Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Temperament

Moderator: Moderatorzy

Kicia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
10-10-2005 12:27

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-10-2005 18:21

Temperament

Jak już napisałam w innym temacie nienawidzę swojego temperamentu (energia + gadatliwość). Pewnie niektórzy się zdziwią, bo znam osoby, które mówią, że energia i gadatliwość to zalety.Ja jednak uważam, że to moje największe wady.
Dlaczego energia i gadatliwosć sa okropne (według mnie):
1)wszyscy zwracają na ciebie uwagę (a wiadomo że jak zwracają uwagę to zaraz obgadują i dokuczają, tak przynajmniej jest w moim wypadku)
2)nie możesz usiedzieć na tyłku
3)energia zwykle idzie w parze z impulsywnością, czyli najpierw robisz, potem myslisz a przez to zawsze są kłopoty
4)prawie wszyscy się ciebie czepiaja i zwracaja ci uwagę, że gadasz jak nakręcony/a.
Kicia

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 12-10-2005 22:32

wszystko niby racja
ale kazdy kij ma dwa konce - a proca trzy
1 - wszyscy zwracaja na ciebie uwage - no pewnie i to jest najlepsze :D jest cool i ja to uwielbiam - byc w centrum i zawsze w nim jestem - jestem przywódca :D zawsze nim bylem i bede!
2 - no i dobrze - a po co grzac stolek? hemoroidow sie idzie nabawic! :P
3 - co prawda to prawda - ale jak przyjemnie wpadac w niektore klopoty :D :>
4 - no i? jesli im cos przeszkadza i nie potrafia zaakceptowac ktos kto jest taki a nie chce taki byc znaczy oni sa ograniczeni i to im sie powinno zwracac uwage!

ADHD GÓRA!!
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

XZY

Posty: 6


Rejestracja:
16-10-2005 16:06

Post 16-10-2005 20:54

No ja sobie jakimś cudem z tym poradziłem. Niestety chyba aż za bardzo. Kiedyś też wszyscy mi mówili, ze jestem gaduła. Pytania w stylu "a po co?","dlaczego?", "jak?" itp. czasem wręcz były jak słowotok ;) Pdobnie z temperamentem - byłem strasznym cholerykiem.
Jakoś sobie poradziłem z tym wszystkim, ale czemu za bardzo? No właśnie. Czasem po prostu nie mam ochoty nic mówić albo... chcę coś powiedzieć, ale mi się nie chce ;) I zwłaszcza na spotkaniach rodzinnych mam zarzuty od niektórych, że... za cichy jestem i trochę mrukowaty. Nawet nie bardzo potrafię zwrócić na siebię uwagi, gdy coś mówię :?
A z temperamentem? Też staram się spokojnie wszystko tłumaczyć, jednak... wielu działa na nerwy to, że gdy przy silnej dawce stresu, ostrej kłótni ja zamiast wybuchnąć, spokojnie mówię. Mam wrażenie, ze to opanowanie ludzi drażni. Ale niestety, zdarza się, że czasem pękam w najmniej odpowiednich momentach i przy zwykłej sprzeczce, drobnej kłótni, czy nawet po prostu wyrażając swoją opinię... wybucham tak, że nawet mi potem gały na wierzch wychodzą, że ja mogłem się tak zachować.

reuptake

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 313


Rejestracja:
16-10-2005 19:48

Post 17-10-2005 12:26

ja ci powiem (to do Kici), ze to nie jest tak najgorzej. ja np. mam b. zmienny temperament i czasem jest to właśnie typowe gadulstwo, a czasem to gadulstwo przenosi się do środka i nie jestem w stanie nic sensownego powiedzieć. podobnie z pisaniem: czasem mogę pisać zdanie za zdaniem, czasem nie mogę 2 słów w mailu połączyć ze sobą, nie mogę się skoncentrować. jeżeli to pobudzenie jest stałe, to zawsze mozna cos na tym zbudować (tutaj pisały 2 osoby, które są agentami ubezp. o ile dobrze pamiętam). gorzej, jak jest zmiennie. wtedy wydawałoby sie wygadana osoba zmienia się w mruka, obrażającego innych nie słowami, ale milczeniem.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 17-10-2005 18:29

Tak , tak ,czytałam gdzieś , chciałabys być flegmatyczna . Tak bardzo ,że aż bierzesz sobie na patronkę jakąś laskę z telenoweli.
Telenowela, jak każda bajka niekoniecznie mówi prawde.
Wiesz co Kiciu? Flegma tez nie wychodzi na dobre. 8)

Ja w przeciwieństwie do Ciebie jestem zasadniczo cudownie spokojna.
Zamiast biegać po klasie siedziałam w kąciku. Zamiast wrzeszczeć milcze. Zamiast sie z kimś bezowocnie sprzeczać wolę zając się czymś innym.

Efekt jest taki ,ze ludzie mówią czasem ,że
- Nie mam charakteru
- Wcale nie wiedzą ,że istnieję
- Nie powierzą mi zrobienia czegoś ,bo mi to zajmie 100 lat
-Jestem grzeczna panienka bez polotu

Doprawdy tak byś chciała?

Kicia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 63


Rejestracja:
10-10-2005 12:27

Lokalizacja: Warszawa

Post 23-10-2005 16:01

Tak, dokładnie tak bym chciała.Wolę być grzeczną panienką bez polotu niż inteligentną, energiczną itd.
Kicia

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 23-10-2005 23:03

Ja bym nie chciała tak jak Marta , ale mam tak jak Kicia, i doskonale ją rozumiem. Zawsze sie wtącam, gadam, usiedzieć nigdzie nie moge, najpierw robię potem się zastanawiam nad sensem, ale przeważnie jest za pózno, i uchodzę za czepliwą, gadatliwą, impulsywną, ruchliwą ponad wszelką miarę,

Jezu, a może tak połączyć charakter Marty i Kici to byłoby super.

Zrównoważona , błyskotliwa ale z umiarem.

Marzenia ściuętej głowy.
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 24-10-2005 18:33

klodi12 pisze:Jezu, a może tak połączyć charakter Marty i Kici to byłoby super.

Ja jestem troche połączenie 8) Jakby nie, to by nie było adhd i nie byłoby całej zabawy 8)
W tym głupawym teście osobowości ,który kiedyś rozwiązywałam u pani psycholog odpowiedziałam twierdząco na pytanie " czy jesteś nieśmiały " oraz " Czy często zagadujesz do nieznajomych ludzi". No bo jest tak i tak :)


klodi12 pisze:Zrównoważona , błyskotliwa ale z umiarem
Marzenia ściuętej głowy.

Pewnie ze sciętej głowy. To by nie było ADHD
:wink:
Sa,owszem tacy ludzie na świecie. Znam jednego. Ale... cały jego spokój głownie z tego płynie ,że akceptuje swoje niedomagania i wady. :)
Morał z tego taki ,zeby nie marudzić :wink:

Ooooooczywiście !
Ja też bym chciała czesto za wszelka cene byc taka krzykliwa , nie dać sobie w kasze dmuchać itd.
Zawsze chciałam i na pewno jeszcze będe. Ciągle chcę , klnę ,ze jest tak a nie inaczej.
No ale teraz , w ostatnim czasie przyszło mi do głowy ,że SĄ JEDNAK RZECZY ,które mozna zmienić , nauczyc się. Może i drobne, ale ... drobiazgi czesto decydują.
Jestem sobie na samym początku drogi. Ale wierze ,że coś jednak sie uda.


I ADHD tez można sie cieszyć. Szczycić się zreszta!

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 25-10-2005 13:05

XZY pisze:No ja sobie jakimś cudem z tym poradziłem. Niestety chyba aż za bardzo.

A ja - nie żadnym cudem. Po prostu - od początku w szkole mówili, że Ola znowu przeszkadza w lekcji, chce pierwsza odpowiadać, nie dopuszcza innych do głosu, powinna siedzieć cicho. I w końcu im się udało... Przestałam kompletnie się angażować, uciekałam w książki i swoje myśli. Wtedy zaczęli mieć pretensję że nie biorę udziału w lekcji, ale było już za późno - Ola z szalonej stała się zakompleksiona, introwertyczna, bałam się odezwać żeby przypadkiem nie uslyszeć śmiechu pod swoim adresem. :oops:
Teraz próbuję dojść do złotego środka, ale to jest strasznie trudne...
Olka

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.