Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Dieta, jej suplementy a ADHD

Moderator: Moderatorzy

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 01-04-2007 11:11

matken pisze:U mnie działa wykluczenie sztucznych barwników.
Matken a co to dokładnie znaczy?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-04-2007 11:44

W czasie poprzednich wakacji chciałam wprowadzić dietę Feingolda. Narazie jakoś nie dotarłam do rodziców koleżanki, gdzie czeka na mnie już od roku prawie książka na ten temat, przywieziona z Ameryki :) Wtedy (na wakacjach) starałam się nie dawać Krzyśkowi żadnych dodatków. Jest to trudne, bo nawet w śmietanie są stabilizatory, a w maśle barwnik. Po jakimś czasie moje chłopaki rzuciły się na kolorowe landrynki i wtedy było widać jak na dłoni, że Krzysiek był nabuzowany. Strasznie mi szalał, nie mógł sobie miejsca znaleźć. Wcześniej ograniczałam trochę cukier, ale np. lody jadł, więc to nie mógł sam cukier spowodować.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 01-04-2007 12:09

No ale jak można ograniczyć że już nie wspomnę o wykluczeniu sztucznych barwników?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 01-04-2007 15:09

Mam przed sobą

"Stołowe masło śmietankowe"
składniki: zaw. tłuszczu nie mniej niż 73,5%, zaw. wody nie więcej niż 24,0%

i identycznie wyglądający tłuszcz mleczny
"Stołowe śmietankowe"
składniki: zaw.tłuszczu nie mniej niż 73%, składniki ddatkowe: barwnik identyczny z naturalnym beta-karoten E160a

Wkurza mnie okropnie to, że jestem na 99% pewna, że ani w maśle, ani w tej margarynie nie podali wszystkich składników :evil:

Rysiu, chyba chodzi o zrezygnowanie z budyni, kisielów i galaretek oraz ze słodyczy, które chyba wszystkie zawierają jakieś barwniki. Prawdopobnie barwniki też są w niektórych wędlinach :( oraz w niektórych przyprawach - mieszankach (np gotowym rosołku z kury, który uwielbiam dodawać do zup :( ).

Matken, stabilizatory znalazłam tylko na śmietanach w kartonikach, takie pomagające przy ubijaniu śmietany.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 01-04-2007 16:25

No a różne napoje,makarony,no właśnie wędliny?Jeżeli tak to co powinno jeść dziecko żeby go nie karmić sztucznymi barwnikami i nie zabraniać też to co lubi jeść?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 01-04-2007 16:31

No tak, zapomniałam o napojach bo moje dzieci przyzwyczaiłam do picia czystej wody, napoje sztuczne daję rzadko. Czasem dodaję soczków z herbapolu (malinowy jest pyszny) - piszą na nich, że naturalne...

makarony - są takie z jajkami, domowe i staram się takie wybierać. Zresztą te inne też często są barwione kurkumą a kurkuma nie jest sztucznym barwnikiem

z wędlin bardzo trudno zrezygnować, można przyzwyczaić rodzinę do pieczonego mięsa na chlebek, chociaż to nie to samo
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 01-04-2007 20:20

Jem jak popadnie, ale rzadko, 1-2 razy dziennie i tylko to, na co mam ochotę. Już nawet wiem, kiedy mam niedobór cukru :)

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 02-04-2007 15:51

Każdy odżywia się jak chce i może, jednak jeden czy dwa razy dziennie posilek to sposób tylko dla bardzo zdrowych ludzi. Tem gdzie odżywianie jest bardzo ważne ( np. w sporcie ) zaleca sie 5 posiłków, a to co jedzą zależy od dyscypliny sprtowej - od celu jaki chcą osiągnąć.

Tu jednak mowa o wpływie odzywiania na system nerwowy, o pewne skladniki ktore służą jego wspomaganiu, najpowszechniej znane to kwasy omega 3, magnez itd.

Wpływ pewnych substancji jest niewątpliwy na uklad nerwowy, świadczą o tym skutki niektórych diet na sportowców - niezamierzone zresztą i negatywne. Są też suplementy po których nie ma straconych piłek.

Wszystko zależy od celu jaki sobie stawiamy. Dla dzieci z adhd też coś opracowano, np. preparat adhd2. Znam wielu rodziców, którzy sobie go chwalą.
Jest on jednak bez sztucznych barwników, ale też i substancji smakowo-zapachowych, wpływa to niekorzystnie na jego smak, ale coś za coś.
pozdrawiam

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 02-04-2007 21:40

Dosiu skład masła który podałaś prawdopodobnie jest zupełnie inny. Kupiłam ostatnio Magazyn Konsumenta i okazało się, że tylko jedno masło z badanych, było faktycznie masłem (bez dodatku innych tłuszczów), a wszystkie nazywały się Masło Ekstra !!!!! Nie będę tu reklamować producenta. Trochę się wkurzyłam. Co do stabilizatorów, to widziałam i w śmietanie w kubeczkach (nie pamiętam w których).
Rysiu. Staram się kupować produkty jak najmniej przetworzone. Oczywiście nie zawsze się da, bo na przykład brak mi czasu. Jak polecają w telewizji "Pomysł na ..." na przykład rybę w sosie koperkowym, to kupuję śmietanę, koperek, posypują żółtym serem i solą, wsadzam do piekarnika i mam swój własny "Pomysł na..." tyle, że bez glutaminanu sodu i innych dodatków.
Krzysiu lubi wodę i ją pije przeważnie. Czasami gazowaną. Rzadko kupuję napoje gazowane (częściej mąż mnie "uszczęśliwia"). Kupuję soki w kartonach dla Jędrka, chociaż to niezbyt dobry pomysł, no ale zdrowsze to pewnie od Coli. Chipsy i chrupki, bardzo rzadko. Ostatnio trochę kupiłam, ale nie zwykliśmy się tym objadać. Słodycze, to zupełnie inna sprawa, bo wszyscy jesteśmy strasznymi słodziuchami :lol: ale na wakacjach obyliśmy się bez nich jakiś tydzień (ale delirka, szczególnie wieczorami, bo wtedy w domu wcinamy :lol: ).
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 03-04-2007 00:17

Zainteresował mnie ten temat, bo czytam "Świry, dziwadła i Zespół Aspargera" Luke Jacksona, 14-letniego dziecka z ZA. Chłopak twierdzi, że on, jego autystyczny brat Ben oraz brat z ADHD Joe funkcjonują o niebo lepiej odkąd stosują dietę bezglutenową i bezkazeinową, unikając też aspartamu i glutaminianu sodu. Wytłumaczenie, które podał brzmi ciekawie, a to jego przeświadczenie, że wszystko w ich życiu tak bardzo zmieniło się po zastosowaniu diety jest bardzo głębokie.

Ten sam chłopak napisał wcześniej książkę na ten temat :"A User Guide to the GF/CF Diet for Autism, Asparger Syndrome and ADHD" czyli po polsku "Przewodnik diety bezglutenowej i bezkazeinowej w Autyźmie, ZA i ADHD"

Niestety wydaje się, że jest ona jeszcze nieprzetłumaczona na polski :(
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 03-04-2007 06:34

Jak sobie pomyślę... 2-3 litry mleka dziennie, sery, chińskie zupki, sosy z proszku. Stosuję dietę wybitnie kazeinową i glutenową :lol:

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 03-04-2007 08:44

Znalazłam temat - gigant na forum o Autyźmie Jest tego 92 strony.

Dzieciom autystycznym widać pomaga, chwalą niemal wszyscy. Trudna ta dieta ale może warto spróbować?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 03-04-2007 10:09

Dosia pisze:Zainteresował mnie ten temat, bo czytam "Świry, dziwadła i Zespół Aspargera" Luke Jacksona, 14-letniego dziecka z ZA. Chłopak twierdzi, że on, jego autystyczny brat Ben oraz brat z ADHD Joe funkcjonują o niebo lepiej odkąd stosują dietę bezglutenową i bezkazeinową, unikając też aspartamu i glutaminianu sodu. Wytłumaczenie, które podał brzmi ciekawie, a to jego przeświadczenie, że wszystko w ich życiu tak bardzo zmieniło się po zastosowaniu diety jest bardzo głębokie.

Ten sam chłopak napisał wcześniej książkę na ten temat :"A User Guide to the GF/CF Diet for Autism, Asparger Syndrome and ADHD" czyli po polsku "Przewodnik diety bezglutenowej i bezkazeinowej w Autyźmie, ZA i ADHD"

Niestety wydaje się, że jest ona jeszcze nieprzetłumaczona na polski :(
Aspartam w ogóle powinno się unikać bo słyszałam że w dużych ilościach niszczy mózg.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 03-04-2007 11:01

ok, dziękuję za odpowiedż. ja zauważam ogromny wpływ tego co jem na moje samopoczucie, ale raczej barwniki na mnie nie dzialaja, przynajmniej nie tak zauwazalnie, natychmiastowo, pozdrawiam

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 03-04-2007 11:03

a jeszcze jedno pytanie na jakiej zasadzie działa na ciebie Matken to wykluczanie sztucznych barwników? zauważasz jakieś widoczne różnice?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 03-04-2007 11:18

Co by nie mówić jesteśmy ssakami. Mleko powinniśmy pić tylko jako niemowlęta i tylko od własnej matki, a potem już jeść co innego. Jeśli chodzi o pszenicę (czyli gluten) stała się ona bardzo popularna z powodu właściwości glutenu w procesach produkcyjnych. Prawdziwy chleb żytni - nie rośnie. Właśnie z powodu braku glutenu. To co kupujemy w sklepach jako pieczywo żytnie w istocie nim nie jest. Zawsze są jakieś dodatki. Słyszałam o różnych i lepiej żebyście nie wiedzieli jakich :twisted:
Ewolucja przyzwyczaiła nas do jedzenia tłustego. Ten, kto "nawciągał" dużo kalorii, ten przeżył. Przez rozwój cywilizacji i dostępność jedzenia hodujemy sobie grubasów, a wszechobecna chemia zatruwa nam organizm. Nawet witaminki mogą nam w nadmiarze zaszkodzić (chyba w Focusie czytałam) i to bardzo.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 03-04-2007 11:22

bubble pisze:na jakiej zasadzie działa na ciebie Matken to wykluczanie sztucznych barwników? zauważasz jakieś widoczne różnice?

Na ten temat byla mowa tutaj.
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 0533#40533
Rysia przeniosła pytanie.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

viki

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 238


Rejestracja:
18-01-2007 13:14

Post 03-04-2007 11:29

Ja również stosowałam taką dietę 4 lata temu (całkowicie bezglutenową, bezmleczną, bez konserwantów i mocno przetworzonej żywności). Trwało to ok. 8 miesięcy. Było to zaleceniem alergologa (silna astma, alergia - w tym pokarmowa), a lekarz mówił, że również podziała ona na ADHD. Na początku wszystkie objawy chorobowe (alergiczne) nasiliły się znacznie. Po m-cu zaczęły się zmniejszać. Pod względem ADHD nieznacznie się zmieniało (być może to tylko u nas). Wtedy nie wiedziałam jeszcze o ZA u naszego syna. Dieta ta jest bardzo kosztowna i pracochłonna (robienie samemu kisieli, soków, makaronów, lub chociażby wizyty w zakładach mięsnych po specjalnie produkowane dla nas wędliny). Teraz już wprowadziliśmy mleko, gluten ale konserwantów i "gotowców" unikamy do tej pory.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 03-04-2007 11:34

No i na tym to wszystko mniej więcej polega. Trzeba ograniczyć "wszystko", a potem wprowadzać różne produkty i obserwować reakcję. Co działa, a co nie.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 04-04-2007 12:32

matken pisze:Rysia przeniosła pytanie.

Ja :shock: .Właśnie się zastanawiam dlaczego są dwa wątki dotyczące diety?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 04-04-2007 15:53

Nie wiem kto przeniosł, ale ja dołączyłam :)

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 20-04-2007 10:41

o co chodzi z ta kazeiną?własciwie to powinnam sprawdzic to w interenecie i zaraz to zrobię ale wiem, że tu duzo osob sie zna:) i moze mi odpowiedziec tez:)
drugie pytanie:które masło uważacie za najlepsze? ja kupiłam dziś Łaciate bo jako chyba jedyne nie miało barwników ale nie wiem czy po prostu tego nie napisali bo składu nie ma.Jest tylko że masło ekstra.
A beta karoten to chyba barwnik naturalny i nie trzeba go unikać?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-04-2007 10:51

Wiele roślin ma składniki jak najbardziej naturalne, które trzeba starannie unikać. Na przykład niektóre grzyby, wilcza jagoda, mak. Więc argument 'składnik naturalny' nic nie znaczy.
Na liście składników wymienione są tylko te, które stanowią więcej niż 1,5% wagi. Czyli jeżeli nie ma na liście jakichś składników, to jeszcze nic nie znaczy.
Kazeina jest naturalnym składnikiem mleka.
Więcej pewnie może powiedzieć k66, bo on w tym siedzi zawodowo.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 20-04-2007 10:55

ok dzięki o kazeinie właśnie trochę poczytałam w wikipedii, co do tych barwników to rzeczywiście w atkim razie nic nie jest pewne. Ale może w małych ilościach ni emaja też negatywnego wpływu? Co do produktów naturalnych trujacych to jasne wiele jest roślin i ziół które mogą zaszkodzić ale zakładam że nie dodają ich do żywności...

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 20-04-2007 14:31

Kazeina to taki fajny korzuszek na mleku, co jak zastygnie w foremce powstaje ładna figurka na choinkę [smilie=peek a boo!.gif]

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 20-04-2007 19:49

bubble pisze: zakładam że nie dodają ich do żywności...

ja bym nie była aż taką optymistką :wink: dodają różne świństwa, byleby ładnie wyglądało
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 21-04-2007 07:08

No w sumie pewnie tak, tylko ja sie na ty nie znam, ale moze warto by bylo jednak zrobic liste produktow ktore sa rzeczywiscie do bani i powinno sie ich unikac?Skoro nam czy tam wam one szkodza to lepiej zebysmy wiedzieli czego unikac? Moze zalozyc taki wątek z opisami i tam każdy będzie mógł wpisywać

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-04-2007 07:28

To jest tak, że te dodatki, które są dodawane do żywności są nieszkodliwe pod warunkiem, że nie jest ich za dużo.
Problem zaczyna się, jak ktoś jest uczulony na coś lub któryś producent zaczyna fałszować żywność. Na przykład daje podgniłe pomidory do ketchupu dorabiając kolor i zapach dodatkami. Swego czasu systematycznie robił tak Roleski.

Choć z drugiej strony jak popatrzyłem na skład takiej kawy w proszku "3 w jednym" to mnie zemdliło. Ale ludzie to piją, żyją i nic nie mąci ich pogody ducha.

Z tego grona chyba tylko K66 ma jakieś pojęcie na ten temat
Ja się nie mam zamiaru autorytatywnie wypowiadać na tematy które znam pobieżnie.
Z tego co wiem ostatnio kontrole sklepów z tzw. "zdrową żywnością" wypadły dość niekorzystnie. Duża część towaru była jakości supermarketowej, miały tylko inną nalepkę i cenę.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 21-04-2007 07:37

Z tego co wiem ostatnio kontrole sklepów z tzw. "zdrową żywnością" wypadły dość niekorzystnie. Duża część towaru była jakości supermarketowej, miały tylko inną nalepkę i cenę.

uuu to nie dobrze, nie wiedzialam ze zdrowa zywnosc tez moze byc niezdrowa...pokladalam jednak jakąs nadzieje w tego typu sklepach, kilka lat temu(teraz to niedlugo bedzie kilkanascie) kiedy przestalam jesc mięso zaopatrywalam sie glownie w sklepie ze zdrową żywnością (wtedy to tylko jeden chyba był)
co do kawy 3w1 piłam ją regularnie i jakoś zyję:) ciekawa jestem co tam jest niezdrowego...

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 21-04-2007 09:14

Ja się trochę tymi sprawami interesuję, no i studiuję Ochronę Środowiska. W takiej kawie 3 w 1 najgorszy jest chyba zabielacz. Wiecie co się daje, żeby w takim Cappucino była ładna pianka??? Krzemionkę, czyli zmielony piasek. Jak pijecie kawę 3 w 1 wystarczy popatrzeć na skład :wink: Mnóstwo tam wytaminy E (jak to mówimy) czyli E 300cośtam albo E 100cośtam. Niektóre z tych oznaczeń dotyczą dodatków naturalnych, ale większość to czysta chemia. Wracając do Cappucino, to widziałam test w magazynie dla konsumentów i po prostu zgroza. Ze świecą tam szukać kawy. Składają się głównie z cukru !!!!!!!!!!!!! Z klucza nie używam takich rzeczy. A zwykłę pyszne mleczko skondensowane??? Używam takie z Gostynia, bo ma tylko (!) jeden dodatek stabilizujący. W śmietanie takiej kubeczkowej też widziałam stabilizatory. W teście Masła Extra, tylko jedno masło było czystym masłem, bez dodatku innych tłuszczów. Zgroza, zgroza, zgroza.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 22-04-2007 19:11

Widzę, ze w miarę żywa dyskusja trwa.
Wiele pytań, sugestii i wątpliwości.
Nie rozumiem dlaczego maslo bez dodatkow jest lepsze? Napewno wygodniejsze ( i smaczniejsze ) jest z dodatkami.
Niektorzy twierdzili, ze mleko prosto od krowy jest zdrowe, a przecież ze wzgledu na pewne skladniki nie dopuszczalne dla niemowlakow i nawet malych dzieci.
Łaciate to największy sukces marketingowy lat 90 tych w branży spożywczej już nie do powtórzenia mimo licznych prób - mleko bez dodatkow- wątpię, raczej zastanawiano się co napisać na opakowaniu, a co wolno przemilczeć.

Aspartam , glutamian sodu niszczą mózg?
Ten pierwszy w ilościach minimalnych, bo 200 razy slodszy od cukru - napewno nadużywanej trucizny , moze być raczej smarowidlem dla mózgu, ale to jedynie uboczny ewentualnie pozytywny skutek i chyba jednak nieodczuwalny. Z kolei glutamian jako Maggi moze szkodzić w duzych ilościach - syndrom chińskiej kuchni, zaczerwianienie na twarzy z nadmiaru, raczej nie w Polsce, natomiast ten aminokwas skutecznie pobudza komórki w mozgu.
Oba sa bezpieczne.
Kazeina itd - w jakich ilościach, czy mamy żyć bez mleka?
Są jednak ludzie uczuleni i niestety muszą zrezygnować.

Zdrowa żywność, to z kolei nie tylko bezpieczna, ale pro zdrowotna, ale jej dzialanie moze być rozne, wobec tego należy się wzglad na cel jaki chcemy osiagnmąc.
Najwieksza wiedza dysponuja żywiniowcy sportowców, bo odżywianie determinuje wynik w stopniu nie mniej waznym niż trening.

Jest kilka substancji pozytecznych dla adhdowca, w diety eliminacyjne, poza ograniczenim cukru nie wierzę. Często towarzyszą adhd rózne alergie i chyba stad poprawa po niektorych dietach - zwracal na ten aspekt uwagę dr Wolanczyk kiedyś.

Rozwój technologii żywności sprawił, ze jemy smaczniej, zdrowiej i wygodniej, wiele sie zmienilo od czaswow gdy ludzie naturalnie sie odżywiali i umierali na cholerę i dżumę w masowych epidemiach.

Rozwój biotechnologii sprawia, ze za 15 , 20 lat spożywane beda warzywa np. salata czy kapusta do ktorych wprowadzone będa szczepionki na zapalenie wątroby typu B, typu C i inne. Jedząc od czasu do czasu ludzie bea szczepini. Ma to ogromne znaczenie - w tzw trzecim swiecie jest kilkaset milionów nosicieli wirusa.

Pomimo oporow, także ograniczeń prawnych nic nie powstrzyma postępu ( jedynie opóźni na niektorych obszarach ) zwiazanego z modyfikacjami genetycznymi, zaplodnieniem in vitro itd - taka jest droga rozwoju ludzkości, towarzyszą jej obawy o nasze bezpieczeństwo, naszych dzieci, dzięki nim , korporacje i laboratoria muszą dzialac bardziej rozważnie, a my jesteśmy bardziej bezpieczni i lepiej odzywieni.
Z zywieniem wiaże sie zagrozenie otyłością przed czym czlowieka moze uchronić jedynie edukacja i jego przekonanie o umiarkowaniu w jedzeniu.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 22-04-2007 20:18

Jarku poczytaj trochę o Aspartamie
http://www.zigzag.pl/jmte/nutra_sweet.htm
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 23-04-2007 09:27

jarek pisze:Nie rozumiem dlaczego maslo bez dodatkow jest lepsze? Napewno wygodniejsze ( i smaczniejsze ) jest z dodatkami.

W życiu mnie nie przekonasz, ża masło śmierdzące margaryną jest smaczniejsze od naturalnego :twisted: Smak to kwestia gustu. Czy naprawdę uważasz, że jemy lepiej? Zdaniem mojego męża każda szynka smakuje jednakowo, a zapach wędzonki w kiełbasie krakowskiej, to brązowy granulat. Nie jem mięsa, więc na ten akurat temat ciężko będzi mi się wypowiadać, ale mówię co słyszałam. Wysokie prztwarzanie żywności też nie jest dobre. Wygodne owszem, ale jestem przekonana, że konserwanty nie są dla naszego zdrowia obojętne.
Co do diet eliminacyjnych, no to chyba o to właśnie chodzi, żeby wyeliminować to co nam szkodzi. Czyli też to, na co jesteśmy uczuleni. Różnie to bywa. Czasami wydaje mi się, że testy alergiczne zawodzą (tak było w przypadku córki mojej kuzynki)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 24-04-2007 17:15

O aspartamie słyszałem wiele negatywnych opinii, jednak Halinko przyznasz, ze są to zawsze rózne przypadki i nie ma dowodów na podstawie ktorych mozna byloby wycofac ta substancje.
Facet pisze, ze wypijał 6, albo 8 napojow dziennie i zle sie czuł, bynajmniej fenyloketonuria mu nie groziła, chociaż tak pisze.
Ja ich nie pije prawie wcale, ale pić sie nie obawiam.

Opinie te zresztą nie odnoszą sie do osób z ADHD, a być moze wlasnie u osób z ADHD jest niedobór niektórych aminokwasów, bo podobno chętnie korzystają własnie z napojów energetyzujących, np. zawierających taurynę, pobudzających neuroprzekaźnictwo, coś w tym jest, może ta drogą zastępują efrekt metalfenidatu ?

Jeśli chodzi o masło to niech będzie mozliwość wyboru, przy jakiejś standaryzacji, by wiedzieć co jest masłem, a co smarowidlem do kanapek, smak to indywidualna sprawa.

W ub. roku mocno zaostrzono przepisy w Polsce, śladem dyrektyw unijnych, biurokracja coraz większa i może dojść do tego, ze udawadnianie , ze coś nie jest szkodliwe będzie dla producenta droższe niż sam produkt.
Nie przeczę, ze warto być ostrożnym.

Elemiach

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
02-12-2007 08:29

Lokalizacja: Wrocław

Post 02-03-2008 23:59

Sztuczne barwniki w żywności odpowiedzialne za ADHD

wybaczcie jeżeli jest tu już ten artykuł albo wkleiłam go w niewłaściwym miejscu...
ale uznałam, że żywienie dzieci to w końcu rola rodziców... no i żywienie jest bardzo ważne...
z tym artykułem spotkałam się na szkoleniu...
terapeutka, które je prowadziła uważa, że jedzenie ma ogomny wpływ na zachowanie dzieci... prosi rodziców swoich podopiecznych o baczne obserwowanie zachowania dziecka po różnych pokarmach zwłaszcza z barwnikami i konserwantami... nawet dzień po zjedzeniu... rodzice prowadzący taki dzieniczek twierdzą, że jedzenie ma wpływ na zachowanie ich dzieci... osobiście nie miałam możliwości takiej "analizy"
co Wy na to?

Sztuczne barwniki w żywności dla dzieci odpowiedzialne za ADHD
The Guardian2007-09-12, ostatnia aktualizacja 2007-09-11 15:44

Po 30 latach dyskusji potwierdzają się obawy co do żywności dla dzieci. Obszerne badania przeprowadzone na zlecenie brytyjskiego rządu dowiodły ponad wszelką wątpliwość, że sztuczne barwniki i dodatki spożywcze zawarte w produktach dla dzieci powodują nadaktywność.

fot. Szymon Rogiński /AG
Hamburger
ZOBACZ TAKŻE
Jak pomóc dziecku z ADHD (10-05-07, 15:06)
Barwniki spożywcze (23-02-07, 12:44)
Energiczne czy nadpobudliwe? (25-01-07, 12:02)
Niezdrowe dodatki do żywności (16-02-06, 13:21)
Słodycze w diecie dziecka (17-06-05, 11:29)
SERWISY
Baza przepisów
Wyniki nie są niespodzianką dla grup działaczy, zrzeszonych w Hyperactive Children's Support Group, którzy od dawna twierdzą, że wyeliminowanie bezwartościowego jedzenia mogłoby w znacznym stopniu przyczynić się do poprawy zachowania niektórych dzieci.

Ponad 30 lat temu amerykański naukowiec Ben Feingold po raz pierwszy zasugerował, że sztuczne barwniki i inne dodatki do żywności są powodem nadaktywności i braku skupienia u dzieci. Cechy te uważa się za zapowiedź przyszłych problemów w szkole, szczególnie z czytaniem, a także zachowań aspołecznych.

Prace Feingolda i kolejne badania zostały uznane za nietrafione ze względu na błędy w argumentacji i brak ostatecznych wniosków.

Najnowsze badania żywności dla dzieci

Badania uniwersytetu w Southampton zostały przeprowadzone bardzo dokładnie i poddane szczegółowej ocenie. Dlatego nie można ich zignorować. Wyniki badań, opublikowane w magazynie "Lancet", wykazały, że nawet u dzieci nie stwarzających problemów coraz częściej występuje nadaktywność.

Prowadzący badania profesor Jim Stevenson twierdzi, że pokazują one wyraźnie, iż zmiany w zachowaniu dzieci można z łatwością zaobserwować u 3- i 8-latków spożywających mieszankę dodatków spożywczych. Zespół działający na tym samym wydziale doszedł do podobnych wniosków kilka lat temu.

Dzieci spożywały dodatki spożywcze, będące częścią ich codziennej diety. W skład mieszanek wchodziły sztuczne barwniki od dziesięcioleci wykorzystywane w produktach dla dzieci, a także powszechnie stosowany benzoesan sodu.

Od czasu wydania pierwszej pracy Feingolda wzrosła liczba problemów u uczniów w szkołach, a także diagnoz lekarskich, stwierdzających zespół nadpobudliwości psychoruchowej. Dane szacunkowe na temat ilości dzieci cierpiących na pełne ADHD różnią się od siebie: na podstawie przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii badania stwierdzono, że 2,5 proc. uczniów jest dotkniętych tą przypadłością, podczas gdy badania międzynarodowe mówią o 5-10 proc.

Agencje żywienia ostrożne w ocenie badań

Brytyjska agencja norm żywieniowych (FSA - The Food Standards Agency), która zleciła badanie, była ostrożna w komentarzach. Profesor Ieuan Hughes, szef komisji eksperckiej ds. toksyczności substancji chemicznych w jedzeniu oznajmił, że w związku z tym, iż niektóre z badanych dzieci silnie zareagowały na dodatki spożywcze, a inne nie, nie jest możliwe wyciągnięcie ogólnych wniosków na temat ich wpływu na społeczeństwo. Według niego nie jest także możliwe wnioskowanie na podstawie badanej mieszanki środków na temat innych dodatków spożywczych.

FSA zmodyfikowała oficjalne stanowisko, ale jedynie w taki sposób, że zasugerowała rodzicom, których dzieci wykazują zachowania nadaktywne, aby sprawdzali etykiety i unikali podawania dzieciom jedzenia zawierającego sztuczne barwniki i środek konserwujący benzoesan sodu. Prawda jest jednak taka, że wiele produktów zawierających takie dodatki - słodyczy, ciast, lodów i napojów - jest sprzedawanych bez etykiet.

FSA nie zakazała szkołom podawania jedzenia zawierającego dodatki, ale poradziła rodzicom, aby zwrócili na to uwagę wychowawcom klas.

Eksperci pytali dlaczego władze tak długo nie podejmowały działań i dlaczego nie poszły dalej, aby doprowadzić do usunięcia dodatków z żywności. Tim Lang, profesor ds. polityki żywieniowej w City University w Londynie, mówi: - Po raz pierwszy nawoływano do zbadania tych dodatków 30 lat temu. To dobrze, że FSA wreszcie przeprowadziła badania, ale dlaczego to im zajęło tak długo? FSA musi mocniej bronić dobra dzieci.

W związku z tym, że UE reguluje stosowanie dodatków, agencja przesłała wyniki badań do Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA - The European Food Safety Authority), który rozpoczął przegląd wszystkich dodatków.

Niedawno urząd wycofał pozwolenie na stosowanie jednego z pierwszych analizowanych barwników, Red 2G, wykorzystywanego od lat w celach estetycznych w produktach mięsnych.

Erik Millstone, profesor z uniwersytetu w Sussex, który od lat bada przemysł dodatków spożywczych, skrytykował reakcje komisji eksperckiej ds. toksyczności substancji chemicznych w jedzeniu i FSA jako niewystarczające. - Zespół Stevensona bardzo wyraźnie dowiódł, że dodatki spożywcze mają negatywny wpływ na zachowanie nie tylko dzieci ze zdiagnozowaną nadaktywnością, lecz także normalnych, zdrowych dzieci. Komisja udaje, że wyniki nie mają wpływu na populację lub nie można ich odnieść do innych dodatków spożywczych. Samozadowolenie Komisji i FSA musi się skończyć - powiedział.

Dodatki spożywcze - raz bezpieczne, innym razem szkodliwe

Mimo iż FSA i przemysł spożywczy podkreślają, że bezpieczeństwo dodatków oceniała Unia Europejska, niektóre barwniki były przez pewien czas zakazane w krajach Skandynawii i w USA. Niektóre z tych środków zostały zaakceptowane, gdy badania bezpieczeństwa nie brały pod uwagę wpływu na zachowanie. Do niedawna badania bezpieczeństwa analizowały poszczególne dodatki osobno, a nie w połączeniu z innymi składnikami, tak jak są spożywane w diecie.

FSA bada kwestie bezpieczeństwa dodatków od 2000 r., gdy otrzymała wyniki, tzw. badania z Isle of Wight, przeprowadzonego przez tę samą grupę naukowców. Badanie wykazało, że można w znaczny sposób poprawić zachowanie dziecka wykluczając z jego diety barwniki i benzoesan sodu. Komisja zdecydowała, że tamto badanie było bezproduktywne. Celem najnowszego badania FSA było dostarczenie rozstrzygających dowodów.

Wychowawcy, którzy działają na rzecz wykluczenia dodatków ze szkolnych jadłospisów mówią, że dzięki badaniom ich wysiłki okazały się uzasadnione. - Już od dawna to wiemy - powiedział Alan Coode, były dyrektor szkoły podstawowej w Merton. - Gdy zmieniliśmy szkolne menu i wykluczyliśmy dodatki, szkoła stała się spokojniejsza. Nauka właśnie nas dogoniła.

Rynek dodatków spożywczych

Firmy spożywcze utrzymują, że zajmują się już usuwaniem wielu sztucznych barwników ze swoich produktów. Twierdzą jednak, że wykluczenie benzoesanu sodu jest utrudnione, bo bez tego środka napoje, które mogą stać na półce sklepowej kilka lat, będą szybko się psuły. Ta substancja konserwująca jest bardzo powszechnie stosowana, szczególnie przez producentów napojów bezalkoholowych.

Firma PepsiCo poinformowała, że nie podejmie decyzji na temat stosowania dodatków dopóki nie zobaczy wyników badań. Coca-Cola, GlaxoSmith Kline, która produkuje napoje energetyzujące, oraz Unilever odesłały nas do branżowej Food and Drink Federation. Dyrektor ds. komunikacji w tej organizacji, Julian Hunt powiedział: - Należy zapewnić konsumentów, że badanie z Southampton nie sugeruje, że dodatki wiążą się ze zmniejszeniem bezpieczeństwa. Ponadto, badano mieszankę dodatków, która nie jest na co dzień stosowana w produktach. Dodał, że przemysł będzie stopniowo zmniejszał ilość dodatków w produktach.

Światowy rynek dodatków spożywczych jest wart ponad 25 mld dolarów rocznie. Między 2001 a 2004 r., w okresie przekształceń, wzrósł on o 2,4 proc. i nadal szybko się rozwija.

Chemiczny koktajl

Tartrazyna E102 - cytrynowożółty barwnik pozyskiwany ze smoły węglowej.

Azorubina E122 - czerwony barwnik wykorzystywany w produktach poddawanych obróbce cieplnej, jak budyń, marcepan, jogurt i serniki.

Benzoesan sodu E211 - substancja konserwująca działająca w środowisku kwaśnym, powszechnie stosowana w napojach gazowanych, occie i płynach do płukania jamy ustnej.

E110 żółcień pomarańczowa - barwnik pozyskiwany ze smoły węglowej, wykorzystywany w produkcji napojów z syropu pomarańczowego, galaretek i deserów cytrynowych.

Czerwień koszenilowa 4R E124 - barwnik syntetyzowany ze smoły węglowej, zakazany w USA.

Żółcień chinolinowa E104 - jaskrawożółty barwnik z domieszką zieleni, wykorzystywany w stosowanych zewnętrznie lekach i kosmetykach.

Najczęstsze obawy związane z odżywianiem

Jak mogę uniknąć spożywania tych dodatków?

Nie jedz niektórych produktów. Benzoesan sodu jest powszechnie dodawany do napojów bezalkoholowych, sztuczne barwniki do słodyczy, napojów, lodów i ciast, chociaż niektórzy producenci i sprzedawcy starają się przejść na stosowanie naturalnych barwników. Dodatki powinny być wymienione na etykiecie z nazwy lub symbolu E, ale nie zawsze kupujemy produkt z etykietką.

Czy niektóre produkty są lepsze od innych?

Wszystkie wymienione dodatki nie mogą być stosowane w produktach żywności ekologicznej. Dania typu fast food i dania mocno przetworzone częściej je zawierają.

Co jest groźniejsze - konserwanty czy barwniki?

Badacze uznali za bardziej niebezpieczne stosowanie barwników, które mają tylko poprawić estetykę produktu.

Czy naturalne barwniki są lepsze?

Według ekspertów wszystkie barwniki stosuje się po to, abyśmy chętniej jedli słodkie, tłuste lub słone produkty przez co jemy mniej lepszego jedzenia, a same barwniki nie mają żadnych wartości odżywczych.


Czy dzieci mogą od czasu do czasu zjeść produkt zawierający te dodatki?

Niektóre dzieci są bardziej podatne na działanie tych składników niż inne. Dzieci z zaburzeniami zachowania nie powinny w ogóle spożywać tych dodatków. Inne nie odczują negatywnego wpływu przy okazjonalnym ich spożyciu.



Źródło: The Guardian i www.edziecko.pl

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-03-2008 00:30

Temat, jak widzisz, już stary i dłuuuugi.
To, co wrzuciłaś dołączyłem do tego wątku.

I, jakby to rzec... zdanie moje w tych kwestiach jest nieodmiennie takie samo: albo jemy wszystko i się nie przejmujemy (jesteśmy szczęśliwi) albo uważamy na kalorie, kwasy, barwniki, polepszacze, chemię wszelką i kraj pochodzenia, przez co w niedługim czasie dochodzimy do wniosku że najlepiej to byłoby chyba fotosyntetyzować (choć ostatnio słońce też nie te... dziura ozonowa, te rzeczy) albo w ogóle nie żyć.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 03-03-2008 08:36

Zamówiłam sobie książkę Feingolda i leży już od roku u rodziców koleżanki. Jakoś mi nie po drodze, żeby odebrać, a ona we Francji teraz siedzi i nie mamy kontaktu. To jest bardzo ciekawy pomysł, tylke że na wakacje, jak nie ma się nic innego do roboty. Wprowadzam wtedy moim synom dietę bez "dodatków", chociaż z drugiej strony nawet do chleba dodają jakieś polepszacze ;) Czytam etykiety na wszystkich produktach, już od 10 lat (początkowo z powodu wegetarianizmu, a teraz doszła jeszcze Metoda Montignac :) ) i naprawdę ciężko jest znaleźć "czyste" produkty. Wszędzie są stabilizatory, regulatory, zapachy, kolory itp.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 03-03-2008 12:36

tomek pisze:Temat, jak widzisz, już stary i dłuuuugi.
To, co wrzuciłaś dołączyłem do tego wątku.

I, jakby to rzec... zdanie moje w tych kwestiach jest nieodmiennie takie samo: albo jemy wszystko i się nie przejmujemy (jesteśmy szczęśliwi) albo uważamy na kalorie, kwasy, barwniki, polepszacze, chemię wszelką i kraj pochodzenia, przez co w niedługim czasie dochodzimy do wniosku że najlepiej to byłoby chyba fotosyntetyzować (choć ostatnio słońce też nie te... dziura ozonowa, te rzeczy) albo w ogóle nie żyć.


Kroplówka kroplówka! :P

A co to metoda montignac??Ja nadal jestem zwolenniczką teorii że nie powinniśmy jeść tych syfów. A że tego nie unikniemy całkowicie to inna sprawa ale możemy chociaż ograniczyć. Jestem przekonana że ma to wpływ na proces kojarzenia, zapamiętywania, agresywności czy złości i pewnie innych rzeczy. Oj jak ja bym chciała żeby ktoś zrobił badania na ten temat w Polsce...Pierwsza sie zgłaszam jako królik doświadczalny:)hehe

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 03-03-2008 13:07

bubble pisze:A co to metoda montignac??

http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=2600

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 03-03-2008 13:42

aj tam za duzo zasad. no i jak o tym czytam to się coraz bardziej głodna robię chociaż niedawno jadłam śniadanie...za bardzo działa na wyobrażnię.hehe

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 03-03-2008 14:38

bubble pisze:...Pierwsza sie zgłaszam jako królik doświadczalny:)hehe


bubble pisze:aj tam za duzo zasad.


Hmm....
Cóż, człowiek jest istotą pełną sprzeczności.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 03-03-2008 15:56

no to prawda...Ale miedzy tymi dwoma wypowiedziami akurat sprzeczności nie widzę...heh
Poprzednia

Wróć do Leczenie



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.