Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

KRZYK

Moderator: Moderatorzy

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 14-09-2005 11:47

KRZYK

No wlasnie moj wielki problem to Krzyk.W momencie kiedy zaczynam sie denerwowac,zaczynam podnosic glos.W miare wzrastania nerwow wzrasta moj glos,czyli po chwili ja poprostu sie wydzieram.Co mam robic zeby tak nie bylo.Bardzo mnie to deneruje ze mam taka gebe.Zazdrszcze ludziom ktorzy sa opanowani.Moze ma ktos jakies rady co z tym zrobic.A moze wy tez tak macie?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 14-09-2005 11:55

Moja koleżanka - zreszta psycholog - zauważyła ostatnio, że ja ciągle do Kuby mówie podniesionym głosem, z pretensją. Ja o tym wiem i jeśli akurat zdam sobie z tego sprawę staram się ton głosu zmieniać, ale myślę, że to wynika z mojego rozdrażnienia. A jak już mnie wkurzy, nawet troche to krzyczę, sama nie wiem wiem jak nad tym zapanować. Chciałabym umiec inaczej. Jak mam dobry nastrój to czasami udaje mi zapanować nad sobą, ale rzadko.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 14-09-2005 12:01

Nieszki a najgorsze jest to ze masz tego swiadomosc i niech ci ktos tylko zwroci uwage to koniec.Tak jest tez z toba?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 14-09-2005 12:05

Ja też mówię podniesionym głosem, często krzyczę i rozkazuję.
Jak mówię "normalnie" i proszę, to nie dociera.
Przeszkadza mi to bardzo, tym bardziej, że wszyscy w domu już tak czasami mówimy i wtedy to mozna zwariować :roll: !
Strasznie uciążliwe i dołujące jest to dla mnie, ale to chyba całą rodziną powinniśmy iść na terapię, ale u nas takiej nie ma, bo pytałam.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 14-09-2005 12:07

Wlasnie Monia u mnie tez krzycza ale to chyba przezemnie,nawet nie chyba tylko napewno przezemnie.To przesto jest mi zle.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 14-09-2005 13:05

ta świadomośc z jedenj strony jest dobra, bo masz jakis punkt zaczepienia, żeby sie starac inaczej. Tylko mi sie wydaje, ze tu nie do konca chodzi o podniesiony głoś, bo w sumie można sie nauczyc, zeby tak nie mówić, tylko o to jakie emocje są w nas w związku z tym, a przecież jak ktoś do kogoś krzyczy to to nie jest fajne. Co z tego jak zaczne mówic normalnie a i tak w środku będę czuła to samo?
I wiesz co Monika ja tez mam tak, ze jak mówie normalnie to nie dociera a jak huknę (jak to sie pisze?? :shock: ) to od razu jest porządek.
jak to zmienić? Chyba od siebie trzeba zacząć.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 14-09-2005 13:49

Moje wrzaski czasami przechodzą w nieopanowaną histerię i to jest dopiero problem. Głośno mówię na codzień, w chwilach nerwowych (bardzo często) wrzeszczę, żołądkuję się, drę i pruję, jak stare gacie na płocie. Nie potrafię inaczej. Zawsze mam wrażenie, że jak wrzasnę, to "wcisnę" impetem swojego głosu moje słowa rozmówcy do głowy. Nie umiem się powstrzymać, tyle już razy powtarzałam sobie, że będę nad sobą panować i w większości przypadków się nie udawało. A najlepsze jest to, że jedno słowo, które interpretuję na swoją niekorzyść, jest mnie w stanie wyprowadzić z równowagi.
Inna sprawa, że w moim domu też się krzyczy. Czasem mam wrażenie, że my już nie potrafimy inaczej. Najśmieszniejsze jest to, że kiedy np. mama znajduje się w drugim końcu mieszkania, a ja w przeciwległym- wrzeszcząc usiłujemy się skomunikować. Paranoja...
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-09-2005 15:18

Babsy, chyba przesadzasz. Albo próbujesz zrobić z siebie demona zła.
Kilka razy rozmawialiśmy i nie odczuwałem nic takiego w Twoim sposobie mówienia.
Masz zdecydowany ton. Nic więcej nie zauważyłem.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 14-09-2005 18:10

Karina pisze:
Karina pisze:dokładnie tak jest
ja mam wrażenie ,że Mat=rtin nawet po takiej kłótni jest spokojniejszy,wyciszony,szybciej zasypia no i świetnie się ze mną dogadauje
czemu tak jest dopiero po kłótni??czemu nie mogę się z nim dogadać przed laniem??
a może to tak ,że i ja w jakiś sposób tym krzykiem i biciem się wyżyję i potem to JA jestem spokojniejsza i mam więcej ćierpliwości???dla niego i potrafię go zrozumieć bo się wyładowałam???!!!!
to byłoby STRASZNE!!!!
ale moż e tak jest?????jak myślicie???
ostatnio doszedł mi nowy problem--humorek mu się zmienia jak w kalejdoskopie-ale to się da wytrzymać
ale zaczyna mi mówiż,że życie jest bez sensu ,że on nie chce tu(czyli naświecie)być,że chce żeby go nie było :cry:
a ha no i zaczyna mi uciekać-jak czegoś nie chce to sobie idzie w drugą stronę i można go wołać a on nie wróci-dzisiaj go musiał tata gonić i jak go złapał to oczywiście mu wlał :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
na co mały powiedział ,że nie chce tu być :cry:
po czym za 5 minut poszedł z nami nad rzekę( o to była ta awantura)i mówił,że baaaaaaaaaaaaaaardzo nas kocha
można oszaleć
pozdrawiam
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 14-09-2005 18:12

chodzi mi o krzyki ,może ja dopiero jak się wyryczę ,czy wyżyję na młody to potrafię z nim gadać?????może krzyczę żeby się wyryczeć????heeeehmasło maślane :cry:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 15-09-2005 14:37

Babsy u mnie jest podobnie z ta komunikacja.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 15-09-2005 21:29

Taaa, jak się czymś zainteresuję albo podekscytuję, zaraz zaczynam mówić za szybko i za głośno. Ale najlepsze jest to, że jeśli w okolicy jest podobny rozmówca - lub kilku - wtedy to zauważam i hamuję się, jeśli trzeba, a wtedy reszta też... :)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 16-09-2005 09:39

Ja, oczywiście, przy ludziach bardziej obcych też potrafię się powstrzymać, ale moi najbliźsi wiedzą, na co mnie stać ;). Mi się zawsze wydawało, że jak krzyczę, to ludzie lepiej rozumieją. A z drugiej strony mój krzyk jest często powodowany przeświadczeniem, że "walczę w słusznej sprawie".
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 16-09-2005 20:40

Niestety, czytam te wypowiedzi i nic mi innego nie świta w głowie,tylko widok mnie krzyczącej.Uważana jestem za opanowaną i spokojną osobę,ale tylko moi domownicy (no i oczywiście wszyscy sąsiedzi w pionie)wiedzą na co mnie stać.Komunikuję się w miarę "po cichu",ale mój Kubuś ma na mnie inny wpływ.Staram się panować nad emocjami,ale tak po prostu się nie da.Te sytuacje ,kiedy zdzierałam nad nim gardło tak zapadły mu w pamięci,że mam wrażenie,że na spokojny ton nie reaguje.Błędne koło-mam świadomość,że to ja go tego nauczyłam(ale sama sobie z tym nie radzę) i oczekuję od zdezorientowanego Kuby,aby reagował na normalny głos.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 16-09-2005 20:55

Wiecie co z tym krzykiem to tak jest, że cieszę się, że nie mieszkamy w bloku, ja zawsze krzyczałam, już jako dziecko wydzierałam się na siostrę, brata i rodziców, chyba tylko potrafiłam oszczędzić babcię. Tylko w szkole jak miałam wypowiadać się publicznie to głos zamierał mi w krtani, choć na akademiach nie miałam problemów, dziwne, a teraz wydzieram się na wszystkich, bo jak mówie spokojnie to nikt mnie nie słucha. A może tylko tak mi się wydaje??
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 16-09-2005 22:23

Nie,nie kochani.Mnie chodzi o krzyk ale tylko ten kiedy jestescie zdenerwowani albo jak zaczynacie sie denerwowac.No chyba ze ja normalnie mowie podniesionym glosem ale to powinni ocenic inni np.Kasia[KASZKA].
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Moni

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
08-09-2005 05:57

Lokalizacja: Jawor

Post 22-09-2005 11:46

Re: KRZYK

Podniesiony glos jest niestety naszym problem.Chetnie poslucham dobrych rad:) bo sama nie daje rady,pozdrawiam:)







Rysia pisze:No wlasnie moj wielki problem to Krzyk.W momencie kiedy zaczynam sie denerwowac,zaczynam podnosic glos.W miare wzrastania nerwow wzrasta moj glos,czyli po chwili ja poprostu sie wydzieram.Co mam robic zeby tak nie bylo.Bardzo mnie to deneruje ze mam taka gebe.Zazdrszcze ludziom ktorzy sa opanowani.Moze ma ktos jakies rady co z tym zrobic.A moze wy tez tak macie?
Moni

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.