Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Moje ciało to ja ?

Moderator: Moderatorzy

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 14-12-2005 19:46

to dobrze,że masz ogródek :wink:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

primus

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
08-12-2005 17:07

Lokalizacja: Rzeszów

Post 14-12-2005 19:55

dla mnie dobrze.. dla poprzycinanych gałęzi i wydeptanego trawnika juz nie ;)
...

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 15-12-2005 18:02

A ja nawet pokoju nie mam . Ani chwili w ciszy . Ani chwili w samotności. No ,chyba ze nad ranem, jak domownicy śpia. Nie mam szansy nawet porządnie pomachać reką, co dopiero mówić o porannej gimnastyce ,co dopiero mówić o czymkolwiek więcej.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 15-12-2005 18:34

Marta pisze:A ja nawet pokoju nie mam . Ani chwili w ciszy . Ani chwili w samotności. No ,chyba ze nad ranem, jak domownicy śpia. Nie mam szansy nawet porządnie pomachać reką, co dopiero mówić o porannej gimnastyce ,co dopiero mówić o czymkolwiek więcej.


Marta, to tylko kwestia czasu, moze chwilami tak lepiej, bo samotny pokój bardzo często wzmaga stany depresyjne,
co nie zmienia faktu ze ciągła obecność innych wzmaga agresje....

reasumując chyba nie ma idealnej opcji
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 31-03-2006 15:15

Moje ciało to ja! No przecież!

No, moje ciało to ja!
Jest przecież jednak silne połączenie!
Przecież "ADD" !
To ze osoby z typ podtypem zachowują sie inaczej, inaczej reagują,to chyba wymóg ich fizyczności.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 19-06-2006 20:26

Moj chłopak utrzymuje ze mam zywy temperament i dlatego koniecznie musze się z nim zapisać na ....kurs salsy
I nie chce mi uwierzyc ze jestem niewyuczalna w tej dziedzinie.
( nie mówiąc juz o tym ,ze zywy temperament mam tylko gdy zadaje się z kimś tak introwertycznym jak on i czuję ze muszę gorączkowo przejmować inicjatywę.)

Albo pójde z nim na ten kurs i
- sie odkocha na widok mojej niezgrabnosci lub na widok ran które mu zadam w skutek swojej niezgrabności
-zabiję go z premedytacją ,ze mnie naraża na takie poniżenie
-zabiję się sama na skutek niezgrabności i rozpaczy


Albo nie pójde i nigdy mi nie uwierzy.


Chyba wybieram opcję drugą.


O!
jesze trzecia jest do której mnie ten wątek zainspirował.
pójdziemy na kompromis i (zeby spełanic jego prośbę) zapiszemy się, na kurs, ale ( zeby byo po mojemu) będzie to kurs tai chi :)
Ostatnio zmieniony 21-06-2006 16:05 przez Marta, łącznie zmieniany 1 raz
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 19-06-2006 20:40

Marta pisze:Moj chłopak utrzymuje ze mam zywy temperament i dlatego koniecznie musze się z nim zapisać na ....kurs salsy

to jakas epidemia - zona od kilku dni mnie katuje o to samo
kurs salsy, kurs salsy nie daje mi spokoju....przeciez ja to nie Mroczek :)

joannas

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 66


Rejestracja:
07-11-2005 17:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-06-2006 11:52

Marta pisze:Moj chłopak utrzymuje ze mam zywy temperament i dlatego koniecznie musze się z nim zapisać na ....kurs salsy
I nie chce mi uwierzyc ze jestem niewyuczalna w tej dziedzinie.
( nie mówiąc juz o tym ,ze zywy temperament ma tylko gdy ktoś jest taki introwertyczny jak on i czuję ze musze gorączkowo przejmować inicjatywę.)

Albo pójde z nim na ten kurs i
- sie odkocha na widok mojej niezgrabnosci lub na widok ran które mu zadam w skutek swojej niezgrabności
-zabiję go z premedytacją ,ze mnie naraża na takie poniżenie
-zabiję się sama na skutek niezgrabności i rozpaczy


Albo nie pójde i nigdy mi nie uwierzy.


Chyba wybieram opcję drugą.


O!
jesze trzecia jest do której mnie ten wątek zainspirował.
pójdziemy na kompromis i (zeby spełanic jego prośbę) zapiszemy się, na kurs, ale ( zeby byo po mojemu) będzie to kurs tai chi :)
itaj Marta:)dasz sobie rade:)jesli masz taki temperament to kryją sie w Tobie talenty o których sama pewnie nie masz pojęcia:)idz na ten kurs :)we dwójke bedzie fajnie i wesoło :)pozdrawiam ...
joanna
w górach jest wszysctko to co kocham najbardziej....

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 21-06-2006 16:06

k66 pisze: to jakas epidemia - zona od kilku dni mnie katuje o to samo
kurs salsy, kurs salsy nie daje mi spokoju....przeciez ja to nie Mroczek :)


No własnie!
Moze ich razem zapiszemy...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 21-06-2006 18:20

Marta pisze:
No własnie!
Moze ich razem zapiszemy...


:lol: moze...
Poprzednia

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.