Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Szczepkowska - "Wysokie obcasy"

Moderator: Moderatorzy

PiwnOOka

Awatar użytkownika

Posty: 3


Rejestracja:
15-10-2005 21:38

Post 15-10-2005 23:49

Szczepkowska - "Wysokie obcasy"

Znana aktorka Joanna Szczepkowska napisała ostatnio w sobotnim dodatku do "Gazety Wyborczej" pod tytułem "Wysokie Obcasy" felieton o ADHD. Po raz pierwszy dowiedziałam się,że tą dolegliwość rozpoznaje się również u dorosłych i krok o krok trafiłam na to forum...Jestem tu nowa i witam Wszystkich serdecznie!
Więcej na temat felietonu J.Szczepkowskiej możecie poczytać na stronie internetowej www.szczepkowska.pl .

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 16-10-2005 06:49

Re: Czytaliście felieton J.Szczepkowkiej w "Wysokich Ob

PiwnOOka pisze:Po raz pierwszy dowiedziałam się,że tą dolegliwość rozpoznaje się również u dorosłych i krok o krok trafiłam na to forum...

Większość tu piszących ma ADHD i nasze dzieci mają i pewnie dzieci naszych dzieci też będą miały.
Witaj na forum.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 16-10-2005 19:54

ja też, ja też

ja też od szczepkowskiej, nigdy nie spodziewałem się, że coś pożytecznego dowiem się z jej felietonu, a jednak... oczywiście od razu pulsowanie w skroniach, ekscytacja... to ja, pasuje jak ulał, nawet te kartki z telefonami (bez imion osób, których dotyczą).

więc tak na szybko się witam, na razie nie piszę o sobie, bo w sumie co to pomoże. wierzę w to adhd, bo naprawdę się zgadza wszystko (jakieś 18/20 punktów + problemy w dzieciństwie, aczkolwiek wtedy tego nie diagnozowano).

tylko co dalej? co z tym robić?

pozdrawiam

[r]

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 21-10-2005 20:22

Uwaga



Joanna Szczepkowska 15-10-2005, ostatnia aktualizacja 13-10-2005 11:59

Nie realizujesz swoich planów. Wiele z nich opowiedziałeś innym i zabrano ci je sprzed nosa, wiele zrealizowałeś w myślach i czujesz się tak zadowolony, jakby zaistniały naprawdę. Tylko z jakiegoś powodu nie jesteś tak bogaty, jak powinieneś, a nieotwarte koperty z upomnieniami z wszelkich urzędów są coraz grubsze

Żeby cokolwiek zrobić, muszę robić coś innego. Każdy, kto uważa, że to zdanie nie ma sensu, może przestać czytać ten tekst. Jest to dla niego strata czasu i energii, którą wykorzystuje na pewno dobrze i pożytecznie. Dalej. Nie widzę u ludzi bród, wąsów i okularów, tak jak dyslektyk nie widzi szyku liter. Jeśli uważasz, że niemożliwe jest przewrócenie kartki - to nie dla ciebie. Dalej. Opisując kiedyś drogę do mojego domu, opisałam ulicę tak, jak wyglądała lata temu. Nie zauważyłam, że większość domów wyburzono i zamieniono na inne. Każdy, kto uważa, że przesadzam, powinien przejść do innej lektury. Ten tekst jest przeznaczony tylko dla tych, którzy teraz właśnie odczuwają niepokój, czy uda im się to przeczytać do końca, bo zawsze w połowie czytania odpływają w zupełnie inne rejony. Jest przeznaczony dla tych, którzy rozłożyli teraz gazetę na stosach kartek zapisanych telefonami bez nazwisk, nieotwartymi kopertami, początkami planów kariery, początkami wierszy, początkami pomysłów na założenie firmy, jakiej nie było, i wszelkimi innymi początkami, które nigdy nie doczekały się końca. Uwaga! Jeżeli ten tekst wydaje ci się dziwnie bliski, idź i wyprowadź psa, bo przecież myślisz: "Po co ja tu siedzę i czytam, kiedy w tym czasie powinienem robić coś innego?". Tylko nie zapomnij kluczy. Trzeci od kółka. Trzeci klucz od kółka to jest ten, którym codziennie otwierasz drzwi, a mimo wszystko nie potrafisz tego zapamiętać. I nienawidzisz siebie za to. Natomiast wielokrotnie zapamiętałeś lub wykonałeś rzeczy, których nie zrobiliby ci, którzy wiedzą, jakim kluczem co się otwiera. Ale nie umiesz się z tego ucieszyć. Kiedy próbujesz siebie ocenić, obraz się zamazuje i nawet nie bardzo możesz sobie przypomnieć swoją twarz, prawda? Mówię do ciebie. Nie odpływaj myślami. Do ciebie mówię właśnie - do ciebie, który myślisz teraz, że gdybyś spożytkował dobrze swoją energię, to napisałbyś znacznie lepszy tekst niż ten. Chodzi o to, że mimo zdolności, które widzą w tobie wszyscy, nie realizujesz swoich planów. Wiele z nich opowiedziałeś innym i zabrano ci je sprzed nosa, wiele zrealizowałeś w myślach i czujesz się tak zadowolony, jakby zaistniały naprawdę. Tylko z jakiegoś powodu nie jesteś tak bogaty, jak powinieneś, a nieotwarte koperty z upomnieniami z wszelkich urzędów są coraz grubsze. Całkiem możliwe, że nie doczytasz tego tekstu do końca, bo wyłączą ci prąd. Telefon milczy, dlatego że wszystkich już obraziłeś, spóźniając się wszędzie albo mówiąc coś pod wpływem impulsu, który był szybszy niż zdrowy rozsądek. Więc zanim zgaśnie u ciebie światło, zanim wszyscy znajomi się od ciebie odwrócą, zanim zgorzkniejesz w poczuciu rosnącego chaosu, idź do księgarni i kup sobie książkę Edwarda M. Hallowella i Johna J. Rateya "W świecie ADHD". I nie słuchaj dobrych rad, że ADHD jest nowinką psychiatryczna, która przeminie, że pod wpływem tej mody ciąga się dzieciaki do psychiatrów, że z tego się wyrasta, że dorosłych to nie dotyczy. Dotyczy. Zespół zaburzeń uwagi jest czymś więcej niż diagnozą pewnych zachowań. Jest kluczem do zrozumienia zjawisk dręczących od wieków ludzi, których przytłacza codzienność, którzy mają poczucie niemocy, kłopoty z poczuciem czasu i przestrzeni. Jest wiele odmian zaburzeń uwagi, ale rozpoznanie u siebie tej niemocy jako czegoś, co da się sklasyfikować medycznie, przynosi ogromną ulgę. Wiem, co mówię, ale ADHD można przechytrzyć. Stos niezrozumiałych kartek i pogubione klucze można zamienić w energię życia. Trzeba tylko pomagać sobie nawzajem, tak jak pomagają sobie najróżniejsze grupy wsparcia. I ja zakładam taką grupę. Zobaczymy, co się da zrobić. Zaczynam na swojej stronie www.szczepkowska.pl. Jest to strona nieporadna i niezorganizowana, ale od czegoś trzeba zacząć. Początki to w końcu nasza specjalność.

PS W felietonie "Psychozabawa" napisałam, że autorem wiersza "Śmierć inteligenta" jest Tuwim. Oczywiście jest nim Gałczyński.



http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy ... 65889.html
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 25-10-2005 17:17

halino, dzieki :)
dopiero teraz to przeczytalam, jest cudne :D

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 25-10-2005 19:59

Dzięki za ten felieton, troche mnie zmroziło, a wydawać by się mogło że to tylko ja tak mam.......jakie to gromni miłe że ktoś rozumie tak samo i nie dziwi go nic.

No to jak my żyjemy?

A co by było dgyby nas wszystkich zebrali na jednej wyspie i tylko takich nas tam zostawili?

Jak by to funcjonowało?
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 25-10-2005 22:07

Jak to jak by funkcjonowało, świetnie bo przecież my nie mamy deficytu uwagi tylko jej zmienność, więc jak połowa by akurat coś gubiła, zapominała itp to reszta jak wynika ze statystyki by poprawiała, a potem odwrotnie :)))))
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 25-10-2005 22:33

Cyntia pisze:Jak to jak by funkcjonowało, świetnie bo przecież my nie mamy deficytu uwagi tylko jej zmienność, więc jak połowa by akurat coś gubiła, zapominała itp to reszta jak wynika ze statystyki by poprawiała, a potem odwrotnie :)))))



Masz racje i na dodatek nie wkurzałoby nas to tak jak my wkurzamy innych,
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

SonnyBoy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 71


Rejestracja:
16-10-2005 11:17

Lokalizacja: Kraków

Post 25-10-2005 23:57

Felieton jest oczywiście fantastyczny ! :jestes_wielki:

Wierzę, że dzięki niemu dużo ludzi przejrzy na oczy.
Adult ADHD RULEZ!!
>> http://www.forum.ptadhd.pl/ <<

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 09-11-2005 08:43

I następny felieton w wysokich obcasach

Dysfunkcja


Joanna Szczepkowska 29-10-2005, ostatnia aktualizacja 25-10-2005 11:42

Każdy człowiek z ADHD jest roztargniony, ale nie każdy roztargniony ma ADHD

Po felietonie "Uwaga" zaproszono mnie do radia, żebym powiedziała coś więcej o Zespole Dekoncentracji Uwagi. Zgodziłam się chętnie, bo jakkolwiek nie jestem znawcą od strony medycznej ani naukowej, to jednak mogę służyć z powodzeniem jako eksponat czy godny reprezentant gatunku.

W czasie audycji zgłaszali się słuchacze - oczywiście, jak to ludzie z Zespołem Dekoncentracji, zgłaszali się trochę za późno, mylili numer i tak dalej, a kiedy wreszcie udało im się dodzwonić, nie wszyscy pamiętali, w jakiej sprawie dzwonią, ja nie bardzo pamiętałam, jaki jest temat rozmowy, ale wreszcie wyszła z tego żywa audycja, z której jasno wynika, że większość ludzi odkrywa w sobie symptomy tej ułomności, co jest charakterystyczne dla każdej choroby, o której aktualnie czytamy lub mówimy.

Tak więc trochę czasu zajęło tłumaczenie, że każdy człowiek z ADHD jest roztargniony, ale nie każdy roztargniony ma ADHD. W felietonie "Uwaga" zapowiedziałam też, że na swojej stronie internetowej (www.szczepkowska.pl) czekam na listy od tych, którzy czują się dotknięci taką dysfunkcją, ale nie zapowiedziałam, że jako osoba nią dotknięta nie będę umiała na razie z własnej strony korzystać - mam nadzieję, że do czasu ukazania się tego tekstu już się nauczę. Słuchacze audycji dzwonili też potem długo po czasie antenowym i kiedy w rozmowach sugerowałam pójście do psychologa lub psychiatry, większość narzekała, że psychiatrzy mają tak odległe terminy zapisów, że do tego czasu pacjent i tak zapomni o wizycie, skoro ma ze sobą problemy. Wynika z tego prosty wniosek, że coraz więcej ludzi odkrywa u siebie coś, co nie pozwala im funkcjonować w określonych normach.

I na tym w zasadzie można by zakończyć, gdyby nie telefon od pewnej zatroskanej matki. Otóż opowiedziała mi, że jej syn ma poważne kłopoty w szkole. Jest przenoszony z jednej do drugiej, w żadnej nie może sobie znaleźć miejsca, nie pasuje do kolegów, męczy się z nimi, a oni z nim. - Jak rozumiem, pani syn ma ADHD? - zapytałam zgodnie z tematem audycji. - Nie. Nie ma żadnych takich objawów. - A zatem szczególną nerwicę? Jest nadwrażliwy, zalękniony, dyslektyczny, ma kłopoty z asertywnością? - Nie. Nie ma żadnego z tych problemów i o to właśnie chodzi. Mój syn jest całkowicie normalny. - Czyli w normie? - zapytałam. - No właśnie chyba nie bardzo w normie, skoro większość jego kolegów coś ma. A mój syn jako normalne, przeciętne dziecko czuje się inny od reszty.

Słuchałam tej kobiety, której syn jest przenoszony ze szkoły do szkoły z powodu swojej normalności i doszłam do wniosku, że problem może być poważniejszy, niż się wydaje. Zajmujemy się albo dziećmi szczególnie uzdolnionymi, albo szczególnie dotkniętymi przez los. A co z normalnie kształtującym się człowiekiem? Jakie jest jego miejsce wśród znerwicowanego społeczeństwa? Czy ten przykład nie jest pierwszym alarmem, że brak nerwicy może być powodem osamotnienia? Że tacy ludzie mogą należeć do szczególnej mniejszości? Jeżeli tak, to kalendarze psychiatrów zapełnią się niedługo po brzegi i na lata. Będziemy chodzić do nich z palącym problemem: - Panie doktorze, nie mam żadnej nerwicy... Czy nie można by jakoś temu zaradzić?



http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy ... 84680.html
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

calineczka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
30-09-2005 08:03

Post 09-11-2005 09:37

to wszystko jest staraszne co tu piszecie :shock: więc ja tez nam adhd? bo deficyty uwagi to na pewno... :(

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-11-2005 09:48

Calineczko, witaj w klubie! Nie ty pierwsza doszłaś do tego wniosku!
To że się ma lub nie ma ADHD, to nie jest wyrok. Nie jest żadna ujma. Po prostu taka jesteś lub nie. To jest tylko wskazówka, jak sobie radzić w życiu.

calineczka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
30-09-2005 08:03

Post 09-11-2005 12:01

Zgadza się, już dawno doszłam do tego: taka jestem i tyle. Jak się moja mama czasami czepia, że jestem roztrzepana, ze zapominam, że się po pięć razy wracam po różne rzeczy zanim wyjdę z domu a potem stoję pół godziny przed samochodem i szukam do niego kluczyków po wszystkich kieszeniach, torebce etecetc - po prostu powtarzam że taka jestem i pewnie nie zmienie tego po tych trzydziestu paru latach.. choć się staram życ wolniej, mysleć co robię, organizować sobie jakoś otoczenie żeby działało.
Natomiast straszne są te deficyty uwagi czy brak możliwości koncentracji etc a w miom wieku jeszcze wieczne niezdecydowanie i wieczne poczucieże to co robię to nie to... ale czy to można spędzac akurat na adhd? po prostu na świecie są ludzie pewni siebie, którzy wiedzą jak chcą żyć i potrafia to zrealizować, a sa tez niestety takie jełopki co całe życie sie bujaja :-(

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 01-12-2005 10:42

Jakieś cztery lata temu natrafiłam na artykuł o dzieciach z ADHD.I nagle mnie olśniło mój syn jest taki sam.Teraz jest już zdiagnozowany.Ma ADHD.
Do głowy mi nie przyszło,że ja mogę mieć też to.Gdy zaczęłam czytać "W świecie ADHD" szok.Ta książka jest o mnie.W poniedziałek idę do psychiatry.Chyba od niego powinnam zacząć.
A ten felieton Szczepkowskiej jest super. :D

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 11-10-2006 09:51

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-10-2006 08:05

No jak zwykle rewelacja ten artykuł :) Może Pani Szczepkowska zechce napisać też coś dla nas :) Jak myślisz Halinka? :D A ja czuję się tu co raz bardziej nieswojo, bo o ile mój syn ma zdiagnozowane ADHD, to ja chyba wcale nie mam, albo mam bardzo łagodne objawy, które raczej nie odstają od normy. Czy jestem tu intruzem??? :?
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 12-10-2006 09:43

matken pisze:Czy jestem tu intruzem??? :?
W żadnym wypadku, to nie zamknięta klika ADHDowców, każdy ma tu prawo głosu bez względu na to czy ADHD ma, czy nie ma tym bardziej, że Twoje posty nie są wcale pozbawione sensu :wink:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-10-2006 09:51

golombek pisze: tym bardziej, że Twoje posty nie są wcale pozbawione sensu

Nie wiem czy mam się obawiać ,czy cieszyć :lol: Znowu mam uczucie, że jestem "posiadaczką" ADHD :lol: skoro uważasz, że gadam z sensem (bez obrazy :) nie mam nic złego na myśli)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 12-10-2006 10:18

Coś w tym może i jest, ale ja Cię nie zdiagnozuję :D

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-10-2006 10:37

Nawet jeżeli jesteś intruzem, jednak bardzo miłym intruzem i mile oczekiwanym intruzem :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-10-2006 10:42

Dobra, dobra Dreptak. Powiedz, czy już Ci Halinka coś wspominała o czasopiśmie i moim ewentualnym tłumaczeniu z angielskiego (chociaż pewnie sam znasz jako komputerowiec, a może się mylę?) Coś mi to za słodko brzmi, żeby mogło być bezinteresowne :lol:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-10-2006 20:29

Halinka nic mi nie mówiła na ten temat.
Ja wogóle jestem bezinteresowny i przyjaźnie nastawiony do całego świata. Oczywiście poza momentami, kiedy jestem wredny.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 19-10-2006 07:10

No to bardzo się cieszę :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.