Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Można się przyzwyczaić :)

Moderator: Moderatorzy

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 22-07-2005 16:03

Można się przyzwyczaić :)

Dziś zamyślona wylazłam na ulicę . Nie zauważyłam ,że światło już od jakiegoś czasu czerwone. Dopiero na środku uświadomiłam sobie,że pędza na mnie auta . Skoczyłm do biegu i o mało sie pod jedno nie wpakowłam...
Wobec tego... zostałam ,gdzie stałam ,nie zważając na klaksony i zbulwersowane spojrzenia ludzi na chodniku. Uśmiechnęłam się
(choc coś we mnie zaczynało drżeć) i pomyslałam: "No tak , ADD .
Można się przyzwyczaić"

A jak tam wasze pogodzenie z losem?
Proponowałabym pozytywne posty ,żeby w złych chwilach można sę było pocieszać... :)

rholna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 44


Rejestracja:
13-06-2005 19:14

Lokalizacja: Pyrlandia

Post 22-07-2005 16:48

Mój Luby uważa, że wyjście do pubu bez wylania przez mnie choćby odrobiny piwa jest wyjściem straconym :D
Of all God's creatures there is only one that cannot be made the slave of the leash. That one is the cat. If man could be crossed with the cat it would improve man, but it would deteriorate the cat.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-10-2005 18:24

Moja żona (ADD) wjechała wąskim samochodem w szeroką bramę w taki sposób, że całym bokiem przejechała po słupku. Nawet się specjalnie tym nie przejęła (normalka) a ja (ADHD) powiedziałem tylko: "dobrze, że to brama a nie ciężarówka".
Takie nasze życie i w którymś momencie zaczynamy się do tego przyzwyczajać i musimy je, każdy na swój sposób polubić lub pogodzić się z nim.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 09-10-2005 19:29

Oj tak do tego można się przyzwyczajć mam w domu męża z ADHD, syna z ADHD i córke z ADD więć naprawde można. Wiecie co jak patrze na inne tak zwane domy to bym pod żadnym pozorem mojego nie zamnieniłam. Chociaż na nude nie narzekam, najlepiej jak mąż z synem zaczynają mi remontować mieszkanie np.8 lat czekałam na skończenie dotapetowaniaq sufitu a jak ktoś pytał dlaczego tak jest to miałam odpowiedz że to nowoczesna stylizacja wnętrza przedpokoju. No cuż a córcia ostatno wyszła w kapciach do szkoły i w nich doszła no cuż i taki można. Ale przy najmniej na nude nie narzekam, a dzięki wam wiem, że nie jestem sama i to normalne zachowanie a nie jak cvzęsto słyszałam że jesteśmy bardzo dziwną rodziną. Wielkie dzięki.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 09-10-2005 23:35

no dobra to będzie pozytywnie:

wychodzę z domu, torebka, sprawdzam jeszcze raz:
- klucze - są
- komóra - jest
- woda -jest
- portmonetka- jest
- notes - jest

w tym momencie dzwoni telefon. Obbieram, rozmawiam , jednocześnie nakładam buty i przypominam po raz 1000-ny dziecku (też ADHD) żeby nie siadało na baniaku z wodą.

Kończę rozmowę, zapalam papierosa, i jeszcze raz sprawdzam w torebce czy wzięłam komórkę...................... tylko co w tej torebce robi telefon bezprzewodowy?????????????????

Ano chyba jak każdy "wytresowany" ADHD-yk grzecznie schowałam go do torebki żeby nie zapomniec!!!!!!!!

pzdr:)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 10-10-2005 17:00

Hyhyhy :)
Jak był taki moment, że nosiłam na zmianę plecak i torebkę, to po prostu wkładałam torebkę do plecaka. Ta praktyka oszczędzała mi wielu "upsów" :)))
Staram się też jak najrzadziej zmieniać kurtki. Kiedy jest taka pogoda jak teraz, że zmienia się w ciągu paru dni, wolę ubierać się na cebulę niż nosić raz cieplejszą a raz lżejszą kurtkę.
Też oszczędza upsów.

W towarzystwie znana jestem z tego, że zawsze wylewam herbatę :) Przyzwyczaili się :D
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 10-10-2005 17:18

Taaaak!
ja tez nosze torebke w plecaku!
I tez na cebulke sie nosze!

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 10-10-2005 18:23

Damian tak się wytresował w pakowaniu plecaka do szkoly ze nie wazne jakie są lekcje bierze wszystko albo nic a potem w klasie jest zdziwiony że pewnie po drodze zgubił ksiązki ??? a my mamy niezły ubaw z niego

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 10-10-2005 19:57

No,wszystkie ksiązki, jakie tylko istnieją to też nosze ze sobą. :lol:
Również z tego powodu ,że sa rózne rodzaje koncentracji chyba. Nigdy nie wiem tak naprawdę ,czy będe miała zdolnośc bardziej do nauki słowek ,czy bardziej do rozumienia czegoś prozą, czy do idei ,czy do faktów...
A tak to wystarczy tylko wyjąć właściwą książkę 8)

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 10-10-2005 20:05

kurcze, ja tez sie ubieram na cebule. ale zeby bylo smieszniej, nie tylko dlatego, zeby nie zapominac o kluczach czy portfelu, ale dlatego, ze na ogol nie potrafie sie zdecydowac co zalozyc!
dramat przed szafa przezywam za kazdym razem,jak mam sie w cos ubrac. dlatego najczesciej chodze po kilka dni, a czasem caly tydzen w tych samych ubraniach. wtedy jest GIT!
a najgorzej kiedy musze sie ubrac ylegancko... koszmar. wybieram i wybieram, nic do niczgo nie pasuje, to mi sie to nie podoba, to tamto, po sto razy sie przebieram, a w koncu brakuje mi czasu, lapie cokolwiek z brzegu i na ogol sie okazuje, ze cholera nic nie pasuje... wiec na ogol wygladam jak lajza, ale w sumie mi to ani odrobie nie przeszkadza, haha.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 10-10-2005 20:10

Ja teeeż się taką metodą :lol: ubieram .
No ,poza tymi sytuacjami ,gdy cały wieczór przed zaśnięciem myśle nad strojem. Nie z jakiejś specjalnej okazji.Tak mnie po prostu czsem bierze....
Wtedy na drugi dzień wyglądam zwykle tak ODJAZDOWO ,że moja młodsza siostra nie chce się przyznawać do mnie :lol:

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 11-10-2005 23:10

irena pisze:Oj tak do tego można się przyzwyczajć mam w domu męża z ADHD, syna z ADHD i córke z ADD więć naprawde można. Wiecie co jak patrze na inne tak zwane domy to bym pod żadnym pozorem mojego nie zamnieniła. ...
Ale przy najmniej na nude nie narzekam, a dzięki wam wiem, że nie jestem sama i to normalne zachowanie a nie jak cvzęsto słyszałam że jesteśmy bardzo dziwną rodziną. Wielkie dzięki.


Ireno, z ust mi to wyjęłaś :) (z tą różnicą, że ja mam dwóch synów).

elzbieta

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
05-10-2005 08:42

Lokalizacja: zabrze

Post 12-10-2005 08:28

Zanim wyjdę z domu sprawdzam rutynowo: klucze, gaz, telefon, i czy mam buty na nogach a nie kapcie - ale i tak ostatnio na grillową imprezę na ogródkach pojechałam w papućkach.... :D
Znajomi się już przyzwyczaili...Grunt żeby się samemu przyzwyczaić i specjalnie nie stresować.
Mój syn też ma ADHD
Czasami jak wychodzę po nim z domu to zahaczam o szkołę żeby mu podać klucze - panie też już się przestały dziwić, ale ostatnio mniej bo pakuję je mu do plecaka wieczorem - i tak nam życie płynie na ustalaniu "rutynek" tych przed wyjściem z domu, tych przed pójściem spać tych przed wyjściem gdziekolwiek... Pozdrowienia dla wszystkich

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-10-2005 09:03

Wyjście z domu u Dreptaków polega w ostatniej fazie na, bardzo nowoczesnym można powiedzieć, tańcu w którym sprawdzane są wszystkie kieszenie, czy wszystko w nich jest.
Ale ja i tak regularnie wracam się spod drzwi po zegarek...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 12-10-2005 09:09

najczęściej wracam po komórkę i inne rzeczy, o których notorycznie zapominam.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 12-10-2005 11:52

Jak to fajnie wiedzieć, że to powszechne zjawisko...
Kiedyś miałam kumpelę z podobnym roztrzepaniem. I nasze wyjścia gdziekolwiek zaczynały się od nerwówki: gdzie moja legitymacja, mój klucz, mój telefon, moja czapka ?itd. Oduczyłam się już, ale miałam tak w różnych momentach: Hyyyyy!!!(bardzo głośno).Tu następowała cisza przerażonych ludzi.I moje:Jej, zapomniałam...

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 24-06-2006 19:55

verowa pisze:a najgorzej kiedy musze sie ubrac ylegancko... koszmar. wybieram i wybieram, nic do niczgo nie pasuje, to mi sie to nie podoba, to tamto, po sto razy sie przebieram, a w koncu brakuje mi czasu, lapie cokolwiek z brzegu i na ogol sie okazuje, ze cholera nic nie pasuje... wiec na ogol wygladam jak lajza, ale w sumie mi to ani odrobie nie przeszkadza, haha.


Hi hi
ja ostatnio wyjasniałam chłopakowi czemu to się zawsze spóźniam na spotkanie:
-Bo otwieram szafeeee i myslę co takiegio tu załozyć zeby było super :) i siadam przed nią i bardzo się męcze bo kompletnie nie mam co na siebie załozyć...
-I tak już siedzisz do tej umówionej godziny i wtedy się zrywasz na tramwaj i jesteś pól godzinuy za późno?
- Własnie tak! Ciesz się ,ze nie mieszkam dalej. :wink:

Widzicie jak mnie doskonale rozumie? :)
Tylko dlaczego chce mi podarować ksiażkę pod tytułem "7 nawyków skutecznego działania" ???
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 05-07-2006 15:36

A wiesz Marta z tymi ubraniami to prawda, u mnie jest podobnie chociaż nie mam ADHD. :wink:
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 05-07-2006 16:06

pewnie jesteś kobietą :idea:
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

małgosia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 687


Rejestracja:
27-05-2005 16:12

Post 05-07-2006 20:43

yhy :wink:
"Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, który nie wie, że się nie da, i on to robi." /Albert Einstein/

Eugene

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 30


Rejestracja:
24-04-2006 15:45

Lokalizacja: Katowice

Post 03-08-2006 14:35

Co do przyzwyczajeń to wie coś o tym moją psiapsióła.
Kiedyś pojechałyśmy razem na wakacje, a że domek w którym mieszkałyśmy(a właściwie chatka) była bez wody musiałyśmy drać ową ze studni.
Więc pewnego slonecznego dnia psiapsióła poprosiła mnie żebym przyniosła wiadro z wodą i uważała na to żeby trzymać sznur jak będę to wiadro wrzucać.
Ja po wielu zapewnieniach poszłam do studni wrzucilam wiadro i.......
jakie bylo moje zdziwienie kiedy okazalo się że wrzycilam rownież sznur.
Tym oto sposobem musiałyśmy odkupić gospodyni wiadro a psoapsióła stwierdzila że wyjazd ze mną bez dodatkowej gotówki jest niemożliwy.
Gniewala się pół dnia, ale po wypiciu piwa jej przeszlo.

O nie ma takich wakacji rzebym czegoś nie wymyśliła OCZYWIŚCIE NIE CHCĄCY.
Eugene

Jestem tak zagubiony w moich emocjach.
Tak bardzo Cię potrzebuję.

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 07-03-2007 01:08

Dopóki moja śliczna nie pracowała, a ja tak wyjście było jak procedura startu rakiety:
- Klucze?
- Mam.
- Portfel?
- Mam.
- Gdzie?
- W lewej kieszeni, przekładam do wewnętrznej.
- Telefon?
- Nie mam...
- Mój jest na stoliku, wyślij sobie sygnał...
- Mam.
- Bilet?
- Nie mam.
- Na stoliku?
- Nie ma.
- Na mikrofalówce?
- Nie ma.
- Jakie nosiłeś wczoraj spodnie?
- A tak, mam.
- Już wychodź, zabierz ze sobą śmieci, miłego dnia.
Wszystko w półśnie. Eh, brakuje mi tego. Na szczęście do pracy chodzę piechotą, nie mam potrzeby telefonowania, ani kupowania niczego, a nikt mnie nie okradnie, jeżeli drzwi nie zamknę, bo nie sposób przewidzieć, kiedy się pojawiam (świecą akwaria, świnki morskie hałasują, a ja często po coś wpadam w przerwach).

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 07-03-2007 21:19

tomek pisze:Ale ja i tak regularnie wracam się spod drzwi po zegarek...

Nie zdejmuję zegarka ... Nigdy.
Ostatnio zdjęłam kolczyki i niedługo mi chyba wszystkie dziurki w uszach zarosną, bo zapominam je włożyć z powrotem :)
Nie maluję się, nawet jakbym chciała, to nigdy o tym nie pamiętam. Jak mam iść na imprezę, to często okazuje się, że się nie pomalowałam.
W torebce mam przeważnie WSZYSTKO i wszystko jest mi potrzebne (może się zawsze przydać). Niezależnie od wielkości torebki :)
Fryzurę muszę mieć trwałą (prostą), tak żebym nie musiała poprawiać włosów co chwilę, czy w ciągu dnia.
Ubranie noszę około tygodnia. Oczywiście to na wierzchu, które jest najbardziej widoczne. Z doborem nie mam jakichś szczególnych problemów :wink: bo wszystko mam czarne przeważnie (jak by nie patrzeć będzie do siebie pasowało), gorzej jeśli na imprezę idę. Ciężko ... :twisted:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-03-2007 21:36

Matken, duszo bratnia
(tfu, siostrzana!)
!!!

Mam tak samo :twisted:

Tylko Dreptak czemuś czasem nosem kręci :roll:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-03-2007 22:28

Bo potrzebuję od żony odrobiny kobiecości.
Kobietonów nie lubię.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 08-03-2007 07:14

dreptak pisze:Bo potrzebuję od żony odrobiny kobiecości.
Kobietonów nie lubię.

No to mnie zawsze kumple mówili, że ja równy chłop jestem :lol: Miałam praktycznie samych kumpli. Niestety nie interesowałam się modą, a kosmetykami to już wogóle :lol: W latach szkoły podstawowej grywałam w piłkę nożną (oczywiście średnio mi szło, ale nie o to chodzi). W szkole średniej zajęłam się spadochroniarstwem. No cóż. Jestem dziwna :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 08-03-2007 10:28

matken pisze:No to mnie zawsze kumple mówili, że ja równy chłop jestem :lol: Miałam praktycznie samych kumpli. Niestety nie interesowałam się modą, a kosmetykami to już wogóle :lol: W latach szkoły podstawowej grywałam w piłkę nożną (oczywiście średnio mi szło, ale nie o to chodzi). W szkole średniej zajęłam się spadochroniarstwem. No cóż. Jestem dziwna :)


ech, kobitki, jak ja was kocham :-)

nie wiem co to tusz do rzęs, w szafie mam tylko jedną sukienkę (dyżurną, na śluby :) ), a moją największą pasją jest grzebanie się w smarach samochodowych :twisted:
Ostatnio zmieniony 08-03-2007 12:41 przez mrówa, łącznie zmieniany 1 raz

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 08-03-2007 10:36

To jak już kupię UŻYWANY samochód to się zgłoszę, w zamian naprawię każdą łajbę.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-03-2007 11:49

A ja się muszę malować bo bez tego wszyscy by uciekali na mój widok na ulicy :mrgreen:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 08-03-2007 12:43

...i bóg stworzył mężczyznę.
spojrzał na niego i stwierdził, że jest doskonały.
a potem stworzył kobietę.
spojrzał na nią i stwierdził...

... ty to się będziesz musiała malować :wink:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-03-2007 13:05

:lol: :lol: :lol: :wink:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 08-03-2007 14:06

Rysia, a czego Ci brak? Nosa nie masz? Musisz sobie domalowywać? Gdybyś zawsze chodziła nie umalowana, to wszyscy by wiedzieli, że tu mieszka taka beznosa Rysia :) i nikt by się nie dziwił :lol:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Tusiek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 492


Rejestracja:
05-03-2007 00:58

Lokalizacja: Wawa

Post 08-03-2007 14:39

Standard...

Kończę myć podłogę, z doskoku, co widać po ilości postów. Teraz oto stoję na jedynej suchej wysepce w całym mieszkaniu, laptop na mikrofalówce, do pracy za 10 minut mam wyjść. Żeby znaleźć klucze i się przebrać będę musiał zabrudzić wszystko, co zmyłem.
I jestem taki happy :lol: :lol: :lol:
Pierwszy raz to ja zabrudzę podłogę zanim zrobią to moje świnki, które ganiają sobie luzem. :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-03-2007 15:17

Oj Matken ty wariacie :lol: :lol: :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 08-03-2007 20:38

Jak widać na załączonym obrazku,
nie jesteśmy jakoś straszliwie wyjątkowe
(tylko mówiątkowe i śpiewiątkowe :twisted: ).
Jest nas więcej :!:

malgorzata rodak

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 42


Rejestracja:
27-02-2007 23:05

Lokalizacja: garwolin

Post 10-03-2007 12:50

Malować, maluję się ekspresowo (żadne tam długie siedzenie przy lustrze) za to moje paznokcie.... No cóż. co jakiś czs obiecuję sobie, że systematycznie będę je malowć lakierem bezbarwnym i na obietnicach się kończy. Zero konsekwencji Ciemny lakier to wogóle odpada, bo jak tylko pomaluje to mam dziesięć rzeczy do zrobienia i paznokcie diabli biorą :twisted: To tak a propos kobiecych tematów.
Małgorzata R (psycholog)
Ja- samodzielnie zdiagnozowane ADHD, mąż- na szczęście nie, syn (9 lat)- ADHD, córcia (5 lat)- mam nadzieję, że nie

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 10-03-2007 12:56

Paznokcie to wogóle masakra :) Mam okropne :wink: Wiecznie brudne (ja nie wiem jak to się dzieje) i czyścić trzeba, o malowaniu nie ma mowy. Ciągle się rozdwajają i są różnej długości :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

malgorzata rodak

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 42


Rejestracja:
27-02-2007 23:05

Lokalizacja: garwolin

Post 10-03-2007 13:07

Podziwiam kobiety, które zawsze wyglądają jakby dopiero co wyszły od całego tabunu specjalistów od urody. Wszystko na swoim miejscu, w kancik. Ja do niedawna biegałam do pracy w dżinsach i swetrach. Ostatnio postanowiłam trochę nad sobą popracować (marynarka, bluzka, spodnie z kantem). Nie wiem na jak długo starczy mi zapału. A jak sobie radzicie z organizacją czsu? :?: Ja kiepsko. Albo totalny chaos w dizałaniu (porządki- łapię się za wszystko po trochu), albo irytacja, jeśli ktoś chce czegoś ode mnie, jak za coś się biorę.
Małgorzata R (psycholog)
Ja- samodzielnie zdiagnozowane ADHD, mąż- na szczęście nie, syn (9 lat)- ADHD, córcia (5 lat)- mam nadzieję, że nie

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 10-03-2007 13:23

Ja wypadam w tym, co mam aktualnie na sobie, chyba że są to spodnie z dresu, specjalnie do sprzątania. Wtedy się przebieram :wink: Poza tym rzadko te spodnie do sprzątania wkładam. Zaczynam sprzątać coś spontanicznie i nie mam głowy do zmiany ubrania. No i potem wyglądam jak wyglądam :wink:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 12-03-2007 12:23

matken pisze:Paznokcie to wogóle masakra :) Mam okropne :wink: Wiecznie brudne (ja nie wiem jak to się dzieje) i czyścić trzeba, o malowaniu nie ma mowy. Ciągle się rozdwajają i są różnej długości :)

Ale zauważ- jak się pomaluje, to juz nie widać ze brudne :)

Mnie się w piątek po kilku latach prób udało nadać swoim paznokciom równą długość, ładny kształt i jeszcze pomalować równo.
Wprawdzie zajęło mi to jakieś 3 godziny albo i 4, przy okazji zdązylam obejrzeć film i nie napisałam referatu...
Ale jaka z siebie jestem fantastycznie dumna! ;)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-03-2007 12:40

No niestety dla mnie to strata czasu. Jak już pomaluję te moje nieszczęścia, to albo nierówno, albo palce przy okazji :roll: i na dodatek następnego dnia to zaczyna odłazić. Ponieważ nie mam czasu na takie pierdoły, to odłazi mi potem tydzień ten lakier :oops: Lepiej nie malować 8)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.