Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Niemożność, nietolerancja, lenistwo ?

Moderator: Moderatorzy

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 27-09-2005 13:12

Niemożność, nietolerancja, lenistwo ?

Sama już nie wiem, jak to nazwać... Problem polega na tym, ze ja ABSOLUTNIE DO NICZEGO, CO NIE JEST ZGODNE ZE "MNĄ" NIE POTRAFIĘ SIĘ ZMUSIĆ! Nie lubię bilarda?- nie zmuszę się, by iść na turniej bilardowy, choćby grał w nim i mój facet (bo na jego występ trzeba za długo czekać). Nie lubię danego zajęcia?- nie będe go robić, nawet za pieniądze. I tak dalej.
Od wczoraj jestem na stażu w mojej wymarzonej TVN 24. Problem polega na tym, ze nie pracuję jako dziennikarz, ale jako archiwistka w biurze, a do moich zadań należy wyszukiwanie materiałów w archiwum- ergo klikanie i wgapianie się w monitor, a nade wszystko siedzenie na d... I do szału mnie to doprowadza! Nudzę sie jak mops! I mam ochotę wyjść stąd z trzaskiem drzwi. Choc modlilam się o tę pracę i cieszyłam jak dziecko , kiedy ją dostałam. Sądziłam, że będzie interesująca, że jakoś zastąpi mi to, co do tej pory robiłam (reporterkę). Ale nie. Powtarzam sobie, że to tylko staż, że będzie lepiej, ale kiedy mija kolejny kwadrans, w trakcie którego nie mam co robić- dostaję literalnego kota. I mam chęć rzucić to w diabły. I iść na staż do Teleexpressu, bez NAJMNIEJSZYCH szans na angaż. Ale za to z wymarzonym zajęciem. A może to po prostu leń??? Co o tym myślicie???
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 27-09-2005 13:30

Babsy, to nie jest leń, tylko potrzeba ruchu i wyzwań, a pracując na d... przy kompie tego nie masz, powalcz trochę o coś innego w tym TVN, przecież mozesz wykorzystać swoją szansę jak już tam jesteś, ten staż kiedyś się skończy, pokaz się z jak najlepszej strony, walcz ze sobą nie tylko z wiatrakami.....
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 27-09-2005 13:36

Staz ma trwać trzy miesiące. Naprawde poważnie obawiam się, że to tego czasu ocipieję i rzucę to w diabły. Bo jak ja mam sie tu wykazać? Robię jedną czynność i robię to szybko, dlatego potem nie mam juz co robić. Też sobie powtarzam, że staż się skończy (ale ile czasu jeszcze!!!), że może potem uda mi się coś innego złapać, ale... jeśli nie? To co będze? Póki co szukam dalej czegoś ciekawszego. Może uda mi się załapac do radia Eska. Jesli będe mogła tam pracowac jako reporter- zwiewam stąd bez 2 zdań!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 27-09-2005 17:00

Tak pewnie jest w większości miejsc, że chcą Cię sprawdzić. Potem będziesz miała szansę się wykazać, albo przynajmniej tego Ci życzę. Trudno być od razu gwiazdą, jak nawet Cię nie znają.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-09-2005 19:27

Babsy, a nie przewróciło ci się w główce?
Przypadkiem nie jesteś rozpieszczoną panienką, dla której każda przeciwność losu natychmiast staje się tragedią i powodem ucieczki?
Ja wiem, że to zabrzmi banalnie, ale powiem coś. Dla wielu ludzi Twoje miejsce pracy byłoby szczytem marzeń. A ty chwilę wcześniej płaczesz i marudzisz, że nie masz pracy a za chwilę płaczesz i marudzisz, że praca jest do niczego.
Ale to właśnie często bywa. Zaczynasz od niskiej pozycji. Później zaczynasz wyrabiać sobie jakąś markę. Poznajesz ludzi. W mediach jest tak, że w 90% sukces zależy od poznawania odpowiednich ludzi i wykorzystywanie tych znajomości. Pozostałe 10% to jest szczęście.
Masz szansę. Siedzisz obok tych ludzi. Wykorzystaj to. Poznaj ich. Wkręcaj się w ich towarzystwo. Jesteś inteligentną i śliczną dziewczyną, więc masz jeszcze dodatkowe fory.
Jak się teraz nadąsasz i powiesz że pieprzysz taką robotę, to zastanów się, czy wogóle ktoś ci da następną szansę.
Bo później następny pracodawca popatrzy na twoje CV i pomyśli: tu pracowała miesiąc, tu dwa, a tam roku nawet nie wytrzymała. To pewnie jakaś kłótliwa szantrapa i do niczego sie nie nadaje.

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 27-09-2005 20:07

Ja się zgadzam z przedmówcą i chciałbym jeszcze uświadomić, że żyjemy w Polsce, w realnym świecie, a nie takim, w którym wszystko jest idealne... Domyślam się, że trafia Cię, że nie znajdujesz się w centrum wydarzeń, będąc tak blisko nich, ale NIGDZIE od razu nie będziesz. A te 3 miesiące to bardzo krótko w porównaniu do tego ile przeciętny człowiek musi się natyrać, żeby być tam, gdzie Ty już jesteś.

Myślisz, że ktoś mi od razu pozwolił zająć się występującymi zespołami? Pierwszy rok mojej współpracy polegał na bezmyślnym uzupełnianiu jakiejś głupiej bazdy danych, później mogłam wykonywać telefony w imieniu fundacji, a dopiero po paru miesiącach zdobyłam zaufanie "góry", że czegoś nie schrzanie, że nie palnę głupoty i że mogę pracować przy rzeczach wymagających większych umiejętności.

Czytając Twoje posty odnoszę wrażenie, że chciałabyś żeby wszystko było natychmiast wspaniałe. Też bym chciała. Bardzo. Ale nie jest. I wiesz co jeszcze? Bycie z czegoś zadowoloną to umiejętność. A umiejętność można nabyć. Możesz być nieszczęśliwa, a możesz na to popatrzeć, popatrzeć na otoczenie i na szaraczków mijanych na ulicach, zacisnąć zęby i powiedzieć sobie "o rany, jestem już tak daleko! może być tylko lepiej".

Łepetyna do góry :D

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 27-09-2005 20:28

Mpffff taaaak, lenistwo. Niechciejstwo, owszem. Niemożność, nie.
Niechlujstwo takoż.
Sprawiasz, że naprawdę chce mi się dłużej wytrzymywać w mojej pracowni, chociaż być może jest to dosyć obrzydliwy motywator.

Hint1: zaprzyjaźnij się z ludźmi
Hint2: INICJATYWA. Chce pan materiał? Już proszę. Pięć sekund. Czy życzy sobie pan również ten, ten i ten na zadany temat? itp, itp...
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 27-09-2005 21:13

Spodziewałam się jednak choć trochę zrozumienia... Wiem, że narzekam. Ale na to samo narzeka friendly, mówiąc, że chce założyć własną firmę. Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że ja lubię MIEĆ COŚ DO ROBOTY i nie siedzieć? Tylko o to mi chodzi. I że siedzenie wywołuje u mnie frustrację? Przeciez nie napisałam, że zrezygnuję, tylko że trudno mi wytrzymać. Oczekiwałam wsparcia i motywowania, a nie umoralniania. Chyba tym razem żeśmy się nie zrozumieli. Liczyłam na tekst w stylu: Każdy ADHDOwiec tak ma, trzeba zacisnąć zęby i poczekać trochę", a nie "Weź nie chrzań i bierz się w garść." Czy wymagam za dużo???
Stworzonko, Ty to już chyba w ogóle masz o mnie jak najgorsze zdanie...
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 27-09-2005 21:19

A i dodatkowo ta "rozpieszczona dziewczynka"... No pierwiej bym się śmierci spodziewała, niż takiego określenia. Czy to takie zle, że byle co mi nie imponuje i że chcę więcej?
Stworzonko, oczywiście, że prosiłam o dodatkowe zadania... raz... drugi... trzeci... za piętnastym razem zrobiło mi się nieco głupio. Czy to też moja wina?
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 27-09-2005 21:19

mialem takie same uczucia jak zaczalem pracowac w firmie gdzie robilem to co kocham - siedzialem przed monitorkiem i robilem strony www...
robie to do dzis - w domku - tam nie umialem wysiedziec
nie cierpialem jak mi szef mowil co mam robic i jak!
a juz nie cierpialem jak mowil ze cos jest nie tak albo zebym inaczej zrobil niz zrobilem - bo gowno wiedzial i byl glupi!
po tygodniu wymazonej pracy zaczalem sie spozniac po godzinie, raz nie przyszedlem wcale... bo sie zle czulem - ale przez ta prace - prawie bylem chory naprawde...
bleeee itd. ect.

ADHDowcy chyba powinni miec renty!
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 27-09-2005 21:23

Babs, bo dramatyzujesz. Czasem potrzeba, żeby ktoś cię za uszy furkotnął i mogę być tym złym gliną, bo od czasu do czasu funkcjonujesz dla mnie jak żywy wyrzut sumienia :) Już mówiłam, że kilka lat temu miałam podobnie.
Uch, to prawda, że każdy ADHDowiec tak ma! Jak będzie cię bardzo cisło, to pomyśl, że nie musisz w stanie najwyższego skupienia wykonywać precyzyjnego doświadczenia, przez kilkadziesiąt powtórzeń. Kilka miesięcy z rzędu to samo - a w razie potrzeby rozrywki - są publikacje, można czytać (techniczne, po angielsku, bardzo nudne i bardzo trudne). Wierz mi, w tej chwili z chęcią zamieniłabym się z tobą! Przynajmniej mogłabym sobie popisać.
Rozumiem twoją frustrację bardziej, niż Ci się wydaje - ale jeśli wysyłasz ciągle sygnały, że znowu toniesz (przy obiektywnie niezłej sytuacji), nie dziw się, że reakcje są, jakie są. Powiedz: ciężko mi, a nie: wariuję, nie wytrzymuję, zabierzcie mnie stąd. Bo pojawia się przypuszczenie, że albo przesadzasz, albo... sama nie wiem.

PS. A po tym kilkumiesięcznym siedzeniu nagle okazuje się, że komplement dostałam, że potrafię się zorganizować. Ja! Zorganizować! Masz pojęcie, ile to znaczy?
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 27-09-2005 21:26

weczi! Dzięki za jedyny głos poparcia! To samo kiedyś mówila mi friendly. Ja mam to samo z tym, że teraz wcale NIE ROBIĘ tego , co lubię, bo fakt, że jestem w TVN 24 NIE OZNACZA WCALE, ŻE JESTEM DZIENNIKARKĄ!!!!! Odwalam teraz PRACĘ BIUROWĄ, której serdecznie NIENAWIDZĘ, dlatego tak ciężko jest mi wytrzymać. Jeśli uda mi się złapać w międzyczasie jakąś fuchę STRICTE DZIENNIKARSKĄ- jazda na materiały, reportaże, montaże, etc.- nie zastanowię się ani chwili.


post poprawiony przez webmastera - weczi zawsze z malej
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 27-09-2005 21:29

W Wyborczej szukają recenzentów do programów politycznych i społecznych. Jest ogłoszenie. Termin do 5 października.
Sama chciałam uderzać, ale chyba nie wyrobię czasowo.
A recenzentem można być z doskoku i nie trzeba siedzieć w redakcji, przy tym robota w sam raz na przerywniki w pracy biurowej.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 27-09-2005 21:30

Moje słownictwo to licencja poetica... po prostu obrazuję swoje samopoczucie w danym momencie. To przecież takie typowe dla ADHD- impulsywność, której mi przecież nie brakuje. Obrazowość w przedstawianiu rzeczywistości. W tamtej chwili naprawdę miałam ochotę walnąć drzwiami i wyjść. Tobie się to też pewnie zdarza. Mój dramatyczny ton wynika z mojej natury i charakteru, ci, co mnie znają, wiedzą, że to po prostu mój styl. Ja nie tonę. Ja po prostu grymaszę. Bo uważam, że stać mnie na dużo, znam swoją wartość i nie chcę się zadawalać byle czym, bo to nosi logo TVN 24. Pracowałam kiedyś w TVP 1- to jest mój archetyp pracy, coś, co napewno chcę robić. I kiedy nie udaje mi się tego zdobyć w innej pracy= wściekam się.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 27-09-2005 21:33

Więc pracuj nad tym. Styl nie styl, trzeba wiedzieć, kiedy trochę zluzować. Cechy charakteru nie są stałe, impulsywność da się trochę zmniejszyć, cierpliwość - wyrobić. A przydaje się.

Amerykanin, jak nie umie matmy, to twierdzi, że jest slaby z matmy. Japończyk, jak nie umie matmy, uczy się do rana.

Nie twierdzę, żeby zaraz być jak ten Japończyk, szanujmy nerwy, ale trochę wysiłku nie zaszkodzi.

A właśnie, jeszcze mi do głowy przyszło - pisanie postów (i nie tylko) to jest świetne narzędzie do trenowania temperamentu, w końcu masz naturalne hamulce - backspace, wyślij, edit...
Powiedzieć coś i palnąć jest łatwo - przy pisaniu masz kontrolę. Przynajmniej trochę.

P.P.S. A dziennikarką jest się z natury, a nie bywa w zależności od pracy. Więc i tak nią jesteś.
A teraz idę spać. Zzzz.
Ostatnio zmieniony 27-09-2005 21:52 przez stworzonko, łącznie zmieniany 2 razy
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 27-09-2005 21:50

Czasami mam wrażenie, ze wszystkim przeszkadzam, również Wam....Z tą swoją impulsywnością, niezadowoleniem, grymaszeniem, wybrzydzaniem, ostrymi słowami, temperamentem, brakiem pokory, niewyparzonym językiem, wymaganiami gruszek na wierzbie, wydziwianiem i dłuuuuugo by jeszcze wymieniać.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 27-09-2005 21:52

Zresztą nieważne, pewnie znowu histeryzuję... POtrzebuję się po prostu przytulić, taki dzień, ot co. Nie marudzę już więcej. Dobranoc.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 130


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 28-09-2005 06:38

Przytulic :-)))

babsy pisze:Zresztą nieważne, pewnie znowu histeryzuję... POtrzebuję się po prostu przytulić, taki dzień, ot co. Nie marudzę już więcej. Dobranoc.

ojojoj jak to dobrze ze ktos inny tez sie lubi tulic ..bo juz myslalam ze tylko ja jestem takim pieszczochem ...tylko gdzie ja znajde takiego wielkiego misia ??? ...hm...chyba do zoo pojde (ha ha ha )
I dziewczyno glowa do gory ...:-)))

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 28-09-2005 08:17

Biedroneczko, dla mnie przytulenie i jako taka bliskość drugiego czlowieka jest lekiem na całe zło tego świata. I kiedy tak marudzę, to po prostu potrzebuję poczuć współodczuwanie drugiej osoby, żeby wiedziec, że nie jestem jednym jedynym odmieńcem na świecie, że inni ludzie też czasami czują się tak, jak ja, mają załamki i momenty totalnego buntu. Dziękuję za poparcie.
Stworzonko, co z tym ogłoszeniem w GW? W poniedziałkowej GW Praca nie mogłam go znaleźć. Czy mogłabyś mi podać więcej informacji na ten temat??
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 28-09-2005 14:35

Re: Niemożność, nietolerancja, lenistwo ?

babsy pisze:Sama już nie wiem, jak to nazwać... Problem polega na tym, ze ja ABSOLUTNIE DO NICZEGO, CO NIE JEST ZGODNE ZE "MNĄ" NIE POTRAFIĘ SIĘ ZMUSIĆ! Nie lubię bilarda?- nie zmuszę się, by iść na turniej bilardowy, choćby grał w nim i mój facet (bo na jego występ trzeba za długo czekać). Nie lubię danego zajęcia?- nie będe go robić, nawet za pieniądze. I tak dalej. ???

Też tak mam, w stu procentach:) Też sądzę, że to okropne i nie robię nic aby to przezwycieżyć :)
babsy pisze:Od wczoraj jestem na stażu w mojej wymarzonej TVN 24. Problem polega na tym, ze nie pracuję jako dziennikarz, ale jako archiwistka w biurze, a do moich zadań należy wyszukiwanie materiałów w archiwum- ergo klikanie i wgapianie się w monitor, a nade wszystko siedzenie na d... I do szału mnie to doprowadza! <ciap> kiedy mija kolejny kwadrans, w trakcie którego nie mam co robić- dostaję literalnego kota.

A nie możesz znaleźć sobie jakiegoś dyskretnego hobby którym mogłabyś sie zajmować w wolnych od pracy chwilach? Widziałaś Etamkowe rysunki? Może masz ciągoty do podobnej twórczości? A może coś popiszesz? Skoro chcesz być reporterką to pewnie przyda się trenowanie dobierania odpowiednich słów do opisania np. najnudniejszego przedmiotu w Twoim pokoju. Albo robienie planów przyszłej własnej firmy - w myślach lub na papierze:) W jakim domu chciałabyś mieszkać za 5 lat? Może go opiszesz, narysujesz, zaprojektujesz? Ćwiczenia rozciągające mięśni - nawet nie trzeba wstawać z krzesła.
Oczywiście to wszystko wyłącznie w wolnych chwilach, musi być więc możliwe do przerwania natychmiast gdy tylko wystąpi problem na który musisz zareagować :)
Powodzenia w stażu :)
Olka

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 28-09-2005 14:52

Dzięki, Olu. Niestety, problemów ciąg dalszy. Poszłam dzisiaj do roboty z nowym , lepszym nastawieniem, z mocnym postanowieniem, że przestanę ględzic, zacisnę zęby, itp, itd. Tymczasem powtórka z rozrywki. Ludzie dookołam mają pełne ręce roboty, a ja...? Kolejną GODZINĘ (nie minutę) SIEDZĘ i NICCCCC, zero, nulll, g....ienko. Kiedy moja opiekunka zawołała po sali "Kto ma coś dla Natalii?" odpowiedzią była głucha cisza. Wiecie jakie to dla mnie upokarzające? Na domiar złego okazało się, ze póki co mam się zajmować tylko archiwum, o innych rzeczach nie ma mowy. To znaczy że mam robić coś tak nudnego, że aż nie mieści mi się w głowie? Nigdy, nawet za pieniądze! Bo taką robotę to ja mogłabym robić pod koniec tygodnia przez 2 h, zbierając "pracę" z poprzednich pięciu dni. Nie wymaga to ode mnie siedzenia dzień w dzień od 9 do 17! Zamierzam dziś konkretnie zapytac się "szefowej", co ja mam robić. Bo ja wiem, że takiego bezruchu po prostu nie zdzierżę, w imię NICZEGO. Po prostu NIE POTRAFIĘ, czy za to trzeba mnie skrócić o glowę lub ochrzaniać bez umiaru? Kaleki bez nogi nie opiep....się za to, że nie może biegać! Podobnie jest ze mną, uwierzcie mi. Dostaję literalnego p... dolca. W myślach widzę, jak wysadzam cały ten dział jako terrorystka- samobójca. Oczy mnie już bolą od permanentnego gapienia się w komputer (bo co innego mam robic?). Muszę chyba jednak znaleźć inną robotę...
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 28-09-2005 15:11

Ja tez bardzo chcialem robic w tamtej firmie i tworzyc strony... dostalem szanse ale jak juz mialem to kompletnie mi sie nie chcialo - to raczej nie moja wina tylko tego glaba dla ktorego pracowalem - robilem dobrze swoja prace i osoby z zewnatrz inni graficy dobrze ja oceniali a czlowiek ktory sie na tym nie znal i byl tylko posrednikiem miedzy mna a klientem wszystko spartaczyl - tak ze po moim odejsciu przepadl mu klient...
Ja nieraz mam robote o ktorej maze, np dostaje materialy ktore musze wrzucic na stronke ktora sie opiekuje i za to mam kase a nieraz minie tydzien albo 2 zanim sie za to wezme, tak samo jak portfolio robie juz 5 lat ;/ wogole mi sie nic nie chce bleeeeeee a jak sie wezme to potrafie przesiedziec kilkanascie godzin i na moj gust calkiem niezle to wychodzi! :)
np:
http://weczi.desk.pl/design/consulting.jpg
http://weczi.desk.pl/design/smoki/projekt%201.jpg
http://www.noclegi.za.pl/
www.nodnsophia.pl
www.dlawich.desk.pl
itp...

nie wspominajac o www.adhd.org.pl :)
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 28-09-2005 15:14

Spiesz się powoli

Jeśli już wiesz, co cię czeka w tej firmie, to nie działaj na zasadzie - biorę, co dają. Czasem lepiej zrezygnować, niż skazać się dobrowolnie na stagnację i brak perspektyw. Szanuj swoją wiedzę i kwalifikacje. Powodzenia!

Agnieszka Dudziak, kierownik Biura Karier UJ

ŚWIĘTE SŁOWAAAAA!!!!! :jestes_wielki:
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.