Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

artysci

Moderator: Moderatorzy

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 06-04-2005 20:33

artysci

tak sie zastanawiam, czy ADHD i artysci sa ze soba scisle zwiazane? Tzn., czy mozna byc artysta (malarzem, muzykiem, poeta, pisarzem etc.) nie majac ADHD? Bo tak sobie przegladam znane mi osoby w glowie i wychodzi na to, ze: Mickiewicz - chyba nie trzeba mowic - prochy, wizje, duuuuzo kobiet..., wielcy malarze - nic dodac nic ujac, muzycy - z tych mi znanych - zakreceni, zapici...
Jak tak analizuje, to wychodzi mi na to, ze wiekszosc wykazuje przynajmniej polowe cech ADHD jesli nie wiecej albo nawet nie wszystkie.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-04-2005 20:42

Pewnie jest w tym dużo racji, możnaby szukać też wśród dziennikarzy, czytając wywiady z tym i owym można wyczytać w nich wiele objawów ADHD, ale o żyjących nie można mówić, bo mogliby się zdziwić :wink: :wink: :wink:
Ostatnio zmieniony 08-04-2005 05:38 przez Halina, łącznie zmieniany 1 raz
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13283


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-04-2005 21:41

Na pewno twórcy mają pokręcone osobowości.
Niekoniecznie adhd. Van Gogh albo Hieronimus Bosh raczej cierpieli na co innego. Wiecie, że dziś by ich wyleczono i nie byłoby ich twórczości?
Ale fakt, bycie przeciętnym nie jest dobrym punktem startowym do bycia kimś wielkim.
Bo żeby być kimś nieprzeciętnym nie można być przeciętnym!!
Na pewno bardzo wielu z artystów, odkrywców, podróżników, wybitnych konstruktorów, naukowców to ludzie z adhd. Ale co tu dużo mówić, wśród kryminalistów, narkomanów, alkoholików też. My nie mieścimy się w środku statystyki, my jeteśmy zawsze gdzieś naj.
Jesteśmy najinteligentniejsi, nawet jak się do tego nie przyznajemy przed sob ą (kaszka, to o tobie), mamy najwięcej energii, mamy najmniej cierpliwości, jesteśmy najmiej ostrożni, jesteśmy najbardziej samokrytyczni (friendly to o tobie). Zawsze naj.
Przecież tysiące lat temu ktoś musiał pierwszy zeżreć nieznanego grzyba albo owoc. Jak przeżył to dobrze jak nie to trudno. To był warunek przetrwania w nowym terenie. To dzięki nam ludzkość mogła opanować wszystkie strefy klimatyczne. Bo przeciętny przecież będzie zbyt ostrożny żeby eksperymentować ryzykując własnym zdrowiem.

iwcia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 97


Rejestracja:
28-03-2005 18:51

Lokalizacja: najpierw Kraków,obecnie Koszalin

Post 06-04-2005 23:30

dreptaczku, głównie dzięki tobie :D no a jak tak się będziemy pieścić i wpadać w samouwielbienie to rzeczywiście wiele natworzymy :wink:
ja maluję obrazy, ale dzieła jeszcze nie stworzyłam, czas mi upływa głównie na szukaniu różnych rzeczy w bałaganie mojej pracowni. :roll:i wyobrażaniu sobie przyszłych dzieł, tylko jak sie za nie zabrać? a co do Van Gogha to bym podyskutowała- (patrz jego dzieciństwo i młodość- tylko w obszerniejszym opracowaniu a nie we wstępie do albumów) do tego skłócenie z rodziną szczególnie ojcem(skąd my to znamy?) no i na takim żyznym podłożu miało prawo dojrzeć coś jeszcze dodatkowo.do galerji proponuję jeszcze Caravaggia-zresztą ustalmy może kto nie był, będzie szybciej-co?
a wracając do tej wzajemnej adoracji to adorujmy się, adorujmy no bo na kogo możemy liczyć wtym względzie jak nie na siebie :lol:
_______________
www.ADHD.org.pl
A do południa budzikom śmierć!

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 06-04-2005 23:38

i like you! almoust love you, but like! i really like!!

hmmm wizje to ja mam ale chyba za malo kobiet by byc kims wielkim... no coz pozostaje mi dalej robic?
dalej bede walcem jezdzil :D
a co do mojej artystycznej duszy to talent mam po mamie co uwidacznia sie w moich pracach ktore mozecie podziwiac przegladajac np nasza stronke :) (wiecie poszedlem bardziej do przodu z technika za pan brat)
czy jeszcze bede kiedys slawny? moze... ale czy to takie wazne?
najwazniejsze zeby ktos nas kochal i zebysmy o tym wiedzieli...
byc szczesliwym = uszczesliwiac tych ktorych kochamy :)
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 07-04-2005 07:30

Andersen, Cher, Agatha Christie, Bill Cosby, Whoopi Goldberg, Salvador Dali, Walt Disney, Kirk Douglas, Madonna, Will Smith, Hemingway,
Dustin Hofman, John Lennon, Pablo Picasso, Georg Bernard Shaw,
Steven Spilberg, Sylvester Stallone, Jules Verne i wielu wielu innych

Czytajcie tutaj:
http://adhd.org.pl/portal2/index.php?op ... 9&Itemid=1

:kermit:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

ktostaki

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
22-04-2005 21:22

Lokalizacja: Łódź

Post 24-04-2005 01:33

zgadzam sie z toba dreptak, faceci w przeciwienstwie do kobiet, uciekaja od przecietnosci, w jedna badz w druga strone, można wnosic po stosunku procentowym ilości wybitnych mężczyzn do wybitnych kobiet (nie obraźcie sie dziewczynki, czytajcie dalej to wam ulzy :d ) jak i po stosunku żuli do żulic pijacych wino pod sklepami czy w bramach, tuch drugich jest znacznie mniej.

ktostaki

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
22-04-2005 21:22

Lokalizacja: Łódź

Post 24-04-2005 01:57

żal mi was czasami... ciagle sie podniecacie ze tyle wybitnych osob mialo adhd, ja mam adhd i niestety poszlo to w druga strone ( przeczytajcie mój temat "Inteligencja nie sluzy" ), też sie czasami podniecam swoimi spostrzeżeniami, ale emocje opadaja kiedy dzielilem sie nimi z innymi, reakcje byly zwykle negatywne jak np na tym forum: http://forum.servis.pl/viewtopic.php?t=575 ( mój post pod tym samym nickiem co na waszym forum "ktostaki" ). Nie kazdy wybitny człowiek miał adhd, to byly tylko przyklady. Lista nazwisk która znalazla sie na waszym forum wymienia może ( nie pamietam bo nie liczylem ) kilkadziesiat nazwisk, a ile jest ludzi slawnych ?? setki ?? tysiące ?? to pewnie byl maly procent tych z adhd wśród sławnych i wybitnych ludzi, ktorym udalo sie cos osiagnac.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13283


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-04-2005 06:37

Zdaje się, że próbujesz odkrywać Amerykę. To że nam jest żal samych siebie to jest norma. Większość ludzi z adhd ma problem z samooceną. Czasem staram się pokazać, że adhd może nie przeszkadzać w byciu kimś wielkim.
Nie jest przepustką do szczęścia, ale może być czymś pozytywnym.
Więc nie kręć nosem na to moje gadanie. Spróbuj znaleźć pozytywną część swojego ja. Ja tylko sugeruję, że ta pozytywna część istnieje.

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 24-04-2005 10:19

Wymienianie nazwisk sławnych ludzi z adhd pomaga w uświadamianiu ludziom że nie wszyscy adhdowcy są żli (tak jak sugerują nie którzy).
Daje nadzieje że możemy coś osiągnąć, to jak światełko w tunelu kiedy jest bardzo żle. Pozatym to jakby nasza maleńka pozytywna historia.
:)
Aleks

ktostaki

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
22-04-2005 21:22

Lokalizacja: Łódź

Post 24-04-2005 12:22

nie chce szukac tego swojego pozytywnego ja, bo wiem ze go nie ma, a nawet jesli ono jest to co z tego, gdyby nie to zasrane adhd, pewnie teraz nie siedzial bym przy kompie i szukal szczescia w necie, tylko mial bym skonczoną dobrą szkołe,mialbym prace, moze żone i dzieci, zyl bym normalnie i nie szukal sposobu na żałosne problemy brez ktorych inni sie urodzili. moze i zle zrobilem ze napisalem wam tak o tych slawnych, to jest wasza iskierka nadziei. mam do was jeszcze jedno pytanie. jak woleli byscie w zyciu miec ?? byc szczesliwym a wysmiewanym czy nieszczesliwym a zeby wam kazdy zazdroscil ?? (nieswiadomy waszych wewnetrznych przezyc, pieniedzy na przyklad, bo jak mozna zazdroscici komus nie czucia szczescia, tylko prosze sugerowac sie wlasna osoba, nie tak jak bylo by rozsadniej[ to nie wypracowanie z j. polskeigo], tylko tak jak wy byscie woleli miec cale zycie ) ??

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 24-04-2005 12:38

Chyba bym wybrała szczęście, tylko dlaczego postawiłeś takie pytanie, jeśli byłabym szczęśliwa to dlatego, że miałabym akceptację najbliższych, nikt nie wyśmiewałby się ze mnie, gdyby natomiast wyśmiewano się ze mnie to napewno nie byłabym szczęśliwa, chyba, że byłabym chora i nie widziałabym tego, że inni się ze mnie wyśmiewają, to nieuczciwe takie postawienie sprawy, jak i w drugą stronę, nieszczęśliwy i podziwiany, to też prawie nieosiągalne, jeśli jesteś podziwiany, to czujesz się akceptowany i poprzez to stajesz się szczęśliwy postaraj się inaczej postawić pytania, chyba że chodzi Ci o podziw po śmierci, to za taki dziękuję.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

ktostaki

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
22-04-2005 21:22

Lokalizacja: Łódź

Post 24-04-2005 13:00

a skąd tak postawione pytanie ?? juz ci mowie. Najrozsadniej bylo by powiedziec że lepiej byś szcześliwym, nieważne czy to śczęście da ci podziw przez innych czy np. oddanie swego zycia pasji, nie zwracajac uwagi na innych. Pytanie to celowo skrzyżowałem, podziwem i szczęściem, żeby decyzja nie bylo tak oczywista. Często poznaję człowieka i jego psychike analizując własną osobowość, przeżycia i podejscie do swiata. Czlowiek ma tendencje do podziwiania wlasnych zalet, natomiast dostrzegajac jakies nierpawidlowosci, to czego nie chcieli bysmy, czesto odrzucamy je w niepamiec, badz szukajamy usprawieliwien na wlasne slabosci i engatywne cechy. Starajac sie zrozumiec siebie, dostrzeglem bestie, jaka siedzi w kazdym z nas. "Czlowiek jest szcześliwy wtedy, kiedy czuje się szczęśliwszy od innych", niestety to jest bolesna prawda. Pogoń za pieniądzem, wybiciem sie ponad stanard zycia innych towarzyszy kazdemu z nas. Czy ktoś się do tego przyzna ??, raczej nie bardzo. zaraz znajdzie usprawiedliwienie. Konflikt rozsądku z nieuzasadnionym pragnieniem czyni nas niewolnikami wlasnej egzystencji.

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 24-04-2005 20:15

Za wiele filozofii w tym wszystkim. Tobie raczej chodzi o podziw. A podziw nie ma tak znowu wspólnego ze szczęściem. Szczęście jest uczuciem pochodzącym z wewnątrz człowieka. Jesteś nieszczęśliwy, więc wydaje Ci się, że będąc szanowanym, podziwianym itd. będziesz szczęśliwy. A to Ci szczęścia nie da, jako, że nadal będziesz nieszczęśliwy wewnętrznie. Może tylko będą np. bogatym mógłbyś wyładowywać swoje frustracje na innych i im przez całe życie udowadniać, że do czegoś doszedłeś. Nie chcę Ci tutaj niczego zarzucać tak przy okazji, ale mam wrażenie, że jest to rozwinięcie tej filozofii.
Z drugiej strony nie bardzo rozumiem, czemu uważasz, że do pogoni za pieniądzem i chęci wybicia się ponad standard życia innych nikt się nie przyzna. Nie lubię tej terminologii, ale fakt jest taki, że pieniądze lepiej mieć niż nie. Standard życia większości ludzi niestety nie jest zadawalający, więc można powiedzieć, ze chcielibyśmy żyć powyżej tego standardu. Tylko nie o to w tym chodzi. Nie chodzi o porównania. Najlepiej być pięknym, młodym i bogatym. To oczywiste. Ale szczęście niestety musi pochodzić z wnętrza, a gdy tak jest, to nie musisz się z nikim porównywać.
Teraz sie troche pomądrzę. Zresztą czemuby nie. Bład rozumowania wynika z tego, że takie rozważania potrzebują jasno sprecyzowanych określeń. Można np. rozróżnić zadowolenie od szczęścia. Wtedy będzie jaśniej. Są rzeczy, które dają zadowolenie. I jest szczęście.
"Happiness represents satisfaction with one's existence as a whole"
H. Rashdall.
Wyobraźmy sobie rywalizację. Mogłeś użyć tego przykładu. Wygrać coś, zdobyć. Rzeczywiście chodzi tylko o to, żeby być lepszym od kogoś innego. To daje zadowolenie. Ale szczęścia nie daje. Też przegrana nie daje nieszczęścia. Przecież mistrzem świata w piłce nożnej może być tylko jedna drużyna. To oznaczałoby, że miliony chłopców na całym świecie, którzy marzyli o zostaniu wielkimi piłkarzami, powinny być nieszczęśliwe.
A teraz jasna odpowiedź na Twoje pytanie i na tym kończę.
Szczęśliwy, ale wyśmiewany - zapewne wyśmiany przez ludzi niewartych mojej uwagi :) Ludzie, których uważam za wartościowych, nie wyśmiewają.
Nieszczęśliwy, ale ludzie mi zazdroszczą. Musiałbym być palantem, żeby to wybrać. Zazdrość (w tym negatywnym sensie) to domena ludzi, których nie uważam za wartościowych.
Mam w każdym razie nadzieję, że mi nie zarzucisz teraz, że jestem fałszywy albo naiwny :) Szczerze mówiąc spodziewam się najgorszego :wink:
PS. Idea, że ktoś znany miał ADHD jest fajna. Ale fakt jest taki, że jakby tego nie miał to nie byłoby tak strasznie znowu :). Nie martw się tak tym. :wink:

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 24-04-2005 20:22

ktostaki pisze: "Czlowiek jest szcześliwy wtedy, kiedy czuje się szczęśliwszy od innych", niestety to jest bolesna prawda.


a ja zglaszam veto - czlowiek jest szczesliwy jak 1 ma cel 2 wie ze jest komus potrzebny 3 wie ze jest kochany
cele takie przyziemne jak kasa niedaja nikomu szczescia! wiedza to ci ktorzy ja maja - a glupi tylko mysli ze kasa wszystko rozwiaze! a im jest jej wiecej tym przybywa problemow! szczescia nie da sie porownywac... choc ponoc najwiekszym szczesciem jest dziecko - szczegolnie z ADHD :D
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 24-04-2005 20:54

filip jak zawsze dobrze gadasz :)
ktostaki, wydaje sie,ze wszystkie planety caly czas kraza wokol jednego slonca, choc odleglosci sa rozne.
akceptacja i samoakceptacja.
tak to juz jest ze tylko ludzie glupi nie patrza na siebie krytycznie. nie patrza, bo zbyt wielu rzeczy nie wiedza i nie widza.
ci - nieszczesliwie - bardziej inteligentni, sa barzdiej krytyczni - do otoczenia, ale glownie wzgledem siebie. ty wygladasz na naprawde inteligentnego, stad tyle watpliwosci i niska samoocena.
ale, zobacz, inteligencja to nie wsyztsko. to tylko taki maly poczatek, zadatek dany nam przez boga czy diabla. a dalej chodzi o madrosc. taka zyciowa modrosc. zeby ja zdobyc niestety trzeba troche popracowac. to jest tak jak z tymi talentami zakopanymi w ogrodzie. roztrwaniasz swoj majatek, zuzywasz na szamotanie sie, lasujesz mozg dragami. a pomysl, ile mozna z nim zrobic. tylko - hola! nie wsyztko na raz. krok po kroku, dizen po dinu. sorry winetou, nie ma innej drogi rozwoju poza twoja wlasna.
nie wyznaje zadnej religii, mozna by nawet powiedziec o mnie ze jestem niewierzaca. ale jednak mam jakies silne wewnetrzne przekonanie, ze jednak po cos sie rodizmy, dokads idziemy, cos mamy do odpracowania. nic w swiecie nie jest za darmo; jesli dostales zycie, to musisz cos dac w zamian. co? kazdy co innego. trzeba tylko znalezc swoja droge. jak? szuakjac.

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 24-04-2005 21:20

Poza tym na szczęście istnieją ludzie, którzy są zarówno inteligentni jak i szczęśliwi, a więc inteligencja sama w sobie szczęścia nie wyklucza.

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.