Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Rozmowy z Poradniami Zdrowia Psychicznego o dorosłych z ADHD

Moderator: Moderatorzy

CZy próbowałeś/aś zdiagnozować swoje ADHD dorosłego w Poradni Zdrowia Psychicznego

Próbowałem/am, potraktowano mnie poważnie.
11
18%
Próbowałem/am potraktowano mnie jak symulanta.
12
20%
Nie ma sensu próbować, nikt nie chce ze mną na ten temat rozmawiać
16
26%
Po kilku próbach udało się.
5
8%
Nie próbowałem, bo nie mam takiej potrzeby
17
28%
 
Liczba głosów : 61

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 28-03-2007 18:27

http://adhd.org.pl/portal2/index.php?op ... 6&Itemid=1
to są kryteria z "W świecie ADHD"
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Aśka

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 360


Rejestracja:
19-06-2006 22:21

Lokalizacja: Szczecin

Post 28-03-2007 19:47

Halina pisze:http://adhd.org.pl/portal2/index.php?option=com_content&task=view&id=26&Itemid=1
to są kryteria z "W świecie ADHD"


Z tej strony dużo do mnie pasuje :cry:
JOANNA?, MARIUSZ raczej nie ma,MACIEK 15 lat ADHD+zachowania opozycyjno-buntownicze+ dysleksja,dysgrafia, DAWID11 lat ADHD= zachowania opozycyjno-buntownicze+tiki

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 29-03-2007 10:47

bubble pisze:kolejny psychitra z ktorym mialam kontakt (konkretnie kobieta z poradni uniwersyteckiej o ktorej pisala Marta.)

Jesteś z Warszawy i poszłaś do psychiatry do Krakowa?
Zdecydowanie spora ruchliwość! ;)

bubble pisze:]po tych lekach robilam rozne glupie rzeczy ktorych normalnie bym nie zrobila np. wypilam kilka piw i wsiadlam na rower wjechlam na skrzyzowanie na czerwonym i alpala mnie policja. teraz mam sprawe w sadzie i pewnie ok 1000 zl do zaplacenia bedzie. w kazdym razie jestem pewna ze to bylo po tych lekach bo ja sie z reguly nie upijam tak zeby nie wiedziec co robie

Może to dlatego że nie należy pić jak się je bierze :?:

bubble pisze:nie wiem czy ktos to w ogole przeczyta, ale i tak dobrze ze moglam o tym gdzies napisac

Jak widzisz przeczytał ktoś.
Nigdy w nas nie wątp!!!
Lecz doradzam robić przerwy między akapitami i duże litery.
Bedzie się nam łatwiej i chętniej czytało.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 29-03-2007 16:35

tak, juz po napisaniu postu zobaczylam ze Marto jestes z Krakowa wiec nie bylam w tej samej poradni. co do lekow to oczywiscie nie miesza sie ich z alkoholem ale nie wiem czy kiedykolwiek mialas depresje i czy wiesz ze nie za bardzo sie panuje nad tym co sie robi, szczegolnie po lekach i szczegolnie jak ci jest wszystko jedno...pozdrawiam

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 29-03-2007 16:37

co do kryteriow-dzieki za linkia myslalm ze to cos innego, te kryteria widzialam juz dosc dawno temu i wiekszosc sie zgadza, pozdrawiam

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 29-03-2007 17:03

bubble pisze: co do lekow to oczywiscie nie miesza sie ich z alkoholem ale nie wiem czy kiedykolwiek mialas depresje i czy wiesz ze nie za bardzo sie panuje nad tym co sie robi, szczegolnie po lekach i szczegolnie jak ci jest wszystko jedno...pozdrawiam

Miałam.
Wtedy się bardzo panuje nad tym, co się robi. Za bardzo nawet.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 29-03-2007 17:32

wydaje mi sie ze to sprawa indywidualna, po lekach czlowiek sie zmienia, zreszta ja sie dzisiaj juz nie wypowiadam bo pilam red bulla czy cos podobnego i czuje sie na tyle dobrze ze nie pamietam lub nie chce pamietac jak to bylo w depresji.pozdrawiam

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 03-08-2007 11:09

psychiatra w krakowskim CBT - porazka (długi post)

Dzięki zoniedreptaka dowiedziałem się o istnieniu krakowskiego odziału CBT. Poszedłem, zapisałem się na diagnozę psychologiczną z przemiłą panią psycholog. Diagnoza trwała 5 godzin (=400 zl) - wywiad i testy - i w końcu usłyszałem "widzę u pana przerośnięte ADHD" (czyli, jak się zaraz dowiedziałem, ADHD dorosłe). "-Świetnie - powiedziałem. -Mam teraz akurat możliwość wzięcia urlopu w pracy, więc może mógłbym spróbować Concerty. Czy mogłaby pani przekazać wyniki pani diagnozy waszemu psychiatrze? Tak żebym już nie musiał mówić przez 4 godziny bo skupienie się nad tym co regularnie dzieje się w moim zyciu jak pani wie jest dla mnie trudne. - Oczywiście. Po miesiącu spotkamy się na następne testy, żeby zobaczyć, jaką zmianę wprowadziły leki."

Wczoraj byłem na wizycie u doktora Sarny. Nigdy w dorosłym życiu nie czułem się tak upokorzony i tak protekcjonalnie potraktowany. Wizyta zaczęła się od podstawowych pytań (był pan kiedyś u psychiatry? miał pan urazy głowy?). Po dziesięciu minutach nie wytrzymałem i zaznaczyłem, że specjalnie prosiłem panią psycholog, żeby przekazała jakoś wyniki swojej konsultacji, żebym nie musiał po raz enty przechodzić przez wywiad. Pan stwierdził, że jeżeli od roku biorę Coaxil (lek antydepresyjny) to może przepisze mi inny antydepresant. Ja zaznaczyłem, że jestem świadom swoich kłopotów emocjonalnych, ale tutaj przyszedłem w sprawie kłopotów z koncentracją (żeby je rozwiązać w miare możliwości zanim zajmę się głębiej innymi rzeczami). Padło pytanie: jakie ma pan kłopoty z koncentracją - na co zdębiałem - pan W OGÓLE nie przeczytał nic z diagnozy pani psycholog. Moje nieśmiałe przebąkiwanie o niemożności usiedzenia do końca nad niczym (zatkało mnie, moje problemy ze skupieniem to cały ja, więc specjalnie chciałem nie musieć powtarzać 4 godzinnego wywiadu z tym panem) pan skomentował z zajadliwym uśmieszkiem "przecież każdy tak ma". Na moje wspomnienie (z bezsilności) że pani psycholog stwierdziła, że widzi u mnie dorosłe ADHD pan powiedział - i tu uwaga - że "większość społeczeństwa psychiatrycznego opowiada sie za tym, że ADHD u dorosłych nie istnieje i to przypadłość wyłącznie dziecięca" (sic). Tak, to wypowiedź pana psychiatry z CBT do którego skierowano mnie po diagnozie dorosłego ADHD.

Nie wiedziałem, co mówić, więc spytałem się po prostu, czy nie mógłby mi przepisać Concerty, bo ją mogę wypróbować w krótkim czasie, a jeśli nie zadziała, to chętnie spróbuję innych rzeczy używanych w ADHD, ale muszę najpierw zmienić pracę (moja praca wymaga ode mnie 100% kontroli i świadomości każdego słowa i nie mogę sobie w niej radzić z efektami ubocznymi antydepresantów, a wiem jakie to mogą być efekty bo brałem 4 takie leki w życiu). I tu ignorancja pana Sarny w rozmowie ze mną się nie skończyła - odparł mi, że Concertę stosuje się tylko u dzieci, a poza tym, czy wiem, że to narkotyk (sic).

Zaznaczam, że mój antydepresant (Coaxil) przepisano mi w celu zmiejszenia poziomu stresu do momentu aż będę mógł rozpocząć psychoterapię dot. spraw takich jak niskie poczucie własnej wartości itp - a przed tym chciałem poprawić skupienie bo wiem, że inaczej zapominam o tym co się działo na sesji w 5 minut po wyjściu. Ale doktor Sarna stwierdził, że jeśli biorę antydepresant, to mam depresję a nie ADHD i mi przepisze inny antydepresant.

Potem doktor kontynuował wywiad, gdzie spytał się mnie, czy piję i palę (nie). Dodałem - pragnąć być szczery z lekarzem - że raz na tydzień-dwa palę marihuanę. Tutaj doktor zaczął już inną rozmowę - zaczął pytać mnie, czy słyszę głosy, a potem stwierdził - cytuję - [zjadliwie] "po co panu Concerta, ma pan przecież to samo - marihuanę". To tak jakby do lekarza przyszła osoba z zaburzeniami lękowymi i usłyszałaby "po co pani leki antylękowe, przecież pija pani wódę". Następnie doktór Sarna zaczął wypytywać mnie, czemu nie chodziłem i nie chcę chodzić do wojska i kazał mi udowodnić, że jestem pacyfistą ("Ale w dolinie Rospudy pan nie był?" - zjadliwie). Jaki lekarz wypytuje w wywiadzie o chodzenie do wojska??

W końcu znowu wróciłem do pytania czy nie mógłbym spróbować tej Concerty, a dr Sarna stwierdził, że nawet jeśli, choć on tego u mnie nie widzi, to nie ma przy sobie formularza który jest potrzebny do jej wydania, bo <gniewnie> "nie mógł być pewien, czy w ogóle pojawię się na tej wizycie, po tym co usłyszał od pani psycholog" (na każde spotkanie z nią przychodziłem 20 minut wcześniej, ale mówiłem jej dużo o tym, jak wszystko musze sobie zapisywać w komórce w przypomnieniach i wszędzie - no cóż, znowu przytarto mi nosa za brak skupienia). Próbowałem mu tłumaczyć, że w mojej sytuacji nie mogę próbować antydepresantów bez zmiany pracy, co biorę pod uwagę, ale to duże wyzwanie i dlatego jako że do końca sierpnia mogę wziąć urlop chciałbym tylko spróbować jak i czy podziała na mnie Concerta. A potem najwyżej inne leki po zmianie pracy. Ale on mówił tylko dalej o tym, że psychiatrzy nie wierzą w ADHD u dorosłych i Concerta to lek wyłącznie dla dzieci i nie stosuje się go u dorosłych. W końcu nakazał mi przerwać natychmiast zażywanie mojego antydepresanta, picie i branie narkotyków (powiedziałem wcześniej, że piję 2 piwa raz w miesiącu) i przyjśc za tydzień, ale żebym się nie zdziwił, jak odstawienie antydepresanta spowoduje u mnie lęk z odbicia.

Nie mogłem się otrząsnąć po tej wizycie przez jakieś 6 godzin. Nie wiedziałem czy płakać czy rzucać się na niego czy co. Co jak co ale po kimś w centrum CBT - kimś do kogo skierowano mnie, z wewnątrz CBT, po diagnozie "widzę u pana dorsołe ADHD" - nie spodziewałem się takiej ignorancji i protekcjonalności. Jestem już przyzwyczajony do tego, że lekarze pierwszego kontaktu na pytanie o leki na ADHD odwracają głowę i zgorszeni mowią "ależ to narkotyki" - ale żeby coś takiego padało z ust rzekomego specjalisty? Wziąłem urlop z pracy po nic i zapłaciłem 80 zł za to, żeby człowiek przez godzinę mówił mi rzeczy w styu "po co panu Concerta, ma pan to samo, marihuanę" (jeśli uważa, że jestem uzależniony od tego, to niech mi powie po ludzku, jest lekarzem i się go posłucham). Kompletne dno. Możliwie, że dr Sarna jest dobry w innych jednostkach chorobowych - ja chciałem tylko opisać, jak przebiegała moja wizyta, dla informacji kogokolwiek kto zechce zgłosić się do niego z "dorosłym ADHD". Ja do niego nie wracam.

Znacie kogoś w Krakowie, kto przynajmniej uznaje ewentualną możliwość przepisania Concerty dorosłemu z diagnoza ADHD? Proszę o pomoc bo teraz znowu jestem załamany i myślę o emigracji tylko po to, żeby dostać leki (a nie chcę emigrować!)
Ostatnio zmieniony 03-08-2007 14:04 przez Kjartran, łącznie zmieniany 1 raz
make love and love and love and more of the above

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 03-08-2007 13:00

Kurde!
Jezli bylo jak piszesz to tylko rece zalamac nad kolesiem ale tacy sie zdazaja.
Nic nie poradzisz- sa lekarze i parapety.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-08-2007 16:38

W Krakowie nie znam, ale na Śląsku tak, ale dziś nie mogę nic Ci obiecać jeśli chcesz od sierpnia zacząć próby z Concertą, możesz nie zdążyć dostać się do tego lekarza na Śląsku.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 03-08-2007 18:12

Myślę, że powinieneś o tym powiedzieć pani psycholog. Przecież możesz nie być pierwszy ani ostatni.
Nie twoja wina, że facet jest koszmarnym wałem. Tak się nie rozmawia w ogóle z ludźmi, a co dopiero z własnymi pacjentami.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 03-08-2007 19:20

No pewnie jej powiem. Dzieki za "wsparcie" przynajmniej czuje, ze to problem pana doktora a nie moj, tzn ze rzeczywiscie nie powinien sie tak do mnie odnosic. Mysle ze on mial cos przeciwko mnie jako osobie i dlatego taka reakcja, nie wiem moze mam nieodpowiednia twarz ;) A moze niejasno sie wyrazilem co do powodow mojego nastawania na poczatek na Concerte a nie antydepresanty. Ja ogolnie mam problem z trzymaniem watku i trajkotam ciagle - na szczescie na studiach mialem tylko dwa egzaminy ustne bo bym nstudiow nie skonczyl inaczej. ;)

Pomijam to, ze wszedzie gdzie czytalem w zrodlach angielskojezycznych podkresla sie, ze antydepresanty sa w ADHD lekiem ktory wprowadza sie dopiero po tym jak przynajmniej dwa z rodzajow lekow wymierzonych typowo w objawy ADHD [jakas forma metylfenidadu, amfetaminy albo Straterra] nie zadzialaja, a takze ze mozna miec naraz depresje i ADHD, a pierwsze jest czesto spowodowane drugim. Wiec to co mowil dr Sarna (ze nie moge jednoczesnie brac antydepresanta - ktory nota bene nie ma zadnych interakcji procz z inhibitorami MAO) nie jest koniecznie przyjete na swiecie ;) No a poza tym depresji jako takiej nikt u mnie nigdy nie stwierdzil, tylko dostalem antydepresant bo nie wytrzymywalem ze stresu spowodowanego nakladajacymi sie na mnie zewszad zobowiazaniami i wymaganiami (praca studia problemy rodzinne i osobiste - i caly tydzien trzeba latac jak w zegarku). Ech no ale ja nie jestem lekarzem - co w Polsce czesto oznacza, ze lekarz moze nie sluchac, co mowie (oczekiwalbym, ze wyslucha mojej opinii i na przyklad wytlumaczy mi dlaczego sie nie zgadza zamiast wywyzszac sie i upokarzac mnie).

Z ta Concerta to jeszcze poczekam i zobacze na przyklad co podpowie mi psycholog itp (spotykam sie z nia dopiero pod koniec sierpnia), w sumie moze bede mogl wziac urlop w okolicach jakiegos dlugiego weekendu (listopad?) albo uda mi sie zmienic prace wczesniej. Tylko ze nabralem nadziei ze bede mogl juz sprobowac i wyobrazalem sobie to od 3 miesiecy a tu znowu tyle czekania, ech...
make love and love and love and more of the above

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 03-08-2007 21:02

Z tego, co powiedziałeś tutaj, myślę, że jest sztywnym, konserwatywnym, nietolerancyjnym zadufkiem ze skłonnością do urządzania świata na jedynie słuszny, sposób, tj. jego. Wypytywanie o twoje poglądy jest symptomatyczne. Spotykam czasem takich ludzi w pracy - to ten typ, co w odpowiednich okolicznościach zbiera się z widłami i pochodniami.

Zastanawiam się, kto mu dał dyplom, bo on nie powinien pracować z ludźmi. Ma pracę, w której spotyka osoby odbiegające od jego świętoszkowatej normy, jak on to biedactwo znosi?

Poużywałam sobie, ale to się naprawdę, naprawdę w głowie nie mieści.

Myślę, że pogadanie z panią psycholog będzie dobre. Może w ogóle jakaś psychoterapia zanim leki, wygadasz się i będzie lżej od razu :)
Chociaż w sumie sam będziesz wiedział najlepiej. Powodzenia.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 04-08-2007 08:48

Dzieki :) Ja probuje zachowac spokoj i powtarzam sobie, ze moze ta jego rygorystycznosc myslowa itp przydaje sie na przyklad w pomocy ludziom z autyzmem itp. No ale mnie na pewno nie. Co do psychoterapii - ogolnie rozchodzi sie o to, ze ja chce z niej skorzystac (mam problem z bardzo niskim poczuciem wlasnej wartosci, ze az wstyd ;)) ale juz kiedys chodzilem na psychoterapie i wiem, ze chociaz ogolnie mi to pomoglo, to postep byl bardzo niewielki, bo wracalismy ciagle do tych samych spraw, gdyz po wyjsciu z sesji mniej wiecej w 5 minut rozpraszam sie czyms innym i zapominam, co poczulem i wymyslilem itp. Wiec najpierw chcialem rozwiazac klopoty z koncentracja i nadpobudliwoscia, zeby z takiej psychoterapii wiecej miec a takze zeby wiedziec, co u mnie wynika z impulsywnosci i takim jakby "jechaniu na improwizacji" przez zycie a co z jakichs powiedzmy blokad emocjonalnych.

Wydaje mi sie ze zycie jest podporzadkowane naszym decyzjom, a nie "lekom" - natomiast w koncu stwierdzilem ze ograniczenia "sprzetowe" moga ograniczac nasze myslenie i podejmowanie decyzji i to moze byc niezalezne od nas, wiec zaczalem szukac informacji na temat problemow ze skupieniem, odkrylem adhd, opowiadalem ludziom o tym jak mysle i dzialam (bo normalnie to probuje ukrywac bardziej nienormalne aspekty swojego zywota) i okazalo sie ze nie wszyscy maja trudnosci takie jak ja, a wlasciwie prawie nikt nie ma. No i taki proces poszukiwan zajal mi 3 lata (i tak niezla organizacja jak na mnie, hiszpanskiego ucze sie od 4 lat zeby przejsc z poziomu pierwszego wyzej, a poziom pierwszy opanowalem w 2 tygodnie). W koncu dowiedzialem sie na tym forum, ze w Polsce sa "prawdziwe" leki na ADHD (w sensie, skonstruowane typowo na objawy adhd) i sie ucieszylem, ze bede mogl ich sprobowac i zobaczyc jaka i czy w ogole jest roznica/ulga zeby potem wiedziec na czym stoje i gdzie sie kierowac. No a potem przy okazji wyladowalem w CBT i dostalem jeszcze diagnoze potwierdzajaca moje intuicje. No a potem dostalem prztyczka w nos :(

Ciekawostka: na psychoterapie chodzilem jakies 2 lata jakies 8 lat temu i wtedy w ogole nie myslalemm o zadnym adhd, natomiast zupelnie podswiadomie kiedy terapeuta mowil o czyms waznym i czulem ze jednak wypadaloby umiec sie skoncentrowac na jakims wspomnieniu czy mysli w tej chwili, to... zamykalem oczy i uszy zeby odciac sie od bodzcow i wiecej "slyszec" z gonitwy w glowie ;) I z tego co mowil terapeuta to roznica byla pozytywna i kolosalna tzn w tym jak i o czym mowilem. Moze wtedy wchodze w jakis stan alfa czy cos.
make love and love and love and more of the above

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 05-08-2007 10:19

Re: psychiatra w krakowskim CBT - porazka (długi post)

Kjartran pisze:Poszedłem, zapisałem się na diagnozę psychologiczną z przemiłą panią psycholog

A mam pytanie. To byla psycholog z CBT, i czy to byla psycholog kliniczny?

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 07-08-2007 15:01

Re: psychiatra w krakowskim CBT - porazka (długi post)

k66 pisze:
Kjartran pisze:Poszedłem, zapisałem się na diagnozę psychologiczną z przemiłą panią psycholog

A mam pytanie. To byla psycholog z CBT, i czy to byla psycholog kliniczny?


Tak, psycholog z CBT. Nie wiem czy kliniczny.

Dzieki za przeniesienie do odpowiedniego watku! :oops:
make love and love and love and more of the above

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 07-08-2007 17:54

Gadałem ze znajomym psychiatra i mi powiedzial, ze zarzywanie jakichkolwiek środków psychotropowych (czyli marychy tez) test bezposrednim przeciwwskazaniem do przypisania concerty i moze dlatego ten koles mial takie opory.

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 09-08-2007 19:59

k66 pisze:Gadałem ze znajomym psychiatra i mi powiedzial, ze zarzywanie jakichkolwiek środków psychotropowych (czyli marychy tez) test bezposrednim przeciwwskazaniem do przypisania concerty i moze dlatego ten koles mial takie opory.


Tak ja to wiem. Ale on mi nie powiedzial tego co ci powiedzial ten psychiatra - zacytowalem, jak do mnie mowil. Od razu powiedzialem mu ze bez problemu i natychmiast zrezygnuje z palenia marihuany (mniej wiecej 5 sekund po tym, jak wspomnialem, ze zdarza mi sie to robic, a potem o tym zaprzestaniu wspomnialem mniej wiecej 4 razy), problem byl bardziej z jego stosunkiem do mnie "przeciez concerta jest panu do tego samego potrzebna, co marihuana". Marihuana to uzywka i jako taka dziala na osrodkowy uklad nerwowy - nie uwazam, ze jest czyms swietnym i bez przesady, ale chyba dla mnie oczywiste jest, ze jesli lekarz mi powie ze mam nie brac rzeczy X, to jej nie biore. Czasami pije piwo ale nie pilbym go na concercie nie wiem mysle ze to jest oczywiste. Zaznacze ze uwazam, ze stosunek do tego, ze uzywam tej uzywki, bylby zapewne inny u lekarza z ktoregos z krajow, gdzie jest ona legalna. No ale pomijajac to dodalem to cos o marihuanie sam z siebie zeby byc z nim szczery, on sie w cale nie pytal mnie o inne uzywki, a ja dodalem to miedzy innymi dlatego, zeby jako lekarz mial jasna sytuacje co widzi i z czym ma do czynienia, na przyklad jesli chodzi o interakcje. Problemem jest jego stosunek do mnie, do stymulantow uzywanych w ADHD ("przeciez pan wie, ze to narkotyk") do doroslego adhd w ogole no i do ludzi. Nie po to idzie sie do psychiatry zeby otworzyc sie przy nim emocjonalnie i zostac zjechanym. Zreszta, mowilem o tym wszystkim - i wiecej - szczegolowo powyzej.

Dla ciekawostki, tutaj na przyklad mozna przeczytac sobie opinie psychiatrow (przychylne) na temat leczenia objawow adhd marihuana (w niektorych stanach USA substancja ta moze zostac legalnie przepisana przez lekarza). Wg mnie to nie moze dzialac - tzn ja rzeczywiscie uzywam tej substancji glownie dlatego zeby miec mozliwosc przynajmniej raz na dwa-trzy tygodnie wysiedziec przy calym filmie no i nastepnego dnia jest mi latwiej kontrolowac emocje. Ale na tym nie mozna funkcjonowac, ma sie po prostu "haj" jak po alkoholu, tylko ze krocej. Wiec osobiscie ze to leczenie ADHD za pomoca cannabis to bzdura, tylko dalem tu te linki dla ciekawostki. :ike:
make love and love and love and more of the above

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 10-08-2007 07:26

Kjartran pisze:Od razu powiedzialem mu ze bez problemu i natychmiast zrezygnuje z palenia marihuany
:D taaaa mow mo jeszcze ;)
A on jest takim naiwniakiem, ze ci uwierzy...
Branie czegokolwiek w jakimkolwiek okresie jest przeciwwskazaniem. A nie, ze ty w 5 s po tym jak to powiedzial oswiadczasz, ze rzucasz...
Kjartran pisze:Czasami pije piwo ale nie pilbym go na concercie nie wiem mysle ze to jest oczywiste.
czy ja wiem... z praktyki wiem, ze sie po takich srodkach dobrze pije :)

Kjartran pisze:Zaznacze ze uwazam, ze stosunek do tego, ze uzywam tej uzywki, bylby zapewne inny u lekarza z ktoregos z krajow, gdzie jest ona legalna. No ale pomijajac to dodalem to cos o marihuanie sam z siebie zeby byc z nim szczery, on sie w cale nie pytal mnie o inne uzywki, a ja dodalem to miedzy innymi dlatego, zeby jako lekarz mial jasna sytuacje co widzi i z czym ma do czynienia, na przyklad jesli chodzi o interakcje.
no i sie clpoie sam wysypales jak dziecko ...

Kjartran pisze: Problemem jest jego stosunek do mnie, do stymulantow uzywanych w ADHD ("przeciez pan wie, ze to narkotyk") do doroslego adhd w ogole no i do ludzi.
to sie zgadza

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 11-08-2007 14:18

k66 pisze:
Kjartran pisze:Czasami pije piwo ale nie pilbym go na concercie nie wiem mysle ze to jest oczywiste.
czy ja wiem... z praktyki wiem, ze sie po takich srodkach dobrze pije :)


Ale to jest kretynizm, nieprawdaz? Z powodu mozliwych interakcji. Wiec nie wiem, co rozumiesz przez "dobrze".

k66 pisze:no i sie clpoie sam wysypales jak dziecko ...


Klamanie lekarzowi jest nieodpowiedzialne i nieetyczne. Ja nie przyszedlem do niego zeby wyludzic od niego Concerte zeby sobie ja cpac. Ja przyszedlem do niego po leki na okreslone problemy i wciaz uwazam, ze z lekarzem nalezy byc szczerym. Jesli lekarz nie zna sie na interakcjach metlfenidatu i marihuany (nieistniejacych) to nie moja sprawa. To, ze on nie musi uwierzyc mi na slowo, ze nie bede palil trawy biorac concerte, to fakt, co tez zaznaczylem, mowiac mu, ze moge przestac, chociaz rozumiem, ze nie musi mi uwierzyc na slowo. Moze mowilem troche nieprzekonywujaco, poniewz dawno przed wizyta poszukalem informacji na temat mozliwych interakcji miedzy marihuana i concerta i dowiedzialem sie, ze nie istnieja zadne. Zaznaczylem mu, ze moge przestac uzywac tej uzywki i bylem szczery - podchodzilem do tego tak, ze to jest moj lekarz i nawet jesli nie ma zadnych interakcji miedzy tymi substancjami to on "na wszelki wypadek" ma prawo sobie zazyczyc, zebym tej trawy nie uzywal. Nie moja sprawa jest to, ze on nie zna sie na tych interakcjach, tak samo jak nie moja sprawa jest to, ze nie wierzy w dorosle ADHD. Co do interakcji lubich niesitnienia nie moge i nie chce go przekonywac, jesli uwaza, ze nie powinienem zazywac trawy podczas uzywania concerty, to jest jego prawo i ja sie do tego dostosuje. Ale jesli uwaza, ze ADHD dorosle nie istnieje, a concerta to po prostu narkotyk (jak mi powiedzial) to ja juz tutaj tlumaczyc nie bede i nie moge i rozkladam rece. Nie chce od nikogo nic wyludzac. Na razie sie przejechalem - zobaczymy, jak pojdzie mi dalej.
make love and love and love and more of the above

C3PO

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 92


Rejestracja:
28-07-2007 16:16

Post 11-08-2007 15:28

Ne znam się,na interakcjach pomiedzy trawka/leki albo leki/leki ale z własnego doświadczenia wiem że lekarze też.
Jeden psychiatra odradzał mi czytania ulotek,a pani doktór z przychodni kilka razy przepisywała leki które wchodziły w interakcje z lekiem który przyjmowałem i o którym wiedziała.Nie wiem leń sprawdzic było czy jak?
Ale najlepiej chyba samemu sprawdzić jak jest.
A co sie tyczy etyki i odpowiedzialnosci mówiłeś mu co fajczysz nie dla tego żeby byc cool wobec niego,tylko żeby byc pewnym że lek będzie działał własciwie,a neetyczne i nieodpowiedzialne to było dopiero zachowanie doktorka,swoją drogą jesteś pewien że doktorek sam nie był na haju :lol:

Apisto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
09-07-2007 21:08

Post 15-08-2007 08:53

Wiecie co, jak czytam Wasze wypowiedzi, to się czuję, jak w strasznym, obłędnym, pozbawionym sensu dreszczowcu.
To co się dzieje, jest niedopuszczalne. I to nawet nie to, że niektórzy specjaliści jeszcze nie wszystko wiedzą (choć czemu inni wiedzą, a oni nie? :roll: ), ale to, że absolutnie nie chcą się dowiadywać nowych faktów. To wstrząsające. :evil:

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 15-08-2007 16:05

Apisto pisze:Wiecie co, jak czytam Wasze wypowiedzi, to się czuję, jak w strasznym, obłędnym, pozbawionym sensu dreszczowcu.
To co się dzieje, jest niedopuszczalne. I to nawet nie to, że niektórzy specjaliści jeszcze nie wszystko wiedzą (choć czemu inni wiedzą, a oni nie? :roll: ), ale to, że absolutnie nie chcą się dowiadywać nowych faktów. To wstrząsające. :evil:


Dreszczowiec! Dokladnie tak. Od zawsze najbardziej obawialem sie sytuacji, gdzie osoba z ograniczona wiedza ma kontrole nad moim zyciem dlatego, ze przydziela jej sie arbitralnie wladze (nie uznaje wladzy, tylko organizacje).

Ja od wielu lat radze sobie z kontrola w prowadzeniu normalnej rozmowy w sytuacjach dla mnie prostych i latwych do przewidzenia (rozmawiajac ostatnio po raz pierwszy w zyciu z dorosla osoba ktora ma diagnoze ADHD zauwazylem, jak wiele strategii "unormalniajacych" rozmowe stosuje, bo nagle staly sie mniej niezbedne, np trzymanie watku przez wiecej niz 7 sekund ;)). Jednak jest tak, ze jesli cos dla mnie jest istotne, mam wieksze niz zwykle pobudzenie i coraz wiekszy wysilek musze wkladac w tworzenie skladnych zdan, siedzenie, trzymanie watku (n.p. konczenie zdan) itp. Ponadto duza trudnosc sprawia wglebianie sie w szczegoly, ktore przelatuja w glowie chmarami wszystkie naraz na rozne tematy i trudno sie ich uchwycic. Tak wiec jeszcze trudniej mi naraz siedziec u psychiatry ktory ma widziec mnie w moim mniej wiecej naturalnym zachowaniu, jesli musze jednoczesnie kontrolowac wszystkie reakcje zeby nie pokazac mu zirytowania badz znudzenia (bo moze jeszcze bardziej zacznie ignorowac co probuje przekazac) jednoczesnie lapiac jakies szczegoly tego o czym mowie w glowie zeby trzymac sie kupy w rozmowie, jednoczesnie zastanawiac sie, jak i czy w ogole wchodzic mu w d*p*, jednoczesnie zastanawiajac sie, ile tak naprawde wie na temat ADHD u doroslych i ile z jego wnioskow i wypowiedzi wynika z wiedzy a ile z ignorancji i jednoczesnie probowac oslonic sie jakos przed ciezarem emocjonalnym ktory jego stosunek do mnie na mnie naklada i caly czas monitorowac swoje zachowanie fizyczne i ton glosu itp itp.

Wiem, ze kiedy sie za bardzo "podniecam" mam za malo kontroli nad tym co mowie i trace na wiarygodnosci. Z drugiej strony, powinienem w kontaktach typu lekarz-pacjent jakos popuscic tej kontroli, zeby on widzial jaki jestem. Ale brak zaufania wobec lekarza, jego wiedzy, otwartosci na to, co chce przekazac i jego intencji, uniemozliwia mi cos takiego, a co za tym idzie, lekarz nie dostaje prawdziwego obrazu pacjenta. Fajnie by bylo, zeby wreszcie przynajmniej u takiego lekarza mozna bylo skoncentrowac sie na tym, zeby powiedziec co sie mysli a nie na tym czy za bardzo intensywnie czy za duzo krece sie na krzesle i zmieniam tematy rozmowy, itp. :x

Eksperyment w tym temacie zrobilem wczesniej u pani psycholog z tego samego CBT i bylo ok - dzieki temu, ze moglem pozwolic sobie wyrwac sie z jakas uwaga czy dygresja od czasu do czasu (raz na 4 minuty? ;)), a wtedy nie spotykal mnie wyklad na temat "pana zachowania w tym wieku w takiej sytuacji jak pan smie nie widziec powagi sytuacji" itp, to nie musialem az tak bardzo koncentrowac sie na kontroli wszystkiego i moja rozmawa z pania psycholog poszla raczej gladko. Nie reagowala za bardzo na moje wtrety, ale pokazywala twarza, ze je uslyszala, co powodowalo, ze natychmiast o nich zapominalem i wracalem do tematu (chociaz zdarzylo sie pare razy ze mowila mi "to musimy zostawic i wrocmy do XY" - co bylo tez wygodne bo mniej musialem monitorowac przebieg interakcji - ona to robila).
make love and love and love and more of the above

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 16-08-2007 07:40

Kjartran pisze:Ale to jest kretynizm, nieprawdaz? Z powodu mozliwych interakcji. Wiec nie wiem, co rozumiesz przez "dobrze".
Tylko, ze w przypadku srodkow z tej grupy i alkoholu dzilanie jest takie, ze mozna pic sporo wiecej bez konsekwencji upicia. To jest to slowko "dobrze". a czy to kretynizm... zalezy kto co lubi.

Kjartran pisze:Klamanie lekarzowi jest nieodpowiedzialne i nieetyczne. Ja nie przyszedlem do niego zeby wyludzic od niego Concerte zeby sobie ja cpac.
A skad on ma o tym wiedziec? Ja bym ci nie ufal... :)

Kjartran pisze:Jesli lekarz nie zna sie na interakcjach metlfenidatu i marihuany (nieistniejacych) to nie moja sprawa.
No nie chodzi o nieistniejace interakcje trawa-concerta tylko o fakt zayzwania srodkow psychoaktywnych. Jezeli cos takiego robisz (niewazne czy to trawa, koks, tablety, czy nawet lakohol w duzych ilosciach) to ci NIKT normalny nie przypisze tego leku. A przynajmniej nie powinien jezeli byl laskaw przeczytac zalecenie producenta.

Kjartran pisze:To, ze on nie musi uwierzyc mi na slowo, ze nie bede palil trawy biorac concerte, to fakt, co tez zaznaczylem, mowiac mu, ze moge przestac, chociaz rozumiem, ze nie musi mi uwierzyc na slowo.
No jak ci mozna nie wierzyc ? Komu jak komu ale tobie ????

Kjartran pisze: Moze mowilem troche nieprzekonywujaco, poniewz [..........] zazywac trawy podczas uzywania concerty, to jest jego prawo i ja sie do tego dostosuje.
Wszystko to co tu napisales po calosci cie skresla do concerty - w oczach psychiatry. Nie dziwie sie mu, jak by do mnie przyszedl taki koles i strzelil rozkminke, ze jak dostanie concerte to przytopuje jaranie :D
Dobre... jakos nie pisales o tym w pierwszym poscie. I cos zaczynam miec wrazenie, ze nadal nie wszystko piszesz i troche potuningowales ta swoja wersje wizyty...
Kjartran pisze: Ale jesli uwaza, ze ADHD dorosle nie istnieje, a concerta to po prostu narkotyk (jak mi powiedzial) to ja juz tutaj tlumaczyc nie bede i nie moge i rozkladam rece. Nie chce od nikogo nic wyludzac. Na razie sie przejechalem - zobaczymy, jak pojdzie mi dalej.
Concerta wlasciwie jest narkotykiem tylko, ze sprzedawanym na recepte. Zalezy co sie uznaje za narkotyk. To tylko kwestia definicji i zastosowania.
"jak pojdzie dalej" - rzuc palenie, pochodz do psychologa to jakos pojdzie ;)

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 16-08-2007 07:43

Chupacabras pisze:A co sie tyczy etyki i odpowiedzialnosci mówiłeś mu co fajczysz nie dla tego żeby byc cool wobec niego,tylko żeby byc pewnym że lek będzie działał własciwie,a neetyczne i nieodpowiedzialne to było dopiero zachowanie doktorka,swoją drogą jesteś pewien że doktorek sam nie był na haju :lol:


Dziwny masz sposob myslenia.
Najpierw sie przywalasz, ze lekarz nie czyta ulotek i olewa wskazania a pozniej, ze nieetyczne jest stosowanie sie do zalecen producenta (czyli to o czym pisalem we wczesniejszych postach).
Troche konsekwencji prosze...

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 16-08-2007 11:51

k66 pisze:
Kjartran pisze:Jesli lekarz nie zna sie na interakcjach metlfenidatu i marihuany (nieistniejacych) to nie moja sprawa.
No nie chodzi o nieistniejace interakcje trawa-concerta tylko o fakt zayzwania srodkow psychoaktywnych. Jezeli cos takiego robisz (niewazne czy to trawa, koks, tablety, czy nawet lakohol w duzych ilosciach) to ci NIKT normalny nie przypisze tego leku. A przynajmniej nie powinien jezeli byl laskaw przeczytac zalecenie producenta.

A tak, rozumiem ze w USA na przyklad concerte dostaja chmary usmiechnietych, dostosowanych osob, ktore nie maja wcale wyszczegolnionej jako jednego z aspektow swojej przypadlosci, zwanej ADHD, tendencji do zazywania uzywek. Twoje standardy normalnosci calosci spoleczenstwa psychiatrycznego sa subiektywne.

Kjartran pisze:
k66 pisze: Moze mowilem troche nieprzekonywujaco, poniewz [..........] zazywac trawy podczas uzywania concerty, to jest jego prawo i ja sie do tego dostosuje.
Wszystko to co tu napisales po calosci cie skresla do concerty - w oczach psychiatry. Nie dziwie sie mu, jak by do mnie przyszedl taki koles i strzelil rozkminke, ze jak dostanie concerte to przytopuje jaranie :D


Dobrze, rozumiem ze ty w swojej praktyce psychiatrycznej stosujesz inne zasady przepisywania concerty. Jesli natomiast takie stwierdzenia wynikaja nie z doswiadczenia jako psychiatra, ale z napuszonego ego, to prosze zatrzymaj nastepne dla siebie.

k66 pisze:Dobre... jakos nie pisales o tym w pierwszym poscie. I cos zaczynam miec wrazenie, ze nadal nie wszystko piszesz i troche potuningowales ta swoja wersje wizyty...


Nie napisalem o tym w pierwszym poscie, bo jest to dla mnie OCZYWISTE, jak zaznaczylem wczesniej. Niepotuningowalem swojej wersji wizyty. Moze opuscilem pytania w stylu "jak sie pan nazywa" i czesc rozmowy w ktorej mialem przekonywac pana psychiatre, ze jestem pacyfista. Poza tym przedstawilem wszystkie wazne aspekty tej rozmowy w moim ujeciu.

k66 pisze:
Kjartran pisze:
Ale jesli uwaza, ze ADHD dorosle nie istnieje, a concerta to po prostu narkotyk (jak mi powiedzial) to ja juz tutaj tlumaczyc nie bede i nie moge i rozkladam rece. Nie chce od nikogo nic wyludzac. Na razie sie przejechalem - zobaczymy, jak pojdzie mi dalej.
Concerta wlasciwie jest narkotykiem tylko, ze sprzedawanym na recepte. Zalezy co sie uznaje za narkotyk. To tylko kwestia definicji i zastosowania.


Dziekuje za przedstawienie oczywistosci. Wspomnienie przez lekarza o tym ze Concerta jest narkotykiem mialo za zadanie wykazac mi ze ja mam zamiar brac ten lek rekreacyjnie, a takze zdyskredytowac go jako lek w ogole. Nie chodzilo o dyskusje na temat klasyfikacji metylfenitatu w ramach jednej z przyjetych definicji narkotyku (czy uzaleznienia).

k66 pisze:"jak pojdzie dalej" - rzuc palenie, pochodz do psychologa to jakos pojdzie ;)


Dziekuje twojemu ego za rade. Ze swojego wspomne, ze mam obecnie 27 lat, od 8 lat mieszkam samemu, utrzymuje sie samemu, skonczylem studia itp, chodzilem przez prawie 3 lata na psychoterapie, ogolnie mam duzy intelekt, jakastam podstawowa wiedze psychologiczno-psychiatryczna i rozne nieciekawe przejscia w zyciu, co wszystko powoduje, ze mam dosyc duzy poziom samowiedzy i wiem, na czym stoje. I zwrocilem sie po te leki po 3 latach przemyslen. To, ze ty widzisz moja sytuacje jako malo powazna, masz w glowie rozwiazania i lekcewazysz mnie, nie znaczy, ze model sytuacji, ktory ty masz, jest najbardziej przystajacym do rzeczywistosci. Napisalem tutaj o swoim doswiadczeniu z psychiatra zeby uwrazliwic ludzi na mozliwy stosunek lekarza do nich, jezeli pojda do takowego pytajac o dorosle ADHD, a takze zeby mogli uwazac na tego konkretnego lekarza w krakowskim CBT. Nie pisalem tutaj wcale o tym ze zazywanie uzywek jest swietne, ze lekarz nie mial prawa miec z tym faktem u mnie problemu albo ze powinien mi dac concerte bez mrugniecia okiem. Napisalem tutaj o stosunku lekarza do mnie i do ADHD ogolnie, ku przestrodze i wcelu podzielenia sie swoim doswiadczeniem. Prosze nie dopowiadaj sobie wiecej, niz ja pisze - jesli chcesz wiedziec wiecej, to zadawaj konkretne pytania.
make love and love and love and more of the above

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 16-08-2007 17:51

Kjartran pisze:A tak, rozumiem ze w USA na przyklad concerte dostaja chmary usmiechnietych,
dostosowanych osob, ktore nie maja wcale wyszczegolnionej jako jednego z
aspektow swojej przypadlosci, zwanej ADHD, tendencji do zazywania
uzywek.
No to masz problem z rozumowaniem :)
Tendencja do zazywania to nie znaczy, ze 100% populacji z adhd cos bierze czy pije.
A po za tym to nie jestesmy w USA tylko w RP - wiec nie wiem kto dostaje
Ritalin w usa (na jakich zasadach) ale wiem kto nie powinien dostawac Concerty w Polsce (co wynika z zaleceń producenta a nie mojego widzimisie).
Kjartran pisze:Twoje standardy normalnosci calosci spoleczenstwa psychiatrycznego sa
subiektywne.
A twoje obiektywne? OOO bustwo...bije pokłony przed jedynym obiektywnym zdaniem na tej planecie.

Kjartran pisze:Dobrze, rozumiem ze ty w swojej praktyce psychiatrycznej stosujesz inne
zasady przepisywania concerty.
nie jestem psychiatra wiec nie wiem o co ci chodzi :?
Kjartran pisze: Jesli natomiast takie stwierdzenia wynikaja nie z
doswiadczenia jako psychiatra, ale z napuszonego ego, to prosze zatrzymaj
nastepne dla siebie.
:D O czym ty piszesz? Przeciez juz chyba ze 3 albo 4 razy napisalem, ze to wynika z zalecen producenta. Takie przeciwwskazanie !

Kjartran pisze:Niepotuningowalem swojej wersji wizyty. Moze opuscilem pytania w stylu "jak sie pan nazywa" i czesc rozmowy w ktorej mialem przekonywac pana psychiatre, ze jestem pacyfista. Poza tym przedstawilem wszystkie wazne aspekty tej rozmowy w moim ujeciu.
To przekonywanie jest najlepsze :)

Kjartran pisze:Dziekuje za przedstawienie oczywistosci.
hmm no nie bylo to takie oczywiste dla ciebie w poprzednim poscie :
Kjartran pisze: Ale jesli uwaza, ze ADHD dorosle nie istnieje, a concerta to po prostu narkotyk (jak mi powiedzial) to ja juz tutaj tlumaczyc nie bede i nie moge i rozkladam rece.
i co juz ci sie odwidzialo?

Kjartran pisze:Wspomnienie przez lekarza o tym ze Concerta jest narkotykiem mialo za zadanie wykazac mi ze ja mam zamiar brac ten lek rekreacyjnie, a takze zdyskredytowac go jako lek w ogole.
Nie wiem co tam pan psychiatra sobie zamierzal w tej wypowiedzi ale jak sam zauwazyles isnieje pewna zasadna obawa, ze jako czlowiek zazywajacy narkotyk mozesz nie miec czystych zamiarow co do jego stosowania. I co podkresle ci po raz chyba 5 - jest to uwzgledniane przez producenta jako czynnik eliminujacy zasadnosc przypisywania tego leku.

Kjartran pisze:Dziekuje twojemu ego za rade.
Ego sie cieszy i pozdrawia :)

Kjartran pisze:Ze swojego wspomne, ze mam obecnie 27 lat, od 8 lat mieszkam samemu, utrzymuje sie samemu,
i posty pisze samemu .... :D no i co ... ?

Kjartran pisze:skonczylem studia itp, chodzilem
przez prawie 3 lata na psychoterapie, ogolnie mam duzy intelekt, jakastam
podstawowa wiedze psychologiczno-psychiatryczna i rozne nieciekawe przejscia w
zyciu, co wszystko powoduje, ze mam dosyc duzy poziom samowiedzy i wiem, na
czym stoje.
Ale co to ma do Concerty? To, ze masz studia to jakies punkty dodatkowe na recepcie?

Kjartran pisze:To, ze ty widzisz moja sytuacje jako malo powazna,
gdzie tak napisalem?

Kjartran pisze: masz w glowie rozwiazania i lekcewazysz
mnie, nie znaczy, ze model sytuacji, ktory ty masz, jest najbardziej
przystajacym do rzeczywistosci.
Jaki model? A jezeli takowy istnieje to skad wiesz, ze nie jest przystajacym do rzeczywistości?

Kjartran pisze: Napisalem tutaj o swoim doswiadczeniu z psychiatra
zeby uwrazliwic ludzi na mozliwy stosunek lekarza do nich,
A sie tym podejsciem zainteresowalem i sataralem sie dociec dlaczego taki byl i to wlasnie ci staralem sie pokazac. Nie pochwalam gburowatosci i zarozumialstwa (co jest jakas wada genatyczna wszystkich lekarzy) ale chyba mial pewne zasadne powody do bycia podejrzliwym co do twoich zamiarow zażywania Concerty...

Kjartran pisze:Nie pisalem tutaj wcale o tym ze zazywanie uzywek jest
swietne,
ja ci tego nie zarzucałem.

Kjartran pisze:ze lekarz nie mial prawa miec z tym faktem u mnie problemu albo ze
powinien mi dac concerte bez mrugniecia okiem.
chyba troche jednak miales o to pretensje i to byl glowny watek tych wszystkich postow... chyba ze sie myle ;)

Kjartran pisze:Napisalem tutaj o stosunku lekarza do mnie i do ADHD ogolnie, ku przestrodze i wcelu podzielenia sie swoim doswiadczeniem.

A mi sie wydaje, ze to nie byl stosunek lekarza do "ADHD ogólnie" tylko konkretnie do ciebie po tym jak mu powiedziales o tym paleniu i jeszcze naciskales na Concerte. To chyba gabinet psychiatryczny a nie koncert zyczeń.

Apisto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
09-07-2007 21:08

Post 16-08-2007 19:20

Kochani, proszę, nie stresujmy się tak. Nie wykłócajmy się. Choć przyznam ... problem jest poważny! Ale emocje nadmierne nam w rozwiązaniu go nie pomogą. Wierzcie mi. Ochłońmy troszkę :?

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-08-2007 19:55

k66 obśmiałam się jak norka z tego Twojego ostatniego postu :)
Sama nie wiem dlaczego ;) ale mnie rozweseliłeś.
Kjartran bez nerwów. Myślę, że znamy wszyscy Twoje intencje. k66 zawsze drąży temat. Może czasem warto się zastanowić, czy nie ma takiej maluteńkiej, tyciuteńkiej racji. Jeśli nie ma, to nie powinieneś reagować na zaczepki, albo stwierdzić, że to nie jest zgodne z prawdą i już ;) Po co te nerwy?
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 17-08-2007 12:46

matken pisze:k66 obśmiałam się jak norka z tego Twojego ostatniego postu :)
Sama nie wiem dlaczego ;) ale mnie rozweseliłeś.
taki dar :)
matken pisze:Kjartran bez nerwów.
wlasnie... wrzuc na luz

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 22-08-2007 13:21

k66 pisze:Tendencja do zazywania to nie znaczy, ze 100% populacji z adhd cos bierze czy pije.
A po za tym to nie jestesmy w USA tylko w RP - wiec nie wiem kto dostaje
Ritalin w usa (na jakich zasadach) ale wiem kto nie powinien dostawac Concerty w Polsce (co wynika z zaleceń producenta a nie mojego widzimisie).

"Nie stosować leku CONCERTA(...)jeśli pacjent nadużywa lub jest uzależniony od alkoholu lub leków" pelna wersja ulotki tutaj. Ja nie jestem uzalezniony od alkoholu lub lekow ;) Ogolnie chodzi o to ze jesli pan lekarz powiedzialby mi, ze nie moze mi przepisac leku dopoki nie przestane uzywac trawy, to byloby ok i po prostu przestalbym palic (juz wiem, ze dla ciebie to niewiarygodne, tylko tak zaznaczam). Natomiast rzeczywista rozmowe i stosunek do mnie tego lekarza przedstawilem powyzej.

k66 pisze:
Kjartran pisze:Twoje standardy normalnosci calosci spoleczenstwa psychiatrycznego sa
subiektywne.
A twoje obiektywne? OOO bustwo...bije pokłony przed jedynym obiektywnym zdaniem na tej planecie.

Alez ja nigdy nie napisalem ze moje sa obiektywne :D Chcialem jedynie podkreslic, ze jelsi piszesz "zaden normalny lekarz" to wyrazasz sie jakoby obiektywnie (o wszystkich lekarzach na swiecie) a ja chcialem podkreslic ze kazdy z nas ma jedyne subiektywne widzenie sytuacji.

k66 pisze:
Kjartran pisze:Dziekuje za przedstawienie oczywistosci.
hmm no nie bylo to takie oczywiste dla ciebie w poprzednim poscie :

Co dokladnie? To, ze jesli przyjmiemy w rozmiewie jedna z definicji uzaleznienia, mozna metylfenidat uznac za narkotyk? Nie przypominam sobie, zebym o tym wczesniej dyskutowal. Tak jak mowilem wczesniej, jelsi lekarz mowi ze concerta to "tylko narkotyk" to chyba nie chodzi mu o akademicka dyskusje na temat klasyfikacji substancji, tylko chce zasugerowac, ze concerta to jakas uzywka.


k66 pisze:
Kjartran pisze: Ale jesli uwaza, ze ADHD dorosle nie istnieje, a concerta to po prostu narkotyk (jak mi powiedzial) to ja juz tutaj tlumaczyc nie bede i nie moge i rozkladam rece.
i co juz ci sie odwidzialo?

Nie do konca rozumiem. Chodzi mi o to ze ja nie moge tlumaczyc lekarzowi ze leki na ADHD dzialaja, bo wiem to tylko w teorii. I nie jestem lekarzem. Jak na razie nie spotkalem sie z zadnym innym lekarzem, jak sie spotkam nastepnym razem, to moze wciaz nie bede chcial tlumaczyc tego i moze bedzie mozna stwierdzic, ze mi sie nie odwidzialo, ale czas pokaze.

k66 pisze:
Kjartran pisze:Ze swojego wspomne, ze mam obecnie 27 lat, od 8 lat mieszkam samemu, utrzymuje sie samemu,
i posty pisze samemu .... :D no i co ... ?

Kjartran pisze:skonczylem studia itp, chodzilem
przez prawie 3 lata na psychoterapie, ogolnie mam duzy intelekt, jakastam
podstawowa wiedze psychologiczno-psychiatryczna i rozne nieciekawe przejscia w
zyciu, co wszystko powoduje, ze mam dosyc duzy poziom samowiedzy i wiem, na
czym stoje.
Ale co to ma do Concerty? To, ze masz studia to jakies punkty dodatkowe na recepcie?


Czy to pytanie retoryczne? Opisalem to wszystko zeby zaznaczyc, ze nie jestem jakims 16-latkiem myslacym, ze jak lykne sobie concerte to swiat zmieni sie w raj i nie bede musial sam podejmowac decyzji i rozwiazywac problemow.

Kjartran pisze: Napisalem tutaj o swoim doswiadczeniu z psychiatra
zeby uwrazliwic ludzi na mozliwy stosunek lekarza do nich,
A sie tym podejsciem zainteresowalem i sataralem sie dociec dlaczego taki byl i to wlasnie ci staralem sie pokazac. Nie pochwalam gburowatosci i zarozumialstwa (co jest jakas wada genatyczna wszystkich lekarzy) ale chyba mial pewne zasadne powody do bycia podejrzliwym co do twoich zamiarow zażywania Concerty...


Ja nie dyskutuje o powodach, nieprwadaz? Tylko o podejsciu ideologicznym i o traktowaniu pacjenta. Mysle, ze jednym z powodow moglo byc to, ze troche zirytowany wyrazilem niezadowolenie tym, ze nie przeczytal w ogole mojej 30-stronnicowej karty z wywiadem przeproweadzonym przez psychologa - nie mam tyle pieniedzy, zeby powtarzac caly wywiad z nastepna osoba (80zl/wizyta). Lekarze nie lubia wysuwania zastrzezen co do ich pracy. Poza tym lekarz nie byl przekonany co do zasadnosci przepisywania concerty dorosylm, co do istnienia adhd u doroslych i u mnie samego, przepisywania concerty osobie ktora zazywa uzywki, no i moze nie podobala mu sie moja wredna geba. ;)

k66 pisze:
k66 pisze:
Kjartran pisze:ze lekarz nie mial prawa miec z tym faktem u mnie problemu albo ze
powinien mi dac concerte bez mrugniecia okiem.
chyba troche jednak miales o to pretensje i to byl glowny watek tych wszystkich postow... chyba ze sie myle ;) (...) Napisalem tutaj o stosunku lekarza do mnie i do ADHD ogolnie, ku przestrodze i wcelu podzielenia sie swoim doswiadczeniem.

A mi sie wydaje, ze to nie byl stosunek lekarza do "ADHD ogólnie" tylko konkretnie do ciebie po tym jak mu powiedziales o tym paleniu i jeszcze naciskales na Concerte. To chyba gabinet psychiatryczny a nie koncert zyczeń.


Naciskalem z dwoch powodow. Po pierwsze dlatego, ze w zrodlach angielskojezycznych, ktorych czytalem wiele, jak byk stoi ze antydepresanty i petylyl przepisuje sie, jesli nie osiagnie pozadanych skutkow terapia przynajmniej dwoma ze stosowanych lekow na ADHD. Zaczynanie od takich lekow to tak, jakby ktos mial ciezka depresje a lekarz powiedzial mu, ze lepiej sprobowac przez 6 miesiecy brac Deprim, albo magnez, bo przeciez leki na depresje maja tyle skutkow ubocznych. Po drugie, jak mowilem wczesniej, w zwiazku z efektami ubocznymi antydepresantow, nie moge ich brac bez zmiany pracy (kompletnego przekwalifikowania sie, nie wiem jeszcze na co). Metylfenidat rowniez ma efekty uboczne, ale nie trzeba brac go 2 tygodnie, a lepiej 2 miesiace, zeby przekonac sie, jak i czy w ogole zadziala - tak jak antydepresanty. Wiec probowanie concerty moglem zamknac w powiedzmy tygodniu (biorac pod uwage ewentualne zwiekszenie dawki), a na probowanie roznych antydepresantow (przy swiadomosci, ze prawdopodobnie powodem przepisania mi ich byl ideologiczny opor lekarza przed stosowaniem stymulantow w ogole i ADHD u doroslych) musialbym zajmowac sie przez minimum 4 miesiace. No i tyle.

Co do wyluzowania - co mam powiedziec, jestem impulsywny ;)
make love and love and love and more of the above

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 22-08-2007 13:53

przyjmijmy głupie założenie, ze jestem psychiatrą. rozmawiam z pacjentem i:
1) pacjent przyszedł po konkretny lek (na którego temat sporo wie)
2) pacjent ma zaplanowany czas, w jakim lek chce przyjmować (już teraz, natychmiast!)
3) przyznaje się do używania środków psychoaktywnych (i jak to w przypadku uzależnień bywa, zarzeka się, że w każdej chwili może przestać)

wyciągam wniosek, że pacjent jest uzależniony, a ponieważ posiada szeroką wiedzę o adhd i lekach, mogę pokusić się o twierdzenie, że chce mnie zrobić w konia.

sory, ale sam pod sobą wykopałeś dołek.
skrajnie upraszczając Twoje wypowiedzi, można dojśc do wniosku, że wypalileś z tekstem "mam adhd, daj pan concertę"
nastepnym razem mów psychiatrze jak się czujesz, a nie jakie wobec niego masz oczekiwania.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 22-08-2007 13:59

Kjartran pisze:Ja nie jestem uzalezniony od alkoholu lub lekow ;)
a kto cie tam wie :)

Kjartran pisze:Ogolnie chodzi o to ze jesli pan lekarz powiedzialby mi, ze nie moze mi przepisac leku dopoki nie przestane uzywac trawy, to byloby ok i po prostu przestalbym palic
Jak zacieta płyta... Sluchaj bylem na szkoleniu organizowanym przez producenta Concerty (prowadzil go Wolańczyk i Pisula) Jasno było powiedziane, ze jezeli pacjent uzywal np. trawy to wlasciwie wyklucza go to grona szczesliwcow lykajacych Concerte. To nie jest kwestia, ze jak ci pan doktor powie : "rzuc palenie" To ty przytakniesz i recepte masz w reku. Tylko o to, ze wogole kiedykolwiek zarzywales jakies sub. psychoaktywne. I tak pewnie nasmarujesz swoje ale trudno - wiecej nie bede sie powtarzal.

Kjartran pisze: Natomiast rzeczywista rozmowe i stosunek do mnie tego lekarza przedstawilem powyzej.
teraz wyszlo, ze go jeszcze besztales, ze nie czytal opini... ciekawe co jeszcze ? :)
Skopałeś go na wejsciu ? :D Wyjdzie pewnie w kolejnych postach...

Kjartran pisze:jelsi piszesz "zaden normalny lekarz" to wyrazasz sie jakoby obiektywnie
twoja nadinterpretacja... Chyba nie do konca mamy to samo rozumienie "obiektywnie" :)
Kjartran pisze:[..] a ja chcialem podkreslic ze kazdy z nas ma jedyne subiektywne widzenie sytuacji
wlasciwie to nikt nie jest obiektywny - wiec po to podkreslasz skoro nie ma innej mozliwosci?

Kjartran pisze:Nie do konca rozumiem. Chodzi mi o to ze ja nie moge tlumaczyc lekarzowi ze leki na ADHD dzialaja, bo wiem to tylko w teorii. I nie jestem lekarzem.
...i musisz sie z tym pogodzic :)

Kjartran pisze:Jak na razie nie spotkalem sie z zadnym innym lekarzem, jak sie spotkam nastepnym razem, to moze wciaz nie bede chcial tlumaczyc tego i moze bedzie mozna stwierdzic, ze mi sie nie odwidzialo, ale czas pokaze.
?

k66 pisze:
Kjartran pisze:Ze swojego wspomne, ze mam obecnie 27 lat, od 8 lat mieszkam samemu, utrzymuje sie samemu,
i posty pisze samemu .... :D no i co ... ?

Kjartran pisze:Czy to pytanie retoryczne?
nie
Kjartran pisze:Opisalem to wszystko zeby zaznaczyc, ze nie jestem jakims 16-latkiem myslacym, ze jak lykne sobie concerte to swiat zmieni sie w raj i nie bede musial sam podejmowac decyzji i rozwiazywac problemow.
To tez automatycznie do brania leku cie nie kwalifikuje. Po co to cale tlumaczenie.?

Kjartran pisze:Ja nie dyskutuje o powodach, nieprwadaz?
hmm
Kjartran pisze:Mysle, ze jednym z powodow moglo byc ...


Jak tak bardzo chcesz przetestowac Concerte to odkup od kogos jeden listek i po sprawie...

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 22-08-2007 14:19

Kjartran pisze:... Ogolnie chodzi o to ze jesli pan lekarz powiedzialby mi, ze nie moze mi przepisac leku dopoki nie przestane uzywac trawy, to byloby ok i po prostu przestalbym palic (juz wiem, ze dla ciebie to niewiarygodne, tylko tak zaznaczam).

A czy możesz przestać używać tej trawy nie dlatego, że Ci lekarz powiedział, tylko dlatego, że sam sobie powiedziałeś?
Jeśli tak - to po prostu zrób to.
Będzie Ci łatwiej. Nie tylko u lekarzy (dowolnej specjalności), którzy mieliby Ci ewentualnie przepisywać jakieś leki.

Kjartran pisze:... w zrodlach angielskojezycznych, ktorych czytalem wiele, jak byk stoi ze antydepresanty i petylyl przepisuje sie, jesli nie osiagnie pozadanych skutkow terapia przynajmniej dwoma ze stosowanych lekow na ADHD.

Rzeczywiście, tak tam stoi. Tylko, że w źródłach anglojęzycznych nie są opisywane polskie warunki.
A w naszym kraju zaczyna się od antydepresantów.
I już.

Kjartran pisze:Po drugie, jak mowilem wczesniej, w zwiazku z efektami ubocznymi antydepresantow, nie moge ich brac bez zmiany pracy (kompletnego przekwalifikowania sie, nie wiem jeszcze na co).

Chyba mi to umknęło.
Możesz przypomnieć, o jakie efekty uboczne chodzi i dlaczego musiałbyś się przekwalifikować?

Kjartran pisze:Co do wyluzowania - co mam powiedziec, jestem impulsywny ;)
No to pracuj nad swoim zachowaniem ;)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-08-2007 19:31

Około miesiąc temu wysłałem maila do CBT w sprawie problemu przygód Kjartrana w krakowskim CBT.

Jednak zostałem całkowicie zignorowany. Ani dziękuję ani spadaj.
Albo maili nie czytają albo mają nas w ... głębokim poważaniu.
A jak nie czytają to po jaką cholerę publikują adres?

Mam wrażenie, że w tej chwili CBT zaczyna przechodzić z jakości w ilość. I kolejne oddziały powstające w Polsce trzymają standard daleko odbiegający od pożądanego.

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 22-08-2007 20:04

zonadreptaka pisze:
Kjartran pisze:... Ogolnie chodzi o to ze jesli pan lekarz powiedzialby mi, ze nie moze mi przepisac leku dopoki nie przestane uzywac trawy, to byloby ok i po prostu przestalbym palic (juz wiem, ze dla ciebie to niewiarygodne, tylko tak zaznaczam).

A czy możesz przestać używać tej trawy nie dlatego, że Ci lekarz powiedział, tylko dlatego, że sam sobie powiedziałeś?
Jeśli tak - to po prostu zrób to.
Będzie Ci łatwiej. Nie tylko u lekarzy (dowolnej specjalności), którzy mieliby Ci ewentualnie przepisywać jakieś leki.

W sensie, czy jestem w stanie przestac? Jesli o to chodzi, to no coz, pale to od 10 lat, z przerwami okolo 4 lat, kiedy to zdecydowalem, ze na razie nie moge sobie pozwolic na taka rozrywke (studia). Pale raz na tydzien, dwa, albo miesiac - zaleznie, kiedy pozwalaja mi na to obowiazki. Obecnie mysle nad tym, zeby w ogole przestac na razie, bo jesli lekarze potrzebuja tego, to ja moge sie dostosowac. Dzieki za troske, naprawde (<---nie sarkazm).

zonadreptaka pisze:
Kjartran pisze:... w zrodlach angielskojezycznych, ktorych czytalem wiele, jak byk stoi ze antydepresanty i petylyl przepisuje sie, jesli nie osiagnie pozadanych skutkow terapia przynajmniej dwoma ze stosowanych lekow na ADHD.

Rzeczywiście, tak tam stoi. Tylko, że w źródłach anglojęzycznych nie są opisywane polskie warunki.
A w naszym kraju zaczyna się od antydepresantów.
I już.


No tak. Tylko ze dla mnie to nie jest "i juz" bo wydaje mi sie OSOBISCIE, ze jezeli kilkudziesiecioletnia praktyka i badania w leczeniu objawow ADHD wskazuje X, a w Polsce robi sie Y "bo tak" to niekoniecznie ja musze sie na to zgadzac. Ja nigdy nie potrafie zgodzic sie wewnetrznie na "bot tak" ;)

zonadreptaka pisze:
Kjartran pisze:Po drugie, jak mowilem wczesniej, w zwiazku z efektami ubocznymi antydepresantow, nie moge ich brac bez zmiany pracy (kompletnego przekwalifikowania sie, nie wiem jeszcze na co).

Chyba mi to umknęło.
Możesz przypomnieć, o jakie efekty uboczne chodzi i dlaczego musiałbyś się przekwalifikować?


Chodzi o efekty uboczne, jakie wywoluja mniej lub bardziej i w zaleznosci od osoby kazde antydepresanty. U mnie to bylo: odczucie jakbym na ulamek sekundy co chwile "tracil swiadomosc", problemy z oddychaniem, sennosc i dodatkowe problemy z koncentracja, mega pocenie sie (tak ze chodzi sie ciagle zlanym potem), wzloty i upadki cisnienia, budzenie sie po nocach i niemoznosc zasniecia z powrotem, poczucie lęku. W pracy musze kontrolowac kazde slwoje slowo i ruch przez 100% czasu i zwracac uwage na kazdy szczegol tego co sie dzieje (nauczyciel Callana) co mi przysparza i tak wiele trudnosci, poniewaz ogolnie w zyciu trudno mi jest byc szczegolowym, skoncentrowanym, kontrolowac swoje emocje itp. Mozliwe, ze nie mialbym takich negatywnych efektow jak wczesniej po innych antydepresantach, ale zeby to sprawdzic, musze czekac 2 tygodnie, a na to akurat nie moge sobie pozwolic (finansowo) - mialem 10 dniowy urlop w wakacje i moglem wtedy sprobowac concerty, bo na jej ewentualne pozytywne efekty nie trzeba czekac 2 tygodni.

Wiecie co, mysle, ze nalezy zakonczyc juz ten temat bo za duzo tu jest o mnie a za malo o rozmowach z psychiatrami ogolnie. Co do dyskusji na temat mojego konkretnego doswiadczenia, napisalem juz o nim tyle szczegolow, ze mysle, ze chyba wystarczy. Dzieki za odzew w ogole i za dyskusje :) Psycholog z krakowskiego CBT poradzila mi dzisiaj sprobowac udac sie do warszawskiego CBT do lekarza. Mam tez inny kontakt ktory wezme pod uwage, ale najpierw moze zrezygnuje z jedynych chwilgdzie moge sie naprawde wkrecic w jakis film czy ksiazke czy swoje wlasne mysli, tzn z palenia trawy, bo z tego co slysze jest to wykluczajace przy stosowaniu concerty i zobacze, jak mi pojdzie dalej w poszukiwaniu lekow. Myslalem tez o emigracji do ktoregos z krajow, gdzie uznaje sie stosowanie tych lekow u doroslych (taki plan mialem dopoki nie uslyszalem o CBT), wiec moze sie w koncu na to zdecyduje. Slyszalem dzisiaj rowniez big newsa od psycholog z krakowskiego CBT, ze moze sie zdarzyc, ze bedzie mozliwe umowienie sie na konsultacje z warszawskim psychiatra z CBT tu w krakowskim oddziale (to jest na razie strefa planow ale mozliwe ze uda sie namowic tych lekarzy, majacych ponoc duze doswiadczenei z ADHD jak rowniez - przynajmniej w wypadku jednej osoby - podwojna specjalizacje dziecieco-dorosla). Dobrze by bylo, jakby to wypalio, bo nie wolalbym nie wydawac tego 200 zl na wyjazd do Warszawy na konsultacje (bilet w obie strony plus cena wizyty). Ogolnie rzecz biorac to czas pokaze. dziekuje za odzew i oddajmy miejsce nastepnym relacjom z rozmow bo jakis za duzo offtop sie tu robi. :)

Aha, co do kupowania lekow od kogos zeby sprawdzic - otrzymalem juz tutaj taka oferte, ale nie chce tego robic, bo to nieetyczne i nielegalne. Nie chce concerty zeby ja cpac dla przyjemnosci, chce miec przepisany lek przez lekarza, zeby mogl koptrolowac obajwy itp. Na poczatku myslalem o tym, zeby zamowic ten lek z hurtowni lekow, ale w koncu stwierdzilem, ze lepiej, zebym poszedl z tym do lekarza (ktory mi kiedys przepisal antydepresanty), ktory stwierdzil, ze nie mam ADHD bo utrzymuje tok rozmowy i mi tego nie przepisze, a potem dowiedzialem sie o krakowskim CBT etc.
make love and love and love and more of the above

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 30-08-2007 09:47

zonadreptaka pisze:
Kjartran pisze:... w zrodlach angielskojezycznych, ktorych czytalem wiele, jak byk stoi ze antydepresanty i petylyl przepisuje sie, jesli nie osiagnie pozadanych skutkow terapia przynajmniej dwoma ze stosowanych lekow na ADHD.

Rzeczywiście, tak tam stoi. Tylko, że w źródłach anglojęzycznych nie są opisywane polskie warunki.
A w naszym kraju zaczyna się od antydepresantów.
I już.


Wlasnie przeczytalem znakomita ksiazke "W swiecie ADHD" i zabralem sie za przegladanie wstepne "Jak zyc z ADHD" (autorzy obywdu: Edward M. Hallowell i John J. Ratey). Natrafilem tam na ciekawy cytat:

Trojcykliczne leki przeciwdepresyjne, takie jak desypramina, nortryptylina i amitryptylina wykorzystywano poczatkowo do leczenia depresji. Mozna z nich korzystac przy ADHD, ale ze wzgledu na skutki uboczne powinny stanowic wybor ostateczny. str. 294

;) Ja bralem kiedys klomipramine (Anafranil) - stwierdzilem ze musze miec depresje i poszedlem do jakiegos psychiatry po leki. To byl okropny miesiac, mialem wszystkie mozliwe efekty uboczne i wyladowalem na pogotowiu. Wiec dlatego jestem uprzedzony do lekow z tej grupy :?

No ale w tej samej ksiazce przeczytalem tez ze w ADHD petylyl podaje sie w o wiele mniejszych dawkach niz zwykle wiec moze bym to zdzierzyl. Tylko tak jak mowilem, poniewaz we wszystkich zrodlach angielskojezycznych sa takie stwierdzenia jak to powyzsze, to po prostu czuje, ze ten nasz polski wybor to raczej wynik tradycji niz stosowania sie do najnowszych badan. (No ale musze przyznac, ze ogolnie po przeczytaniu "W swiecie ADHD" mam lepszy nastroj i spojrzenie na ta cala sprawe, bo okazalo sie, ze oprocz lekow istnieja na swiecie ludzie, ktorzy wierza w istnienie objawow, ktore mam od zawsze tylko nikt nie chce mnie sluchac a najwyzej probuje zawstydzac zebym sie wzial za siebie - i istnieje wsparcie inne niz leki. Nie wiem czy w Polsce, ale sama ta wiadomosc bardzo mi pomogla. ;))
make love and love and love and more of the above

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-08-2007 10:42

Kjartran pisze:... poniewaz we wszystkich zrodlach angielskojezycznych sa takie stwierdzenia jak to powyzsze, to po prostu czuje, ze ten nasz polski wybor to raczej wynik tradycji niz stosowania sie do najnowszych badan.
To prawda. Chciałbyś jakoś przyczynić się do zmiany tego stanu rzeczy?

Kjartran pisze:(No ale musze przyznac, ze ogolnie po przeczytaniu "W swiecie ADHD" mam lepszy nastroj i spojrzenie na ta cala sprawe, bo okazalo sie, ze oprocz lekow istnieja na swiecie ludzie, ktorzy wierza w istnienie objawow, ktore mam od zawsze tylko nikt nie chce mnie sluchac a najwyzej probuje zawstydzac zebym sie wzial za siebie - i istnieje wsparcie inne niz leki. Nie wiem czy w Polsce, ale sama ta wiadomosc bardzo mi pomogla. ;))
W Polsce też istnieją tacy ludzie. Są obecni na tym forum :) .


Czytałam też "drugiego Hallowella" czyli "Jak żyć z ADHD". Doszłam do wniosku, że jest to właśnie książka o tym, jak "wziąć się za siebie".
To hasło brzmi strasznie, jak nie wiadomo, jakie konkrety mają za nim stać, a Hallowell te konkrety wymienia i opisuje.
Polecam!

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 30-08-2007 11:22

Kjartran pisze:Tylko tak jak mowilem, poniewaz we wszystkich zrodlach angielskojezycznych sa takie stwierdzenia jak to powyzsze, to po prostu czuje, ze ten nasz polski wybor to raczej wynik tradycji niz stosowania sie do najnowszych badan.


Zielony latarniku - nic nie stoi na drodze do zmiany teg. Musisz tylko skonczyc medycyne, zrobic specjalizacje i uswiadomic wszystkich tych tradycjonalistow jakie sa swiatowe trendy farmakologiczne.

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 30-08-2007 12:40

k66 pisze:
Kjartran pisze:Tylko tak jak mowilem, poniewaz we wszystkich zrodlach angielskojezycznych sa takie stwierdzenia jak to powyzsze, to po prostu czuje, ze ten nasz polski wybor to raczej wynik tradycji niz stosowania sie do najnowszych badan.


Zielony latarniku - nic nie stoi na drodze do zmiany teg. Musisz tylko skonczyc medycyne, zrobic specjalizacje i uswiadomic wszystkich tych tradycjonalistow jakie sa swiatowe trendy farmakologiczne.


A co wnosi taki komentarz oprocz zlowsliwosci?
make love and love and love and more of the above

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-08-2007 12:42

Twój wnosi kolejny przydługi cytat :twisted:
Nie obrażaj się jak panienka na każdą uszczypliwość. Life is brutal ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 30-08-2007 12:44

matken pisze:Twój wnosi kolejny przydługi cytat :twisted:
Nie obrażaj się jak panienka na każdą uszczypliwość. Life is brutal ;)


Bede sie obrazal na to, co chce, i nie wstydze sie zachowywac jak panienka, jesli tym jest obrazanie sie. Life is brutal only if you make it brutal. Jesli nie chcesz czytac cytatow, to ich nie czytaj.
make love and love and love and more of the above

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-08-2007 12:47

No i nie czytam. Tyle że nie zawsze są potrzebne. Po co to? Dla zajęcia miejsca na serwerze?
To wolny kraj i możesz się obrażać ile chcesz, tyle że ten temat staje się nudny :twisted:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Kjartran

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 54


Rejestracja:
13-05-2007 17:31

Post 30-08-2007 12:52

matken pisze:No i nie czytam. Tyle że nie zawsze są potrzebne. Po co to? Dla zajęcia miejsca na serwerze?
To wolny kraj i możesz się obrażać ile chcesz, tyle że ten temat staje się nudny :twisted:


Ja odpowiadam na to, co istotne dla mnie, szczegolnie jesli ktos lekcewazy moje opinie i przedstawia je jako fanaberie, albo zmienia to, co powiedzialem. Cytaty wstawiam dla wygody czytelnika i utrzymania ciaglosci, zeby nie trzeba bylo za kazdym razem wracac i czytac, o co chodzilo. Jesli temat staje sie nudny to proponuje zeby k66 i matken nie wstawiali do niego wypowiedzi nie na temat, takich jak zlosliwe komentarze do tekstu moich wypowiedzi, nie zwiazane z trescia, albo proby obrazenia mnie i zawstydzenia za moje rekacje. :P
make love and love and love and more of the above

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-08-2007 13:07

Ty możesz się obrażać, a ja mogę komentować. Jeśli wstawiasz cytat, który do czegoś się odnosi, no to spoko, ale teraz wymieniamy ze sobą posty, ułożone są jeden pod drugim, a Ty mnie cytujesz. Pytam się "po co", bo do tego też mam prawo. Wszystkie wątki staram się śledzić na bierząco i ... wolno mi.
Zauważyłam, że Ty traktujesz swoje opinie jako jedyne słuszne. k66 wielokrotnie Ci pisał o zaleceniach producenta, a Ty jak katarynka to samo "mogę przestać, mogę przestać". Na posta blackant nie odpowiedziałeś, a wydaje mi się, że ona to najlepiej przedstawiła.
To że ktoś sobie żartuje, nie znaczy, że pragnie Cię od razu zdyskredytować i zniszczyć. Życie nie może być zbyt poważne, bo i tak jest do d...py ;)
Gdybyś się temu przyjrzał dokładniej, to może zrozumiałbyś co inni chcą Ci powiedzieć. Może podam w skrócie co mi przychodzi na myśl:

Lekarz zachowywał się nieprofesjonalnie (można by też coś o konowałach, ale nie ma potrzeby).
Jednak gdybyś mógł być na jego miejscu, pewnie sam miałbyś wątpliwości, czy receptę wypisać (gdybyś posiadał wiedzę na ten temat).
No i wszystko w tym temacie.
Dziękujemy za ostrzeżenie, będziemy tego lekarza omijać szerokim łukiem :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 30-08-2007 13:33

Kjartran pisze:Wiecie co, mysle, ze nalezy zakonczyc juz ten temat bo za duzo tu jest o mnie a za malo o rozmowach z psychiatrami ogolnie. Co do dyskusji na temat mojego konkretnego doswiadczenia, napisalem juz o nim tyle szczegolow, ze mysle, ze chyba wystarczy.



pozostawiam to bez komentarza

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-08-2007 13:35

Nie karmić trolla...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

iriski

Awatar użytkownika

Posty: 4


Rejestracja:
25-07-2007 12:59

Lokalizacja: Chojnice

Post 04-09-2007 19:17

Re: Rozmowy z Poradniami Zdrowia Psychicznego o dorosłych z

Halina pisze:Dziś znowu usiłowałam przekonać Panie rejestratorki do tego, że istnieje ADHD u dorosłych, niestety nie udało się, Panie w rejestracji uparcie twierdzą, że jest to zaburzenie dziecięce, z którego się wyrasta...


co do pan w rejestracji to sa bardzo niekompetentne,nie wiem skad sie one biora,ale o psychologii to nie maja zielongo pojecia. ja tez mialam taka przygode w Poradni zdrowia psychicznego!bylam tam z moimi rodzicami w sprawie alkoholizmu mojego ojca i pani z rejestracji, jak taka sasiadka, ktora wszytsko tylko z zewnatrz moze zobaczyc,ale mysli ze najlepiej potrafi ocenic sytuacje i doradzic, powiedziala do mojego ojca: NO I CZEMU PAN PIJE!?NIE WIDZI PAN,ZE KRZYWDZI PAN TYM SWOJA ZONE;JAKIE ONA MA SMUTNE OCZY!!!

no myslalam,ze mnie krew zaleje!dosc , ze ciezko mi bylo przekonac ojca do profesjonalistycznej pomocy,jakiej powinien sie poddac to jeszcze ta 'SPECJALISTKA' musiala nas na sam poczatek zniechecic!


No a co do diagnozy ADHD!
ja juz mialam kontakt z psychologami i psychiatrami bardzo kompetentnymi , ale tylko w sprawie DDA (dorosle dziecko alkoholika) a to latwiejsze do okreslenia,bo dowodem jest to , ze moj ojciec jest alkoholikiem , wiec 'prawdopodobnie' cierpie z tego powodu i potrzebuje pomocy!takie osoby na pewno szybciej otrzymaja pomoc!gorzej z innymi problemami natury psychicznej! w poradniach psychologicznych przyjmuja najczesciej jasne i zagrazajace juz zyciu przypadki, a z diagnozowaniem tego typu zaburzen jak ADHD jest chyba troche slabiej u nas w Polsce. Ja dopiero zaczelam podejrzewac,ze moge miec ADHD (oprocz tego ze JESTEM DDA;). Sprobuje teraz w tej kwestii poszukacj pomocy!jakby co, odezwe sie jakie byly rezultaty moich poszukiwan;)

pozdrawiam wszytskich ( nie mam niestety polkiej czcionki)

iriski

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-09-2007 12:23

Ostatni komunikat z CBT
Rozstają się Krakowskim oddziałem. Może i słusznie.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 06-09-2007 16:30

TZN nie ma juz CBT w Krakowie w ogóle?
PoprzedniaNastępna

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.