Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

"czy zdazylo sie wam ze kazda Mysl miala swoje Miejsce

Moderator: Moderatorzy

baku83

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
27-11-2005 21:00

Lokalizacja: wroclaw

Post 29-11-2005 14:12

"czy zdazylo sie wam ze kazda Mysl miala swoje Miejsce

Pewnie kazdy mysli z was wmiare jasno albo jasniej niz kiedys ale czy zdazylo sie wam ze kazda Mysl miala swoje Miejsce i kazda Wychodzila w odpowiednim Momecie porosty bez twojego udzialu bez walki z nimi porostu porzadek ale tak jasny ze myslenie sprawialo przyjemnosc jakiej jeszcze nie zaznales ?????? kiedy to bylo (w jakich okolicznosciach)
aaaaaaaaaaaa

silverstone

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-11-2005 13:56

Post 29-11-2005 14:32

To sie dzieje bez mojego udziału i bardzo tego żałuję.... Naglę wstaję i cyk! Coś przeskakuje głowie i mam jazdę bez trzymanki. Kończy się tak samo nagle, jak się zaczyna.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 30-11-2005 09:28

Na pewno nie takiej odpowiedzi oczekiwałeś, ale ja tak miałam po urodzeniu córeczki. Pamiętam doskonałą harmonię, poukładane myśli.Doskonale wiedziałam co czuję,nic w głowie się nie kotłowało.Nawet rodzina zauważyła zmianę.Tak sobie myślę, że to hormony, bo potem na tak długi czas nie wróciła ta równowaga.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

baku83

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
27-11-2005 21:00

Lokalizacja: wroclaw

Post 30-11-2005 12:49

missblack pisze:Na pewno nie takiej odpowiedzi oczekiwałeś, ale ja tak miałam po urodzeniu córeczki. Pamiętam doskonałą harmonię, poukładane myśli.Doskonale wiedziałam co czuję,nic w głowie się nie kotłowało.Nawet rodzina zauważyła zmianę.Tak sobie myślę, że to hormony, bo potem na tak długi czas nie wróciła ta równowaga.


Wrecz przeciwnie walsnie o takie odpowiediz mi chodzi ja poczulem sie tak jak wyjechalem z Polski do Szkocji do pracy to bylo jak to okresli silverstone cytuje"Naglę wstaję i cyk! Coś przeskakuje głowie i mam jazdę bez trzymanki. Kończy się tak samo nagle, jak się zaczyna."
tylko umnie trwalo to troche dluzej, bo az prawie caly dzien potem oslablo i trwalo na pare dni.I tak bylo super.Czasem sie to powtarza ale juz trwa to tylko pare godzin
Dziekuje za odpowiedzi i pozdoro MaMusiu :D
aaaaaaaaaaaa

iwcia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 97


Rejestracja:
28-03-2005 18:51

Lokalizacja: najpierw Kraków,obecnie Koszalin

Post 30-11-2005 22:46

miewam tak we śnie, i kiedyś dawno temu po dość sporej ilości mocnego alkoholu,po którym - odziwo nie tylko nie byłam pijana, ale jakaś hiperskoncentrowana i nadzwyczaj precyzyjnie i jasno jak nigdy myśląca, wszystko stało się wyraziste, a nie jak dotąd rozmyte i zamglone, a działania celowe i trafne, zorganizowane i sprawne, jednak doświadczenie było jednorazowe i nie polecam tego sposobu.( ja więcej nie próbowałam bo się przestraszyłam że jeśli mi się tak dobrze funkcionuje pod tak szczególnym warunkiem to istnieje duże niebezpieczeństwo uzależnienia) A swoją drogą jest to dla mnie zagadką -czy istnieje jakieś wytłumaczenie? miewam też takie kliknięcia ,ale są żadkie i krótkotrwałe- częściej zdażały się w młodości... szkoda.
_______________
www.ADHD.org.pl
A do południa budzikom śmierć!

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 02-12-2005 23:08

A ja miewałam i miewam coś takiego w chwilach silnego stresu, np przed i w czasie egzaminu, gdy dziecku coś się stanie, tzn kiedy wiem już naprawdę, że skończyły się żarty a zaczęły się schody i mogę już liczyć TYLKO na swoją rozkołataną głowę. Myślę wtedy szybko i na temat.

pzdr:)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 03-12-2005 18:19

Cyntia pisze:A ja miewałam i miewam coś takiego w chwilach silnego stresu,

Też to u siebie zauważyłem. Staję się wtedy jakby zupełnie inną osobą. Nie mam wtedy uczuć, jest tylko chłodna, błyskawiczna analiza problemu i jego rozwiązanie. Normalnie problemy odsuwam, odkładam na później, w momentach silnego stresu czuję, że mógłbym góry przenosić. To chyba adrenalina tak działa.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 09-12-2005 00:14

Jedyna szansa na "poukładane mysli" to silny stres i nawał tematów, których normalny człowiek nie ogarnie lub przy których sie załamie. Im wiecej problemów, spraw do załatwienia i stresów z tym związancyuh tym szybsze działanie i realizacja.

Na codzień owszem, kazda mysl ma swoje miejsce ale gdzie indziej , pełne rozkojarzenie, i kompletny brak spójnosci.

Jak sobie przypomne moje problemy, że wtedy dałam rade wszystko zrobic, ze wszystkim zdążyc, i mało spac i pełna para zapychałam, to skóra mi cierpnie i jestem sama zaskoczona jak sobie dałam rade. Niewiem,
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 09-12-2005 10:17

No dokładnie tak samo mam, Klodi i zwykłam mawiać, że zrobiłam to wszystko "w szoku" :wink:
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 09-12-2005 15:35

Cyntia pisze:No dokładnie tak samo mam, Klodi i zwykłam mawiać, że zrobiłam to wszystko "w szoku" :wink:


Ale wiesz co? ja ma uczucie jakby ludzie którzy mnie za ten zapał podziwiaja, mówili nie o mnie, ja sama mam wrazenie ze to nie o mnie, jakbym była kims innym, i czasem to sie zastanawiałam czy nie mam schizofrenii, bo jak to tak moze byc, takie kompletnie dwie skrajnosci, niepozbieranie, kompletny chaos a z drugiej strony maszyna od zapychania.

Teraz nie mam stresów, i mam problem bo nie moge sie pozbierac, beznadziejne to jest. Jak za mało to nic sie nie da robic........jak temu zaradzic?
Ostatnio zmieniony 09-12-2005 16:19 przez klodi12, łącznie zmieniany 1 raz
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 09-12-2005 16:06

U mnie czasem mysli wyskakuja zamin je uporzadkuje (analogia do dysku sprzed defragmentacji). Tworzy sie chaos, ale po jakims czasie zaczynaja sie ukladac w calosc. To troche tak jakbym powiedzial zdanie niepokolei.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

joannas

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 66


Rejestracja:
07-11-2005 17:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-12-2005 16:10

klodi12 pisze:
Cyntia pisze:No dokładnie tak samo mam, Klodi i zwykłam mawiać, że zrobiłam to wszystko "w szoku" :wink:


Ale wiesz co? ja ma uczucie jakby ludzie którzy mnie za ten zapał podziwiaja, mówili nie o mnie, ja sama mam wrazenie ze to nie o mnie, jakbym była kims innym, i czasem to sie zastanawiałam czy nie mam schizofrenii, bo jak to tak moze byc, takie kompletnie dwie skrajnosci, niepozbieranie, kompletny chaos a z drugiej strony maszyna od zapychania.

Teraz nie mam stresów, i mam problem bo nie moge sie pozbierac, beznadziejne to jest. Jak za mało to nic sie nie da robic........jak temu zaradzic?
Mam bardzo podobnie...funkcjonuje swietnie pod warunkiem ,że rozwiązuje wciaż jakieś problemy,chyba nawet sama je sprawiam, moja przyjaciółka mawia ,że jak nie mam w życiu jakiejś makabry to jestem chora od normalnego życia...ale co to za normalne życie??
joanna
w górach jest wszysctko to co kocham najbardziej....

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 09-12-2005 16:17

joannas pisze:Mam bardzo podobnie...funkcjonuje swietnie pod warunkiem ,że rozwiązuje wciaż jakieś problemy,chyba nawet sama je sprawiam, moja przyjaciółka mawia ,że jak nie mam w życiu jakiejś makabry to jestem chora od normalnego życia...ale co to za normalne życie?? :wink:



wiesz co, ale ja mysle ze nie mogłabym inaczej, jakos sobie niewyobrazam ze miałabym wszystko tak przykładnie zrobione, posprazatne, dograne, to mi sie wydaje nudne, te ciągle powtarzające sie czynnosci, takie same...brr, koszmar, a poza tym taki stan znam, a jak miałoby wyglądać to inaczej?

no dobra, raz w tygoniu moge byc bez adhd.
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 09-12-2005 16:26

Oj dokładnie, dokładnie. Przez wiele lat gdy miałam obsówy nastroju to zamęczałam wszystkichupierając się, że mam schizę, bo ta dwoistość była dla mnie niewytłumaczalna.

A wiecie co jeszcze, jest mi trudno zabrać się do roboty, nawet gdy wiem, że jest tego coraz więcej, ale nie ma określonego terminu wykonania. Dopiero jak przychodzi coś terminowego w sekundę układam plan, rozpatruję warianty, robię bardzo szybko i bardzo dobrze, a jak po drodze pojawia się 6 dodatkowych spraw na wczoraj, to też je robię, też dobrze, a po skończeniu siadam zmęczona, oglądam się za siebie i to wrażenie, że to nie mogłam być ja!!!

Dlatego tak lubiłam studiować, (ale dopiera na studiach zaczęłam lubić naukę) bo tam jest sesja, termin, rzut na taśmę i możliwość rozprężenia.

I jeszcze jedno, zazdroszczę ludziom umiejętności kontemplowania swoich dzieł, ja nie dość, że nie bardzo wierzę w swoje autorstwo, to jeszcze nie potrafię popatrzyć, być dumna, tylko natychmiast po skończeniu rozglądam się za następnym wyzwaniem.

Ech losie, a gdzie się to wyłącza, może ktoś wie?
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

joannas

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 66


Rejestracja:
07-11-2005 17:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-12-2005 16:28

klodi12 pisze:
joannas pisze:Mam bardzo podobnie...funkcjonuje swietnie pod warunkiem ,że rozwiązuje wciaż jakieś problemy,chyba nawet sama je sprawiam, moja przyjaciółka mawia ,że jak nie mam w życiu jakiejś makabry to jestem chora od normalnego życia...ale co to za normalne życie?? :wink:



wiesz co, ale ja mysle ze nie mogłabym inaczej, jakos sobie niewyobrazam ze miałabym wszystko tak przykładnie zrobione, posprazatne, dograne, to mi sie wydaje nudne, te ciągle powtarzające sie czynnosci, takie same...brr, koszmar, a poza tym taki stan znam, a jak miałoby wyglądać to inaczej?

no dobra, raz w tygoniu moge byc bez adhd.
Zgadzam sie z tobą w zupełności...w momencie kiedy nic sie nie dzieje ,nie rozwiązuje jakiegoś problemu czuje straszliwe znudzenie..nie znosze przymusu zycia wedlug schematów,doprowadza mnie to do szału...nie godze sie z tym,że ktoś tak postanowił i ja mam tak żyć...nigdy nie mam nic dogranego do końca,posprzątanego,poukładanego..ludzie,którzy mnie otaczają nie potrafią tego pojąć,wiesz napewno o czym mówie...głównie ich uwagi i krytyka mnie sprawiają,że czasem czuje sie zle...ale staram sie tłumaczyć sobie wszystko..
joanna
w górach jest wszysctko to co kocham najbardziej....

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 31-08-2007 10:45

Cyntia pisze:A wiecie co jeszcze, jest mi trudno zabrać się do roboty, nawet gdy wiem, że jest tego coraz więcej, ale nie ma określonego terminu wykonania. Dopiero jak przychodzi coś terminowego w sekundę układam plan, rozpatruję warianty, robię bardzo szybko i bardzo dobrze, a jak po drodze pojawia się 6 dodatkowych spraw na wczoraj, to też je robię, też dobrze, a po skończeniu siadam zmęczona, oglądam się za siebie i to wrażenie, że to nie mogłam być ja!!!

Dlatego tak lubiłam studiować, (ale dopiera na studiach zaczęłam lubić naukę) bo tam jest sesja, termin, rzut na taśmę i możliwość rozprężenia.

I jeszcze jedno, zazdroszczę ludziom umiejętności kontemplowania swoich dzieł, ja nie dość, że nie bardzo wierzę w swoje autorstwo, to jeszcze nie potrafię popatrzyć, być dumna, tylko natychmiast po skończeniu rozglądam się za następnym wyzwaniem.


To ciekawe, ja mam identycznie, jak cos juz robie (powiedzmy ta minute przed terminem), to to jakos leci a potem, nawet po godzinie, dokladnie tak samo - ogladam sie za siebie i "czy to naprawde bylem ja?" W sensie, pamietam jakbym sie uparl, jak to bylo, ale wrecz nie moge uwierzyc i juz robie cos innego. Na studiach wlasnie tak - mialem studia, gdzie mozna bylo uczyc sie dopiero przed sesja, wiec przed sesja z jednej strony byl; narastajacy stres przed zaczeciem nauki (jako okrpnej nudnej powtarzajacej sie czynnosci i wysilku) a nagle (tydzien/ kilka dni przed egzaminem) stres pekal i powodowal ze zxaczynalem sie uczyc i kilka dni robilem to bez przerwy. Tez sie wiele lat balem tego rozdwojenia w sposobie dzialania i obawialem sie o rozne choroby psychiczne, ale po przeczytaniu "W swiecie ADHD" powoli jestem gotow uwierzyc w to, ze to u mnie normalne, skoro on pisze o takim dzialaniu jako powszechnym w ADHD.

Ostatnio czytam ksiazki Hallowella i jestem pod wielkim wrazeniem i one podpowiedzialy mi jeszcze jedno - chociaz pojecie struktury powoduje we mnie obrzydzenie, to nadana z zewnatrz struktura na studiach (zajecia) jednak zycie ulatwiala. No i te stresy co jakis czas - taka os, wokol ktorej mozna rozlozyc strukture zycia - praktycznie sama sie rozklada.

A co do tematu watku, poukladane mysli tak jak w pierwszym poscie mam okolo 3 razy do roku, w dniu kiedy wypije okolo 4 kawy (nie naraz tylko ogolnie), a potem zanosi sie na burze, a potem ta burza sie zaczyna. Zwykle wtedy jestem hiperaktywny, ale jak mowilem jakies 3 razy w roku mysli mi sie mniej wiecej ukladaja, widze nawet u innych, ze to az widac :) Mialem tez tak raz po wzieciu amfetaminy - przyspieszenie wewnetrznej swiadomosci tak, ze umialem uchwycic na dluzej swoje mysli i ogromny wewnetrzny spokoj z tym zwiazany (ale nie polecam, bo to niebezpieczne dla zdrowia). W sytuacjach mega stresowych i kryzysowych jest troche inaczej - wtedy tak jakby nie musze myslec, tylko agresywnie dzialac.
make love and love and love and more of the above

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 31-08-2007 11:26

Mnie wszystko w stresie "na ostatnią chwilę" wychodzi super. Łącznie z planowaniem kolejności czynności itp.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 31-08-2007 11:47

U mnie po wyjściu z gabinetu od Pani psycholog, Która stosuje hipnozę, przez kilka dni mam wszystko w głowie poukładane na miejscu. :)
Bardzo dobrze mi się planuje i wykonuje różne sprawy.

Niestety po jakimś czasie wszystko wraca do chaotycznej normy.

W momencie zagrożenia bądż wtedy kiedy trzeba po prostu działać jestem mega skoncentrowana i robię wszystko niemal automatycznie..

Pozdrawiam
Ania
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

monika.zdz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 163


Rejestracja:
25-06-2007 16:40

Lokalizacja: jabłonna

Dzieci: Kuba, lat 13, autyzm wysokofunkcjonujący,a oficjalnie ZA

Post 02-09-2007 10:44

A, mnie się uporządkowały myśli od kiedy biorę lek na zapalenie nerwu trójdzielnego tj amizepin. Wszystkim polecam. Pytałam moją neurolog czy to możliwe i ona potwierdziła, że jak najbardziej. Jest mi tak dobrze i błogo bo rzadko mnie coś wyprowadza z równowagi, myślę tak czysto i powoli i nie raeaguję nieadekwatnie do sytuacji. Lek na neuralgię już mi nie pomaga, stosujęcoś innego ale i tak go biorę bo mi z nim dobrze.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 02-09-2007 10:52

Ten lek jest często stosowany przez neurologów i psychiatrów na ADHD, mojemu Piotrkowi nie pomagał, jego główne zastosowanie to padaczka, trzeba kontrolować wątrobę, bo ma dużo działań niepożądanych
Leku nie wolno zażywać pacjentom cierpiącym na choroby serca (blok serca), choroby krwi, uczulenie na karbamazepinę oraz na porfirię (zaburzenia w przemianie materii objawiające się zwiększoną produkcją porfiryn - związków barwnych - w organizmie).
Osoby cierpiące na zaburzenia w funkcjach nerek lub wątroby, zaburzenia krążenia, a także jaskrę powinny powiadomić o tym lekarza przed rozpoczęciem kuracji.
Należy bezwzględnie przestrzegać zaleceń lekarza. W razie niepewności trzeba skontaktować się z lekarzem. W czasie leczenia padaczki nie wolno nagle przerywać zażywania leku, gdyż oznacza to niechybnie wystąpienie napadu padaczki.
Nie należy spożywać alkoholu w trakcie leczenia, ponieważ alkohol wzmaga działanie karbamazepiny.
Lek upośledza sprawność psychofizyczną, dlatego też nie wolno prowadzić pojazdów mechanicznych ani wykonywać czynności precyzyjnych w trakcie stosowania preparatu.
Oczekiwany skutek leczenia może ulec zmianie, jeśli Amizepinę stosuje się jednocześnie z innymi lekami. Amizepina zmniejsza działanie doustnych środków antykoncepcyjnych oraz leków przeciwzakrzepowych, kortykosteroidów, chinidyny oraz teofiliny. Erytromycyna natomiast oraz verapamil zwiększają działania niepożądane karbamazepiny.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

monika.zdz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 163


Rejestracja:
25-06-2007 16:40

Lokalizacja: jabłonna

Dzieci: Kuba, lat 13, autyzm wysokofunkcjonujący,a oficjalnie ZA

Post 02-09-2007 11:29

Tak wiem coś za coś ale ja biorę niewielkie dawki. Jestem pod opieką lekarza. Biorę go dopiero czwarty miesiąc i mam już skierowanie na badania kontrolne. Jak będzie wszystko ok to jeszcze go pobiorę. Tak mi się dobrze żyje. Potem na jakieś ziółka chyba przejdę ale ziółka to nie to samo. Chyba,że ktoś może jakieś polecić?

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 02-09-2007 19:05

monika.zdz pisze: Potem na jakieś ziółka chyba przejdę ale ziółka to nie to samo. Chyba,że ktoś może jakieś polecić?


k66, tylko Ty przypadkiem nic nie polecaj :lol:

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 03-09-2007 09:32

Ja to juz dawno wypadlem z obiegu :D

Allayiala

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
06-09-2007 13:39

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-09-2007 07:13

Najbardziej poukladane mysli mam jak sie wkurze na zimno. Pelna precyzja i jasnosc wypowiedzi. Albo czasem z zaskoczenia, nie wiedziec wcale dlaczego. Szkoda, bo tez bym chciala wmontowac na to sobie przycisk :lol:

A tak na marginesie, to ja sie dziwilam, ze jak mam tylko jedna rzecz do zrobienia, to mi sie slimaczy i nic nie wychodzi, a jak 50 naraz to wszystko ogarniete i na wysoki polysk :shock:
A tu wychodzi, ze to normalka
:P
Coraz bardziej sie ciesze ze Was znalazlam;))))
...cholerne ADHD...

nanna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
01-09-2007 17:22

Lokalizacja: Lublin

Post 07-09-2007 19:03

zdarza mi sie czasem ok godziny czwartej w nocy, albo jak sie porządnie zmęczę

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.