Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

życie z ADHD plusy i minusy

Moderator: Moderatorzy

Filmowiec

Posty: 1


Rejestracja:
22-08-2005 23:21

Post 22-08-2005 23:37

życie z ADHD plusy i minusy

Witajcie

mam na imię Andrzej. Niektórzy z Was mnie znają. Kręcę się od pewnego czasu z kamerą wokół Stowarzyszenia "niezwykłe dzieci".

Jestem studentem reżyserii w katowicach, próbuje nakręcić dokument na temat ADHD

Piszę do was jako osoba, którą nurtuje ADHD, próbująca zrozumieć problem

Jeżeli macie czas i ochotę by mi pomóc, byłbym wdzięczny, gdybyście zechcieli odpowiedzieć na poniższe pytania. Tylko dwa. Zastanówcie się prosze przed odpowiedzią.

-Czy uważasz, że ADHD przeszkadza Ci w byciu taką osoba jaką chciałbyś/chciałabyś być? Jaką osobą chciałbyś/ chciałabyś być ?


-Co zamierzasz w życiu osiągnąć , mimo ADHD ( działając na przekór słabością wynikającym z ADHD) ?


jestem bardzo ciekawy waszych odpowiedzi, czy to na forum , czy prywatnie na mojego maila


Dziękuje z góry

Andrzej

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 25-08-2005 09:08

Re: życie z ADHD plusy i minusy

Filmowiec pisze:-Czy uważasz, że ADHD przeszkadza Ci w byciu taką osoba jaką chciałbyś/chciałabyś być? Jaką osobą chciałbyś/ chciałabyś być ?

-Co zamierzasz w życiu osiągnąć, mimo ADHD ( działając na przekór słabością wynikającym z ADHD) ?


1. adhd przeszkadza mi w wielu rzeczach na raz, czasem z powodu adhd zawalam barzdo istotne dla mnei sprawy, czasem nawet - jak sadze - przez adhd zmienia sie bieg mojego zycia, najczesciej w kierunku mniej porzadnym. ale adhd nie przeszkadza mi byc soba, bo ja jestem soba. to znaczy mam adhd, ja >jestem< adhd, jaka moge byc inna? nie znam stanu noramlnosci, nie wiem co to znaczy zyc noramlnie. owszem, czesto chcialabym byc "noramlana", ale jak zauwazylam, moje chcenie wynika niemal w calosci z presji otoczenia, z tradycyji i zasad w jakich bylam wychowywana. one sa calkowiecie stworzone i podporzadkowane wiekszosci - czyli "noramlnym". w takim sensie jestem nienormalna, ale jak sie dobrze zastanowic, jestem po prostu inna. mam inne wartosci, potrzeby, inaczej funkcjonuje. inne rzeczy dostrzegam, innych w ogole nie, bo sa dla mnei nieistotne. moge zyc bez rzeczy uznanych za normalne i cenionych, moge miec dzien przewrocony do gory nogami. >mnie< to nie przeszkadza. ja jestem soba. to przeszkadza otoczeniu i normom spoleczynym, uznanym za obowiazujace. czego bym nie zrobila, to sie wylamuje. ale to dalej ja.

2. zamierzam zyc i byc szczesliwa. adhd wymaga pewnego wysilku i stalego treningu, jesli chce sie cos konkretnie osiagnac (np. utrzymac prace i zarobic pieniadze). trenuje sie, bo mam dziecko i duzo zobowiazan, ale im barzdiej sobie uswiadamiam kim jestem, tym blizej jestem stwierdzenia, ze moglabym olac wsyztko i po prostu byc sobie. w koncu jadam nie tak duzo i nie tak duzo potrzebuje do szczescia. moglabym rzucic wsyztko, pojechac do cieplych krajow, spac pod palma, jesc banany i na podstawowe potrzeby zarabiac dorywczymi pracami. moj swiat jest tak bogaty i interesujacy, ze nie jest mi potrzebna stabilizacja. probuje ja osiagnac, bo ciagle usiluje zdobyc akceptacje otoczenia, a otoczenie wymaga ode mnei bycia "kims". w spoleczenstwie trudniej byc szczesliwym czlowiekiem niz czlowiekiem bogatym. itd.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 25-08-2005 22:24

Re: życie z ADHD plusy i minusy

[quote="Filmowiec"]

-Czy uważasz, że ADHD przeszkadza Ci w byciu taką osoba jaką chciałbyś/chciałabyś być? Jaką osobą chciałbyś/ chciałabyś być ?

Chciałabym być oparciem dla bliskich, a nie obciążeniem. Trudno mi się pogodzić z tym, że ciągle o czymś zapominam, że potrafię coś palnąć, że jestem w gorącej wodzie kąpana. Po pierwsze chciałabym być lepszym człowiekiem, po drugie, udowodnić sobie, że potrafię żyć samodzielnie i nie zagłodzić się, nie utonąć w brudzie i nie zaniedbać swoich obowiązków. Chciałabym być bardziej pewna siebie, mieć ten spokój w środku, który pozwala przezwyciężać porażki.
Chciałabym być osobą, przy której inni czują się dobrze. Niekoniecznie wszyscy, ale ci, na których mi zależy.

-Co zamierzasz w życiu osiągnąć , mimo ADHD ( działając na przekór słabością wynikającym z ADHD) ?

Zamierzam dopiąć swego i jednak zrobić ten piekielny doktorat :D Chcę mieć możliwość przekazania komuś tej wiedzy, którą nabywam, żeby to się jakoś przydawało. A do tego doktorat jest potrzebny (bo nauczyciele w szkole, bądźmy szczerzy, mają bardzo niewdzięcznych słuchaczy).
Zamierzam też zostać pisarką i wydać kilka książek. Nie muszą być bardzo poczytne, wystarczy tak w sam raz. Na razie ślimaczę się z tym nowym opowiadaniem, coś czuję że trzeba się bedzie przyłożyć.

Wielkie plany, a do każdego z nich potrzebna jest cała masa koncentracji, złota głowa i żelazna d... ;-)

Najmniej zdecydowana jestem w kwestii zakładania rodziny. Nie wiem, czy będę umiała być dobrą mamą. Nie czuję się dostatecznie dojrzała, a tymczasem lata lecą i niektóre moje rówieśniczki już mają potomstwo... Poza tym, jak to wszystko pogodzić? Hmmm...?
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 28-08-2005 09:45

Ad.1.
Adhd jest nierzadko prawdziwym wrzodem na dupie. Nie mogę przeboleć, że nie potrafię się powstrzymać przed gadaniem tego, co myślę, co ma nierzadko paskudne konsekwencje.Do białej gorączki doprowadza mnie moje zapominalstwo, np. wieczne przekręcanie planu zajęć na studiach. Przez ADHD wcale nierzadko nie mogę się dogadać z ludźmi. Oni widzą świat zupełnie inaczej i inne rzeczy są dla nich "normalne" niż dla mnie. ADHD nie pozwala mi odpoczywać, wprowadzając w moje zycie nieustanne poczucie niepokoju. Że nie wspomnę o fakcie, że przez ADHD ulegałam ciągłej krytyce, dzięki czemu moja dzisiejsza samoocena leży w gruzach.
Ad. 2
Chcę przede wszystkim znaleźć i UTRZYMAĆ moją wymarzoną pracę w mediach, najlepiej w TVP. Chciałabym nie być dla ludzi ciężarem, a wiem, ze teraz potrafię nim być. Zamierzam nauczyć się mimo wszystko lepiej panować nad sobą, a przez to poprawiać nieustannie swoje relacje z otoczeniem. Chcę zrobić karierę zawodową mimo słomianego zapału i roztrzepania oraz mieć faceta (rodzinę?), który mnie nie znienawidzi. Wcale nie jestem przekonana, że się uda...
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 28-08-2005 17:22

skoro tak malo sie tutaj osob wypowiedzalo, to domyslam sie ze poslaliscie odpowiedzi do filmowca? a moze jednak wpiszecie je tutaj? w sumie chyba nigdy nie gadalismy o tym co nam jest w tak skondensowanej formie. ciekawa jestem wypowiedzi zwlaszcza "starych" adhdowcow, czyli tych, co od dluzszego czasu wiedza co im dolega i maja to juz dobrze przemyslane. napiszecie?

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-08-2005 22:53

Re: życie z ADHD plusy i minusy

Filmowiec pisze:1.-Czy uważasz, że ADHD przeszkadza Ci w byciu taką osoba jaką chciałbyś/chciałabyś być? Jaką osobą chciałbyś/ chciałabyś być ?


2.-Co zamierzasz w życiu osiągnąć , mimo ADHD ( działając na przekór słabością wynikającym z ADHD) ?
Andrzej


Ad.1
Nie znam siebie bez adhd, więc nie wiem jaki bym chciał być bez adhd. Jestem sobą, adhd jest częścią mnie i tak już zostanie.
Adhd utrudnia mi pewne, z pozoru banalne dla innych, działania, to fakt. Ale nie uniemożliwia ich! Napotkane przeszkody, wynikające z takiej a nie innej pracy mojego mózgu, zwykle da się obejść, trzeba tylko trochę się pomęczyć.

Ad.2
Póki co jestem na etapie ciągłego zastanawiania się nad tym, co chcę robić. Z pewnością nie zamierzam poddawać się z powodu adhd, raczej je wykorzystać.
Podstawowym kryterium jest satysfakcja z życia/pracy etc. Zdaję sobie sprawę ze swoich możliwości, ale nie mam pomysłu jak je ukierunkować.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 30-08-2005 16:07

E!
Ale zadajesz pytania!
Co do pierwszego ,to myśle sobie dziś raczej ,czy być ,czy nie być
jedyne co mogę zrobic zeby poprawic taki pesymistyczny stan to napisac to po fińsku najwyżej.
( to będzie [ pomijając brak odpowiedniej literki na mojej klawiaturze ]
Olla ko vai eiko olla

no a co do drugiego to ...chyba to samo... :roll:

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 02-09-2005 08:47

Hmmmm.... mam pewien plus adhd.
Jak sie myśli o rożnych przyjemnych rzeczach bardzo intensywnie w roznych momentach ,to sie usmiecha.
A jak sie uśmiecha ,to ludzie myśla ,ze to do nich.
Czasem mysla ,że to flirt i stawiaja kawe 8)

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 02-09-2005 12:50

MÓJ TATA

Mój Kochany Tata, po którym ja i mój synuś odziedziczylismy w spadku ADHD, stwierdził,że bez ADHD to jego wcale by nie było, to byłby straszny nudziarz.
Dodam że Tatuś ma teraz 69 lat jeżdzi na rolkach , pływa na jachtach, jeżdzi na rowerze( ostatnio Harpagan ), jest instruktorem narciarstwa (czynnym), jeszcze łyzwy i ciągle jest w ruchu, czerpie z tego mnóstwo radości i zaraża nią wszystkich, wciąga w sportowe życie wszystkich domowników.

Niestety są też minusy
-jest imulsywny i okrutnie się kłócił z mamą przez całe ich małżeństwo
-zapominalski (kluczyki od auta szuka codziennie)
-no i wszystko powinno iść po jego myśli, bo jak nie to jest wkurzony


mimo wszystko moje dzieciństwo byłby nudne gdyby nie mój tata

Pozdrowienia
Ania

P.S. Moja wypowiedz to totalny chaos
przepraszam :oops:
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 02-09-2005 14:37

1 TAK
2 Życ normalnie
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 03-09-2005 10:20

[smilie=kiss of love.gif]
Oj weczi!
A kto by nam zrobił ta stronę?!!!

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 03-09-2005 21:34

bez ADHD tez bym ja zrobil...
ale ciesze sie ze na cos sie przydalem i dzieki mnie ludzie moga sie czegos dowiedziec o ADHD i wymieniac mysli...
jestem tylko skromnym webmasterem...

lepiej byscie mi jakis klientow zalatwili :P


p.s. a co do pytania 2giego - to mi zawsze imponowali koledzy i kolezanki w klasie ktorzy niewiadomo jakim sposobem pamietali caly rozklad zajec lacznie z rozkladem sal w szkole, nie dosc tego byli tacy co wiedzieli o ktorej jedzie ich autobus!!
malo tego! zachodzilem w glowe skad wszyscy wiedzieli o czyms a ja jeden tylko nie! czemu kazdy przyniosl na lekcje co pani kazala a ja jeden nie, czemu wszyscy pamietali ze beda skrocone lekcje, czemu, czemu czemu? chyba chcial bym umiec slyszec i pamietac...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-09-2005 22:01

Ja chyba też, chciałabym nie musieć wracać się po kilka razy do domu, bo zapomniałam portfela, komórki i inych niezbędnych rzeczy, chciałabym nie spóźniać się na spotkania, bo po drodze zdrzyło sie zbyt dużo nieprzewidzianych rzeczy, chciałabym miec pracę, którą lubię i w której doceniana jest moja wiedza, nie chciałabym wcześniej mówić niż pomyślę i staram się nad tym panować, ale nie zawsze wychodzi. Ale nie chciałabym, tak jak niektórzy zaplanowac sobie dnia w sposób taki, że cały bedzie wyglądał tak jak go sobie zaplanowałam, bo uwielbiam zmieniać plany, a poza tym lubie szybko reagowac na zmiany i z tym jest mi dobrze.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 04-09-2005 08:26

O, i bardzo bym chciała kontrolować emocje albo chociaż trochę umieć je ukrywać, bo jeśli coś mi się nie podoba, to od razu widać i ludzie myślą, że ja tak specjalnie robię miny... Krzywdzę ich, widzę to i nadal nie potrafię postąpić jak trzeba :/
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 14-09-2005 16:04

I bardzo bym chciała żeby mi sie nie zmieniały tak ekstremalnie nastroje.
Żeby to chociaż było zauważalne ... a tu zwykle nie. Znienacka przychodzi i zmienia ... kurcze stan umysłu po prostu. Cale patrzenie na świat i poglady . A ja potrafie zweryfikować ,czy coś było głupie ,czy nie dopiero po kilku dniach.
Baaaardzo utrudnia życie. Bardzo przeszkadza byc tym kim bym chciała. Utrudnia nawet stwierdzenie kim bym chciała być, bo nie wiem czego tak naprwde mogę sie po sobie spodziewać.

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 18-09-2005 18:26

A mi się wydaje, że właśnie te zmiany nastroju są fajne. Trudno być cały czas zadowolonym człowiekiem. Moim zdaniem to zdecydowanie niezdrowe. Z drugiej strony jeszcze gorzej być cały czas nieszczęśliwym. A tak to przynajmniej wiesz, że żyjesz ;).

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 18-09-2005 18:34

Tylko często przez te negatywne zmiany nastroju wpadamy w dołki i wtedy trudno znaleźć chwile pozytywne, a jak nazbiera się zbyt dużo tych dołków, to za chwilę depresja i wtedy nic się nie chce i nawet wołami ciężko wywlec się z domu i i od tych paskudnych dołujących myśli i wtedy blisko do robienia głupot.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 19-09-2005 09:28

No i, do licha cięzkiego, wolalabym umieć matematykę znaleźć sobie jakąs zaciszną prace na bezpiecznym stanowisku dajmy na to księgowej ,czy innej tam urzedniczki i MIEĆ ŚWIĘTY SPOKÓJ.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 19-09-2005 10:32

Wierz mi, gdybyś już go miała, zanudziłabyś się śmiertelnie...
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 19-09-2005 10:39

:lol: :lol: :lol:

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 19-09-2005 12:49

I tak sie nudze.
A to byłoby coś pewnego.
A tak to co? mam tylko jakiś nieokreslony potencjal i od małego poczucie ,ze skonczę na jakimś bruku.

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 19-09-2005 14:54

Na serio powinni dopisać, że jednym z symptomów jest poczucie wiecznej nudy. Czasami mam wrażenie, że głównym celem naszego życia jest zabicie tego wrażenia. Czasami o tym nie myślę i wtedy jest fajnie, ale to właściwie potwierdza moją teorię.

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 19-09-2005 15:40

Z zainteresowaniem przeczytałam te posty i staram się zrozumieć mojego wiecznie znudzonego syna.Nie jestem w stanie nadążyć za nim ,bo każde nowe rozpoczęte zadanie,wtedy,gdy mnie zaczyna interesować,on odchodzi znudzony.Najlepiej wszystko od razu ,na tu i teraz,ale nigdy nie do końca.Jak tak można żyć?...W domu jeszcze wytrzymuję,ale jego obecność w szkole,na podwórku-to istne szaleństwo.Kuba z wielkim zainteresowaniem zabiera się do czegokolwiek,po czym odkłada i z jeszcze większym zabiera się za kolejną rzecz,która i tak nie trwa długo,bo za chwilę............I tak dzień po dniu,miesiąc po miesiącu...

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 19-09-2005 16:02

W sumie Twój syn ma 10 lat, a Ty jesteś zapewne nieco starsza. Nie musicie mieć wspólnych zainteresowań.

:lol: :lol: :lol:

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 26-09-2005 11:37

hm... zacznę może od tego, że poniższe odpowiedzi mogą się szybko zdezakutalizować - przy mojej zmienności i chwiejności nastrojów raz uważam, że adhd mi przeszkdza, raz, że pomaga, a innym razem wypieram się zupełnie, że coś takiego wogóle mnie dotyczy ;)

tak więc na chwilę obecną:

-Czy uważasz, że ADHD przeszkadza Ci w byciu taką osoba jaką chciałbyś/chciałabyś być? Jaką osobą chciałbyś/ chciałabyś być ?


hmmmmm................. przeszkadza mi tylko to, że nie potrafię zbudować normalnego, zdrowego związku - każdy jest chory (w ten czy inny sposób), każdy przynosi więcej strat niż pożytku i każdy źle się kończy - i mam świadomość, że większa część winy leży po mojej stronie....


-Co zamierzasz w życiu osiągnąć , mimo ADHD ( działając na przekór słabością wynikającym z ADHD) ?


Nie zauważyłam, żeby adhd przeszkadzało mi w osiągnieciu tego, co bym chciała - faktycznie, dosyć rzadko dochodzę do celu wyznaczonego sobie na początku jakiejś tam drogi, ale to nie wynika z tego, że ja nadal chcę, a nie mogę, ale dlatego, że przestaję chcieć - zaczynam marzyć o czymś innym.
Kiedy coś osiągam, to dlatego, że droga była krótka i nie zdążyłam się rozmyśleć ;) przy czym krótka droga, nie znaczy łatwa droga - czasem jest dużo ciężej, ale za to efektywniej.
Tak więc pytanie uważam za źle postawione, bo nie mogę mówić o osiąganiu czegoś MIMO adhd, ponieważ samo adhd nie jest czymś, z czym muszę walczyć, żeby coś uskutecznić.

Eugene

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 30


Rejestracja:
24-04-2006 15:45

Lokalizacja: Katowice

Post 28-04-2006 14:25

AD.1
Czasami jak mawia moja kochana psiapsióła to bywam strasznie denerwująca
i paplam buzią nie tam gdzie koniecznie jest to potrzebne.
Często też chciałabym być bardziej wytrwała i doprowadzać wiele spraw do końca.
AD.2
Ze względu na wysoka kreatywnośc znacznie pozwala mi to byc copywriterem. To jedyna rzecz która mnie nie męczy.
Acha jeszcze muzyka a raczej jej wykoywanie. :roll:
Eugene

Jestem tak zagubiony w moich emocjach.
Tak bardzo Cię potrzebuję.

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 29-04-2006 10:55

Za : wrazliwosc, intuicja, fajne pomysly, nietuzinkowosc, odmiennosc, inny sposob myslenia [..]

Przeciw : problem ze znalezieniem podobnych ludzi bo jest nas tylko maly procent stad wieczne poczucie nieprzynaleznosci, ktore maskuje niektorym wszystkie ZA.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

kanton

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
16-12-2009 14:55

Post 18-12-2009 16:40

duży plus

Mam prośbę do admina żeby scalił wątki plusy i minusy.
Przypomniał mi się jeden ogromny plus:
Moja małżowina jest ode mnie mniej impulsywna i bardziej spokojna, zawsze mi to powtarza "Ty jesteś ode mnie skuteczniejszy"
To prawda załatwienie trudnych spraw, przełamanie barier, wymuszenie na kimś komu się nie chce to tylko ja!
Chaos, bałagan to mój żywioł! W wielu środowiskach mają mnie za "czubniętego" (administracja osiedla, dyrekcje szkół itp) i po prostu sie mnie boją, bo ja nie mam problemu z wejściem w sam środek awantury czy jakiegoś zamieszania i dla tego załatwiam sprawy. Przecież z "wariatem" nie ma dyskusji.
Nie pytaj komu bije.... bije on TOBIE.

sredni

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 355


Rejestracja:
14-12-2007 23:11

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Michał 17lat ZA, Maja 8 lat ZA z zaginiona, więc nigdzie nie zgłaszana diagnoza

Post 18-12-2009 20:34

kanton pisze:Chaos, bałagan to mój żywioł! W wielu środowiskach mają mnie za "czubniętego" (administracja osiedla, dyrekcje szkół itp) i po prostu sie mnie boją, bo ja nie mam problemu z wejściem w sam środek awantury czy jakiegoś zamieszania i dla tego załatwiam sprawy. Przecież z "wariatem" nie ma dyskusji.


I jesteś pewien, ze to "plus"?

kanton

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
16-12-2009 14:55

Post 21-12-2009 00:31

chaos

średni - na 100% :D
A tak w ogóle to odnoszę wrażenie że na forum dominuje przekonanie, że ADHD jest dopustem Bożym, i nie widzę wielu głosów osób, które się pogodziły ze swoją "innościę". Ja wiem, że jest trudno, a bywa na pewno trudniej niż ja mam. Wiem również ze większość forumowiczów koniecznie chce na forum znaleźć odpowiedź, jak ze swojego bliskiego zrobić "normalnego", albo jak mu pomóc, albo jak sobie pomóc... Ja tu jestem aby po prostu zrozumieć, i znaleźć do siebie i syna instrukcję obsługi. Nie zależy mi na tym, żeby być "normalnym", albo się leczyć, i nie mam zamiaru przepraszać za to że jestem jaki jestem. Ogólna zasada jaka mi w zyciu przyświeca brzmi: Jeżeli komuś nie pasuję to niech się sam zmieni, albo ja go zmienie na kogos, kto mi pasuje - bez łaski.
Nie pytaj komu bije.... bije on TOBIE.

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 21-12-2009 10:25

kanton pisze:średni - na 100% :D
A tak w ogóle to odnoszę wrażenie że na forum dominuje przekonanie, że ADHD jest dopustem Bożym, i nie widzę wielu głosów osób, które się pogodziły ze swoją "innościę"..

Nie nakręcaj się. Skłaniałabym się raczej ku umiarkowanemu "hurrra..", bo nie każdy z nas, tak jak Ty, ma ochotę zdobyć tytuł "lokalnego wariata" czy innej atrakcji regionalnej.
kanton pisze:Wiem również ze większość forumowiczów koniecznie chce na forum znaleźć odpowiedź, jak ze swojego bliskiego zrobić "normalnego"
Taaaak? :shock:
A gdzie to wyczytałeś?
kanton pisze: Nie zależy mi na tym, żeby być "normalnym", albo się leczyć, i nie mam zamiaru przepraszać za to że jestem jaki jestem. Ogólna zasada jaka mi w zyciu przyświeca brzmi: Jeżeli komuś nie pasuję to niech się sam zmieni, albo ja go zmienie na kogos, kto mi pasuje - bez łaski.

I taka postawa oczywiście nie przeszkadza Ci pchać sie wszędzie gdzie popadnie i oczekiwać akceptacji "z urzędu", tak?

Dorośnij.
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 21-12-2009 10:50

kanton pisze:A tak w ogóle to odnoszę wrażenie że na forum dominuje przekonanie, że ADHD jest dopustem Bożym, i nie widzę wielu głosów osób, które się pogodziły ze swoją "innościę".
Bo widzisz, większość ludzi na forum to rodzice małych ADHDków, którzy muszą sobie z "tym wszystkim" jakoś dać radę.
Niejednokrotnie taki rodzic doznaje oświecenia: "przecież dziecko zachowuje się tak samo, jak ja w jego wieku, hmmm... to może i ja mam/miałem ADHD?".
Tylko, że w tej sytuacji dominującym tematem pozostaje właśnie "instrukcja obsługi dziecka".
Po takim olśnieniu sam olśniony rodzic z dzieckiem sobie poradzi. Ale jest jeszcze raszta bliższej i dalszej rodziny, są nauczyciele i instytucja szkoły, a więc problemy, problemy, problemy...

kanton pisze:Nie zależy mi na tym, żeby być "normalnym", albo się leczyć, i nie mam zamiaru przepraszać za to że jestem jaki jestem.
I bardzo dobrze :) !

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 21-12-2009 10:53

Ida pisze:I taka postawa oczywiście nie przeszkadza Ci pchać sie wszędzie gdzie popadnie i oczekiwać akceptacji "z urzędu", tak?

Dorośnij.
Iduś, kochana,
moim zdaniem deko przesadzasz.
Na jakiś odcisk Ci nadepnęło, czy jak?

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 21-12-2009 11:05

zonadreptaka pisze:
Ida pisze:I taka postawa oczywiście nie przeszkadza Ci pchać sie wszędzie gdzie popadnie i oczekiwać akceptacji "z urzędu", tak?

Dorośnij.
Iduś, kochana,
moim zdaniem deko przesadzasz.
Na jakiś odcisk Ci nadepnęło, czy jak?

Ano tak sobie dodałam to:
kanton pisze:Chaos, bałagan to mój żywioł! W wielu środowiskach mają mnie za "czubniętego" (administracja osiedla, dyrekcje szkół itp) i po prostu sie mnie boją, bo ja nie mam problemu z wejściem w sam środek awantury czy jakiegoś zamieszania i dla tego załatwiam sprawy. Przecież z "wariatem" nie ma dyskusji.

do tego:
kanton pisze:średni - na 100% :D.....
....Nie zależy mi na tym, żeby być "normalnym", albo się leczyć, i nie mam zamiaru przepraszać za to że jestem jaki jestem. Ogólna zasada jaka mi w zyciu przyświeca brzmi: Jeżeli komuś nie pasuję to niech się sam zmieni, albo ja go zmienie na kogos, kto mi pasuje - bez łaski.

i tak mi wyszło.

EDIT: sugerujesz Żono, że dodawanie nie jest moją mocną stroną? :roll:
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 21-12-2009 15:59

Pewnie masz dyskalkulię :lol:

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 21-12-2009 22:52

aneczka pisze:Pewnie masz dyskalkulię :lol:

Zdiagnozowałaś mnie :mrgreen:
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

kanton

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
16-12-2009 14:55

Post 22-12-2009 17:35

ida

hmm!
wcale nie piszę że mi to sprawia przyjemność, wolę po prostu tak niż jak "ciapcium cielęcium" dać sobie chodzić po glowie. To nie ja zaobserwowałem że "Polska jest krajem, gdzie grzeczność jest uważana za objaw słabości" - bodajże Aleksander Suworow. Trochę nadinterpretujesz. No i w końcu to nie ja jestem "lady Chaos" :wink:
Nie pytaj komu bije.... bije on TOBIE.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 22-12-2009 21:49

kanton pisze:W wielu środowiskach mają mnie za "czubniętego" (administracja osiedla, dyrekcje szkół itp) i po prostu sie mnie boją, bo ja nie mam problemu z wejściem w sam środek awantury czy jakiegoś zamieszania i dla tego załatwiam sprawy. Przecież z "wariatem" nie ma dyskusji.
Czy Tobie się podoba, że masz taką opinię? Mam wrażenie, że nawet jesteś z tego dumny i zadowolony, przecież załatwiasz dzięki temu wszystkie sprawy.

Moim zdaniem niewiele jest osób z ADHD, którzy są w ten sposób odbierani. Przynajmniej taką mam nadzieję, bo jeśli jest tak, jak mówisz, to już wiem, czemu ludzie odżegnują się na sam dźwięk słowa "ADHD".

kanton pisze:większość forumowiczów koniecznie chce na forum znaleźć odpowiedź, jak ze swojego bliskiego zrobić "normalnego"
Może nie większość, ale co do mnie masz rację. Co więcej, udało mi się tę odpowiedź znaleźć.
Ostatnio zmieniony 23-12-2009 08:29 przez Halina, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: zmieniłam na tę
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 23-12-2009 00:26

Dosia pisze:Może nie większość, ale co do mnie masz rację. Co więcej, udało mi się tę odpowiedź znaleźć.

"Tą" czy "tę"?
Justynka pewno rozwieje wątpliwości :twisted:
Ostatnio zmieniony 23-12-2009 08:30 przez Halina, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: i tu też

kanton

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
16-12-2009 14:55

Post 23-12-2009 10:48

Dosia pisze: Może nie większość, ale co do mnie masz rację. Co więcej, udało mi się tę odpowiedź znaleźć.

mnie chyba też, prostuję - nie sztuka być "czubnietym", sztuka w odpowiedniej chwili takiego zagrać, a mój "problem" po prostu pomaga mi przełamać barierę wstydu, wiekszosc siedzi cicho bo "co ludzie powiedzą", a póżniej przenoszą te zachowania na inne sytuacje np. pomoc leżącemu na ulicy. Większość się nie ruszy bo "co ludzie powiedzą" i "lepiej nie zwracać na siebie uwagi". Ile razy coś się działo a nikt sie nie ruszył. Warto poćwiczyć w w miejscach publicznych, żeby później nie mieć problemów z "wyrwaniem" się z tłumu.
Ostatnio zmieniony 23-12-2009 11:02 przez mrówa, łącznie zmieniany 1 raz
Powód: Poprawiłam cytowanie.
Nie pytaj komu bije.... bije on TOBIE.

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.