Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Strasznie mi ciezko w tym zyciu,

Moderator: Moderatorzy

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 26-03-2008 11:08

matken pisze:Masz prawo, nie martw się. Faceci dziećmi są całe życie. Spod skrzydał mamusi przechodzą pod skrzydła żony. Nie łudź się. Musisz się na to przygotować :D

Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale są bardzo ... wyjątkowe :D


Dziękuje Aniu :lol:
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-03-2008 16:13

bubble pisze:no nie wiem ale jakoś mi miło po tym co napisałaś:)będę się starać:) ojoj czy tym dużym dzieckiem być muszę..heh


No niby chciałabyś, ale tylko niby.
"będę się starać", ale jednak "no nie wiem" - czyli jak tak konkretniej zapytać, to nic Bubble droga, nie zrobisz.

Dużym dzieckiem pozostaniesz, bo bardzo Ci dobrze w tym stanie.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 26-03-2008 19:50

zonadreptaka pisze:
bubble pisze:no nie wiem ale jakoś mi miło po tym co napisałaś:)będę się starać:) ojoj czy tym dużym dzieckiem być muszę..heh


No niby chciałabyś, ale tylko niby.
"będę się starać", ale jednak "no nie wiem" - czyli jak tak konkretniej zapytać, to nic Bubble droga, nie zrobisz.

Dużym dzieckiem pozostaniesz, bo bardzo Ci dobrze w tym stanie.


proszę cię naprawdę...gdyby mi było dobrze w tym stanie to bym raczej nie marudziła ze mi w nim żle...naprawdę...sory. całe zycie musialam byc dorosla. od 18 roku zycia mieszkalam i utrzymywalam sie sama bo nikt mi pieniędzy nie dawal. w koncu przyszedl czas ze to sie zmieniło.
będę sie starać naprawdę nie jest niczym złym moim zdaniem jeżeli naprawdę próbuje się coś robić

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-03-2008 19:56

bubble pisze:będę sie starać naprawdę nie jest niczym złym moim zdaniem jeżeli naprawdę próbuje się coś robić
Pewnie, że nie jest! Jest to nawet czymś bardzo dobrym, jeżeli naprawdę próbuje się coś robić :)
...
aaa... tak konkretniej ... co mianowicie?

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 26-03-2008 20:02

zonadreptaka pisze:
bubble pisze:będę sie starać naprawdę nie jest niczym złym moim zdaniem jeżeli naprawdę próbuje się coś robić
Pewnie, że nie jest! Jest to nawet czymś bardzo dobrym, jeżeli naprawdę próbuje się coś robić :)
...
aaa... tak konkretniej ... co mianowicie?


chodzenie na terapie plus grupe. jutro dzwonie w sprawie pracy.nie wiem czego dotyczy to pytanie. napewno nie pojde szukac meza do knajpy bo sory ale tak nie potrafie. nie wiem czy mialas kiedykolwiek tak ze nie chcialo ci sie nic i robienie czegokolwiek nie mialo sensu. bo jezeli nie to nigdy tego nie zrozumiesz. dzisiaj jest lepiej. i to m.in po tym co pisala matken i w ogole po tym ze moge pomarudzic. bylam wstawic rzeczy do sklepu

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-03-2008 20:34

bubble pisze:
zonadreptaka pisze:
bubble pisze:będę sie starać naprawdę nie jest niczym złym moim zdaniem jeżeli naprawdę próbuje się coś robić
Pewnie, że nie jest! Jest to nawet czymś bardzo dobrym, jeżeli naprawdę próbuje się coś robić :)
...
aaa... tak konkretniej ... co mianowicie?


chodzenie na terapie plus grupe.
Wow! Super. Serio, serio.

bubble pisze:jutro dzwonie w sprawie pracy.
Dobrze. To ważne. Trzymam kciuki.

bubble pisze:napewno nie pojde szukac meza do knajpy bo sory ale tak nie potrafie.
No jasne :lol: Lepiej niech Ciebie szukają.

bubble pisze:nie wiem czy mialas kiedykolwiek tak ze nie chcialo ci sie nic i robienie czegokolwiek nie mialo sensu. bo jezeli nie to nigdy tego nie zrozumiesz.
Miałam i rozumiem.

Rzeczywiście przydaje się, jak masz gdzie i komu tak ogólnie poomarudzić :kissing2:

Ale też pamiętam, że to co mi pomogło, to (natarczywe czasami) przypominanie, że od "ogólnego marudzenia" nic się nie zmienia,

oraz (równie natarczywe, bo to tak jest, że się coś takiego odbiera jak atak) pokazywanie, gdzie oto sama się blokuję na takim "niby chciałabym, ale się nie da".

Krzywa

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
09-03-2008 22:40

Lokalizacja: mieścina pod Lublinem

Post 26-03-2008 20:45

Chyba każdy czasami łapie doła.Jedni częściej inni rzadziej.Takie życie ale siedzenie,kwękanie i użalanie się nad sobą nie sądzę żeby było dobrym lekarstwem.Kiedy mnie dopada czarniawy nastrój rzucam się w wir pracy "jakiejkolwiek"aby nie myśleć.Myślenie przy takim nastawieniu wciąga jak bagno.
"Lepiej zacznij pływać albo pójdziesz na dno jak kamień"

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 26-03-2008 21:21

zonadreptaka pisze: tak nie potrafie.
No jasne :lol: Lepiej niech Ciebie szukają.[/quote]
szukajcie a znajdziecie...nie,po prostu nie mam teraz odwagi chyba

Kiedy mnie dopada czarniawy nastrój rzucam się w wir pracy "jakiejkolwiek"aby nie myśleć.Myślenie przy takim nastawieniu wciąga jak bagno.

być moze nie dopada cię wtedy pytanie po co rzucać się w wir pracy i po co to wszystko robić skoro nie ma dla kogo. a dla samej siebie ci nie wystarcza

Krzywa

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
09-03-2008 22:40

Lokalizacja: mieścina pod Lublinem

Post 26-03-2008 22:03

Dopadają mnie różne pytania,ale staram się je ignorować.Każdy musi odkryć swój sposób.Przestań się pieścić tylko ruszaj do boju!
"Lepiej zacznij pływać albo pójdziesz na dno jak kamień"

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 26-03-2008 22:04

Krzywa pisze:Dopadają mnie różne pytania,ale staram się je ignorować.Każdy musi odkryć swój sposób.Przestań się pieścić tylko ruszaj do boju!


srutututu chyba o psychologii masz pojęcie zerowe. nie ważne.cześć

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-03-2008 22:11

bubble pisze:szukajcie a znajdziecie...nie,po prostu nie mam teraz odwagi chyba
Znaczy w zasadzie chciałabyś i generalnie trzeba by, tylko nie masz teraz odwagi chyba?
Dobrze zrozumiałam?

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 26-03-2008 22:14

zonadreptaka pisze:
bubble pisze:szukajcie a znajdziecie...nie,po prostu nie mam teraz odwagi chyba
Znaczy w zasadzie chciałabyś i generalnie trzeba by, tylko nie masz teraz odwagi chyba?
Dobrze zrozumiałam?


nooo ehkhm chyba tak... a co?
dzisiaj to w ogole mi sie wydaje ze wszystko jest w miarę ok...byleby nie zacząć popadać w nudę i rozmyślanie

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-03-2008 22:15

Cóż, chyba na tym forum zdarzają się ludzie nieoblatani w psychologii...
Nikomu chyba nie należy z tego robić wyrzutów. Czyż nie?

Bubble, masz problem. Ale ja się pogubiłem.
Chcesz się go pozbyć czy nie? Czy jest ci tak dobrze jak jest?

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-03-2008 22:15

bubble pisze:
Krzywa pisze:Dopadają mnie różne pytania,ale staram się je ignorować.Każdy musi odkryć swój sposób.Przestań się pieścić tylko ruszaj do boju!
srutututu chyba o psychologii masz pojęcie zerowe. nie ważne.cześć
Hmm... fajnie... kobieta z dobrej woli sprzedaje Ci swój sposób na doła, a Ty do niej w ten sposób :?

To ja się zastanowię, czy Ci jeszcze cokolwiek odpisywać.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 26-03-2008 22:18

bubble pisze:
zonadreptaka pisze:
bubble pisze:szukajcie a znajdziecie...nie,po prostu nie mam teraz odwagi chyba
Znaczy w zasadzie chciałabyś i generalnie trzeba by, tylko nie masz teraz odwagi chyba?
Dobrze zrozumiałam?


nooo ehkhm chyba tak... a co?
dzisiaj to w ogole mi sie wydaje ze wszystko jest w miarę ok...byleby nie zacząć popadać w nudę i rozmyślanie

Nudy z rozmyślaniem mylić nie należy.
Porządne rozmyślanie nie jest złe.

Uściślijmy: Co takiego konkretnie chciałabyś i trzeba by - tylko nie masz odwagi?

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 26-03-2008 22:46

no dobra chcę sie pozbyć problemu.być może i chce kobieta pomóc ale naprawdę teksty weż nie mysl za duzo tylko bierz sie za robote wywoluja we mnie alergie bo to nic nie zmienia.tak mi mowi moja matka kiedy chce sie rzucac z mostu. to jest mur nie do pokonania. a i tak to ze mam sile to teraz tlumaczyc oznacza ze w chwili obecnej nie jest tak zle. miło mi zonodreptaka ze odpisujesz bo rozumiem ze miewalas podobne przejscia...
co do drugiej części twojego pytania...troche sei boje tutaj na forum pisac o takich rzeczach. w chwili obecnej nie jestem az tak zdesperowana ale pozwól ze sie namyślę i odpowiem np. jutro

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 26-03-2008 23:37

Wiesz co buble,rozumiem rozstałaś się z facetem,został jakiś niesmak,może żal albo zazdrość,że ma już nową laskę.No tego nie zmienisz.

Popatrz na ten swój problem moimi otrzyma.

Ja facet po czterdziestce,siwe włosy,tyle nadwagi co lat,dziecko z ZA,którego chcą usunąć ze szkoły,porąbana praca z której nie starcza na lekarstwa dla
dzieciaka,załamana żona która cierpi bo krzywdzą jej dziecko,dwa rozlatujące
się auta do których trzeba co miesiąc dokładać,a na nowe nie stać.
Do tego wszystkiego jeszcze mi się nerwica przyplątała i taka której już nie potrafi mój organizm opanować,jak nie łyknę przepisanego procha to się trzęsę jak osika.

Ale nadal mimo wszytko twierdzę,że są ludzie którzy maja bardziej przerypane.

Więc bierz dupę w troki i przestań się zastanawiać,że twoje życie jest do d..
Za dużo myślisz o swoim nieszczęściu,zajmij się czymś lub nie wiem,może komuś możesz pomóc,kto ma gorzej od Ciebie.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 27-03-2008 00:06

Krzysionki pisze:Wiesz co buble,rozumiem rozstałaś się z facetem,został jakiś niesmak,może żal albo zazdrość,że ma już nową laskę.No tego nie zmienisz.

Popatrz na ten swój problem moimi otrzyma.

Ja facet po czterdziestce,siwe włosy,tyle nadwagi co lat,dziecko z ZA,którego chcą usunąć ze szkoły,porąbana praca z której nie starcza na lekarstwa dla
dzieciaka,załamana żona która cierpi bo krzywdzą jej dziecko,dwa rozlatujące
się auta do których trzeba co miesiąc dokładać,a na nowe nie stać.
Do tego wszystkiego jeszcze mi się nerwica przyplątała i taka której już nie potrafi mój organizm opanować,jak nie łyknę przepisanego procha to się trzęsę jak osika.

Ale nadal mimo wszytko twierdzę,że są ludzie którzy maja bardziej przerypane.

Więc bierz dupę w troki i przestań się zastanawiać,że twoje życie jest do d..
Za dużo myślisz o swoim nieszczęściu,zajmij się czymś lub nie wiem,może komuś możesz pomóc,kto ma gorzej od Ciebie.


ok ok. wszystko rozumiem. wiem ze są ludzie którzy mają gorzej. staram sie o tym pamiętać. tylko chwilowo mam nadzieję moje życie sie nie składa do kupy bo nie wiem co mam robić, przede wszystkim co chcę robić.
i nie będę starała sie na siłę przekonywać ciebie że ja mam gorzej. bo pewnie nie mam. natomiast pozostaje jeden podstawowy problem ty akurat masz dla kogo się starać. masz kogoś dla kogo warto żyć i walczyć z nerwicą, chorobą dziecka. wiem na pewno jest ciężko ale śmiem twierdzić na podstawie moich doświadczeń (nie mówię że wszyscy tak mają widocznie jestem już zupełnie pokręcona i nawet adhdowcy mnie nie rozumieją) że mając rodzinę, kogokolwiek chłopaka, dziewczynę nie wiem, w każdym razie że jest po prostu łatwiej bo chce się coś robić. myślę że tu mam problem największy chyba w tym że nie mam wsparcia w rodzinie. no i tyle...

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 27-03-2008 00:51

Ale doskonale Ciebie rozumiem,masz doła bo coś się popieprzyło...znowu w życiu mi nie wyszłojak śpiewał św pamięci Rydel.

Raz na wozie raz pod i mam nadzieję że kiedyś wspomnisz moje słowa i będziesz sie z tego śmiała siedząc u boku tego jedynego otoczona kupką dzieci.

Mam w pracy kumpelę,która niedawno wywaliła ze swojego,życia faceta z którym była 4 lata.
I jęczała jaka to ona samotna i wszystko do dupy,więc jej mówię znajdziesz jeszcze swoją połówkę,a ona tyko buuuu.
No i poznała,ale znowu problem,bo młodszy i na pewno ją zostawi.A skąd wiesz mówię co to prorok jesteś,zostawi to sobie znajdziesz innego.
Się ciesz,że młodszy dłużej biedzie mógł i jak na razie są razem.

Buble też znajdziesz,tylko szukać musisz zacząć,a przynajmniej z domu wychodzić i mosty omijaj.

Ps zdradź swoje imię,bo te buble to trochę dołujące.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 27-03-2008 01:06

hehe ta czcionka to niewiele zmienia a nie bardzo chce zeby wszyscy wiedzieli.anita

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 27-03-2008 04:10

Anitko tak lepiej i uśmiech na dzień dobry :D
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 27-03-2008 08:45

bubble pisze:... natomiast pozostaje jeden podstawowy problem ty akurat masz dla kogo się starać. masz kogoś dla kogo warto żyć i walczyć z nerwicą, chorobą dziecka. wiem na pewno jest ciężko ale śmiem twierdzić na podstawie moich doświadczeń (nie mówię że wszyscy tak mają widocznie jestem już zupełnie pokręcona i nawet adhdowcy mnie nie rozumieją) że mając rodzinę, kogokolwiek chłopaka, dziewczynę nie wiem, w każdym razie że jest po prostu łatwiej bo chce się coś robić. myślę że tu mam problem największy chyba w tym że nie mam wsparcia w rodzinie. no i tyle...

Nie jesteś tak zupełnie pokręcona. Tęsknota za rodziną, czy w ogóle kimś, od kogo można oczekiwać wsparcia, to najnormalniejsza rzecz pod słońcem.

Tylko nie poprzestawaj na tym wniosku. Pójdź dalej i zapytaj siebie, jakiego to rodzaju Twoje problemy potrzebują czyjegoś wsparcia?
Zastanów się, skąd się wzięły, i dlaczego są takie ważne.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 27-03-2008 10:32

Krzysionki pisze:Ale doskonale Ciebie rozumiem,masz doła bo coś się popieprzyło...znowu w życiu mi nie wyszłojak śpiewał św pamięci Rydel.


Budka Suflera nie Rydel.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 27-03-2008 10:46

zonadreptaka pisze:
bubble pisze:... natomiast pozostaje jeden podstawowy problem ty akurat masz dla kogo się starać. masz kogoś dla kogo warto żyć i walczyć z nerwicą, chorobą dziecka. wiem na pewno jest ciężko ale śmiem twierdzić na podstawie moich doświadczeń (nie mówię że wszyscy tak mają widocznie jestem już zupełnie pokręcona i nawet adhdowcy mnie nie rozumieją) że mając rodzinę, kogokolwiek chłopaka, dziewczynę nie wiem, w każdym razie że jest po prostu łatwiej bo chce się coś robić. myślę że tu mam problem największy chyba w tym że nie mam wsparcia w rodzinie. no i tyle...

Nie jesteś tak zupełnie pokręcona. Tęsknota za rodziną, czy w ogóle kimś, od kogo można oczekiwać wsparcia, to najnormalniejsza rzecz pod słońcem.

Tylko nie poprzestawaj na tym wniosku. Pójdź dalej i zapytaj siebie, jakiego to rodzaju Twoje problemy potrzebują czyjegoś wsparcia?
Zastanów się, skąd się wzięły, i dlaczego są takie ważne.


Ja też nie mam wsparcia w nikim.Ale to nie jest absolutnie ważne.Dopóki będziesz się oglądać na innych nie będziesz umiała funkcjonować.Też przez to przechodziłam.Jakieś dwa lata temu chciałam wyskoczyć z dziesiątego piętra a w ubiegłym roku zeżarłam jakieś prochy i popiłam piwem i wylądowałam w szpitalu.Myślałam jaka jestem nieszczęśliwa.Nikt mnie nie kocha.Po co żyć itd.

W tej chwili wiem,ze bycie szczęśliwym nie może zależeć od innych osób.To musi wypływać z Ciebie.Musisz nauczyć się być szczęśliwa bez okoliczności zewnętrznych,to musi wypływać z Ciebie.Musisz pokochać siebie sama.Nie oglądaj się na innych.I przestań się zamartwiać.Zapomnij o jutrze bo jutrzejszy dzień sam się o siebie zatroszczy.Sama to od jakiegoś czasu stosuję.I zapewniam,ze działa.No i nie żyj przeszłością bo ona już się wydarzyła i nie wróci.Najlepiej cieszyć się chwilą obecną.Popatrz na drzewo,przytul się do niego.Popatrz na przelatująy klucz dzikich gęsi.Ja sama nie mogę sie na nie napatrzeć.
Szczęście jest w TOBIE i nie jest zależne od nikogo i niczego.Ja nazwałabym to bogiem.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 27-03-2008 10:47

a ja Ci, bubble, nie będę pisać, że inni mają gorzej.
ja Ci napiszę, że inni mają zdecydowanie lepiej. właśnie dlatego, że nie zastanawiają sie nad tym, że im w życiu nie wyszło.

Ty masz pewnie z 20 kilka lat, więc wszystko przed Tobą.

może dla jednych chodzenie na grupę wsparcia to duży sukces. dla mnie sukcesem jest zdobywanie świata bez pomocy innych ludzi.
jak masz mega doła to najlepiej rusz tyłek z kanapy i idź na rower albo idź pobiegać. nie dość, że dostarczysz swojemu organizmowi trochę endorfin, to jeszcze będziesz miała się czym pochwalić.
wyobrażasz sobie randkę i gość pyta Cię, co robisz. a Ty: chodzę na grupę wsparcia...
zacznij robić cokolwiek, nawet jeśli teraz wydaje Ci się to bez sensu, to w przyszłości z pewnością zaowocuje. musisz zbierać doświadczenia, chociażby po to, żeby mieć się czym z innymi ludźmi podzielić.

wielkimi literami w widocznym miejscu napisz sobie "RÓWNAĆ W GÓRĘ!!".

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 27-03-2008 10:52

ayla pisze:Ja też nie mam wsparcia w nikim.Ale to nie jest absolutnie ważne.

dla mnie jest to absolutnie ważne akurat

ayla pisze:W tej chwili wiem,ze bycie szczęśliwym nie może zależeć od innych osób.To musi wypływać z Ciebie.Musisz nauczyć się być szczęśliwa bez okoliczności zewnętrznych,to musi wypływać z Ciebie.Musisz pokochać siebie sama.Nie oglądaj się na innych.I przestań się zamartwiać.Zapomnij o jutrze bo jutrzejszy dzień sam się o siebie zatroszczy.Sama to od jakiegoś czasu stosuję.I zapewniam,ze działa.No i nie żyj przeszłością bo ona już się wydarzyła i nie wróci.Najlepiej cieszyć się chwilą obecną.Popatrz na drzewo,przytul się do niego.Popatrz na przelatująy klucz dzikich gęsi.Ja sama nie mogę sie na nie napatrzeć.
Szczęście jest w TOBIE i nie jest zależne od nikogo i niczego.Ja nazwałabym to bogiem.

przepraszam zaraz bedzie znowu ze jestem niewdzięczna ale pachnie mi to nawiedzeniem. co mam zrobic ze tak to widze mam nie pisac nic??

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 27-03-2008 10:58

blackant pisze:a ja Ci, bubble, nie będę pisać, że inni mają gorzej.
ja Ci napiszę, że inni mają zdecydowanie lepiej. właśnie dlatego, że nie zastanawiają sie nad tym, że im w życiu nie wyszło.

Ty masz pewnie z 20 kilka lat, więc wszystko przed Tobą.

może dla jednych chodzenie na grupę wsparcia to duży sukces. dla mnie sukcesem jest zdobywanie świata bez pomocy innych ludzi.
jak masz mega doła to najlepiej rusz tyłek z kanapy i idź na rower albo idź pobiegać. nie dość, że dostarczysz swojemu organizmowi trochę endorfin, to jeszcze będziesz miała się czym pochwalić.
wyobrażasz sobie randkę i gość pyta Cię, co robisz. a Ty: chodzę na grupę wsparcia...
zacznij robić cokolwiek, nawet jeśli teraz wydaje Ci się to bez sensu, to w przyszłości z pewnością zaowocuje. musisz zbierać doświadczenia, chociażby po to, żeby mieć się czym z innymi ludźmi podzielić.

wielkimi literami w widocznym miejscu napisz sobie "RÓWNAĆ W GÓRĘ!!".


hehe dobre. juz mi sie troche humor poprawil z tą randką. no ale to jest prawda. wiem ze to bez sensu gadac o czyms takim nowo poznanej osobie. natomiast co do zdobywania swiata bez pomocy ludzi...no jasne zajebiscie tylko ja chwilowo mam troche tego dość. zawsze bylam sama i nikt mi w niczym nie pomagał. a teraz nawet jak coś chcę to mnie stres przerasta na tyle że się wycofuję. ale próbuję nadal. kiedyś pchałam sie w różne obce mi sytuacje jak byłam w depresji. to nie jest pierwszy raz teraz. chociaz wydaje mi sie ze teraz jest lepiej niz wtedy. nie pierwszy raz w koncu przez to przechodzę i jestem bogatsza w doswiadczenie. w kazdym razie dzisiaj żałuję wielu tych rzeczy które robiłam wtedy i dzisiaj jestem o wiele bardziej ostrożna
a hasełko chyba naprawdę zaraz sobie napiszę:)

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 27-03-2008 11:00

Nazywaj to jak chcesz.To jest Twój problem nie mój.Widzisz to co chcesz widzieć.

A dopóki będziesz uzależniać swoje życie od innych zawsze będzie to połączone z cierpieniem.Powiedzmy,że masz cudnego chłopaka.Jesteście szczęśliwi.Świat poza sobą nie widzićie.I nagle go tracisz,umiera,odchodzi i co dalej?
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 27-03-2008 11:07

ayla pisze:Nazywaj to jak chcesz.To jest Twój problem nie mój.Widzisz to co chcesz widzieć.

A dopóki będziesz uzależniać swoje życie od innych zawsze będzie to połączone z cierpieniem.Powiedzmy,że masz cudnego chłopaka.Jesteście szczęśliwi.Świat poza sobą nie widzićie.I nagle go tracisz,umiera,odchodzi i co dalej?

nie no oczywiście ja się zgadzam że nie należy sie uzależniać i tu nie ma dyskusji tylko łatwo powiedzieć gorzej zrobić. ja bym naprawde nie pisala tego wszystkiego na forum gdyby mnie wszystko inne nie zawodziło. to trwa juz jakieś 2 lata wiec mogę powiedzieć że nie jest to kurna dla mnie proste

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 27-03-2008 11:10

Dla nikogo nie jest proste.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 28-03-2008 23:10

Podsumuję co przeczytałam. Jest suuuper. Rozmawiasz z nami, zwierzasz się, otwierasz. Przyjmujesz rady, myślisz konstruktywnie, korzystasz z naszych doświadczeń. Szukasz pomocy w terapii i grupie wsparcia, bo czujesz, że jest Ci to potrzebne. Szukasz pracy. BRAWO
(to były pochwały)

Co do tego, co napisała blackant. Super pomysł. Coś zrób. Cokolwiek. Jeśli nie podoba Ci się rower to jakieś rękodzieło na przykład. Zrób coś z gliny, makramę czy inne cudo ;) Poszukaj grupy osób, które interesują się podobnymi rzeczami co Ty. Powodzenia.

Bardzo się cieszę, że poprawiłam Ci humor. Anitko :D
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 28-03-2008 23:32

matken pisze:Zrób coś, napisz na forum, a my będziemy podziwiać :D Wiem, że to nie to samo, co na żywo, ale zawsze coś !!!!

Planuje jutro przygotowac kuchnie do malowania......

może sie uda :?
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 28-03-2008 23:56

matken pisze:Podsumuję co przeczytałam. Jest suuuper. Rozmawiasz z nami, zwierzasz się, otwierasz. Przyjmujesz rady, myślisz konstruktywnie, korzystasz z naszych doświadczeń. Szukasz pomocy w terapii i grupie wsparcia, bo czujesz, że jest Ci to potrzebne. Szukasz pracy. BRAWO
(to były pochwały)

Co do tego, co napisała blackant. Super pomysł. Coś zrób. Cokolwiek. Jeśli nie podoba Ci się rower to jakieś rękodzieło na przykład. Zrób coś z gliny, makramę czy inne cudo ;) Poszukaj grupy osób, które interesują się podobnymi rzeczami co Ty. Powodzenia.

Bardzo się cieszę, że poprawiłam Ci humor. Anitko :D


ojoj a ja nie dostałam powiadomienia o twej odpowiedzi:) no cóż... trochę tu namieszałam na tym forum haha. do do rzeczy które mogłabym robić. hehe. do tej pory robiłam wszystkie które wymnianiłaś. niedługo jak tu wejdzie ktoś znajomy to już jestem rozpoznana na bank.eh. w każdym razie zajmuję się rękodziełem. szyję robię biżuterię i ubrania.zawsze miałam hobby.chodziłam na zajęcia na rysunek, angielski. zawsze byłam aktywna. maluję czasami rysuje.mam tez inne zajęcie o którym narazie nie piszę. zajmuję się tym od dawna. w tym kierunku też szukam pracy. n arowerze jeżdżę codziennie bo inaczwej bym nie wyrobiła. ostatnio tylko złapałam gume i nie ma kto zrobić. wszystko fajnie zajebiście ale to wszystko chce mi sie robic tylko jak mam z nim kontakt. narazie jest tylko kolezenski ja oczywiscie licze na cos wiecej. dziewczyny sie koło niego kręcą a ja myślę ze on mnei nie chce wcale ale resztkami sił w to wierzę i próbuję...no i tak. dzięki za wsparcie! [smilie=heart fill with love.gif]

no i narazie dzięki tobie w sumei matken zainteresowałam sie odżywianiem i adhd i naprawdę widzę efekty. czy wy nie obserwujecie u siebie tych zmian nastrojów w zależności od jedzenia? jestem juz na 100% przekonana ze ma to wplyw i ze nie jest to mój wkręt.

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 29-03-2008 00:07

ewelina pisze:
matken pisze:Zrób coś, napisz na forum, a my będziemy podziwiać :D Wiem, że to nie to samo, co na żywo, ale zawsze coś !!!!

Planuje jutro przygotowac kuchnie do malowania......

może sie uda :?

uda sie uda co ma sie nie udać!:)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 29-03-2008 07:31

Może głupio zabrzmi moja rada, ale obejrzyj sobie taki film "Pollyanna".

W zasadzie jest on przeznaczony dla dzieci, ale mnie w chwilach deprechy daje siłę i pomaga się pozbierać.
Poszłam dalej i kupiłam sobie książki o Pollyannie-są tak zaczytane, że niedługo będę musiała kupić nowe.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 29-03-2008 12:14

Żunia pisze:Może głupio zabrzmi moja rada, ale obejrzyj sobie taki film "Pollyanna".


hmm. a ja nie wiem co to...ja juz dzisiaj doszłam do wniosku że to jednak serotonina i że może powinnam znowu zacząć brać leki.ehh

przeczytalam w wiki. to chyba juz wiem co to jest.chyba widzialam kiedys taki film

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 29-03-2008 22:24

matken!!!! posprzątałam kuchnie i jeszcze przedpokój,a uwierz mi to była zgroza...bo to taka rupieciarnia trochę byla ;)
dalam sobie nagrodę- kieliszek adwokacika...no może będą dwa :wink:
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13288


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-03-2008 22:26

Dzielność Twa jest wielka!!!
A ja zebrałem się i skleiłem obudowę notebooka!

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 29-03-2008 22:30

Jednak fajne z nas ludziska...... :clap:
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 29-03-2008 22:42

Ja zamierzałam "leżeć i pachnieć "i niestety skończylo się na zamiarach, bo w poniedziałek jest klasówka z geometrii.- trójkątami już mi się odbija.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 29-03-2008 22:44

A film mówi o tym, że nie widzimy dobra i piękna w otaczającym nas świecie. A ono jest, trzeba tylko chcieć je zauważyć.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-03-2008 10:35

Bubble co do odżywiania, to nie ma żadnego znaczenia, czy są na to jakieś podstawy naukowe, czy coś. Jeśli czujesz poprawę, czy zmianę, na Ciebie to działa, to bardzo dobrze. Tak trzymaj. Niektórzy są w tych sprawach sceptyczni i nie przyznają nam racji ;) To nie znaczy, że nie należy próbować ;) Najważniejszy jest efekt. Nie?

Fajnie, że robisz te wszystkie rzeczy, o których piszesz.

Co do Twojego lubego ... myślę, że my nic na to nie poradzimy, a czas leczy rany. Może banalnie to brzmi, ale taka jest prawda. To się co chwilę zdaża, że jedna osoba kocha, a druga nie. Nie ma na to żadanej rady, która zmniejszyłaby poczucie odrzucenia i całą tę beznadziejność sytuacji. Będziemy Cię wspierać, ale nie myśl sobie, że to wszystko Twoja wina. Do tego trzeba dwojga ;)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 30-03-2008 17:39

matken pisze:Bubble co do odżywiania, to nie ma żadnego znaczenia, czy są na to jakieś podstawy naukowe, czy coś. Jeśli czujesz poprawę, czy zmianę, na Ciebie to działa, to bardzo dobrze. Tak trzymaj. Niektórzy są w tych sprawach sceptyczni i nie przyznają nam racji ;) To nie znaczy, że nie należy próbować ;) Najważniejszy jest efekt. Nie?

Fajnie, że robisz te wszystkie rzeczy, o których piszesz.

Co do Twojego lubego ... myślę, że my nic na to nie poradzimy, a czas leczy rany. Może banalnie to brzmi, ale taka jest prawda. To się co chwilę zdaża, że jedna osoba kocha, a druga nie. Nie ma na to żadanej rady, która zmniejszyłaby poczucie odrzucenia i całą tę beznadziejność sytuacji. Będziemy Cię wspierać, ale nie myśl sobie, że to wszystko Twoja wina. Do tego trzeba dwojga ;)


ehhh.dzięki.łza się kręci nie wiadomo co dalej bedzie.taki ten ten świat porypany ale może nadejdą zmiany [smilie=kiss of love.gif]
Poprzednia

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.