Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Inteligencja emocjonalna

Moderator: Moderatorzy

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 30-08-2005 21:05

Inteligencja emocjonalna

Znalazłam taką witrynę, niestety po angielsku - i daję linka bezpośrednio do podstrony o depresji (a swoją drogą, człowiek dowiaduje się, ile się jeszcze musi nauczyć... zaczynam od jutra...)

http://eqi.org/depress1.htm

Po polsku to jest taka książka "Inteligencja emocjonalna" Daniela Golemana, ale według autorów strony jest trochę zbyt przeintelektualizowana. No cóż, jak się nie ma co się lubi...
Może ktoś zna inne, lepsze?

Bu, jestem słoniem w składzie porcelany :((((
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 31-08-2005 10:19

A ,czytałam golemana pobierznie na studiach
pisze o nadruchliwych chłpcach ,którzy nie mogli sie podporządkowac ixle skonczyli
że nie maja takowej zbyt wiele...

olajaksa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
04-07-2005 18:42

Post 31-08-2005 14:34

Tak od jakiegoś czasu zaznacza się silna tendencja uczenia dzieci inteligencji emocjonalnej przy okazji programów wychowawczych. Osobiście też uważam, że podstawą dobrych kontaktów z innymi jest umiejętnosc rozpoznawania własnych emocji i emocji przeżywanych przez innych ludzi oraz co niezbędne-własciwego na nie reagowania.
Przydaje się tu zdolność obserwacji: mimiki twarzy, zmiany głosu, koloru skóry, dynamiki ruchów itp. Bardzo dużo można się dowiedzieć o ludziach, poza tym co sami nam o sobie mówią. Waże jest czy umiemy sobie powiedzieć, co dane zdarzenie, rzecz, osoba wywołuje we mnie , co to dla mnie oznacza i jak postąpic najlepiej w tej sytuacji.
Ktoś powiedział, że to jeden z kluczy do udanego życia.
Dobry temat do pogadania. Ważne dla dużych i małych :D

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 31-08-2005 17:47

Marta pisze:A ,czytałam golemana pobierznie na studiach
pisze o nadruchliwych chłpcach ,którzy nie mogli sie podporządkowac ixle skonczyli
że nie maja takowej zbyt wiele...


Bo te ksiązki lepiej traktować jak podręczniki do nauki, a nie jak przypowieści z przestrogami - wtedy można z nich jakoś skorzystać...
Osobiście wolę tę stronę, okazuje się, że nie jestem nieczułym potworem, tylko nie potrafię się odpowiednio komunikować.

olajaksa - zgadzam się i w ogóle uważam, że tego się powinno uczyć obowiązkowo, a przede wszystkim też włączyć to w program szkolenia nauczycieli. Nie ma nic gorszego niż nauczyciel, który próbuje kontrolować uczniów takimi zachowaniami jak wyśmiewanie, poniżanie, równanie w dół.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

olajaksa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
04-07-2005 18:42

Post 31-08-2005 18:05

zgadza się. W ramach stażu na awans zawodowy dobrze widziane jest jesli nauczyciel przechodzi treningi interpersonalne itp. Żeby prowadzić takie zajęcia z uczniami najpierw należy samemu się odpowiednio przeszkolić. Tak, to rzecz pewna :| i coś zrozumieć by nie było jak w tym porzekadle, że "jeszcze drzewka nie zasadził, a już je złamał".

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 26-09-2005 23:49

Tak naprawdę u 99% adhadowców inteligencja emocjomalna to problem nr 1.
inni przez to górują nad nami, przez to popełniamy miliony błędów!!!
Dlatego tak ważne jest nie tylko czytanie jakichś tam książek, one dają wiedzę, ale także nabywanie umiejętności przez dyskusje i rozważanie typu, co on powidział , co mial na mysli, co uczynił tym gestem itd, itp
To dla adhdowca nie sa banały, to konieczność.
pozdrawiam

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-09-2005 15:54

szczerze? myślę, że to umiejętnośc ważna dla psychiatrów. ewentualnie podobnych zawodów.

ja tylko w szczególnych okolicznościach staram się nad sobą zapanowac. wszystko zależy od tego, czy jest się niezależnym. jeśli bowiem zależę (tj. mój los zależy) od jakiegoś innego człowieka, to wiadomo, że staram się tłumic agresję (czy inny rodzaj niechęci).

na zupełną szczerośc mogą sobie pozwolic tylko wielcy święci. :)
/nieczytelny/

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 27-09-2005 17:22

No nie wiem, ja mam na przykład ogromny problem z rozróżnieniem, czy czegoś naprawdę nie lubię, czy to tylko niecierpliwość mną miota. W rezultacie potrafię przeginać w drugą stronę i zmuszać się bardzo długo do rzeczy, które w ogóle mi się nie podobają - w nadziei, że się polepszy. To jeszcze nie jest takie znowu złe, czasem wręcz wychodzi mi na dobre, ale nerwy zżera.
Gorzej z konwersacjami - tutaj czasem wiem, kiedy się zamknąć, a czasem nie. A jeśli przystanę, pomyślę i wiem, kiedy się zamknąć, nie bardzo wiem, co powiedzieć. Zazwyczaj mam jakieś pojęcie o tym, co czują ludzie w okolicy - do tego stopnia, że przejmuję ich nastroje. Jest to tak silne uczucie, że często nie potrafię postawić granicy. Wtedy reaguję całkiem na opak, a ponieważ jestem tego po części świadoma, frustruje mnie to niewymownie. Czasami po długim zastanawianiu się - dlaczego bez powodu mam doła - widzę, że to tylko dlatego, że ktoś inny w okolicy ma doła. Tak więc wychodzę na zupełnie niezręczną, a to nie dlatego, że nie czuję tego, co ludzie odczuwają - tylko dlatego, że za bardzo się z tym identyfikuję. Ten typ, co płacze na wyciskaczach łez i wzrusza się bajkami dla dzieci.
Natomiast bywam zupełnie ślepa na emocje ukrywane. Jeśli ktoś jest zirytowany, a udaje spokojnego - czuję, że coś jest nie tak, ale skoro nie mówi, to widocznie jest to nieważne...
Z tego powodu popadam w jedną z dwóch skrajności - albo wszędzie paranoicznie śledzę drugie dno, albo uważam, że zupełnie nie istnieje.
Jestem tego wszystkiego znacznie bardziej świadoma, niż przed kilku laty i wiedza teoretyczna zaczyna powoli mieć zastosowanie w praktyce. Nadal jednak jest trudno, zwłaszcza, że nie potrafię na dłuższą metę kontrolować emocji, jest to niebywale stresujące. Wychodzi na to, że jestem organicznie niezdolna do bycia osobą nieuczciwą...!
Ojciec, kiedy naprawdę się wkurza, ma zwyczaj mówić "jesteś jak pięcioletnie dziecko". Wiem, że ma zwyczaj przesadzać, ale niestety, jakkolwiek odpowiedzialnie potrafię wykonywać swoje obowiązki, często wykazuję emocjonalność dziecka. Cóż. Taka uroda.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 28-09-2005 11:14

stworzonko, ja mam bardzo podobnie do ciebie. pociesze cie jednak - swiadomy trening przynosi skutki. cwicze sie w obserwowaniu ludzi, staram sie kazda niezreczna sytuacje przemyslec i wyciagnac jakies z niej wnioski. potem bardzo staram sie unikac powtorzenia bledu. oczywiscie najwiecej nieprzyjemnosci zdarza mi sei, kiedy slabo sie koncentruje na rozmowie i mowie co akurat pomysle. dlatego tezstaram se nie prowadzic dyskusji, kiedy nie jesetm w kondycji. rowniez przestalam dyskutowac o wznych dls siebie sprawach z ludzmi, co do ktorych wiem, ze ich nie przekonam. unikam wazkich rozmow z ludzmi, z ktorymi nie laczy mnie wspolnota swiatopogladowa. itd. to znacznie ogranicza ilosc wpadek towarzyskich, jest ogolnie mniej stresu wokol mnie, a i jakos tak czas milej plynie.

em jot

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 91


Rejestracja:
23-09-2005 22:14

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-09-2005 16:10

a ja... nie rozumiem :lol:
/nieczytelny/

TwinLight

Posty: 4


Rejestracja:
19-10-2005 21:27

Lokalizacja: Łódź

Post 20-10-2005 10:49

Nastroje..

Dzien dobry
Nie mam trudnosci w rozpoznawaniu nastrojow innych ludzi, a nawet zrecznie potrafie sie z nimi komunikowac. jest tak ze jakos ich intuicyjnie czuje. Jestem bardzo lubiany w swoich srodowiskach - glownei za umiejetnosc odpowiedniego mowienia tego co mysle o ludziach i rzeczach. Z dziecinstwa pamietam ze bylem płaczliwy i czesto awanturowalem sie w domu.
Ale lubie ludzi - czesto odczuwam zmeczenie w kontaktach z ludzmi. ale jestem bardzo tolerancyjny. a moze po prostu intelektualnie wyuczony tolerancji ? nie wiem. lecz gdy sie dowiem napewno podziele sie tym z Wami :)
Pozdrawiam
Marcin

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 25-10-2005 08:42

A może ktoś czytał drugą część Golemana, czyli "Inteligencja emocjonalna w praktyce" ? Dość już długo zastanawiam się nad jej kupnem. Niestety, ona mało nie kosztuje. Pierwszą część przeczytałam dwa razy i oprócz tego, że inteligencja emocjonalna jest ważna i skąd się biorą różne emocje nic nie zapamiętałam. Czy ktoś zetknął się już z w/w książką?

Pozdrawiam.

Magda sz

Posty: 2


Rejestracja:
15-06-2007 18:04

Lokalizacja: Wrocław

Post 16-06-2007 19:06

Mój Boże, z tego się biorą szkolne kłopoty na jez. polskim, przy analizie lektur, dyskusji. Dlatego mój mądry, oczytany 11-latek ma 3 na koniec roku. Co za krzywda. Na szczęście zmieniamy szkołę na lepszą!

PS. Pamiętam jak w przedszkolu na pytanie którego kolegę najbardziej lubi odpowiadał: "Kubę, ale on mnie bije".
Magda, mama synka z adhd

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 24-10-2007 00:34

Jak komuś brakuje starej, dobrej inteligencji, znajdzie sobie emocjonalną, jak braki są i w tej drugiej, to może chociaż seksualna?? osoba wywołująca też negatywne odczucia także na tej płaszczyźnie może zawsze posiłkować się przy samoocenie inteligencją werbalną.
Takie tam laurki, żeby każdy kupił książkę. Jak to mówił u Nienackiego ks. Mizerera: mądremu tłumaczyć nie trzeba, a głupi i tak nie zrozumie. Alem zgorzkniał :cry:

sylwus

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 73


Rejestracja:
02-07-2005 01:27

Lokalizacja: Radom

Post 15-03-2008 11:50

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 06-05-2008 13:11

Przeczytałam tę "Inteligencję emocjonalną w praktyce" i stwierdzę dwie rzeczy: że może być przydatna, bo wymienia dłuuugą listę kompetencji emocjonalnych, z których możemy w ogóle nie zdawać sobie sprawy;
można sobie wręcz zrobić listę i odznaczyć, w czym kto jest nie bałdzo. To dobry punkt wyjścia.
Druga rzecz: cegła. Jak kto ma problemy w koncentracji przy czytaniu, to radzę kawałkami i zacząć od tejże listy w środku książki.
To jest całkiem mądra książka, są nawet wyjaśnienia z dziedziny neurologii, tłumaczone bardzo jasno.
A poza tym poważnie się zastanawiam nad rozpoczęciem wątku, gdzie przedstawię wyrywki z Golemana, a każdy będzie mówił, jak sobie radzi z konkretną kompetencją. Bo jak się okazuje, nie jestem słaba po całości - mam mocne punkty i myślę, że każdy tak ma, to się może zazębiać. Wymiana informacji będzie tutaj korzystna.
Co wy na to?
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 06-05-2008 13:15

Jestem za :D Nigdy dość informacji o samym sobie ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 06-05-2008 18:36

Czytałam pierwszą częśc "Inteligencji emocjonalnej" oczywiście fragmentami i jestem za wymianą informacji ,bo do tej pory 2 częśc nawet w oczy mi nie wpadła.Zafascynowana jestem tą księgą do tej pory

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 06-05-2008 20:19

No to najpierw z informacji neurologicznych: za hamowanie przykrych bodźców odpowiadają neurony hamujące w ciele migdałowatym. W zależności od tego, jak kto ma je rozwinięte, "przeżywa" stres krócej lub dłużej. Kora czołowa natomiast odpowiada za podtrzymywanie motywacji i inne decyzje odroczone.
I to właśnie wtedy, kiedy ciało migdałowate panikuje, bo nikt go nie wyhamował, emocje zajmują te miejsca w mózgu, które służą do zapamiętywania, koncentracji itp. stuffu.
Przeczytałam gdzieś na necie, że to są właśnie te fragmenty, które u ADHDowców są słabiej rozwinięte. I teraz dwie dobre wiadomości (też naukowe z netu): po pierwsze norma biologiczna u ADHDowców jest osiągana, tylko parę lat później niż u reszty; po drugie ciało migdałowate też można sobie warunkować, ucząc się relaksu (joga, treningi, kąpiele itp co kto lubi) - po jakimś czasie rośnie odporność na stres.

Z czego wynika, że jeżeli mamy te dwadzieścia parę lat, nasze deficyty wynikają z tego, że się nie nauczyliśmy tego co trzeba jak byliśmy młodsi. Mózg już jest ok (no, mniej lub bardziej, ale raczej bardziej), trzeba go tylko szkolić (oczywiście, dorośli uczą się wolniej - ale mózg jest plastyczny nawet u staruszków :P)
(tj wiem, są te biochemiczne sprawy jeszcze, no ale to skomplikowane...)

No to zrzuciłam wielką kupę informacji i na razie zaczekam, aż się poudzielacie - jak uczycie swoje ciało migdałowate, żeby nie panikować? Jak rozwijacie umiejętność przenoszenia przykrych uczuć w nieszkodliwy dla otoczenia sposób? Łopatologicznie - jak się wyładowujecie, a jak relaksujecie?
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 07-05-2008 07:46

Nikt do tej pory nie uczył mnie rozładowywania złości ,rozpocznę dopiero takie treningi z panią psycholog.Efekt takich braków w moim życiu jest nieciekawy,organizm sam reaguje chorobami bo nie zna innego ujścia dla złości.Będę pisac jak przebiegają kolejne etapy tej nauki,o ile nie będzie to dla mnie zbyt trudne

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 07-05-2008 08:28

stworzonko pisze: ...jak uczycie swoje ciało migdałowate, żeby nie panikować? Jak rozwijacie umiejętność przenoszenia przykrych uczuć w nieszkodliwy dla otoczenia sposób? Łopatologicznie - jak się wyładowujecie, a jak relaksujecie?


Nie wiem co masz na myśli z tym panikowaniem. Ja w sytuacjach zagrożenia (życia, czy zdrowia swojego i innych) właśnie staję się robotem do działania. Umiem pokierować akcją ratowniczą ;) Jeśli jednak chodzi o inne stresy, na przykład jakieś kłopoty w szkole (czyli to, z czym sama muszę sobie poradzić, bo męża to nie interesuje) no to mam poważny problem. Jak napiszę na forum, to jest mi od razu lepiej :D Jak nie mam komu opowiedzieć i duszę to w sobie, to odchorowuję. Myślę, że stąd wzięła się moja arytmia ;) Niestety od mojej mamy spodziewam się tylko kazań i prawienia morałów, więc siedzę cicho.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 07-05-2008 09:53

Aniu,stres nie rozładowany i tak znajdzie sobie ujście.Mam przykład swój i teraz swojej córki.Najgorzej jest dla osób nadwrażliwych.Arytmia jest jednym z takich efektów.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 07-05-2008 20:21

matken pisze:Nie wiem co masz na myśli z tym panikowaniem. Ja w sytuacjach zagrożenia (życia, czy zdrowia swojego i innych) właśnie staję się robotem do działania.


No właśnie nagły stres pokonuję bardzo dobrze, reaguję tak samo. Ale rozwala mnie długotrwały, pełzający stres, zwłaszcza emocjonalny, kiedy jestem bezradna i muszę czekać. Nie potrafię sobie z nim radzić i bez problemu przełączać się między emocjami, czynnościami. Pomaga dopiero reset w postaci snu, a przecież nie mogę spędzać dni na spaniu. I tak mam wysoką normę, bo ponad dziewięć godzin (nie zawsze ją wyrabiam, ale to inna historia)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 07-05-2008 22:24

sa różne sposoby odstresowywania. próbowałam kilku na sobie i Niku

1) jaskinia solna (a w niej muzyko i koloroterapia) -odciecie sie od świata,zamknięcie w białej soli, delikatna muzyka natury, kolory zmieniajace sie delikatnie.. raj

2) kąpiele w pianie, z olejkami (aromaterapia)

3) muzyka natury (mam kilka płyt i nawet w pracy czasami właczam..nikt nie protestuje..

4) przytulić się do brzozy (ponoć i innych drzew, ale jakoś brzooza na mnie najlepie działa)

5) wywrzeszczeć sie (niestety, w blokowisku tylko w poduszkę)

6) basen z masazem podwodnym (ew. jacuzzi)

7) wejscie na ciekawe fora (chociazby to)

i tak dalej...
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 08-05-2008 09:22

Och brzózki mają coś w sobie ,coś takiego nieuchwytnego,niematerialnego,nawet sam ich wygląd ,szelest liści ,kształt i kolory,to tak jakby były z innego świata ,delikatne i kojące

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 09-05-2008 21:34

Okłady z młodych piersi [smilie=love together.gif] ...młodych
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 09-05-2008 21:55

To się nazywa:"głodnemu chleb na myśli"

mamaPawła

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 263


Rejestracja:
20-04-2008 09:08

Post 09-05-2008 21:58

Krzysionki pisze:Okłady z młodych piersi [smilie=love together.gif] ...młodych



[smilie=to funny.gif] [smilie=to funny.gif] [smilie=to funny.gif]

osobiście wolałabym okłady z młodych torsów :twisted: bardzo młodych :wink:
no dobra od 25 w górę :newblush: :mrgreen:
***żyj i daj żyć innym***
*^*Paweł 12 lat -kochane ADHD (zdiagnozowane), Patryk 8 lat - tylko;) kochane*^*

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 09-05-2008 22:15

aneczka pisze:To się nazywa:"głodnemu chleb na myśli"

słyszałam inną wersję:
"głodnemu chłop na myśli"
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 10-05-2008 05:10

A ten niby"chłop na myśli" to do mnie czy do mamyPawła?

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 10-05-2008 10:27

Każdy bierze to co mu pasuje. :wink:
Na stres polecam masaż. :D

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 10-05-2008 14:13

aneczka pisze:A ten niby"chłop na myśli" to do mnie czy do mamyPawła?

zostawiam do decyzji... nie mam monopolu na ten tekst :wink:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 10-05-2008 18:23

maciej pisze:Każdy bierze to co mu pasuje. :wink:
Na stres polecam masaż. :D


No no erotyczny,ale w twoim wydaniu to dla pań :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 10-05-2008 21:52

No i zeszliśmy na manowce,a właściwie zwiódł nas Krzysionki,a tak pięęęknie było ,entelygentnie.Ktoś ma braki

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 11-05-2008 08:05

eee nie stresuj nas!!
inteligencja emocjonalna także w luźnej rozmowie wychodzi, tak samo jak "słoma z butów" .. ale tego ostatniego jakoś na forum nie zauważyłam (słabo szukam, czy sami super ludzie?? - mam nadzieję, zę to ostatnie :wink:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 11-05-2008 10:20

Bo tu są mili ludzie, nawet jeżeli nieco rozkojarzeni :lol:
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 11-05-2008 11:18

stworzonko pisze:Bo tu są mili ludzie, nawet jeżeli nieco rozkojarzeni :lol:
Bo miły człowiek może się zdarzyć nawet w najgorszym koszmarze :wink:

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 12-05-2008 09:31

Krzysionki pisze:
maciej pisze:Każdy bierze to co mu pasuje. :wink:
Na stres polecam masaż. :D


No no erotyczny,ale w twoim wydaniu to dla pań :lol:


Krzysiu erotyczny to raczej nie odstresowuje.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 12-05-2008 11:48

Jak to nie odstresowuje?Z odpowiednim zakończeniem zawsze ,chyba że komuś ciągle mało

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 12-05-2008 12:07

stworzonko pisze:jak uczycie swoje ciało migdałowate, żeby nie panikować? Jak rozwijacie umiejętność przenoszenia przykrych uczuć w nieszkodliwy dla otoczenia sposób? Łopatologicznie - jak się wyładowujecie, a jak relaksujecie?


Znalazłam kilka magicznych określeń: "wali mnie to", "mam to w dupie", "srał na to pies" :)
Taki mam ostatnio stosunek do tzw. przyziemnych problemów. Życie jest za krótkie, a przede wszystkim jest tylko jedno, żeby tracić czas i energię na stres.
Zbudowałam sobie świat równoległy do rzeczywistego. Jasne, czasem muszę z niego wyleźć, ale zaczęłam funkcjonować w pełnej harmonii z samą sobą.
Nie dbam o opinię innych.
Swego rodzaju hmmm... niedogodnością jest praca, która raczej nie jest spełnieniem moich marzeń. Ale podchodzę do tego tak, że przecież gdyby nie ta praca, to nie mogłabym realizować innych planów.
I tak.
Uczę się patrzeć na lepszą stronę.
Wszystkiego.
Wyciągam pozytywy.

Jak się relaksuję?
Słucham muzyki. Głoooośno :)
Czytam mnóstwo książek.
Setny raz oglądam wesołą twórczość Tarantino (death proof rządzi :) )
Jeżdżę na rowerze. Ekstremalnie.
Albo samochodem (szkoda, że to nie ferrari 360 modena i wyciąga tylko 200 km/h :twisted: )

Wszystko zależy od podejścia.
Ja się już nie spinam.
I tak na niewiele rzeczy mam wpływ.

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 12-05-2008 15:37

aneczka pisze:Jak to nie odstresowuje?Z odpowiednim zakończeniem zawsze ,chyba że komuś ciągle mało

Rozładowuje napięcie :wink: No dobra może trochę.
Niestety dla wszystkich pań. Mój masaż tylko dla żony. :lol:

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 12-05-2008 18:32

blackant pisze:Znalazłam kilka magicznych określeń: "wali mnie to", "mam to w dupie", "srał na to pies" :)


A ja mam jeszcze "wisi mi to smętnym kalafiorem".

blackant pisze:Wszystko zależy od podejścia.
Ja się już nie spinam.
I tak na niewiele rzeczy mam wpływ.


Mądrze gada - wódki jej dać!

Ja relaksuję się słuchając muzyki i śpiewając.
Poza tym co wieczór - kniga :)
A jak jestem na maksa wkurzona to zaczynam sprzątać. Wtedy wszystko robię przez dwie - trzy godziny (coś, co normalnie zajmuje mi tydzień). Dzięki temu i udzie są cali i dom jakoś wygląda :D

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 12-05-2008 18:52

Ja też mam raczej podejście luzackie. Niestety czasmi dopada mnie nerw i wtedy potrzebuję dużo ruchu. Sam szukam sobie zajęć albo wracam do starych, sprawdzonych książek.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 12-05-2008 20:04

SUDOKU
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 12-05-2008 20:33

Taniec .Na maksa.Całym ciałem i duszą

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 12-05-2008 20:38

Ja kiedyś też sobie lubiłam potańczyc na maksa. I ciałem i duszą. Ale ostsnio jakoś tak nie ma okazji... albo inaczej... jakoś sie rozleniwiłam? A bo ja wiem...

Aaaaa... i jeszcze bardzo chciałabym sobie pobiegać wieczorem ale nie mam z kim... Kurcze po takim bieganiu, to ja się czuję jak młody Bóg i niek mi nie jest w stanie podskoczyć :D Jestem spokojna, oddycham pełną piersią. Mniodzio :roll:

Chętnych szukam :D

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 12-05-2008 21:00

Justynka czemu ty tak daleko mieszkasz????????

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.