się na tym nie znam ;) a szkoda :twisted:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-04-2008 09:18

matken pisze:Te fragmenty które dostałam są bardzo interesujące. Nie będę tego stosować w praktyce, bo się na tym nie znam ;) a szkoda :twisted:


Mnie też się wydają bardzo interesujące.
I żałuję, że nie mam teraz, ani czasu, ani pieniędzy na kurs terapii prowokatywnej.:(
Na razie wydaję pieniądze na kursy dot. biofeedbacku, a terapię prowokatywną zostawiam sobie na deser.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-04-2008 09:32

Mój niepokój budzi tylko moja własna niewiedza.
Że metoda jest dobra, to wiem. Nawet dobre narzędzie w niewprawnych rękach może być niebezpieczne.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 25-04-2008 10:41

Ta terapia musi być zastrzeżona dla terapeutów.

Żeby po przeczytaniu dwóch przykładów nauczyciele nie zaczęli jej stosować...

Ja czasami mam wrażenie, że tak się dzieje :?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-04-2008 11:43

Dosia pisze:Ta terapia musi być zastrzeżona dla terapeutów.
:?


Myślę, że nawet nie każdy terapeuta do stosowania tej metody się nadaje.
Bo sądzę, że wymaga ona głębokiej empatii do pacjenta, dużego poczucia humoru i nieprzeciętnej inteligencji.

Mnie zafascynowała osobowość Franka Farrelly"ego, tak jak kiedyś osobowość Freda Donaldsona twórcy Original Play.
Lubię poznawać ludzi o niekonwencjonalnym sposobie myślenia.

Wróć do Leczenie



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.