Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Samobojstwo

Moderator: Moderatorzy

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 04-03-2006 02:18

Samobojstwo

Mieliscie jakies doswiadczenie w tej materii? Zabil sie wam ktos bliski? Daleki, ale wciaz bliski? Ja stracilem przedwczoraj przyjaciela, z ktorym bylem bardzo blisko zwiazany. Taka przyjazn na cale zycie. Zabil sie biorac 37 tabletek promazyny i 20 tabletek kalipozu (ktore dostal ode mnie, ale w innym celu). Jak sobie z tym poradziliscie? Mamy zabojczo wysoka tolerancje na to i faktycznie na zewnatrz nic nie widac, ale w srodku gotuje sie okropnie. Przeprowadzilem z nim tej ostatniej nocy rozmowe na gadu-gadu. Zostala ona zbagatelizowana poniewaz robil plany na 21-urodziny, nowe studia, a takie rozmowy o smierci mielismy z przerazajaca czestotliwoscia. Gdybym wiedzial, ze ta bedzie ostatnia - poprowadzilbym ja inaczej i wezwal pogotowie. Umarl dopiero ok 7 rano. W poniedzialek sekcja - rodzice odkryja potworna prawde. Oto fragmenty:

x (2-03-2006 0:40)
dzieki
x (2-03-2006 0:40)
mam nadzieje że to koniec
x (2-03-2006 0:40)
w sumie juz pol widze
x (2-03-2006 0:40)
i dlatefo
Ja (2-03-2006 0:40)
a widzisz mnie?
x (2-03-2006 0:40)
zjadlem 20- kalipozów te co mi dales

x (2-03-2006 0:40)
juz nie chce zyc
x (2-03-2006 0:40)
nic nie chce
Ja (2-03-2006 0:40)
no to lipa
Ja (2-03-2006 0:40)
szkoda mi tylko twoich starych troche
Ja (2-03-2006 0:41)
bo oni nie kumaja takiej czaczy
x (2-03-2006 0:41)
krzysiu wogole myśle ze jesteś spoko

x (2-03-2006 0:42)
serce mnie boli i połowie wiedze to co jest na monitorze
x (2-03-2006 0:42)
sie zastanawiam czy to cosz "znaczy"
x (2-03-2006 0:42)
dam Ci na koniec (mam nadzieje) utwór fajnyt

x (2-03-2006 0:43)
pierwszy i am nadzieje ostatni raz plakalem
x (2-03-2006 0:43)
przez ok,. 2h
Ja (2-03-2006 0:43)
dobrze pobeczyc bo to oczyszcza
x (2-03-2006 0:43)
przy obcyc ludziach
x (2-03-2006 0:43)
huj z tytm

x (2-03-2006 0:44)
zobacze umre to chce tego
x (2-03-2006 0:44)
nie
x (2-03-2006 0:44)
to zmienie życie
x (2-03-2006 0:44)
chyba
x (2-03-2006 0:44)
zobacze jak sie bede czuł
x (2-03-2006 0:44)
odbierz muzyke

x (2-03-2006 0:45)
obiecasz ze posłuchasz z Mackiem
x (2-03-2006 0:45)
i pomyslicie o mnie?
Ja (2-03-2006 0:45)
zjebal sie moj kontakt z Mackiem
x (2-03-2006 0:45)
naprawde bardzo prosze

x (2-03-2006 0:45)
mam nadzieje ze bedziesz na moim pogrzebie jak to starczy ?
x (2-03-2006 0:45)
siosstrze dopisze
x (2-03-2006 0:45)
spoko
x (2-03-2006 0:46)
zebys mial kontakt i nocleg
x (2-03-2006 0:46)
z mackiem

x (2-03-2006 0:47)
posluchaj utworu
x (2-03-2006 0:48)
jak cos pogadamy za pare dni
x (2-03-2006 0:48)
mam smierc albo szpital
x (2-03-2006 0:48)
dzisiaj Asia przegiela
x (2-03-2006 0:48)
i zjadlem tabletki wreszcie
x (2-03-2006 0:48)
nie uda sie to trudno
x (2-03-2006 0:48)
gówno huj
x (2-03-2006 0:48)
koniec
x (2-03-2006 0:48)
moja sprawa

Ja (2-03-2006 0:51)
fajna ta muza nawet
Ja (2-03-2006 0:51)
lubie takie klimaty wschodnie
x (2-03-2006 0:56)
nie wkrecam
x (2-03-2006 0:56)
przysiegam ze myśle o koncu
x (2-03-2006 0:56)
zjadlem 28 promazyn i 10 kalipozów
x (2-03-2006 0:56)
nie no to "niby" nic... po 2 promazynach mnie nie bylo
x (2-03-2006 0:56)
do tego ok. litr wódki

x (2-03-2006 0:57)
z tego co czytelem
x (2-03-2006 0:57)
max dawki to 600mg podzielone
x (2-03-2006 0:57)
a ja 1500mg na raz
x (2-03-2006 0:57)
mam nadzieje ze umre
x (2-03-2006 0:57)
do tego potasu tak duzo
Ja (2-03-2006 0:57)
w takim stanie to gadka nie ma sensu w ogole
x (2-03-2006 0:58)
i alkoholu baaaaardzo ~4promile wczoraj mialem
x (2-03-2006 0:58)
jak mierzylem u kumpla

Ostatnia wiadomosc otrzymalem o 1.06. Rano odkryto jego zwloki w lozku. Przyczyna zgonu to zawal serca. Mial 20 lat.

Niech Michal spoczywa w pokoju, a grabarz wykopie jego grob na tyle plytki zeby mogl jeszcze poczuc deszcz.

[']
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 04-03-2006 07:08

Przykro mi, że tak się stało, ale masz zimną krew, ja nie wytrzymała bym i wezwała pogotowie. Jak miałam 20 lat no może 22 samobójstwo popełmniła moja koleżanka, nie byłam z nią związana tak blisko, ale wstrząsnęła mną jej śmierć, wcześniej spotkałam się z próbą samobójczą jeszcze innej koleżanki, ale tamta mieszkała w akademiku i ona przeżyła, mieszkająca z rodzicami nie.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

avoid

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 172


Rejestracja:
26-02-2006 23:23

Lokalizacja: Poznań

Post 04-03-2006 11:56

:cry:

Tak mi sie wydaje, ze nie mamy wplywu na dzialanie 2 osoby...
przynajmniej nie do konca.
Kto bedzie sie chcial zabic zrobi to na pewno.
Wspolczuje Tobie bo wiem, ze odejscie boli.
Tez niedawno kogos stracilam ale zabila choroba i zycie na pelnych obrotach.
Jedyne co pamietam to qreskie wyrzuty sumienia, ze mozna bylo cos zrobic.
Nie mozna bylo, nie w tym przypadku.
Zyc czy umrzec to naprawde indywidualny wybor
Ale zal zostaje u tych co pozostali.
Pozdrawiam i..... wspolczuje

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 04-03-2006 13:44

Rok temu mój kumpel położył głowę na torach.Podobno widok był makabryczny.Przez rok nie mogłam sobie z tym poradzić.Odpuściło gdy spotkaliśmy się przy jego grobie w rocznicę śmierci.Mieliśmy czeski absynt ze sobą bo on zawsze robił absynt.Powspominaliśmy.Potem chyba wszystkim ulżyło.
A swoją drogą kilka razy wybierałam się tam gdzie on ale strach skutecznie mnie powstrzymuje.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 04-03-2006 13:56

:shock: Gorąco mi się zrobiło.
Myślałam, że zapomnę...
Kilka lat temu kumpel popełnił samobójstwo. Żył na pełnych obrotach, bardzo towarzyski gość. Do głowy by mi nie przyszło, że może myśleć o czymś takim... A jednak.
Też była zima...
Pierwsze wrażenie - to wściekłość na niego, że nie miał odwagi żyć. Też miał dwadzieścia kilka lat. A potem już tylko żal i takie dziwne uczucie, i ślad na śniegu po jego samochodzie...
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 05-03-2006 00:02

:cry:
Dla mnie samobójstow to znak, ze ktoś juz po prostu nie miał siły żyć i zawsze mi żal, że do tego dochodzi. Czasem się udaje wyratowć kogoś z tak głębokiej rozpaczy. Bardzo mi przykro, Pozdrawiam.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 05-03-2006 04:00

Niejako to wysnilem. Mialem przed jego smiercia takie powtarzajace sie, meczace sny o wypadajacych zebach. Do tego stopnia, ze zaczalem sie tym interesowac, rozmawialem ze znajomymi itd. W kilku sennikach wyczytalem, ze moze to oznaczac utrate bliskiej osoby. Chociaz taki sen wtedy mozna by traktowac jako ostrzezenie i niejako pchniecie i prowokacje w celu zmiany przyszlosci. Poniewaz sumienie mnie gryzie po tym co sie stalo i ze nie wezwalem karetki wole traktowac ten sen w kategoriach przygotowania na nowy etap zycia. Dokladnie tak samo kiedy tracimy zeby, gdy przechodzimy z fazy dziecinstwa w nieokreslona i trudna dla nas wielu "doroslosc". Tak mi latwiej. Jesli ktos odchodzi to widocznie zrobil juz to co mial na tym swiecie do zrobienia. Tak jeszcze latwiej.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 05-03-2006 11:03

Sny są ważne i są zwiastunami. Być może nieświadomie czułeś, że z kumplem jest źle. Czasem nieświadomie, niewerbalnie i pozozmysłowo reagujemy na sygnały odbierane od kogoś, kto je wysyła. To jest zjawisko obserowowane w psychologiii i w psychiatrii, nie wszystko musi być powiedziane wprost, żeby zaistniało. Swiadomie człowiek do siebie takich trudnych rzeczy nie dopuszcza, wypiera, usuwa w niebyt, to są mechanizmy obronne, którymi się broni psychika przed zniszczeniem.
Nie mogłes mieć wpływu na życie kolegi - sam był jego panem. To on zażył tabletki i to on podjął decyzję, niestety byłes tego świadkiem.
To, co Cię spotkało jest straszliwie trudne, może sam będziesz potrzebował o tym z kims porozmawiać? Pozdrawiam.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

quek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 75


Rejestracja:
03-11-2005 20:43

Lokalizacja: Nibylandii

Post 05-03-2006 13:51

?

Hmmm wiele jest opinii na temat tego co czuje, czego potrzebuje człowiek chcący odejść z tego ''padołku''.
Brak siły, szukanie pomocy, brak zgody na rzeczywistość w której przebywa, utrata miłości, znudzenie, czy chęć zwrócenia na siebie uwagi. Jest jeszcze podobno teoria, że ludzie kierują się syndromem TANTOSA=pędu do śmierci i samounicestwienia[EROSA=chęć życia].
Jak dla mnie to duszenie się w zaciasnym kombinezonie życia, którego rozpięcie pozwala na prawdziwe poczucie wolności - ale to tylko moje zdanie.
''Wyrzuty sumienia, że nic nie mogłeś/aś zrobić'' hmm -> może postarajcie się żyć tak aby ludzikom, którzy postanowili odejść nie było za was wstyd, gdzieś tam gdzie są lub ... .

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 05-03-2006 20:16

Nie potrafię nic poradzić, współczuję.
Kiedyś jedna z moich przyjaciółek próbowała samobójstwa, kiedy byłam na wakacjach z rodziną.
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 06-03-2006 11:04

Gość

Post 06-03-2006 11:27

Trzymaj się

swietelko

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-12-2005 03:08

Lokalizacja: Stolnica

Post 07-03-2006 23:19

Za 4 godziny mam pociag do Wroclawia na pogrzeb. 14h w pociagu sam-na-sam po takiej traumie to dla ADHDowca niezla lekcje. Zobaczymy jaki wroce. Pzdr.
Swietelko na scenie, swiatelko w tunelu. Swiatelko tez za horyzontem.

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-03-2006 15:49

Będzie dobrze..... :wink: :wink: :wink: :wink:
Pozdrawiam Monika

edyta

Posty: 2


Rejestracja:
06-03-2006 13:28

Post 09-03-2006 21:40

Słuchaj to co tutaj umiesciłes chodzi mi o tą rozmowe jest bardzo przykre strasznie chwyta za serce złem jest robienie teraz komukolwiek wyrzutów ale powiedz mi czemu jesli on przyznał ci sie do takiej ilosci ty nie wezwałes karetki co cie powstrzymało jesli nie chcesz o tym gadac to po prostu nie odpisuj.Uważam ze miales wielką odwagę zamiescic ta rozmowe na forum.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 10-03-2006 09:30

Moim zdaniem nie powinno się odratowywać samobójców.Ale to jest tylko maja opinia.Jeżeli ktoś już zdecydował się na taki krok to nic go nie powstrzyma.Wiesz ja po tym poście pomyślałam sobie,ze to nawet miły sposób.Gadasz z kimś na gg i odsuwasz myśli,strach i inne obawy a środki działają.Ja postarałam się wczuć w roę tego kolesia.Sama latem byłam zdecydowana prawie pojechać na tory ale wsiadłam nie w ten autobus i pojechałam w przeciwnym kierunku.Dla mnie to był znak,że jeszcze nie czas na mnie.No i wszystko się prawie ułożyło.To znaczy jeżeli chodzi o powód,który wtedy miałam.Jeszcze wtedy nie wiedziałam,że mam ADHD.
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-03-2006 10:18

No cóż. Ja nie jestem odporny na takie sprawy. Jak Kicia swego czasu zaczęła pisać o tym, że chce skończyć ze sobą, postawiłem na nogi policję w Warszawie. Mieliśmy tylko numer IP.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 10-03-2006 10:35

Dokładnie obydwoje zareagowaliśmy żeby ratowac kicię, a tak wogóle to jestem ciekawa co u niej słychać.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-03-2006 11:19

kamień w wodę. Policja nie chciała dać do niej kontaktu.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 10-03-2006 12:09

Dawno to było?Gdybym ja zamierzała coś takiego zrobić to nikomu nie wspominałabym na gg.Być może tak naprawdę oni nie chcieli umrzeć?
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-03-2006 12:17

Dla mnie było to nieważne, czy ma zamiar czy nie. Miała załamanie.
Jakbym odpuścił, a potem by coś się jej stało, to bym nie umiał z tym żyć.

edyta

Posty: 2


Rejestracja:
06-03-2006 13:28

Post 10-03-2006 14:31

ayla pisze:Moim zdaniem nie powinno się odratowywać samobójców.Ale to jest tylko maja opinia.Jeżeli ktoś już zdecydował się na taki krok to nic go nie powstrzyma.Wiesz ja po tym poście pomyślałam sobie,ze to nawet miły sposób.Gadasz z kimś na gg i odsuwasz myśli,strach i inne obawy a środki działają.Ja postarałam się wczuć w roę tego kolesia.Sama latem byłam zdecydowana prawie pojechać na tory ale wsiadłam nie w ten autobus i pojechałam w przeciwnym kierunku.Dla mnie to był znak,że jeszcze nie czas na mnie.No i wszystko się prawie ułożyło.To znaczy jeżeli chodzi o powód,który wtedy miałam.Jeszcze wtedy nie wiedziałam,że mam ADHD.
Wiesz co naprawde nie rozumiem twoich słów jak mozna nie ratowac ludzi którzy chcą sie abic wyobraz sobie ze ktos z twojej rodziny mówi ci cos takiego a ty co nnie reagujesz?
Zycie jest bardzo cenne choc bardzo paskutdne równierz ale gdyby on wezwał wtedy karetke kto wie moze chłopak by żył?

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 10-03-2006 14:49

Oglądałam kiedyś rozmowy w tłoku z samobójcami odratowanymi.Każdy z nich miał wiele prób.Wielu już później nie odratowano.Czytałam kiedyś wywiad z maszynistą,który zabił 21 osób a tylko raz mu się udało zatrzymać pociąg przed samobójcą.Wtedy tamten wściekły powiedział,że idzie się powiesić.
Nie wiem ale jak ktoś na prawdę chce się zabić to to zrobi i tak i nikomu o tym nie powie.Chłopak z sąsiedztwa od kilku dni mówił,że chce się zabić.Był pilnowany przez cały czas.I wystarczyła chwila gdy nikogo nie było więc się powiesił.Nie odratowano go. :cry:
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 10-03-2006 19:34

Wiecie co? To chyba nie miejsce na rozstrząsanie takich kwestii. Skupmy się na czymś bardziej pozytywnym. W dupę dostajemy na co dzień w realu, tu nie róbmy sobie tego.

ayla

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 406


Rejestracja:
29-11-2005 16:15

Lokalizacja: Poznań

Post 11-03-2006 09:54

Wiecie tak sobie myślę,że sama się pakuję w kłopoty.To fakt ale sama też z nich wychodzę przy niewielkiim wysiłku z mojej strony.One jakoś dziwnie same się rozwiązują.Wogóle w życiu wszystko mi łatwo zawsze przychodziło.Szłam przez życie jak burza.Robiłam przy tym zawsze dużo zamieszania.O nic nie musiałam walczyć.A te przeszkody na drodze sprawiały,ze czasami miałam sie zatrzymać,zastanowić i pomyśleć. :lol:
http://www.bociany.ec.pl/

Religia jest czymś głęboko infantylnym, porównywalnym z dziecięcą neurozą –Zygmunt Freud.

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 31-03-2006 12:50

samobojca to osoba ktora stracila sens zycia post ayli wywolal we mnie zlosc i rozgoryczenie nia ma sensu ratowac samobojcy a jest sens leczenia ludzi chorych samobojca to chory czlowiek ktory potrzebuje kogos bardzo bliskiego kto pomoze mu odnalezsc szczescie i cel w zyciu pokazal ze zycie ma piekne" kolory" ZYCIE MAMY JEDNO I ZAWSZE WARTO O NIE WALCZYC
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Wróć do Jestem oryginalny... i co dalej



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.