Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BIAŁA NIEZAPISANA KARTA....

Moderator: Moderatorzy

silverstone

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-11-2005 13:56

Post 29-04-2006 21:20

BIAŁA NIEZAPISANA KARTA....

Tak się własnie czuję - po raz n-ty podchodzę do jakiegoś tematu i po raz n-ty NIE PAMIĘTAM, prawie nie czuję, że kiedykolwiek go dotknęłam. Dziecięcy entuzjazm dla "nowego" (Boże! naprawdę!) miesza się we mnie ze wściekłością, bo ZDAJĘ SOBIE SPRAWĘ, że jak juz to kiedyś robiłam, zrobiłam x-razy, to choć pi razy oko powinnam pamiętać jak PRZEBIEGA proces. Nie pamiętam. Nie potrafię zapamiętać na dłużej. Jest jakiś tam okres, kiedy nawet wydaje mi się, że jestem superbiegła w jakiejś sprawie (i naprawdę jestem), a potem następuje przerwa, i wszystko zapominam. Wiecie ile razy uczyłam się języka od podstaw do jakiegoś tam etapu zaawansowanego? Tego samego języka, oczywiście. Nie jestem wstanie powtarzać tego samego materiału dzień w dzień, bo w pewnym momencie robi się go za dużo. Zapominam. Dotyczy to nauki, pisania, pracy, krojenia chleba, gotowania, czesania się czy choćby przyszywanie pier... guzików. Wprawdzie moge w kółko oglądac te same filmy i książki, ale to marna pociecha. Z drugiej strony potrafię odtworzyć w szczegółach jakąś sytuację, która wydarzyła się np. 20 lat temu albo skupić się na jednej rzeczy np na tydzien z przerwami tylko na sen. Wariuję, czuje się jak półdebil. Ludzie wokół pamiętają, a ja nie. Robię z nimi coś przez pół roku, po czasie znów wspólnie podchodzimy do tematu - oni - stare wygi, a ja - debiutant, bo cholera, NIE PAMIETAM! Ratuje mnie tylko to, że szybko sie uczę. Koszmar :(

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 30-04-2006 18:28

ja mam to samo, najgorzej czuje sie wtedy jak ktos powołje sie na moje słowa i na dodatek są one bardzo rozsądne, to dopiero mnie dziwi,

cos mi tam świta w głowie ale radze sobie wtedy ta, że proszę rozmówce o powtórzenie, udaję zdziwioną i pytam, ja to mówiłam? a dokładnie co?

i przypominaja mi, a ja chwale ze tak dobrze pamietają i ze jestem pod wrazeniem, i tak sobie żyje, akceptując swoje niedoskonałosci.

trudno, inna nie będę, szukam rozwiązań które pomaają życ

to co jest w zasięgu mojej ręki robie, co poza olewam, szkoda czasu

jeżyk obcy?
dokładnie to samo, ide na kurs , zdaje na jakis wyższy poziom, potem chodze niemogąc zapamietac wiele, potem przerywam, potem znów sie zpaisuje i tak ciągle

a ile obietnic juz sobie złożyłam?

i nadal obiecuje sobie ze od wrzesnia ide na kurs,

uśmiechnij sie,
te typy tak mają i trudno,

da sie zyc

odkąd wiem ze to adhd jestem szczęśliwa i nie zamartwiam sie, co dam rady to robie, reszte traktuje z przymrużeniem oka,

ze musze powtazac wiecej niż inni? trudno, ale jestem zdrowa, mam dysfunkcje to musze czasem wiecej pracy włożyc, trudno.

przestałam sie krępowac zadawac pytania, każdy chętnie pomaga i tyle,

co z tego ze poraz kolejny pytam kiedy zapowiedziałam zebranie które sama prowadze?

sprawiam wrazenie osoby zabieganej, i tyle

pisze sobie sama maile przypominajace o czyms?

no to co, przeciez to moje maile

itd.

smiej sie ze swojej niedoskonałosci, bo jak bys była doskonała to bys była NUDNA.
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

silverstone

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
02-11-2005 13:56

Post 01-05-2006 16:38

O matulu.... hahaha!!!! Ja też piszę do siebie maile! Jesteś cudowna :)
Masz rację... akceptacja i te sprawy... ale w końcu - DOŚWIADCZENIE - czy nie po to żyjemy? Aby nabierać doświadczenia? Naprawdę, ratuje mnie tylko to, że chwytam w lot, chwytam pewne sprawy szybciej, niż inni. I dostaję furii, że inni się grzebią (choć minutę wczesniej nie wiedziałam, o czym mowią, no ale... :)



klodi12 pisze:pisze sobie sama maile przypominajace o czyms?

no to co, przeciez to moje maile

.

klodi12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 261


Rejestracja:
16-10-2005 21:01

Lokalizacja: Kraków

Post 01-05-2006 16:59

silverstone pisze:O matulu.... hahaha!!!! Ja też piszę do siebie maile! Jesteś cudowna :)
Masz rację... akceptacja i te sprawy... ale w końcu - DOŚWIADCZENIE - czy nie po to żyjemy? Aby nabierać doświadczenia? Naprawdę, ratuje mnie tylko to, że chwytam w lot, chwytam pewne sprawy szybciej, niż inni. I dostaję furii, że inni się grzebią (choć minutę wczesniej nie wiedziałam, o czym mowią, no ale... :).


Ja tez tak mam, są trudne kwestie któe chwytam wlot a nad banałami potrafie spedzać dużo czasu

najlepiej sie bawie wtedy gdy ktos właśnie jakieś banały mi prawi, ja za cholere skupic sie nie mogę, mam mine jak opóźniona w rozwoju ameba, a na dodatek ktoś widząc tę moją inteligentną mine stwierdza" no tak dla ciebie to banał, i dlatego tak patrzysz zdziwiona ze mozna o to pytać"- a przeciez ja nic ni kumam. Ale skoro inni o tym nie wiedzą?

to po co mam sie ujawniać,

ale oczywiscie czyjes nieudolnosci wkurzaja mnie, oj niecierpliwa jestem, ale tylko do innych , bo po co siebe dręczyc, ja sie nie zmienie a oni mogliby w koncu nad sobą popracować, nieprawdaż?

no, to widzisz ze zycie jest wesołe
pozdrawiam wszystkich
zdiagnozowane ADHD

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.