Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Pieniadze

Moderator: Moderatorzy

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 18-04-2006 02:01

Pieniadze

Tez jestescie owladnieci taka mania wydawania pieniedzy?

Ja juz za swoimi pomyslami nie nadazam. Czasami sie zastnawiam po co mi 2 rowery, kino domowe i 3 gitary skoro i tak siedze przed kompem.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 18-04-2006 08:04

U mnie to raczej takie impulsywne.Przychodzi taki moment,ze zaczynam kupować i wydawać bez zastanowienia :cry:
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

Gość

Post 18-04-2006 08:26

A ja wiem jedno. Nigdy nie można robić zakupów, jak sie jest wkurzonym. No , ale mam przynajmniej super żelazko.
A na tygodniowe zakupy to z karteczką.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 18-04-2006 08:38

Tak, ale nie jest to ciągłe, nachodzi mnie od czasu do czasu. Listonosz i kurierzy często się u mnie wtedy pojawiają, bo sporo zakupów robię na Allegro. A gitary też mam trzy :D

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 18-04-2006 09:27

ja takie fazy wydawania miewam tuz po wyplacie czyli zwykle 27-28 i jak to sie mowi do pierwszego starcza :D
A pozniej sie katuje na koniec miesiaca bo znow przecholowalem.
Ale to nie jest regula raczej sporadycznie mi sie to przytrafia zazwyczaj jestem rozsadny i to czasem do przesady...

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 18-04-2006 12:52

To naucz mnie jak rozsądnie wydaje się pieniądze.Bo ja potrafię wydać wszystko co mam a potem pożyczam.Fakt,że mam codziennie gotówkę ale nijak nie potrafię oszczędzać.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 18-04-2006 13:55

ayla pisze:To naucz mnie jak rozsądnie wydaje się pieniądze.Bo ja potrafię wydać wszystko co mam a potem pożyczam.Fakt,że mam codziennie gotówkę ale nijak nie potrafię oszczędzać.


to musze cie skierowac na korki do mojego jareckiego.
On mial zawsze weza w kieszeni i mi to troche zaszczepil :)

Kuba5

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
11-12-2005 22:16

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-04-2006 21:12

A ja przeciwnie. Wszystkie pieniądze pcham w „skarpetę” i jak mam kupić chociażby jakieś pisemko to długo się zastanawiam, a jak kupie to przez moment mam uczucie, że coś straciłem i ta chwila wydłuża się w miarę podnoszenia się ceny. Ale jak ten stan minie to najczęściej jestem zadowolony że to coś kupiłem.

Bacha

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 36


Rejestracja:
23-03-2006 21:03

Lokalizacja: Rzeszów

Post 18-04-2006 21:37

A wiecie co ja robię? Ponieważ zawsze mi brakuje, a trafi się jakiś "luz" finansowy, przede wszystkim spełniam małe marzonka moich dzieciaków.Np. dziś -kino (nagroda za przedświąteczny tydzeń), ale "full" opcja - popcorny, smażone migdały i te inne... Natomiast jak dopada mnie deprecha max, kupuję coś sobie (oczywiście w promocyjnej cenie, coś, co i tak KIEDYŚ by mi się przydało), a potem...Dopadają mnie wyrzuty sumienia i rzecz ową trzymam w bagażniku samochodu, do czasu , aż w/w miną i będę mogła się tym czymś naprawdę ucieszyć. Czy ktoś też tak ma? :wink:
Gdzieś już czytałam,że kobiecym sposobem na podły nastrój jest robienie zakupów...Często są to buty, podpisuję się wszystkimi kończynami - też tak mam :?

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 19-04-2006 06:34

k66 pisze:
to musze cie skierowac na korki do mojego jareckiego.
On mial zawsze weza w kieszeni i mi to troche zaszczepil :)


Ech,moi rodzice a zwłaszcza ojciec też byli baaardzo oszczędni.I nic z tego nie wynika.Nie wiem po kim to mam.Kasa łatwo mi przychodzi a jeszcze łatwiej ode mnie umyka :cry:
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 19-04-2006 08:04

ayla pisze:Kasa łatwo mi przychodzi a jeszcze łatwiej ode mnie umyka :cry:
łatwo przyszło łatwo poszło ;)

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 11-04-2007 12:14

szkoda ze tu duzo takich watkow sprzed kilku lat bo chetnie bym sie podzielila swoimi przywarami:)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 11-04-2007 12:30

Możesz przecież odnowić wątki pisząc w nich, lepiej pisać w starych, niż tworzyć nowe, na tematy, które już zostały poruszone, a poza tym czy watki sprzed roku, są stare?
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 11-04-2007 12:39

no w sumie nie ale wydaje mi sie ciągle ze to są już "przejedzone" tematy i nikomu nie bedzie sie chcialo znowu o tym rozmawiac...:)

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 11-04-2007 12:42

No to się mylisz. Pisz na "starych", a nie filozofuj :lol:

A wracając do tematu przewodniego wątku, to ja zawsze wydaję wieęcej niż mam :shock: , nie wiem jak sie to dzieje :roll:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

bubble

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 250


Rejestracja:
16-10-2006 23:14

Lokalizacja: wszawa

Post 11-04-2007 12:53

wiecej niz masz to sie chyba nie da:) chyba ze pozyczasz...u mnie z pieniedzmi jest tak jak to juz bylo napisane-latwo przyszlo, latwo poszlo. jakos nie mam problemu z zarobieniem(chyba ze przychodzi dol i wtedy to nic sie nie chce nawet pieniadze nie ciesza czy tam rzeczy ktore mozna za nie miec). prace mam dorywcze bo nie wytrzymalabym a pracy od..do.jak mam dobry czas to potrafie duzo kombinowac i duzo sprzedawac(Jak dla mnie bo tak naprawde to nie sa jakies duze pieniadze ale mi wystarcza), najlepiej zarabia sie jak sie ma motywacje np.plany wyjazdu. a wydaje sie rzeczywiscie impulsywnie. ktos tu napisal ze to przychodzi falami, ja często kupuje rzeczy ktore mi sa w zasadzie niepotrzebne ale mam akurat taka wene ze tego koniecznie potrzebuje i nie ma zmiluj, musze to miec.
moja mama (bo od niedawna mieszkamy razem znowu)jest czasmi na skraju zalamania bo mam baaardzo duzo rzeczy i nie ma gdzie tego trzymac (nie lubie wyrzucac)

tia_maria

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 21


Rejestracja:
24-05-2007 15:01

Lokalizacja: Warmia i Mazury

Post 02-06-2007 19:41

Re: Pieniadze

swietelko pisze:Tez jestescie owladnieci taka mania wydawania pieniedzy?

Ja juz za swoimi pomyslami nie nadazam. Czasami sie zastnawiam po co mi 2 rowery, kino domowe i 3 gitary skoro i tak siedze przed kompem.


He he, gitarę mam tylko jedna, ale w domu walają się trzy werble, stary akordeon, około 5 fletów, syntezator, nie licząc różnych przeszkadzajek. Wszystko to z okresu kiedy nie wiedziałam na jaki instrument sie zdecydować w szkole muzycznej. Koniec końców wygrały bębny ;)

_=JaZzA=_

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
08-02-2008 16:54

Post 14-02-2008 21:43

Ja tam jestem oszczędny i lubie gromadzić. Nie tylko pieniądze. Wszystkie rzeczy gromadze bo jestem sentymentalnyi zal wywalić, albo mowie, ze przydadza sie na przyszlosc. No i potrafie zagracic sobie pokój a o piwnicy nie wspominajac :P

Jak zaczne poważnie nasiebie zarabiać i bede mial konkretny dopływ gotówki to nie wiem, moze bede rozrzutny ale ja naprawde nie mam potrzeb. Nigdy sie nie moge zdecydować co chcę :P Ale ostatnio kupiłem laptopa. W gruncie rzeczy mi nie potrzebny tak wielce ale sie uparłem. Już przeszedłem faze żałowania ze wydałem nań pieniadze. Jak bede miał stałą pracę to bede chyba zbierał, na wakacje w Australii :)
Ale oso choci ? :S
--------------------------
Ktoś gra w Unreal Tournament?

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 24-02-2008 12:22

Haha, jak ja kupowałam laptopa, to się z tym nosiłam pół roku. Kupowanie sprzętu komputerowego jest straszne, bo cokolwiek zrobisz, trzy miesiące później widzisz w sklepie komp z lepszymi parametrami, a tańszy. Tylko mnie akurat był potrzebny ekran nie-panoramiczny, więc i tak nie miałam wielkiego wyboru.
Mnie trzeba z daleka trzymać od księgarni. Nie wiadomo, gdzie to potem na półkach podziać :D
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 20-03-2008 19:56

Jestem z siebie dumna, założyłam sobie właśnie Wielką Księgę Chytrości, gdzie będę planować wydatki, oszczędności itp. Zaniedługo wyprowadzam się od starszych i już się przygotowuję :P
Zamierzam też sobie zrobić jakieś odkładanie na starość, tylko mi powiedzcie, jaka opcja nie jest totalnym kantem, żebym na tym nie straciła zamiast zyskać.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-03-2008 20:51

Najlepsze są takie formy, które nie pozwalają cię wycyckać.
Najlepiej założyć konto w banku, który daje dostęp do giełdy i funduszy inwestycyjnych. Jak do tej pory, fundusze dawały zysk w długim okresie czasu. Więc zakładasz, że wrzucasz co miesiąc x zł i dokupujesz udziały.
Potem wycofujesz wtedy kiedy chcesz, dorzucasz kiedy chcesz.
Albo kupujesz akcje firm.

Niektóre z funduszy emerytalnych dają ci opcję, że musisz wpłacać co miesiąc/rok jakąś kwotę. Jak jej nie wpłacisz, to ci zwracają wszystko bez odsetek. Takich trzeba omijać z daleka. Bo wyobraź sobie, że dostaniesz po 20 latach tyle ile wpłaciłaś. Brr...
Albo jak przyjdzie do płacenia, to siada z ich strony prawnik i kombinuje, jak cię wycyckać.

A w zasadzie jak chcesz lekcji, zapraszamy. Daleko nie masz :)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 21-03-2008 13:41

A co to są oszczędności???

Czy musicie tak destruktywnie wpływać przed Świętami na moją psychikę????

I jeszcze muszę przed nocą zajrzeć do Słownika Wyrazów Obcych, a tu tyle roboty w domu.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 31-03-2008 20:32

Trochę mnie Żunia spłoszyła, a może szkoda :)
Pierwszy balonik próbny z Funduszami wypuściłam w listopadzie, a potem wiadomo, co się działo.
Musiałam się nauczyć czegoś przez ten czas, bo akurat udało mi się kupić na dołku, tuż przed wzrostem. I nie był to przysłowiowy dziki fart, tylko efekt obserwacji :P
Znowu tylko zabawa, aptekarskie dawki, nie zamierzam przepuścić kupy forsy na grę na giełdzie (gdybym ją oczywiście posiadała, bo "kupa forsy" to bardzo względne pojęcie), nawet w ramach funduszy. Obawiam się, że gdyby mnie wpuścić na parkiet, zachowywałabym się jak stary hazardzista. Kontrola impulsów i te sprawy.
Ale żeby to nie była żadna gra hazardowa, tylko faktyczne oszczędzanie, to trzeba chyba rzeczywiście systematycznie odkładać w funduszach, tak jak mówisz, Dreptak. Te całe IKE brzmią trochę niejasno. Bardziej oni zarobią na mnie niż ja na nich.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-03-2008 23:24

Jak na mój gust wszelkie IKE to są formy socjalistyczne.
Ty musisz wpłacać, a oni dadzą ile chcą. Obejrzałem sobie umowę jednego z towarzystw. Tak na długość tekstu - moje obowiązki zajmowały 10 razy więcej od obowiązków towarzystwa. Dziwię się ludziom, że w ogóle chcą z tym towarzystwem rozmawiać.
Ale w Polsce jest zwyczaj nieczytania umów.

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 07-04-2008 21:08

dreptak pisze:Ale w Polsce jest zwyczaj nieczytania umów.

Właśnie,ja jestem tego przykładem.
Jestem zakopana po uszy w kredytach,do póki pracowałam jakoś szlo.
W zeszłym roku gdy poszłam na wychowawczy a Misiu na IN pozawalałam spłaty,nagromadziło sie zaległości i teraz ponoszę tego konsekwencje.

Czy komornik może zająć zasiłki z urzędu miasta?

Teraz jeszcze ta komunia.....
Niestety zdarza mi sie porostu zapomnieć ze mam zapłacić jakiś rachunek.

Mam nadzieje,ze jakoś z tego wyjdę,mam na to rok.....
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Jacek

Awatar użytkownika

Ojciec Dyrektor

Posty: 660


Rejestracja:
25-11-2005 12:20

Lokalizacja: Górny Śląsk/Rydułtowy

Post 08-04-2008 09:40

Dlaczego często nie czytamy umów - powodów jest kilka : Osoba z drugiej strony ( oczywiście bardzo miła , uśmiechnięta itp. ) podaje nam dokumenty i wskazuje - proszę podpisać tu i tu i tu .... a my co podpisujemy , wierzymy bezkrytycznie tej miłej osóbce , albo podpisujemy gdyż za nami stoi tłum wzdychających ciężko ludzi , lub wzbieramy się na odwagę i mówimy : Ja bym to wolał dokładnie przeczytać - i co wtedy - na ogół znika uśmiech z twarzy tejże jak dotąd uśmiechniętej osoby i podają słowa : "Bardzo proszę , ależ oczywiście" . Za nami tłum wzdycha coraz głośniej , a doradca klienta ( podobno tak się to teraz nazywa ) myśli sobie -" co za upierdliwiec , znowu mniej produktów sprzedam i będę miał mniej kasy na wypłatę." Tak to niestety wygląda .... aha jeszcze jedno , jako że należę do tych upierdliwców , zapomniałem dodać , iż jeszcze warto zabrać ze sobą silnie powiększające szkła oraz trzeba mieć sprawne stawy u rąk , odwracając umowę to w lewo to w prawo .
W życiu nie ma przypadków!
Życie jest jak zły dowcip . Kiedy zaczynasz go rozumieć , smakować wtedy ci go odbierają.
To prawda że młodość marnujesz za młodu , a gdy nauczysz się wreszcie żyć , wtedy jest już po wszystkim.....

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 13-04-2008 14:29

Zasiłków z UM komornik nie może zająć, ale może przyjść do domu i zabrać rzeczy, które nie są niezbędne do egzystencji (wegetacji wg mnie ) np. telewizor, komputer i inne.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

wilkoquak

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
21-12-2008 13:02

Lokalizacja: z kątowni ;)

Post 21-12-2008 23:39

hmm. ja mam tak, ze potrafie wydac 100zl w ciagu kilku godzin i nawet nic sobie nie kupic tylko sam nie wiem na co i nigdy nie szkoda mi kasy na uzywki ;) z drugiej strony od 5 lat jakos ciezko mi wydac zloty z czyms na pisaka do plyt cd albo to samo 100zl na ubrania ;)

aga S

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 288


Rejestracja:
13-04-2009 19:50

Lokalizacja: pomorze

Post 16-06-2009 17:29

odkopałam ciekawy temat ! :)
Zawsze byłam oszczędna, ale nie chytra - raczej rozważnie wydaję pieniądze. Często boli mnie zachowanie niektórych moich znajomych np.
chleb krojony w sklepie na rogu kosztuje 2,30 x 30 dni = 69 zł
chleb krojony w biedronce, lidl-u,kauflandzie kosztuje 1,59 x 30 dni = 47,70 zł
69 - 47,40 = 21,30
21,30 : 1,59 = 13,396 ~ mamy dwa tygodnie chlebek za darmo.
Proste, logiczne i wymaga wstania 5 minut wcześniej, bo do marketu jest trochę dalej ( pieszo oczywiście ) :)
Przykłady można mnożyć, ale po co ?
Jesteśmy dorośli i każdy odpowiada za swoje długi :wink:

Uważajcie na PROMOCJE !
Pracowałam niedawno w pewnej warszawskiej firmie badającej rynek. Fajna sprawa. Nauczyłam się, że trzeba mooocno liczyć i moooocno czytać te gratisy i bonusy :)
syn Jakub 14,5 - zaburzenia zachowania i emocji F 92.9 ,padaczka - wyłączenia, ADHD z cechami ZA

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 16-06-2009 18:17

Tylko ja wolę kupić chleb nie krojony w porządnej piekarni za 4,80, bo jest smaczny, natomiast ten z Biedronki jest nie do zjedzenia i trze4ba go wyrzucać, więc nie ma żadnych oszczędności.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 16-06-2009 18:24

Bo ty masz wyszukane podniebienie, Halinko :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

aga S

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 288


Rejestracja:
13-04-2009 19:50

Lokalizacja: pomorze

Post 16-06-2009 18:25

Wierzę Halinko !
Chleb z mojej Biedronki jest naprawdę smaczny i nie kupowałabym takiego co by się nie nadawał do zjedzenia. W różnych miastach są różni dostawcy pieczywa, a chleb był tylko codziennym przykładem mojej oszczędności :wink:
syn Jakub 14,5 - zaburzenia zachowania i emocji F 92.9 ,padaczka - wyłączenia, ADHD z cechami ZA

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-06-2009 19:08

Aga
Masz racje i nie masz racji :)
Oczywiście, jeżeli masz w dwu miejscach identyczny towar lub o identycznej jakości w różnych cenach, oczywiście należy kupić tańszy.
Ale kupowanie dlatego "bo tańszy" bez zwracania uwagi na jakość jest absurdem.
Swego czasu kilka razy, dla eksperymentu, kupiłem niektóre towary z "metką supermarketu". Były nieco tańsze, to fakt. Ale żywność w 50% wywaliłem do kosza, bo były zepsute, śmierdzące albo trujące.
Nigdy więcej nie powtórzę tego błędu.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 16-06-2009 19:16

Zdarza się, że duży sklep, zwłaszcza w niewielkiej miejscowości, ma normalnego dostawcę pieczywa.
Ja też mam burżujskie podniebienie i omijam towary "supermarketowe". Aczkolwiek mój Luby, u którego w domu bardziej się oszczędza, wie które są bezpieczne.
Ponieważ na co dzień nadal kupuję dla jednej osoby, nie stać mnie na eksperymenty... co więcej, luksus na który mnie stać to właśnie zdrowa żywność. Nie mam samochodu ani dzieci, nie palę, alkoholu wcale nie piję, przepuszczam ekstra kasę głównie na książki i dobrą szyneczkę :)
Ale zachomikowałam trochę na cięższe czasy, takie z dziećmi i samochodem. Motylem nie jestem... :D
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

aga S

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 288


Rejestracja:
13-04-2009 19:50

Lokalizacja: pomorze

Post 16-06-2009 19:34

dreptak napisał :
Oczywiście, jeżeli masz w dwu miejscach identyczny towar lub o identycznej jakości w różnych cenach, oczywiście należy kupić tańszy.
Ale kupowanie dlatego "bo tańszy" bez zwracania uwagi na jakość jest absurdem.
Swego czasu kilka razy, dla eksperymentu, kupiłem niektóre towary z "metką supermarketu".

To prawda, dlatego trzeba myśleć co i gdzie się kupuje oraz czy naprawdę warto. Moja mama mówi : zaoszczędzisz na jedzeniu to wydasz na leki . Święte słowa ! :wink:
Nie na wszystkim da się oszczędzać, ale jak trza to trza. :)
syn Jakub 14,5 - zaburzenia zachowania i emocji F 92.9 ,padaczka - wyłączenia, ADHD z cechami ZA

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 16-06-2009 23:50

aga S pisze: Często boli mnie zachowanie niektórych moich znajomych np.
chleb krojony w sklepie na rogu kosztuje 2,30 x 30 dni = 69 zł
chleb krojony w biedronce, lidl-u,kauflandzie kosztuje 1,59 x 30 dni = 47,70 zł


Zdrowie nie ma ceny.

Kilogram parówek w mięsnym na rogu kosztuje 9 zł,w supermarkiecie 6zł.

Kiedyś rozmawiałem z właścicielem dużych zakładów miesnych.
Dostał zamówienie na parówki z promocji.
Zamówienie na 100 ton parówek z pewnej znanej sieci supermaketów.
Jedynym warunkiem była cena 3,60 za kg.

Spytał mnie z czego bym zrobił takie parówki...więc zacząłem wymieniać:
wymiona?uszy?skórki?

Nie, to za drogie odpowiedział.

No to z czego się to robi? Zadałem pytanie.

Podał mi skład:
Pulpa(mięso kurczaka odzielane mechanicznie).
Tak naprawdę jest to szpik kostny z kurcząt(który bardzo szybko się psuje
więc walą do niego konserwanty łopatami).
Przywożone jest to coś w beczkach w postaci płynnej.
Podobno po otwarciu ludzie mdleli z smrodu.
Do tego dodaje się smak cilęciny wieprzowiny,w zależności od zamowienia, smak wedzenia i barwniki .

No ale nadal ma to postać płynną więc trzeba to czymś zagęścić.
I tu zadał mi następne pytanie:czym?
Odpowiedziałem: skrobią.
Nie nie za droga.
Celulozą spożywczą,której kilogram wiąże 8 kg wody.
Ten środek wygląda jak klej do tapet.

Smacznego!!!
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 17-06-2009 10:09

Krzysionku święte słowa, tak się składa, że mój mąż jest masażem. Więc doskonale wie jak to się robi. Skutecznie nam obrzydził :twisted: zakupy wędlin w supermarketach. Mamy ten luksus, że sam robi wędliny, więc autentycznie wiem co jem.
W ramach żartu, weszłam kiedyś do sklepu z tak zwaną zdrową żywnością. Pytam jak te wędliny są wytwarzane. Pan sprzedawca oczywiście zachwala je, że są naturalne bez chemii. Tylko peklowane są peklosolą (dla niewtajemniczonych jest to sól azotowa). Z tego co wiem nie jest produktem naturalnym, bo nie występuje w przyrodzie, tylko chemicznie jest zwykła sól przerabiana na peklosól.
Także i w tych sklepach ze zdrową żywnością trzeba uważać bo może nie do końca okazać się taka zdrowa.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 17-06-2009 11:03

Najzdrowiej (choć nie zawsze ekonomicznie), jest przygotowywać jedzenie samemu.
U mnie mało jada się typowych wędlin, bo wolę upiec mięso lub pasztet.
Bułki też często piekę sama.
I nieśmiertelne cebularze :) hmmmmm.... :eat:

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 17-06-2009 13:37

Krzysionek pisze:Zdrowie nie ma ceny.


Prawda. Święta prawda.
Ale są też ludzie, którrzy nie mają wyboru. :(

Aaaa... Krzysiu, osobiście nie znam "jadalnych" parówek za 9 zł.

Te "jadalne" zaczynają się gdzieś od 15 zł niestety... :evil:

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 17-06-2009 14:02

Mróweczko kochana a mogłabyś podać przepis na cebularze. Jadłam je w dzieciństwie i smak mają nieziemski.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 17-06-2009 17:36

Dobry przepis na cebularze jest np.tu: http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_pol ... zepis.html

Ale czasem zdarza mi się, że robiąc bułeczki z tego przepisu http://majanaboxing.blox.pl/2008/06/Fan ... eczki.html
z części ciasta robię płaskie placki i rozkładam na nim nadzienie, które mi właśnie przyjdzie do głowy. Smażoną kiełbaskę z cebulą, albo nadzienie pieczarkowe, takie jak do pasztecików, albo... żółty ser :)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 18-06-2009 11:14

Bardzo śmieszne...

Ja na diecie jestem... :evil:

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 19-06-2009 12:46

Justynka pisze:Bardzo śmieszne...

Ja na diecie jestem... :evil:

I dzięki temu masz boską figurę, której Ci po cichu zazdroszczę :D

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 19-06-2009 13:17

Justynka pisze:Bardzo śmieszne...

Ja na diecie jestem... :evil:


Justynko, ja od czasu zamieszczenia mojego zdjęcia na forum ( bardzo się zdziwiłam, że ta gruba baba to ja ) też jestem " na diecie" tzn. odstawiłam słodycze.

Na razie 7 kilogramów do tyłu ( Blaire, dzięki za to zdjęcie )
Wchodzę w spodnie, które mam na tym zdjęciu (pokazywałam Ci je) i w ogóle nabrałam wyglądu zbliżonego do tamtego.
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 19-06-2009 13:32

mrówa pisze:
Justynka pisze:Bardzo śmieszne...

Ja na diecie jestem... :evil:

I dzięki temu masz boską figurę, której Ci po cichu zazdroszczę :D


Taa... Ja mam problem, a Ty sobie jaja robisz :evil:

Malwinka pisze:Wchodzę w spodnie, które mam na zdjęciu (pokazywałam Ci je)


Brawo! Ja wiem, jakie to trudne. Zimą tyję w tempie "ciążowym". Z chudnięciem nie idzie mi już tak szybko :(

Teoretycznie wchodzę we wszystko, co nosiłam poprzedniego lata, natomiast nie opiszę jak w tym wyglądam :lol:
Ostatnio zmieniony 19-06-2009 13:52 przez Justynka, łącznie zmieniany 2 razy

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 19-06-2009 13:39

Justynka pisze:
mrówa pisze:
Justynka pisze:Bardzo śmieszne...

Ja na diecie jestem... :evil:

I dzięki temu masz boską figurę, której Ci po cichu zazdroszczę :D


Taa... Ja mam problem, a Ty sobie jaja robisz :evil:

Taa, jaja sobie robię :evil:
A jaki masz problem?
Bo chyba posiadanie silnej woli to żaden problem :?

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 19-06-2009 19:07

Mrówciu!

Jak przyjedziesz do Złotego Potoku to coś Ci zrobię... Jeszcze nie wiem co, ale coś wymyślę... :D

"Boska figura"... :lol:
Ale co Ty wiesz o nadwadze. Szczęściara. :evil:


Złapałam net bezprzewodowy - pewnie na chwilkę, to się dorwałam i czytam...

janet

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 81


Rejestracja:
16-05-2008 22:23

Post 20-06-2009 17:43

"Kilogram parówek w mięsnym na rogu kosztuje 9 zł,w supermarkiecie 6zł., itd...."

Ja jestem straszna "żyła" jeśli chodzi o wydawanie kasy na jedzenie, ale tanich parówek już nie kupię. Dzięki za sugestywne wyjaśnienie.

:thank_you:
Co jest najśmieszniejsze w ludziach:
Zawsze myślą na odwrót: spieszy im sie do dorosłości, a potem wzdychają za utraconym dzieciństwem. Tracą zdrowie, by zdobyć pieniądze, potem tracą pieniądze, by odzyskać zdrowie. Z troską myślą o przyszłości, zapominając o chwili obecnej i w ten sposób nie przeżywają ani teraźniejszości ani przyszłości. Żyją jakby nigdy nie mieli umrzeć, a umierają, jakby nigdy nie żyli.

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.