Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Podobno ja nie mam ADHD, ale nie wiem kto to powiedział :)

Moderator: Moderatorzy

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 24-11-2006 22:00

Podobno ja nie mam ADHD, ale nie wiem kto to powiedział :)

Przypomniała mi się zerówka. Jedyne co pamiętam, to to, że Pani dawała piątki z koroną i uśmiechami, a mnie takich nie dawała. Ja dostawałam takie gołe, chociaż bardzo się starałam.
Do klas 1-3 chodziłam we Wrocławiu i pamiętam, że miałam jedną koleżankę, z którą potrafiłyśmy się odprowadzać do wieczora (straszna ze mnie gaduła).
Od połowy 3 klasy do 8 chodziłam w Warszawie. Nie miałam przyjaciółki, choć bardzo chciałam. Oczywiście bawiłam się z koleżankami, ale zawsze brakowało mi prawdziwej przyjaźni (takiej na śmierć i życie). Z tego okresu najbardziej utkwiło mi w pamięci, że weszłem z koleżanką do szkolnego ogródka i zeżarłyśmy marchewki (były jeszcze zupełnie malutkie i gęsto rosły). Potem byłam jeszcze wzywana "na dywanik" jako oskarżona w sprawie schowania rajstop klasowej ofierze, ale z tym akurat nie miałam nic wspólnego (oczywiście nikt mi nie uwierzył). Na podwórku wolałam towarzystwo chłopaków, wywijałam na trzepaku. Wielokrotnie spadałam i obiecywałam sobie, że już nigdy nie wejdę.
W technikum, w Gliwicach, też wolałam towarzystwo chłopaków. Można było pogadać o wszystkim i nikt się nie krygował, ani nie obgadywał (chyba że mi coś umknęło :) ). Wtedy też zaczęłam skakać ze spadochronem.
Nie zwracam uwagi na ubrania ludzi, na nowe fryzury, nie biegam i nie wtykam ludziom jedzenia i napojów (dlatego najbardziej lubiłam kumpla, który zaglądał mi do lodówki i mówił co chce jeść). Przeważnie nie podziwiam czegoś, jeśli mi nie powiedzą, że powinnam :D
Nie pamiętam treści filmów, które oglądałam, chyba że widziałam je już 20-ty raz (moje dzieci katowały tak Gwiezdne Wojny, Akademię Policyjną, a jak byli mali, to rysunkową Różową Panterę). Najbardziej lubię takie pokręcone filmy (Szósty Zmysł mi się podobał).
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-11-2006 09:57

Re: Podobno ja nie mam ADHD, ale nie wiem kto to powiedział

matken pisze: Na podwórku wolałam towarzystwo chłopaków, wywijałam na trzepaku. Wielokrotnie spadałam i obiecywałam sobie, że już nigdy nie wejdę.
W technikum, w Gliwicach, też wolałam towarzystwo chłopaków. Można było pogadać o wszystkim i nikt się nie krygował, ani nie obgadywał ...
Nie zwracam uwagi na ubrania ludzi, na nowe fryzury, nie biegam i nie wtykam ludziom jedzenia i napojów (dlatego najbardziej lubiłam kumpla, który zaglądał mi do lodówki i mówił co chce jeść). Przeważnie nie podziwiam czegoś, jeśli mi nie powiedzą, że powinnam :D
Nie pamiętam treści filmów, które oglądałam, chyba że widziałam je już 20-ty raz (moje dzieci katowały tak Gwiezdne Wojny, Akademię Policyjną, a jak byli mali, to rysunkową Różową Panterę). Najbardziej lubię takie pokręcone filmy (Szósty Zmysł mi się podobał).

Hmm...
Mam tak samo :-)
Tylko, że nie spadałam z trzepaka (no, może raz).
Choć chodziłam do liceum a nie technikum - na całe szczęście było tam więcej chłopaków.
No i nie skaczę ze spadochronem :wink:

Wiesz, te cechy, które opisujesz, to nie jest ADHD!
Ostatecznie, nie podciągajmy wszystkiego pod nadpobudliwość :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 26-11-2006 11:04

Pewnie, że nie można wszystkiego podciągać pod ADHD :) Myślę, że moje "objawy" jeśli występują, to są w bardzo słabym nasileniu, więc raczej poważniejszych zaburzeń nie powodują. Myślę, że są, bo ADHD występuje w mojej rodzinie, ale nie komplikują mi zbytnio życia :) No może trochę mój temperament :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 26-11-2006 17:42

Matken ja jak dobrze pamiętam to zawsze mnie było pełno i zawsze pierwsza się wychylałam.Też się zastanawiam czy mam adhd, czy nie.Też nie potrafię zapamiętać filmów a ni ich tytułów.Jak zaczynam sprzątać to zaraz zaczynam następną czynność np. odkurzam i wchodzę z odkurzaczem do kuchni to przestaję odkurzać i zaczynam myć naczynia :D .A o ilu rzeczach zapominam o jesssuuuuu.Może powinnam się zdiagnozować...tylko po co..? :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 26-11-2006 17:46

Ja to myślałam o zdiagnozowaniu się... z ciekawości. Jeśli chodzi o sprzątanie, to jestem za dokładna. Najpierw zrobi mi się straszny bałagan, a potem jak zaczynam sprzątać, to mi to bardzo długo zajmuje, bo odsuwam szafki, czy też stół w kuchni, a żeby to zrobić, to muszę z niego najpierw klamoty pozdejmować itd. Czasami mam sprzątać w pokoju, a zabieram się za układanie w szafie :) i tak mi schodzi cały dzień, a bałagan jak był, tak pozostaje.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 26-11-2006 20:30

Eh, to podobnie jest i umnie, coś w tym musi być, bo od dłuższego czasu sie zatanawiam czy czasem ja też nie mam ADHD.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 26-11-2006 21:05

Udziela się :) Wydaje mi się, że to dlatego, że chciałabym być taka wyjątkowa, jak mój syn (bo on jest wyjątkowy). Poza tym chciałabym mieć usprawiedliwienie dla swojego bałaganiarstwa (choć troszeczkę) :twisted:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 26-11-2006 22:27

Z tym sprzątaniem, to jakbyś o mnie pisała a ja ADHD mam potwierdzone, co nie znaczy, że ma je każdy kto nie potrafi bałaganu ogarnąć. Jeśli masz wątpliwości i czujesz potrzebę to po prostu zakręć się za rozsądną diagnozą. Na forum odpowiedzi nie uzyskasz, specjalistami wszak nie jesteśmy, ale sporo cech pasuje :wink:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 26-11-2006 22:31

matken pisze:Ja to myślałam o zdiagnozowaniu się... z ciekawości. Jeśli chodzi o sprzątanie, to jestem za dokładna. Najpierw zrobi mi się straszny bałagan, a potem jak zaczynam sprzątać, to mi to bardzo długo zajmuje, bo odsuwam szafki, czy też stół w kuchni, a żeby to zrobić, to muszę z niego najpierw klamoty pozdejmować itd. Czasami mam sprzątać w pokoju, a zabieram się za układanie w szafie :) i tak mi schodzi cały dzień, a bałagan jak był, tak pozostaje.
No właśnie to chciałam powiedzieć. :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

ala

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
22-09-2006 00:36

Post 27-11-2006 00:08

A moj ulubiony film, to tez "Szosty zmysl" : :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 27-11-2006 07:42

Ja wiem, że to nie jest miejsce na diagnozowanie :) A szkoda, bo taka forma byłaby przyjemnością :) Narazie mam zbyt wiele zajęć, ale może kiedyś ... Tymczasem będę utrzymywać, że jestem lekko zakręcona :lol: Takie 1/2 ADHD :twisted:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-11-2006 08:05

Czuję się podbudowana.
Zawsze myślałam, że wszyscy dookoła świetnie sobie ze wszystkim radzą, a tylko ja jestem taka ,,niezorganizowana''. Ciągle coś mi umyka, a ja bujam w chmurach.
Ale czasem to jestem jak tornado... :roll:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 27-11-2006 08:58

No ja z organizacją to mam bardzo kiepsko :) Często próbuję coś ogarnąć, kupuję jakieś segregatory, przekładki, czy coś i walczę przez tydzień, a po miesiącu znów mam bałagan :)
Kiedyś miałam gości i zupełnie nie mogłam się połapać. Ziemniaki ugotowałam, a reszta w polu. Jak resztę zrobiłam, to ziemniaki już ostygły itd. Teraz wychodzę z założenia, że tylko spokój może mnie uratować i przestałam się miotać :) No i nareszcie mi wychodzi na czas :) albo prawie na czas :)
Jak robię imprezę i czegoś nie dokończę, to nic się nie stanie, jak dokroję za chwilę, a i tak jedzenia jest zawsze za dużo :D Zostanie na później.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 27-11-2006 09:01

Sama widziałaś jak to jest z imprezami, podejrzewałam, że wrócę na czas jak umówiliśmy się, a czekałyście na mnie ponad godzinę, ale mimo tego impreza i tak była udana. Nic nie było przygotowane, ale w trakcie się zrobiło , a jedzenia zostałao na nastepny tydzień.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 27-11-2006 09:08

Zależy Halinko od wymagań towarzystwa :) Ja mam taką znajomą, co umie się w każdej sytuacji zachować :evil: Przychodzi na imprezę spóźniona 3 godziny i pyta z oburzeniem "Co? Nie ma nic na ciepło?", a jak mnie do siebie zaprosiła, to zapomniała, że ja mięsa nie jem.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 21-11-2007 17:53

hehe.tez spadalam z trzepaka i z drabinek takich wielkich metalowych ktore byly przed blokiem. i czesto sie walilam w glowe i sie zastanawiam czy nie od tego mi sie poprzestawialo...w zabawach to ja chcialam rzadzic ale nikt mnie nie sluchal. chyba ze znalazly sie takie naiwniary i z takimi lubilam sie bawic. chyba. i w ogole to bardzo malo pamietam z dziecinstwa. tez tak macie?

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 22-11-2007 08:19

Ja – odkąd sobie przypominam to byłam jak tornado. :)
Wszędzie mnie było pełno. Zawsze dużo mówiłam i wtrącałam się do rozmów. Kiedyś znalazłam pamiętnik z czasów jakiejś kolonii (taki co to się ludzie do niego wpisywali na pamiatkę). Miałam całe mnóstwo wpisów typu: „nieznośnej”, „roztrzepanej” Justynce. Wpisy te pochodziły od wychowawców i były napisane w cudzysłowie, (Znaczy się mimo wszystko sympatyczną osóbką byłam -> każdy się pociesza jak może :D ).

Pamiętam jeszcze, że zawsze grałam w klasie pierwsze skrzypce. Jak trzeba było cos zorganizować, to mnie powierzano funkcję koordynatora. Pamiętam, że byłam twórcza i miałam masę różnych pomysłów.
Ja rozdzielałam zadania, załatwiałam, biegałam i wszystkich „ustawiałam”. Nikt nie mógł mnie przegadać. Najlepsze w tym wszystkim było to, że dzieciaki przyjmowały to bez buntu. W sumie to zastanawiam się teraz dlaczego?

Do tej pory moja mama wspomina jak wpadałam pod ławkę (bujałam się na krześle). Do sklepu to mnie pani zawsze wysyłała (takie czasy były).

Poza tym tłukłam się w szkole …

Ale tylko w obronie innych. Z chłopakami miałam sztamę i mnie nie zaczepiali, ale gdy wdepnęli na odcisk jakiejś koleżance i ta do mnie przyszła ze skargą, to było gorąco. Normalnie się biłam!!! A klasa mi kibicowała. Jak sobie o tym przypomnę to wstyd mi okrutnie. Gdzieś około V klasy „wyrosłam” z bicia, ale „respekt” miałam do końca podstawówki.

Pamiętam jeszcze, że w podstawówce praktycznie wcale się nie uczyłam. Lekcje odrabiałam na korytarzu przed wejściem do klasy – bo wtedy o nich mi się przypominało. Do tej pory nie mogę się nadziwić jakim cudem dostałam się do renomowanego liceum w naszej mieścinie…. :hmmm:

Też zastanawiam się czy ja ADHD mam czy nie. Różnie te moje przemyślenia ewoluowały. Teraz jestem przekonana, że jednak mam. Tylko objaw dotyczący problemów z koncentracją uwagi jest u mnie troszkę mniejszy (jakoś nie dokuczał mi w życiu).

Pozostała natomiast nadruchliwość, rozgadanie (dalej potrafię wtrącać się do rozmów ale pracuję nad tym... :oops: ), impulsywność (Ci co mnie bliżej znają to wiedzą co mam na myśli). Ale pozostała mi też bardzo duża empatia. Ja po prostu lubię ludzi. Bardzo często zdarza się tak, że lubię ludzi, których nikt nie lubi (indywidualistów) bo się z nimi dogaduję.

Różnie natomiast jest z lubieniem mnie. Bowiem szczera jestem do bólu i co w głowie to na języku. Nie wszystkim niestety to pasuje. :twisted:

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 22-11-2007 09:54

no to ja bylam bardziej zmienna chyba.raz bardzo niesmiala i wstydliwa a innym razem o wszystko sie wyklucalam. tez mi sie teraz przypomnialo ze sie bujalam na krzeslach. i tez czesto spadalam! tez lubilam zalatwiac rozne rzeczy.zawsze chodzilam po krede i uwielbialam scirac tablice. w tym bylam perfekcjonistka i zawsze sie denerwowalam jak moja piekna praca szla na marne bo przeciez zawsze na lekcji cos sie na tej tablicy pisze...robilam tez mini playback show.tez bylam w tym perfekcjonistka.kiedys mialam taki wystep w szkole z kolezankami. tez sie bilam.ale zadko.kiedys obilam kolege.w ogole to czasem bylam agresywna.tylko ze mi sie wydaje teraz ze bylam bardziej takim typem bujajacym w oblokach. chyba w ogole tez mialam duzo problemow bo ojciec nienormalny(chociaz czasem wspanialy) a matki nigdy nie bylo. za to babcia byla czesto

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 17-01-2008 12:31

No to teraz mam nowe informacje. Byłam na spotkaniu klasowym z podstawówki i dowiedziałam się, że byłam: dziwna, szalona, zwariowana, inna, podobna innym innym. Wszystko na ten temat. Poza tym zauważyłam, że o ile mam jakieś wspomnienia na temat co ważniejszych interakcji z równieśnikami, to na swój temat nie mam żadnych. Koleżanka z którą się kumplowałam ma syna ze zdiagnozowanym ADHD. Jeszcze kilka "wybitnych" jednostek w klasie ma dzieci z ADHD. Jak dziedziczne, to dziedziczne ;) Boshe kim ja jestem ???? Chcę diagnozy !!!
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Baska

Berbelucha

Posty: 1232


Rejestracja:
20-09-2006 10:31

Post 17-01-2008 18:09

Matken - wpadaj czekam na Ciebie :)
będzie diagnozka że hej

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 17-01-2008 20:41

no u mnie juz zdiagnozowane w zasadzie. tez ostatnio sie sporo dowiedzialam na swoj temat a to dzięki portalowi nasza klasa. Ty matken pewnie tez z tamtąd odnowiłaś kontakty?:)pzdr

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 19-01-2008 23:13

Owszem, owszem :D
Teraz czuję jakiś wewnętrzny niepokój i totalny chaos. Niby nic się nie zmieniło, ale całkiem straciłam tożsamość. Przez to, że nie mam obserwacji na swój temat. No i ciężko mi z tym. Chyba zapytam o możliwość diagnozy na następnej wizycie z dzieckiem ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 19-01-2008 23:33

Aniu właśnie zauważyłem ,że ostatnio jesteś nie obecna.
Powiedz ,diagnoza coś zmieni,będziesz inną osobą.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 20-01-2008 00:02

Sama nie wiem. Pewnie nic nie zmieni, ale będę wiedziała, że to nie moja wina to poczucie nieznajomości siebie. Do tego brak tożsamości jeśli chodzi o miejsce pochodzenia :( Większość ludzi może przynajmniej powiedzieć, że skądś pochodzi,a ja???? Z Polski. Nawet na pochodzenie rodziców nie mogę się powołać, bo Ojciec jest z tereów obecnej Białorusi,a Mama z poznańskiego. Ja - tułaczka po kraju za awansującym Ojcem. Nie powiem, że jakoś szczególnie cierpiałam z tego powodu, bo chyba nie, ale jak wspomniałam - nie mam miejsca pochodzenia. To potęguje u mnie ten chaos i niepewność :( Do tego ludzie wysyłają sprzeczne sygnały (jak dla mnie), albo ja nie potrafię ich odczytywać. Rozmawiałam na spotkaniu z kumplem, który strasznie dokuczał mi w 8 klasie. Doskonale pamiętam, bo to było bardzo złośliwe i męczące. On za to zupełnie nie pamięta i mówi, że to niemożliwe, bo on mnie kochał :D No cóż. Dziwnie to okazywał, a może po prostu ja się nie znam ;)
Nie zauważam często uczuć innych i chyba odbieram to co mówią dosłownie (brzmi znajomo???). Dzięki niezauważaniu często ignoruję te niemiłe zachowania i ciężko mnie obrazić :D Nie zniechęca mnie brak telefonów od znajomych i rodziny. Jak mi się ktoś przypomni, albo ma urodziny, to dzwonię i nie zastanawiam się, czy pamiętał o moich urodzinach. Jaki to ma sens???? Musiałabym obrazić się na cały świat :D
Czasami jednak coś mnie irytuje i nie jest to (zdaniem otoczenia) sprawa istotna. Dla mnie jest. Chciałabym znać jakąś diagnozę. Tak dla własnego spokoju ;)
Sorki jest chaos :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 20-01-2008 13:47

matken pisze:Byłam na spotkaniu klasowym z podstawówki i dowiedziałam się, że byłam: dziwna, szalona, zwariowana, inna...
Kochana, dopiero teraz się dowiedziałaś?
Ja to przez całą podstawówkę wiedziałam bardzo dobrze :evil:

matken pisze:Rozmawiałam na spotkaniu z kumplem, który strasznie dokuczał mi w 8 klasie. Doskonale pamiętam, bo to było bardzo złośliwe i męczące. On za to zupełnie nie pamięta i mówi, że to niemożliwe, bo on mnie kochał No cóż. Dziwnie to okazywał...
Wcale nie dziwnie. Zupełnie normalnie, jak na 8-klasistę. :lol:
Matken, spoko, nie panikuj.

matken pisze:Do tego ludzie wysyłają sprzeczne sygnały (jak dla mnie), albo ja nie potrafię ich odczytywać. ...
Nie zauważam często uczuć innych i chyba odbieram to co mówią dosłownie (brzmi znajomo???). Dzięki niezauważaniu często ignoruję te niemiłe zachowania i ciężko mnie obrazić Nie zniechęca mnie ...
Wiesz co, przeczytałam ten Twój post pięc razy w tę i nazad i stwierdzam, że mam tak samo.
Może umówmy się, że to wcale nie jest dziwne. A jak się komuś tak wydaje, to jego problem.

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 20-01-2008 14:05

zono Ty zawsze potrafisz tak mądrze...ech

Ania też kilka razy czytałem twojego posta,ale nie wiedziałem jak to ubrać w słowa,żeby Cię pocieszyć i żeby to co napisze nie było...

3 lata temu,też mieliśmy rocznicowe spotkanie ,po którym wpadłem w zadumę i smutek,okazało się,że postrzegano mnie jako dziwaka i co z tego,
pies ich drapał,ja mam swoje życie oni swoje.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 20-01-2008 15:58

Kochani. To mnie wcale nie martwi, że jestem taka, jaka jestem, bo cóż mogę na to poradzić ??? Nie martwcie się, że mnie dopada jakaś deprecha :) Nic z tych rzeczy. Po prostu od czasu do czasu (i nie koniecznie po spotkaniach klasowych) doskwiera mi mój brak tożsamości.
Pytasz się żono, czy dopiero teraz dowiedziałam się jaka byłam (i chyba jestem dalej). No właśnie o to chodzi, że teraz :D Dopiero teraz się zapytałam innych co o mnie myśleli, bo ja sama nie wiem i nie wiedziałam jakie są ich spostrzeżenia na mój temat ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Wichura

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 100


Rejestracja:
31-05-2008 10:31

Lokalizacja: Gdańsk

Post 01-06-2008 11:51

Mogę się podpiąć?
Bo ja też nigdy nie miałam zdiagnozowanego ADHD ani ADD. Zresztą w "tamtych", odległych czasach nikt nie diagnozował takich rzeczy, tzn. w czasach mojego dzieciństwa.
Natomiast co mi podpada we mnie pod ADHD:

- nadruchliwość "od zawsze", nie usiedzę minuty spokojnie, kiwam nogami, kręcę się itd. Nazywano to w dziecństwie z pewnym politowaniem, że jestem nerwowa (och, ja tego nie nawidziłam)
- jako dziecko byłam zawsze jakoś inna, odstawałam, byłam niezgrabna ruchowo mimo że lekka i szczupła, kiepska manualnie, oburęczna, wycofana
- potrafiłam "odpływać" na dobre, rodzice wołali do mnie - Ania, oprzytomniej, mogłam godzinami chodzić i myśleć czyli żyć w świecie własnej wyobraźni
- miałam i mam problemy z koncentracją, żeby słuchać wykładu musiałam koniecznie notować, w kościele nigdy nie wiem, o czym było kazanie, niezależnie od tego, jakie jest, dobre czy kiepskie i tak po paru minutach najdalej odpływam
- miałam i mam tysiące pomysłów, niestety dużo gorzej z ich wykonaniem, rzucam się w to, w tamto, a potem nie kończę
- bałagan "sam" mi się robi, ze sprzątaniem duuużo gorzej, zapominam że coś zostawiłam na gazie i spalam, spalałam czajniki (teraz mam samowyłączające się), jestem taka "roztrzepana"
- bardzo lubię czytać, ale musi to być książka z ciekawą akcją albo z innych powodów bardzo mnie interesująca, inaczej trudno mi się skupić, trudno też mi się czyta np. długie posty ciągiem pisane, wracam po kilka razy żeby skończyć
- wprawdzie nigdy nie byłam na szczęście alkoholikiem czy narkomanem, ale wiem, że mam skłonność do uzależnień (np. internet), muszę bardzo uważać
- mam poczucie, że mam wykształcenie sporo niższe niż mogłabym mieć, niestety już późno na zmiany, przeszkadzał mi właśnie brak wytrwałości, jakieś takie rozkojarzenie, czasem miałam uczucie, że jestem zdolniejsza nawet od innych, ale nie potrafiłam tego wykorzystać
- wiele lat miałam w związku z wszystkim co powyżej tragiczną samoocenę, uważałam się wręcz za nienormalną, doszło do tego, że chodziłam do psychiatrów żeby mnie leczyli, a oni twierdzili że nie jestem chora psychicznie.

No cóż, post długaśny, może niektórym uda się przebrnąć. Co o tym myślicie? Ja ostatnie kilkanaście lat intensywnie pracuję nad sobą, dlatego niektóre symptomy nieco osłabły, polubiłam siebie, a jakąś przynajmniej przybliżoną autodiagnozę o tyle chciałabym mieć, że zawsze to jakoś łatwiej znaleźć logiczne wytłumaczenie dla swojej "inności"
Nie ważne, ile masz lat, ważne, czy jesteś młody duchem:)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 01-06-2008 12:31

Ha, dopiero teraz przeczytałam ten post ;)

Justynka pisze: Najlepsze w tym wszystkim było to, że dzieciaki przyjmowały to bez buntu. W sumie to zastanawiam się teraz dlaczego?
Zostało Ci do dzisiaj i całe szczęście ;) .

Justynka pisze:Różnie natomiast jest z lubieniem mnie. Bowiem szczera jestem do bólu i co w głowie to na języku.
Dodaj jeszcze: w wyrazie twarzy i tonie głosu, co było widać ostatnio bardzo wyraźnie w kontakcie z pewną sympatyczną blondyneczką :lol: .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

wilkoquak

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
21-12-2008 13:02

Lokalizacja: z kątowni ;)

Post 21-12-2008 23:30

Re: Podobno ja nie mam ADHD, ale nie wiem kto to powiedział

matken pisze:Nie zwracam uwagi na ubrania ludzi, na nowe fryzury, nie biegam i nie wtykam ludziom jedzenia i napojów (dlatego najbardziej lubiłam kumpla, który zaglądał mi do lodówki i mówił co chce jeść). Przeważnie nie podziwiam czegoś, jeśli mi nie powiedzą, że powinnam Very Happy
Nie pamiętam treści filmów, które oglądałam, chyba że widziałam je już 20-ty raz


heh to w 100% jak o mnie ;) wiele razy zdazalo sie np ze ktos mi cos o kims mowi np na imprezie gdzie jest duzo obcych mi osob a ja nigdy nie pamietam imion. no to np " no wiesz ten w bluzie massa". mi to nic nie mowi wiec "czerwonej. i plecak mial" i wtedy mooze mi sie przypomnialo ale raczej tylko jezeli z kolesiem przegadalem pol wieczoru ;]
tzn nie ze pilem i go nie pamietalem tylko nie pamietalem ubran. ;) zeby nie bylo ;)
to, ze ktos w rodzinie kupil nowe okulary 3 miesiace temu zauwazam jak mi ktos o tym powie ;)

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.