Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Podtypy ADHD

Moderator: Moderatorzy

Rudi35

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 22


Rejestracja:
20-06-2005 22:41

Lokalizacja: Kraków

Post 24-06-2005 18:31

Podtypy ADHD

Wreszcie znalazłem prawie idealny obraz depresji i lęków jakie dotykają mnie na co dzień. W książce „W świecie ADHD” mowa chyba o takich jak ja. Właśnie czytałem o podtypach.
1. Lęki. Muszę się czegoś bać lub czymś się zamartwiać, żeby normalnie funkcjonować. No, chyba, że jakiś nowy temat czy nowe (zazwyczaj krótkotrwałe) zainteresowanie jak woda na Marsie, azot w atmosferze Tytana, wojna w Iraku, poczet papieży czy zamki krzyżackie na Warmii i Mazurach wciągnie mnie na czas od paru minut do paru miesięcy. Wtedy nie mam czasu na lęki. Niby powinienem sobie szukać coraz to nowych wyzwań czy choćby tematów, żeby nie popadać w stany niepokoju czy przygnębienia, jednak często niejako automatycznie wybieram zmartwienia. Właśnie nie znam prawie wcale życia bez zmartwień. Nie jestem wprawdzie notorycznym panikarzem i nie mam ciągłej obsesji, że mnie ktoś okradnie, zabije czy zrobi coś innego na złość, jednak na przykład już głupia informacja w skrzynce pocztowej, ze mam do odebrania awizo potrafi zdezorganizować mi cały dzień – panicznie się boję, że to na przykład wezwanie do Urzędu Skarbowego, chociaż doskonale wiem, że jestem czysty wobec fiskusa i nie mam się czego obawiać, nawet gdyby chcieli sobie coś sprawdzić. Zamiast spędzać czas na czymś przyjemnym zadręczam się scenariuszem hipotetycznego spotkania z panią ze skarbówki i myślę intensywnie nad jego możliwym terminem. Idę na pocztę, a tu się okazuje, że przysłali mi potwierdzenie o zniżkach składek OC z towarzystwa ubezpieczeniowego, z którym tydzień wcześniej skończyła mi się umowa. Oczywiście następnego dnia chwytam za słuchawkę, wypożyczam sobie pana lub panią z tej ubezpieczalni i wykładam swój punkt widzenia, do czego służą listy polecone i kiedy i komu je należy wysłać i że akurat takie pisma jak to ostatnie do mnie wysyła się listem zwykłym.
2. Depresja. W zasadzie nie mam jej, bo nawet gdy jest źle, potrafię wyjść z domu i snuję jakieś plany, tylko jestem strasznie nieszczęśliwy, że znów jestem do bani, próbuję znaleźć odpowiedź dlaczego, a zawsze dochodzę do wniosku, że przesadzam.
3. Szukanie mocnych wrażeń. Nie szukam ich w zasadzie prawie wcale, chociaż często je znajduję. To też jakiś dziwny fenomen.
4. Uzależnienie od substancji psychotropowych. Wolę się nie rozwodzić szczegółowo w tym miejscu, ale na pewno alkohol zwalniał mój wewnętrzny silniczek, który zawsze ma za duże obroty choćby go nie wiem jak regulować. Próbowałem leczyć się sam, tyle że z czasem „lek” powodował coraz to więcej skutków ubocznych.
Podrawiam
rudi
Freude schöner Göterfunken Tochter aus Elisium.
Wir betreten feuertrunken himmlische dein Heiligtum.
Deine Zauber binden wieder, was die Mode streng geteilt.
Alle Menschen werden Brüder, wo dein sanfter Flügel weilt.

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 28-06-2005 09:51

Rudi, to ciekawe co piszesz o lękach. Chyba i ja będę musiała przeczytać tę książkę. Bo reaguję podobnie. Coś musi się dziać, żebym funkcjonowała. Hmm, o mnie także większość mówi, że niepotrzebnie się zamartwiam na zapas. Nawet próbowałam sobie wbijać do głowy, że ten co przeskrobał coś to powinien się bać. A ja nic takiego nie zrobiłam, a jednak boję się. Serce wali mi jak opętane. W takich sytuacjach od razu układam sobie ewentualne odpowiedzi. Ale zasiewa się także panika jakie pytania padną. No i kółko zaczyna sie toczyć. Choć liczę na to, że kiedyś to przejdzie. Byleby nie za późno. :wink:
Pozdrawiam działających lękliwych :P .

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 23-07-2005 16:05

Ja nie czuję cały czas leku. Co najwyzej przez pól dnia kłujący w brzuchu niepokój ,ale to nie zawsze. Może nawet rzadko...

Natomiast myślę sobie ,ze na portalu powinien pojawić się tekst o podtypach ,bo to chyba istotne . A nie kazdy zagląda chyba na forum.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-10-2005 20:18

Wiolka pisze:W takich sytuacjach od razu układam sobie ewentualne odpowiedzi. Ale zasiewa się także panika jakie pytania padną. No i kółko zaczyna sie toczyć.

Perfekcjonistka :D
Mam to samo. Jestem perfekcyjny (tak przynajmniej mnie widzą ludzie). Nie mogę odpocząć, wyluzować się, mój mózg pracuje zawsze na najwyższych obrotach (no chyba, że się porządnie zechlam), nie mogę przy tym nie robić nic manualnie, siedzę przy kompie i parę godzin stawiam bezmyślnie pasjansa jednocześnie oglądając telewizję, pomagając synowi w lekcjach i gotując bigos. W tym samym czasie myślę o tysiącach innych spraw i nie ma chwili wytchnienia.
Najgorsze jest to, że ile bym nie myślał jak odpowiedzieć, pytania są zawsze inne niż przewidywane przeze mnie albo nerwy wywołały pustkę w głowie.
Wiolka pisze:Coś musi się dziać, żebym funkcjonowała

Przeżywaliśmy jakiś czas temu kryzys małżeński. Okazało się, że w silnym stresie mogę poradzić sobie ze wszystkim. To co zawsze odkładałem "na świętego gdy-gdy" (co go nie ma nigdy) załatwiałem natychmiast i nawet budząca we mnie zawsze strach sztuka gotowania okazała się całkiem przyjazna. W pracy też to widzę. Jak jest mniej roboty szwędam się z konta w kąt i mimo równych szans robię połowę tego co reszta, natomiast gdy robota nas zawali (a tak jest najczęściej) nikt nie ma ze mną szans, robię dwa razy więcej od innych.
Marta pisze:Ja nie czuję cały czas lęku. Co najwyzej przez pól dnia kłujący w brzuchu niepokój

Każdy z nas ma swojego "trolla", ADHD to nie rys psychologiczny, każde z nas reaguje inaczej, nie jesteśmy tacy sami, ale każdy się na swój sposób wszystkim przejmuje i różne tego mogą być fizyczne bądź psychiczne objawy. Książki tej jeszcze nie czytałem i o podtypach dowiedziałem się parę minut temu z tego właśnie wątku, chyba kupię sobię tę książkę (a może ktoś ma w pdf-ie?).

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 06-10-2005 14:05

Podziwiam Was adhdowcy !
Często wytrzeszczam gały przyglądając się mężowi, który podobnie jak Gołąbek, przeinstalowuje coś na kompie, jednocześnie naprawia komórkę, rozkręca jeszcze jakiś inny sprzęt i rozmawia przez telefon. Nigdy nie robi jednej rzeczy na raz.
I też nigdy nie daruje sprzętom, które nie chcą się naprawić. Tak długo będzie dłubał, bez jedzenia, spania i in. aż coś tam albo zadziała, albo już naprawdę nie ma innej opcji... W takich momentach widoczne są nad nim chmury gradowe :twisted: i nikt nie ma prawa stwierdzić, że widocznie się nie da.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 20-01-2006 12:38

Marta pisze:Ja nie czuję cały czas leku. Co najwyzej przez pól dnia kłujący w brzuchu niepokój ,ale to nie zawsze. Może nawet rzadko...

.


Ja kiedyś praktykowałam zen i to najcięższą odmianę rinzai.Na początku miałam problemy z wysiedzeniem ale później potrafiłam siedzieć po kilka rundek nie zmieniając pozycji.Kiedyś powiedziałam swojemu mistrzowi o swoich lękach,niepokojach a on mi kazał pokazać ten lęk.Dwa lata wytrzymałam a wywalili mnie za niepłacenie składek.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.