Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Sowa czy skowronek?

Moderator: Moderatorzy

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 24-10-2005 22:32

Sowa czy skowronek?

Pytam, bo jestem sową ekstremalną (jak kiedyś zaczynałam pracę o 13.00, to się spóźniałam, dlatego, że zaspałam!!!!!!!!)

Od jakiegoś czasu uświadamiam sobie, że moje siedzenie w nocy z przyklejonym do kanapy tyłkiem i książką albo krzyżówką w ręku jet wychamowywaniem.

Przez cały dzień to moje rozbieganie, rozgadanie, angażowanie się we wszystko co istotne, nieistotne a także w to co "za płotem" i jak już wszyscy idą spać, nic mnie nie rozprasza to ja muszę, albo chcę siedzieć w tym błogim spokoju kiedy mózg pod beretem choć trochę może odpocząć i mi się ten odpoczynek przeciąga w nieskończoność, nawet jeśli wiem, że muszę wstać rano, to jeszcze stronę w książce, jeszcze jeden film, bo jutro od rana znowu ten młyn w głowie nie do opanowania.

Ciekawam czy też tak macie czy to moja "osobnicza" przypadłość, której jak wielu innych rzeczy bardzo w sobie nie lubię.

nieustanne pzdr:))))
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 25-10-2005 08:15

Kiedyś wydawało mi się, że mój mąż (duże prawdopodobieństwo ADHD) jest sową i skowronkiem w jednym. Siedział po nocach przed kompem, a raniutko ok. godz.6 wyskakiwał z wyrka i w pędzie wybierał się do pracy.
Znajomi musieli przyzwyczaić się do telefonów o różnych dziwnych porach. Zanim zdążyłam przypomnieć szanownemu małżonkowi, że o godz. 24 niektórzy już śpią, było zwykle już za późno.
Teraz chyba nastąpiło zmęczenie materiału, bo zasypiamy ok. 23.30, a wstajemy zszokowani przed siódmą. Zszokowani, bo budzik mamy nastawiony na dużo wcześniejszą godzinę.
Do tej pory mąż ma problemy ze spokojnym zasypianiem. Musi coś pooglądać w telewizji, pokręcić się trochę. Ja po prostu zamykam oczy i ... już mnie nie ma. Rewelacja.

elzbieta

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
05-10-2005 08:42

Lokalizacja: zabrze

Post 25-10-2005 10:59

Ja mam tak samo!!! Tylko że to jest błędne koło, najpierw problemy z zasypianiem potem jeszcze większe z wstawaniem. Nawet jek zasnę normalnie to rano nie potrafię wstać. Mam wrazenie ze w ogóle potrzebuję trochę więcej snu - ok. 9 godzin ale to nie zmienia faktu że codziennie rano jestem po prostu nieprzytomna, dłużej dochodze do siebie po usłyszeniu budzika - ok. godziny Żeby jakoś funkcjonować mam załączone trzy - jeden się włącza ok. 6:00, następny o 6:30, o 6:45 włacza się alarm bo już muszę wstać. Ale i to nie zawsze się udaje więc b. często zasypiam. Wszyscy sąsiedzi mają dosyć tych budzików bo innym one przeszkadzają - ale mi nie. No jak ten o 6:00 zamieniłam na radio zrobiło się spokojniej ale - słowo honoru! - zdarzyło się że sąsiedzi wyłączykli mi korki żeby tylko to uciszyć! To był ten elektryczny więc udało im się. Nie wiem jak sobie z tym radzić bo po prostu nie można tak żyć, nie można się wiecznie spóźniać do pracy, dzieci do szkoły itd...

SonnyBoy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 71


Rejestracja:
16-10-2005 11:17

Lokalizacja: Kraków

Post 25-10-2005 13:57

ja ,jak mam na ranną zmianę czyli na 6:00 o 5 muszę być już na nogach.
Masakra... :? O dziwo, jakoś mi się to udaje, chociaż zazwyczaj spóźniam się 5-10min.
Rano, czuję się jakby po mnie czołg przejechał.
Jak zwykle nie mam nocy bez jakiegoś kretyńskiego snu(koszmaru), który straszliwie wykańcza. Zamiast wypoczywać podczas snu tracę energię...
Cały dzień czuję się niewyspany :x
Adult ADHD RULEZ!!
>> http://www.forum.ptadhd.pl/ <<

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 25-10-2005 18:55

Pewnie ze sowa!!!!!
Budze sie dopiero po 22. Wtedy zawsze zaczynałam się uczyć itd.
Klade sie spać co najmniej o północy.
Nawet jak następnego dnia musze wstać o piątej.
Nienawidze wstawać . Zwsze sobie myśle " Jeszcze minutkę" i potem zrywam sie 15 min przed przyjazdem tramwaju.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 25-10-2005 19:31

ja mam tak jak chyba wszyscy tutaj, wieczór jest dla mnie cudowny, cisz, spokój, i mnóstwo czasu na nadrobienie zaległości,planuje sobie co to wieczorem zrobie, tak mi sie wydaje , ale przeważnie niedużo robie, choć czasem dostaje jakby napędu i jakby mnie kto nakrecił pracuje. Mam wrazenie ze ciąglke mi szkoda już iść spac, a rano......klnę siarczyćsie na budzik po co ktoś to paskudztwo wymyślił. Wstaje kompletnie nieprzytomna i niestety potrafi to trwac 2 godziny zanim dotrze do mnie że już egzystuje.
No chyba że mnie ktoś wcześniej wkurzy, tak jak dziś telekomunikacja bo mi telefon nie działał.
Juz dziala ale chyba wszyscy w TPsa mieli mnie dość.
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 25-10-2005 22:04

Ło matko, jak ja was wszystkich luuuuuubię, mam wrażenie, że mnie ktoś sklonował jak sobie czytam wasze posty, no wiem komplement to to nie jest więc przepraszam i nieustannie pzdr:))))
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 26-10-2005 10:45

Eeeee tam, własnie ze komplement 8)

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 26-10-2005 17:00

uwielbiam wieczory i noce-wtedy żyję moge pracowac .myśleć ogólnie wszystko ok .ale jak mam wstać o 6 rano to mnie szlak trafia ,wstaję juz tyle lat o tej godzinie i nie mogę się przyzwyczaić wiecznie jestem nie wyspana,marudna-czasami kłade się wcześniej żeby się wyspać i co wielki zonk-nie moge zasnąć ,budze sie co chwila i rano ta sama historia
strasznie zazdroszcze mojemu dziecku -nie ważne o której położy sie spać ZAWSZE jest wyspany a wstaje ok5 lub 6

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 26-10-2005 22:49

No i dlaczego wszyscy spią jak sa takie sowy?


Śpiochy!!!

Bobudka,

Jest noc, cisza, tak sobie łaże po forum i ...w koncu czas wspomóc forum i zrobić przelew na serwer.

Podobnokazdy grosz jest potzrebny, no to się trzeba sprerzyć
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-10-2005 11:28

dla mnie nie ma tu dobrej opcji. chyba jestem bardziej jak mąż missblack . :wink: dobrze mi się pracuje rano jak i wieczorem, ale koszmarnie po południu (12-16 to prawdziwa nędza).
/nieczytelny/

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 30-10-2005 19:07

elzbieta pisze:Ja mam tak samo!!! Tylko że to jest błędne koło, najpierw problemy z zasypianiem potem jeszcze większe z wstawaniem. Nawet jek zasnę normalnie to rano nie potrafię wstać. Mam wrazenie ze w ogóle potrzebuję trochę więcej snu - ok. 9 godzin ale to nie zmienia faktu że codziennie rano jestem po prostu nieprzytomna, dłużej dochodze do siebie po usłyszeniu budzika - ok. godziny Żeby jakoś funkcjonować mam załączone trzy - jeden się włącza ok. 6:00, następny o 6:30, o 6:45 włacza się alarm bo już muszę wstać. Ale i to nie zawsze się udaje więc b. często zasypiam. ... Nie wiem jak sobie z tym radzić bo po prostu nie można tak żyć, nie można się wiecznie spóźniać do pracy, dzieci do szkoły itd...

JA MAM DOKLADNIE TAK SAMO!
i caly dzien jestem falami nieprzytomna. niemal codziennie ucinam sobie drzemke w ciagu dnia, czesem nawet dwie. koszmar.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2005 20:41

w sumie ja też śpię dosyc długo i 8 godzin do regeneracji mi nie wystarcza. rano dużo łatwiej się wstaje jeśli przed snem jestem głodny. :idea: radzę nie jeśc na noc .
/nieczytelny/

silverstone

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-11-2005 13:56

Post 02-11-2005 14:21

ja mam totalny zjazd około południa - mniej więcej od 12 do 16 pływam w kosmosie i bujam w obłokach. To jakiś koszmar: po kolana stoję w lepkim błocie chyba gumowych godzin i jesli nie mam noża na gardle to niczego nie jestem wstanie zrobić. Nie pytajcie mnie jednak co "robię" w tym czasie, bo nie wiem: odłączam się. O 16 zaczynam sie aktywizować jakby to była 8 rano, potem, około 22 mam kolejny zjazd - nie daj Bóg jeśli o tej godzinie zamkne oczy chocby na kwadrans to większość nocy mam zgłowy - nie usnę do 3 rano albo i lepiej. Jeśli się przemogę i "wytrzymam" to idę lulu około północy i jest ok.

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 05-12-2005 01:33

Naturalnie, ze sowa :)
Moj umysl zaczyna sie budzic o 11, maksimum sprawnosci osiagam po 21, a po 2 ide spac.
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 27-12-2005 13:56

sowa?, a może skowronek?

Sama nie wiem już 'kim' jestem. Wstanę po 7.00, źle się czuję. Pójdę późno spać, źle się czuję. Kiedyś było tak, że nie wstawałam przed '12.00', teraz jak nie wstanę ok. 6.00 tylko później, boli mnie głowa. Może zadziałała autosugestia, że 'kto rano wstaje temu Pan Bóg daje?'. Na dzień dzisiejszy nocki odpadają. Przychodzi godzina 21.00-22.00, a ja zaczynam dziobać nosem w stół, czy w cokolwiek mam przed oczami. Wyobraźcie sobie, że piekłam ciasto ok. północy na święta. I.....gdyby nie moja mama :) ...... . Zasypiałam na krześle, aż mi głupio było :oops: . Także potrzebuję przynajmniej 8-9 godz. do regeneracji. Inaczej padam, wyłączam się, nie kontaktuję, chodzę rozdrażniona, itp, aż przymknę oko na 15-30 min. i dopiero mi przechodzi. :D

M68

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
17-05-2006 00:35

Lokalizacja: UE

Post 20-05-2006 07:31

rano skowronek
w nocy sowa
dzień dobry sobota rano, slonce świeci a wszyscy śpią!!!!!!!!!!!!!!!!!!
poranki są cudowne nic się jeszcze złego nie wydarzyło, cisza spokój (szczególnie w te sobotnio -niedzielne)
potem to już tylko powolna degręgolada i moc koszmarnych problemów ze światem i sobą
aż nadchodi wieczór coś dla sowy
wszyscy wreszcie zasypiają!
można popracować bo to jedyna szansa żeby osiągnąć choć minimum koncentracji na zadaniu (choć i tak zawsze robię tysiąc rzeczy jednocześnie, staram sie jakoś uporządkować po chaosie dnia)
po takim sowio-skowronkowym czasokresie padam z reguły - ale nie jest żle bo wówczas odsypiam to po przyjściu z pracy
niech żyją wczesne poranki i póżne wieczory, gdybym ich nie miała życie byłoby dużo trudniejsze
pa pa śpioszki
dorosłe ADHD

- jeśli nie wiesz dokąd iść
sama cię droga prowadzi - X. Jan "od biedronki"

M68

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
17-05-2006 00:35

Lokalizacja: UE

Post 20-05-2006 07:43

widzę, że nie wszyscy są jeszcze w letargu
zwracam honor Halince, ten skowronek fruwa juz od 6.08!!!!!!!!!!!!!!!!
obudzili sie też missblack i deprom
cieszę sie nie jestem sama

niestety mój poranek własnie sie zakończył - obudzilo sie potomstwo i ...........
oby jakoś dotrwać do wieczora
dorosłe ADHD

- jeśli nie wiesz dokąd iść
sama cię droga prowadzi - X. Jan "od biedronki"

Allayiala

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
06-09-2007 13:39

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-09-2007 12:08

sowa, sowa:)
Niestety rano na 7 do pracy - wiec nigdy sie nie wysypiam, a i chodze pozno spac, bo mnie nosi, nawet po mieszkaniu. Zawsze jakos wieczorem robi sie interesujaco i az sie odechciewa spac!
...cholerne ADHD...

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 22-11-2007 10:01

zawsze bylam sowa i siedzialam po nocach. i wieczorem najwiecej pomyslow. a teraz to mi sie nic nie chce...

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 30-11-2007 01:18

Patrz: godzina
Posiłek: obiad

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-11-2007 08:19

Ja swego czasu w pracy jadłem obiad tak około czwartej w nocy:P

Ciekawy sport, nie powiem... tylko potem chwilę zajmuje, żeby się do normalniejszego układu dnia przyzwyczaić...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 01-12-2007 00:50

ja ostatnio w dzien nie jem. wkrecilam sie w zdrowa zywnosc naprawde jest lepiej nie chodze po scianach nie wkurwiam sie o byle co. tylko wtym kraju nie ma normalnego jedzenia! kurna zeby nie ladowac chemii to trzeba 50 jednorazowo wydac w skelpie ze zdrowa zywnoscia i to i tak nie wszystko tam jest ok. niedlugo zaczen odzywiac sie samymi roslinkami albo sie wyprowadze do rumunii.fuck

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.