Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

borderline?

Moderator: Moderatorzy

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 24-05-2006 14:05

avoid pisze:Jakbys miala takie rasowe BPD to watpie czy bys siedziala na tym forum
Zamknelabys siew swoim swiecie i nie wychodzilabys na zewnatrz zwlaszcza na fora netowe.
Wszystkie objawy u Dave;a pasuja do 75% spoleczenstwa tylko nie wszystkie sa nasilone w jednym czasie
Policz sobie ile objawow masz TU i TERAZ


nie psuj kwoczce humoru :) a niech ma borderlajna :)
Obrazek

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 24-05-2006 14:09

Faktycznie
zagalopowalam sie i qrcze o maly wlos zabralbym zabawki tj zabawke ;-)
don't avoid ADHD ;-)

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 24-05-2006 14:21

Btw kwoka
a czemuz to jestes taka mila i przyjazna na forum a nie jestes jak mowisz potworem?
don't avoid ADHD ;-)

kwoka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 297


Rejestracja:
22-12-2005 06:27

Lokalizacja: TakieMiejsce WŚrodkuEuropy GdzieCiągle KradnąSamochody AWalutąJestPolski Złoty

Post 24-05-2006 14:40

avoid pisze:Jakbys miala takie rasowe BPD to watpie czy bys siedziala na tym forum
Zamknelabys siew swoim swiecie i nie wychodzilabys na zewnatrz zwlaszcza na fora netowe.
Wszystkie objawy u Dave;a pasuja do 75% spoleczenstwa tylko nie wszystkie sa nasilone w jednym czasie
Policz sobie ile objawow masz TU i TERAZ


Ja właśnie byłam zamknięta w swoim świecie i właśnie ze swoimi "teoriami" rozmaitymi itd wlazłam na forum i tam "hulałam", aż po dłuższym czasie narobiłam tam sobie syfu!! Mieszałam kompletnie "swoją" rzeczywistość z fakatami, komentowałam, wypowiadałam się na tematy, na które powinnam siedzieć cicho, urządzałam "akcje" takie, że głowa boli... A jak to do mnie w końcu dotarło, to złapałam takiego doła, że szok... Ale do tej pory nie mogę się uwolnić od mieszania mrzonek rozmaitych i komponowania ich w rzeczywistość.

I te kłopoty i fora i inne takie zaczęły się od tego, ze siedziałam całe życie właśnie "w swoim świecie", a później myśli: "bo ja taka dzika, POWINNAM (teroretycznie) wyjść do ludzi, żeby być 'normalna' - bo to 'jest normalne' " i sama wmówiłam sobie tę potrzebę.


Duża część osób z BPD funkcjonuje (w pracy, rodzinie, mniej bliskich relacjach z innym) względnie dobrze dopóki nie pojawi się w ich życiu stresujące wydarzenie – podczas stresu gubią się, mogą się u nich wtedy nasilić paranoidalne podejrzenia i zachowania typu acting-out.Acting-out: agresja skierowana w innych
- winienie bliskich za ich problemy; krytykowanie,
czynienie niesprawiedliwych,
przesadzonych zarzutów, atakowanie werbalne.


A u mnie się nasila acting-in, stając się np. na tym forum acting-out :!: Takie pomieszanie...

Muszę Cię rozczarować, ale jestem rasowym BPD.

W dodatku urojone relacje, zupełnie inny obraz siebie, niż postrzegana jestem przez innych, mimowolny, natetn przymus prowokowania, nieswiadome często, a później takie właśnie silniejsze ode mnie, zwracanie na siebie uwagi... Ile razy juz powinnam się była zamknąć to by lepiej dla mnei i dla innych było, ale coś jest, że mimo to "drążę" dalej... To moje wyobrażenie o sobie co jakiś czas pęka jak bańka mydlana, ale wtedy mimowolnie tworzę nowe... I to narasta. Zaraz stąd wylecę i tak się powoli wyniszczę... Od początku się niszczę, cały czas się niszczę, raz bardziej swiadomie, raz mniej, często wcale nieświadomie...

Jestem gorsza niż wrzód na dupie, dr. Jekkyl i pan Hyde razem wzięci!!

I, tak jak jest napisane na stronie Dawida (ja wiem, ze to nie lekarz, ale z palca tego nie wyssał, zwłaszcza, że lekarze i tak walą "Borderline", jak już nie mogą sobie poradzić, więc na tych lekarzy to też trudno sie zdawać, tylko dlatego, że ktoś ukończył psychiatrie an AM) mam kilka różnych "ja", ale nie mam zamiaru manipulowania ludźmi, ale rzeczywiście - w różnych miejscach różnie się "prezentuję" i rzeczywiście różne osoby znają mnie od różnych stron . Po latach ktoś się dziwi jak zaczną ze sobą rozmawiać jakieś dwie osoby, które znam, że "ona wcale nie jest taka" ...a najbardziej dziwię się ja! Słysząc taką rozmowę... I patrzę, że rzeczywiście - jedna osoba zna mnie taką, druga taką, a to wszystko JA. (To nie znaczy, żeby coś złego z tego wynikało, po prostu różne, zupełnie inne cechy np. pokazuje jednej, inne innej osobie... A naprawdę jak ajestem, to nie wiem chyba ja sama... Już się nawet z siebie podśmiewam, że mam coś na kształt "świadomego rozdwojenia jaźni", a nawet więcej, niż rozdwojenia, taaakie rozszczepianie totalne...)

Zdziwiłbyś się, oj, zdziwił.

Trzymaj się :!:

Depresja jest powiązana z BPD, tzn. wiele osób z BPD na co dzień ma obniżony nastrój, wiele z nich wpada czasami w długi i poważny epizod depresyjny i w takich przypadkach konieczna (a nie opcjonalna) jest już pomoc psychiatry – konieczne jest wsparcie farmakologiczne, na czas depresji.
Ostatnio zmieniony 24-05-2006 15:30 przez kwoka, łącznie zmieniany 5 razy
Life is brutal and full of zasadzkas...!!!
****
Kopernik BYŁA kobietą...!!!
****
To opisu mego finał - pocałujcie w grzbiet pingwina...

***
Raz na wozie, raz pod wozem, a raz u licha ciężkiego...

***
ŻY - JĘ ;P

WESOŁYCH ŚWIĄT

kwoka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 297


Rejestracja:
22-12-2005 06:27

Lokalizacja: TakieMiejsce WŚrodkuEuropy GdzieCiągle KradnąSamochody AWalutąJestPolski Złoty

Post 24-05-2006 14:55

avoid pisze:Btw kwoka
a czemuz to jestes taka mila i przyjazna na forum a nie jestes jak mowisz potworem?


Bo czasem mówię, czasem nie - ale jestem. Może akurat nie dla ciebie w tym momencie, ale pewne rzeczy się nie zmieniają...


Często zamyśleni, smutni, zamknięci w sobie. Czasami jednak przeciwnie - radośni, miewają "głupawki" śmiechu, bywają duszą towarzystwa. Choć we wnętrzu tak dalecy od przeciętności, z pozoru, z zewnątrz, nie wyróżniają się od innych - dobrze wtapiają się w ludzi, z którymi obcują. Z pozoru dobrze przystosowani do życia w społeczeństwie, inteligentni, kompletnie "normalni", nierzadko weseli i pełni życia (o ile nie zmagają się akurat z depresją), całkowicie nie odnajdują się w bliskich relacjach z innymi ludźmi. (...) Mają zdolność do działania "jak-gdyby" (jak-gdyby wierzyli w coś, jak-gdyby byli kimś innym, itp.); są dobrymi aktorami, miewają dobre zdolności przekonywania i wpływania na to jak myślą inni; potrafią zrobić z "białego czarne" - przekonać nawet do tego, w co sami nie wierzą. Nieświadomie wzbudzają u innych negatywne uczucia jakich sami doświadczają (np. złość).


Nie musze być stale zamknięta w swoim świecie. A to się zgadza... Nie jestem nieprzyjazna i nie miła z założenia. Bo tak sobie postanowiłam że ZAWSZE będę nieprzyjazna i niemiła...

Nawet w Borderline jest trochę z człowieka:

Są zwykle altruistyczni, tj. bezinteresownie zatroskani o dobro innych, entuzjastyczni, zabawni, wrażliwi, wielkoduszni, ciekawi świata, kreatywni, szczerzy, uczciwi, skromni. Egocentryczni, tj. nieświadomie koncentrują uwagę innych na sobie, roztargnieni, chaotyczni, nerwowi, wymagający, sarkastyczni, ironiczni, źli na świat i ludzi za ich niedoskonałość. Wyróżniają się dobrą umiejętnością rozumienia niewerbalnej komunikacji, dobrą intuicją i empatią (wyczuwanie tego co czują inni), wczuwania się w położenie i przeżycia innych; łatwo przychodzi im przejmowanie nastroju innych.


I to też się zgadza.

Sam widzisz...

Znowu operujesz stereotypami - a to jest rzecz złożona, avoid'zie...

P.S. Moja grafomania jest niezalezna od Borderline (chociaż kto wie, może właśnie z tej przesadnej emocjonalności wynika... I wszystko musi być, jak sama nazwa wskazuje "na granicy"...)
Life is brutal and full of zasadzkas...!!!
****
Kopernik BYŁA kobietą...!!!
****
To opisu mego finał - pocałujcie w grzbiet pingwina...

***
Raz na wozie, raz pod wozem, a raz u licha ciężkiego...

***
ŻY - JĘ ;P

WESOŁYCH ŚWIĄT

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 24-05-2006 15:35

k66 pisze:Psychoterapia to niestety troche tak jak operacja plastyczna...
Trzeba najpierw pocierpiec zeby byc pozniej pieknym. Ale chyba sie oplaca.
Mogli by w tv zrobic taki program w stylu - " che byc piekna" tylko zamiast operacji by fundowali terapie - to by bylo niezle :)


Miałeś jakąś psychoterapię?Ja to rozważam ale to jest piekielnie droga impreza.Od tego powinnam zacząć a nie od psychiatry.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 24-05-2006 15:40

Matko,Kwoka weź już przestań.Mi napisali,że mam niby to gówno i sprawdzałam i też wiele mi pasuje.A gdy sobie robiłam testy na ADHD na dwadzieścia pytań,na osiemnaście odpowiedziałam tak a na pozostałe dwa na 50%.I co z tego jak psychiatrzy mówią mi NIE!Teraz mnie już to wali.Będę miała kasę to pójdę do CTB.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

kwoka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 297


Rejestracja:
22-12-2005 06:27

Lokalizacja: TakieMiejsce WŚrodkuEuropy GdzieCiągle KradnąSamochody AWalutąJestPolski Złoty

Post 24-05-2006 15:42

Psychoterapie (różne) mam od 14-go roku życia. I teraz tez w kolejnej uczestniczę. Fakt - droga sprawa. A powiem ci, że zawsze moje dotychczasowe terapie stanowiły właśnie tą "zabawę w kotka i myszkę". Wszystkie przerywałam gwałtownie, w momencie, kiedy terapeuta poruszał drażliwy dla mnei temat - moich rodziców. A jeżeli już z któryms zaczynałam o tym rozmawiać, to zawsze było tak, że obrzucałam ich błotem kompletnie, jechałam po nich nieprawdopodobnie, a potem, któregos dnia, wiesz- taki "impuls", taki stan emocji właśnei, jak byłam u terapeuty, że nie będę o tym więcej rozmawiać, wycofuję wszystko złe, co powiedziałam na ich temat i WY-CH-DZĘ. Koniec. No i co - i to nie jest "na granicy"? :?

Zresztą, Ayla, ja nie mam takiej diagnozy oficjalnej, ale wiem, że terapeuci niechętnie podejmuja sie terapii takich osób. Ale NAPEWNO ktoś by sie znalazł... Poszukamy. Ale ja na razie zostaję przy mojej terapeutcer - zamierzam jej powiedzieć o tych moich wątpliwościach na najbliższej okazji - zobaczę jak ona zareaguje i co z tym zrobi...
Life is brutal and full of zasadzkas...!!!
****
Kopernik BYŁA kobietą...!!!
****
To opisu mego finał - pocałujcie w grzbiet pingwina...

***
Raz na wozie, raz pod wozem, a raz u licha ciężkiego...

***
ŻY - JĘ ;P

WESOŁYCH ŚWIĄT

kwoka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 297


Rejestracja:
22-12-2005 06:27

Lokalizacja: TakieMiejsce WŚrodkuEuropy GdzieCiągle KradnąSamochody AWalutąJestPolski Złoty

Post 24-05-2006 15:44

ayla pisze:Matko,Kwoka weź już przestań.Mi napisali,że mam niby to gówno i sprawdzałam i też wiele mi pasuje.A gdy sobie robiłam testy na ADHD na dwadzieścia pytań,na osiemnaście odpowiedziałam tak a na pozostałe dwa na 50%.I co z tego jak psychiatrzy mówią mi NIE!Teraz mnie już to wali.Będę miała kasę to pójdę do CTB.


No właśnie. Mi też wyszło na 19 tak - na jedno nie. W tym od ADHD.
Life is brutal and full of zasadzkas...!!!
****
Kopernik BYŁA kobietą...!!!
****
To opisu mego finał - pocałujcie w grzbiet pingwina...

***
Raz na wozie, raz pod wozem, a raz u licha ciężkiego...

***
ŻY - JĘ ;P

WESOŁYCH ŚWIĄT

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 24-05-2006 15:44

kwoka pisze:
Dopiero teraz doszla do tego, ze dobrymi checiami i siłą woli- swoją bo przeciez nie Twoją wiele nie zdziała.


Tak lucy.

Czyli: mój psychiczny masochizm, samou**pianie, "zabawa w kotka i myszkę", bycie nie do wytrzymania dla siebie i dla innych, choć z pozoru całkiem "normalna" i się nie wyróżniam specjalnie na ulicy wśród ludzi... (...) :arrow: Borderline. I troche takich potworów chodzi po ulicach. Nie możesz na pierwszy rzut oka odgadnąć co to za syf.. Nawet po dłuższej znajomości. To Borderline. Zgadzam się. Ale to wychodzi praktycznie zawsze, nawet, jeśli nie wiesz, że tak to się nazywa. I dlatego jest takie niebezpieczne - angażujesz się w relację z kimś, znasz go dobrze, nawet od kilku lat, a nagle ta osoba obrzuca cię kalumniami i od ciebie ucieka i nie chce mieć z tobą nic wspólnego, nie chce cię znać. :arrow: Bo MA Borderline. Często tęskni za tobą, ale nigdy ci tego nie powie...


aha, rozumiem, wiec pewnie tez czesto rzuca sluchawka kiedy probujesz jej jakos pomoc...

I jeszcze jedno: nie uzywaj slowa SYF, po pierwsze paskudne, po drugie to bardzo zle sie tak szufladkowac i pietnowac niepotrzebnie. Okreslenie wyjatkowo negatywne. Mysle ze Twoja sytuacja z syfem nie ma nic wspolnego
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

kwoka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 297


Rejestracja:
22-12-2005 06:27

Lokalizacja: TakieMiejsce WŚrodkuEuropy GdzieCiągle KradnąSamochody AWalutąJestPolski Złoty

Post 24-05-2006 15:47

lucy pisze:
kwoka pisze:
Dopiero teraz doszla do tego, ze dobrymi checiami i siłą woli- swoją bo przeciez nie Twoją wiele nie zdziała.


Tak lucy.

Czyli: mój psychiczny masochizm, samou**pianie, "zabawa w kotka i myszkę", bycie nie do wytrzymania dla siebie i dla innych, choć z pozoru całkiem "normalna" i się nie wyróżniam specjalnie na ulicy wśród ludzi... (...) :arrow: Borderline. I troche takich potworów chodzi po ulicach. Nie możesz na pierwszy rzut oka odgadnąć co to za syf.. Nawet po dłuższej znajomości. To Borderline. Zgadzam się. Ale to wychodzi praktycznie zawsze, nawet, jeśli nie wiesz, że tak to się nazywa. I dlatego jest takie niebezpieczne - angażujesz się w relację z kimś, znasz go dobrze, nawet od kilku lat, a nagle ta osoba obrzuca cię kalumniami i od ciebie ucieka i nie chce mieć z tobą nic wspólnego, nie chce cię znać. :arrow: Bo MA Borderline. Często tęskni za tobą, ale nigdy ci tego nie powie...


aha, rozumiem, wiec pewnie tez czesto rzuca sluchawka kiedy probujesz jej jakos pomoc...

I jeszcze jedno: nie uzywaj slowa SYF, po pierwsze paskudne, po drugie to bardzo zle sie tak szufladkowac i pietnowac niepotrzebnie. Okreslenie wyjatkowo negatywne. Mysle ze Twoja sytuacja z syfem nie ma nic wspolnego


Jest paskudne, a ma wszystko wspólne ze mną.

A to ja jestem tą osobą, która rzuca słuchawkę - prędzej czy później, ale jednak.

I nie umiem inaczej.
Life is brutal and full of zasadzkas...!!!
****
Kopernik BYŁA kobietą...!!!
****
To opisu mego finał - pocałujcie w grzbiet pingwina...

***
Raz na wozie, raz pod wozem, a raz u licha ciężkiego...

***
ŻY - JĘ ;P

WESOŁYCH ŚWIĄT

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 24-05-2006 15:51

wlasciwie to ja ci wierze, ze mozesz miec borderline... bo w sumie to czemu wszyscy tutaj tak zaciecie temu zaprzeczamy jezeli nie wiemy, a przeciez nie wiemy. Nie twierdze, ze masz lub, ze nie masz. To nie moja dzialka i nie moja sprawa, ale wierze i rozumiem, ze mozesz to u siebie podejrzewac. Nie ma w tym nic dziwnego ani zlego. Masz tylko chciec sobie pomoc i robic cos w tym kierunku.
Jestes bardzo mloda, wbrew temu co ci sie wydaje i jak sie czujesz. Jezeli trzeba to warto rzucic wszystko i zaczac od poczatku, od nowa. Jezeli moze byc tylko lepiej, bo gorzej juz nie bedzie, będzie??? to dalczego nie?


Mi tez pasuje wiekszosc z bordera, z wyjatkiem jednego i bardzo waznego chyba: nigdy sie nie okaleczalam, nie cielam, nie przypalalam papierosami. Nie moglabym tego zrobic, daleko mi do takich czynow. Tylko to spowodowalo, ze mialam dystans do zaburzenia. Reszta sie zgadzala idealnie.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

kwoka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 297


Rejestracja:
22-12-2005 06:27

Lokalizacja: TakieMiejsce WŚrodkuEuropy GdzieCiągle KradnąSamochody AWalutąJestPolski Złoty

Post 24-05-2006 16:10

Może...

Tak gwoli ścisłości - mając Bordera wcale nie trzeba się ciąć, przypalać itd... "Myśli samobójcze i/lub okaleczanie itd... " Mam swoje podejrzenia co do tego czy to mam, czy nie i tego, czy ty to masz, czy nie, ale nie mnie o tobie sądzić - mogę tylko podejrzewać... Ale to znowu są jakieś moje popieprzone dywagacje - Borderowe, albo inne...

A życzę ci dużo samozaparcia, sukcesów w leczeniu/terapii i w życiu!! Niezaleznie od tego co której z nas dolega, albo nie...

Trzymaj się ciepło!
Life is brutal and full of zasadzkas...!!!
****
Kopernik BYŁA kobietą...!!!
****
To opisu mego finał - pocałujcie w grzbiet pingwina...

***
Raz na wozie, raz pod wozem, a raz u licha ciężkiego...

***
ŻY - JĘ ;P

WESOŁYCH ŚWIĄT

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 24-05-2006 18:27

kwoka pisze:Muszę Cię rozczarować, ale jestem rasowym BPD.


no pewnie, znasz setki borderów i wiesz, żeś z tej rasy...
Ostatnio zmieniony 25-05-2006 09:03 przez mrówa, łącznie zmieniany 1 raz

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 24-05-2006 21:14

kwoka pisze:Może...

Tak gwoli ścisłości - mając Bordera wcale nie trzeba się ciąć, przypalać itd... "Myśli samobójcze i/lub okaleczanie itd... " Mam swoje podejrzenia co do tego czy to mam, czy nie i tego, czy ty to masz, czy nie, ale nie mnie o tobie sądzić - mogę tylko podejrzewać... Ale to znowu są jakieś moje popieprzone dywagacje - Borderowe, albo inne...

A życzę ci dużo samozaparcia, sukcesów w leczeniu/terapii i w życiu!! Niezaleznie od tego co której z nas dolega, albo nie...

Trzymaj się ciepło!


dzizas, ja oswirgnę tutaj! umowmy sie, ze nie bedziemy wnikac w Twoje podejzenia dotyczace Mojego borderlajna, zrozumiano? W Twojego wnikac mozemy bo wyraznie masz teraz na to ochotę.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 24-05-2006 21:20

ta tematyka osatnio bije rekordy popularnosci :lol:
don't avoid ADHD ;-)

kwoka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 297


Rejestracja:
22-12-2005 06:27

Lokalizacja: TakieMiejsce WŚrodkuEuropy GdzieCiągle KradnąSamochody AWalutąJestPolski Złoty

Post 24-05-2006 21:50

lucy pisze:
kwoka pisze:Może...

Tak gwoli ścisłości - mając Bordera wcale nie trzeba się ciąć, przypalać itd... "Myśli samobójcze i/lub okaleczanie itd... " Mam swoje podejrzenia co do tego czy to mam, czy nie i tego, czy ty to masz, czy nie, ale nie mnie o tobie sądzić - mogę tylko podejrzewać... Ale to znowu są jakieś moje popieprzone dywagacje - Borderowe, albo inne...

A życzę ci dużo samozaparcia, sukcesów w leczeniu/terapii i w życiu!! Niezaleznie od tego co której z nas dolega, albo nie...

Trzymaj się ciepło!


dzizas, ja oswirgnę tutaj! umowmy sie, ze nie bedziemy wnikac w Twoje podejzenia dotyczace Mojego borderlajna, zrozumiano? W Twojego wnikac mozemy bo wyraznie masz teraz na to ochotę.


Dobrze - ja sie umawiam. I przepraszam Cię, lucy...

Niedługo będę szukać Bordera u baby co pracuje w sklepie, w którym kupuję bułki i u listonosza i spikera w TV.. itd., więc olej moje podejrzenia co do wszystkiego ciepłym moczem. A już więcej nie będę w twoim kierunku :arrow: bo zaczynam sie czepiać rzeczywiście - jak taki k66 np. :?

Proszę nie brać poważnie aluzji do kogokolwiek z mojej strony, że ma Bordera, a zwłaszcza w stosunku do lucy, bo ja teraz Bordera widzę nawet pod stołem... :? Ale to moje zboczenie - nie jej. - jestem "skrzywiona" mocno i więcej w tym "modnym" temacie mam nadzieję już się tu nie rozpisywać. Miałam rzeczywiście ostatnie 2 dni "fazę", wątpliwości i to głupie natręctwo, ale już nie piszę ani pierdół na "Pręgierzu", ani więcej o B. No. Przeszło mi to w końcu jednak chyba tak gdzieś dziś po południu. I koniec.
Life is brutal and full of zasadzkas...!!!
****
Kopernik BYŁA kobietą...!!!
****
To opisu mego finał - pocałujcie w grzbiet pingwina...

***
Raz na wozie, raz pod wozem, a raz u licha ciężkiego...

***
ŻY - JĘ ;P

WESOŁYCH ŚWIĄT

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 25-05-2006 07:30

lucy pisze:

Mi tez pasuje wiekszosc z bordera, z wyjatkiem jednego i bardzo waznego chyba: nigdy sie nie okaleczalam, nie cielam, nie przypalalam papierosami. Nie moglabym tego zrobic, daleko mi do takich czynow. Tylko to spowodowalo, ze mialam dystans do zaburzenia. Reszta sie zgadzala idealnie.


Ja tylko raz podcięłam sobie żyłę bo byłam zła na swojego chłopaka.Miałam naście lat.Nawet mocno wtedy ciachnęłam się.Ale gdy zaczęłam słabnąć zawołałam brata aby mi pomógł.To był ten jeden raz i raz zjadłam całe opakowanie relanium a potem sama poleciałam do szpitala.Bo byłam zła na tatę.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 25-05-2006 11:52

kwoka pisze: A już więcej nie będę w twoim kierunku :arrow: bo zaczynam sie czepiać rzeczywiście - jak taki k66 np. :?


:shock: :shock: :shock: :shock: yyyyyyyyyyyy ty kwoko jedna co????
Czepiasz sie LUCY !!!!?????!!!!????

Nie Nie Nie ~!!!!!! nie wolno !!!!!!

ale z jestes podla ojjj tego sie nie spodziewalem nawet po borderkwoce !!!

Gość

Post 25-05-2006 12:01

co to za nowa rasa kwok? border kwoka

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 25-05-2006 12:01

Dla Deprima:

- zatrzymaj się;
- stań twarzą w twarz z lękiem, emocjami, problemem;
- odkryj co jest prawdą tu i teraz;
- nie słuchaj myśli w Twojej głowie, nawet jeśli myślisz, że to głos
mistrza, czy Boga;
- wsłuchaj się w Ciszę;
- stop.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 25-05-2006 12:09

ayla pisze:Dla Deprima:

- nie słuchaj myśli w Twojej głowie, nawet jeśli myślisz, że to głos
mistrza, czy Boga;
.


a to mi się naprawdę podoba - ale ja nie mam rzadnego głosu - ja jestem po prostu przekonany o swojej nadprzeciętności ;)
Obrazek

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 25-05-2006 12:20

To chodziło aby osiągnąć stan bez myślenia.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 25-05-2006 12:28

rozumiem o co Ci chodzi i zapewne masz rację natomiast chciałem poprostu sprostować że ja rzadnych głosów nie słyszę - tylko tak mam;)

dzięki
Obrazek

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 25-05-2006 12:30

A ja chciałam sprostować,że nie chodziło o głosy żadne tylko o myśli.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 25-05-2006 12:31

napisałem to bardziej dla innych czytających bo ja wiem że Ty wiesz i Ty wiesz ze ja wiem - ale inni mogą niewiedziec i jeszcze mi borderlajna przypną.
Obrazek

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 25-05-2006 12:43

No nie,z głosami to raczej schizofrenię :wink:
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 25-05-2006 13:17

Baska pisze:co to za nowa rasa kwok? border kwoka


Border kwoka to taka kwoka na pograniczu , hmmm... na zakręcie :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 25-05-2006 13:25

Marta pisze:
Baska pisze:co to za nowa rasa kwok? border kwoka


Border kwoka to taka kwoka na pograniczu , hmmm... na zakręcie :)


albo zakręcona kwoka :D
Obrazek

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 25-05-2006 13:30

albo ptak na pograniczu między kurą a ... no właśnie- czym ?
Chyba sroczką ...coś kiedyś w jakimś wątku krakała...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Gość

Post 25-05-2006 13:31

może to już mutacja h5n1

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 25-05-2006 13:51

Marta pisze:albo ptak na pograniczu między kurą a ... no właśnie- czym ?
Chyba sroczką ...coś kiedyś w jakimś wątku krakała...


tya
sroka jest akurat bialo-czarna a bordey w takich kolorach widza swiat :twisted:
don't avoid ADHD ;-)

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 25-05-2006 14:00

No to nie mam bordera bo dla mnie świat jest znowu kolorowy.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 25-05-2006 14:06

a jak to milo sie uczyc na cudzych bledach :lol:
don't avoid ADHD ;-)

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 25-05-2006 16:31

kwoka pisze:
lucy pisze:
kwoka pisze:Może...

Tak gwoli ścisłości - mając Bordera wcale nie trzeba się ciąć, przypalać itd... "Myśli samobójcze i/lub okaleczanie itd... " Mam swoje podejrzenia co do tego czy to mam, czy nie i tego, czy ty to masz, czy nie, ale nie mnie o tobie sądzić - mogę tylko podejrzewać... Ale to znowu są jakieś moje popieprzone dywagacje - Borderowe, albo inne...

A życzę ci dużo samozaparcia, sukcesów w leczeniu/terapii i w życiu!! Niezaleznie od tego co której z nas dolega, albo nie...

Trzymaj się ciepło!


dzizas, ja oswirgnę tutaj! umowmy sie, ze nie bedziemy wnikac w Twoje podejzenia dotyczace Mojego borderlajna, zrozumiano? W Twojego wnikac mozemy bo wyraznie masz teraz na to ochotę.


Dobrze - ja sie umawiam. I przepraszam Cię, lucy...

Niedługo będę szukać Bordera u baby co pracuje w sklepie, w którym kupuję bułki i u listonosza i spikera w TV.. itd., więc olej moje podejrzenia co do wszystkiego ciepłym moczem. A już więcej nie będę w twoim kierunku :arrow: bo zaczynam sie czepiać rzeczywiście - jak taki k66 np. :?

Proszę nie brać poważnie aluzji do kogokolwiek z mojej strony, że ma Bordera, a zwłaszcza w stosunku do lucy, bo ja teraz Bordera widzę nawet pod stołem... :? Ale to moje zboczenie - nie jej. - jestem "skrzywiona" mocno i więcej w tym "modnym" temacie mam nadzieję już się tu nie rozpisywać. Miałam rzeczywiście ostatnie 2 dni "fazę", wątpliwości i to głupie natręctwo, ale już nie piszę ani pierdół na "Pręgierzu", ani więcej o B. No. Przeszło mi to w końcu jednak chyba tak gdzieś dziś po południu. I koniec.



ja nie widze w tym, zadnego czepiania, nie wiem tyko po co tak ostro i ordynarnie. Niczego bynajmniej nie zlewam....
Po prostu wnikanie w mojego bordera lub co innego, cokolwiek to jest, zostawiam dobremu pschiatrze, a nie bede roztrzasac tego wiecej na forum bo nikomu to nie sluzy, a juz mi napewno nie.
Nie wiem jak mozna bordera widziec wszedzie, bo to dosyc rzadka przypadlosc, ale skoro twierdzisz, ze mozna.

Lucy mozna sie czepiac, nie lubie ale potrafie wytrzymac jezeli trzeba i wiem, ze warto. Mozna, byle mądrze i w jakims celu, a nie 'sztuka dla sztuki'. Niestety mądrze nie wszsyscy potrafią...
cholerny Świat :lol:
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.
Poprzednia

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.