Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

borderline?

Moderator: Moderatorzy

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 21-04-2006 22:23

borderline?

zaczelam podejrzewac u siebie to zaburzenie. O ile adhd ma swoje mocne strony i mozna je nieraz nazywac darem, pracowac nad nim, oswajac itp. o tyle borderline mnie szczerze przeraza i 'zamyka' wszystkie furtki. Trudno mi bedzie zaakceptowac jezeli to juz nie moje ukochane, wspaniale adhd, ale normalny regularny świr, z ktorego leczeniem jest w naszym kraju jeszcze trudniej niz z adhd.

Szukam konkretnych informacji, wlasciwych poradni lub specjalistow (czy w tym przypadku w ogole sa tacy???) tytułow ksiazek itp. Jezeli czytajac to cos konkretnego przychodzi Wam do glowy to czekam na informacje. Smutno mi, bo zdaje sie, ze wszystko uklada sie teraz w calosc, jeszcze wieksza calosc niz to mialo miejsce przy odkrycu adhd. Czy te zaburzenia mogą az tak sie zmieniac i przeksztalcac?
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 21-04-2006 22:29

Bordeline może być powikłaniem przechodzonego ADHD, jednak w Twoim przypadku, na tyle, na ile Cię znam wykluczyłbym te podejrzenia. Jeśli nie pasuje Ci ADHD, szukaj gdzieś indziej, to nie bordeline według mnie.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 21-04-2006 22:30

Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 21-04-2006 22:35

I nie oceniaj sama siebie, przy naszej, często niskiej samoocenie doszukujemy sie dziury w całym. Pozwól, żeby osądził to ktoś bezstronny, najlepiej specjalista.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 22-04-2006 09:06

Re: borderline?

lucy pisze:zaczelam podejrzewac u siebie to zaburzenie.

a nie mowilem....?

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 22-04-2006 18:32

Re: borderline?

k66 pisze:
lucy pisze:zaczelam podejrzewac u siebie to zaburzenie.

a nie mowilem....?


nawet mnie nie wkurzaj.Myslisz, ze nie pamietam?
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 22-04-2006 18:41

Wpierdeńko :?: :D :D :D

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 22-04-2006 20:05

Re: borderline?

lucy pisze:nawet mnie nie wkurzaj.Myslisz, ze nie pamietam?

wkurzaj???
no co ty :)
luzik to nie bylo zlosliwie ...

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 24-04-2006 12:09

Re: borderline?

lucy pisze: O ile adhd ma swoje mocne strony i mozna je nieraz nazywac darem, Trudno mi bedzie zaakceptowac jezeli to juz nie moje ukochane, wspaniale adhd



Ja wolałabym być normalna.Pity trzeba oddać a ja jeszcze nie mam wypełnionych od sierpnia ur.Nie jestem spakowana a w poniedziałek się wyprowadzam,a do koleżanki zadzwoniłam dopiero po dwóch miesiącach.Ręce mi opadają i dlatego zdecydowałam się na floocośtam(prozac) bo kumpel mi mówił,ze chciało mu się pracować.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 24-04-2006 13:01

a mnie zastanawia, czemu mamy tendencje do wyszukiwania, wymyślania sobie coraz to gorszych zaburzeń.
co, adhd nie wystarczy?

może od razu schizofrenia hebefreniczna?

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 24-04-2006 13:34

blackant pisze:może od razu schizofrenia hebefreniczna?

albo Bovine Spongiform Encephalopathy :D:D

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 24-04-2006 15:12

blackant pisze:a mnie zastanawia, czemu mamy tendencje do wyszukiwania, wymyślania sobie coraz to gorszych zaburzeń.
co, adhd nie wystarczy?

może od razu schizofrenia hebefreniczna?



No wlasnie nie wystarczy. Czepiasz sie???
Chodzi o to, ze to nie tylko objawy ADHD, a moich zachowan ktorymi rujnuje sobie zycie nie mozna juz zaliczyc do zwyklego ADHD (bo fakt ze stalo sie ono dla mnie czyms codziennym do czego przywyklam). Kiedy rujnujesz sobie zycie i zaczynasz to zauwazac, mozliwe tez, ze zaczniesz chwytac sie wszystkiego.
To nie kaprys i taka mozliwosc mnie nie bawi. Zauwazam u siebie powazne zaburzenia emocjonalne, nieuzasadniona agresje nad ktora kiepsko panuje. Borderline leczy sie inaczej. Chce zeby w moim zyciu ukladalo sie lepiej i probuje wykorzystac mozliwosci jakie mam. Jezeli zaufany lekarz powie mi, ze z palca to sobie wyssalam to obiecuje, ze sie uspokoje.
Nie napisalam tego po to, aby komus cos udowodnic i nie bede przerzucac sie argumentami bo zupelnie nie o to mi chodzi.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 24-04-2006 15:19

k66 pisze:
blackant pisze:może od razu schizofrenia hebefreniczna?

albo Bovine Spongiform Encephalopathy :D:D



ty nigdy nie jestes zlosliwy. Samo tak sie robi, co?
masz mi cos waznego do powiedzenia, czy jak zwykle musisz sie wtracic kiedy to najmniej potrzebne? Ja nie dla ciebie tutaj pisze, wiec jezeli nie musisz to szkoda twojego czasu. Wkurzasz mnie, mowilam ci juz?

aha, w przeciwienstwie do niektorych tutaj, nie znasz mnie kompletnie. Niesluszne wiec zakladasz, ze nie mam zadnych podstaw ku temu aby stwierdzac u siebie to zaburzenie. Mogie miec i to duze, ale o tym oczywiscie nie pomyslales.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 24-04-2006 15:43

lucy pisze:ty nigdy nie jestes zlosliwy. Samo tak sie robi, co?
masz mi cos waznego do powiedzenia, czy jak zwykle musisz sie wtracic kiedy to najmniej potrzebne? Ja nie dla ciebie tutaj pisze, wiec jezeli nie musisz to szkoda twojego czasu. Wkurzasz mnie, mowilam ci juz?

aha, w przeciwienstwie do niektorych tutaj, nie znasz mnie kompletnie. Niesluszne wiec zakladasz, ze nie mam zadnych podstaw ku temu aby stwierdzac u siebie to zaburzenie. Mogie miec i to duze, ale o tym oczywiscie nie pomyslales.

Normalnie to bym tu uderzyl w jakas nonsensowna wymiane zlosliwosci ale nie wiem dlaczego czuje do ciebie jakas sympatie choc jak widze nieodwzajemniona.
Ty ja tego nie pisze jakos szczegolnie zlosliwie i nie pije do ciebie tak sobie czasem cos dorzuce w temacie.
A ty zaraz jakies fochy strzelasz...
Sluchaj myslisz, ze mnie to bawi, ze cierpisz.. NIE !
Ale moze taka mam forme pisania, ze nie potrafie inaczej okazac zrozumienia....dobra moge juz nigdy nic nie pisac w watkach przez ciebie zakladanych albo w odpowiedzi na twoje posty.
Nie chcialem cie wpierdzielic...
Sam juz wczesniej zauwazylem, ze masz takie wahniecia emocjonalne i sie tym przejalem dlatego wtedy ci pisalem o bpd.. to nie byla zlosliwosc tylko tak ooo a ty nie wiem dlaczego (tzn wiem ale o tym zdanie ponizej) sobie wymyslilas, ze sie ciebie czepiam i wogole jestem twoim wrogiem :shock:
a teraz przeczytaj raz jeszcze swoje zdanie :
Zauwazam u siebie powazne zaburzenia emocjonalne, nieuzasadniona agresje nad ktora kiepsko panuje.

Czemu tylko ta agresja trafia we mnie?
dobra tyle i luzik
nie chce zebys myslala, ze ja mam cos do ciebie
zrobisz z tym co napisalem to co uznasz za stosowne
pzdr nerwusko ;)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 24-04-2006 17:32

lucy pisze:No wlasnie nie wystarczy. Czepiasz sie???


nie, lucy, nie czepiam się.
przerabiałam to.

i doszłaam do wniosku, że dopóki nie słyszę głosów i się nie okaleczam (ani nikogo wokół, choć niektórym by się przydało), to jestem obrzydliwie zdrowa i obrzydliwie normalna.

kit z tym, że mam niski próg wyzwalania agresji, że nie zawsze kontroluję swoje zachowania i gnębią mnie jakieś deprechy.

mimo wszystko staram się trzymać głowę tak, żeby móc oddychać.
da się, ale nie wiem na jak długo.

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 24-04-2006 18:45

I to jest wlasnie pulapka, w ktora wpada wiekszosc osob czytajacych strone Dave'a
Ot mam recepte na siebie, swoje zachowanie, wrecz zycie
Tez w nia wpadlam bo qrcze wypisz wymaluj 100% JA
Ale wiem od psychologow, ze samemu sobie nie mozna tego stwierdzic bo nie ma sie tego doswiadczenia, ktore maja lekarze i psychol.
ani tej wiedzy
Sorry ale naprawde jakos nikt sam siebie nigdy poprawnie nie zdiagnozowal bo jestesmy zbyt subiektywni emocjonalnie.
Juz predzej moze to byc wypadkowa nakladajacych sie roznych typow osobowosci. I naprawde WIEM co pisze bo przeszlam top samo ale diagnoze od lekarzy mam inna choc troche podobna 8)
don't avoid ADHD ;-)

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 24-04-2006 20:23

Tej sympatii jeszcze nie zauwazylam. Teraz przynajmniej wiem. Nalezalo tak od razu milej i bezposrednio, nie licz na to, ze zbagatelizuje zlosliwosci nawet te zartobliwe. Taki model :-P Nie powinno byc trudno Ci to zrozumiec.
Tym co pisales do tej pory mi nie pomoglesm, wiec takie bezsensowne dodawanie oliwy do ognia mnie denerwuje.
Swietnie zauwazyles, mam 'wahniecia' emocjonalne i jestem swiadoma tego co pisze, moze za bardzo. Pokazywanie mi tego ponownie wcale nie jest konieczne.
Agresja trafia nie tylko w Ciebie (to oczywiste jezeli tyle jej we mnie jest). Trafia w Ciebie na forum, bo piszesz pierdoly nikomu nie potrzebne, nikomu tym nie pomagasz, a juz napewno nie mi. Nikt mnie do tej pory tutaj tak nie komentowal. Raczej spotykam sie z tym, ze ludzie pisza wtedy gdy maja cos waznego do powiedzenia
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 24-04-2006 21:13

lucy pisze: Trafia w Ciebie na forum, bo piszesz pierdoly nikomu nie potrzebne, nikomu tym nie pomagasz, a juz napewno nie mi. Nikt mnie do tej pory tutaj tak nie komentowal. Raczej spotykam sie z tym, ze ludzie pisza wtedy gdy maja cos waznego do powiedzenia

Sluchaj lucy albo mnie pamiec zawodzi albo raptem 3 moze 4 twoje posty komentowalem. Jezeli napisalem tam cos naprawde wrednego, glupiego, irytujacego czy jakies innego "złego" to moze mi zacytujesz dla przyponienia.
Jezeli tak było walne sie w piersi i przeprosze jezeli faktycznie tak było.
Ale jakos tego nie kojaze.....
Chyba mnie z kims pomylilas - mnie wtedy nie bylo w miescie. :)
A na powaznie, to prosze nie pisz w ten sposob, ze nie pomagam nikomu bo ty nie jestes wszyscy tylko lucy i mozesz pisac tylko za siebie.
Dobra skonczmy ta rozmowe, bo juz nie mam takiego milego nastroju jak rano.


P.S. widziałem tego posta co skasowalas - co to bylo? ;)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 24-04-2006 21:43

lucy pisze:Tym co pisales do tej pory mi nie pomoglesm, wiec takie bezsensowne dodawanie oliwy do ognia mnie denerwuje.
Swietnie zauwazyles, mam 'wahniecia' emocjonalne i jestem swiadoma tego co pisze, moze za bardzo. Pokazywanie mi tego ponownie wcale nie jest konieczne.
Agresja trafia nie tylko w Ciebie (to oczywiste jezeli tyle jej we mnie jest). Trafia w Ciebie na forum, bo piszesz pierdoly nikomu nie potrzebne, nikomu tym nie pomagasz, a juz napewno nie mi. Nikt mnie do tej pory tutaj tak nie komentowal. Raczej spotykam sie z tym, ze ludzie pisza wtedy gdy maja cos waznego do powiedzenia


rozumiem, że to co Ty piszesz jest rzeczą ważną, a to co k66 pisze jest be.

sorry, ale ja lubię Jego ostre uwagi i ciężkie docinki.
nawet pokłócić się z Nim lubię.
i poczytać o zupełnych pierdach, bo to przynajmniej odrywa mnie na moment od moich problemów.
po to jest to forum, nie?

przecież nikt nie musi odpowiadać na Twoje posty.
wystarczy, że powiesz, że sobie tego nie życzysz

Gość

Post 25-04-2006 06:56

Lucy poczytałam wlaśnie o BPD i jestem w szoku - do mnie to też pasuje , a może pasowało. Podejrzewam że jak zaczęłaby więcej czytać ksiązek psychiatrycznych to jeszcze coś bym znalazła. jest wiele zaburzeń o podobnych objawach i gdyby diagnozowanie było tak łatwą sprawą, to co robili by specjaliści.


Jesteś bardzo wrażliwą i uczuciową kobietą i na dzień dzisiejszy to jest pewne.
Masz wiosennego doła to fakt - ale jeśli możesz to wybierz się do specjal, tak dla swojego spokoju. Jeden mądry lekarz powiedział mi kiedyś że niewiedza i gdybanie jest o wiele gorsze niż prawda.


ps A k66 - To jest jego sposób na okazanie sympatii. Ten typ tak ma

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 25-04-2006 07:08

lucy pisze:Chodzi o to, ze to nie tylko objawy ADHD, a moich zachowan ktorymi rujnuje sobie zycie nie mozna juz zaliczyc do zwyklego ADHD (bo fakt ze stalo sie ono dla mnie czyms codziennym do czego przywyklam). Kiedy rujnujesz sobie zycie i zaczynasz to zauwazac, mozliwe tez, ze zaczniesz chwytac sie wszystkiego.


Ja to też zauważyłam,że rujnuję sobie życie.A do tegoo ten Rispolept działał w ten sposób,że miałam zwis na to.I gdy przestałam go brać załapałam takiego doła i zaczęłam się zastanawiać dokąd ja zmierzam.Zaczęłam łykać ten prozac.Zaczęłam stosować wszystko czego się kiedyś nauczyłam a co mi pomagało.I teraz już nie odpuszczę.Stosuję metodę Silvy,afirmacje i niektóre techniki magii.Coś w końcu musi zadziałać.I najlepiej zostawić przeszłość za sobą.Skoro nie mam żadnych szans na psychoterapię muszę sobie pomóc sama.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 26-04-2006 20:20

k66 pisze:P.S. widziałem tego posta co skasowalas - co to bylo? ;)


myslisz, ze taki spryciarz z Ciebie? To byl dokladnie ten sam post tylko zle wklejony. Niczego nie kasowalam i nie zmienialam.
Denerwuja mnie twoje uwagi, za duzo halasu o nic. Sledzilam Twoje inne watki, wiec wcale nie oznacza to myslenia Ja= Wszyscy. Nie ciagnij tego i nie prowokój.

Ps. Nie gdybam, nie wymyslam. Jutro ide do psychiatry. Bede dzielna.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Gość

Post 27-04-2006 06:08

:OK: :ithr: :ithl:

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 27-04-2006 06:55

lucy pisze:myslisz, ze taki spryciarz z Ciebie? To byl dokladnie ten sam post tylko zle wklejony. Niczego nie kasowalam i nie zmienialam.
taaaak wlasnie bylo...
lucy pisze:Denerwuja mnie twoje uwagi, za duzo halasu o nic.
no to jakis przyklad na ten halas...
lucy pisze:Sledzilam Twoje inne watki, wiec wcale nie oznacza to myslenia Ja= Wszyscy.

[...]bo piszesz pierdoly nikomu nie potrzebne, nikomu tym nie pomagasz, a juz napewno nie mi.

To tak dla przypomnienia JA=Wszyscy
A swoja droga jakim trzeba byc zapalencem, zeby sledzic czyjes wszystkie posty we wszystkich watkach....w zyciu do glowy by mi cos takiego nie przyszlo, no ale ja to ja a nie inni wiec widac inni miewaja takie fazy.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 27-04-2006 06:59

k-66 i lucy proponuję ignorować wszystkie następne posty przeciwnika, albo spotkać się w realu na ringu :D , bo inaczej może się nam forum przeciążyć. :!:
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 27-04-2006 07:08

spokojnie poszla dzis do lekarza wiec jest dzien przerwy...
chyba wypada wyjasnic kilka zwrotow uzytych przez lucy np:

lucy pisze: Nikt mnie do tej pory tutaj tak nie komentowal.


Gdzie kiedy jak ....albo inne w stylu nie znasz mnie to nie miw mi co mi jest czy nie jest - a czy ja mowilem ??????
Cos tam sobie wtracilem ale to nie bylo skierowane bezposrednio w poruszany temat i nijak niedotyczylo mnieman lucy na temat jej domniemanego zaburzenia.
Nie wiem wiec co tak na mnie skoczyla.
Cosik mi sie zdaje, ze jakas kiedys kiedys napisana wypowoiedzia musialem jej draske wbic pod paznokiec i teraz sie focha pod byle pretekstem.
Jezeli taki fakt mial miejsce to moze to sobie wyjasnimi jak ludzie a nie bedziemy sie podszczypywac jak dzieci.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 27-04-2006 08:20

Halina pisze:... albo spotkać się w realu na ringu :D

To mogłoby być ciekawe.
Tylko czy oni są w tej samej kategorii wagowej :wink: :?:

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 27-04-2006 09:22

zonadreptaka pisze:
Halina pisze:... albo spotkać się w realu na ringu :D

To mogłoby być ciekawe.
Tylko czy oni są w tej samej kategorii wagowej :wink: :?:


lucy z reguły jest na wszystkich CIĘŻKO obrażona, więc może tym swoim obrażalstwem przygnieść biednego k66

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 27-04-2006 16:42

Dokladnie tak, to co ja napisalam jest rzecza wazna, a to co on napisal jest BE. Czy tego nie widac?
To milo, ze lubisz jego ciete uwagi, moze sie zaprzyjaznicie. Troche tylko smutne, ze jego zachowanie odrywa cie od 'codziennych problemow'. Wyraznie duzo masz tych problemow i chyba za malo oderwan. Mnie to od niczego nie ODRYWA, są lepsze sposoby. Skoro sie z nim klocisz to wlasciwie po co go bronisz? Jego lubisz, a mnie? wyglada, ze nie za bardzo

rozumiem, że to co Ty piszesz jest rzeczą ważną, a to co k66 pisze jest be.

sorry, ale ja lubię Jego ostre uwagi i ciężkie docinki.
nawet pokłócić się z Nim lubię.
i poczytać o zupełnych pierdach, bo to przynajmniej odrywa mnie na moment od moich problemów.
po to jest to forum, nie?

przecież nikt nie musi odpowiadać na Twoje posty.
wystarczy, że powiesz, że sobie tego nie życzysz
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 27-04-2006 18:59

lucy pisze:Dokladnie tak, to co ja napisalam jest rzecza wazna, a to co on napisal jest BE. Czy tego nie widac?
Jego lubisz, a mnie? wyglada, ze nie za bardzo

Ale ja Cię lubię :)
Czy lekarz jakoś Cię uspokoił? Opowiedz coś... oczywiście niekoniecznie to czego nie masz ochoty upubliczniać ;)
Olka 31 lat, ADD?
córka - Adrianna 11 lat ADHD + zaburzenia zachowania i nie wiem czy z nich wyrasta

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 27-04-2006 19:09

Wez sie w garsc i przeczytaj co bylo we wczesniejszych postach, bo odnosze wrazenie, ze piszesz w jakims amoku ktory zaslania ci tresc postow kierowanych do ciebie ewentualnie pokazuje ci jakies nieistniejace posty o nieznanej mi tresci, ktore to niby mialem pisac.

...dobra ja juz nic nie pisze, rozbawila mnie tylko ta biedna lucy, bo ona chyba sama nie wie o co jej chodzi.

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 27-04-2006 20:42

k66 pisze:Wez sie w garsc i przeczytaj co bylo we wczesniejszych postach, bo odnosze wrazenie, ze piszesz w jakims amoku ktory zaslania ci tresc postow kierowanych do ciebie ewentualnie pokazuje ci jakies nieistniejace posty o nieznanej mi tresci, ktore to niby mialem pisac.

...dobra ja juz nic nie pisze, rozbawila mnie tylko ta biedna lucy, bo ona chyba sama nie wie o co jej chodzi.



Daj spokój, znowu prowokujesz. Zalosne i bezcelowe. Przyczep sie do kogos innego. Nie zamierzam z toba wiecej dyskutowac.

W twoim przypadku to nawet nie schizofrenia paranoidalana, ani nawet pierdolec vulgaris, tylko zwykle retardatio mentalis. Nic nie miales pisac, odpowiedzialam na pytanie odnosnie posta ktorego niby skasowalam. Powiedzialam, ze to ten sam post tylko zle wklejony. Mącisz strasznie. Szczerze zalosne, pewnie miazdzy i zżera cie od srodka.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 27-04-2006 20:46

Zaraz Was obydwoje pogryzę, bo zaczynam się wściekać,
wrrrrr..... [smilie=real mad.gif] [smilie=real mad.gif] [smilie=real mad.gif]
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 27-04-2006 21:16

lucy pisze:1)Dokladnie tak, to co ja napisalam jest rzecza wazna, a to co on napisal jest BE. Czy tego nie widac?
2)To milo, ze lubisz jego ciete uwagi, moze sie zaprzyjaznicie. Troche tylko smutne, ze jego zachowanie odrywa cie od 'codziennych problemow'. Wyraznie duzo masz tych problemow i chyba za malo oderwan. Mnie to od niczego nie ODRYWA, są lepsze sposoby.
3)Skoro sie z nim klocisz to wlasciwie po co go bronisz? Jego lubisz, a mnie? wyglada, ze nie za bardzo


ad.1 nie lucy, nie widać.

ad.2 ano może się i zaprzyjaźnimy. wolę spierać się z ludźmi, którzy mają pozytywny stosunek do życia, niż żyć w zgodzie z potwornymi smętkami.

ad.3 nikogo nie bronię i nie składam żadnych deklaracji na temat lubienia kogoś lub nie. uważam jedynie, że nie powinnaś besztać gościa tylko za to, że ma takie a nie inne poczucie humoru. bo jeśli już zaczynasz mówić o swoich problemach na forum musisz liczyć się z tym, że różni ludzie różnie zareagują.

i tak się zastanawiam, czy jeśli już minie Ci ta deprecha, to czy nie będzie Ci głupio z powodu tych fochów?
czasem mam wrażenie, że się trochę wywyższasz.
zejdź z tronu, z plebsem też da się pogadać.

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 27-04-2006 21:27

Wiesz co, nigdy nikogo tutaj za 'plebs' nie uwazalam. Jezeli kiedykolwiek takie wrazenie sprawilam to naprawde przepraszam. Teraz to juz mi zwyczajnie przykro, bo nieprawda jest to co o mnie piszesz. Wlasciwie to co masz na mysli mowiąc 'plebs'? Raczej spotykam tu skomplikowane, wrazliwe jednostki ktore nie zawsze odnosza sukcesy naukowe ale to zaden powod zeby tak oceniac. Nie wiem kto tutaj ma cos wspolnego z plebsem. Moze ty? Sama siebie chyba tak widzisz, bo po co bys to pisala. I po co to powiedzialas?

Nie mam deprechy, czuje sie dobrze, niezle sobie radze. Mam wrazenie, ze sie czepiasz. Nie jestem chyba tym potwornym smetkiem o ktorym tu piszesz. Po prostu wkurza mnie szczerze takie pisanie bzdur i wtracanie sie gdy ktos zwraca sie o jakas pomoc. Po to jest to forum. I nie jest prawda, ze kazdy ma prawo pisac to co mu sie zywnie podoba. Jest troche inaczej. Nie bedzie mi glupio. Liczylam raczej na to co zawsze tutaj dostawalam, wiec nie oczekuj, ze bede przygotowana na glupie uwagi ktore nic nie wnosza.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 27-04-2006 21:44

k66 tobie juz nic chyba nie wypada. Swoja droga, jakie to chamstwo mowic: spokojnie poszla dzis do lekarza wiec ma dzien przerwy. Zlituj sie i koncz juz.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 27-04-2006 21:45

nie, no jasne, nie traktujesz nikogo z gory, ale jedynie to, co Ty mówisz jest ważne i jeżeli ktoś się z Tobą nie zgadza, to jest be.

jeśli nie zauważasz ironii w niektórych wypowiedziach, to Twój problem.
i nie dziwię się dlaczego masz kłopoty z komunikacją interpersonalną.

a uwaga k66 o BSE dotyczyła tego, co napisałam ja, więc nie wiem o co się do Niego przyczepiłaś.
ale przepraszam, że takie głupkowate rozmowy toczą się w Twoim ważnym i poważnym wątku.

jako jednostka na poziomie intelektualnym królika kajam się i proszę o wybaczenie

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-04-2006 21:54

Ludkowie moi najmilejsi. Już proszę o spokój.
Lucy miała ciężki moment i była nieco zbyt zgryźliwa. Zdarza się każdemu mieć gorszy dzień. Ale my nie jesteśmy bez winy.
Nie warto już podgrzewać atmosfery. Schowajcie już emocje.
Lucy i Blackant. Znam was obie, jesteście miłymi dziewczynami i lubię was bardzo. Karola nie znam osobiście, ale myślę, że dogadalibyśmy się szybko.
Uwierzcie, jakbyśmy się spotkali wieczorem przy ognisku, rozmowa byłaby zupełnie inna.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 27-04-2006 23:39

Tylko coby nie było tak, jak w tej znanej piosence :D

Przy ognisku, przy ognisku
Tak siedzimy sobie wszyscy
Kłócimy sie, jak cholera
ADHD wszystkich zżera

Gość

Post 28-04-2006 06:25

czy to hymn ADHD-owca?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 28-04-2006 06:27

Baska pisze:czy to hymn ADHD-owca?
Raczej nie, nie kłócimy się na spotkaniach, tak mi się tylko jakoś to ognisko skojarzyło :D

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 28-04-2006 06:55

Chyba bez sensu jest moje siedzenie tutaj. 'Wez sie w garsc bo piszesz w amoku', 'nie dziwne ze masz trudnosci w kontaktach interpersonalnych'. Ktos jeszcze?
Skoro mam doczynienia z takim PLEBSEM to wypada mi sie tylko pozegnac.

Wiem co napisalam, nie bede tego zalowac ani wyplakiwac sie nikomu w koszule, jakos nie poczuwam sie do winy, a moze to te nowe leki tak pieknie dzialaja, ze nic tak we mnie nie uderza i nie budzi niepokoju. Moze i mnie ponioslo. Tylko czy rzeczywiscie? Nawet nie jestem pewna czy mialam zly dzien lub wiosenna depreche.

Wsrod najlepszych przyjaciół psy zająca zjadły
Ostatnio zmieniony 28-04-2006 07:05 przez lucy, łącznie zmieniany 1 raz
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Gość

Post 28-04-2006 07:00

Chyba troszkę przesadziłaś. Z tego co widzę to jednemu się chlapło, a reszta to generalnie trzyma za ciebie kciuki.
A co tam pan doktor powiedział?

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 28-04-2006 07:14

Baska pisze:Chyba troszkę przesadziłaś. Z tego co widzę to jednemu się chlapło, a reszta to generalnie trzyma za ciebie kciuki.
A co tam pan doktor powiedział?



Pani doktor powiedziala, ze mam sobie nie wymyslac borderline bo to co mowie calkowicie temu zaprzecza. Miod na moje serce. Na poczatku pokazala mi roznice pomiedzy chorobą psychiczną a zaburzeniami zachowania ktore ja mam. Mam wahania nastroju i ostatnio czuje ze zlosc mnie rozsadza, ale to po imipraminie ktora zaczelam brac. Imipramina juz nie pomagala tak jak kiedys i musialam ja odstawic. Wczesniej byla lepsza koncentracja i przespane noce, a teraz z gola odwrotnie. Te skoki nastroju to podobno wlasnie 'nakrecenie' po imipraminie. Dostalam narazie mala dawke Depakiny i chyba ten lek bedzie dla mnie dobry. Zadala mi kilka dziwnych pytan. Cos w stylu : Czy slyszy Pani glosy? Czy sie Pani okalecza? O dżizas! Ogolnie mowiąc bardzo sensowna babka. Rozmawialysmy na temat psychoterapii z reedukacją i to by mnie chyba urządzało. Przeraza mnie tylko koszt tego wszystkiego.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

Gość

Post 28-04-2006 07:28

Czy już się uśmiechasz? :lol:

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 28-04-2006 07:29

lucy pisze:Pani doktor powiedziala, ze mam sobie nie wymyslac borderline bo to co mowie calkowicie temu zaprzecza. Miod na moje serce. Na poczatku pokazala mi roznice pomiedzy chorobą psychiczną a zaburzeniami zachowania ktore ja mam.


A możesz trochę z tego przekazać tutaj? Bo to mnie bardzo interesuje. Ciekawa jestem czy jest to bardzo odmienne od mojego zdania, które wygląda tak:
Choroby nie definiuje się objawami, ani ich natężeniem ani częstotliwością, tylko tym jak bardzo te objawy przeszkadzają w życiu. (w życiu samego delikwenta bądź jego otoczenia). Można przeżyć całe życie z depresją i uważać że to normalne, a ktoś inny przy pierwszym załamaniu nastroju od razu może chcieć się pociąć. Tak samo zresztą jest (imo, oczywiście) z chorobami czysto fizycznymi, jedna dziewczyna może mieć bóle miesiączkowe od skończenia 12 lat, druga reumatyzm i obie uważają to za normę, a jak pierwszą rozboli noga a drugą brzuch to obie pobiegną przerażone do lekarza. Tak samo ADHD w sprzyjających okolicznościach jest darem, a w niesprzyjających - przekleństwem i ciężką chorobą. Jeśli więc nie łamie to jakiejś tajemnicy to chętnie poznałabym zdanie lekarza na ten temat.

lucy pisze:Rozmawialysmy na temat psychoterapii z reedukacją i to by mnie chyba urządzało. Przeraza mnie tylko koszt tego wszystkiego.


Może uda Ci się znaleźć gdzieś dojście na bezpłatną terapię? A jeśli nawet nie, to będziesz miała satysfakcję że zarobiłaś na to i że zadbałas o siebie choć Cię to dużo wysiłku kosztowało. Odwagi!
Olka 31 lat, ADD?
córka - Adrianna 11 lat ADHD + zaburzenia zachowania i nie wiem czy z nich wyrasta

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 28-04-2006 09:27

Lucy i bardzo dobrze, że to nie borderline, nie jest to zbyt sympatyczna osobowość, a Ty przecież wcale taka nie jestes, miałam przyjemność Cię poznać, jesteś zwukłym ponadprzeciętnym ADHDowcem, który jest nadwrażliwy i ma bardzo niską samoocenę, niestety i stąd ta agresja, którą bronisz się przed naprawdę niezamierzonymi atakami,
ja w sytuacjach takich zamykam się i nie mam ochoty z nikim gadać, a Ty stajesz się agresywna, obraz ADHD jest u każdego inny i wszyscy jesteśmy dziwni. Ale w realu zazwyczaj wyjasniają się nasze niedomówienia forumowe. Myślę, że znowu zorganizujemy jakiś współny wypad i pogadamy w realu i będzie znowu ekstra.
Do zobaczenia w realu.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 28-04-2006 16:34

Olkit, wlasciwie to nic waznego Ci tu nie powiem. To ja caly czas nawijalam. Po krotce: chodzi o to, ze choroba psychiczna to stan trudny do leczenia i okielznania zarowno przez lekarzy jak i samego chorego. Zwlaszcza, ze w chorobach psychicznych chory moze nawet nie zdawac sobie sprawy ze swojego stanu. Nie odroznia stanu normalnego od przejawow choroby i sam nie moze tego ocenic. Nie ma tej granicy pomiedzy zdrowa psychiką a objawami choroby. Co innego gdy mamy do czynienia z zaburzeniami zachowania. Doktor mowi, ze sledzi sie przede wszystkim tok myslenia pacjenta. Wyszlo na to, ze moj jest calkiem do rzeczy. Nie znaczy to oczywiscie, ze nie ma znacznych zaburzen behawioralnych nad ktorymi trzeba pracowac. to, ze nie mam borderline i innej choroby psychicznej, wcale nie znaczy, ze nie kwalifikuje sie na terapie. Niestety.
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

lucy

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 165


Rejestracja:
13-05-2005 23:26

Lokalizacja: Z CHOINKI

Post 28-04-2006 16:37

Halina pisze:Lucy i bardzo dobrze, że to nie borderline, nie jest to zbyt sympatyczna osobowość, a Ty przecież wcale taka nie jestes, miałam przyjemność Cię poznać, jesteś zwukłym ponadprzeciętnym ADHDowcem, który jest nadwrażliwy i ma bardzo niską samoocenę, niestety i stąd ta agresja, którą bronisz się przed naprawdę niezamierzonymi atakami,
ja w sytuacjach takich zamykam się i nie mam ochoty z nikim gadać, a Ty stajesz się agresywna, obraz ADHD jest u każdego inny i wszyscy jesteśmy dziwni. Ale w realu zazwyczaj wyjasniają się nasze niedomówienia forumowe. Myślę, że znowu zorganizujemy jakiś współny wypad i pogadamy w realu i będzie znowu ekstra.
Do zobaczenia w realu.


więc to az tak widac? Nie wytrzymam! Ja nie chciec niska samoocena, bardzo nie chciec :roll:
rytmów poezji, wiersze praw nie wbiła we mnie rózga szkolna. Przepisów od najmłodszych lat nie uznawała dusza wolna. Pędziłam w świat przez szumny wiatr, gwiżdżąc i kpiąc z belferskich reguł. Ja jestem dziki, bujny kwiat żywotu nieokiełznanego.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 23-05-2006 08:41

Re: borderline?

lucy pisze:zaczelam podejrzewac u siebie to zaburzenie. O ile adhd ma swoje mocne strony i mozna je nieraz nazywac darem, pracowac nad nim, oswajac itp. o tyle borderline mnie szczerze przeraza i 'zamyka' wszystkie furtki. Trudno mi bedzie zaakceptowac jezeli to juz nie moje ukochane, wspaniale adhd, ale normalny regularny świr, z ktorego leczeniem jest w naszym kraju jeszcze trudniej niz z adhd.

Szukam konkretnych informacji, wlasciwych poradni lub specjalistow (czy w tym przypadku w ogole sa tacy???) tytułow ksiazek itp. Jezeli czytajac to cos konkretnego przychodzi Wam do glowy to czekam na informacje. Smutno mi, bo zdaje sie, ze wszystko uklada sie teraz w calosc, jeszcze wieksza calosc niz to mialo miejsce przy odkrycu adhd. Czy te zaburzenia mogą az tak sie zmieniac i przeksztalcac?


Ja nie podejrzewałam tego a to mi napisali w wypisie ze szpitala,który wczoraj dostałam.Rozpoznanie-Osobowość z cechami Bordeline.I co dalej?Już kompletnie nic nie wiem.I cchyba nie wiem jak mam dalej żyć.A w dodatku mój syn ma totalną depresję.To wszystko mnie przeraża.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.
Następna

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.