Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

to ADHD czy "tylko" nadpobudliwosc...??

Moderator: Moderatorzy

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 09-01-2007 11:00

to ADHD czy "tylko" nadpobudliwosc...??

Witam...

Nie za bardzo wiem od czego zacząć...
Zanim zdecydowałam się napisać przeszperałam "połowę" sieci, ale nie znalazłam niczego co by pomogło mi w rozwiązaniu problemu co się ze mną tak naprawdę dzieje...? Najlepszym sposobem byłoby iść do psychiatry, zrobić testy i mieć sprawę z głowy, ale chyba brak odwagi...
Może Wy mi pomożecie ustalić...?

Wiedzę nt ADHDowców mam sporą - przez blisko rok byłam związana z osobą u której wykryto tę chorobę. Ale zazwyczaj lekarze wspominają, że wszystko zaczyna się w dzieciństwie - problemy z nauką, koncentracją, rówieśnikami...

Nie pamiętam bym miała jakiekolwiek problemy w szkole podstawowej - przeciwnie... Nie byłam też nadruchliwym dzieckiem - rodzice po prostu nazywali mnie "lofrem" bo praktycznie cały czas byłam poza domem...

Liceum też przebiegło bez "rewelacji", w 4ciej klasie lekarz stwierdził u mnie nerwicę, ale skończyło się na "wykryciu" i prośbie zgłoszenia za jakiś czas gdyby to był stan przewlekły, a nie np spowodowany zbliżającą się maturą... (którą de facto nie musiałam się przejmować, bo w 3ciej klasie już miałam zapewniony indeks na wymarzony wydział Politechniki...) Nie muszę dodawać, że nie poszłam...?

Wtedy też zauważyłam problemy z koncentracją... I kolejne, niestety typowe dla ADHDowców, choć jeszcze długo nie umiałam tego nazwać...

Nie pamiętam dokładnie jak to się rozwijało... Wystarczy chyba że obecnie jestem w miejscu z którego nie potrafię się wydostać...

Oprócz typowych problemów z koncentracją, zmiennością nastrojów, znacznym nadpobudzeniam (mimo wyeliminowania kawy, ograniczenia herbaty i innych "używek"... oprócz papierosów, ale muszę wypalić co najmniej kilka sztuk by się uspokoić...), niemożnością zmęczenia się, ciągłym zmienianiem planów (oznajmiłam wczoraj p. dziekanowi że chcę rzucić studia i w lipcu zdaję egzaminy na medycynę... warto dodać że jestem na 3 roku... wymusił na mnie bym rozpoczęła drugi kierunek...), szukaniem wrażeń, do tego sporty ekstremalne (ostatnio ścianka - mimo znacznego lęku wysokości i ukochane narty - szybkość :D), a jeszcze lepiej sporty typu taekwondo - bo jest szansa że się wymęczę na treningu (plusem jest niewrażliwość na ból - często wracam z takimi siniakami że mama aż ma łzy w oczach), problemy ze snem (6sta noc z rzędu spania 4 godziny - a przez pozostałą część dnia "próba" uczenia, skończona chodzeniem w kółko, wyjściem na spacer i bieganiem po parku...)

Mogłabym jeszcze tak dłuuuugo pisać, ale nie w tym cel...
To chyba już nie jest nadpobudliwość...?
Martwi mnie zwł ten brak snu - dziś już ledwie patrzę na oczy, a wiem, że położenie się w łóżku i tak nic nie da, bo będę tylko obserwować sufit...

Muszę kończyć i lecieć na "kochaną" uczelnię...

Na koniec pytano - co powinnam zrobić??
Psychiatra? (potrzebne skierowanie od lekarza ogólnego??) Psycholog?
Pewnie mi napiszecie że tak, że koniecznie i to jak najszybciej bo się wykończę...
Albo też napiszecie - witamy wśród ADHDowców...

Pozdrowienia z 3miasta...
zana
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-01-2007 12:40

ADHD zwykle pojawia się nieco wcześniej. W szkole podstawowej, czasem w przedszkolu. Ale też jest forma bez nadruchliwości, zwłaszcza u dziewczynek.
Może miałaś wcześniej, ale nikt nie zauważył. Jeżeli jesteś przy tym inteligentna, mogłaś nieźle maskować się ze swoimi problemami.
Kilka lat temu nikt nie wiedział o czymś takim.
Ale raczej myślę, że coś się stało później. Jak sama pisałaś, pojawiły się jakieś nerwice, może uczulenia. Czasem inne problemy manifestują się podobnie jak adhd.
Ale tak czy inaczej, jesteś tu mile widziana :) :) .

Proponuję przejść się do psychologa, może i psychiatry. To nie boli ani nie jest powodem do wstydu. A zwyczajnie możesz sama sobie pomóc.
Masz wielki potencjał, dobrze by było go wykorzystać! A nie marnować na walkę z samym sobą.
Może zacznij od spotkania z kimś z Pomostu - stowarzyszenia działającego w Trójmieście. To są świetne dziewczyny, poznałem je ostatnio. Naprawdę warto!
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=1817

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 09-01-2007 20:27

Do psychiatry nie trzeba miec skierowania, sama sie ostatnio zarejestrowalam.
Zana, nie wiem ile masz lat, a moje zastanowienie stąd, że nie wiem czy w Pomoście ktokolwiek zajmuje sie doroslymi, chyba raczej dziecmi.Ale dowiem sie.
A psychiatra to pierwszy krok chyba najlepszy, byle byl dobry.
trzymam kciuki
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 10-01-2007 10:10

nieszki pisze:Do psychiatry nie trzeba miec skierowania, sama sie ostatnio zarejestrowalam.
Zana, nie wiem ile masz lat, a moje zastanowienie stąd, że nie wiem czy w Pomoście ktokolwiek zajmuje sie doroslymi, chyba raczej dziecmi.Ale dowiem sie.
A psychiatra to pierwszy krok chyba najlepszy, byle byl dobry.
trzymam kciuki


szkoda że 99,99% psychiatrów powie że ma nerwice albo coś innego tylko nie ADHD bo pewnie o ADHD nie ma pojęcia. Nie wiem czy Zanag ma ADHD ale nawet jeśli ma to na 99,99% lekarz i tak tego nie zdiagnozuje ;) Jeżeli natomiast zaproponujesz mu ADHD to się obrazi i Ci papiery na borderlajna da :D
Obrazek

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 10-01-2007 10:34

...

a jak mi "zdiagnozują" nerwicę to pewnie dostanę jakieś środki uspokajające...? bez sensu... - lubię swoje "zakręcenie", większość dobrego co mnie spotkała jest tego wynikiem :D broń Panie by mi to zabrać ;P

tylko czasem męczy brak możliwości kontroli własnego zachowania...
na tyle często że chyba czas najwyższy ustalić przyczynę i zacząć coś z tym robić...

dobra - po sesji poszukam jakiegoś psychologa

dzięki bardzo!
pozdrowionka z 3city
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-01-2007 11:07

To się upieraj przy ADHD.
Dla adhd'owców dają środki pobudzające! Tylko wtedy nie roznieś okolicy.

Wszyscy lubimy nasze nakręcenie, ale nie lubimy braków koncentracji i depresji. Ritalin, który jest środkiem pobudzającym dla "przeciętnych", nas uspokaja.
Trzymaj się ciepło i nie czekaj na koniec sesji.

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 10-01-2007 12:13

...
niestety - muszę poczekać do końca sesji...
te 1,5 miesiąca nie zbawi... a jak jeszcze teraz to wezmę sobie na barki...
to z jednej strony będę w swoim żywiole (zdecydowanie lepiej funkcjonuję jak mam sporo do zrobienia "na zaraz" :D ), ale na 99% nie doprowadzę tego do końca - więc lepiej poczekam...

okolica jakoś to przeżyje - już prawie rozniesiona ;P
gorzej będzie z domownikami i ludźmi z uczelni... już patrzą na mnie dziwnie

dzięki - pozdr!
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 14-01-2007 11:29

... przeczytałam Hallowel'a
oczywiście nie całego (przerosło możliwości... ;( zresztą - nie pamiętam bym jakąkolwiek książkę przeczytała od deski do deski...)
mieszane uczucia...
nie będę czekać do końca sesji...

pozdr ze sztormowego Gdańska - aż kusi by iść nad morze, popatrzeć... :D:D:D
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 30-01-2007 11:22

zanag pisze:aż kusi by iść nad morze, popatrzeć... :D:D:D


No to siup nad morze!!!!!! :):) :) :) :)
Ja tez bym sie jakoś nawet zabawiła w morsa ;)

zanag pisze:przeczytałam Hallowel'a.
nie będę czekać do końca sesji...

To chyba fantastyczny pomysł. Dość logiczny :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 30-01-2007 12:52

Marta pisze:
zanag pisze:przeczytałam Hallowel'a.
nie będę czekać do końca sesji...

To chyba fantastyczny pomysł. Dość logiczny :)


wrr... komplement! :P
zdaża się czasem pomyśleć...

pozdr!
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-01-2007 13:29

zanag pisze:nie będę czekać do końca sesji...
No i jak z tym nieczekaniem? Sesja już się zaczęła ...

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 30-01-2007 14:09

dreptak pisze:No i jak z tym nieczekaniem? Sesja już się zaczęła ...


zaczęła... już nawet zdąrzyłam powalić 1 egzamin... :(
zostały jeszcze 2 plus zbój z organy

znalazłam sobie panią doktor (z polecenia kolegi ADHDowca) i cierpliwie (hehehe) czekam na marzec, bo trochę kolejki są...

pozdrowionka!
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 31-01-2007 18:21

zanag pisze:wrr... komplement! :P
zdaża się czasem pomyśleć...

Wrrr... sorry. 8)
Nie chciałam byc złośliwa.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 31-01-2007 20:55

Marta pisze:
zanag pisze:wrr... komplement! :P
zdaża się czasem pomyśleć...

Wrrr... sorry. 8)
Nie chciałam byc złośliwa.


ale ja poważnie za komplement to odebrałam....
nie za żadną złośliwość!
przepraszam jeśli to tak zabrzmiało...

kurcze, nawet na forum powoduję niepotrzebne niedomówienia i spięcia... :(
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-01-2007 21:39

Nie zrozumieć się to rzecz normalna. Sztuką jest nie brać tego do siebie.
Bo nie wiesz, czy to ty niejasno napisałaś, czy odbiorca źle odebrał. A może jedno i drugie.
Proszę, spójrz, jakie głupoty wypisywaliśmy. I nikomu nic się nie stało.
Uwierz w siebie, że nawet jak coś nie wyszło za pierwszym razem, za drugim wyjdzie na pewno.
Forum jest szczególną formą porozumiewania się. Nie widzimy się nawzajem, odpowiedź pada po dniach czy godzinach. Tego też się trzeba nauczyć.

Nos do góry. Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej. I nawet jak ktoś cię ochrzani, to dlatego, że cię lubi.

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 31-01-2007 22:48

dreptak pisze: Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej


ja jakoś wolę wersję: jest źle, więc może być tylko lepiej... w bliżej nieokreślonym Kiedyś...
jakoś bardziej życiowe... :roll:
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 01-02-2007 11:58

No to jak
zanag pisze: może być tylko lepiej.:

to chyba dobrze ... ? :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 06-03-2007 20:08

...
chciałam wykasować ten post jako już nieaktualny, ale zamiast tego będzie "ciąg dalszy"

dziś byłam u psychiatry
po długiej rozmowie (a raczej moim monologu...) diagnoza zabrzmiała "pełnoobjawowe ADHD"
dla pewności jeszcze w czwartek mam iść zrobić testy...
dostałam też receptę na concertę

niby nic sie nie zmieniło, ale jakoś dziwnie mi z tym...
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-03-2007 20:22

Witamy w klubie:)
Diagnoza to nie wyrok. To jest pomoc.
Wiesz co jest grane. Od psychologa i od nas dowiesz się jak z tym żyć.
Świat jest piękny :)

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 06-03-2007 20:27

dzięki bardzo za miłe słowa :)
wiem, że to nie wyrok i że teraz może być jeśli nie lepiej, to na pewno łatwiej :)
pozdr!
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 06-03-2007 21:03

o kurcze zanaq, a który psychiatra w Gdańsku diagnozuje adhd u dorosłych? Bo ja chodze do jednej babki na Gospody i ona tez lekko z usmiechem sugerowala adhd, ale bardziej jako sugestia.
I gratuluje diagnozy, oswoisz sie, mnie narazie zdiagnozowali niektórzy forumowicze. :D
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

zanag

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
09-01-2007 10:34

Lokalizacja: Gdańsk / Wrocław

Post 06-03-2007 21:40

w studenckim ZOZie, na Alei Zwycięstwa
Pani Doktor się nazywa Rudnik
wiem że pracuje też na AMG
( 0 58 ) 3471941 to numer do rejestracji - straszne kolejki... miałam sie zapisać na "rewizytę" na kwiecień, ale się nie udało i mam wejść bez kolejki... :/
Pani Doktor sama stwierdziła nie ma zbyt wielu dorosłych pacjentów z ADHD
nawet chciałam z Nią "popolemizować" (nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności...) ale twardo obstawała przy ADHD
w czwartek będę na 100% wiedzieć :)
pozdrawiam!
"Sometimes I feel like there is no hope for me at all...
But after while I am laughing loud because I love so many things in my life"

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.