Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

cwiczenia na koncentracje dla dorosłych?

Moderator: Moderatorzy

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 14-05-2005 16:40

cwiczenia na koncentracje dla dorosłych?

mowi się głownie o tym co dotyczy dzieci, a co ze starszymi, tymi ktorzy maja juz dawno zdiagnozowane ADHD a jednak wciaz nie moga sie skupic kiedy na przykład przychodzi sesja?
Przeciez dla nich ten okrez zycia tez jest niezwykle wazny. Szkoła, studia, pierwsza praca itd.

Dla mnie to koszmar. Zawaliłam juz nie jedną sesje... i szkołe. Byłam na Ritalinie i Straterze ale na dłuższą metę to jednak porażka. Całkiem dobra okazała sie dla mnie Imipramina ale czuje juz przesyt od całej tej chemii.
Nie zapowiada się na to zbym miała z tego wyrosnac (mam 21 lat). Jest jednak znacznie lepiej niz rok czy dwa lata temu. Nad wieloma problemami udało mi sie zapamnowac lub choc czesciowo je kontrolowac ale to naprawde tylko wierzchołek góry lodowej.
Od kiedy zmierzyłam się z tym POTWOREM i własnym strachem, wiem juz czego mogę sie spodziewac i jak z tym walczyc ale samotna walka to jak walka z wiarakami. Nie poddaje sie ale czasami naprawde nie wiem z której storny to ugryzc. Po dwoch godzinach siedzenia nad pisemnym referatem mam wrazenie, ze wybuchne. Nosi mnie, dosłownie i w przenosni.

Czy macie własne NIE CHEMICZNE, sposoby na ogarnięcie lub chocby minimalne zmniejszenia napiecia wtedy kiedy jest to najbardziej potrzebne.
A moze znacie jakies anty-depresanty ktore wyraznie obnizaja napiecie?

Zastanawiałam sie nawet nad znalezieniem wolontariusza lub zatrudnieniem kogos kto pomagałby mi sie zorganizowac i troche pouczyc.
Co o tym myslicie??

Pozdrawiam

Lucy L.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 14-05-2005 17:43

Lucy
myślę, że powinnaś zainteresować się kinezjologią edukacyjną, te ćwiczenia służą właśnie do wspomagania koncentracji i zwiększania swoich możliwości intelektualnych, zalecane są wszystkim od roku do 100lat i myślę, że jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Zajżyj tam: http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=189
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 14-05-2005 17:50

skakanka?

no. na skakance to moze jeszcze mogłabym poskakac:))
Jezeli mowicie tu o metodzie Denissona, to probowalam jak bylam dzieckiem. Wydawało mi sie to głupie i w niczym nie pomogło. Wtedy byłam dzieckiem tak niznosnym i niepoukladanym, ze potrzebowalam duzej dawki lekow ktore by mnie na czas jakis otępiły i zbiły impulsywnosc. Troche trudno siedziec i robic'leniwe ósemki' jezel ma sie własnie ochote wszystkich zabic.
Ale kto wie, moze teraz pomoze...
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 14-05-2005 18:05

Tylko leniwych ósemek wcale nie trzeba robić na siedząco, a poza tym to też ruchy naprzemienne, czyli choćby różne marsze i łażenie , to jeszcze nikomu nie zaszkodziło, tylko trzeba umieć to urozmaicać.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 14-05-2005 20:37

Mnie jak nosi, to puszczam muzykę i tańczę. Dobrze też działa rzecz odwrotna, deprywacja bodźców - aby się uczyć, wynosisz się np. do biblioteki albo w inne miejsce, w którym nie ma pokusy robienia czegokolwiek innego i nic cię nie rozprasza.
BARDZO ważne! Trzeba całkowicie odstawić komputer, a jesli się nie da, to najlepiej wywalić wszystko oprócz worda. Inaczej się nie opanujesz. Za łatwo kliknąć w coś fajnego :/
Siedzenie ciągiem nad pracą nie jest najlepszym pomysłem, każdy student potrzebuje przerwy, żeby się przejść i rozprostować kości, nawet nie adhdowiec...
I niestety, trzeba się przemóc i nastawić sobie "wewnętrzny alarm na sesję" jakieś dwa tygodnie do miesiąca wcześniej.
A żeby zmniejszyć ogólne napięcie, mój sposób to karate :-) Jakikolwiek sport, który porządnie męczy, będzie dobry i najlepiej, żeby nie było w nim żadnych nacisków na rywalizację sportową (akurat moje karate jest tradycyjne). A takie sztuki walki albo tai-chi świetnie jeszcze wyrabiają koordynację i w ogóle uczą koncentracji i wyciszania się.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 14-05-2005 22:21

storzonko

trafiło w dziesiątkę:)


Komputer robi tu duzo niedobrego:)

Z biblioteką to jest naprawde dobry pomysł, nie zawsze działa, bo jakos dziwnie się czuję posrod tych nawiedzonych naukowców ze swiadomoscią ze ledwo co udało mi się zrobić mature i kombinuję jak koń pod górę. Zastanawiam się nie raz co ja tam robię, ale i tak jest lepiej niz w domu. Zero dodatkowych bodzców. Tylko, ze i tak towarzyszy mi uczucie, ze cos mnie goni, jakbym miała za mało czasu by wyrobic się ze wszystkim. Przez to czytam bardzo pobieżnie, połykam cale strony, wertuję kartki i w rezultacie nie zostaje mi nic w głowie.
A kiedy juz mam cos wbic do głowy, to jednak duzo bardziej skupiam sie na tym co aktualnie robię niz co robię.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-05-2005 22:28

Mi swego czasu pomagało uczenie się w metrze albo w tramwaju.

Inne metody na doraźne szybkie skoncentrowanie, to np. seria głębokich wdechów, kilka podskoków, przebieżka po najbliższych schodach. Na mnie działa.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 15-05-2005 14:02

Re: storzonko

Lucy Lucid pisze:
Z biblioteką to jest naprawde dobry pomysł, nie zawsze działa, bo jakos dziwnie się czuję posrod tych nawiedzonych naukowców (...)


Eee tam, to są w większości studenci na poprawkach ;-)
A nawet jeśli nie, to nie przejmuj się, oni tylko tak inteligentnie wyglądają.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 15-05-2005 14:10

Re: storzonko

stworzonko pisze:
Lucy Lucid pisze:

Eee tam, to są w większości studenci na poprawkach ;-)
A nawet jeśli nie, to nie przejmuj się, oni tylko tak inteligentnie wyglądają.


wyglądają czy nie wyglądają, oni się uczą. UCZĄ SIĘ.
:roll:
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-05-2005 14:31

Re: storzonko

Lucy Lucid pisze:wyglądają czy nie wyglądają, oni się uczą. UCZĄ SIĘ.
:roll:


Hmm... gdzieś było takie staropolskie stwierdzenie, "Jeżeli wpadłeś między wrony, musisz krakać tak jak ony"
Może w ramach maskowania swojej odrębności od większości społeczeństwa spróbować dotrzymać towarzystwa ludziom w bibliotece i też się pouczyć?

Mi się swego czasu udało... przesiedziałem w BUW cały dzień, ale potem do domu na piechotę szedłem, bo mnie roznosiło.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 15-05-2005 14:47

stworzonko pisze:Nie zajrzysz im w głowę. Ty dla nich wyglądasz na równie pilnego :)
I każdy zajmuje się swoimi rzeczami.
Akurat sesyjne uczenie się jest dla nas tak samo wykonalne jak dla nich, tylko trzeba dostosować taktyki dla siebie... zgadzam się, ciężka i trudna sprawa, ale jak zaczną się pojawiać efekty, biędzie wielka satysfakcja.
I poza tym my się potrafimy "zakręcić" na rzecz, która naprawdę jest interesująca, albo pod wpłwem adrenaliny.
W ogóle oprócz niedostatków mamy także specyficzne "supermoce" :)
Polecam www.borntoexplore.org :)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 16-05-2005 13:40

ee tam, ja tez jestem "naukowcem" i od razu ci powiem, ze kazdy naukowiec tez jest czloweikiem, co oznacza, ze rozumie i studentow i zycie w ogole. raz lepeij raz gorzej, jak to z ludzmi bywa :) a prawdziwy naukowiec i tak nigdy nie spojrzy na sasiedni stol, bo mu czasu szkoda, naukowcow interesuja tylko ich wlasne ksiazki, materialy, gazety, zas wsyzcy inni wokol nie istnieja. dlatego sie niczym nie przejmuj, w bibliotece tez mozesz byc soba. osobiscie nienawidze biblioteki, wkurza mnie twarde krzeslo od ktorego boli kregoslup, wsyztkie procedury, glupie karty, kontrole itd., ale z powodu adhd wlasnie ustalilam sama ze soba, ze CODZIENNIE ide do biblioteki. nie ma grzyba. tam jest tak nudno, ze koncu to co sie robi, okazuje sie byc najciekawsza rzecza ze wszytkich dostepnych :) wyznacz sobie jakies mozliwie regularne godziny, zeby wyrobic rutynowy odruch. mnie jest teraz glupio jak nie ide do biblioteki, czuje sie nieswojo. wlansie dlatego ze chodze codziennie, zaczelam odczuwac potrzebe, wewnetrzny przymus :) wazne - nie na caly dizen, tylko kilka godzin. 3, 4 wystarcza, byle codziennie. w bibliotece mozesz robic rozne rzeczy, nie tylko ryc jak osiol, ale i przegladac ksiazki, encyklopedie, jesli masz nudnego profesora ktory daje nudne ksiazki do czytania, to zawsze mozesz przegladnac polke z innymi pozycjami na temat i przeczytac ciekawsza. przeciez nie wsyztkie naukowe ksiazki sa jednakowo nudne. bywaja takie naprawde pasjonujace. i w sumie w bibliotece tez sobie zawsze mozna uciac kime. jak nie mam sily, to skladam rece na blaciku, glowe na rekach i spie kilkanascie minut - dluzej sie nie da, bo niewgodnie :) jak mnie roznosi - wychodze na kawe, albo obiad. wystarczy wypracowac rutyne, a uczenie sie nie bedize takie trudne.

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 16-05-2005 18:36

Statystycznie rzecz ujmując kilka procent osób w bibliotece też ma ADHD :), chociaż myślę, że jednak ma to jakiś wpływ.

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 16-05-2005 19:51

a ja wlasnie odkrylam czemu taaaaaaaak nie lubie sesji...

o ile sama nauka, nie jest dla mnie czyms strasznym czy odrzucajacym, bo posiadam nature lekko dziobacza i do tego ciekawska, wiec nie trudno mnie zainteresowac czyms nowym i przekabacic do zglebiania tajnikow wiedzy, o tyle... koncentracja! semestralne projekty zostawione na ostatnia chwile i te dluuuuugie godziny dziennie w skupieniu.... spedzone na mysleniu... srednio o 18 tak mnie leb trzaska, ze sie zyc odechciewa i najchetniej poszlabym spac :(

zauwazlam tez, ze kawa na taki bol nie pomaga, a coca-cola - i owszem :D

a po sesji boli mnie zoladek i dochodzi do siebie przez ok. miesiac... bo w koncu co ma robic jak jest na diecie cola + popcorn?

eh... jak ja nie lubie myslec... serio... ;)

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 16-05-2005 20:20

Masochistka :D Ja w sesji wytrzymywałam przy nauce tylko do 15. Dopiero ostatnie dni, jak powtarzałam, to siedziałam do późna...
To normalne, że człowiek się męczy i chce spać. Czy natura przewidziała sesje egzaminacyjne?
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 16-05-2005 20:22

na ja tez nie. Nie to, ze nie lubie ale raczej slabo mi to wychodzi, a jak mozna lubi robic cos co wychodzi ci SŁABO?

przydałyby mi się cwiczenia na koncentracje, jakiekolwiek, chociaz przez godzine dziennie. Problem w tym, ze A. sama nie umiem sie do tego zmotywowac. Nawet nie wiem jak to powinnam ugryzc.
BSama ze sobą przeciez w szachy czy memory nie pogram. Z kims 'normalnie' myslacym wiadkomo, ze tez nie, bo i po co mi kolejna porazka, która tutaj jest pewna:)
C. moj mozg jest tak niewycwiczony i przyzwyczajony do lenistwa i braku intelektualnej stymulacji, ze po 10 minutach czytania DOSŁOWNIE! zasypiam i nie moge tego w zaden sposob pokonac. Po prostu sie całkowicie wyłączam.
Przestałam cokolwiek czytac lub oglądac. Przeciez to wymaga A.uwaznego sluchania, B. analizowania faktów, C. czasem warto tez wyciagnac jakies wnioski, nie wazne czy mądre. a tu nic... czarna dziura. Siedze i bezmyslnie gapie sie to pudło. Jezeli zapytasz mnie o czym jest program, moze sie zdazyc, ze kompletnie nie bede wiedziec o co chodzi. To zaczyna juz sie robic naprawde powazne...
skupic się, cos policzyc? nawet nie ma takiej opcji. Podobno narządy nieużywane zanikają...........
Ostatnio zmieniony 16-05-2005 20:30 przez lucy, łącznie zmieniany 1 raz
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 16-05-2005 20:24

a lubisz gry planszowe? typu rummikub albo scrabble? to chyba troche cwiczy koncentracje....

ja je uwielbiam wprost ale nikt nie chce ze mna sie w to "bawic" :(

moze partyjka? tez mieszkam w wawie ;)

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 16-05-2005 20:24

no chyba,

ze nie wiesz, ze wychodzi ci słabo, lub tak bardzo to lubisz, ze kompletnie się tym nie przejmujesz

Poprawiam się
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 16-05-2005 20:26

friendly_net_ghost pisze:a lubisz gry planszowe? typu rummikub albo scrabble? to chyba troche cwiczy koncentracje....

ja je uwielbiam wprost ale nikt nie chce ze mna sie w to "bawic" :(

moze partyjka? tez mieszkam w wawie ;)



Jedziesz Duchu....
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 16-05-2005 20:30

Lucy Lucid pisze:Jedziesz Duchu....


eeeee tzn.?

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 16-05-2005 20:31

friendly_net_ghost pisze:
Lucy Lucid pisze:Jedziesz Duchu....


eeeee tzn.?


sory. To znaczy, ze jedziemy z tym koksem

Tylko, ze ja zgubiłam juz wszytkie kostki do Scrabble i Rummikuba
:roll:
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 16-05-2005 20:36

ja mam rummikuba, a scrabbli nie mam :(

ale wole rummikuba takiego z plytkami z cyferkami, a nie z kostkami - jest duzo przyjemniejszy, przynajmniej dla mnie ;) poluje na takiego, ale nigdzie nie moge znalezc :(

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 16-05-2005 20:42

Lucy! Najtrudniej jest zacząć. Potem reszta przychodzi łatwiej.
I przestań myśleć, że nie możesz. Właśnie, że możesz. Błagam, nie wpadaj w drugą skrajność "mam ADHD, więc nic nie mogę zrobić"...
Spróbuj grę w "go", tam jest dużo intuicyjnego myślenia. Nie graj po to żeby wygrać, bo i tak każdy przegrywa pierwszych kilkadziesiąt gier, a stopni zaawansowania jest mnogo. Graj dla satysfakcji.
Polecam www.go.art.pl :)
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-05-2005 21:04

Rany mamuta.
Dreptak grywa nałogowo w scrabble, polecam umuwienie się z nim na partyjkę na kurniku. Ja też chętnie pogram.
Mogę zabrać scrabble na Sabat, to pogramy, może się uda...

W Go grywam czasem dla sportu, ale najczęściej dostaję w d...
Póki co udaje mi się niekiedy wygrać na gobanie 9x9, ale rzadko. Na pełnej jestem bez szans.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 16-05-2005 21:11

Gra w go to świetny sposób, żeby się oduczyć frustracji po przegranej :D też ciągle dostaję w cztery litery :D
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 17-05-2005 12:43

tomek pisze:Rany mamuta.
Dreptak grywa nałogowo w scrabble, polecam umuwienie się z nim na partyjkę na kurniku. Ja też chętnie pogram.
Mogę zabrać scrabble na Sabat, to pogramy, może się uda...

W Go grywam czasem dla sportu, ale najczęściej dostaję w d...
Póki co udaje mi się niekiedy wygrać na gobanie 9x9, ale rzadko. Na pełnej jestem bez szans.


Jaki kurnik, jaki Sabat?
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 17-05-2005 13:52

Tomku, zabieraj scrable na Sabat, może jeszcze znajdziemy trochę czasu na ćwiczenie koncentracji.
Lucy Sabat mamy 28/29 maja w Górach Świętokrzyskich.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-05-2005 15:03

A kurnik, to taki serwer gierek: www.kurnik.pl (zamiast scrabble są literaki, ale to to samo)
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 17-05-2005 17:37

A to tak a propo GO: :arrow:
Obrazek
Obrazek

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 27-05-2005 12:16

Czyżby ktoś tu wspominał o zasypianiu przy czytaniu? :shock: A ja myślałam, że tylko mnie takie coś dopadło. Hmm, to jest moje lekarstwo na zaśnięcie. Pół strony i dobranoc (odkąd pamiętam zawsze tak było). Na sabat to może nie pojadę, ale w scrable pograłabym, może być i na kurniku. Grałam w to w domu, z dziećmi, ale nudziło im się po 15 min. Choć uważałam, że pomoże im to w wyćwiczeniu pamięci. Ale tylko zniechęciłam ich :?.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 27-05-2005 12:41

scrable... ludzie co w tym jest fajnego? szlag mnie trafia jak czekam na swoja kolej, zajmuje sie 1000 rzeczy i sie okropnie nuuuuudze! a potem jak mysle jak jest moja kolej to inni na mnie krzycza - weczi szybciej! :P
zawsze za to lubilem szachowe gry, szachy, skoczki, warcaby...
rewelacja z planszowych to jest business - wiecie kupowanie miast, stawianie domow i hoteli... to jest spoko :D (zawsze bylem bankierem ;))
a co do kimania i czytania, moja mama (iwcia) tak zasypia, czyta i za jakis czas slychac hrrrrrr hrrrrrr (spi) a ja mam tak ze czytam czytam oczy sie kleja, odkladam ksiazke i juz jestem rozbudzony...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 27-05-2005 13:59

weczi, mnie też diabli biorą na monotonię i powolność reakcji. Ale trzeba trochę pomyśleś i będzie ok. Znajdź osoby, które "sprintem" i sposobem myślą :P . Można też grać dla samej satysfakcji, a nie dla wygrania.

Joanna KG

Posty: 2


Rejestracja:
31-05-2005 15:56

Post 31-05-2005 16:03

Poradziłam sobie z poważnymi zaburzeniami koncentracji uwagi i nadruchliwością, teraz pomagam dzieciom z ADHD i przykro mi ogromnie, że tak mało się robi dla dorosłych. A przede wszystkim, że mało się mówi o ADHD dorosłych. Z przyjemnością popracuję także z dorosłymi, którzy mają ADHD-owe problemy, wiem, jak to przeszkadza w życiu. W planach mam osobną salę w ośrodku specjalnie dla dorosłych z ADHD..... Mam nadzieję, że wreszcie znajdą się na to pieniądze.

Pozdrawiam :D

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 06-06-2005 20:45

Joanna KG pisze:Poradziłam sobie z poważnymi zaburzeniami koncentracji uwagi i nadruchliwością, teraz pomagam dzieciom z ADHD i przykro mi ogromnie, że tak mało się robi dla dorosłych. A przede wszystkim, że mało się mówi o ADHD dorosłych. Z przyjemnością popracuję także z dorosłymi, którzy mają ADHD-owe problemy, wiem, jak to przeszkadza w życiu. W planach mam osobną salę w ośrodku specjalnie dla dorosłych z ADHD..... Mam nadzieję, że wreszcie znajdą się na to pieniądze.

Pozdrawiam :D


Joannno, powiedz koniecznie gdzie mieszkasz, gdzie mozna cie znalezc. Ja poszukuje kogos kto mi pomoze z nauka i koncentracja, organizacja czasu itd. Szukam osoby doswiadczonej ktora bedzie pracowala ze mna na zasadzie osobistego terapeuty adhd/asystenta/korepetytora. Potrzebuje kogos kto odpyta mnie z 'nauczonego' materialu i skontroluje to. Tak sobie wymyslilam i to chyba jest jedyny sposob abym mogla jakos to wszytko poukladac i skonczyc studia na ktore niedlugo sie wybieram.
Potrzebuje kontaktu do psychologa, studenta psychologii lub pedagogiki doswiadczonego w ADHD. Takiego ktory nie bedzie sie dziwil, ze 21 letnia dziewczyna potrzebuje zeby ja odpytac z trzech stron przeczytanego podrecznika. Niestety potrzebuje...
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-06-2005 20:56

Lucy, Joanna jest z Warszawy. Organizuje Obóz terapeutyczny dla dzieci
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 06-06-2005 23:30

z Warszawy? to swietnie sie sklada. Tylko ze narazie nic mi to jeszcze nie mowi. Kontakt do tej Pani bardzo mi sie przyda. Licze, ze sama sie do mnie odezwie.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Joanna KG

Posty: 2


Rejestracja:
31-05-2005 15:56

Post 09-06-2005 15:36

Lucy, mam dla Ciebie inne pomysły terapeutyczne na poradzenie sobie z kłopotami ADHD niż odpytywanie :)
Mój telefon 0-606 488 544

Pozdrawiam,

Joanna

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 09-06-2005 15:45

Dobra jest joga - polecam.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 10-06-2005 12:50

Joanna KG pisze:Lucy, mam dla Ciebie inne pomysły terapeutyczne na poradzenie sobie z kłopotami ADHD niż odpytywanie :)
Mój telefon 0-606 488 544

Pozdrawiam,

Joanna


swietnie, a wiec postaram sie dzis wieczorem zadzwonic
wielkie dzieki
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

rholna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 44


Rejestracja:
13-06-2005 19:14

Lokalizacja: Pyrlandia

Post 14-06-2005 13:23

Ja mam 2 patenty - ale pewnie ten pierwszy nie pomoże osobom zasypiającym nad ksiązkami, bo po prostu uczę się włózku- a dlatego, że nie uznaję żadnego ubioru do snu i nie chce mi się już wtedy wstawać (obwijanie sie kołdrą czy szukanie ciuchów na podłodze jest bardzo "męczące"), nic mi nie przeszkadza w moim pokoju, a jestem wybitną sową (i nawet antyhistaminy nie są w stanie tego zmienić) i mogę tak do 2 nad ranem dobić. Drugi patent to patent budzikowy - 15 minut nauki, 5 minut przerwy, ale dziś poległam na tym patencie ponieważ zapomniałam nacisnąć guzik potwierdzający ustawienie budzika i o mały włos bym nie zdążyła na egzamin (i sie jeszcze caly czas zastanawiałam co mi sie tak okropnie dłuży to 15 minut :lol: :lol: bo siedziałam ponad 30 i czytałam, czytałam....)

artemis

Posty: 6


Rejestracja:
26-06-2005 21:23

Lokalizacja: kraków

Post 29-06-2005 22:50

Dla mie nauka to koszmar,
maxymalnie moge skupic sie nad ksiazka 15 min nawet jesli bardzo mnie interesuje tym gorzej!!!-jesli czytam cos ciekawego cos co mnie wciaga i fascynuje nagle pojawia sie 1000 mysli ktore odchodza gałęziami od głównego tematu i robie sie tak podniecona czys co przeczytałam, czego sie diowiedziaąłm ze musze albo isc to komus opowiedziec albo zrobic cos innego bo nie wytrzymuje.

nie wiem jak zdałam mature, a zdałam ja bardzo dobrze, ale na maturze sie skonczyło 2 razy nie zdałam na studia(ASP) i własnie dzisiaj doszłam do wniosku ze chyba czas przestac sie okłamywac ze doczegos moge sie nadac i znalesc sobie moze bogatego męża:):)
nie potrafie skupic sie nawet na tym co uwielkbiam robic, teraz wąłsnie zamiast rysowac i uczyc sie his sztuki siedze na allegro

kiedy tylko pojde do swojego pokoju włączam Fasolki , spiewam i tancze przed lustrem piosenki dla dzieci w peruce ala Merlin Monroe:)

mam 20 lat a zachowuje sie czasami jakbym miała 5

pozdrawiam wszystkich serdecznie bo dzis mimo wszystko mam dobry humor

artemis

Posty: 6


Rejestracja:
26-06-2005 21:23

Lokalizacja: kraków

Post 29-06-2005 23:00

NA temat depresji w nawiazaniu do wypowiedzi na ten temat

od ponad pół roku jade na lekach przeciwdeprsyjnych bo w okolicy świat było juz ze mna bardzo źle, teraz po dłuższym czasie czuje sie generalnie ok stan w miare stabilny
najpierw był anafranil treaz fluoksytyna całkiem dobry lek

Namawiam wszystkie osoby cierpiące na deprsje, te które sie wachają aby przełamały sie i zaczeły leczyc farmakologicznie bo jesli w gre w chodzi prawdziwa depresja jest to chyba jedyne wyjscie

wszystko staje sie troche prostsze, i co najwazniejsze zaczyna sie miec jakas kontrole nad swoim zyciem czego ja wczesiej nie miałam
Przestalam codzinnie płakac i myslec o samobojstwie, przestałam byc notorycznie spiaca i zmeczona i jakks wszystko powoli nabiera kolorowi przesiaka zapachami
Ale wystarczy ze nie wezme lekow przez kilka dni wraca ta sama szara koszmarna pustka i wszystko sie staje bez sesu

tymi lekami lecze sie takze z leków ktore dotykały mnie w postaci napadowej cokonczyło sie na pogotowiu i zastrzykiem z relanium

takie koszmarne wspomnienia potrafia wszystko zatruc wiec lepiej do tego nie dopuscic i zaczac cos łykac

jesli ktos leczy sie innymi lekami jakimis bardziej na adhd napiszcie cos wiecej bo usłyszałam ostatnio ze powinnam odstawic te leki a zaczac przyjmowac cos innego
pozdarwiam:))

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 17-01-2006 11:44

artemis pisze:mam 20 lat a zachowuje sie czasami jakbym miała 5


Ja mam 40 a zachowuję się jakbym miała 15;)To miłe,że nie ja sama taka jestem.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 17-01-2006 11:48

artemis pisze:Namawiam wszystkie osoby cierpiące na deprsje, te które sie wachają aby przełamały sie i zaczeły leczyc farmakologicznie bo jesli w gre w chodzi prawdziwa depresja jest to chyba jedyne wyjscie



takie koszmarne wspomnienia potrafia wszystko zatruc wiec lepiej do tego nie dopuscic i zaczac cos łykac

jesli ktos leczy sie innymi lekami jakimis bardziej na adhd napiszcie cos wiecej bo usłyszałam ostatnio ze powinnam odstawic te leki a zaczac przyjmowac cos innego
pozdarwiam:))


Ja mam łykać Olzapin ale bardzo źle się po nim czuję.Nie mogę zasnąć.Lekarz kazał zwiększyć dawkę a ja się boję.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

alexcool

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 60


Rejestracja:
22-02-2006 14:22

Lokalizacja: Kraków

Post 22-02-2006 22:03

Slyszalem, ze b.dobre cwiczenie to wyobrazac sobie coś skomplikowanego np. poruszajace sie tloki silnika samochodowego, lub ruchy dłoni dwa razy w tygodniu po kilka minut.
Z mojego doswiadczenia, powiem tyle, ze jest to troszke trudne, no ale w koncu dla chcacego nic trudnego, nie ? jak ktos niewie jak dzialaja tloki to tutaj jest link http://szymkrzysztof.republika.pl/uklady/sil_benz.gif

powodzenia!
"Cztery są rzeczy nienasycone, kazda z nich łupu wciąż łaknie i czeka:
Gardziel sępa i paszcza szakala
ręce małpy i oczy człowieka."

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 23-02-2006 18:13

Jka sobie wyobrazam ruchy silnika ,to od razu czuje wiekszy mętlik ...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.