Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Bałagan w pokoju i... w głowie

Moderator: Moderatorzy

pikachu

Awatar użytkownika

Posty: 1


Rejestracja:
15-11-2005 02:34

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-11-2005 10:54

no i kot obsikał nieporządek...

Nie sprzątałam na moim biurku od ....hmmm od co najmniej roku. Wstyd przyznać: sterta papierów i rzeczy odkładanych na później, aby je uporządkować i posegregować rosła. A że z biurka nie korzystam przerodził się on w swego rodzaju śmietniczek. Od niedawna mam kotkę, która wskakuje na wszystko, co się da, a biurko wydało jej się chyba szczególnym miejscem, bo mogła sobie z niego dużo pozrzucać spacerując. Nie zwracałam na to uwagi----kiedyś posprzątam---myślałam jak zwykle. Do wczoraj. Wróciłam z pracy, a tu biurko puste, uprzątnięte. Dowiedziałam się, że kotka sukcesywnie obsikiwała całą stertę szpargałów, a mój narzeczony przez przypadek to odkrył i postanowił reagować natychmiast. Sprzątał i ratował z biurka, co się dało przez 1 1/2h.
Jestem wciąż jeszcze zła. Na zwierzę, na siebie, na zalane dokumenty, papiery, kwity. Najgorsze jest jednak to, że czuję, że nawet to zdarzenie nie sprawi, że nagle rzeczy wokól mnie będą miały swoje miejsce... Czas i moje plany "na teraz i jutro" wciąż są szybsze od moich realnych działań. Pozdrawiam!
"Mam świadomość, że jestem malutką cząstką społeczności ludzkiej w długim pochodzie pokoleń, że jestem odpowiedzialna za to, co robię. A po mnie przyjdą kolejni."
BP

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 16-11-2005 11:55

dreptak pisze:blackant, przekaż wyrazy uszanowania swojemu mężowi.
U mnie jest tak samo!


przekazałam, dziękuję
ucieszył się bardzo i pozdrawia wszystkich miłośników bałaganu:-)

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 16-11-2005 12:05

golombek pisze:A jak na biurku się już nie mieści, to do szafki. Gorzej, gdy trzeba coś z szafki wyjąć i wszystko się na łeb wysypuje :D

A potem do szuflady, która po jakimś czasie rośnie, gdy się ją wysuwa :wink: i nie ma mocnych, by ponownie zamknąć.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

joannas

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 66


Rejestracja:
07-11-2005 17:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-11-2005 12:16

moje biurko w pracy to sajgon..szuflady...szkoda mówić....szklanki z pleśnią..gdyby nie moja przyjaciółka które co jakiś zcas pilnuje mnie i krzyczy to zarosłabym penicyliną na dobre:)na biurku pietrzą sie dokumenty i tylko groźba straty pracy jest w stanie doprowadzić moje biurko do ladu...ale nic ..trwa to jakieś pół godz.po czym robie jeszcze wiekszy sajgon.kochana pani alicja , która sprząta już sie przyzwyczaiła i bezradnie rozkłada rece:)wczoraj po przyjsciu do domu preżyłam szok:(mama zrobiła porządek w mojej szafie i półce ,dostałam szału nic nie mogłam znalezc dzisiaj rano,nic !i jak tu sobie radzić?tak wiec sprzątam i bałaganie...no i zgubiłam znowu kolejne już drugie rekawicki w tym sezonie /zrobie sobie takie na sznurek/.. :roll: co za życie..
joanna
w górach jest wszysctko to co kocham najbardziej....

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 16-11-2005 14:36

Akurat ostatnio nie ma bałaganu w pokoju, przyjrzałam się za to sposobowi, w który... jem. To, jak jem, to naprawdę katastrofa. W biegu łapię coś na pół odgrzanego, nie kładąc tego nawet na talerz (szkoda brudzić :D). Ziemniaki osobno, mięso osobno, bo ziemniaki robią się dłużej, a mi się nie chce czekać :D. W dwie minuty połykam cały obiad, jakbym bała się, że ktoś mi zabierze :D, choć wcale nigdzie w danym momencie się nie spieszę. Po prostu nie umiem inaczej. Tak samo jak nie umiem układać ładnie jedzenia na talerzu, ani kroić na drobno. Od patrzenia na drobne cząstki mam wrażenie, że mój mózg rozpada się na takie cząstk:D:D:D.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 16-11-2005 14:45

babsy pisze:Akurat ostatnio nie ma bałaganu w pokoju, przyjrzałam się za to sposobowi, w który... jem. To, jak jem, to naprawdę katastrofa. W biegu łapię coś na pół odgrzanego, nie kładąc tego nawet na talerz (szkoda brudzić :D). Ziemniaki osobno, mięso osobno, bo ziemniaki robią się dłużej, a mi się nie chce czekać :D. W dwie minuty połykam cały obiad, jakbym bała się, że ktoś mi zabierze :D, choć wcale nigdzie w danym momencie się nie spieszę. Po prostu nie umiem inaczej. Tak samo jak nie umiem układać ładnie jedzenia na talerzu, ani kroić na drobno. Od patrzenia na drobne cząstki mam wrażenie, że mój mózg rozpada się na takie cząstk:D:D:D.


jest taki brzydki dowcip, który mój szacowny małżonek wprowadza w życie (ja bardzo przepraszam, że tak ciągle o moim mężu, ale to takie fascynujące stworzenie, że nie sposób o nim nie mówić).
a idzie to tak:
jemy obiad
ponieważ mam aparat ortodontyczny i nie zawsze udaje mi się trafić np. łyżką tak, żeby sobie w zęby nie przydzwonić ;-), to zawsze coś na siebie wyleję i wtedy rzucam tekst:
"kochnie wyglądam jak świnia!"
mąż: nooo i jeszcze się zupą ochlapałaś :-)

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 16-11-2005 14:59

Ja też chodzę bardzo często upaćkana. Z buraczkami w kącikach ust albo pastą do zębów na bluzce. NAwet nie zauważam, kiedy brudzę się jedzeniem, odkrywam to dopiero później, np. w pracy i strasznie się wstydzę, że wyglądam jak dzidziuś. CZasem myślę sobie, że przydałby mi się śliniak :D.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 16-11-2005 20:22

Wiecie co ja już przestałam zwracać uwagę na bałagan. Mając męża z ADHD, syna ADHD i córkę ADD. Przestałam przejmować się czymś takim jak porządek :oops: . Chociaż do szału mnie doprowadza bałagan w pokoju chłopaków, lub jak coś próbuje znaleźć w męża szafce z narzędziami. Doszłam do wniosku po co nerwy jak i tak tego nie zmienię tylko wprowadziłam zasady, że mam znaleźć co akurat potrzebuje. Z syna biurka kiedyś wyciągałam trzy worki 60 l śrubek, silniczków i innych tego typu rzeczy. Za to zeszyty i książki walają się coś pomiędzy biurkiem, podłogą a parapetem. Kompletnie nie wiem jak on się w tym porusza i cokolwiek znajduje. Dla własnego komfortu psychicznego nawet nie dochodzę, ale za to jak potrzebuje młotek czy śrubokręt na pewno znajdę u niego w biurku( gorzej z książkami :twisted: ).

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 30-11-2005 13:30

Jeju! Jak ja sie panicznie boje porzadku! I tego w głowie i w pokoju jakoś nie moge sie zmobilizować.
Boje sie planowania .
Ale sie przemagam ,przemagam , przemagam.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.
Poprzednia

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.