Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Czy jestescie niesmiali:) ??

Moderator: Moderatorzy

Ola

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
27-10-2005 21:53

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-09-2006 18:34

Czy jestescie niesmiali:) ??

Wprawdzie ja nie mam ADHD, ale jestem osoba niesmiala, czy ADHDowcom tez sie zdarza byc niesmialymi? Tak sie nad tym ostatnio zastanawialam, jesem ciekawa jak to jest :)
Nawet cień przyjaciela wystarczy, aby uczynić człowieka szczęśliwym.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 25-09-2006 19:59

Nie wiem jak inni ADHDowcy, ale ja zawsze byłem nieśmiały i tak mi zostało, choć trochę mniej teraz chyba. Problemy z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi mam nadal.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 25-09-2006 20:01

No jakoś nie zauważyłam gołombek, żebyś miał kłopoty w nawiązywaniem kontaktów :wink:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 25-09-2006 20:26

Agatka pisze:No jakoś nie zauważyłam gołombek, żebyś miał kłopoty w nawiązywaniem kontaktów
No widzisz, jak mało mnie znasz :wink:

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 25-09-2006 20:28

No chyba tak :wink: :shock:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 25-09-2006 22:07

W dzieciństwie byłam nieśmiała do tego stopnia, że nie chodziłam do sklepu, bo bałam się otworzyć buzię. Na lekcjach nie zgłaszałam się nawet gdy byłam w 200% pewna mojej racji. Zmieniło się to dopiero w dorosłym życiu, gdy poznałam muzyków pewnego topowego wtedy zespołu. Sama do dziś nie wiem jak starczyło mi odwagi, żeby pójść do garderoby i rozmawiać z nimi. Może poczułam się przez nich akceptowana, a ich muzyka wyzwoliła we mnie niesamowite pokłady energii.
Moje dzieci też są nieśmiałe, chociaż znając moje problemy próbowałam jakoś im pomóc. Córka próbowała swoich sił w teatrzyku, gdzie miała niesamowitą instruktorkę i dzięki niej potrafiła przełamać się i wyjść na scenę. Ma też wychowawczynię, która bardzo ją motywowała. Chociaż na koniec szóstej klasy był zgrzyt i czuję, że nie jest już taka ufna w stosunku do niej.
Syn przejął, myślę, część genów taty i lepiej radzi sobie z nieśmiałością.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

Ola

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
27-10-2005 21:53

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-09-2006 15:15

Ja mialam dokladnie to samo - tez balam sie isc do sklepu, bo wiedzilalam, ze bede musiala sie odezwac, nikomu o tym nie mowilam, bo wydawalo mi sie to glupie - to fajnie wiedziec ze nie jestem dziwna:) i nie tylko ja tak mialam. Teraz jest lepiej ale nadal wole sluchac niz mowic:)do sklepow tez chodze czesciej:)
Nawet cień przyjaciela wystarczy, aby uczynić człowieka szczęśliwym.

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 04-10-2006 14:48

Ciekawa ta niesmialosc. Ja jestem wyjatkowo smialy raczej. Mam mnostwo znajomych poznanych w przypadkowych miejscach (autobusach, placach itd). Zauwazylem tylko ciekawa sprawe. Po wielu sytuacjach, w ktorych bylem zle odebrany, zle zrozumiany wyrobilem w sobie pewien lek nazwijmy go "spoleczny". Dopiero niedawno sobie to uswiadomilem. Szybsze bicie serca przy poznawaniu wiekszej ilosci osob, zbyt duza swiadomosc samego siebie przy rozmowie (czy nie powiem cos glupiego?). Ta sprawe akurat zalatwila dla mnie wenlafaksyna w dawce 75 mg dziennie. Znowu jestem towarzyski bez tego poczucia niepewnosci. Nie chce sugerowac, ze niesmialosc sie leczy bo niesmialosc to czesc naszej osobowosci. Ale jesli Twoja niesmialosc ma podloze lekowe, a nie genetyczne moze warto porozmawiac z lekarzem. Od niedawna sa leki nowej generacji leczace tzw. fobie spoleczna. Maja minimum skutkow ubocznych. W stanach reklamuja je jednym zdaniem "because you deserve a better life". Wszyscy wiemy jakie znaczenie dla psychiki ma poczucie przynaleznosci i spolecznej akceptacji. Nie poddawajcie sie!
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

Ola

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 105


Rejestracja:
27-10-2005 21:53

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-10-2006 15:06

Wiesz jakos mnie nie przekonuja leki na niesmialosc, tym bardziej ze u mnie to raczej dziedziczne :) wiekszosc mojej rodziny jest niesmiala tata mama itd. Teraz i tak jest lepiej niz kiedys. Juz mnie nie przeraza spotkania z obcymi lecz mam taki w sobie opor ze dopoki kogos choc troche nie poznam np. przysuchujac sie jej rozmowie z kims innym, to trudno mi sie pierwszej odezwac. Zawsze mialam wrazenie ze osoby smiale maja super zycie, bo nie zwracaja uwagi na wiele nieistotnych spraw, przeszkadzających w kontaktach z ludzmi. Ja zawsze juz bede niesmiala ale dzis nie utrudnia mi to zycia:)
Nawet cień przyjaciela wystarczy, aby uczynić człowieka szczęśliwym.

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 03-01-2007 13:07

Witajcie. U mnie niestety, ale nieśmiałość dokucza okropnie. Pomimo, że jestem gadułą, jeśli ktoś nie gada jak ja to nie za bardzo pogadam sobie. Nie umiem z milczkiem gadać. W niektórych przypadkach to i dobrze, bo nie chlapnie się czegoś głupiego, gdzie później człowiek może żałować. Ale chciałabym nie mieć oporów typu nieśmiałości :) , która w części przypadków przysparza b. dużo problemów (zanik pamięci - chwilowy). U mnie to nie jest dziedziczne. Możliwe, że brak wiary w siebie, brak pewności postępowania, albo lęk przed krytyką 'zamyka' mi usta i nic nie jestem w stanie powiedzieć. Mam wtedy pustkę w głowie :evil: . Nawet zbyt silne emocje wywołują podobną sytuację.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 03-01-2007 17:04

To zupełnie jak u mnie. :wink: Na dodatek jesteś moją imienniczką.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

manolka

Posty: 8


Rejestracja:
26-01-2007 01:25

Lokalizacja: z daleka

Post 27-01-2007 16:19

U mnie to raz tak raz tak, smiale dziecko, niesmiala nastolatka, smialo niesmiala studentka. Mialam jednak problemy z facetami, nie umialam podrywac i dlatego zawsze szukalam na sieci znajomosci. Brak mi bylo pewnosci siebie w kontaktach damsko meskich, chociaz jestem gadatliwa i wszedzie mnie pelno. Jak chodzilo o facetow - wymiekalam.

nanna

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
01-09-2007 17:22

Lokalizacja: Lublin

Post 02-09-2007 15:13

czysty rozsądek każe mi być nieśmiałą i wiem, że ma rację, bo z wieloma nawiązywanymi szybko, łapczywie i bez problemów znajomościami nie potrafiłam sobie potem poradzić

felix462

Posty: 5


Rejestracja:
23-09-2007 09:02

Post 27-09-2007 10:17

Tak ja też jestem nieśmiały ale u mnie to podłoże (fobijne).
Boję się zatłoczonych miejsc, boje się rozmawiać z ludźmi. Nie chodzę
na żadne imprezy studniówki i tp :(


ps. Boję się też tutaj wypowiadać

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 27-09-2007 18:48

felix462 pisze:ps. Boję się też tutaj wypowiadać
A mógłbyś napisać, czego tak konkretniej się obawiasz?
Nie "w ogóle", tylko tu, na tym forum.

felix462

Posty: 5


Rejestracja:
23-09-2007 09:02

Post 27-09-2007 20:44

Oczywiście tym wpisem nikogo nie chciałem urazić a jeśli tak się stało to przepraszam. Otóż sam dokładnie nie wiem czego się tu boje . Chyba tego że ktoś mi w mailu odpiszę. Że to co piszę tutaj jest bez znaczenia i żebym woglę
się nie wypowiadał . :(

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 27-09-2007 20:48

Nie odbieraj wiadomosci prywatnych - to rozwiazuje problem leku przed informacjami elektronicznymi.
Niestety musisz wiedziec, ze admin to straszny człowiek - potrafi kazdego zlokalizowac po IP i bywa, ze przyjezdza do niektorych osobiscie, zeby udzielic im reprymendy za to co pisza na forum.
Mnie znalazl nawet w pracy...

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 27-09-2007 20:53

yyyyyyyy!!! jeszcze gg podałes?
No to ja tez bym sie bał!

felix462

Posty: 5


Rejestracja:
23-09-2007 09:02

Post 27-09-2007 21:03

He he odbieram to wszystko oczywiście jako żart :lol: :wink: Pozdrawiam :)

felix462

Posty: 5


Rejestracja:
23-09-2007 09:02

Post 27-09-2007 21:24

Dziś wieczorem zobaczyłem swoją ukochaną z jakimiś kolesiami.
No tak ale czy można mieć chłopaka który wszędzie jest zestresowany

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-09-2007 22:42

A Ty byś ją schował pod kloszem, żeby nigdy z żadnymi kolesiami nie rozmawiała?
Nie wyciągaj pochopnych wniosków.

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.