Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Najchętniej palnęłabym sobie w łeb...

Moderator: Moderatorzy

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 22-09-2005 09:09

Lepsza. Jak by nie było.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 22-09-2005 09:15

"I ptaki się denerwują..
Jest jeszcze tak ciepło!
Czemu sie spieszą ,przeciez miało nie byc zimy?
Czemu pod skórą każdy nerw mi drży?
Może wyjechac i nie wrócić
Może..."

Odrobina Maleńczuka na dobry humor działa bez pudła...
Tak samo jak tabletki na ból głowy tzn usuwa go. :D

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 22-09-2005 09:27

A ja muszę się pochwalić! Wreszcie udało mi się przebić głową mur! Załapałam się do TVN 24, do działu produkcji specjalnych. Toteż dostałam się wreszcie do firmy swoich marzeń, a moja przyszłość zaczyna się rysować w nieco lepszych barwach. Wreszcie wygramolę się z dołka! Trzymajcie za mnie kciuki!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 22-09-2005 09:31

Gratulacje babsy, bardzo się cieszę, że Ci się udało, trzymaj się.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 22-09-2005 09:51

No to gratulacje :). Cieszę się Twoim szczęściem :).

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 22-09-2005 10:35

Ja tez się twoim szcześciem ciesze :piwko:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 22-09-2005 10:42

Babsy pamietasz jak mowilam ci "zebys nie zalowala podjetych decyzji nawet jezeli bedziesz ich zalowala pozniej,ze glowa do gory,ze bedzie dobrze"?No i udalo sie.Bardzo ale to,bardzo sie ciesze ze znalazlas w koncu to czego szukalas[az ci troszke zazdroszcze].Gratuluje!!!!!No to teraz bede sie przechwalac ze mam znajoma ktora pracuje w tvn :wink: :wink: [smilie=hi ya!.gif]
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 22-09-2005 11:21

babsy gratulacje!!!!!
wprawdzie nic mi to nie mówi-ten "dział" :lol: ale ważne że się dostałaś!!!
wiatr wżagle,złamania hmmm... pióra(??),powodzenia :lol:
3mam kciuki :ithl: [smilie=be mine!.gif] :ithr:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 22-09-2005 17:05

Trzymaj się! Niestraszne doły i wądoły ;-)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 25-09-2005 20:43

Dziękuję Wam bardzo za poparcie! Jutro mój pierwszy dzień w nowej pracy. Na razie odbędę 3 m-ce stażu, a potem stanę się w pełni odpowiedzialnym pracownikiem TVN 24. Skończy się marazm i poczucie nieprzydatności do niczego. Udało mi się i dopięłam swego. No i bardzo dobrze, ze wróciłam z tych cholernych Niemiec :D. Trzymajcie za mnie kciuki!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 26-09-2005 09:35

Czarnulo o nie wyparzonym jezorze :wink: ...tak trzymaj :ithr: :ithl: :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 03-10-2005 10:43

Jeeeeeeeju!
jak ja nienawidzę zyć!!!!!!!!!!!!!!

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 03-10-2005 11:01

Ocho! Czyżby ktos się ode mnie zaraził? Marto, ja też mam takie zjazdy, średnio raz dziennie. I też sobie z nimi kiepsko radzę. Nie wiem skąd to się bierze. Tylu ludzi mówi mi, ze powinnam być optymistką, tylko że ja chyba nie potrafię. Jako ADHDowiec myślę bardzo krótkodystansowo i pocieszanie, że kiedyś tam będzie lepiej jakoś do mnie nie przemawia. Czasem nachodzą mnie mysli o śmierci bo mam wrażenie, że tacy ludzie jak ja tylko przeszkadzają na świecie. Jeśli masz ochotę z kimś pobiadolić- pisz albo dzwoń 0 501 150 674.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 03-10-2005 12:23

Taaaaa....
Klub malkontenta zaprasza!
dzięki Babsy!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 04-10-2005 13:17

audiotele

Kto jest najgłupszy na tym forum?
A) Marta
B) Marta
C) Marta

Taaaak! Dobra odpowiedz.

Wszystko oczywiście moja wina . Podanie ,które złozyłam zbyt późno ...
Dyr, instytutu pisze,ze regulamin nie przewiduje takiej moiżliwości.
Sekretarka mówi ,że jakby to wcześniej było ,to bym mogła pisać o urlop zdrowotny. A teraz to nie .

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 04-10-2005 13:28

Marta! Usssssspokój się! Najgłupsza na forum to jestem ja, Ty możesz się ewentualnie zadowolić 2-gim miejscem :lol: . A tak na poważnie- ileż to razy zawalałam jakies sprawy przez swoje roztrzepanie. Na studiach i gdzie indziej. Kiedyś nawet zapomnialam o egzaminie FC i miesiąc po terminie błagałam, żeby w British Council ktoś mi pomógł. Ileż to razy mylilam plany studiów i miałam przypadkowe nieobecności, które wywoływały określone konsekwencje...to wszystko ADHD! Czasem nawet zapisywanie w notesie nic nie da, kiedy jestes przekonana, że naprawdę znasz jakiś termin. Nie biczuj się tak straszliwie!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-10-2005 13:38

Dla Warszawiaków

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 04-10-2005 13:41

[smilie=be mine!.gif] O rajusa! Dzięki!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

quek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 75


Rejestracja:
03-11-2005 20:43

Lokalizacja: Nibylandii

Post 03-11-2005 21:13

Gadu gadu a swiat i tak jest do d... :(

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 04-11-2005 08:04

Quek, czyżby jesienna deprecha? Znam takie poczucie, że cały świat jest do dupy. DUżo w moim życiu musiało się zmienić, żeby moje myślenie także uległo zmianie. Nie będę Cię pocieszać że "świat jest piękny, a życie cudowne", bo dopóki sam w to nie uwierzysz, dopóty będziesz nieszczęśliwy. Zastanów się jednak, czy nie ma czegos, co TY SAM mógłbyś zrobić, żeby rzeczy zmieniły się na lepsze.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 04-11-2005 11:05

babsy pisze:Quek, czyżby jesienna deprecha? Znam takie poczucie, że cały świat jest do dupy. DUżo w moim życiu musiało się zmienić, żeby moje myślenie także uległo zmianie. Nie będę Cię pocieszać że "świat jest piękny, a życie cudowne", bo dopóki sam w to nie uwierzysz, dopóty będziesz nieszczęśliwy. Zastanów się jednak, czy nie ma czegos, co TY SAM mógłbyś zrobić, żeby rzeczy zmieniły się na lepsze.

quek, sam widzisz, jeszcze pol roku temu babsy mowila dokladnie tak samo jak ty, a dzis to juz calkiem inny czlowiek ;)
zawsze jest swiatelko w tunelu, od ciebie zalezy, czy je wybierzesz, czy wybierzesz ciemnosc w ktora sie zaplatales.

quek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 75


Rejestracja:
03-11-2005 20:43

Lokalizacja: Nibylandii

Post 06-11-2005 19:15

Próbuję Babsy wierz mi, że ciągle próbuję. :(
Verowa szukałem[am] światełka, nawet je odnalazłem[am] ale zgasło jak zwykle :cry:

trzymajcie się ciepło

ps.przepraszam Babsy, że ta rozmowa rozwlekła się na twoim poscie.

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 06-11-2005 21:25

quek pisze:Próbuję Babsy wierz mi, że ciągle próbuję. :(
Verowa szukałem[am] światełka, nawet je odnalazłem[am] ale zgasło jak zwykle :cry:
ps.przepraszam Babsy, że ta rozmowa rozwlekła się na twoim poscie.

-jak sie pojawilo, to juz powazny sygnal, ze ono gdzies jednak jest, musisz dalej szukac. i nie przepraszaj w kolko za to ze zyjesz. zyjesz i to sie liczy. ktorys punkt dekalogu dla adhd mowil "miluj siebie samego co najmniej jak blizniego swego" i cos tam dalej,a le zapomnialam :]
naprawde w niczym nie jestesmy od ciebie lepsi, nas nie musisz przepraszac :)

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 07-11-2005 09:13

Mnie również nie przepraszaj! Ten post nie jest dla mnie, tylko dla każdego na tym forum, również dla tych, którzy czują, że "najchętniej palnęliby sobie w łeb". Naprawdę bardzo chciałabym, abyś uwierzył, że większość tutaj piszących (a już napewno ja) dobrze wie, jak się czujesz. Ja mam to bardzo świeżo w pamięci, albowiem jeszcze miesiąc- półtora miesiąca temu miałam myśli samobójcze, wyłam całymi dniami do księżyca i myślałam sobie, że już nic nie ma sensu. Aż w końcu postanowiłam, że albo coś z tym SAMA zrovię (zamiast czekać na mannę z nieba), albo rzeczywiście powinnam sobie palnąć. I wybrałam pierwszą opcję. Zacisnęłam zęby, schowałam do kieszeni dumę, uprzedzenia, malkontenctwo i zgadnij co się stało... jest lepiej. Bo moje działania w końcu przyniosły skutek (oczywiście nie od razu). Teraz jest już dużo lepiej, choć cały czas boję się, żeby te złe dni nie wróciły. Dlatego intensywnie pracuję nad swoim podejściem do życia tak, żeby niepowodzenia (ktore przecież będą się zdarzać) mnie nie rozmontowywały i nie odbierały mi chęci życia. Poza tym poszłam w końcu do psychiatry, dostałam bardzo dobry lek, który jest świetnym fundamentem, który podpiera moje samopoczucie. Zastanów się nad tym, może Tobie też wizyta u specjalisty by pomogła. Ale przede wszystkim musisz podjąć decyzję, że za WSZELKĄ CENĘ chcesz COŚ ZMIENIĆ!!!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 07-11-2005 09:37

babsyyyy :shock: brawo,gratuluję
życzę powodzenia,wytrwałości [smilie=kiss of love.gif] [smilie=heart fill with love.gif]
wielkiej siły i sukcesów w pracy :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 07-11-2005 12:01

Dziękuję! [smilie=mylove.gif] Staram się jak mogę, ale bardzo bym również chciała, żeby moje doświadczenia jakoś przydały się innym!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-11-2005 12:16

Babsy
Jestem z Ciebie DUMNY

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 07-11-2005 21:39

Wiesz co Quek to moje drugie podejście aby ci coś opisać. Wiem co to są myśli samobójcze z autopsji. Miałam je równy rok temu i nie tylko to, ale o wiele gorzej. Ale to nie ważne, najważniejsze że w pewnym momencie zrozumiałam, jeżeli sama nie będę szukała i chciała pomocy to nikt mi nie pomoże. Po prostu musze chcieć. Od roku się leczę są efekty, ale cały czas jestem pod opieka specjalistów. Wiesz miałam dzisiaj naprawdę szewski poniedziałek (jedno dziecko nad ranem operowane było, natomiast drugie ma iść 1 grudnia do szpitala, jest bardzo źle z córki oczyma).Na dodatek jestem sama z dzieciakami, mąż jest za granicą, więc sama się z tym borykam. Co najważniejsze poradziłam sobie mam oczywiście wielkiego doła, zły nastrój i w ogóle, ale staram się w tym wszystkim dopatrzyć dobre strony. Naprawdę lekarze w samą porę go zoperowali, w ostatniej chwili miał już zgorzel. Ale najważniejsze, że doktorzy mówią że będzie dobrze zoperowali w samą porę. A z córą w końcu wezmą się porządnie za jej oczy i może w końcu będą tego efekty. Także naprawdę staraj się dostrzegać dobre strony wszystkiego, no i najważniejsze pomyśl o kontakcie ze specjalistą. Wiesz mi to pomaga, ale przede wszystkim sam musisz chcieć coś zrobić. Życzę ci tego z całego serca i trzymam kciuki, że ci się uda.

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 09-11-2005 12:00

Dreptak, z radości z powodu Twojego posta aż podskoczyłam na fotelu :D.
A wracając do tematu: może zabrzmi to banalnie, ale usilnie staram się pamiętać, co tak naprawdę jest ważne w życiu. To znaczy myślę sobie, że nawet jeśli znowu stracę pracę (odpukać), to przecież mam dom, rodzinę i przyjaciół, a to jest tak naprawdę NAJWAŻNIEJSZE, albowiem ludzie bardzo szybko odchodzą. Dlatego należy wykorzystywać każdą chwilę by się nimi cieszyć. Wiem, to trywialne, banalne i aż lepkie od słodyczy, ale jakże prawdziwe i jak potrzebne w tym zapętlonym w konsumpcjonizmie świecie,.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 09-11-2005 15:58

taaaaaaak
babsy
to co piszesz to aż lepkie i słodziutkie---ale prawdziwe i ważne :lol: :lol:
niech jak toffik przyklei się do ciebie na stałe [smilie=kiss of love.gif]
powodzenia
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Synthia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
19-11-2005 14:11

Lokalizacja: Warszafka

Post 19-11-2005 15:37

A mnie się NIC nie udaje, naprawde nic. Mam 28 lat i niczego w zyciu nie osiągnęłam, wyrzucają mnie z kazdej pracy /najdlużej pracowalam 7 miesięcy w jednym miejscu/ bo jestem rozkojarzona. naprawde mam ogromne problemy z koncentracją, nie stać mnie na zagraniczne leki, awszyscy za moimi plecami mówią, że ćpam. i tak jest od dziecka...W szkole i w pracy przylegała do mnie zawsze etykietka "narkomanki"...Nie mam rodziny, mam masę długów i masę myśli samobójczych...Jeśli nic się nie zmieni przez rok to się powieszę, przepraszam
Kradnę style i oszukuje rzeczywistość w wielkim stylu ;P

quek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 75


Rejestracja:
03-11-2005 20:43

Lokalizacja: Nibylandii

Post 19-11-2005 19:27

Jej nie czytałam tego postu od ostatniego wpisu :oops: .
IRENKO [smilie=mylove.gif] , mam nadzieję,że operowany dzieciaczek powoli już zapomina o szpitalnym pobycie. Za oczka córki będę trzymać kciuki ile mam tylko sił.Dobrze, że mają mamę, która podjęła walkę o siebie i co najpiękniejsze nie poddaje się mimo, że los nie oszczędza jej duszy. [smilie=heart fill with love.gif] PODZIWIAM :!: :!: :!:
Myślę o specjaliście :) na razie jest nim nadal sport [ dzisiaj 6 km.biegania na nartach]. :wink:
Jak to mówią ''ZESRAJ SIĘ, A NIE DAJ SIĘ :!: :D

quek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 75


Rejestracja:
03-11-2005 20:43

Lokalizacja: Nibylandii

Post 19-11-2005 20:12

Synthia, siedzę sobie i myślę co by ci tu napisać. Korci mnie, aby cię pocieszyć itp. Jednak nie byłoby to z mojej strony fair.Jedyne co przychodzi mi na myśl to POCZYTAJ forum PISZ a ludziska stąd może choć na chwilę wywołają :D na twej twarz, a podobno uśmiechnięty człowiek to ludź z jaśniejszym umysłem, który jest w stanie znacznie obiektywniej spojrzeć na swoje lajfowanko na tym padołku. :wink:
SPRAWDZONE :twisted: :D

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 21-11-2005 19:01

Synthia pisze: przepraszam


Wiesz, nie przepraszaj :wink:


Synthia pisze:A mnie się NIC nie udaje, naprawde nic. Mam 28 lat i niczego w zyciu nie osiągnęłam, wyrzucają mnie z kazdej pracy /najdlużej pracowalam 7 miesięcy w jednym miejscu/ bo jestem rozkojarzona. naprawde mam ogromne problemy z koncentracją,
Nie mam rodziny, mam masę długów i masę myśli samobójczych...Jeśli nic się nie zmieni przez rok to się powieszę


Szczerze mówiąc to tez tak sobie myslę o sobie ,ze tak ze mną bedzie.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 22-11-2005 10:53

Drodzy moi. Bardzo chciałabym Wam pomóc. Bo przecież kilka miesięcy temu ja też myślałam, że w mojej sytuacji to tylko ŚMIERĆ. NIC mi się nie chciało, nie miałam na NIC nadziei. I czekałam, aż COŚ się stanie, coś spadnie mi z nieba i nagle odmieni się moje życie. I wiecie co? NIC TAKIEGO NIGDY NIE NASTĄPI!!! SAMO Z SIEBIE NIC NAM NIE SPADNIE Z NIEBA. Na świecie bowiem nie ma sprawiedliwości i nikt nie powiedział, że skoro wiedzie się nam źle, to za chwilę los się odmieni na lepsze. Ale najważniejsze jest to, ŻE TO WY i TYLKO WY MOŻECIE COKOLWIEK ZMIENIĆ W SWOIM ŻYCIU!!!! Możecie zadać sobie pytanie: Od tej pory mogę albo zacząć żyć, albo zacząć umierać. Co wybieram?
Kiedy sobie odpowiecie na to pytanie, zacznijcie odpowiedź KONSEKWENTNIE REALIZOWAĆ. Zacząć umierać nie warto, w końcu śmierć i tak i tak kiedyś każdego z nas dopadnie. Wybierzcie więc życie. I ZACZNIJCIE ŻYĆ! To znaczy zepnijcie poślady i powtarzajcie sobie, że tylko WY możecie cokolwiek dla siebie zrobić. Tak jak ja to zrobiłam. Zebrałam się w sobie i zaczęłam wdrażać w życie plan powrotu do ukochanej pracy. Poruszyłam WSZYSTKIE możliwe kontakty, nawet te, które dawno spisałam na straty, schowałam dumę w kieszeń, wydzwaniałam i umawiałam się na spotkania, bo wiedziałam, że samo mi z nieba nie skapnie. I wiecie co? UDAŁO SIĘ, CHOĆ W TO NIE WIERZYŁAM!
I Wam też się uda, choć w to teraz nie wierzycie. Ale ludzka wola może dużo. Tylko zacznijcie działać. ZAWSZE JEST COŚ DO ZROBIENIA! Pogrzebcie tylko w Sobie i to COŚ znajdźcie!!!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-11-2005 11:12

Ja kocham taką Babsy, taką jaka jest dziś!
Babsy, jesteś wspaniała!!! Przeurocza, pełna pozytywnej energii!!!

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 22-11-2005 13:33

:OK: Dziękuję, Dreptak, staram się jak mogę. :D
Poza tym w końcu to właśnie to forum pomagało mi wygrzebywać się z bagna. Mam świadomość, że teraz trzeba "zwrócić dług".
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 22-11-2005 13:35

A tak jeszcze na marginesie: pamiętacie taką siermiężną, animowaną reklamówkę Heyah? Bokser skacze na skakance, a trener mu sekunduje. W końcu głosem podwórkowego ciecia mowi do podopiecznego: "Szybciej, Bogdan (nomen omen :D), samo się nie zrobi!" I właśnie to jest dobrze powiedziane- "samo się nie zrobi". Trzymam kciuki za wszystkich, którzy akurat teraz są w dołku.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 22-11-2005 21:25

Tak tak babsy ,wiadomo, masz racje of kors.
oczywiście nie neguje. No przecież niezależnie od humoru jednak mam sobie te rozbudzoną nadzieje.

Tylko ze jakoś mi tak trudno bo : O% talentów manualnych , ruchowych , matematycznych,
100% zmiany uwagi , nieadekwatnoiści do sytuacji i niezwracalności na siebie uwagi.

Głosu w zadnej dyskusji ne zabiore i w ogóle jestem we wszystkich możliwych umiejętnościach do zdobycia 100 lat za wszystkimi.

Rutynowego nic nie zrobie a nierutynowego nie wiem co i nie wiem ,czy sie kiedykolwiek dowiem.

Ooooczywiście marudze teraz niesamowicie ,więc z łaski swojej mi prosze na tego posta nie odpisywać, bo to by było coś co wiem i w ogóle głupi post by był.

Bla bla bla.

Wiecie czego mi brak? Przestrzeni jakiejś w której moznaby stanąc .
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 22-11-2005 21:40

Odpiszę, choćbyś miała się wściec :P .
Otóż: oczywiście, nikt i nic Ci nie pomoże, ani żadne z nas, ani mama, ani tata, ani sam Pan Bóg w niebiesiech i wszyscy święci, dopóki SAMA SOBIE NIE POMOŻESZ i nie zrobisz czegoś, by Twoja sytuacja się zmieniła. Dlatego próżny trud szukać w postach czegoś nowego i odkrywczego. My możemy Cię, oczywiście, wspierać, ale pierwszy, najtrudniejszy i największy krok musisz postawić sama. Kropka.
Po drugie: przestań. A ja to co? Zero talentów matematycznych, chemicznych, fizycznych, ścisłych. Roztrzepanie, ciągłe gubienie, zaniedbywanie wielu ważnych spraw, zapominanie, rozkojarzenie, słomiany zapał, impulsywność, niewyparzony jęzor i jeszcze STO TYSIĘCY INNYCH CECH, KTÓRE TEORETYCZNIE UNIEMOŻLIWAJĄ ŻYCIE. Tylko wiesz co? Wszystkie te cechy, albo ich większość, można odpowiednio skanalizować. W mojej pracy roztrzepanie i rozkojarzenie (czyli zdolność robienia wielu rzeczy na raz) akurat się przydaje. Mój nietuzinkowy (bo ADHDOWY) umysł tryska pomysłami. Moja impulsywność zamienia się w elokwencję. I co? I nagle wychodzi na to, że to ADHD nie jest takie złe! Że wyróżnia mnie z tłumu i pozwala innym mnie zauważyć. Być może Ty jeszcze nie znalazłaś odpowiedniego miejsca/zajęcia dla Siebie, w którym mogłabyś się realizować. Ale nie bój bidy- ZNAJDZIESZ, tylko NAD TYM POPRACUJ, POSZUKAJ. Niech Ci się chce- raz odwal tę cieżką robotę, a potem będziesz już miała na całe życie z głowy. I skończy się to cholerne poczucie niedopasowania do świata. WIdzisz, w TVP są same świrusy, a ja pośród nich czuję się jak ryba w wodzie :D. Ty też znajdziesz takie miejsce i będziesz szczęśliwa, jestem tego pewna, tylko daj Sobie szansę! I wiesz co? Zastosuj zasadę ZTOR- Zrób To Od Razu, najlepiej od jutra. Nie pisz już postów, jak to Ci źle- to już wiemy. Napisz, co robisz, żeby było lepiej! Osobiście uszami Ci przyklasnę! TRZYMAJ SIĘ!!!
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 22-11-2005 22:24

BABSY BRAVO
miód na serce lejesz :lol:
tryskasz pozytywną energią ,wiarą w życie i w to że świat jest u Twych stóp---suuuuper [smilie=heart fill with love.gif]
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

baku83

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
27-11-2005 21:00

Lokalizacja: wroclaw

Post 27-11-2005 21:36

jestem tu od nie dawna tak naprawde od parunastu minut ale jak czytam wasze posty i wsparcie jakie dajecie sobie na wzajem naprawde to jest wiecej niz cos .CO do palniecia sobie w leb nie zdziwie sie jeli ktos to zrobi bo sam bym tak zrobil bo boje sie czasem ze zwarjuje.Jakos poltora miesiaca temu bylem najblizej zrobienia tego w calmy moim okresie walki z adhd.
Dokladnie czulem sie jak babsy to opisywala .Wszystko bylo szare dla mnie .Wybralem sie w tedy na spacer nad Odre i siedzac tak nad brzegiem mowielm sobie ze jesli czegos nie zrobie to pewnie cos sie stanie .
I zrobilem wyjechalem z wroclawia i jestem teraz od miesiac w edinburghu.Tak jak wczesniej czulem sie ze jestem na dnie tak teraz brodze po kostki w wdozie .Ten wyjazd uratowl mnie .Uciekalem z tamtad bo nie widzialem tam siebie, nie widzialem dla siebie miejsca .
Tu tez nie jest tak lekko ale mam wiecej sil by sobie z tym poradzic .
Pozdrawiam :wink:
Post zmienilem bo tylko w czesci oddawl to co chcialem powiedzice :!:
Ostatnio zmieniony 30-11-2005 14:23 przez baku83, łącznie zmieniany 2 razy
aaaaaaaaaaaa

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 27-11-2005 21:39

babsy pisze:Ty też znajdziesz takie miejsce i będziesz szczęśliwa, jestem tego pewna, tylko daj Sobie szansę! I wiesz co? Zastosuj zasadę ZTOR- Zrób To Od Razu, najlepiej od jutra. Nie pisz już postów, jak to Ci źle- to już wiemy. Napisz, co robisz, żeby było lepiej! Osobiście uszami Ci przyklasnę! TRZYMAJ SIĘ!!!


<huggggz> No!!!!! :) :) :) :) :)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 30-11-2005 13:57

No , dobra ,dobre. Wiem ,że pora na konkrety. Od dziś, moje panie ,od dziś. Dzięki.



Jeju! Przez całe zycie wszystko ukrywałam przed rodziną. Wszystko.
Skoro poczułam sie jakoś lepiej i uwierzyłam w swoja godność , pozwoliłam sobie na otwartość wobec nich. Taka elementarną chciaż . I tutaj oczywiscie pojawiają sie problemy . Bo rodzina widzi w końcu moje błedy. Błedy mniejsze niż wiele z tych ,które popełniałam wiele razy wczesniej. Widzi i mysli ,ze tak mi sie ostatnio pojawiły. I się na mnie rzuca. Z cała radością osmiesza .
Niech im tam , teraz to juz wytrzymam .
Tylko ... jeju ,mysle sobie ,że nie mam siły z nimi rozmawiać.
Powinnam chyba gdzieś wyjechać ,żeby nie być od nich w zaden sposób zależna i żeby zadna z nich nie była zależna ode mnie.
Z daleka od nich jakoś sobie wszystko ułożyć a potem dopiero budować jakąś prawdziwą relacje z nimi.
Tak pisze ,bo ich troska zawsze przybiera postać ofensywy.
Ale zadnych widoków na sensowny wyjazd nie mam .
Boje sie ,mowiąc szczerze sie boję.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

baku83

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
27-11-2005 21:00

Lokalizacja: wroclaw

Post 30-11-2005 14:51

Marta pisze:No , dobra ,dobre. Wiem ,że pora na konkrety. Od dziś, moje panie ,od dziś. Dzięki.



Jeju! Przez całe zycie wszystko ukrywałam przed rodziną. Wszystko.
Skoro poczułam sie jakoś lepiej i uwierzyłam w swoja godność , pozwoliłam sobie na otwartość wobec nich. Taka elementarną chciaż . I tutaj oczywiscie pojawiają sie problemy . Bo rodzina widzi w końcu moje błedy. Błedy mniejsze niż wiele z tych ,które popełniałam wiele razy wczesniej. Widzi i mysli ,ze tak mi sie ostatnio pojawiły. I się na mnie rzuca. Z cała radością osmiesza .
Niech im tam , teraz to juz wytrzymam .
Tylko ... jeju ,mysle sobie ,że nie mam siły z nimi rozmawiać.
Powinnam chyba gdzieś wyjechać ,żeby nie być od nich w zaden sposób zależna i żeby zadna z nich nie była zależna ode mnie.
Z daleka od nich jakoś sobie wszystko ułożyć a potem dopiero budować jakąś prawdziwą relacje z nimi.
Tak pisze ,bo ich troska zawsze przybiera postać ofensywy.
Ale zadnych widoków na sensowny wyjazd nie mam .
Boje sie ,mowiąc szczerze sie boję.


Powiem w skrocie mojej kontakty z moja rodzina niegdy nie byly dobre . Obecnie mieszkam w edinburghu Jak przeczytasz moj post o palnieciu w leb to bedziesz wiedzala czemu sie przeprowadzielm.Zmierzam do tego ze ten wyjazd odmienil mnnie ,moja rodzine i nasze stosunki .Oni nie maja juz namnie wplywu wiec nie musze tlumaczuc sie z moich stanow i wszystkeigo inego ,co jest dlamnie warzne(bo i tak nie rozumieli mnie) . Jestem na swoim czego potrzebowalem . onie zaczeli robic rzeczy o ktorych tylko mowili.
Hehehe chyba troche ch...owo ze mosialem wyjechac zeby tak sie stalo ale jest lepiej niz bylo i to sie dla mnie liczy.Teraz balbym sie wrocic do domu do mojego miasat .Balbym sie tego przed czym ucieklem.
Pozdro Marto
aaaaaaaaaaaa

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 30-11-2005 17:27

Marto! Żarłam się z rodzicami (mamą) od zarania dziejów. I nigdy nie udało mi się zapanować nad sobą, nigdy. Dopiero proszki pomogły. Teraz jestem w stanie zignorować jej ...ekhm... "nawijanie" ;) i nie przejmować się byle pierdołą. Jestem o wiele bardziej wyluzowana i mówię sobei "nie warto" i po prostu wychodzę do swojego pokoju.
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 30-11-2005 18:39

baku83 pisze: Jestem na swoim czego potrzebowalem .
Teraz balbym sie wrocic do domu do mojego miasat .Balbym sie tego przed czym ucieklem.
Pozdro Marto


Ucieczka to w moim przypadku nie jest adekwatne słowo.
Moja rodzina nic by mi nie miała za zle jakbym wyjechala w jakies sensowne miejsce i była na swoim.
problem polega na tym ,że np moja mama zawsze zachowywała sie ,jakbym wiedziała co robic i była przedsiebiorcza .Wymagała ode mnie zebym taka była. Tak z niczego . Pozwalała mi zawsze robic ,co chce. Tylko ze ja nie wiedziałam . Dlatego robila mi wyrzuty. jakbym miala urodzic sie dorosła. Nie , to nie to nawet. Wiedziała ,że nie jestem dorosła i ze tak bez niczego sie nie da . Ona wymagała ode mnie ,zebym znalazła sobie jakies dobre, rozwijajace srodowisko.
No i w koncu osiagnełam wlasciwy wiek i wymaga ,że bede sie adekwatnie zachowywac.
A ja oczywiście nu nu .
Ale teraz dopiero chyba małaymi kroczkami cos próbuje .One zas nie wierza ,że coś sie zmieni.

babsy pisze:Marto! Żarłam się z rodzicami (mamą) od zarania dziejów. I nigdy nie udało mi się zapanować nad sobą, nigdy. Dopiero proszki pomogły. Teraz jestem w stanie zignorować jej ...ekhm... "nawijanie" i nie przejmować się byle pierdołą. Jestem o wiele bardziej wyluzowana i mówię sobei "nie warto" i po prostu wychodzę do swojego pokoju.


ja zawsze wychodziłam do swojego pokoju. Od krzyczenia jest moja młodsza siostra. na niej sie skupia cała uwaga rodziny. Na mnie o tyle o ile coś zrobie ,co im godzi w ich porzadek.
Teraz jest nagonka z powodu tego wykreslenia z listy bezrobotnych w Urzedzie pracy (pisałam w watku "zachowania bierno-agresywne"). Mama odebrała za mnie list polecony( myslała ,że to do niej) i przez roztargnienie przeczytała skierowany dom mmnie komunikat Nie może sie ubiegać o jakis tam dodatek . No to mówie ,że dam jej tyle kaasy ile on wyniosi. Mama na to ,że prace bede miała jeszcze przez miesiac ( a w ogóle to na co mi ta praca !!! bezproduktywna. Lepiej jakbym studiowala i nie robiła kłopotów) potem bede musiała znowu szukać
znajac mnie kasy miała nie bede skoro tak ja wydaje głupio( tu wypłynie reprymenda za to ,że złapano mnie jak jechałam bez biletu tramwajem ).
I tak bla bla bla
Chciałabym wyjechac ,zeby naprawde nie miec nic wspólnego z ivh " gospodarstwem domowym " ze tak powiem.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

baku83

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
27-11-2005 21:00

Lokalizacja: wroclaw

Post 30-11-2005 21:41

Marta pisze:
baku83 pisze: Jestem na swoim czego potrzebowalem .
Teraz balbym sie wrocic do domu do mojego miasat .Balbym sie tego przed czym ucieklem.
Pozdro Marto


Ucieczka to w moim przypadku nie jest adekwatne słowo.
Moja rodzina nic by mi nie miała za zle jakbym wyjechala w jakies sensowne miejsce i była na swoim.


Chyba nie jasno napisalem Marto bo mnie zle zrozumials ja nie ucieklem przed rodzina jak juz ci pisalem jest teraz miedzy nami spoko i sie wspieramy na wzajem a raczej przed palnieciem sobie w leb.Bopowrot do miasta przyponial by mi te ciezkie chwile z ktorymi sobie nie radzilem i od ktorych ucieklem .Pozdro :wink:
aaaaaaaaaaaa

Sonnenfinsternis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
03-12-2005 00:54

Lokalizacja: z Chaosu

Post 03-12-2005 20:21

"... bo już normalnie nie wiem, co ze sobą zrobić. Smutek rozsadza mnie od środka. Nie daje o sobie zapomnieć od rana do wieczora. Byle g..., a ja jestem w rozsypce, załamana swoim zyciem. Nic mi się nie chce, nie mam na nic siły, nie mam nadziei na zmiany. Najchętniej wylazłabym z siebie, bo mam już się dość. Czy to już deprecha? Czy w CTB poprosić o jakieś prochy? Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby ten dół udało mi się pokonać o własnych siłach. Znikąd nie mam stymulacji, czuję się bezużyteczna, nie chce mi się wstawać. Czy to po prostu ADHD tak ma, czy to jakieś poważniejsza anomalia :/...?"

Post jest stary, ale temat jak najbardziej aktualny. U mnie tez jest cos takiego, szczegolnie jesli mam natlok mysli, termin goni czy tez gdy musze sie uzerac z niemieckimi urzedasami (bo tam mieszkam). Taka chandra nastepuje u mnie na przelomie jesieni-zimy (brak swiatla), wtedy nie odrozniam nocy od dnia (wychodze do pracy kiedy jest ciemno, siedze w laboratorium bez okien i wychodze, kiedy juz jest ciemno). Najbardziej mnie przygnebia zachodzace slonce. :cry:
To zalezy czy masz z kim o tym rozmawiac, nawet tylko po to aby zabic czas i o tym zapomniec. Za malo powiedzialas o sobie.
Mnie najbardziej irytuje moje zapominalstwo, moja chaotycznosc. Rzadko prowadze jakies zapiski (chyba, ze cholernie wazne), bowiem od starannosci duzo zalezy. To oszczednosc czasu i nerwow. Och chcialbym sobie czaasem dac na wstrzymanie i powiedziec "Tempo runter -slow down!". :?
Leworeczny z ADHD, sluch absolutny + Asperger (?)

"Ich kenne eine Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch widerlegen lässt. Sie ist aber wahr." Kurt Gödel

babsy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 341


Rejestracja:
14-03-2005 10:24

Lokalizacja: W-wa

Post 03-12-2005 22:38

Teraz jest już zupełnie inaczej, o czym pisałam w moich świeższych postach. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że żeby wyjść z deprechy trzeba samemu sobie pomóc. Żaden człowiek nie machnie czarodziejską różdżką i nie sprawi, że zrobi nam się lepiej. Ja tego oczekiwałam- od faceta, od rodziców, od przyjaciół. Oni wszyscy robili co mogli, ale mi to nie pomagało. Ja się coraz bardziej załamywałam, bo czułam się osamotniona, oni się wściekali, że ich działania nie skutkują. Aż w końcu sama wzięłam się za siebie. Nie powiem, cholernie ciężko było. Ale dla takich efektów warto jest podjąć każdy wysiłek. I już nawet umierać mi się nie chce :).
Du bist nicht allein,nicht allein!Wir sind millionen und wir werden bei dir sein!
PoprzedniaNastępna

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.