Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Najchętniej palnęłabym sobie w łeb...

Moderator: Moderatorzy

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 29-08-2005 17:12

Yup! Yup! O to chodzi.
A pewnego dnia budzisz się rano i wszyyyystko wygląda inaczej O_O
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 03-09-2005 18:02

Ostatni owoc Twoich przemyśleń był bardzo fajny, Babsy. :)

"Umarł Gustaw, narodził się Konrad".

Tak jakoś mi się skojarzyło. :)

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 03-09-2005 18:10

Konrad może dopiero się narodzić... i to w bólach :P. Kochani, jutro z samego rańca wyjeżdżam do Niemiec- do Frankfurtu Nad Menem. Do pracy w radio Hessischer Rundfunk. Nie wiem, co tam będę robić (będę stażystką), ale mam nadzieję, że to doświadczenie jakoś pomoże odbić mi się od dna. Bardzo się tego wyjazdu boję, albowiem mój niemiecki nie jest zbyt płynny i nie wiem, co mnie tam w sumie czeka. Ale jadę, mam bowiem dość czekania na telefon z TVNu czy skądśtam, mam dość czekania na łaskę jakiejś agencji reklamowej czy innego m-ca pracy, w którym mnie w sumie nie chcą. Wrócę za miesiąc, czas pokaże, w jakiej formie. W miarę możliwości będę się odzywać. Dziękuję za wszystkich, którzy mnei podtrzymywali na duchu, dziękuję za wszystkie dobre słowa i próby wsparcia. Teraz przyszedł czas na moje działanie. Trzymajcie za mnie kciuki!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 03-09-2005 18:18

:OK: babsy trzymam mocno kciuki obydwa :lol:
poradzisz sobie
miej oczy i uszy szeroko otwarte(hmmmm......uszy?otwarte?....)
no nic w każdym razie ucz się pilnie,bo wszystko ci się może przydać
powodzenia [smilie=heart fill with love.gif]
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 03-09-2005 22:13

No to niech się narodzi w takim razie :)
Powodzenia w Niemczech.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 04-09-2005 08:28

3maj się mocno!!! Cokolwiek by się działo, jakikolwiek sajgon by się nie zrobił, pamiętaj, że jesteś wartościową osobą.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 04-09-2005 17:36

babsy fajowo, że jedziesz do radia :D . Trzymam kciuki i życzę powodzenia :!: :ithl:

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 06-09-2005 10:42

Hihi! Usmiejecie sie jak nic! Pisze z Frankfurtu (stad brak polskich liter) i wiecie co? Jutro wracam do PolskI! Tak, tak, nie wytrzymalam tu nawet tygodnia. A dlaczego? Dlatego ze nie mam ABSOLUTNIE NIC do roboty! Okazalo sie, ze mam pracowac w telewizji, choc nie, nie pracowac- moge sie ewentualnie biernie przygladac, jak inni pracuja, bo ze wzgledu na jezyk nie wolno mi NIC robic! To znaczy moge ew. jechac z kims na zdjecia i pilnowac, by nie wlezc w kadr. KOSZMAR! Juz to przerabialam jako kot w TVP. I byc moze gdybym byla calkiem zielona, to by mnie to rajcowalo. Ale ja przeciez ten etap juz przeszlam i od dawna SAMA jezdzilam na zdjecia! A teraz nie moge nawet palcem kiwnac, zeby cos zrobic! Moge tylko siedziec na dupie i godzinami gapic sie jak sroka w gnat! Chromole taki uklad, wole poszukac przez ten czas normalnej pracy w W-wie! Wyobrazcie tylko sobie- czlowiek z ADHD, ktory calymi dniami ma NIC NIE ROBIC! Kazde z nas by oszalalo!!! Ciekawe co Wy na to? Mam nadzieje, ze mnie nie potepicie i zrozumiecie. Bo tu nie chodzi o jakies fanaberie. Ja po prostu czegos takiego nie wytrzymam! Ja tu przyjechalam pracowac i oderwac sie od marazmu Warszawy, a nie snuc sie jak duch za dziennikarzami, ktorzy robia swoje i ktorych prace ja doskonale znam! Totez jutro bede w domu. Roma locuta- causa finita. Pozdrawiam Was i dziekuje za slowa wsparcia!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 06-09-2005 10:52

Przecież oni nie wiedzą, że nie jesteś kotem <załamka>
To są inni ludzie, a od każdego człowieka możesz się czegoś nauczyć. Tym razem cierpliwości...! Wytrzymaj dłużej, a owoce trudu będą ci dane.

Wybacz, ale nie mogę ścierpieć, jak ktoś na moich oczach popełnia moje własne błędy.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 06-09-2005 10:52

Dodam jednak cos jeszcze, choc na tej niemieckiej klawiaturze ciezko sie pisze- ja wiedzialam od samego poczotku, ze to nie wypali. bo tak na zdrowy rozum- co ja moge robic w zagranicznych mediach, skoro nie znam perfekt jezyka? Mowilam rodzicom, ale oni mnie nie sluchali. Tlumaczlam, ze w tym przypadku moj anglielski bedzie bezuzyteczny ) i tak rzeczywiscie jest, bo kaza mi tu mowic po polsku), ale oni na sile wymyslali jakies historyjki, zeby mnie uspokoic. I teraz maja za swoje! Ja jeszcze w dniu wyjazdu rozryczalam sie, ze nie chce jechac. Czulam, ze to bedzie absurdalny krok, ktory w ostatecznym rozrachunku przyniesie wiecej szkody niz pozytku. Pojechalam tam po to, zeby rodzice i rodzina nie truli mi nad glowa, zeby nie wyzywali mnei od tchorzy i pierdol. A teraz maja. I wiecie co ? podjelam decyzje- juz nigdy wiecej nie zrobie nic dla rodzicow! Bede sluchac siebie i naprawde odpowieadac sobie na pytanie "Czy ja to w ogile chce robic? Czy uczyni mnie to szczesliwa?" I juz nigdy wiecej nie bede im robic dobrze kosztem siebie. Narazili mnie na gigantyczny stes i ponizenie, a sami wyrzucili kase w bloto. A mozna bylo tego uniknac, jesli tylko ktos by mnie posluchal!!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 06-09-2005 10:55

Stworzonko, teraz to mnie zdenerwowalas. Jakie owoce??? Nuda i frustracja? permanentne wkurzenie i obrzdzenie do tego wszstkiego? Powiadam- JA JUZ TO PRZESZLAM W POLSCE A TERAZ COFAM SIE W ROZWOJU!!!! W d... mam taka robote. I nikt mnie od tej decyzji nie odwiedzie. Wcale nie czuje, ze popelniam jakikolwiek blad i niczego wytrzmywac tez nie zamierzam, bo to miala byc przyjemna praca, a nie zeslanie na pokute psychiczna! Jak tak dalej pojdzie, to ja naprawde palne sobei w leb! I w imie czego to wsszstko? Po to, by za 3 tyg. wrocic do Polski jako wrak czlowieka?????
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 06-09-2005 10:58

Babsy, kurde jak juz tam jesteś to rozejrzyj sie na miejscu. Może coś innego ci wpadnie w oko?! nie porzucaj tak od razu wszystkiego!!!!!!!
Wiem, że chciałabys góry przenosić, ale zacznij od pagórków, do cholery!!!!!!
Nie wracaj!!!!!!!!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 06-09-2005 11:01

Wracam. To juz postanowione. Nie chodzi o przenoszenie czegokolwiek, ale o mozliwosc robienia czegos w ogole! A ja takiej mozliwosci tu nie mam! Nie bede wlekla sie za operatorem tylko po to, by sobie popatrzec, jak przeprowadza sie wywiad, ktrory ja sama przeprowadzalam w POLSCE. Och, sadzilam, ze prznajmniej tu ktos mnie zrozumie.... No coz, musze zatem kontynuowac moja samotna krucjate przeciwko swiatu...
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 06-09-2005 11:04

Jeśli tam Ci jest źle to rzeczywiście nie ma co tam siedzieć. Fakt, że trudno mi to zrozumieć. Wyjazd zagraniczny, nic nie masz do roboty. Może chociaż język udałoby Ci się poprawić? Może nie ma co od razu palić mostów? Zresztą nie wypowiadam się - nic nie wiem :)

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 06-09-2005 12:50

A ja rozumiem cie babsy.Nie kazdy nadaje sie na zagranice.Jezeli czujesz sie tam zle to wracaj i nie przejmuj sie niczym.Przeciez ty chcialas sie tam rozwijac a nie robic powtorke z materialu.Pamietaj babsy nigdy sie do niczego nie zmusza, bo z czasem to do czego sie zmuszasz bedziesz nienawidziec.Powodzenia w podejmowaniu[slusznych lub nie]decyzji.POZDRAWIAM
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 06-09-2005 12:59

zgadzam się z Rysią
nie ma sensu do niczego się zmuszać i robić coś na siłę i wbrew sobie
nic dobrego się z tego nie urodzi
jeżeli-babsy-nie czujesz tam klimatu,nie idziesz do przodu,jest ci tamźle---to wracaj
pozdrawiam
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 06-09-2005 13:31

W każdej pracy pierwszy miesiąc polega na testowaniu "kota".
U nas w branży na przykład daje się młodym do przeliczania stężenia rozmaitych roztworów i wymaga pokazania rozwiązania. To może urazić dumę, ponieważ takie zadania są na poziomie liceum. Może urazić podwójnie, ponieważ niektórzy w chwili stresu zatykają się przy prostych obliczeniach.
Ale jeśli czujesz, że nie dasz rady, to wracaj. Ja przesiedziałam pół roku i faktycznie potem przez dłuższy czas czułam się jak wrak. Z tym, że jednak nikt mi nie odbierze umiejętności, jakich tam nabyłam. Tych zawodowych i tych "życiowych". No i jeszcze są znajomości. Wszędzie bardzo ważne!
Wkurzaj się, wkurzaj. Czasami dobrze wkurzenie jest bardzo pożyteczne.
NIKT NIE POWIEDZIAŁ, ŻE ZA GRANICĄ BĘDZIE ŁATWO I PRZYJEMNIE.
To kuźnia dusz, a nie spacerek.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 06-09-2005 14:09

Madrego to i dobrze posluchac.Jezeli chodzi o cale zycie to nikt nie powiedzial ze bedzie latwo.Juz na samym,samiusienkim poczatku nie jest lekko[no chyba ze przy cesarce] :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 06-09-2005 15:21

hmm....................Rysiu kofana
cesarka też nie jesi słodka
uwierz brrrrr
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 06-09-2005 15:44

Oj!
Nigdy w życiu nie będę rodziła żadnego dzieciaka.
Zadnym sposobem!

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-09-2005 12:04

Karinko wiem bo tak tez rodzilam :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-09-2005 12:06

Ale mowiac o cesarce mialam na mysli ze dla dziecka jest lzej bo nie musi sie przeciskac[czyli nie jest mu ciezko] :wink:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 07-09-2005 13:00

no tak,dziecku łatwiej
Martusiu nie zarzekaj się tak,bo potem kiedyś się zdziwisz :lol:
ja jestem w trakcie robienia drugiego diabełka
doszliśmy do wniosku po 11 latach,że jedno to za mało
i jeden piesek też ,jedziemy na wystawę rozglądać się za drugim :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 07-09-2005 15:58

:cry: :cry: :cry:
heeeeh czeka mnie chyba ciężki wieczór,młody był wprawdzie tylko niecałą godzinę w domku,ale już dało się odczuć jego zły nastrój
może po treningu wróci uspokojony choć troszkę?
zauważyłam , że ja już negatywnie reaguję na każde jego złe zachowanie
chyba jestem już przewrażliwiona i pewnie przesadzam i potem się go czepiam i potem...........................wojna
potrzebuję czegoś na uspokojenie------może gumowego młotka?
pozdrawiam
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 07-09-2005 16:35

A !
Mnie też źle.
Chyba jestem głupia...
Tylko mi nie piszcie ,że nie ... wiem ,że nie . Tzn zależy chyba jak sie patrzy....

Poza tym jestem jakas przesterowana jak bum cyk cyk. Oblewam egzamin i wpadam w euforie , wychodze od psychologa i jestem smutna . Może logika to za duzo dla mnie... :?
Tak ,czy inaczej smutno godzinami.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 07-09-2005 21:36

Ech, rozumiem chyba, u mnie ostatnio cyrk nie z tej ziemi również...
Myślę sobie czasem, żeby odpuścić sobie cały ten heroizm i pójśc na emeryturę. Pisać, spać dużo, bawić się...
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 07-09-2005 22:47

Wróciłam. Cieszą mnie wypowiedzi Rysi i Moniki. Robienie czegoś wberw sobie jest koszmarne, szczególnie wtedy, kiedy- tak jak ja- robiło się to przez większość życia. Stworzonko- mogłabym być kotem o ile miałoby to do czegoś doprowadzić, np do lepszej przyszłości w Niemczech. Tymczasem plan był taki, że po m-cu grzecznie wracam do Polski i żyję dalej długo i szczęśliwie. Ergo: miesiąc "kociarstwa", nic nie robienia i męczarni, a potem do domu. Czy jest w tym jakiś sens? Kotem to ja byłam w TVP w imię mojej dalszej pracy i to było w porządku. A tu? Idiotyzm. Pojechałam tam leczyć się z depresji, której nabawiłam się od nic nie robienia. Ładna mi terapia! Poza tym- ja wiem, na czym to polega! Znam to od kuchni! Wiem, ze praktykantów w telewizji traktuje się jak zbędny balast i ogania się od niego jak od zarazy. Sama to widziałam! A teraz miałabym występować właśnie w takiej roli- panienki która snuje się jak cień za usilującymi pracować dziennikarzami, która smętnym wzrokiem prosi "Zaopiekuj się mną" tylko po to, by dziennikarz jej pokazał, jak się czyta gazetę w celu poszukania tematu do reportażu. No śmiech na sali, nieprawdaż? I jeszcze ta koszmarna bariera językowa. Siedzę na zebraniu redakcji i nic nie rozumiem. A jakie to upokarzające! Filipie, ja nie mam czego poprawiać. Ja nie mam wiedzy i umiejętności, żeby w ogóle rzucać się z taką małą motyczką na takie słońce!
Nie ma co, jestem już w POlsce i postaram się tu dalej działać. Strasznie chcialabym się z Wami spotkać i pogadać na żywca. Chętnie zorganizuję kolejną grupę wsparcia, o ile jakieś osoby zadeklarują chęć przybycia. Naprawdę, stanowicie istotny element w moim życiu, czemu daję wyraz pisząc do Was tak obficie na temat wszystkiego, co się ze mną dzieje. I w kwestii tego wyjazdu (a raczej powrotu) bardzo potrzebuję zrozumienia, albowiem boję się wyszydzania i wytykania palcami jako "tchórz"...
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 07-09-2005 23:11

Bez przesady. Nikt Cię nie będzie wyszydzał i wytykał palcami ;). Mam nadzieję, że to nie żadna mania prześladowcza ;).

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-09-2005 17:16

Babsy daj spokoj.Najwazniejsze ze podjelas taka decyzje dzieki ktorej czujesz sie dobrze i uwazasz ze jest sluszna,nawet jakbys miala kiedys zalowac.Glowa do gory i witaj w domu.Pozdrawiam.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 08-09-2005 22:14

babsy pisze: Robienie czegoś wberw sobie jest koszmarne, szczególnie wtedy, kiedy- tak jak ja- robiło się to przez większość życia.
... boję się wyszydzania i wytykania palcami jako "tchórz"...


Do kalendarza
(i wężykiem, Jasiu, wężykiem) :wink:

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 09-09-2005 09:16

Rozumiem,że z powyższego cytatu wynika, że jestem zastrachaną dziewuszką z pretensjami do całego swiata o to , że zmarnował mi życie :D. Jak słowo daję, czasami to naprawdę załamuję ręce jak sobie dobitnie uświadomię ile lęków i wypaczeń we mnie drzemie... Dziękuję Rysiu za spokojny głos rozsądku. Tego mi było trzeba.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-09-2005 11:19

babsy pisze:Rozumiem,że z powyższego cytatu wynika, że jestem zastrachaną dziewuszką z pretensjami do całego swiata o to , że zmarnował mi życie :D. Jak słowo daję, czasami to naprawdę załamuję ręce jak sobie dobitnie uświadomię ile lęków i wypaczeń we mnie drzemie... .

Babsy, cytat był z Twoich słów. Powyższy post też sama napisałaś.
Czy nie odzywa się tu aby Twój perfekcjonizm?

Babsy, jesteś ambitną młodą osobą, ciekawą świata i ludzi, uważnie obserwującą. Tkwi w Tobie duży potencjał ciepłych uczuć i wiele ziaren radości.
Zapisz to sobie dużymi, wyraźnymi literami o odczytuj na głos codziennie.

Masz też - jak sama widzisz - swoje problemy. Któż ich nie ma?
Nie załamuj rąk.
Nikt nie jest doskonały. Ale wszyscy staramy się być troszeczkę lepsi. Troszeczkę właśnie. Pagóreczek. Wystarczy.

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 10-09-2005 20:50

Ej. Babsy, to co ze spotkaniem?

Miałem jeszcze o czymś napisać, ale zapomniałem. :)
Nie ważne.

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 11-09-2005 12:00

Filipie, już zakładam stosowny wątek na forum, pt. SPOTKANKO.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 14-09-2005 15:32

Eeeeeeeeeee
Jestem chodząca beznadzieja.

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 14-09-2005 18:25

MArta! Organizuję spotkanie grupy wsparcia w piątek ( o ile będą chętni)! Wpadaj! WYbijemy Ci z głowy te depresyjne myśli!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 14-09-2005 19:16

No ja będęw Warszawie, więc chętnie wpadnę. Nie wiem tylko jak Marta. Może wracasz z wakacji na Mazurach przez Warszawę :)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 15-09-2005 14:14

Droga Babsy, oczywiscie wybijajcie. Jak najbardziej. tylko tak telepatycznie musicie chyba. Bo ja...z Krakowa jestem 8) .
Nie byłam na Mazurach. Szkoda .Lepiej bym na tym wyszła. Byłam w Krakowie. Miałam sesje poprawkową. efekty są żałosne.
Jestem okrooopna. Jak można przez 2 tygodnie przed i prze z pierwszy ,decydujący tydzien robić fochy ,ze sie nie chce sesji ,studiów i nic w ogóle?Jak można olewać swój zupełnie wykonalny plan nauki ? Mozna zrobic panike gdy nadchodzi ostatni termin jego wykonalnosci?
Jak można oddać się blogiej nierealnosci ( choc przetykanej niewyraznym przeczuciem ,ze chyba powinno sie cos zrobic i drobnym niepokojem zagłuszanym szybciutko)w drugim tygodniu i olac pozostałe zaliczenia? Jak można przedostatniego dnia sesji stwierdzić ,ze STUDIOWANIE TO WSZYSTKO ,CZEGO TERAZ CHCĘ i dopiero wtedy dostrzec sytuacje całkiem realnie?
I co własciwie wtedy mozna zrobic?
Może isc do psychiatry zeby wypisal odpowiednie zwolnienie? jakies zaswiadczenie ,ze jestem stuknieta ,czy co?
Cholerna histeryczka!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 15-09-2005 14:26

A najgorsze jest to ,ze nie dosc,ze histeryczka to jeszcze malo przedsiebiorcza. jestem jakims cudem rozlazlosci. Zero inewncji jesli chodzi o rozwiazywanie problemow.

I w ogóle zazdroszczę chyba osobom ,co robią wokol siebie kupę szumu.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 15-09-2005 19:25

Może nie jesteś gotowa, żeby coś ze soba zrobić? Albo to jest na razie dla ciebie za trudne?
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 15-09-2005 19:32

Nie nazwałabym tego "leniem". Mi też czasami zdarza się taka niemoc, którą cholernie trudno przełamać. Ale w końcu przełom nadchodzi, sam z siebie. Bo my, ADHDowcy jesteśmy stworzeni do ruchu i tworzenia, a nie do siedzenia i obsuwania się w marazm. Być może rzeczywiście nie jesteś gotowa. Zobacz na mnie- umierałam miesiącami, a teraz udało mi się wziąć w garść (mam nadzieję, że to nie jest chwilowe :/). Tobie też się uda!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 16-09-2005 10:06

Agatka pisze:Może nie jesteś gotowa, żeby coś ze soba zrobić? Albo to jest na razie dla ciebie za trudne?


Peeewnie tak. Ale co właściwie z tego wynika?
Z tego własnie prostego powodu powinnam sobie siedzieć grzecznie na studiach i sobie dorastac a nie świrować.

Babsy, oczywiście masz rację. Tak myślę ,bo zawsze zdarzały mi sie nagle rózne przełomy i znaczące zbiegi okoliczności, które mnie jakos coraz bardziej wywlekały z beznadziei.
Ale co własciwie steruje zbiegami okoliczności? I co będzie jak nie zdaży sie przypadek?
Zawsze mnie dreczyło ,ze jakoś niewiele w moim zyciu zależy ode mnie.
Bez sensu zupełnie.
No i w sumie to jakoś srednio mnie zawsze interesowała realność. I bieganie za czyms jeszcze mniej. Pewnie jestem stworzona do biegania, no bo do czego innego? Ale co to zmienia jak nie bardzo nawet wiem gdzie bym niby miała biec i po co.
No ale sie juz chyba powtarzam.
Ostatnio zmieniony 19-09-2005 09:31 przez Marta, łącznie zmieniany 1 raz

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 16-09-2005 10:34

Marto! Mam tak samo! Również zagryzam się myślą, że niewiele (a już w szczególności znalezienie wymarzonej pracy) zależy ode mnie, co jest powodem frustracji. Studia i szkoła średnia też niewiele mnie obchodziły, a nadrabiałam inteigencją i elokwencją. Również nie chce mi się o wiele rzeczy zabiegać, jeśli miałoby to oznaczać wypruwanie sobie flaków. Grymaszę, jeśli chodzi o pracę, choć jakąkolwiek już dawno mogłabym mieć. Nie potrafię uśmiechać się na zawołanie, nie potrafię kłamać, nie potrafię z uśmiechem na ustach łykać gówna, jakie oferuje nam obecny świat. Nie potrafię udawać kogoś, kim nie jestem, nie potrafię znieść NICZEGO, co mi się nie podoba, nie potrafię maskować niezadowolenia, nie znoszę ludzkiej głupoty i to pokazuję. ADHDowcom jest trudno, bo wielu cech nie zwalczymy silną wolą. Trzeba się po prostu z nimi pogodzić i jakoś dalej żyć.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 16-09-2005 14:36

Agatka napisał:
Może nie jesteś gotowa, żeby coś ze soba zrobić? Albo to jest na razie dla ciebie za trudne?


Peeewnie tak. Ale co właściwie z tego wynika?
Z tego własnie prostego powodu powinnam sobie siedzieć grzecznie na studiach i sobie dorastac a nie świrować.

Z tego wynika, ze powinnaś sie nad tym zastanowić, że nie jesteś gotowa. Może nie dojrzałaś do studiowania?
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 16-09-2005 16:44

Wiesz, Marta. :lol: :lol: :lol:

Trzeba biegać w różnych kierunkach. Trochę tam, trochę tu. A jak Ci się nie chce, to zawsze możesz to sobie wyobrazić.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 16-09-2005 17:39

Wyobrazic?
Lepiej nie. Może cały szkopuł polega na tym właśnie ,ze ciągle sobie wyobrażam różne bardzo emocjonujące sytuacje i jak cos sie zdaży naprawdę ,to ja nie działam ,bo jakosciowo sa dla mnie jak te wytwory wyobraźni. Po prostu nie czuje zupełnie zeby to było naprawdę.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 16-09-2005 17:43

Agatka pisze:Z tego wynika, ze powinnaś sie nad tym zastanowić, że nie jesteś gotowa. Może nie dojrzałaś do studiowania?


Nie nie nie!
Myśle wprost przeciwnie. Jak ktoś nie wie co ze soba robic ,to własnie studia są idealne. Bezpiecznie sobie siedzi w róznych tam pozornych ramach,robi zadania ,chodzi z kumplami do kawiarni i myyyyyysli nad soba.
Jak ktos nie studiuje a jest takim dzieciuchem jak ja ,to wtedy właśnie ma kłopot.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 19-09-2005 10:33

Agatka pisze:. Może nie dojrzałaś do studiowania?


Mysle ,ze do studiowania ,to akurat dojrzałam.
Udało mi sie zebrać dzisiaj mysli w miare, jakos ogarnąc to , co pisałam w wątku o sesji. Wynika z niego po prostu to ,ze chwilowo znajdowałam sie w troche płynnym stanie
Przez długi czas najważniejsza rzecza jaka mnie motywowała do działania było poczucie winy . Skoro się go nagle pozbyłam ,wszystko uległo natychmiastowej reprganizacji. Zacząła mi sie reorganizować sposób myslenia. Strciłam dawny bat a nie znalazłam jeszcze nowego.
To troche tak jak z porządkami w szafie. Jeśli chce się porządnie posprzątać,trzeba wszystkie ciuchy wyrzucić na podłogę ,stworzyć noew kategorie, kupki i dopiero wtedy wsadzic do niej znowu. jak ktos nagle mówi ,ze bałaganisz i żebys wrzuciła jak leciało ,bo tzreba sie spieszyć, to możesz tak zrobić ,ale w dalszym ciągu nie ma tego ,co chciałas a nawet jest jeszcze gorzej. Dlatego jednak nie zbierasz ,tylo dalej sobie układasz.
Dlatego jakoś nie mogłam uwierzyć w żadne sztuczne motywacje. Potem oczywiscie się okazuje ,ze te prawdziwe jakos nie bardzo odbiegają od nich, ale to jednak co innego.

ta sesja po prostu zbyt wcześnie się zaczęła...

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 19-09-2005 10:40

Cudnie. U mnie niestety wyrzuty sumienia i poczucie winy są nadal motorem do działania. Zazdroszczę Ci, że masz już ten etap za sobą...
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 19-09-2005 10:43

Jakby nie było lepsza taka motywacja do działania niż żadna.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.